Dodaj do ulubionych

Dziwne zjawisko

25.03.07, 00:23
Przynajmniej dziwne dla kogos kto sie wczoraj urodzil ;-)

Ide do dermatologa i dostaje (tak to sie mowi: "dostaje") lekarstwo za
120 zl bez recepty. Pozniej na wlasna ręke dowiedzialem sie ze istnieja
zamienniki za 24 zł, zupelnie takie same tylko inna marka.

Taka sytuacja miala miesjce kilka lat temu. Jak to mozliwe ze ona mi "dała"
wielokrotnie droższe lekarstwo niz powinna? Czy to jest ewidentny szwindel
czy da sie to tez czyms innym usprawiedliwic?
Obserwuj wątek
    • lohengrin4 Re: Dziwne zjawisko 25.03.07, 07:21
      > Ide do dermatologa i dostaje (tak to sie mowi: "dostaje"

      No tak się mówi. Ale przecież wiadomo, że "dostaje" nie ma tu znaczenia
      dostawania leku za darmo.

      > Pozniej na wlasna ręke dowiedzialem sie ze istnieja
      > zamienniki za 24 zł, zupelnie takie same tylko inna marka

      Podałeś cechy zamiennika. Ale stwierdzenie "zupełnie takie same"jest
      nieuprawnione. Gdyby zamiennik był zupełnie taki sam, nie byłby zamiennikiem.
      W zamienniku istotą jest to, że "powinien" działać tak samo (czy to lek, czy
      część zamienna do auta, czy cokolwiek). I jest z taką myślą skonstruowany.
      Czy tak jest w istocie, przekonujemy się po czasie, a i to nie do końca.

      > Jak to mozliwe ze ona mi "dała"
      > wielokrotnie droższe lekarstwo niz powinna?

      Z twojego postu nie wynika co ona "powinna". Więc po co tak piszesz?

      > Czy to jest ewidentny szwindel
      > czy da sie to tez czyms innym usprawiedliwic?

      Twoje przypuszczenie szwindla wynika z tego, że nie wiesz co to jest zamiennik.
      Powtórzę: to produkt który w założeniu ma być taki jak oryginał, ale nie jest
      oryginałem, przez co jest tańszy, ale nie wiadomo tak naprawdę czy działa tak
      jak oryginał (producent oczywiście zapewnia że tak, ale nasza naiwność nie
      sięga aż tak głęboko, by wierzyć w to bezwarunkowo, co nie znaczy, że
      zamienniki są fuj. Jako ubogi lekarz sam korzystam z zamienników jako części do
      auta).
      Więc ze szwindlem nie ma to nic wspólnego.
      Nie wiadomo czym usprawiedliwić działanie lekarki. Pytasz nas o coś, o czym w
      ogóle nie masz zamiaru nam opowiedzieć, przedstawiasz swoje interpretacje
      ("szwindel") i chcesz by się do tego ustosunkować. Jak? W oparciu o co?

      • nocny_piter Re: Dziwne zjawisko 25.03.07, 12:47
        To "dziwne zjawisko" wydaje się być bardzo powszechne. Idź do sklepu i kup sobie
        oryginalne dżinsy np. Fishbone albo adidasy Nike a potem poszukaj na jakimś
        bazarze tańszych chińskich zamienników. Pewnie znajdziesz jakieś spodnie czy
        buty za 20 zł o podobnym wyglądzie, ale czy w związku z tym powiesz, że w
        sklepie z markowymi rzeczami Cię oszukano?
        • alergenzb Re: Dziwne zjawisko 25.03.07, 16:00
          nocny_piter napisał:

          > To "dziwne zjawisko" wydaje się być bardzo powszechne. Idź do sklepu i kup
          sobi
          > e
          > oryginalne dżinsy np. Fishbone albo adidasy Nike a potem poszukaj na jakimś
          > bazarze tańszych chińskich zamienników. Pewnie znajdziesz jakieś spodnie czy
          > buty za 20 zł o podobnym wyglądzie, ale czy w związku z tym powiesz, że w
          > sklepie z markowymi rzeczami Cię oszukano?

          Nie porównuj odzieży do leków, którymi lekarz napewno nie powinien handlować.
          Może powinien otworzyć firmę, jako handel obwozny:-) i zarabiać, łącznie z
          opłacaniem podatku od zysku:-)
          • franc_tireur Re: Dziwne zjawisko 25.03.07, 16:13
            Alergen, przecież tu nie chodzi o żaden przypadek handlu lekami. O czym Ty piszesz?
            Przynajmniej ja zrozumiałam, że lekarka po prostu zaleciła kupno drogiego leku.
            Jeśli się mylę, niech autor wątku sprostuje, bo to "dała" jest rzeczywiście
            wieloznaczne.

            Jeśli sprzedała mu lek - bezwzględnie złamała prawo (dlatego, że sprzedała lek,
            nie ze względu na jego cenę, chyba że lek był sprzedany w związku z udzielaniem
            pomocy w nagłym wypadku).
            Jeśli zaleciła kupno drogiego preparatu - do tego, co napisali Lohengrin i Nocny
            dodam, że po pierwsze lekarz nie ma obowiązku przepisywania tanich leków, po
            drugie, o ile nie zaznaczy na recepcie "nie zamieniać" (a tu, jak rozumiem, nie
            było recepty), pacjent może sobie wykupić dowolny tani odpowiednik w aptece (o
            czym była mowa na tym forum wielokrotnie).
            • lohengrin4 Re: Dziwne zjawisko 25.03.07, 17:47
              > Alergen, przecież tu nie chodzi o żaden przypadek handlu lekami. O czym Ty
              > piszesz?

              Daj spokój, wiemy że Alergenzb wyciąga na ogół jakieś nie dotyczące tematu
              ogólne wnioski na podstawie dowolnie wybranych przez siebie fragmentów
              wypowiedzi, zdobiąc je bez końca smile'ami na końcu zdań.

              • p.atryk To ciekawe spostrzezenie 25.03.07, 17:48
                lohengrin4 napisał:


                > Daj spokój, wiemy że Alergenzb wyciąga na ogół jakieś nie dotyczące tematu
                > ogólne wnioski na podstawie dowolnie wybranych przez siebie fragmentów
                > wypowiedzi, zdobiąc je bez końca smile'ami na końcu zdań.
                >

                Nie wiedziec czemu mam zblizone zdanie. Tylko tych emotikonow nie zauwazylem.
                • lohengrin4 Re: To ciekawe spostrzezenie 25.03.07, 17:49
                  > Tylko tych emotikonow nie zauwazylem.

                  Ostatnio się ograniczyła. Kiedyś były w co drugim zdaniu.
                  • alergenzb Re: To ciekawe spostrzezenie 25.03.07, 20:14
                    lohengrin4 napisał:

                    > Ostatnio się ograniczyła. Kiedyś były w co drugim zdaniu

                    Czy wreszcie jesteś szczęsliwy i zadowolony???:-))
                    • lohengrin4 Re: To ciekawe spostrzezenie 25.03.07, 20:33
                      > Czy wreszcie jesteś szczęsliwy i zadowolony???:-))

                      NIE! ;-))))
                      • alergenzb Re: To ciekawe spostrzezenie 25.03.07, 20:39
                        lohengrin4 napisał:

                        > > Czy wreszcie jesteś szczęsliwy i zadowolony???:-))
                        >
                        > NIE! ;-))))

                        Tak myslałam:-)))
                        I nigdy chyba nie będziesz:-))
                • alergenzb Re: To ciekawe spostrzezenie 25.03.07, 20:13
                  p.atryk napisał:

                  > lohengrin4 napisał:
                  >
                  >
                  > > Daj spokój, wiemy że Alergenzb wyciąga na ogół jakieś nie dotyczące temat
                  > u
                  > > ogólne wnioski na podstawie dowolnie wybranych przez siebie fragmentów
                  > > wypowiedzi, zdobiąc je bez końca smile'ami na końcu zdań.
                  > >
                  >
                  > Nie wiedziec czemu mam zblizone zdanie. Tylko tych emotikonow nie zauwazylem.

                  A czy wogóle lubicie ludzi, którzy mają odmienne zdanie.
                  Każdego o odmiemmym zdaniu, podsumowujecie:-)
                  A handel lekami jest, ponieważ korzystałam z dwa lata temu z usług pani
                  alergolog, która systematycznie przepisywała lek, który należało odebrać w
                  rejestracji i bardzo, bardzo duzo zapłacić w granicach 350 zł za 2 leki. Kiedy
                  w aptece mogłam kupić o tym samym dzialaniu, ale płaciłam około 20 zł za jeden,
                  a drugi w granicach 7 zł.
                  Handel lekami to małe piwo, lekarka na oddziale, przychodziła do pacjenta ,
                  dając ulotkę, plus kupon rabatowy na zakup nebulizatora i po wpłaceniu jej
                  pieniążków, załatwiała nebulizator. W mojej obecności sprzedawała, jak małżonek
                  leżał w szpitalu na zapalenia płuc.
                  Rozumiem braki finansowe lekarzy, ale żeby lekarz w godzinach pracy
                  w ramach dyżuru, prowadził akwizycję i sprzedaż handlową, to dla mnie nie po
                  pomyslenia. Choć wiadomo, że tutaj wszystko jest mozliwe.
                  Czy tak bardzo boli prawda o personelu medycznym, z którą miałam mozliwość się
                  zetknąć?
              • alergenzb Re: Dziwne zjawisko 25.03.07, 20:04
                lohengrin4 napisał:

                > > Alergen, przecież tu nie chodzi o żaden przypadek handlu lekami. O czym T
                > y
                > > piszesz?
                >
                > Daj spokój, wiemy że Alergenzb wyciąga na ogół jakieś nie dotyczące tematu
                > ogólne wnioski na podstawie dowolnie wybranych przez siebie fragmentów
                > wypowiedzi, zdobiąc je bez końca smile'ami na końcu zdań.

                lohengrin4 czyli aronku, ty mnie bardzo lubisz, skoro czekasz na moje
                wypowiedzi, i od razu atakujesz jak pieszczoszek aronek:-))))
                Nadal twierdzę, że smutno było by na forum bez ciebie i pieszczoszka aronka:-))
                • lohengrin4 Re: Dziwne zjawisko 25.03.07, 20:33
                  znowu nasiliło ci się stosowanie emotikonów.
                  ciekawe od czego zależy zmienność faz.

                  • alergenzb Re: Dziwne zjawisko 25.03.07, 20:39
                    lohengrin4 napisał:

                    > znowu nasiliło ci się stosowanie emotikonów.
                    > ciekawe od czego zależy zmienność faz.
                    >

                    Nie, od ciebie lohengrin4:-))
          • p.atryk Dlaczego nie ? 25.03.07, 17:45
            alergenzb napisała:

            > Nie porównuj odzieży do leków, którymi lekarz napewno nie powinien handlować.
            > Może powinien otworzyć firmę, jako handel obwozny:-) i zarabiać, łącznie z
            > opłacaniem podatku od zysku:-)

            Are.1 napisal "lekarstwo za 120 zl BEZ RECEPTY". Obrot lekami OTC w NZOZ jest
            dozwolony (bo nie zabroniony przeciez) ,a juz szczegolnie nie bylo z tym
            problemow "pare lat temu"(jak pisze are.1).

            Roznica produkt orginalny-produkt generyczny (ew. podrobiony) jest oczywista.
            Dotyczy praktycznie wszystkiego:lekow,spodni,samochodow,zywnosci...itd. Rowniez
            uslug roznego rodzaju.
            Wobec tego twierdzenie ze sa to rzeczy nieporownywalne (by alergenzeb)
            wymagaloby jakiegos sensownego uzasadnienia.


            • alergenzb Re: Dlaczego nie ? 25.03.07, 20:17
              p.atryk napisał:
              > Wobec tego twierdzenie ze sa to rzeczy nieporownywalne (by alergenzeb)
              > wymagaloby jakiegos sensownego uzasadnienia.

              Ja nie muszę nic uzasadniać. Sami wiecie jak jest, handlujecie, poniżacie się
              dla osiągnięcia zysku, nie macie sami dla siebie szacunku, a co dopiero wymagać
              od pacjentów aby was szanowali, skoro sami o to nie dbacie.
              Oczywiście, nie dotyczy to wszystkich, ale większości lekarzy w Polsce.
              Za pieniądze nie uogólniając, potraficie........
              • p.atryk A z kim ty rozmawiasz,alergenzb? 25.03.07, 20:36

                W tym fragmencie (jak domyslam sie) polemizujesz z jakas grupa osob,ktora w tym
                watku sie nie wypowiadala. Czy tobie sie to czesto zdaza? Moze slyszysz glosy?

                alergenzb napisała:

                >Sami wiecie jak jest, handlujecie, poniżacie się
                > dla osiągnięcia zysku, nie macie sami dla siebie szacunku, a co dopiero
                wymagać od pacjentów aby was szanowali, skoro sami o to nie dbacie.
                > Za pieniądze nie uogólniając, potraficie........


                > p.atryk napisał:
                > > Wobec tego twierdzenie ze sa to rzeczy nieporownywalne (by alergenzeb)
                > > wymagaloby jakiegos sensownego uzasadnienia.


                > Ja nie muszę nic uzasadniać.


                Pewnie.Tylko precyzyjniej byloby napisac samokrytycznie,ze tej jakosci teorii
                zwyczajnie nie da sie uzasadnic.


                • alergenzb Re: A z kim ty rozmawiasz,alergenzb? 25.03.07, 20:48
                  p.atryk napisał:
                  > Pewnie.Tylko precyzyjniej byloby napisac samokrytycznie,ze tej jakosci teorii
                  > zwyczajnie nie da sie uzasadnic.

                  Zgadza się, zawiści, nienawiści do pacjentów, panującego systemu. wlasnego
                  kraju, nienawiści do kolegow po fachu itd,itd. tego nie da się uzasadnić.
                  Może i masz rację, ale podaję fakty, z którymi mam doczynienia na co dzień.
                  Przykry jest obraz polskich lekarzy ( unikaty to lekarze z powolania, lubiący
                  swój zawód, których się szuka), natomiast prawie idealny jest obraz polskich
                  pilegniarek.
                  To co niektórzy prezentują tu na forum, to obraz rozpaczy, zawiści i nie
                  poradności życiowej, czyli czyste nieudacznictwo.
                  • p.atryk Re: A z kim ty rozmawiasz,alergenzb? 25.03.07, 21:01
                    Jesli masz tak glebokie przemyslenia,to zaprezentuj je w oddzielnym watku.

                    Mnie zastanawia z kolei,jaki mechanizm kompensacyjny dziala u ciebie. Bo
                    produkowanie dziesiatkow (malo sensownych zreszta) watkow dziennie (!)
                    na "forum nieudacznikow" (a propos)- jest bezspornie psychologicznym
                    mechanizmem kompensacyjnym.
                    • vacia Re: A z kim ty rozmawiasz,alergenzb? 25.03.07, 21:22
                      p.atryk napisał:

                      > Mnie zastanawia z kolei,jaki mechanizm kompensacyjny dziala u ciebie. Bo
                      > produkowanie dziesiatkow (malo sensownych zreszta) watkow dziennie (!)
                      > na "forum nieudacznikow" (a propos)- jest bezspornie psychologicznym
                      > mechanizmem kompensacyjnym.

                      Patryku, Alergen tylko wyraża co czuje i co myśli ( to zawsze kompensuje
                      psychologicznie) .Nie każdy pacjent jest tak asertywny jak Alergen a ona
                      potrafi przy tym też być bardzo miłą dyskutantką.
                      • p.atryk Vaciu,bardzo Ci dziekuje :) 25.03.07, 22:28
                        vacia napisała:


                        > Patryku, Alergen tylko wyraża co czuje i co myśli ( to zawsze kompensuje
                        > psychologicznie) .Nie każdy pacjent jest tak asertywny jak Alergen a ona
                        > potrafi przy tym też być bardzo miłą dyskutantką.

                        Nie wiedzialem,ze masz angielskie poczucie humoru.
                      • lohengrin4 Re: A z kim ty rozmawiasz,alergenzb? 25.03.07, 23:40
                        > Patryku, Alergen tylko wyraża co czuje i co myśli

                        Ale czemu w tak pokrętny sposób?

                        > Nie każdy pacjent jest tak asertywny jak Alergen

                        ta pozorna asertywność Alerenzb to jest jej umiejętność sprowadzenia
                        wszystkiego do nic nie znaczących ogólników, z których z kolei wyprowadza ona
                        oskrżenia, z którymi nawet nie bardzo jest jak polemizować, bo są wzięte z
                        powietrza i nie nawiązują do tematu dyskusji.
                        • alergenzb Re: A z kim ty rozmawiasz,alergenzb? 25.03.07, 23:48
                          lohengrin4 napisał:
                          z kolei wyprowadza ona
                          > oskrżenia, z którymi nawet nie bardzo jest jak polemizować, bo są wzięte z
                          > powietrza

                          Nie mój drogi są z życia wzięte i dlatego tak trudno tobie z nimi polemizować:-)
                          Prawda zawsze bywa trudna dla niektorych, zgadza sie???
                    • alergenzb Re: A z kim ty rozmawiasz,alergenzb? 25.03.07, 21:38
                      p.atryk napisał:

                      > Jesli masz tak glebokie przemyslenia,to zaprezentuj je w oddzielnym watku.
                      >
                      > Mnie zastanawia z kolei,jaki mechanizm kompensacyjny dziala u ciebie. Bo
                      > produkowanie dziesiatkow (malo sensownych zreszta) watkow dziennie (!)
                      > na "forum nieudacznikow"

                      Nie "forum nieudacznikow", a niektórych lekarzy nieudacznikow wypowiadających
                      się na forum.
                      Tylko nieudacznicy pracują za grosze, w ciężkich warunkach, narzekają,
                      zazdroszczą innym, lącznie po nienawidzenie pacjentów, itd.
                      Nieudacznik potrafi tylko narzekać na wszystko, co go otacza w jego kraju,
                      łącznie wykonywana praca. Niestety wypowiedzi co niektórych na tym forum, to
                      potwierdzają. Zacznijcie się szanować sami, a uszanują was inni.

                      (a propos)- jest bezspornie psychologicznym
                      > mechanizmem kompensacyjnym.

                      A może jesteś lekarzem od wszystkiego, który wszystko potrafi, czyli nic:-))
                      Ja nie musze sobie niczego kompensować, nie mam tak przyziemnych problemów jak
                      ty i większość na forum. Ale dziwi mnie ze ludzie inteligentni, uznają zasadę,
                      albo z nami łącznie na forum, albo nie nalezysz do nas i należy natychmiast
                      wyeliminować. No cóż, trzymam się zasady tolerancji kazdego, bez względu na
                      głupotę jaka czasami reprezentuje.

                      • p.atryk Troche racji masz... 25.03.07, 22:27
                        Ale tylko troche.
                        > Nie "forum nieudacznikow", a niektórych lekarzy nieudacznikow wypowiadających
                        > się na forum.

                        Zapewne,tacy sie tez zdarzaja. Tak jak i tepawi,bezczelni pacjenci-jak w kazdej
                        probce.

                        > Tylko nieudacznicy pracują za grosze, w ciężkich warunkach, narzekają,
                        > zazdroszczą innym, lącznie po nienawidzenie pacjentów, itd.
                        > Nieudacznik potrafi tylko narzekać na wszystko, co go otacza w jego kraju,
                        > łącznie wykonywana praca.

                        Ja mam na ten temat inna opinie. Ci ludzie (zaczynajacy prace w zawodzie
                        lekarza (a wczesniej studia kierunkowe) kilka-kilkanascie lat temu wstecz
                        zostali ordynarnie oszukani. Oszukani przez politykow i spoleczenstwo w kwestii
                        warunkow pracy i zarobkow. Oszukanych nie nazwe "nieudacznikami",co najwyzej
                        moge dziwic sie ich naiwnosci i braku zdrowego rozsadku.

                        >Zacznijcie się szanować sami, a uszanują was inni.

                        I tu masz 200% racji.

                        > Ja nie musze sobie niczego kompensować...

                        Tak,oczywiscie niczego nie musisz.Swietnie,ze o tym wiesz.

                        > nie mam tak przyziemnych problemów jak ty i większość na forum.

                        Jakbys uprzejmie zdradzila mi sekret: jakie to JA mam przyziemne problemy, z
                        ktorymi ja sie borykam a ty o nich wiesz.

                        >Ale dziwi mnie ze ludzie inteligentni, uznają zasadę...

                        Ludzie inteligentni wyznaja zasade : "Pisz na co masz ochote...". Tu uwazaj,
                        bedzie dalsza czesc mysli: "...z odpowiedzialnoscia za slowa i tresci.Oraz z
                        sensem."
                        • the.dot Re: Troche racji masz... 25.03.07, 22:48
                          Patryk, brzmisz groznie dzisiaj, nawet ja sie Ciebie boje. A tak na marginesie,
                          napisales...zostali oszukani... "w kwestii warunkow pracy i zarobkow", znaczy
                          wczesniej bylo dobrze w SZ, dopiero od kilku(kilkunastu) lat mamy takie
                          "niekorzystne" zmany?
                          • p.atryk E.-wyjatkowo dla Ciebie... 26.03.07, 00:10
                            O oszustwach wyborczych politykow na tym forum pisano juz wiele razy.
                            Kazdy (literalnie kazdy!) premier i kazdy minister zdrowia obiecywal medykom
                            poprawe warunkow pracy i wzrost wynagrodzen. Nie tylko przed wyborami ale i po
                            wyborach. Nie wierzysz-poczytaj sobie jakiekolwiek expose.
                            Kazdy z nich prosil o "wyrozumialosc i cierpliwosc" i "docenial". Poza
                            kamerami, kazdy (!) z nich obnizal naklady na zdrowie (a bez pieniedzy nie ma
                            ani wyplat ani zmiany warunkow pracy,lepszego sprzetu,standartow
                            pracy,itd.).Czy to z budzetu czy przy pomocy powolanego parabudzetowego NFZ.
                            Doszlo do tego,ze z ok.5% PKB w 1989 przeznacza sie 3,6-3,8% PKB .
                            Obecny rzad nie jest wyjatkiem-obiecywal w kampanii 6% PKB,a faktycznie jest
                            ciagle niecale 4% PKB.
                            Dla uproszczenia nie zajmuje sie analiza finasow okresu PRL
                            • the.dot E.-wyjatkowo dla Ciebie...:) 26.03.07, 00:38
                              Patryk, mam w swojej rodzinie(polskiej) paru medykow, wiem jak to bylo i jak
                              jest. Mowisz, kazdy "rzad" -obiecywal, prosil o wyrozumialosc i cierpliwosc,
                              docenial. Slowa. Slowa. Slowa. A dlaczego Ty wyjechales? Nie wierzyles? Dlaczego
                              ja wyjechalam? Nawet mysle, ze ja poszlam dalej; wolalam tu studiowac. Nie
                              zaluje, no z malymi wyjatkami;).
                      • wahb Re: A z kim ty rozmawiasz,alergenzb? 25.03.07, 22:27
                        Zacznijcie się szanować sami, a uszanują was inni.
                        no to ja sie zaczynam sznowac i przestaje odpowiadac na posty alergen- jakis tam
                        • alergenzb Re: A z kim ty rozmawiasz,alergenzb? 25.03.07, 23:08
                          wahb napisała:

                          > Zacznijcie się szanować sami, a uszanują was inni.
                          > no to ja sie zaczynam sznowac i przestaje odpowiadac na posty alergen- jakis
                          ta
                          > m

                          Jeżeli to podniesie twój szacunek do siebie samej, jako lekarza, to nie ma
                          sprawy. Bedę tobie o tym przypominać w kazdej dyskusji ze mną, abyś nie
                          zapomniała o szacunku do siebie:-)
                          Masz naprawdę małe wymagania. Ponieważ to tylko forum i internet.
                  • krasnal777 Re: A z kim ty rozmawiasz,alergenzb? 25.03.07, 21:38
                    do alergenzb

                    Twoja chaotyczność może przysporzyć wiele radości. Oczywiście tylko tym, którzy
                    z tobą nie dyskutują.
                    • alergenzb Re: A z kim ty rozmawiasz,alergenzb? 25.03.07, 21:42
                      krasnal777 napisała:

                      > do alergenzb
                      >
                      > Twoja chaotyczność może przysporzyć wiele radości. Oczywiście tylko tym,
                      którzy
                      >
                      > z tobą nie dyskutują.

                      Jeżeli tak nie wiele potrafi ich cieszyć, i daje im tyle radości, cóż niech się
                      cieszą, jak nie mają czym.
                      cóż niewiele potrzebują do radości:-)
                      No, ale każdy z nas ma inne wymagania, aby się cieszyć:-)
                  • lohengrin4 Re: A z kim ty rozmawiasz,alergenzb? 25.03.07, 23:38
                    > unikaty to lekarze z powolania

                    Jest kwestią dyskusyjną czy bycie lekarzem z powołania należy oceniać jako
                    pozytyw czy wręcz przeciwnie!
    • jastokrotka Re: Dziwne zjawisko 25.03.07, 17:36
      wcale nie jest to diwne.
      To co opiszę też dotyczy przeszłości. Okolo 1986 roku, kiedy jeszce
      studiowałam. Na ćwiczeniach z farmakologii pokazano nam króliczka, dostał lek
      po kórym miał zasnąć. Lek ten był tańszym odpowiednikiem leku ORYGINALNEGO,
      kroliczek nie spał choć powinien, ćwiczenia się nie odbyly. Królik był
      zadowolony, asystent nie.
      Każdy lekarz wie,że istnieją odpowiedniki leków, ale ich "siła" może odbiegać
      od oryginalu i to lekarz, albo pacjent decyduje. Ortyginał+cena wysoka, lub
      zamiennik.
      Wyboru mogą dokonywać oboje, pacjent przy aptecznym okienku może pytać o tańszy
      odpowiednik. Ja np nigdy nie chcialam jakijś super...piryny, ale są tacy co
      biorą tylko ( wpisz sobie co chcesz ).
      Dziwi mnie tylko jedno, piszesz o swoim ODKRYCIU teraz, po KILKU latach
      używając czasu teraźniejszego.
      Szwindlem nie jest zapisywanie lekarstw; badanie pacjenta i pisanie recept to
      jest praca ( nawet nie powołanie ).
      • agulha Re: Dziwne zjawisko 25.03.07, 23:43
        Przykład króliczka jest mało adekwatny. Jego niezaśnięcie mogło być spowodowane
        tym, że był to królik dorodniejszy niż zwykle, czyli że zastosowano zbyt małą
        dawkę leku, albo królik o słabszej wrażliwości na lek.
        Porównywanie leków generycznych do chińskich podróbek adidasów też jest
        nieuprawnione, ponieważ nie słyszałam o badaniach biorównoważności adidasów
        chińskich ani o Biurze Rejestracji Produktów Gumowych i Tekstylnych.
        Są lekarze - i pacjenci - którzy wierzą, że leki oryginalne są lepsze. Są i
        tacy, którzy nie wierzą. Moja rodzona babcia uznawała wyłącznie francuski
        oryginalny Ercefuryl, a nie polski zamiennik nifuroksazyd. Dodam może, że było
        to w czasach, kiedy emeryci dostawali leki za darmo.
        Ja cierpię na migreny i stosuję tryptany. Kiedy tylko na rynku pojawi się nowy,
        tańszy zamiennik, natychmiast porzucam lek dotychczasowy. Nie zauważyłam, żeby
        pierwotnie stosowany przeze mnie Imigran był lepszy niż obecna Sumigra, i
        zamierzam jak najszybciej ustalić, ile kosztuje niejakie Cinie, którego reklamę
        znalazłam na okładce Neurologii Praktycznej. Dlatego też zdanie mojego kolegi
        neurologa, że "generyki są do d***", uważam za nieuprawnione.
        Zapisanie drogiego leku przy obecności tańszego zamiennika nie musi być celowe
        (lekarz może nie wiedzieć, że takowy istnieje) ani dokonane w niecnych zamiarach
        (lekarz może mieć lepsze doświadczenia z produktem oryginalnym). Nie można
        jednak nigdy wykluczyć, że jednym z celów lekarza jest spełnienie sugestii firmy
        farmaceutycznej co do zwiększenia sprzedaży ich właśnie leku (chociaż to jest
        znacznie łatwiejsze do osiągnięcia przy lekach refundowanych) i dlatego właśnie
        uczciwy lekarz _dla własnego bezpieczeństwa_, żeby go o takie rzeczy nie
        podejrzewano, powinien wspomnieć o istnieniu zamienników albo przynajmniej o
        możliwości sprawdzenia tego w aptece. Takie jest moje zdanie, z którym nikt nie
        ma obowiązku się zgadzać.
        Może jeszcze ostatnia uwaga. Twierdzenie, że lekarz zalecający drogie leki jest
        nierzetelny, jest kretyńskie po prostu. Kiedyś ze dwa miesiące leczyłam się z
        powodu choroby skóry najpierw u dwóch kolejnych (utytułowanych) dermatologów,
        którzy zalecali mi tanie, stare, sprawdzone lekarstwo (roztwór soli srebra, o
        ile pamiętam), kłopotliwe w stosowaniu i całkowicie nieskuteczne, oraz nie
        proponowali żadnych badań diagnostycznych (za które musiałabym płacić, bo to
        prywatne leczenie było). Dopiero kolejna lekarka zaleciła badanie (płatne) i
        drogi lek, bardzo drogi - Orungal konkretnie - dzięki któremu nie minął tydzień,
        a dolegliwość znacznie zmniejszyła się i wkrótce potem znikła. Miałam ochotę
        poprzednikom kark skręcić za ich nieudolność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka