are.1
25.03.07, 00:23
Przynajmniej dziwne dla kogos kto sie wczoraj urodzil ;-)
Ide do dermatologa i dostaje (tak to sie mowi: "dostaje") lekarstwo za
120 zl bez recepty. Pozniej na wlasna ręke dowiedzialem sie ze istnieja
zamienniki za 24 zł, zupelnie takie same tylko inna marka.
Taka sytuacja miala miesjce kilka lat temu. Jak to mozliwe ze ona mi "dała"
wielokrotnie droższe lekarstwo niz powinna? Czy to jest ewidentny szwindel
czy da sie to tez czyms innym usprawiedliwic?