Dodaj do ulubionych

50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla

12.05.07, 11:06
Obserwuj wątek
    • panix2 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 12.05.07, 23:25
      proponuję przekwalifikowanie sie.
      • gazton05 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 12.05.07, 23:28
        Ja się przekwalifikowałem - a Ty w zamian daj się zoperować przez hydraulika,
        on też się przekwalifikował.A czy Ty się już przekwalifikowałeś?
        • panix2 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 12.05.07, 23:38
          gazton05 napisał:

          > Ja się przekwalifikowałem

          Brawo za rozsadek

          > - a Ty w zamian daj się zoperować przez hydraulika,
          > on też się przekwalifikował.
          Jeśli będzie dobrym chirurgiem w tym co robi, to czemu nie.

          >A czy Ty się już przekwalifikowałeś?
          Nie i nie narzekam.
          • gazton05 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 12.05.07, 23:40
            Każdy hydraulik nosi w tornistrze buławę dobrego chirurga, tak jak każdy lekarz
            potrafi przetkać rurę. I każdy potrafi klepać w klawisze. I tak doszliśmy do
            consensusu.
            • dradam2 Xbox dla lekarza !!! 13.05.07, 02:56
              www.theglobeandmail.com/servlet/story/RTGAM.20070223.wxhtaylor23/BNStory/specialScienceandHealth/
              dlatego lekarze , ktorzy z mlodym wieku, zajmowali sie rozmaitymi Xbox i innymi
              w tym zakresie, sa lepszymi chirurgami (nie wiem czy rowniez ginekologami".

              Pozdrawiam


              dradam 1/2
    • barabara6 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 13.05.07, 11:11
      Ależ on nie dostaje pieniędzy za pracę, ale za wysokie kwalifikacje moralne. Wątpliwości rozstrzygną: aron i szlachcic
    • szlachcic Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 14.05.07, 11:38
      kto ma wille i auta za pol miliona?
      hydraulik ktory za naprawienie kibla ma 50zl - i chwala mu za to
      czy lekarz ktory ma 1300 na reke? i jest to zle

      chyba nie masz watpliwosci jaka jest odpowiedz
      Zrobcie porzadek u siebie, potem wylewaj frustracje
      • aerztin Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 14.05.07, 12:19
        A z czystej ciekawosci-kto ma te auta i wille?
        • aron2004 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 14.05.07, 12:34
          aerztin napisała:

          > A z czystej ciekawosci-kto ma te auta i wille?

          Lekarze.
          Przyjedź do Lublina i okolic - w ekskluzywnych lokalizacjach typu Choiny,
          Węglin czy Sławin raczej nie uświadczych domów hydraulików, a lekarzy od groma.
        • szlachcic Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 14.05.07, 18:45
          aerztin napisała:

          > A z czystej ciekawosci-kto ma te auta i wille?

          oczekujesz nazwisk i dowodow?
          dzisiaj ten profesor z kardiologii co dziala z Owsiakiem potwierdzil ze jest
          korupcja w sluzbie zdrowia
          a jak nie ma willi i aut to jakie to ma znaczenie. zrozum to ze balagan jest
          wielki a tam gdzie balagan sa patologie
          a jak sa patologie to trzeba je z cala stanowczoscia niszczyc.
          juz kiedys mowilem ze ja bym odbieral prawo wykonywania zawodu za udowodnione
          lapowkarstwo. stworzylbym silniejsza grupe prowokacji.
          w okresie kilku miesiecy efekty bylyby porazajace
          brak lekarzy bylby nie z powodu wyjazdow a z powodu odebrania praw.
          jakie to by przynioslo efekt? wiekszosc balaby sie brac
          dzis profesor mowi otwarcie ze bierze i wplaca na konto. pieknie, az chce sie
          brawo bic
          • barabara6 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 14.05.07, 21:57
            a komu zależy na bałaganie? Kto stworzył taki, a nie inny system? Urzędasy z NFZ (dawniej Kasa chorych). Ale winni sa, oczywiście, lekarze
            • szlachcic Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 14.05.07, 22:15
              barabara6 napisał:

              > a komu zależy na bałaganie? Kto stworzył taki, a nie inny system? Urzędasy z
              >NFZ (dawniej Kasa chorych). Ale winni sa, oczywiście, lekarze

              tu sie mylisz
              to przede wszystkim Wy jestescie zywicielami patologii
              to Wasza grupa zawodowa dba tylko o kase a nie wazmie za dupe calego tego
              burdelu - nie mowcie mi tylko ze jak byscie naprawde chcieli to nie mozna
              przepchnac rozsadnych propozycji.
              oczywiscie nfz to dziwolag, bez ladu i skladu, nieprzewidywalny kloc obstawiony
              100% urzedasami ale to tylko dowodzi ze cala sluzba zdrowia to totalny balagan
              I dlatego ja przeciwstawiam sie stanowczo do czasu uporzadkowania organizacji w
              calym systemie ladowania jakichkolwiek dodatkowych pieniedzy.
              wy sie ze mna nie zgadzacie bo wolicie wlozyc 100zl z ktorych 90 bedzie
              zmarnowana aby tylko 5 zl przyszlo do waszej kieszeni
              TO SIE NAZYWA SOCJALISTYCZNA GOSPODARKA
              • aron2004 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 15.05.07, 06:37
                lekarze są winni bałaganowi bo oni źle pracują. GDyby dobrze pracowali i byli
                dobrze wykształceni to bałaganu by nie było albo byłby mniejszy.
                • soto Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 15.05.07, 14:15
                  aron2004 ja dookoła siebie widze dobrych, wykształconych lekarzy, niektórzy z
                  nich spedzili 35lat na nauce (ciekawe ile ty?) i zaden z nich nie ma kokosów, a
                  naleza im sie. Dlaczego w Polsce kwota 5 czy 7 tys brutto dla lekarza wywołuje
                  oburzenie? prokurator moze tyle zarabiac? oficer? poseł? a lekarz nie? dlaczego?
                  Na całym swiecie jest to normalne ze lekarz musi bardzo dobrze zarabiac. Wiesz
                  jakie sa zarobki w Czechach?-5400zl brutto, wysokiej klasy specjalista na
                  Białorusi zarabia ok.1000USD. Czy wg ciebie 1200zl/mies za ratowanie ludzkiego
                  zycia jest ok? Powiem Ci jedno nie wytrzymałbys 2 tyg bedac ze mna w pracy, na
                  dyzurach tylko za mna chodzac(nie mowie juz o mysleniu i podejmowaniu decyzji).
                  Nie obrazaj mnie swoimi wypowiedziami.
                  • szlachcic Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 15.05.07, 17:22
                    Soto, sa oczywiscie lekarze ktorzy maja jak mowisz 1200, ciezk opraCUJA i maja
                    odpowiedzialna prace i nie moze dorobic
                    nikt nie przeczy tu ze tak jest, ze sa takie przypadki
                    ale obok takiego lekarza jest inny, ktory ma zdecydowanie wiecej, ktory
                    wykorzystuje burdel panujacy w Waszym swiatku
                    Dlaczego potepiacie ludzi ktorzy mowia o tym glosno, a nie poki co nie
                    zauwazylem abyscie zaczeli potepiac Waszych kolegow lapowkarzy, zlodziejow,
                    oszustow, przyjaciol firm farmaceutycznych, kolesiostwa itd
                    • soto Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 15.05.07, 17:46
                      Wszedzie sie znajda jakies gnidy, nie tylko wsrod lekarzy. Nie wiem czy
                      zwrociles uwage, ale w ostatnim czasie mowi sie tylko o lekarzach. Przynajmniej
                      kilka razy w tygodniu media podaja przyklady nieuczciwych lekarzy(nie wszystkie
                      fakty sa zgodne z prawda-wiem ze zrodel), czy w tym czasie sedziowie,
                      prokuratorzy, policjanci i inni przestali brac? Lekarz moze dorobic i w
                      wiekszosci przypadkow dorabia i powinno was to g...obchodzic co on robi w swoim
                      wolnym czasie. Jakby nie musial to by nie przyjmowal pacjentow popoludniami w
                      gabinecie, tylko by odpoczywal po ciezkim dniu pracy. "Burdel panujacy w naszym
                      swiatku" bedzie tak dlugo, jak dlugo do lekarza zarabiajacego 2000 brutto bedzie
                      przychodzil pacjent(hydraulik,mechanik,sklepikarz) zarabiajacy kilka razy
                      wiecej-stwarza to nieuczciwym okazje do naduzyc. W normalnych krajach nie ma
                      lapowek, bo co moze zaoferowac lekarzowi pacjent zarabiajacy 20% tego co medyk.
                      Krew mnie zalewa jak czytam posty na tym forum bo nikt z was nie zdaje sobie
                      sprawy jaki to ciezki zawod, ile kosztuje stresu, wyrzeczen, lat nauki.
                      Chcialbym miec to wynagrodzone przynajmniej szacunkiem i dobra pensja...
                      • szlachcic Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 15.05.07, 19:58
                        soto napisał:

                        > Wszedzie sie znajda jakies gnidy, nie tylko wsrod lekarzy. Nie wiem czy
                        > zwrociles uwage, ale w ostatnim czasie mowi sie tylko o lekarzach.

                        podaj mi inna grupe zawodowa z takimi patologiami

                        >Lekarz moze dorobic i w
                        > wiekszosci przypadkow dorabia i powinno was to g...obchodzic co on robi w
                        >swoim wolnym czasie. Jakby nie musial to by nie przyjmowal pacjentow
                        >popoludniami w gabinecie,

                        moze dorobic?
                        trudna sprawa
                        dlaczego glowny pracodawca ma pozwalac na konkurencje? na wielu uczelniach
                        zakazano pracy wykladowcom gdzies poza
                        juz pomijam fakt ze zdarza sie ze do 15 na panstwowym a po 15 w tym samym
                        gabinecie prywatnie
                        hehehe, tylko w polsce mozliwe
                        dlaczego w prywatnych gabinetach nie ma kas fiskalnych? uklon od rzadu jest
                        jednak duzy wiec nie narzekajcie na Relige a calujcie go

                        >Burdel panujacy w naszym
                        > swiatku" bedzie tak dlugo, jak dlugo do lekarza zarabiajacego 2000 brutto
                        >bedzie przychodzil pacjent(hydraulik,mechanik,sklepikarz) zarabiajacy kilka
                        >razy wiecej

                        zejdz na ziemie
                        wez mlodego hydraulika i mlodego lekarza - lekarz ma wiecej
                        wez dobrego fachowca hydraulika i dobrego lekarza - lekarz ma znacznie wiecej

                        >stwarza to nieuczciwym okazje do naduzyc

                        ze co? hydraulik zarabia wiecej i to jest powodem ze lekarz bierze lapowke?

                        >W normalnych krajach nie ma
                        > lapowek, bo co moze zaoferowac lekarzowi pacjent zarabiajacy 20% tego co medyk

                        Medyk zarabia 5000zl
                        hydraulik zarabia 1000zl
                        hydraulik potrzebuje operacji. lekarz mowi 5000zl albo czekasz 2 lata
                        zejdz na ziemie
                        zlodziejstwo, oszustwo zalezy od cvzlowieka a nie od pieniedzy
                        ja duzo tez nie mam i jakos jestem uczciwy

                        > Krew mnie zalewa jak czytam posty na tym forum bo nikt z was nie zdaje sobie
                        > sprawy jaki to ciezki zawod, ile kosztuje stresu, wyrzeczen, lat nauki.
                        > Chcialbym miec to wynagrodzone przynajmniej szacunkiem i dobra pensja...

                        Wy sie uczyliscie 6 lat a ja 6 dni, wy macie stres a ja mam wakacje
                        tak widocznie musi byc
                        uwazacie sie za najwazniejsza grupe zawodowa, innych macie gdzies, macie
                        idealne srodki do szantazowania


                        • aron2004 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 06:02
                          Dokładnie, lekarze powinni wybrać - albo gabinet prywatny albo szpital. Tyle że
                          gdyby zlikwidować część gabinetów prywatnych, to będą potworne kolejki do
                          specjalisty leczącego na NFZ
                        • enterka05 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 11:50
                          > podaj mi inna grupe zawodowa z takimi patologiami

                          A podaj mi inną grupę zawodową którą się tak próbuje doprowadzić do stanu patologii?

                          Imho - oczywiście że są też patologie "czyste", kiedy lekarz coś od pacjenta
                          wymusza. Ale tak poza tym, to sami próbujemy dawać łapówki, trzeba czy nie trzeba.
                          - Ilu z własnej inicjatywy pyta o "państwowy" zabieg ile to kosztuje?
                          - Ilu próbuje wcisnąć kopertę przed zabiegiem "bo może bez tego mu coś zrobią
                          nie tak"?
                          - Ilu przynosi "dowód wdzięczności" nie jako naprawdę wyraz wdzięczności, tylko
                          jako coś w rodzaju łapówki na zapas, "bo jak nie da to może się następnym razem
                          nim nie zajmą"?

                          A potem "pyszczymy" że biorą. Chcielibyśmy, żeby "tak w ogóle" nie brali, ale
                          jak chodzi o nas, tu i teraz, to lepiej niech wezmą, bo będziemy mieć szybciej,
                          lepiej, bezpieczniej....

                          A poza tym - a dawaj tak do zrozumienia człowiekowi parę razy dziennie że go
                          masz za łapówkarza, że mu nie wierzysz - przecież dokładnie to właśnie robią
                          pacjenci przyłażąc z kopertami - ilu wytrzyma żeby być przez całe życie "ponad",
                          i uczciwym i życzliwym "pomimo" - jeszcze jak do tego dodasz, że to co
                          przynosisz to nieraz znacząca część tego co dostanie jako zasadniczą pensję?

                          Masz rację że zależy od człowieka, tylko że również od innych ludzi dookoła, bo
                          człowiekowi można pomóc być dobrym i można "pomóc" być złym.

                          > dlaczego glowny pracodawca ma pozwalac na konkurencje? na wielu uczelniach
                          > zakazano pracy wykladowcom gdzies poza

                          Na uczelniach zakaz jest przede wszystkim ze względu na działalność naukową.
                          Uczelnia dostaje punkty za publikacje pracowników, ale tylko za takie, w których
                          mają wpisane że są z tej uczelni. Jeśli wpiszą kilka "afiliacji" (miejsc pracy),
                          to punkty trzeba podzielić (o ile wiem).
                          Jeśli pracownik pracuje w kilku miejscach i publikuje z kilkoma afiliacjami albo
                          raz z taką a raz z inną, to uczelnia dostaje mniej punktów, czyli mniej pieniędzy.

                          Druga rzecz to dydaktyka - jest szansa że studenci przyjdą na uczelnię dla
                          dobrej kadry, czyli dobrego poziomu nauczania. A uczelnia jest finansowana m.in.
                          w zależności od liczby studentów. Poza tym im więcej ma dziennych, tym więcej
                          wolno jej mieć zaocznych, czyli znów ewentualnie więcej zarobi. Więc jeśli dobra
                          kadra jest dostępna _tylko_ w tym jednym miejscu, to lepiej.

                          A jaką masz konkurencję w przypadku medycyny "państwowej"? Jeśli byłoby tak, że
                          im więcej szpital/przychodnia przyjmie pacjentów, tym dostaje więcej pieniędzy,
                          to miałbyś rację że lekarz - zwłaszcza dobry - przyjmując prywatnie robi mu
                          konkurencję. Ale jak za przyjętego pacjenta nfz zapłaci albo nie, a jak już
                          zapłaci to to pokryje koszty albo nie, to o czym mówić?...

                          > juz pomijam fakt ze zdarza sie ze do 15 na panstwowym a po 15 w tym samym
                          > gabinecie prywatnie

                          Jeśli wynajął gabinet, to co za różnica czy w tym samym miejscu czy gdzie indziej?

                          > wez mlodego hydraulika i mlodego lekarza - lekarz ma wiecej
                          > wez dobrego fachowca hydraulika i dobrego lekarza - lekarz ma znacznie wiecej

                          A powinno być inaczej, jak jeden kończył studia, a drugi zawodówkę?

                          To nie chodzi o to że lekarz musi brać bo zarabia mniej. Tylko że łatwiej go
                          skusić bo zarabia mniej. I że przeciętny pacjent ma go czym skusić.

                          > wy macie stres a ja mam wakacje

                          Kurcze, Szlachcic...

                          Łatwo Ci patrzeć na cudze cierpienie?
                          Łatwo by Ci było być tym pierwszym który musi powiedzieć komuś, nawet zupełnie
                          Ci obojętnemu, "ma pan nowotwór" - albo jakąś inną "miłą" wiadomość tego rodzaju
                          - i nie tylko powiedzieć i uciec, tylko jeszcze zaczekać na reakcję tego
                          człowieka i wziąć ją w jakiś sposób na siebie?
                          Łatwo by Ci było z tym że nawet robiłeś co mogłeś, ale jednak nie wyszło tak jak
                          byś chciał, przy czym to co "nie wyszło" to nie skopany program który można
                          jeszcze poprawić albo przynajmniej można było długo testować przed wdrożeniem
                          (bo jesteś informatykiem, prawda?) - tylko czyjeś zdrowie albo życie?

                          A to pewnie i tak nie są wszystkie możliwe "uroki" jakie im się mogą w pracy
                          przytrafić - chociaż pewnie nie każdemu jednakowe i nie w jednakowej ilości. Ja
                          stresów *tego* kalibru w pracy nie mam, a Ty?
                          • szlachcic Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 13:21
                            enterka05 napisała:

                            > A podaj mi inną grupę zawodową którą się tak próbuje doprowadzić do stanu
                            >patologii?

                            Jak ktos lekarza zmusza do brania/falszowania zgos to do prokuratury
                            byc moze lapowkarze-lekarze sa zmuszani po przystawieniu do glowy pistoletu do
                            brania lapowek

                            >Ale tak poza tym, to sami próbujemy dawać łapówki, trzeba czy nie trze
                            > ba.

                            Lekarze doprowadzili do tego ze pacjent musi sie z tym liczyc. to lekarze biora
                            a nie pacjenci. nie zrzucaj winy na innych

                            > - Ilu przynosi "dowód wdzięczności" nie jako naprawdę wyraz wdzięczności,
                            >tylko jako coś w rodzaju łapówki na zapas, "bo jak nie da to może się
                            >następnym razem nim nie zajmą"?

                            jakby byly tylko koniaki, kwiaty czy czekoladki dawane od serca przez pacjenta
                            lekarzowi nikt nie robilby problemu.
                            Problemem jest wymuszanie kasy

                            > A potem "pyszczymy" że biorą. Chcielibyśmy, żeby "tak w ogóle" nie brali, ale
                            > jak chodzi o nas, tu i teraz, to lepiej niech wezmą, bo będziemy mieć
                            szybciej,> lepiej, bezpieczniej....

                            no przeciez wy doprowadziliscie do tego ze ludzie daja, ile Ty masz lat?
                            badz powazny

                            > A poza tym - a dawaj tak do zrozumienia człowiekowi parę razy dziennie że go
                            > masz za łapówkarza, że mu nie wierzysz - przecież dokładnie to właśnie robią
                            > pacjenci przyłażąc z kopertami - ilu wytrzyma żeby być przez całe
                            >życie "ponad"

                            przychodza z kopertami bo doprowadziliscie do tego sami

                            > to punkty trzeba podzielić (o ile wiem).

                            jest to korzystne dla uczelni czy nie, ten zakaz?


                            > A jaką masz konkurencję w przypadku medycyny "państwowej"?

                            jakiej panstwowej? konkurencja panstwowego z prywatnym.
                            lekarz X do 15 przyjmuje panstwowo, nawet jak po godzinach uczciwie (bez nakazu
                            przychodzen prywatnie) przyjmuje to to jest niekorzystne dla panstwowego

                            >Jeśli byłoby tak, że
                            > im więcej szpital/przychodnia przyjmie pacjentów, tym dostaje więcej pieniędzy

                            napedzanie pacjentow jest nieuczciwe
                            trzeba walczyc o lepszy kontrakt, prywata to utrudnia

                            > Jeśli wynajął gabinet, to co za różnica czy w tym samym miejscu czy gdzie
                            >indziej?

                            jednak jest, bo nie ponosi ZADNEGO ryzyka, zadnych strat,
                            a on jako prywatny tez moze podpisac kontrakt z nfz
                            poza tym podobno za duzo pracujecie? ja nie chcialbym miec pracownika ktory
                            pracuje 12 godzin w tym 4 prywatnie na moim majatku
                            takie sa zasady

                            >Ja stresów *tego* kalibru w pracy nie mam, a Ty?

                            za chwile bedziesz rzucal argumentami typu
                            - nie grzebiesz w gebie z zepsutymi zebami
                            - nie widzisz umierajacych ludzi

                            sa lekarze co zarabiaja malo, pracuja w stresie, sa uczciwi, sa szlachetni
                            jednak jako srodowisko wszyscy tak samo sa winni ze nie robia nic aby ta opinie
                            zmienic
                            ja wiem ze jeden lekarz po studiach nic nie moze ale do diabla jest was caly
                            czas wielu tych uczciwych. zaproponujcie zmiany o karaniu nieuczciwych,
                            eliminowaniu ich ze srodowiska itp
                            co zrobil zwiazek lekarzy dla poprawy sytuacji?
                            • aerztin Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 14:38
                              Seneka powiedzial-dyskusja z glupcem niepotrzebnie go nobilituje. I to by bylo
                              na tyle. A tak swoja droga-jak ta schlachta schamiala...
                              • szlachcic Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 18:32
                                aerztin napisała:

                                > Seneka powiedzial-dyskusja z glupcem niepotrzebnie go nobilituje. I to by
                                >bylo na tyle. A tak swoja droga-jak ta schlachta schamiala...

                                i do tego chamska baba
                                przeczytaj sobie dzisiaj p. doktor ostatni numer "Polityki"
                                wypowiada sie prof. kardiologii, nie pamietam nazwiska
                                przyko mi kolezanko - ale on mowi to co ja tu pisze, jakby mnie slyszal
                                wiec nie wiem kto jest tu glupcem
                                chyba ze sadzisz ze kolejny lekarz nie wie co dzieje sie w srodowisku?
                            • enterka05 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 15:48
                              Nie pisz do mnie jako do lekarza i mężczyzny, bo jestem kobietą, a z medycyną
                              nie mam nic wspólnego poza bywaniem czasami pacjentem i ewentualnie czytaniem od
                              czasu do czasu tego forum :-D

                              Przecież uwagi że może by się zastanowić nad postawą *obu* stron, a nie tylko
                              nad postawą lekarzy, można mieć i "z zewnątrz" środowiska medycznego. Może
                              dziwne, ale dopuszczalne chyba ;-))) A że akurat na tym forum ta dyskusja, to
                              czysty przypadek; może nawet lepiej byłoby jakby była gdzie indziej.. ;)

                              Przeczytaj pls mojego posta na spokojnie jako "pacjenckiego" a nie lekarskiego.
                              Może będziesz miał inne komentarze. Ale na te dotychczasowe też Ci odpiszę ;)

                              > Jak ktos lekarza zmusza do brania/falszowania zgos to do prokuratury
                              >

                              Nigdzie nie napisałam że ktoś lekarza zmusza, i nie odnosiłam się do żadnego
                              fałszowania. Wykorzystywanie swojej pozycji przez lekarzy, wymuszanie
                              czegokolwiek - potępiam. Tylko chodzi mi o to, że tak naprawdę niejednokrotnie
                              _m_y_ _s_a_m_i_ (pacjenci) przyczyniamy się do rozwoju patologii.
                              _N_i_e_p_r_o_s_z_e_n_i. I że często nasze myślenie jest takie: że lekarze biorą,
                              to źle - ale jak _mnie_ się uda za kopertę coś załatwić, to dobrze. A jak nie
                              spróbujesz załatwić, tylko będziesz grzecznie czekać w kolejce parę miesięcy, to
                              jesteś frajer. I nie mówię tu o przypadkach zagrożenia życia, tylko o czymś
                              takim co naprawdę w miarę spokojnie może być zrobione później.

                              Przy czym dla jasności - piszę o ogóle o postawach pacjentów, a nie o Tobie i
                              sobie personalnie.

                              > Lekarze doprowadzili do tego ze pacjent musi sie z tym liczyc. to lekarze
                              > biora a nie pacjenci.

                              Że jest tak, że się liczymy z tym że lekarze biorą? Jest. Musimy się przyczyniać
                              żeby tego brania było więcej i mówić pośrednio że je akceptujemy, proponując
                              koperty? Moim zdaniem niekoniecznie. A co robimy jako ogół? ...

                              Jak mnie zmuszają do dawania, to mogę reagować - tak albo tak, zależy jak mnie w
                              danym momencie stać. Ale nie powinnam wychodzić z inicjatywą dawania. Jakby nie
                              było chętnie dających, to pewnie byłoby mniej chętnie biorących.

                              > jakby byly tylko koniaki, kwiaty czy czekoladki dawane od serca przez pacjenta
                              > lekarzowi nikt nie robilby problemu.
                              > Problemem jest wymuszanie kasy

                              Ok, jeśli takie wymuszanie ma miejsce, to jest problemem. Czy ja powiedziałam że
                              nie?? Ale jest również dobrowolne przynoszenie, a nawet "wciskanie" przy wypisie
                              na siłę tego czy tamtego. W tym kopert (co mnie się osobiście jako wyraz
                              autentycznej wdzięczności nie podoba, ale zdaje się ludzie mają różne poglądy).
                              I problem w tym, że my przyjmowanie przy wypisie tego czegoś, czego nikt od nas
                              nie wymuszał, _też_ nieraz podciągamy pod łapówki - poczytaj sobie wpisy na
                              forach, albo takie historie że "pani przyniosła przy wypisie xx zł, potem stan
                              zdrowia się pogorszył, to oskarżyła lekarza o łapówkarstwo".

                              A czemu uważamy to za łapówki? - jeśli to _nie sugerowane_ i _przy wypisie_ to
                              przecież od tego czy coś dam czy nie, już nic w tej chwili nie zależy, wszystko
                              co miało być zrobione już zostało zrobione. Jak dla mnie: jeśli coś z własnej
                              inicjatywy przyniosłam, to rozumiem że po to żeby zostało przyjęte. Jeśli
                              zostało przyjęte - nie powinnam mieć o to pretensji. A jeśli mam - to może by
                              tak przyjrzeć się sobie, co tak naprawdę przez to przynoszenie chciałam
                              osiągnąć?......


                              > no przeciez wy doprowadziliscie do tego ze ludzie daja, ile Ty masz lat?

                              Wybacz waćpan, ale pytać kobietę o wiek to trochę niepolitycznie... ;-D

                              Za wiekową się nie uważam, ale mam wystarczająco dużo żeby uważać że
                              rzeczywistość dookoła zależy również ode mnie, że globalna jakość stosunków
                              międzyludzkich zależy od moich stosunków z tymi których spotykam na swoich
                              ścieżkach, że jeśli coś się źle dzieje, to zazwyczaj ma to bardziej złożone
                              przyczyny, i że świat oprócz czarnego i białego zawiera dużo odcieni szarości :)

                              > jest to korzystne dla uczelni czy nie, ten zakaz?

                              Toż właśnie Ci uzasadniałam że jest.

                              > jakiej panstwowej? konkurencja panstwowego z prywatnym.
                              > lekarz X do 15 przyjmuje panstwowo, nawet jak po godzinach uczciwie (bez
                              > nakazu przychodzen prywatnie) przyjmuje to to jest niekorzystne dla
                              > panstwowego

                              ... a tu Ci uzasadniałam że _nie jest_ niekorzystny. Niekorzystny byłby, jakby
                              placówka prywatna miała _naprawdę_ zyski "od pacjenta". Wtedy rzeczywiście jakby
                              pacjenci szli do lekarza X prywatnie, to nie szliby państwowo, czyli placówka
                              państwowa miałaby mniejsze zyski. Ale tak nie jest - przyjęty pacjent może
                              wygenerować placówce państwowej _straty_, a nie zyski - bo nfz: (a) płaci za
                              najdrożą procedurę spośród kilku wykonanych na danym pacjencie (poskładają Ci
                              parę gnatów, nfz zapłaci np. za najdłuższy ;-) ) - może coś się zmieniło, ale
                              tak było; (b) przyznaje limit, a za pacjentów ponadlimitowych płaci jak mu się
                              spodoba.
                              Więc "if (pacjent_ponadlimitowy) {strata} else {strata or zysk};"... ;-)

                              >jednak jest, bo nie ponosi ZADNEGO ryzyka, zadnych strat,
                              >a on jako prywatny tez moze podpisac kontrakt z nfz
                              >poza tym podobno za duzo pracujecie? ja nie chcialbym miec pracownika ktory
                              >pracuje 12 godzin w tym 4 prywatnie na moim majatku
                              >takie sa zasady

                              Pisałam o _wynajęciu_ gabinetu. Jak Twój pracownik wynajmie od Ciebie na 4
                              godziny po pracy Twój majątek, to już nie pracuje na "Twoim" tylko na
                              _wynajętym_ (akurat przypadkiem od Ciebie). Jakie będą warunki umowy - sprawa
                              stron. Ryzyko ponosi pracujący, bo pracuje jako "on", a nie jako Twoja firma. Co
                              do strat - światło i amortyzację sprzętu możesz sobie wliczyć do umowy. Oni też
                              mogą. Różnicy nie widzę.

                              >>Ja stresów *tego* kalibru w pracy nie mam, a Ty?
                              >za chwile bedziesz rzucal argumentami typu (...)

                              Już rzuciłam czym miałam ;) Przeczytaj proszę jeszcze raz, tylko tym razem jako
                              wypowiedź nie-lekarza. Tak ze zwykłej przyzwoitości powinniśmy widzieć, że to
                              jednak _jest_ zawód z wpisanym dużym stresem.

                              > co zrobil zwiazek lekarzy dla poprawy sytuacji?

                              Na to Ci nie odpowiem, bo to pytanie nie do mnie.

                              Tylko że nie tylko _oni_ powinni "coś robić", _m_y_ _t_e_ż_ powinniśmy coś robić
                              - i to jest to na przykład co pisałam w poprzednim poście i w tym wyżej. Nie
                              dawać. Plus zastanowić się skąd się biorą motywacje do brania, i co zrobić żeby
                              ich nie było.
                              • enterka05 autopoprawka 16.05.07, 16:02
                                > ... a tu Ci uzasadniałam że _nie jest_ niekorzystny. Niekorzystny byłby...

                                Oczywiście powinno być "korzystny", sorry :)
                              • szlachcic Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 18:37
                                > to źle - ale jak _mnie_ się uda za kopertę coś załatwić, to dobrze.

                                jakby zaden lekarz nigdy nie bral to nie mialbym prawa myslec ze mi jakakolwiek
                                koperta pomoze
                                majac swiadomosc ze koperta pomaga czesc pacjentow ja daje bodz musi ja dac na
                                wyrazne zadanie
                                tylko i wylacznie wina lezy po stronie lekarza
                                masz problemy z logicznym mysleniem widze
                                Polecam "Polityke" z tego tygodnia
                                wypowiada sie profesor kardiologii o srodowisko
                                bardzo mi przykro
                                • slav_ Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 19:10
                                  >tylko i wylacznie wina lezy po stronie lekarza

                                  Nieprawda. Wilokrotnie (sądzę że nawet częściej) to pacjenci PRZEKUPUJĄ lekarza aby otrzymac cos co się im NIE NALEŻY w tym momencie - aby "porzeskoczyć kolejkę" - w której przed nimi jest ktoś inny (a wystraczy POCZEKAĆ na swoją kolej - swidczeniez sie otrzyma bez łapówki), uzyskac świdczenie nianależne (renta, zasiłek), czy swidczeni na które sie wyczrpał limit (tez wystarczy poczekac), czy aby zapewnic socbie leczeni przez wybranego przez siebie.
                                  To PACJENCI są w tych przpadkach stroną inicjującą proces korupcji - to PACJENT korumpuje lekarza a lekarz ulego korupcji - nie mylmy winnych.
                                  • alergenzb Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 19:34
                                    Inteligentny i mądry czlowiek nie ulega korupcji.
                                    • slav_ Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 19:50
                                      Ładny slogan.

                                      Nie zgadzasz sie/zgadzasz z moją wypowiedzią ?
                                      Bo z tego sloganu nic nie wynika.
                                  • szlachcic Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 20:52
                                    slav_ napisał:

                                    > Nieprawda. Wilokrotnie (sądzę że nawet częściej) to pacjenci PRZEKUPUJĄ
                                    >lekarza aby otrzymac cos co się im NIE NALEŻY

                                    rece opadaja
                                    przychodzac do lekarza
                                    A- daje ze swojej inicjatywy lapowke, lekarz bierze
                                    B- daje ze swojej inicjatywy lapowke, lekarz odmawia
                                    C- lekarz zada lapowki, wiec daje
                                    D- lekarz zada lapowki, odmawiam stanowczo
                                    to sa jedyne sytuacje jakie moga zaistniec w sprawach lapowki
                                    jedynie przyklad B jest korzystny dla lekarza ale jako ze mowimy o winnym
                                    lapowkarstwa wykluczamy go
                                    rozumiesz do tego momentu
                                    wiec pozostaja przyklady A,C i D
                                    w sumie za bardzo sie nie roznia pod wzgledem etycznym poniewaz lekarz bierze
                                    badz chce wziac - to jest naganne, zgadzasz sie czy nie?
                                    przyklady C i D to typowe przyklady upadku moralnego jako lekarza i czlowieka
                                    przeczytaj to kilka razy, moze zrozumiesz.
                                    przykladu B nie bierz pod uwage bo pacjent wie gdzie zyje, wie z jakim
                                    srodowiskiem ma do czynienia i stara sie przygotowac aby zadbac o zdrowie
                                    • slav_ Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 22:27
                                      Piekny, nikomu niepotrzebny wywód - bo nie na temat.
                                      W moim pości bowiem nie piszę o "upadku moralnym" tylkoo FAKTACH dotyczących łapowkarstwa.

                                      W większości przypadków beneficjentem (trudne słowo) jest PACJENT i on jest stroną przekupującą (a więc - WINNĄ korupcji - lekarz tylko jej ulega - w końcu nikt nie jest doskonały).

                                      W Twoim stylu:
                                      A - jest kolejka (legalna - np. do zabiegu) w ktorej przeba zaczekać (bez łapowki) - pacjent daje łapowkę aby "przeskoczyć" (w sposób NIENALEZNY!) kolejkę i byc leczyny przed innymi (czekającymi) - kto jest zaintersowany i zyskuje(to co chce) ? PACJENT

                                      B - jest limit (legalny, określony przez ubezpieczyciela) na badania (trzeba tylko poczekać) - pacjent daje lapowkę aby miec wykonane (NIENALEZNE w tym momencie) badanie - KTO jest zainteresowny i kto zyskuje to co chce ? - PACJENT

                                      C - pacjent chce otrzymac swiadczeni które sie nie nalezy (np. rentę inwalidzką) - PACJENT daje łapowkę aby dostać "lewe" zaświdczenie KTO zyskuje na procederze ? PACJENT

                                      D - pacjent chce byc leczony przez konkretnego (tego a nie innego) lekarza i wręcza łapówkę aby to ZYSKAĆ. Przeciez byłby i tak leczony (bez łapowki) tylko - byc może - nie przez tego. KTO zyskuje ? PACJENT

                                      Mozna by tak długo wynmiecniać.
                                      We WSZYSTKICH wymieoninych przeze mnie przykladach (a to własnie jest wiekszośc korupcyjnych sytuacji) CAŁKOWITĄ odpowiedzialność za zaistnienie korupcji ponosi PACJENT - który daje łapowkę dla osiągnięczia WŁASNEGO, pożądanego celu.

                                      Trudno zrozumieć ?
                                      • szlachcic Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 23:49
                                        slav_ napisał:

                                        > Piekny, nikomu niepotrzebny wywód - bo nie na temat.

                                        powiem szczerze ze mnie szokujesz

                                        > A - jest kolejka (legalna - np. do zabiegu) w ktorej przeba zaczekać (bez
                                        >łapowki) - pacjent daje łapowkę aby "przeskoczyć" (w sposób NIENALEZNY!)
                                        >kolejkę i byc leczyny przed innymi (czekającymi) - kto jest zaintersowany i
                                        >zyskuje(to co chce) ? PACJENT

                                        jestem w szoku, przychodzi pacjent X i daje 50 zl lekarzowi Iksinskiemu,
                                        przychodzi kolejny pacjent Y i daja 100 zl doktorowi Iksinskiemu, przychpdzi
                                        setny pacjent Z i daje kolejne pieniadze doktorowi Iksinskiemu
                                        Ku... mac, doktor Iksinski to uczciwy czlowiek
                                        Ile ty masz latze masz takie spojrzenie na ten problem?
                                        Jakby doktor Iksinski nie przyjmowal wszystko byloby uczciwie.
                                        Twoj prymitywny wywod dowodzi ze lekarz lapowkarze to 100%

                                        Niesamowity gosc s ciebie. jak pacjent daje to jest nieuczciwy, ten sam lekarz
                                        bierze to on jest uczciwy
                                        wiesz dlaczego obowiazujace prawo karze przyjmujacego lapowke a nie dajacego?
                                        pomysl troche, wysil swoj intelekt i odpowiedz
                                        albo nie, nie odpowiadaj

                                        > Mozna by tak długo wynmiecniać.
                                        > We WSZYSTKICH wymieoninych przeze mnie przykladach (a to własnie jest
                                        wiekszośc korupcyjnych sytuacji) CAŁKOWITĄ odpowiedzialność za zaistnienie
                                        korupcji pono
                                        > si PACJENT - który daje łapowkę dla osiągnięczia WŁASNEGO, pożądanego celu.
                                        >
                                        > Trudno zrozumieć ?

                                        nie kompromituj srodowiska lekarskiego takim mysleniem
                                        • kzet69 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 17.05.07, 00:01

                                          > Twoj prymitywny wywod dowodzi ze lekarz lapowkarze to 100%
                                          >
                                          > Niesamowity gosc s ciebie. jak pacjent daje to jest nieuczciwy, ten sam
                                          lekarz
                                          > bierze to on jest uczciwy
                                          > wiesz dlaczego obowiazujace prawo karze przyjmujacego lapowke a nie dajacego?
                                          >> nie kompromituj srodowiska lekarskiego takim mysleniem
                                          ty jednak jesteś zaściankowa szlachciura i nic ci nie pomoże
                                        • encorton1 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 17.05.07, 00:13
                                          > Niesamowity gosc s ciebie. jak pacjent daje to jest nieuczciwy, ten sam
                                          > lekarz
                                          > bierze to on jest uczciwy

                                          Jak widzę kochasz przeinaczenia i przypisywanie komuś słów które nie zostały
                                          wypowiedziane. Kto tu pisze, że lekarz przyjmujący łapówkę jest uczciwy???
                                          Nikt. Napisane jest w poscie Slava tylko to, że pacjent wręczający łapówkę za
                                          coś co mu się w tych przypadkach absolutnie nie należy popełnia przestępstwo. W
                                          tych konkretnych wymienionych przypadkach to on inicjuje przestępstwo.

                                          > wiesz dlaczego obowiazujace prawo karze przyjmujacego lapowke a nie dajacego?
                                          > pomysl troche, wysil swoj intelekt i odpowiedz
                                          > albo nie, nie odpowiadaj

                                          Ja nie namawiam Ciebie do wysilenia intelektu, bo trudno tego wymagać od osoby
                                          powołującej się na prawo którego nie tylko przytoczę odpowiednie paragrafy:

                                          Art. 229.
                                          § 1. Kto udziela albo obiecuje udzielić korzyści majątkowej lub osobistej
                                          osobie
                                          pełniącej funkcję publiczną w związku z pełnieniem tej funkcji, podlega karze
                                          pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

                                          § 4. Kto osobie pełniącej funkcję publiczną, w związku z pełnieniem tej
                                          funkcji, udziela albo obiecuje udzielić korzyści majątkowej znacznej wartości,
                                          podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

                                          Art. 230a.
                                          § 1. Kto udziela albo obiecuje udzielić korzyści majątkowej lub osobistej w
                                          zamian za pośrednictwo w załatwieniu sprawy w instytucji państwowej,
                                          samorządowej, organizacji międzynarodowej albo krajowej lub w zagranicznej
                                          jednostce organizacyjnej dysponującej środkami publicznymi, polegające na
                                          bezprawnym wywarciu wpływu na decyzję, działanie lub zaniechanie osoby
                                          pełniącej funkcję publiczną, w związku z pełnieniem tej funkcji, podlega karze
                                          pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

                                          Jak widać prawo jak najbardziej prawo karze wręczającego łapówki. Oczywiście
                                          kary można uniknąć ale tylko jeśli po wręczeniu korzyśći sprawca zgłosi to do
                                          odpowiedniego organu - zanim ten dowie się o tym fakcie. (Art. 229. § 6. oraz
                                          Art. 230a.§ 3.)

                                          Następnym razem sprawdź zanim się skompromitujesz
                                          • szlachcic Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 17.05.07, 10:35
                                            > Jak widzę kochasz przeinaczenia i przypisywanie komuś słów które nie zostały
                                            > wypowiedziane. Kto tu pisze, że lekarz przyjmujący łapówkę jest uczciwy???

                                            dlaczego pacjent daje lapowke
                                            ma za duzo pieniedzy?
                                            czytam i czytam i nie doczytalem sie aby bylo napisane ze i pacjent jest
                                            nieuczciwy i lekarz, jest mowa tylko o nieuczciwym pacjencie wiec zakladam ze
                                            lekarz jest uczciwy

                                            przyklad dla szesciolatka

                                            Gdyby lekarze odmawiali i nie zadali lapowek czy istnialby problem zalatwiania
                                            czekokolwiek przy pomocy lapowki? Odpowiedz tak albo nie?
                                            jezeli odpowiedziales nie to znaczy ze to lekarze sa odpowiedzialni za ta
                                            patologie
                                            jezeli odpowiedziales tak kto sie skompromitowales
                                            Teraz juz argumentu nie bedziesz mial zadnego i wyzwiesz mnie od szlachciury
                                            to tu typowe

                                            >tylko przytoczę odpowiednie paragrafy

                                            chodzilo oczywiscie o to ze ujawnianie dania lapowki jest karalne tylko dla
                                            przyjmujacego

                                            pozdrawiam
                                            • maszar Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 17.05.07, 11:43
                                              szlachcic napisał:
                                              "czytam i czytam i nie doczytalem sie aby bylo napisane ze i pacjent jest
                                              nieuczciwy i lekarz, jest mowa tylko o nieuczciwym pacjencie wiec zakladam ze
                                              lekarz jest uczciwy"
                                              z uporem godnym lepszej sprawy popełniasz podstawowe błędy w logicznym myśleniu;
                                              skoro nikt nie napisał, że pacjenci nie są kanibalami/pedofilami, to należy ich
                                              tak traktować?
                                              tok rozumowania dla trzylatka:
                                              do popełnienia przestępstwa łapownictwa potrzebne są dwie strony - gdyby
                                              pacjenci nie wciskali łapówek i cierpliwie czekali na wyznaczony termin
                                              badań/operacji (zależny li tylko od płatnika systemu, czyli NFZ); problem
                                              znknąłby całkowicie;
                                              informacja dla myślących powoli - z powyższego zdania wynika, żę OBIE strony są
                                              współwinne przestępstwa łapownictwa;

                                              "hodzilo oczywiscie o to ze ujawnianie dania lapowki jest karalne tylko dla
                                              przyjmujacego"
                                              kłamiesz - karane są obie strony przestępstwa; natomiast osoba zgłaszająca je -
                                              nieważne czy łapówkodawca czy łapówkodawca może liczyć na odstąpienie od ukarania;
                                              • szlachcic Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 17.05.07, 18:17
                                                maszar napisał:

                                                > skoro nikt nie napisał, że pacjenci nie są kanibalami/pedofilami, to należy
                                                >ich tak traktować?

                                                przyklad dla 2 latka

                                                X i Y okradli razem sklep i zgwalcili ekspedientke.
                                                co za zlodziej ten X, bydlak i cham i ostatnia fleja. X jest nieuczciwy i tyle,
                                                powinien dostac duzy wyrok
                                                Jest X kanibalem czy nie?
                                                nie zmuszaj mnie tylko do podania przykladu dla rocznego

                                                > do popełnienia przestępstwa łapownictwa potrzebne są dwie strony - gdyby
                                                > pacjenci nie wciskali łapówek i cierpliwie czekali na wyznaczony termin
                                                > badań/operacji (zależny li tylko od płatnika systemu, czyli NFZ); problem
                                                > znknąłby całkowicie;

                                                bzdura
                                                lapowki sa wreczane
                                                A- pacjenci chca byc rzetelnie zbadani a nie olani (100% winy lekarza)
                                                B- na wyrazne zadanie lekarza - no comment

                                                czy przykady A i B sa rzeczywistoscia czy nie? Odp Tak albo Nie

                                                > kłamiesz - karane są obie strony przestępstwa; natomiast osoba zgłaszająca
                                                >je - nieważne czy łapówkodawca czy łapówkodawca może liczyć na odstąpienie od
                                                >ukarania;

                                                WINNE sa 2 strony
                                            • encorton1 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 17.05.07, 14:29
                                              > dlaczego pacjent daje lapowke
                                              > ma za duzo pieniedzy?
                                              > czytam i czytam i nie doczytalem sie aby bylo napisane ze i pacjent jest
                                              > nieuczciwy i lekarz, jest mowa tylko o nieuczciwym pacjencie wiec zakladam ze
                                              > lekarz jest uczciwy

                                              Zakładasz coś o czym z góry wiesz, że jest błędne.

                                              > Gdyby lekarze odmawiali i nie zadali lapowek czy istnialby problem
                                              > zalatwiania
                                              > czekokolwiek przy pomocy lapowki? Odpowiedz tak albo nie?
                                              > jezeli odpowiedziales nie to znaczy ze to lekarze sa odpowiedzialni za ta
                                              > patologie
                                              > jezeli odpowiedziales tak kto sie skompromitowales
                                              > Teraz juz argumentu nie bedziesz mial zadnego i wyzwiesz mnie od szlachciury
                                              > to tu typowe

                                              Nie muszę Ciebie wyzywać od szlachciury bo po co kopać leżącego. To ty się
                                              raczej kompromitujesz. W większości przypadków, jak np tych wymienionych przez
                                              Slava łapówka jest wręczana za wykonanie czegoś co się pacjentowi w danej
                                              chwili nie należy np ominięcie kolejki, limitu badań, lewe renty, konkretny
                                              lekarz wykonujący zabieg. W tych wypadkach pacjent raczej do dawania zmuszany
                                              nie jest, bo sam jest tym wszystkim jak najbardziej zainteresowany.

                                              Przykład jak dla sześciolatka ( pólprawda za półprawdę )
                                              Gdyby pacjenci nie próbowali wręczać łapówek za rzeczy do których nie mają
                                              prawa oraz kategorycznie odmawiali wręczania łapówek przypadkach w których są
                                              do tego zmuszani ( możliwe minmo kolejek i limitów - patrz reszta Europy ) czy
                                              istniałby problem łapówkarstwa. Odpowiedz tak lub nie?

                                              > chodzilo oczywiscie o to ze ujawnianie dania lapowki jest karalne tylko dla
                                              > przyjmujacego

                                              Ujawnienie dania łapówki jest karalne dla obu stron - patrz odp paragrafy.
                                              Chyba, że dający zgłosił popełnienie przestępstwa zanim prokuratura się o tym
                                              sama dowiedziała.
                                              • alergenzb Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 17.05.07, 15:35
                                                encorton1 napisał:
                                                > Ujawnienie dania łapówki jest karalne dla obu stron - patrz odp paragrafy.
                                                > Chyba, że dający zgłosił popełnienie przestępstwa zanim prokuratura się o tym
                                                > sama dowiedziała.

                                                I to mówi samo za siebie, że pacjent ma prawo zglosić i nie będzie karany a
                                                lekarz nie. Czyli wnioski: pacjent mniej winny, ponieważ ma furtke, lekarz
                                                bardziej winny ponieważ nie otwarto mu furtki-mógł odmówić.
                                                • slav_ Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 17.05.07, 15:51
                                                  >I to mówi samo za siebie, że pacjent ma prawo zglosić i nie będzie karany a
                                                  >lekarz nie.

                                                  Ależ to jest nieprawda. OCZYWIŚCIE że lekarz (np. dzięki którego zaświadczeniu
                                                  pacjent zdobył nielegalne świadczenie np. rentę) może zgłosić się do prokuratury
                                                  i na pewno zostanie potraktowany łagodniej niż korumpujący go pacjent który
                                                  wyłudził świadczenie.

                                                  >Czyli wnioski: pacjent mniej winny, ponieważ ma furtke, lekarz
                                                  >bardziej winny ponieważ nie otwarto mu furtki-mógł odmówić.

                                                  Wniosek całkowicie błędny "furtka" łagodniejszego traktowania (przyznanie sie do
                                                  winy jest okolicznością łagodzącą) jest uchylona dla obu stron.
                                        • slav_ Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 17.05.07, 00:33
                                          jednak przecytaj i pomysl jeszcze raz.

                                          > przychodzi kolejny pacjent Y i daja 100 zl doktorowi Iksinskiemu, przychpdzi
                                          > setny pacjent Z i daje kolejne pieniadze doktorowi Iksinskiemu

                                          Ale CZEMU pacjent wręcza te "100zł"? Co zyskuje PACJENT dzieki łapowce ? Nie zapominajmy o pacjencie - przeciez wręcza te pieniądze w jakims celu ?

                                          > Ku... mac, doktor Iksinski to uczciwy czlowiek

                                          A gdzie napisałem że uczciwy? (cytat proszę)

                                          Ja tylko piszę że pacjent jest co najmniej tak samo (a w wiekszosci przypadków BARDZIEJ bo to PACJENT chce coś za łapówke uzyskać) nieuczciwy.

                                          > Niesamowity gosc s ciebie. jak pacjent daje to jest nieuczciwy, ten sam >lekarz bierze to on jest uczciwy

                                          Jak wyżej, jak wyżej - gdzie tak napisałem ?

                                          > wiesz dlaczego obowiazujace prawo karze przyjmujacego lapowke a nie dajacego?

                                          Oj cos Ci się "omsknęło" - prawo karze zarówno wręczającego jak i biorącego.

                                          > Jakby doktor Iksinski nie przyjmowal wszystko byloby uczciwie.

                                          Gdyby pacjenci nie korumpowali lekarzy (dla osiągnięcia własnych korzyści) - czekali grzecznie w kolejce, nie chcieli NIELEGANIE uzyskać nienależnych, nie oferowanych przez system świadczeń i SAMI byli uczciwi to wszystko było by uczciwe (lub przynajmiej uczciwsze).
                                          Do korupcji potrzebną są DWIE strony. Nie wystarczy nieuczciwy lekarz. Jest jeszcze niezbedny NIEUCZCIWY pacjent.
                                          • aron2004 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 17.05.07, 06:34
                                            tyle że pacjent często nie ma wyjścia. Np. boli go noga a operację ma
                                            wyznaczoną za pół roku. I co? Ma przez pół roku łykać leki żeby zepsuły mu
                                            żołądek? I dlatego ludzie dają lekarzowi, bo przynajmniej potem nie wydadzą na
                                            leki żołądkowe.
                                            • slav_ Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 17.05.07, 09:50
                                              > tyle że pacjent często nie ma wyjścia. Np. boli go noga a operację ma
                                              > wyznaczoną za pół roku.

                                              Jeśli kolejka jest uczciwa (czyli wynika z ilości zakontraktowanych procedur) to
                                              po prostu powinien czekać (może poszukać ośrodka gdzie zoperują wcześniej jeśli
                                              taki jest).
                                              Nie zapominajmy bowiem że korumpując lekarza (dając łapówkę za "przyspieszenie"
                                              operacji) w tym przydaku "wypycha z "kolejki" innego pacenta. Przy istniejącym w
                                              Polsce kulcie cwaniactwa oczywiście będzie się chwalił że "sobie załatwił
                                              wcześniejsza operację" ale nie zapominajmy że zrobił to kosztem INNEGO PACJENTA.
                                              Lekarz oczywiście był pomocnikiem w tym procederze ale osobą zainteresowaną i
                                              "zyskującą czyimś kosztem" jest PACJENT.

                                              Tak jak przy "lewych papierach" (np. wyłudzeniu renty czy zwolnienie z wojska) -
                                              zawsze prasa pokreślą "oszustwo lekarza" a przecież oszustem jest PACJENT który
                                              oszukuje system - lekarz jest tylko "pomocnikiem w oszustwie" a oszustem
                                              (przestępcą faktycznym) jest PACJENT !
                                          • szlachcic Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 17.05.07, 10:42
                                            > Ja tylko piszę że pacjent jest co najmniej tak samo (a w wiekszosci
                                            >przypadków BARDZIEJ bo to PACJENT chce coś za łapówke uzyskać) nieuczciwy.

                                            lekarz przyjmujac lapowke nic nie uzyskuje
                                            moze faktycznie mas z racje
                                            a jakby przyniosl pol kilo zlota? lekarz cos zyska?

                                            tlumaczycie te niecne czyny tym ze jest stworzona okazja wiec z niej korzystacie
                                            i mowicie ze pacjent jest winny
                                            dlaczego pacjent daje?
                                            gdyby lekarze nie zadali i nie przyjmowali czy istnialby problem zalatwiania
                                            czegokolwiek z lapowka?
                                            odpowiedz na te 2 pytania to moze zrozumiesz cos, pytania sa bardzo proste
                                            • slav_ Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 17.05.07, 12:00
                                              >lekarz przyjmujac lapowke nic nie uzyskuje

                                              Ależ uzyskuje - przyjmuje gratyfikację za zrobienie tego co PACJENT chce (dla
                                              własnej korzyści) aby lekarz zrobił. Na tym polega korupcja. Nieuczciwy PACJENT
                                              daje łapówkę (to gratyfikacja czyli "korzyść" dla lekarza) aby coś uzyskać - to
                                              co uzyskuje (zwykle cenniejsze niż łapówka np. daje 1000 zł łapówki a rentę
                                              pobiera przez 5 lat) to KORZYŚĆ dla nieuczciwego pacjenta - nie zapominajmy o tym.

                                              I odpowiedzi na proste pytania
                                              1. dlaczego pacjent daje?

                                              Bo coś (pacjent) za tą łapówkę chce osiągnąć.

                                              2. gdyby lekarze nie zadali i nie przyjmowali czy istnialby problem zalatwiania
                                              czegokolwiek z lapowka?

                                              Oczywiście nie - i tak sie stanie gdy lekarze będą zarabiać tyle że trudno
                                              (kwota) będzie ich przekupić - po prostu pacjentowi łapówka (za względu na jej
                                              niezbędną wysokość) przestanie sie OPŁACAĆ (będzie "za drogo").
                                              Jednak zauważ że problem łapówek rowniez zniknie jak różdżką dotknięty gdy
                                              pacjenci przestną sobie "załatwiać na skróty" za lapowki rózne pożądane przez
                                              siebie rzeczy.

                                              Zadam pytanie w twoim stylu:

                                              Czy jeśli pacjenci nie dawali by łapówek istniał by problem załatwiania
                                              czegokolwiek za łapówki ?
                                              Odpowiedz na to JEDNO proste pytanie - może coś zrozumiesz.
                                              • szlachcic Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 17.05.07, 18:06
                                                slav_ napisał:

                                                > Bo coś (pacjent) za tą łapówkę chce osiągnąć.

                                                ogolnikowo to ujales, ja to rozszerze
                                                - bo chce byc nalezycie obsluzony a nie olany (dostal sie bez lapowki)
                                                olewanie- wg slownika j. polskiego - wylewanie frustracji lekarza na pacjentach
                                                100% wina lekarza
                                                - bo chce sie zostac przyjety.
                                                placac duze podatki na zdrowi kazdy ma prawo sie leczyc, dzis system to
                                                uniemozliwia choremu ktory ma problem ze zdrowiem gdy limit sie skonczyl
                                                pacjent ma prawo byc przyjety w b wielu przypadkach obowiazkowo,
                                                system tego nie gwarantuje, pacjent jest przez ten system deptany i
                                                rownoczesnie lekarz przez ten sam mechanizm trzepie kase
                                                jak ty widzisz tu tylko wine pacjenta to normalny nie jestes.
                                                w tym przypadku winni sa obaj, oczywiscie lekarz bardziej
                                                - zadanie przez lekarza lapowki - to mozna ujac jednym slowem - skurw...stwo

                                                przeanalizuj prosze te 3 przypadki, jak masz jakies watpliwosci wyrzuc to na
                                                forum
                                                kupiles Polityke? powinniscie to przeczytac, ten profesor kardiologii to
                                                naprawde nie ja
                                                moze cos zrozumiecie
                                                • slav_ Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 17.05.07, 18:36
                                                  >kazdy ma prawo sie leczyc, dzis system to uniemozliwia choremu
                                                  (...)
                                                  >pacjent ma prawo byc przyjety w b wielu przypadkach obowiazkowo,
                                                  >system tego nie gwarantuje, pacjent jest przez ten system deptany


                                                  Zaczynasz rozumieć - SYSTEM określa możliwości leczenia (dokładnie -
                                                  ubezpieczyciel - monopolista) - cały czas o tym piszę.

                                                  > zadanie przez lekarza lapowki - to mozna ujac jednym slowem - skurw...stwo

                                                  Chodzi o słowo "żądanie" jak sądzę (zaznaczam bo komentuję) - tu MASZ RACJĘ !
                                                  Tylko że to nie jest łapówka tylko WYMUSZENIE ! Jeśli lekarz odmawia NALEŻNEGO
                                                  (!) leczenia - ale - zaznaczam - nie należnego "de nomine" tylko FAKTYCZNIE
                                                  dostępnego (tzn. jest DOSTĘPNA, niezbędna do leczenia procedura a lekarz odmawia
                                                  jej wykonania żądając gratyfikacji to jest to WYMUSZENIE a nie łapówka a pacjent
                                                  jest całkowicie niewinny i jest ofiarą całkowicie zwolnioną z odpowiedzialności
                                                  karnej nawet jeśli wręczy pieniądze. Ale tylko w tym przypadku !

                                                  Jeszcze raz podkreślam - chodzi o odmowę świadczenia FAKTYCZNIE, realnie
                                                  dostępnego i w terminie oferowanym przez system (ważne !).
                                                  • szlachcic Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 18.05.07, 09:34
                                                    slav_ napisał:

                                                    > Zaczynasz rozumieć - SYSTEM określa możliwości leczenia (dokładnie -
                                                    > ubezpieczyciel - monopolista) - cały czas o tym piszę.

                                                    nie rozmawiamy tu o systemie!!!
                                                    teraz rozmawiamy o moralnosci dajacego i bioracego
                                                    jest balagan z tym sie zgodzisz
                                                    w tym balaganie pacjent ne ma zadnych praw mimo ze placi, jest skazany na
                                                    przypadek (sa limity badz nie) nie ma ZADNEGO wyboru
                                                    decyduje sie dac lapowke mimo ze to naganne
                                                    roznica jednak polega na tym ze lekarz ma ten wybor i jest on bardzo bardzo
                                                    prosty, nie grozi ZADNYMI konsekwencjami
                                                    na tym polego roznica moralnosci dajacego lapowke z bioracym mimo ze to sa
                                                    rzeczy na naganne w obu przypadkach
                                                    to jest tak jak morderstwo z premedytacja i w afekcie
                                                    ty probujesz to zrownac, a nawet odwrocic

                                                    > Chodzi o słowo "żądanie" jak sądzę (zaznaczam bo komentuję) - tu MASZ RACJĘ !
                                                    > Tylko że to nie jest łapówka tylko WYMUSZENIE !

                                                    nie, to sa przypadki lapowek
                                                    - wymusenie lapowki
                                                    - danie lapowki aby byc dobrze leczonym
                                                    - danie lapowki za przyjecie mnie do lekarza
                                                    to wszystko lapowki, no ale jak zwal tak zwal, to nie ma znaczenia
                                                    we wszystkich mozliwych przypadkach lekarz jest winny jak cholera
                                                    w 2 i 3 moralnie sa przeslanki do usprawiedliwienia pacjenta
                                                    w 2 przypadku zaden inny pacjent nie traci, ten co daje lapowke boi sie zlego
                                                    potraktowania, zyskuje TYLKO lekarz
                                                    3 przypadek jak mowilem, znowu ZYSKUJE lekarz i to jest naganne bo nie powinien
                                                    zyskiwac, dajacy pacjent tez zyskuje ale w obecnej sytuacji system powoduje ze
                                                    nie dostanie sie do lekarza wiec pacjen t probuje sie jakos BRONIC
                                                  • enterka05 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 18.05.07, 20:13
                                                    Szlachcic, tak czytam tę Waszą dyskusję i za nic nie rozumiem czemu uparcie się
                                                    spierasz nawet w tych punktach gdzie mówicie ze Slavem dokładnie to samo.

                                                    Slav Ci napisał że jeśli lekarz wymusza opłatę za uzyskanie świadczenia
                                                    DOSTĘPNEGO W TYM MOMENCIE W RAMACH UBEZPIECZENIA (mieścisz się w limicie,
                                                    kolejki nie ma, ale słyszysz że masz zapłacić bo jak nie to świadczenia nie
                                                    dostaniesz) to jesteś _ofiarą_ tego lekarza i wina jest wyłącznie po jego
                                                    stronie. Ze strony lekarza jest to _wymuszenie_ (opłaty). Czy to nazwać łapówką,
                                                    to kwestia zdefiniowania znaczenia słowa "łapówka", bo to słowo potoczne, a nie
                                                    język prawniczy. W prawie masz o ile wiem "uzależnienie działania od otrzymania
                                                    korzyści", "żądanie korzyści", "przyjmowanie korzyści", "udzielanie bądź
                                                    obiecywanie korzyści" itp. A inny paragraf, jak najbardziej do powyższej
                                                    sytuacji pasujący, to "doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego
                                                    zagospodarowania swoim mieniem, w celu osiągnięcia (przez sprawcę) korzyści
                                                    majątkowej, za pomocą (m.in) wprowadzenia tej osoby w błąd" - i to się chyba
                                                    kwalifikuje jako "wymuszenie".
                                                    Pomijając nazwę, nie wiem z czym polemizujesz, od początku żadna ze stron tej
                                                    dyskusji nie próbowała tu wybielać lekarza ani winić pacjenta.

                                                    > - danie lapowki aby byc dobrze leczonym
                                                    > - danie lapowki za przyjecie mnie do lekarza
                                                    > we wszystkich mozliwych przypadkach lekarz jest winny jak cholera

                                                    NIKT tu nie powiedział że lekarz nie jest winny. Powiedziane było tylko, że
                                                    pacjent jest również winny (czyli winne są obie strony). I że to _o_n_ (pacjent)
                                                    jest inicjatorem "przekazywania korzyści majątkowych".
                                                    Jeśli by nie wyszedł z inicjatywą, to przekazanie korzyści majątkowych by nie
                                                    nastąpiło (lekarz tego nie żądał).

                                                    > w 2 i 3 moralnie sa przeslanki do usprawiedliwienia pacjenta

                                                    Jakieś są. Ale może przyjrzyjmy się bliżej...

                                                    (A). Wspominałeś o morderstwie z premedytacją i w afekcie. Moim zdaniem - im
                                                    bardziej pacjent (bądź ktoś bliski) jest w stanie zagrożenia życia, tym bardziej
                                                    takich przesłanek można szukać, bo to jest takie właśnie takie działanie "w
                                                    afekcie". Ale jeśli np.
                                                    - dana rzecz może nie musi być zrobiona pilnie, a może jeszcze do tego pacjent
                                                    chodził z dolegliwością przez dłuższy czas, wreszcie zdecydował się coś z tym
                                                    zrobić, a teraz chciałby żeby to było już natychmiast, żeby mieć to z głowy;
                                                    - pacjent stara się uzyskać nienależne zwolnienie albo rentę
                                                    to moim zdaniem mało to podpada pod "w afekcie", dużo bardziej pod
                                                    "premedytację". I ten pacjent nie taki znów moralny w tym momencie.... ;)

                                                    (B). Rozpatrzmy sytuację gdzie pacjent płaci bo chce być przyjęty. Powiedzmy że
                                                    chodzi o jakiś zabieg operacyjny, bo na wizytę zazwyczaj może sobie pójść
                                                    prywatnie bez "dawania i brania".

                                                    Lekarz może takiego pacjenta przyjąć - tak myślę - (a) "poza limitem" albo (b)
                                                    jako "limitowego".

                                                    wariant (a):
                                                    Lekarz przyjmuje pacjenta dodatkowo, na takie "łóżko" w szpitalu państwowym,
                                                    które normalnie stałoby wolne, bo limit się skończył (nie wiem na ile można tak
                                                    nakombinować w statystykach, ale niech będzie że można). W tej sytuacji lekarz
                                                    wykorzystuje do prywaty mienie pracodawcy/ubezpieczyciela, plus ewentualnie
                                                    zasoby ludzkie (reszta zespołu operacyjnego, pielęgniarki itp). Pacjent
                                                    "nabywa dostęp" do zasobów (ludzkich i innych) za dodatkową opłatą. Lekarz (&
                                                    co) zamiast mieć wolny czas w godzinach pracy, "robi" pacjenta. Moralne to nie
                                                    jest, ale pojawiają się pytania:
                                                    - dlaczego zasoby stoją niewykorzystane?
                                                    - czy bardziej moralne jest pozostać niewykorzystanym zasobem, czy "załatwić"
                                                    potrzebującego pacjenta, który bez tego musiałby czekać (i skorzystałby z tych
                                                    zasobów nieodpłatnie, tylko później)?
                                                    - dlaczego nie można niewykorzystanych (czyt. niezakontraktowanych) zasobów
                                                    wykorzystać w analogiczny sposób *legalnie* ?
                                                    Bez dyskusji o systemie tego nie rozstrzygniesz, ale o systemie nie chciałeś
                                                    rozmawiać.

                                                    Można się jeszcze zastanowić, czy w takiej sytuacji działalność lekarza
                                                    podciągnąć pod "łapówkę", czy też pod, jak to się nazywa w innych działach,
                                                    "fuchę" wykonywaną w godzinach pracy. Którą społeczeństwo jako ogół raczej
                                                    akceptuje, o ile wiem, a tu jeszcze chodzi o godziny pracy których pracodawca
                                                    nie wykorzystuje efektywnie.

                                                    Nie powiedziałam że pochwalam, bo rzecz jest śliska. Stawiam pytania do
                                                    zastanowienia.

                                                    A jeśli pytać o moralne usprawiedliwienie pacjenta, to pytanie czy nie mógł
                                                    pójść na taki zabieg prywatnie (do prywatnej kliniki np.)? Jeśli mógł, ale
                                                    inicjował dostanie się do placówki państwowej za opłatą i wiedział na jakiej
                                                    zasadzie ma się odbyć (poza limitem), to pytanie - a dlaczego wybrał taką
                                                    wersję? Prawdopodobnie dlatego, że tak taniej. No to czy tak pięknie z tą jego
                                                    moralnością?...

                                                    wariant (b):
                                                    Lekarz przyjmuje pacjenta jako limitowego, przesuwając go na początek kolejki.
                                                    Postępuje nagannie i niemoralnie, nikt tu nigdzie nie powiedział że jest
                                                    inaczej. Ale pacjent, wychodząc z taką inicjatywą, też powinien zauważyć pewne
                                                    fakty.... :
                                                    - jeśli on zostanie przestawiony na początek kolejki, to ktoś inny, kto był
                                                    przed nim, zostanie przesunięty na dalsze miejsce,
                                                    - ta magiczna "kolejka oczekujących" to żywi ludzie, równie cierpiący jak w/w
                                                    pacjent (kolejka jest przecież do konkretnego zabiegu),
                                                    - ci, co grzecznie czekają w tej kolejce i których ten pacjent wypycha, to:
                                                    * albo osoby niezamożne (nie mają na łapówkę)
                                                    * albo osoby uczciwe (nie próbują się przestawić na początek)
                                                    * albo pacjenci uczciwych lekarzy
                                                    (oczywiście możliwe są też różne kombinacje powyższych).
                                                    Jak się tak na to popatrzy, to czy tak świetnie z moralnością tego naszego
                                                    przedsiębiorczego pacjenta??

                                                    > ale w obecnej sytuacji system powoduje ze
                                                    > nie dostanie sie do lekarza wiec pacjen t probuje sie jakos BRONIC

                                                    Prawda - ale mówiłeś że to nie rozmowa o systemie, tylko o moralności, a jednak
                                                    do systemu wracasz.

                                                    Dla wojny obronnej prowadzonej metodą jak w wariancie (b) wyżej nie widzę
                                                    specjalnie usprawiedliwienia. Warto by zdać sobie sprawę, czyim kosztem się to
                                                    odbywa. Chyba że jest to walka o życie, ale wtedy też się nie czarujmy, że
                                                    prowadzenie jej metodą "przeżyję albo ja albo on" jest takie znowu moralnie
                                                    piękne.
                                                    A pytając czy taka walka MUSI się odbywać, znowu pytamy (moim zdaniem) o system.
                                                    - czemu wszyscy się nie zmieszczą w limicie?
                                                    - czemu taki długi czas oczekiwania? (brak personelu? brak sprzętu? brak miejsc
                                                    w szpitalach? konieczność rozłożenia limitu na cały rok?)


                                                    I jeszcze wracając do moralności dającego Z WŁASNEJ INICJATYWY pacjenta:

                                                    - Ty mówisz, że lekarze wychowali pacjentów tak, że dają
                                                    - ja powiem, że to działa i w drugą stronę - pacjenci *również* wychowują
                                                    lekarzy tak, że biorą. I działa również "w poprzek" - pacjenci wychowują innych
                                                    pacjentów tak, że dają.

                                                    A może by tak być świadomym konsekwencji swojego doraźnego działania, i wziąć za
                                                    nie chociaż częściowo odpowiedzialność, a nie tylko mówić "oni źli"?
                                                  • enterka05 to mialo byc wyzej... :/ 18.05.07, 20:24
                                                    upss, źle podpięłam, to nie była odpowiedź na post Slava, tylko na późniejszy
                                                    post Szlachcica... :(
                                                  • aron2004 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 18.05.07, 20:25
                                                    enterka05 napisała:


                                                    > A pytając czy taka walka MUSI się odbywać, znowu pytamy (moim zdaniem) o
                                                    system
                                                    > . - czemu wszyscy się nie zmieszczą w limicie?
                                                    > - czemu taki długi czas oczekiwania? (brak personelu? brak sprzętu? brak
                                                    miejsc w szpitalach? konieczność rozłożenia limitu na cały rok?)

                                                    Dlatego że lekarze zarabiają za dużo, szczególnie rodzinni
                                                  • szlachcic Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 19.05.07, 19:17
                                                    > NIKT tu nie powiedział że lekarz nie jest winny. Powiedziane było tylko, że
                                                    > pacjent jest również winny (czyli winne są obie strony). I że to _o_n_ >>
                                                    (pacjent

                                                    Pytanie nr 1
                                                    Kto jest bardziej winny lapowkarstwa
                                                    A)lekarz
                                                    B)pacjent
                                                    C)obeaj w rownym stopniu

                                                    > Lekarz przyjmuje pacjenta dodatkowo, na takie "łóżko" w szpitalu państwowym,
                                                    > które normalnie stałoby wolne, bo limit się skończył (nie wiem na ile można
                                                    tak
                                                    > nakombinować w statystykach, ale niech będzie że można). W tej sytuacji lekarz
                                                    > wykorzystuje do prywaty mienie pracodawcy/ubezpieczyciela, plus ewentualnie
                                                    > zasoby ludzkie (reszta zespołu operacyjnego, pielęgniarki itp). Pacjent
                                                    > "nabywa dostęp" do zasobów (ludzkich i innych) za dodatkową opłatą. Lekarz (&
                                                    > co) zamiast mieć wolny czas w godzinach pracy, "robi" pacjenta. Moralne to nie
                                                    > jest, ale pojawiają się pytania:
                                                    > - dlaczego zasoby stoją niewykorzystane?

                                                    rozumiem ze tok Twojego myslenia jest taki ze szpital to sami lekarze
                                                    bo tak sobi skromnie mysle lekarz nie dzieli sie raczej lapowka z pielegniarka
                                                    ktora bardzo czesto zapieprza wiecej od niego, z elektrykiem ktory dba aby
                                                    zadzialal pstryczek czy ze sprzataczka ktora dba o porzadek
                                                    Oni wszyscy razem tworza szpital - a myslenie lekarzy jest takie ze tylko oni

                                                    > Można się jeszcze zastanowić, czy w takiej sytuacji działalność lekarza
                                                    > podciągnąć pod "łapówkę", czy też pod, jak to się nazywa w innych działach,
                                                    > "fuchę" wykonywaną w godzinach pracy.

                                                    fucha to jest robienie czegos po cichu, zaden pracodawca nie zgodzi sie na
                                                    robienie fuch, nikt nie leczy czlowieka bez dokumentacji bo ubezpieczenie itd

                                                    > A jeśli pytać o moralne usprawiedliwienie pacjenta, to pytanie czy nie mógł
                                                    > pójść na taki zabieg prywatnie (do prywatnej kliniki np.)?

                                                    ja go calkowicie nie usprawiedliwiam, ja mowie ze sa powody do zrozumienia
                                                    takiego czynu.

                                                    > Prawda - ale mówiłeś że to nie rozmowa o systemie, tylko o moralności, a
                                                    >jednak do systemu wracasz.

                                                    Jezusicku
                                                    Moralnosc wynika zawsze z czegos, tu pacjent wie ze system syf, lekarz kocha
                                                    pieniadz wiec jest to normalne ze sie probuje dostosowac
                                                    uwazasz to za cos nienormalnego? ja uwazam ze to normalne w takich sytuacjach

                                                    > Lekarz przyjmuje pacjenta jako limitowego, przesuwając go na początek kolejki.
                                                    > Postępuje nagannie i niemoralnie, nikt tu nigdzie nie powiedział że jest
                                                    > inaczej. Ale pacjent, wychodząc z taką inicjatywą, też powinien zauważyć pewne
                                                    > fakty.... :
                                                    > - jeśli on zostanie przestawiony na początek kolejki, to ktoś inny,

                                                    no wiadomo, ale spojrz teraz na tego pacjenta, placil skladke cale zycie, nigdy
                                                    nie korzystal, dzisiaj ma emerytury 600zl
                                                    nalezy mu sie cos czy nie?
                                                    on zupelnie nie jest winny burdelowi panujacemu w sluzbie zdrowia, lekarz jest
                                                    czescia SZ i ponosi za nia odpowiedzialnosc
                                                    tylko ze srodowisko ma to gdzies
                                                    bardzo wielu lekarzom pasuje taka sytuacja, jakby nie pasowala to by ja zmienili
                                                    mamy 17 lat po komunie
                                                    nie zrobiono zupelnie nic
                                                    w kazdym miejscu na ziemi, gdy duzej grupie bylo zle predzej czy pozniej byl
                                                    przewrot
                                                    tu 17 lat nic
                                                    wiec lekarze a na pewno ich zdecydowana wiekszosc nie ma zle
                                                    ten kardiochirurg kilkaset tysiecy kaucji zaplacil
                                                    k... mac, za 1300zl miesiecznie
                                                    ale na pewno to rodzina utrzymywala pana doktora, on robil to dla przyjemnosci

                                                  • aron2004 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 19.05.07, 20:10
                                                    dokładnie, lekarze zapominają, że to głównie oni sami są odpowiedzialni za brak
                                                    pieniędzy na leczenie. Na przykład - lekarze rodzinni, którzy zamiast robić
                                                    badania pacjentom budują sobie wille i kupują terenówki.
                                                  • enterka05 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 21.05.07, 23:38
                                                    > Pytanie nr 1
                                                    > Kto jest bardziej winny lapowkarstwa
                                                    > A)lekarz
                                                    > B)pacjent
                                                    > C)obeaj w rownym stopniu

                                                    Sądem ani prawnikiem nie jestem. Moje prywatne zdanie jest takie jak już
                                                    napisałam w postach niżej i wyżej:

                                                    --> Jak _z_ _własnej_ _inicjatywy_ sprawdzam, czy w moim konkretnym przypadku
                                                    mnie koperta pomoże, to wina jest głównie po mojej stronie. Jeśli mnie lekarz
                                                    nie spuści ze schodów, to _również_ po jego stronie. Ale również, a nie
                                                    wyłącznie. To pacjent chciał osiągnąć korzyść, nie lekarz.

                                                    --> Jeśli (pacjent) by nie wyszedł z inicjatywą, to przekazanie korzyści
                                                    majątkowych by nie nastąpiło (lekarz tego nie żądał).

                                                    Czyli podsumowując: uważam, że bardziej winien faktu zaistnienia korupcji jest
                                                    ten, kto był inicjatorem. Nawet w szkole przy bijatykach pytali kto zaczynał ;)

                                                    Można szukać okoliczności łagodzących, pytając dlaczego pacjent to robił. Jeśli
                                                    było to w stanie zagrożenia życia swojego lub osoby bliskiej, to jego wina jest
                                                    mniejsza niż w innej sytuacji (działa w stanie "niepełnej poczytalności" czy "w
                                                    afekcie"). Jeśli w tym przypadku (zagrożenia życia) przyjmujący łapówkę lekarz
                                                    odbiera deficytowe świadczenie pacjentowi który łapówki nie dał, to jest winien
                                                    bardziej (ale nie bardziej winien łapówkarstwa jako takiego, tylko przekroczenia
                                                    swoich uprawnień, zasad etyki zawodowej...). Jeśli w tym samym przypadku w jakiś
                                                    sposób wykonuje deficytowe świadczenie jako "fuchę" obok limitów (jeśli takie
                                                    coś jest w praktyce możliwe w omawianym przypadku i w ogóle) - to jest mniej
                                                    winien "bezprawnego wykorzystania mienia pracodawcy" niż w innych sytuacjach.

                                                    Oczywiście to tylko moja ocena. Ale myślę że sąd też kwalifikowałby każdy
                                                    przypadek inaczej, przy czym wychodząc jednak od tego kto był inicjatorem korupcji.

                                                    > rozumiem ze tok Twojego myslenia jest taki ze szpital to sami lekarze
                                                    > bo tak sobi skromnie mysle lekarz nie dzieli sie raczej lapowka (...)

                                                    Co do toku mojego myślenia, to źle rozumiesz ;) Przecież napisałam, że "lekarz
                                                    wykorzystuje do prywaty mienie pracodawcy/ubezpieczyciela, plus ewentualnie
                                                    zasoby ludzkie (reszta zespołu operacyjnego, pielęgniarki itp)".
                                                    Słowo "ewentualnie" jest ze względu na ewentualny możliwy podział pieniędzy od
                                                    pacjenta, który może nastąpić albo nie.

                                                    > Oni wszyscy razem tworza szpital - a myslenie lekarzy jest takie ze tylko oni

                                                    Wszyscy razem tworzą - fakt. Co do myślenia lekarzy, to nawet tu na forum
                                                    znajdziesz głosy doceniające współpracę z pielęgniarkami. Tudzież istnienie
                                                    sekretarek medycznych. Oczywiście na pewno bywa różnie, jak w każdej innej
                                                    grupie zawodowej (już widzę jak np. każdy pracownik biura docenia sekretarkę czy
                                                    sprzątaczkę... ;) ).

                                                    > fucha to jest robienie czegos po cichu, zaden pracodawca nie zgodzi sie na
                                                    > robienie fuch, nikt nie leczy czlowieka bez dokumentacji bo ubezpieczenie itd

                                                    Zależy przed czym/kim po cichu w tym przypadku. Np. szef oddziału wie (robi),
                                                    dyrekcja nie wie, nfz nie wie...
                                                    Tak w ogóle to o tym "robieniu pacjenta obok limitów" pisałam trochę
                                                    teoretycznie (napisałam na początku że nie wiem na ile da się tak nakombinować w
                                                    statystykach). Jestem w stanie sobie wyobrazić że z dokumentacją coś można
                                                    namieszać, zwłaszcza że pomysłowość ludzka jest nieograniczona ;) , ale jak i
                                                    czy to się dzieje w praktyce - nie wiem.

                                                    Chodziło mi w każdym razie o takie "załatwienie sprawy", które nie zmienia czasu
                                                    uzyskania świadczenia przez osoby z legalnej kolejki. Ale jeśli uważasz że się
                                                    tak nie da, to przypadek (a) z poprzedniego postu możemy odrzucić jako
                                                    niewystępujący.

                                                    > Moralnosc wynika zawsze z czegos,

                                                    ?????????
                                                    Jak dla mnie moralność to jest zbiór pewnych zasad wg których człowiek powinien
                                                    postępować. Pewnie ona i z czegoś wynika, ale chyba głównie z uwarunkowań
                                                    kulturowych/religijnych/prawnych danego społeczeństwa, a w przypadku konkretnego
                                                    człowieka z wychowania i ewentualnie "samowychowania".
                                                    Czy chodzi Ci o okoliczności kiedy człowiek te zasady zmienia albo decyduje się
                                                    połamać?...

                                                    > tu pacjent wie ze system syf, lekarz kocha
                                                    > pieniadz wiec jest to normalne ze sie probuje dostosowac
                                                    > uwazasz to za cos nienormalnego? ja uwazam ze to normalne w takich sytuacjach

                                                    No widzisz - UWAŻAM. Za nienormalne...

                                                    Istnieje pewna ogólna norma: "łapówkarstwo jest złe, nie należy dawać/brać
                                                    łapówek". Pytanie, w jakich okolicznościach sobie człowiek pozwala postąpić
                                                    inaczej. I jak bardzo uważa się za usprawiedliwionego.

                                                    Nie będę twierdzić, że jeśli życie kogoś z moich bliskich byłoby zagrożone, to
                                                    trzymała bym się normy mimo wszystko. Ale nie uważałabym chyba swojego działania
                                                    za "normalne", tylko za maksymalnie ekstremalne, gdzie człowiek zrobi wszystko,
                                                    może nawet zeszmaci się, żeby kogoś ratować.
                                                    W każdym razie tak jak pisałam wyżej - w takich okolicznościach uważam różne
                                                    postępowania i próby za JAKOŚ uzasadnione czy usprawiedliwione.

                                                    Ale "dostosowywania się", jak to nazywasz, w okolicznościach nieekstremalnych za
                                                    "normalne" nie uważam.

                                                    My to sobie chyba za łatwo usprawiedliwiamy. Piszesz że pacjent:
                                                    - wie że system syf
                                                    - lekarz kocha pieniądz
                                                    i dlatego sie dostosowuje. I piszesz że normalne - jak rozumiem dlatego
                                                    normalne, że co on niby ma zrobić jeśli dookoła sami "wrogowie".

                                                    A ja powiem tak:
                                                    - system - no cóż, przyjazny nie jest
                                                    - ale że lekarz jest jego "wrogiem", to już sobie moim zdaniem ten nasz pacjent
                                                    z góry założył, żeby się łatwiej usprawiedliwić....

                                                    A skąd wiesz, widząc konkretnego lekarza, że on "kocha pieniądz" (ponad
                                                    wszystko, jak rozumiem), jeśli Ci tego nie udowodnił (żądając łapówki na przykład)??
                                                    Że słyszałeś / doświadczyłeś że tacy są? A czy z tego jakoś wynika że TEN lekarz
                                                    też taki jest? (jest wśród Polaków pokaźna grupa złodziei, czy to znaczy że
                                                    któreś z nas na pewno kradnie?)

                                                    Poza tym jest bardzo wygodnie patrzeć nie dalej niż koniec własnego nosa.
                                                    JA CHCĘ (mieć to czy tamto).
                                                    I nie chcę widzieć nic więcej.
                                                    Na przykład - że przez to działam na czyjąś szkodę (innego pacjenta).
                                                    Że proponując łapówkę przyczyniam się do zepsucia, które mi niby tak przeszkadza.
                                                    Że przez taką propozycję drugiego człowieka - lekarza - obrażam i mówię mu że
                                                    myślę o nim wszystko co najgorsze. Bo ten lekarz to jest *drugi człowiek*, a nie
                                                    tylko "interfejs systemu", co też niekoniecznie chcemy widzieć.
                                                    Że chociaż tak naprawdę potrzebuję mieć zaufanie do lekarza, to robię wszystko
                                                    żebym go nie mogła mieć.
                                                    Itp.

                                                    > no wiadomo, ale spojrz teraz na tego pacjenta, placil skladke cale zycie,
                                                    > nigdy nie korzystal, dzisiaj ma emerytury 600zl
                                                    > nalezy mu sie cos czy nie?

                                                    Coś - tak.
                                                    Natychmiast, w przypadkach które mogą czekać - niekoniecznie.
                                                    Kwestia własnego przekonania, co mi się należy.
                                                    Należy mi się dostęp do świadczeń w ramach ubezpieczenia - tak. Ale czy z
                                                    jakichś powodów bardziej niż innym "zakolejkowanym"?


                                                    > lekarz jest
                                                    > czescia SZ i ponosi za nia odpowiedzialnosc

                                                    Że taki zwykły lekarz ponosi odpowiedzialność za wadliwe funkcjonowanie systemu
                                                    ochrony zdrowia?
                                                    Wg mnie - w takim stopniu, jak na przykład Ty ponosisz odpowiedzialność za
                                                    głupie pomysły Twojego szefostwa, jeśli pracujesz w dużej firmie (tak dużej, że
                                                    to szefostwo masz gdzieś wysooooko ponad Tobą).
                                                    Możesz się wściekać, możesz się zwolnić, możesz świecić oczami. Możesz
                                                    proponować zmiany, ale szefostwo zrobi co będzie chciało.

                                                    > tylko ze srodowisko ma to gdzies
                                                    > mamy 17 lat po komunie
                                                    > nie zrobiono zupelnie nic

                                                    Ale kto nie zrobił nic? Lekarze czy "szefostwo" (czyli rządy i parlamenty?)
                                                    Zobacz na przykład tutaj:
                                                    www.lekarzpolski.pl/archiwum/inicjatywa.htm
                                                    to nie jest z teraz, daty projektów są dużo wcześniejsze.
                                                    Teraz też nie chodzi tylko o płace.
                                                    Ale "szefostwo" musi chcieć słuchać...

                                                    > wiec lekarze a na pewno ich zdecydowana wiekszosc nie ma zle
                                                    > ten
                                                  • enterka05 dokończenie 21.05.07, 23:47
                                                    Chyba się rozpisałam za bardzo i dlatego zjadło tę resztę..... ;-))

                                                    > wiec lekarze a na pewno ich zdecydowana wiekszosc nie ma zle
                                                    > ten kardiochirurg kilkaset tysiecy kaucji zaplacil

                                                    Dostosowali się ;)

                                                    Jedni w nieakceptowalny sposób (łapówki).

                                                    Inni - chyba b.duża część - na to "niemienie źle" moooocno zasuuuuwa.
                                                    Powiem Ci parę przykładów które znam:

                                                    Daleki znajomy, młody. Szpital, dyżury chyba w dwóch miejscach, w międzyczasie
                                                    jeździ w pogotowiu. W święta dyżur, w nocki karetka, itp. Żona go ogląda dużo
                                                    rzadziej niż żony mężów innego zawodu.

                                                    Dwóch lekarzy specjalistów w spółdzielni, z którą czasem mam do czynienia. Jak
                                                    kiedyś byłam u jednego, wyszło nam w rozmowie że jest po dyżurze, czyli po ponad
                                                    30 godz. w podstawowej pracy; w spółdzielni przyjmuje do wieczora; w sumie jak
                                                    policzyłam to był w pracach od jakiejś 8:00 jednego dnia do jakiejś 19:00
                                                    następnego dnia, no może z przerwą ok. 2 godz. Drugi: kiedyś jak popatrzyłam, to
                                                    ze zmęczenia chodził sztywny jak kij; też była wieczorna pora, do spółdzielni
                                                    przychodzi prosto ze szpitala, przypuszczam że miał za sobą podobny "dorobek"
                                                    jak ten pierwszy. Jak sądzę takie ciągi to nie jest sporadyczny przypadek, tylko
                                                    norma.

                                                    Pan ordynator, opinia że dobry specjalista. To co wiem: oprócz pracy w szpitalu,
                                                    przez chyba 3 dni/tyg. przyjmuje w spółdzielni. Ludzi b.dużo, podobno nierzadko
                                                    wychodzi o północy albo i po. Do tego operuje prywatnie (wynajęta sala, nie w
                                                    szpitalu) i w jakiejś prywatnej klinice. Podobno niemało ma - ale wcale się nie
                                                    dziwię że ma, jak pracuje w ten sposób od paru - parunastu lat, a chyba nawet
                                                    nie ma kiedy wydac tego co zarobi.


                                                    A jak ktoś tak zasuwa, to z jakiej racji mieć mu za złe że się czegoś dorobił?

                                                    I przypuszczam że jakby nie musieli, toby nie latali tak gremialnie wszyscy po
                                                    wyjściu ze szpitala z jednej pracy do drugiej. Albo przynajmniej latali mniej,
                                                    albo tylko przez jakiś czas (np. jak chcą zarobić na coś "większego"). Toż każdy
                                                    normalny człowiek jednak chce mieć trochę czasu na życie...

                                                    A na kaucję dla kardiochirurga zdaje się składała się rodzina, znajomi i chyba
                                                    pacjenci (a przynajmniej chcieli się składać). Przy takim "teatrze" i moim
                                                    zdaniem robieniu człowiekowi dużej krzywdy w imię czyichś ambicji wcale się nie
                                                    dziwię że byli chętni. On sam tych pieniędzy mieć nie musiał.
                                • enterka05 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 22:36
                                  > jakby zaden lekarz nigdy nie bral

                                  Skoro mnie zarzucasz brak *logiki*, to powinieneś wiedzieć że z kwantyfikatorem
                                  ogólnym należy uważać, bo żeby móc powiedzieć "żaden lekarz nigdy" powinieneś
                                  sprawdzić wszystkich lekarzy świata i historii ;-)

                                  > to nie mialbym prawa myslec ze mi jakakolwiek koperta pomoze

                                  Wiedza że koperta komuś gdzieś pomogła, niezależnie od liczby przypadków, nie
                                  upoważnia do próbowania czy pomoże mnie. Na tej zasadzie wiedza że ktoś dorobił
                                  się samochodu przez kradzież upoważniałaby do próby kradzieży.

                                  > majac swiadomosc ze koperta pomaga czesc pacjentow ja daje bodz musi ja dac na
                                  > wyrazne zadanie
                                  > tylko i wylacznie wina lezy po stronie lekarza

                                  Jak pacjent daje na wyraźne żądanie, to jest jasne po czyjej stronie jest wina.

                                  Ale jak _z_ _własnej_ _inicjatywy_ sprawdzam, czy w moim konkretnym przypadku
                                  mnie koperta pomoże, to wina jest głównie po mojej stronie. Jeśli mnie lekarz
                                  nie spuści ze schodów, to _również_ po jego stronie. Ale również, a nie
                                  wyłącznie. To pacjent chciał osiągnąć korzyść, nie lekarz.

                                  A jak próbuję w ten sposób osiągnąć korzyść, to nie powinnam się oburzać że są
                                  przypadki, częstsze czy rzadsze, że się to udaje. To tak jakbyś pukał po kolei
                                  do drzwi i oburzał się że Ci czasem otwierają. Jednego człowieka skusisz
                                  łatwiej, drugiego trudniej, trzeciego wcale. Ale jeśli _nie ma_ "wodzenia na
                                  pokuszenie", to się żaden z tych trzech nie skusi, bo nie ma na co.

                                  > masz problemy z logicznym mysleniem widze

                                  Jakoś dotąd nikt mi takich problemów nie wytykał, a w szkole, na studiach i
                                  później sprawdzali to dużo dokładniej niż Ty tu na forum ;-D

                                  > Polecam "Polityke" z tego tygodnia

                                  Na razie nie mam, jak przeczytam to się ew. wypowiem.
                            • aron2004 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 17.05.07, 06:48
                              szlachcic napisał:


                              > jakiej panstwowej? konkurencja panstwowego z prywatnym.
                              > lekarz X do 15 przyjmuje panstwowo, nawet jak po godzinach uczciwie (bez
                              >nakazu przychodzen prywatnie) przyjmuje to to jest niekorzystne dla panstwowego

                              Niekoniecznie.

                              Z jednej strony czasami faktycznie jest tak, że prywatna praktyka lekarza jest
                              niekorzystna dla państwowej służby zdrowia, ale czasami jest wręcz wybawieniem.
                              Np. lekarz przyjmie pacjenta prywatnie, pacjent zapłaci 50 zł, NFZ zapłaci 0
                              zł, lekarze weźmie 50 zł. Lekarz jest zadowolony ( bo wziął kasę), NFZ jest
                              zadowolony ( bo nie musiał płacić za usługę mimo że pacjent jest ubezpieczony),
                              tylko pacjent traci 50 zł. Natomiast gdyby zlikwidować gabinety prywatne, to
                              pacjenci którzy obecnie leczą się prywatnie polecieliby masowo do gabinetów
                              państwowych, co spowodowałoby ogromne straty w NFZ, bo to NFZ musiałby wtedy
                              płacić za usługę.
                              Niestety taki mechanizm może nastąpić w przypadku podwyżek dla lekarzy tzn.
                              część lekarzy może zlikwidować gabinety prywatne. Obecnie gdy lekarz zarabia
                              państwowo np. 2000 zł to 2000 zł jakie zarobi w prywatnym to jest dla niego
                              duża kasa. Natomiast jeżeli lekarz zarobiłby panstwowo 5000 zł to może nie mieć
                              motywacji do dodatkowej pracy prywatnie. Wiadomo ze gdyby zmniejszyła się ilość
                              gabinetów prywatnych to i ceny w nich wzrosną, co spowoduje że lekarze wyjdą na
                              swoje ( czyli zamiast 10 osób po 50 zł przyjmą 5 osób po 100 zł) ale te 5 osób
                              których nie stać na zapłatę 100 zł za wizytę poleci do gabinetu państwowego
                              gdzie będą potworne kolejki.
                              • aron2004 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 17.05.07, 06:51
                                tak że za żadną cenę nie można dopuścić do wzrostu pensji lekarzy bo oznacza to
                                potworne kolejki do specjalisty i brak lekarzy na dyżurach. ( wiadomo że
                                lekarzowi zarabiającemu 5000 czy 7500 zł nie będzie chciało się dorabiać
                                dyżurami).
                                Jedynym wyjściem jest powołanie lekarzy do wojska. I to prędzej czy później
                                trzeba będzie zrobić. Wydaje mi się, że większość społeczeństwa ( oprócz
                                wykształciuchów) powinna być zadowolona ze służby wojskowej lekarzy.
                                • maszar Aron na premiera!!! 17.05.07, 09:58
                                  "za żadną cenę nie można dopuścić do wzrostu pensji lekarzy"
                                  precz z półśrodkami!!!
                                  proponuję wprowadzić specjalne sklepy dla lekarzy, w których towary byłyby 2-3 x
                                  droższe, a terenówki i wczasy w Grecji obłożyć 1000% akcyzą;
                                  w ten sposób będą zmuszeni do pracy 24 godziny na dobę;
                                  dlaczego mają w nocy się obijać - niech służą szlachetnym aronom...
                                  statystyczny obywatel IV RP:
                                  pijana bura suka w kamaszach łżąca jak zomowiec
                                  • alergenzb Re: Aron na premiera!!! Jak wybierzesz tak masz:-) 17.05.07, 12:12
                                    .
                  • aron2004 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 15.05.07, 19:19
                    a gdzie mieszkasz?

                    ja mieszkam w Lublinie i widzę że tu, w ponoć najbiedniejszym regionie Polski (
                    ha ha ha) lekarze jeżdżą terenówkami, mieszkaja w willach za pół miliona a
                    wczasy spędzają w luksusowych kurortach. Najbogatsi są lekarze rodzinni co to
                    nie umieją nic wyleczyć poza grypą a i to nie zawsze i odmawiają pacjentom
                    skierowań na podstawowe badania typu krew mocz prześwietlenie.

                    Dlaczego taki lekarz ma zarabiać 7500 zł? Ja bym mu nawet 600 zł nie dał o ile
                    nie zmieni swojego podejścia do pacjentów na bardziej moralne.

                    Cóż to jest 5400 zł brutto czy 1000 dolarów. To są śmieszne sumy. W woj.
                    lubelskim rodzinny zarabia od 5000 zł w górę a najczęściej 10 000 zł
                    miesięcznie. Ale oczywiśćie nie ma kasy na badania dla pacjentów i na benzynę
                    do terenówki jak ktoś zamawia wizytę domową.

                    Nie wiem gdzie pracujesz, ale skoro mało zarabiasz to dziwi mnie że nie
                    zostałeś lekarzem rodzinnym na Lubelszczyźnie.
    • myszasta11 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 15.05.07, 14:45
      I nic dziwnego, hydraulik bardziej się przykłada wo wymiany kibla, niż lekarz do
      wyleczenia pacjenta...
      • maga_luisa Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 09:40
        Cóż za błyskotliwa uwaga...
        • jagron Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 17:55
          Może trochę z innej beczki. Bardzo często słyszę, że lekarze, aby jako tako egzystować muszą brać ogromne ilości dużurów, przez co są zmęczeni, a tym saamym życie i zdrowie pacjentów jest zagrożone.
          Jestem laikiem, ale być może problem lekarzy i finansów Słuzby Zdrowia można by rozwiązać wprowadzając dla lekarza 3 zmianowy system pracy (podobnie jak pielegniarkom), likwidując w ten sposób dyżury, za które jak mniemam wypłacane są ogromne pieniądze. Dlaczego na pierwszej zmianie w szpitalu jest po kilku lekarza, a po południu już się rozpoczynają dyżury. Myślę, że podniesienie lekarzom pensji w żądanej przez nich wysokości i zlikwidowanie dyżurów pogodzi obie strony. Lekarze dostaną to co chcą, a Słuzba Zdrowia zaoszczędzi większe pieniadze na kwotach wypłacanych za dyżury. Tak nawiasem mowiąc za jeden dyżur lekarze bierze chyba (mogę się mylić) co najmniej 500 złotych.
          Zapewne usłyszę zaraz, że szpitale zatrudniają zbyt mało lekarzy, ale myślę że pzry dobrej woli zarządzajacych szpitalami można by ten problem rozwiązać.
          • extorris Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 18:05
            najnizsza stawka dyzurowa wynikajaca z wysokosci pensji to bodaj 70 zl
            gorna granica jest nielimitowana na kontraktach, jednak 500 zl to stawka
            stosunkowo rzadko spotykana, szczegolnie tam, gdzie nie ma duzych problemow z
            obsada dyzurow

            zauwaz, ze lekarz na oddziale nie jest wylacznie od operowania lub robienia
            zlecen, albo siedzenia w dyzurce
            w ciagu dnia pracy wykonuje sie sporo obowiazkow administracyjnych - rozbicie
            tego na zmiany nic nie zmieni
            w ciagu pierwszych 8 godzin nadal potrzeba sporo lekarzy, mniej po poludniu,
            najmniej w nocy
            chyba, ze dramatycznie zmieni sie organizacja pracy, ale tylko kosztem
            zatrudnienia np wiekszej ilosci sekretarek, ktore wcale nie sa tanie

            pieniedzy w NFZ jest zwyczajnie za malo w stosunku do obecnego poziomu opieki
            zdrowotnej i zadne kombinacje tego nie zmienia
            • alergenzb Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 18:12
              extorris napisał:

              > najnizsza stawka dyzurowa wynikajaca z wysokosci pensji to bodaj 70 zl

              Co za bzdury wypisujesz, jakie 70 zł a minimum 370zł

              > gorna granica jest nielimitowana na kontraktach, jednak 500 zl to stawka
              > stosunkowo rzadko spotykana,

              Bardzo często spotykana ok. 80% lekarzy ja otrzymuje.

              > chyba, ze dramatycznie zmieni sie organizacja pracy, ale tylko kosztem
              > zatrudnienia np wiekszej ilosci sekretarek, ktore wcale nie sa tanie
              >
              > pieniedzy w NFZ jest zwyczajnie za malo w stosunku do obecnego poziomu opieki
              > zdrowotnej i zadne kombinacje tego nie zmienia

              Można to zmienić i to bardzo szybko, ale naprawdę to, bronicie się przedtym.


              • soto Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 19:29
                powiedz mi skad bierzesz te kwoty?? chyba z Tiny...
                pewnie wiekszosc was ma wlasnie takie pojecie o zarobkach lekarzy skoro w tv
                mowi sie ze podwyzki juz w tym roku byly(byly w 2006), ze wynosily one od
                600-2000 zl brutto, co mialo stanowic 30% podniesienie pensji (wynika z tego ze
                niektorrzy z lekarzy domagaja sie obnizenia pensji bo 6000+2000=8000 a teraz
                mieliby zarabiac 7500 brutto)
                pewnie w kolejkach pod gabinetami takie bajki sobie opowiadacie
          • alergenzb Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 18:09
            jagron napisał:

            Tak nawiasem mowiąc za jeden dyżur lekarze bier
            > ze chyba (mogę się mylić) co najmniej 500 złotych.

            rzeczywiście w granicach 400 do 500 zł za dyżur.
            Pomysł trafiony-bardzo dobry
            Tylko jak zlikwidujesz dyżury- system 3 zmianowy i dasz podwyżkę to dopiero by
            płakali na zarobki i za pół roku nastepny strajk.
            Przecież na dyżurach są największe pieniądze.
            To byś dopiro zrobił. Okradł byś lekarzy i dał im podwyżkę:-)))
            Pomysł mi sie podoba.
          • slav_ Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 18:43
            >Jestem laikiem

            No własnie.
            Jak sobie wyobrażasz "trzyzmianową pracę" ? Aby to nie była fikcja musiały by pracowac (w pełnej obsadzie) WSZYSTKIE dzialy szpitala, nie tylko lekarze (w gruncie rzeczy ich pracowało by najmniej) - począwszy od większej ilości pielęgniarek poprzez całą dignostykę, techników aż do pesonelu pomoczniczego i administracji. Skąd weźmiesz tylu ludzi ? "Dobra wola" nie wystaczy.
            Były próby wprowadnia "pracy zmianowej" lekarzy(tylko lekarzy) w momencie gdy pojawily się kodeksowe ogranoczenia czasu pracy i zagrożenia płaceniem jak za godziny naliczbowe oraz dotymywania unijnych przepisów - spełzło to na niczym z powodu braku lekarzy i konieczności zwiększenia zatrudnienia (koszta większe niż dyzury pomijając brak chętnych).
            • soto Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 19:35
              slav_ ma racje a poza tym nie chcialbym byc pacjentem ktorego w ciagu 2 dni ma
              leczyc 6 lekarzy. jeden drugiemu musialby przekakazywac np 50 osobowy oddzial,
              moglby powstac balagan
            • jagron Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 17.05.07, 09:47
              Istotnym elementem mojej propozycji jest to, że lekarze realizowali by swoje zadania na dotychczasowych zasadach, czyli część lekarzy od rana praca na oddziałach, a część lekarzy od popołudnia dyżur, ale nie za dodatkowe pieniądze, tylko te wynikajace z etatu. Przykładowo przy 5-osobowej obsadzie
              lekarskiej na oddziale, 3-ch lekarzy pracuje na pierwszej zmianie, a pozostali dwaj na kolejnych 2-ch zmianach. Skoro przy dotychczasowym systemie pracy nie ma potrzeby angażowania do pracy pozostałego personelu to i w proponowanym przeze mnie systemie potrzeby takiej też by nie było. Myślę, że nawet gdyby lekarze otrzymali te podwyzki o które walczą (skądinąd uważam, ze zarobki w Słuzbie Zdrowia są za niskie)i gdyby nawet trzeba było zatrudnić dodatkowych lekarzy, to i tak sporo pieniędzy pozostało by na leczenie pacjentów.
              Swoją drogą ciekawy jestem jakie kwoty pochłaniają dużury lekarskie i jak te kwoty maja się do wydatków na wynagrodzenia lekarzy, wynikajace z podpisanych umów o pracę
          • karolina_29 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 18.05.07, 20:36
            > Tak nawiasem mowiąc za jeden dyżur lekarze bier
            > ze chyba (mogę się mylić) co najmniej 500 złotych.

            Skąd wziąłeś taką kwotę? Skoro nie masz dokładnej informacji, to nie pisz o tym,
            tylko najpierw sprawdź.
            W moim szpitalu w dzień powszedni lekarz dostaje za dyżur 100zł.
            Lekarz po południu i w nocy wystarczy jeden, bo nie ma wtedy planowych badań,
            zabiegów.
            • jagron Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 19.05.07, 20:47
              W swoim poście mówie o dużurze, który zaczyna się po południu i trwa do godzin rannych dnia następnego. Z całą pewnościa się nie mylę (trochę wiedzy na ten temat mam)i dalszym ciagu śmiem twierdzić, że z taki dużur lekarz bierze ok. 500 złotych. Potwierdzają to wypowiedzi moich poprzedników. Uważam taki system za chory. Skoro inne słuzby mogą pracować w systemie 3 zmianowym (Straż Pożarna, Policja jak również pielegniarki) to dlaczego nie lekarze. Niech wówczas dostaną godziwe wynagrodzenie, o które walczą. Myślę dalej, że wbrew pozorom, poprzez odpowiednie przedsięwzięcia logistyczne taki system można wprowadzić. Widzę tutaj jednak pewien opór. Dlaczego? Niech każdy sobie dopowie.
              Pozdraam forumowiczów
              • soto Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 19.05.07, 22:12
                jargon troche wiedzy to ty masz ale tylko troche...jestem 14sta godz w pracy,
                teraz po raz pierwszy sobie usiadlem, jestem tak zmeczony ze mi slabo. jak
                czytam posty nadajace na lekarzy to mi sie rzygac chce. wy nie macie pojecia o
                czym piszecie. kazdy ma troche wiedzy z kolejek w POZetach... wiesz dlaczego
                praca 3 zmianowa jest nierealna- bo nie starczy lekarzy zeby obsadzic te 3
                zmiany, a stawki dyzurowe z palca wyssane, tak jak podwyzki 600-2000zl. inny na
                tym forum w kolko powtarza posty o willach,mercedesach i zagranicznych
                wycieczkach lekarzy. dajcie spokoj...
                • slav_ Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 19.05.07, 22:48
                  Jargon ma wiedze BARDZO teorteyczną.

                  Też cos dorzucę.
                  czas akcji - czwartek - piątek
                  mały oddział w małym mieście
                  dyzur od 7.30, licze tylko od 15 bo wtedy zostałem SAM - 3 zabiegi operacyjne (2 z lekarzem "spod telefonu", jeden "jednoosobowy") nastwień złaman, mniejszych interwencji na SOR nawet nie liczę (jeden ciężki uraz mózgowo - czaszkowy po ustabilizowniu i dagnostyce wstępnej odesłany na NCh)

                  w tym czasie opieka nad pacjentmi (w róznym stanie) WSZYSTKIE decyzje na oddziale + konsultacje na inncyh oddziałach

                  w piątek od 8.00 4 planowe zabiegi (dwa "moje" dwa jako asysta - w tym jeden z drugą a asystą ("duży" zabieg) z lekarzem "z łapanki" który w tym czasie nie robił tego co miał robic i byc może w necie jest juz jakis wątek pacjenta ktory go zwyzywał bo jak on go potraktował bo musial na lekarza czekac 3 godziny a oni nic nie robił, kawe pewno pił i plotkował z pielęgniarkami!)
                  + kolejny zabieg "na ostro" (tym razem mój "telefon") - "koniec" pracy ok. 17.00

                  gdybym poszedł rano w piątek do domu to te 4 zabiegi by się nie odbyły - nie miał by kto operować (asystować) ...

                  To NORMALNA (w sensie "codzienności") sytuacja.

                  • szlachcic Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 19.05.07, 23:20
                    slav zeby odskoczyc od tematu
                    nasz hokeista mial krwiaka w mozgu, operacja sie udala, lekarze sa zdziwieni ze
                    tak szybko dochodzi do siebie
                    ale lekarz dodaje, najwazniejszy bedzie siodmy dzien po operacji.
                    dlaczego siodmy?
                    • maszar trzeba mieć tupet 20.05.07, 00:06
                      albo być kompletnym kretynem (albo łączyć jedno z drugim); żeby najpierw w
                      warunkach wielokrotnej recydywy obrażać ogół lekarzy wyzywając od konowałów,
                      łapówkarzy itd. aby w chwili potrzeby bez żadnych skrupułów domagać się
                      specjalistycznej porady od osoby wielokrotnie własnymi wypowiedziami obrażanej;
                      • aron2004 Re: trzeba mieć tupet 20.05.07, 07:14
                        bo pacjent zapłacił już za poradę lekarską w postaci składki zdrowotnej, więc
                        porada mu się należy jak psu buda. Jak lekarz tej porady nie udzieli to do
                        wojska.
                    • kzet69 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 20.05.07, 07:43
                      szlachciura ty jesteś poj... sądzisz że ktokolwiek po twoich poprzednich
                      występach udzieli Ci odpowiedzi??? ot... przyszła koza do woza
                    • connie1 Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 20.05.07, 09:04
                      Operacja sie udala? Nie wierzę? Chyba nie lekarz go operował???
              • slav_ Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 19.05.07, 22:22
                No dobra, nie Ci będzie. Co 8 h 2 lekarzy - powierdzmy że to wystarczy ale NIE wystarczy - (potrzeba "na sztywno" 6 osób (przy trzech - 9) na dobę (!) - w tej chwili są oddzialy gdzie "do płudnia" jest 3 - 4 lekarzy (a i to nie zawsze) a jeden z nich (!) zostaje jako dyżurny (i nazajutrz ZOSTAJE w pracy (!). Nie licz na to przy "zminanch" - po "nocy" należał się będzie wypoczynek węc 6 (9) zatrudnionych lekarzy (wlicz urolpy, szkolenia, ktos zachoruje) to może byc mało. A teraz wyobraź soobie oddział zabiegowy (do każdej operacji zespół 2 - 3 osobowy (co 8 h!) + obsada Oddziału... (pomijam sens i bezpieczeństwo operowania planowego nocą).
                System taki całkowicie zrywa kontakt lekarza z pacjentem i funkcję "lekarza prowadzącego" (co 8 h leczy go inny lekarz - zmiana stanu pacjenta, wyniki dlagnostyki - może powodować zmaine postepowania itp). Nie sądzę żeby pacjenci byli zachwyceni.

                Ale - pomińmy nawet to.

                Pytanie CO Z INNYM PERSONELEM ? Bo skoro lekarze "pracuja cała dobę" w systemi zmianowym to wypada aby mieli "normalne" mozliwości diagnostyki i leczenia.

                1. więcej pielęgniarek (nie wystarczy 1 - 2 na dyżurze
                2. czynna "normalnie" daignostyka - PEŁNA obsada laboratoriów, pracwoni daignostycznych - technicy, diagności, administracja
                3. PEŁNA obsada wszytkich gabintów zabiegowych i bloku operacyjnego (instrumentariuszki, anestezjolodzy, służby pomocnicze)

                PRZEZ CAŁĄ DOBE ?

                Jesli nawet znajdziesz tylu ludzi do pracy (nie zpominaj ilu ich trzeba na dobę) to wyjda Ci kosmiczne koszta (nie zapomijan że placa minimalna rczej nie starczy). Na pewno wyjdzie taniej niz 1 lekarz 2 pelęgniarki plus DYŻURAOWA obsada diagnostyki i zabiegówki ?
        • slav_ Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 16.05.07, 18:23
          >I nic dziwnego, hydraulik bardziej się przykłada wo wymiany kibla, niż lekarzdo
          >wyleczenia pacjenta..

          Niech mi ktos wytłumaczy skąd te tłumy pod poradnią?
          • piotrbbyd Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 19.05.07, 19:33
            Może dlatego że pacjenci sa leczeni a nie wyleczeni , już o
            zapobieganiu choroby nie wspominajac.
            Proszę na mnie za tą odpowiedż( moze trochę złośliwą) nie
            naskakiwać , ale taka jest polityka zdrowotna oraz efekt działalności
            koncernów farmaceutycznych
      • wahb Re: 50 zł dostaje hydraulik za naprawę kibla 18.05.07, 23:20
        a ciebie co- znów łapka boli?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka