Dodaj do ulubionych

Prawo do dyskusji

03.06.07, 02:43
Takie prawo ma kazdy, absolutnie nie zaprzeczam. Przypomne tylko:

- dyskusja polega na wymianie pogladow, prezentowaniu wlasnego (lub uznanego
za wlasny) punktu widzenia

- przystepujacy do dyskusji (przynajmniej w teorii) zadaja sobie trud
sprawdzenia chocby podstawowych pojec czy informacji z danego tematu
(stosujac zasade niepodwazania udokumentowanych faktow)

-dyskusja wcale nie musi prowadzic do "jedynej prawdy objawionej",
przekonania za wszelka cene innej strony do swojej racji-mozna pozostac przy
wlasnych stanowiskach

Jak ktos ma ochote,moze ten watek rozwinac. Pisze o tym, bo prawo do dyskusji
absolutnie nie oznacza prawa do spamowania.

Obserwuj wątek
    • mcmd Re: Prawo do dyskusji 03.06.07, 08:59
      i tu sie mylisz Patryczku, Amorku;) Dyskusja nie musi polegać na wymianie poglądów. Patrz posty aarona, alergenzb... Przykro mi, że musiałam Cie rozczarować.
      • jachuw Re: Prawo do dyskusji 03.06.07, 10:27
        No, ale przecież z aronem, czy alergen to nie jest dyskusja.
        Pyskówka, obrzucanie obornikiem, czasem dementowanie co większych bzdur, czasem
        po prostu wygłupy, ale nie dyskusja!
        Wyrzygiwanie swoich frustracji i dawanie upustu potrzebie wulgarności
        (pospolitości), forum dla wielu jest formą terapii.
        Nie można na tym forum odbierać praw do wpisów, nawet jeżeli są na nim osoby,
        które nie wnoszą nic, tylko złość i nienawiść.
        Swoją drogą śmieszne są te wpisy - pokazują, jak wielki jest w sumie szacunek do
        zawodu!
        Te łkania zawiedzionej miłości i ciągła potrzeba wypominania odstępstwa od
        ideału (w ich wyobrażeniu)...
        • alergenzb Re: Prawo do dyskusji 03.06.07, 13:54
          jachuw napisał:

          > No, ale przecież z aronem, czy alergen to nie jest dyskusja.
          > Pyskówka, obrzucanie obornikiem, czasem dementowanie co większych bzdur,
          czasem


          prosze o fakty, gdzie kogokolwiek obraziłam czy jak piszesz
          ">obrzucanie obornikiem, czasem dementowanie co większych bzdur"


          > po prostu wygłupy, ale nie dyskusja!
          > Wyrzygiwanie swoich frustracji i dawanie upustu potrzebie wulgarności
          > (pospolitości), forum dla wielu jest formą terapii.

          Jezeli cokolwiek zarzucasz to prosze linki do wulgarności, nigdy nie bylam
          wulgarna i nikogo nie obrażałam, chyba że pisane fakty dotyczą także ciebie a
          to boli.

          > Nie można na tym forum odbierać praw do wpisów, nawet jeżeli są na nim osoby,
          > które nie wnoszą nic, tylko złość i nienawiść.
          > Swoją drogą śmieszne są te wpisy - pokazują, jak wielki jest w sumie szacunek
          d
          > o
          > zawodu!

          Przecież, ty ten szacunek niszczysz, podbużając jednych na drugim
          dyskwalifikując z dyskusji, z braku twoich argumentów na prawdę.

          > Te łkania zawiedzionej miłości i ciągła potrzeba wypominania odstępstwa od
          > ideału (w ich wyobrażeniu)...

          Co to za bzdury!!!!, czy piszesz o sobie?????? w ramach terapii.
      • p.atryk Jak juz pisal jachuw... 03.06.07, 14:08
        Sa posty zakladane z zamiarem rzeczywistej dyskusji, gdzie powinna byc
        przestrzegana zasada "ad rem". Sa tez posty zakladane w celach (nazwijmy
        to) "rozrywkowych", "autoterapeutycznych", itd. z przewaga wypowiedzi "ad
        hominem". Moja intencja jest podkreslic roznice- "prawo do dyskusji" nie
        oznacza prawa do wypisywania bzdur gdzie tylko sie komu zywnie podoba. Jakas
        tam konwencja powinna obowiazywac.
        Aktywnosc na forum jest rzecza pozadana. Nie moze jednak przybierac charakteru
        spamu.
        Jakosc, zawartosc merytoryczna wypowiedzi jest istotniejsza chyba od
        przyjemnosci dopisania kilku wlasnych (jalowych) komentarzy do kazdego postu,
        co wydaje sie byc celem glowny i jedyny dla czesci piszacych.
        • p.atryk "glownyM i jedynyM" bo purystow sie namnozylo n/t 03.06.07, 14:10
          • alergenzb Re: "glownyM i jedynyM" bo purystow sie namnozylo 03.06.07, 14:17
            Małe wyjasnienie, dla coniektorych:-)

            trole.joemonster.org/?troll=purysta
          • alergenzb Re: "glownyM i jedynyM" bo purystow sie namnozylo 03.06.07, 14:20
            wybór znaczenia jest dość szeroki:-))
            purysta osoba (przesadnie, pedantycznie) dbająca o czystość i
            nieskazitelność ... fr. puriste 'puryst(k)a', purisme 'puryzm' i ang.
            puritan 'purytanin'
          • alergenzb purystą jest każdy kto pisze na tym forum 03.06.07, 14:29
            :-))))
            • the.dot Re: purystą jest każdy kto pisze na tym forum 03.06.07, 14:33
              Obsessive-Compulsive Disorder.
              • p.atryk Wlasnie... 03.06.07, 14:37
                Ciagle o tym pisze. Ale nic nie trafia. Blokada jakas czy co?
              • alergenzb the.dot 03.06.07, 18:08
                the.dot napisała:

                > Obsessive-Compulsive Disorder.

                Nie wiedziałam, że the.dot chorujesz, przepraszam.
                Wezmę małą poprawkę na twoje wypowiedzi:-(
                • swan_ganz typowy wyjec... 03.06.07, 18:27

    • alergenzb Re: Prawo do dyskusji 03.06.07, 13:49
      p.atryk napisał:

      Zgadzam się całkowicie, a szczególnie z punktem poniżej.

      > - przystepujacy do dyskusji (przynajmniej w teorii) zadaja sobie trud
      > sprawdzenia chocby podstawowych pojec czy informacji z danego tematu
      > (stosujac zasade niepodwazania udokumentowanych faktow)

      Cokolwiek pisze to udokumentowane fakty i prawda, Która czasami bardzo boli co
      niektórych, jeżeli dotyka ich osobiście w podobnym postepowaniu lub zachowaniu.


      • mcmd Re: Prawo do dyskusji 03.06.07, 14:30
        dziekujemy ci alergen za bezcenne wyjasnienie nam slowka purysta. teraz, moja droga, przeczytaj to wyjasnienie, ktorym nas uraczylas i spojrz w lustro. purysta=alergenzb. niestety. proponowalabym nadac ci na tym forum jakis szczegolny tytul...niech pomysle...chcialabym zebys poczula sie doceniona za swoja mega aktywnosc... moze tytul ordynatora forum sluzba zdrowia. albo, jakoze skromna osoba jestes, moze tytul konsultanta? jestem pewna ze moi koledzy przyjma te propozycje przez aklamacje. co chlopaki?
    • vacia Re: Prawo do dyskusji 03.06.07, 17:28
      p.atryk napisał:

      > Jak ktos ma ochote,moze ten watek rozwinac. Pisze o tym, bo prawo do dyskusji
      > absolutnie nie oznacza prawa do spamowania.

      Bardzo ładnie napisałeś Patryku, zgadzam się z Tobą.
      W ramach rozwinięcia:
      Co oznacza wolności słowa ?
      Wolność słowa oznacza, że możemy wyrażać na Forum swoje poglądy, swoje emocje i
      prawdy mając poczucie bezpieczeństwa że za swoje zdanie nie zostaniemy
      obrzuceni błotem, wyszydzeni, wyśmiani i " bezpłatnie zdiagnozowani".
      Każdy może pisać co chce i wyrażać swoje negatywne emocje ale w ramach
      obowiązującej Netetykiety Forum i w ramach obowiązującego w Polsce prawa.
      To takie proste.
      Wystarczy odrobina poszanowania cudzej godności osobistej i szacunek do
      oponentów na Forum.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka