Dodaj do ulubionych

Co może robić lekarz?

06.06.07, 20:03
Oczywiście poza zawodem??
Co będziecie robić jeśli nie wyemigrujecie?
A decyzja o emigracji to niestety zgoda na przewartościowanie wszystkiego
oczywiście za inne pieniądze. Ale zawsze.............
Obserwuj wątek
    • aron2004 Re: Co może robić lekarz? 06.06.07, 20:07
      maszerować, strzelać, czołgać się, rzucać granatem
      • soft_breeze Re: Co może robić lekarz? 06.06.07, 20:39
        Jak czytam takie posty to nasuwa mi się myśl, że Hitlerowi i Stalinowi
        przynajmniej jedna rzecz się udała...
    • maretina Re: Co może robić lekarz? 06.06.07, 20:07
      dlaczego ma rezygnowac z zawodu?
    • globerr Do Soft breeze 06.06.07, 20:41
      Taka odp. to czysta demagogia. Najlepiej z armaty do mrowek
    • nhs1 Re: Co może robić lekarz? 06.06.07, 20:51
      > Co będziecie robić jeśli nie wyemigrujecie?

      A co ty będziesz robić jeżeli jednak wyemigujemy???

      Aplikować sobie pijawki czy stawiać bańki?
      A może ziółka? Sezon się zbliża - może już zaczniesz zbierać ?
      • globerr Re: Nhs1 06.06.07, 20:58
        Jeśli przyjąleś moją wypowiedź jak zlosliwość to sorry.
        Pytanie tylko bez podtekstow.
        Jesli wyemigrujecie, choć sam wiesz, że wszyscy tego nie zrobią, to ktoś wejdzie
        w tą lukę. Polska jest biednym ktajem europejskim, alr w świecie może być
        konkurencyjna. Zresztą hm....... emigracja to nie zawsze dolce vita. Inny Swiat
        inny status itd. Rodzina tutaj Ty tam........ nie każdemu to pasuje .
        • maretina Re: Nhs1 06.06.07, 21:02
          nawet na bialorusi lekarze nie maja mniej niz w polsce. zatem kto tu
          przyjedzie? zda egzamin z jezyka?
          w tym rokuok 80%- 90% obcokrajowcow oblalo egzamin specjalizacyjny z
          interny.....
          • globerr Re:ALL 06.06.07, 21:14
            Jeszcze jeden fakt. Wiekszość mlodych lekarzy podwyżkę traktuje i tak jaK etap
            przejściowy tylko do czasu uzyskania specjalizacji, a potem wyemigrują tak czy
            siak. I to jest wlasnie nie uczciwe w stosunku do reszty Polakow. Zdobyć
            specjalizację za pieniądze podatnikow, kasę większą niż przeciętny czlowiek po
            studiach i wtedy marsz po prawdziwy szmal na Zachod.
            Może się mylę .................Chcialbym.
            • maretina Re:ALL 06.06.07, 21:20
              lekarz specjalizujacy sie PRACUJE. nalezy mu sie za to zaplata na odpowiednim
              poziomie. jezeli rzad chce zatrzymac specjalistow niech zacznie im normnalnie
              placic. to takie proste! ludzie nie maja przyjemnosci z opuszczenia z kraju. to
              koniecznosc glownie ekonomiczna.
              masz pretensje o to, ze ktos idzie do lepiej platnej pracy? siedzialbys w
              robocie za grosze w kraju kaczorow podczas gdy gdzies, gdzie jest normlniej,
              kulturlniej, w wydolnym systemie ochrony zdrowia, w luksusowych warunkach, na
              dobrym sprzecie ktos chce ci zaplacic 20 razy tyle? nie wierze! kazdy ma prawo
              pracowac tam, gdzie jest mu lepiej!
              do tego te ngonki na lekarzy.... po cholere byc lekarzem w kraju, gdzie masa
              spoleczenstw prezentuje pgldy pokroju aron2004? to nie jest przyjemne. to
              ponizajce! ciemny lud za niewydolny system wini lekarzy. szkoda, ze nie
              rzadzacych.
              • globerr Re: Maretina 06.06.07, 21:31
                Ok.. wszystko rozumiem. Tylko male ale....... zabierz ze sobą też swoich
                rodzicow, dziadkow i inną rodzinę, bo oni także zostaną tutaj bez Ciebie i bez
                jak mowicie dobrych lekarzy. Absolutnie nie neguję tego.
                I jeszcze jedno też jestem po studiach i pracowalem dwukrotnie na emigracji.
                Prawie zawsze pierwsze pokolenie emigrantow ma mniejsze szanse niż często glupsi
                tubylcy. A to nawet nie wiesz jak boli. A forsa masz rację himalaje i
                bieszczady. Tylko poeownanie swojego standardu ze standardem innych w kraju
                emigracji nie zawsze wychodzi zgosnie z marzeniami. Ale serio trzymam kciuki.
                • maretina Re: Maretina 06.06.07, 21:38
                  moi rodzice, dziadkowie, ciocie, wujki itd... sa pelnoletni i decyzje o tym czy
                  wiac czy zostac zostawiam im.
                  moze gdzies nie zrozumiales moich postow: mieszkam w polsce. na razie emigracji
                  nie planuje.gdybym jednak byla zmuszona podjac decyzje o wyjezdzie, to:
                  a) z doswiadczenia znajomych wiem, ze ich zycie nie jest stracone ( mniej
                  pracuja niz w polsce, za wieksze pieniadze, maja o 50% mniej papierkowej
                  roboty, bo tam do tego sa sekretarki, ludzie ich szanuja), za strcone uwazaja
                  dlugie lata w polsce. bardzo to przykre!
                  b) nawet jesli byloby mi tam ciezko, to juz moje dzieci beda mialy dobrze!
                  lepiej niz w polsce.
                  • nhs1 Re: Maretina 06.06.07, 21:50
                    Patrząc już od pewnego czasu emigracyjnej perspektywy podpisuję się pod
                    wszystkim, co napisała poprzedniczka.
                    Jedynie chciałbym zmienić stwierdzenie
                    > za stracone uwazaja dlugie lata w polsce

                    Te lata nie były stracone, bo chociaż pracując za psie pieniądze, nauką, pracą
                    i wyrzeczeniami zrobiłem dwa stopnie specjalizacji, która jest tutaj uznawana
                    (oczywiście w połączeniu z rzeczywistymi umiejętnościami)i godziwie wyceniona.
                    I mój nowy pracodawca płaci dokładnie za każdy wcześniejszy rok pracy w
                    zawodzie co przekłada się na konkretne przeliczniki zwiększające podstawę
                    wynagrodzenia.
            • aron2004 Re:ALL 06.06.07, 21:58
              najpierw niech oddadzą kasę za studia, potem mogą się zwalniać
              • nhs1 Re:ALL 06.06.07, 22:05
                > najpierw niech oddadzą kasę za studia, potem mogą się zwalniać

                Najpierw zmień konstytucję, w której coś napisano coś o dostępie do
                wykształcenia (tobie też - szkoda, że nie skorzystałeś).

                A zresztą i tak zapłaciłbym, tylko jak pomyślę, że miałoby to wszystko pójść w
                cholerę i zmarnowanie, np. jako dopłaty do KRUSÓW dla jakichś pseudrolników-
                darmozjadów, to nie widzę sensu.
              • maretina Re:ALL 06.06.07, 22:09
                aron2004 napisał:

                > najpierw niech oddadzą kasę za studia, potem mogą się zwalniać

                gdyby marzenia bolaly to bys sie z bolu skrecal aronie.
              • aneczkag Re:ALL 11.06.07, 01:16
                Ja przez moje kilka lat niewolniczej pracy po ponad 80 h/tydzien za minimum
                socjalne odpracowalam juz "darmowe" studia.
                Jak sobie pomnoze roznice miedzy moja pensja a pensja kolegow z liceum i
                pomnoze przez ilosc miesiecy jaka pracuje - wychodzi, ze za studia zaplacilam
                temu panstwu kilkukrotnie.
                Ale to zbyt skomplikowane obliczenia dla tych co kaza mi jeszcze cos za te
                studia zaplacic.
        • nhs1 Re: Nhs1 06.06.07, 21:35
          > Jeśli przyjąleś moją wypowiedź jak zlosliwość to sorry.
          OK - myślałem, że to złośliwość.

          > Zresztą hm....... emigracja to nie zawsze dolce vita. Inny Swiat
          > inny status itd. Rodzina tutaj Ty tam........ nie każdemu to pasuje .

          To prawda, ale porównanie realiów emigracyjnych i polskich w odniesieniu do
          lekarzy jest porażające, nie tylko w kategoriach finansowych.
          W większości wyjeżdżamy (znów mówię o lekarzach) z rodzinami, bo nie jest to
          żadnym problemem ekonomicznym, a koszty przeprowadzki i tak pokrywa pracodawca.
          A mówiąc o lekarzach młodych, wymiar rodzinny problemu emigracji nie będzie (a
          w zasadzie nie jest już) w ogóle problemem, bo jeżeli ją (rodzinę) założą
          jeszcze w Polsce, to ich dzieci urodzą się już tutaj.

          Ale rzeczywiście - nie każdemu to pasuje. Tyle, że Ci którym to właśnie pasuje,
          to na ogół ludzie młodzi, rozwijający się, najbardziej otwarci na świat, mający
          wiedzę i chcący ją pogłębiać, zaangażowani w to co robią - nie chcę wprost
          powiedzieć ... najlepsi. A Ci, którzy nie chcą już się na ostatnie lata
          praktyki zawodowej ruszyć z Polski, w końcu przestaną pracować lub powymierają
          i co wtedy ???
    • scept89 Re: Co może robić lekarz poza zawodem 06.06.07, 21:03
      globerr napisał:

      > Oczywiście poza zawodem??
      Pojsc w nauke. Ale i tak czesto wyladujesz jednak na emigracji.

      > Co będziecie robić jeśli nie wyemigrujecie?
      Znajomi ktorzy jednak zostali w czesci zatrudnili sie w firmach farmaceutyczntych.


      • jachuw Re: Co może robić lekarz poza zawodem 06.06.07, 21:51
        Zawsze chciałem być... ogrodnikiem, albo listonoszem...
        Pieniądze porównywalne, praca na świeżym powietrzu, niestresująca, poznajesz
        ciekawych ludzi (jako listonosz)...
        Wiesz ilu listonoszy brakuje w tym kraju?!
        A ludzie lubią dostawać pocztę!
        • globerr Re: jachuw 06.06.07, 21:57
          Jeśli tak jest to nie wiem po co ten strajk. Juź dawno Ciebie i innych powinno
          tutaj nie być. Nawet podwyżka na maxa nieporownywalna jest do Zachodbiego Edenu.
          Szczerze nie rozumiem co tu jeszcze robicie?
        • jachuw Re: Co może robić lekarz poza zawodem 06.06.07, 22:06
          Popatrz na społeczeństwo jak na człowieka...
          Ma facet samochód, jeździ nim do pracy, na zakupy itd...
          Ale cena ropy idzie ostro w górę, eksploatacja zaczyna być kosztowna...
          Człowiek musi sobie zadać pytanie(a właściwie dwa):
          Czy stać mnie na samochód? Czy samochód jest mi niezbędny do funkcjonowania?
          Jeżeli dojdzie do wniosku, ze bez samochodu nijak nie wyrobi, to pytanie czy go
          stać nie ma sensu... musi i koniec!!!
          Trzeba się zastanowić skąd wziąć więcej kasy, gdzie indziej oszczędzić(np.
          przestać podsyłać pieniądze wujkowi rolnikowi, albo kuzynkowi renciście malowanemu).
          I tak na lekarzy patrz, jak na drogi w eksploatacji, ale niezbędny do życia
          samochód...
          Kasa musi się znaleźć i tu cudów nie ma...
          Ja to widzę na co dzień - rośnie grupa młodych lekarzy całkowicie nastawionych
          na wyjazd...
          Spójrz na ogłoszenia, na kursy szwedzkiego w Gdańsku, czy niemieckiego we Wrocku.
          jak myślisz, kto jest zdeterminowany do nauki szwedzkiego?
          Ci kolesie, którzy na 1,5 roku jadą dorobić na zmywaku...
          Zapewniam cię, że na afrikan inglisz wydolą spokojnie...
          Co innego, kiedy człowiek osadza się w rzeczywistości, wiąże się z miastem
          krajem a potem nagle pojawia się możliwość wyjazdu...
          Powtarzam
          W tym kraju od 4 lat rośnie grupa ludzi, ustawiająca wszystko pod wyjazd...
          Exodus totalny jeszcze się nie zaczął. Co bystrzejsi już bija na alarm, ale to
          pikuś w porównaniu z falą jaka zacznie się za 3-5 lat...
          I kogo wtedy będzie interesowało, gdzie może pracować lekarz, który nie chce leczyć?
          • jachuw Re: Co może robić lekarz poza zawodem 06.06.07, 22:10
            zawsze mniej pieniędzy trzeba, żeby kogoś zatrzymać, niż żeby przekonać go do
            powrotu...
            • drinexile Re: Co może robić lekarz poza zawodem 06.06.07, 22:16
              That's the point!
            • aron2004 Re: Co może robić lekarz poza zawodem 06.06.07, 22:18
              konowałów do wojska, zabrać im wille, limuzyny, zrobić lustrację majątkową
              • jachuw Re: Co może robić lekarz poza zawodem 06.06.07, 22:29
                aron2004 napisał:

                > konowałów do wojska, zabrać im wille, limuzyny, zrobić lustrację majątkową

                Willi nie mam, ale mój ojciec na barakowóz na działeczce... wystarczy?
                Chcesz moją corsę (12 roczek leci) - bierz!!!
                Ale ostrzegam jak nie masz smykałki do grzebania w samochodzie, to pakujesz się
                w niezłe gó..!!!
                • aaki Re: Co może robić lekarz poza zawodem 06.06.07, 22:51
                  odpowiadając temu idiocie de facto robisz z siebie idiotę
                  • jachuw Re: Co może robić lekarz poza zawodem 06.06.07, 23:06
                    aaki napisała:

                    > odpowiadając temu idiocie de facto robisz z siebie idiotę

                    a co mi szkodzi...
                    ryzykuję tylko, że chłopak "poczuje bluesa"
                • aneczkag Re: Co może robić lekarz poza zawodem 11.06.07, 01:23
                  > Chcesz moją corsę (12 roczek leci) - bierz!!!
                  Wez moja, ma tylko 8 latek.
              • ave18 Re: Co może robić lekarz poza zawodem 07.06.07, 21:38
                za te wszystkie posty życzę ci abyś nie mógł żyć!!!! bez pomocy
                tych "konowałów" i był od nich stale!!! zależny,bo to jedyna nauczka która ci
                się należy za twoje chamstwo.
    • krolubu Re: Co może robić lekarz? 06.06.07, 22:58
      Tysiąc różnych rzeczy. Byłem w swoim czasie cieślą, pomocnikiem na budowie,
      hydraulikiem, dekarzem, stolarzem. Nadal mógłbym być. To nie było trudne. Sam
      zdobywałem pracę i w tej pracy bez wysiłku sie utrzymywałem. Teraz mogę być
      również instruktorem narciarskim, instruktorem squash i tenisa. Bez wysiłku i
      bez problemu. To wszystko zarówno w US, EU jak i Polsce. Każdy średnio
      rozgarnięty może.
      Pozdrawiam
      • jachuw Re: Co może robić lekarz? 06.06.07, 23:24
        właśnie właśnie, mógłbym zostać glazurnikiem - masz gram wyobraźni, obsługujesz
        grundwagę, wiertarkę i ołówek - masz zawód w ręce i to nieźle płatny!!!
        Robota nietrudna, precyzyjna, nie męczy bardziej, niż wycięcie wyrostka, a
        przewaga podaży nad popytem taka, że 100 000 ludzi zniknie i śladu nie będzie -
        wszyscy w tym biednym kraju budują domy albo remontują!!!
        • dinozaur47 Re: Co może robić lekarz? 07.06.07, 00:32
          Można założyć pośrednictwo pracy dla lekarzy i pielęgniarek wybierających się za
          granicę.
          Pozdrowienia
          Dinozaur ( z Neandertalu )
    • keynell Re: Co może robić lekarz? 07.06.07, 08:39
      dobrym pomysłem jest mycie szyb samochodowych, lepsza stawka za godzinę niż w
      przypadku pracy w szpitalu
    • aneczkag Re: Co może robić lekarz? 11.06.07, 01:20
      Ksiazki pisac, kafelki ukladac, marchewke sprzedawac, albo krany albo
      ubezpieczenia. Dzieci nianczyc, cudze rzecz jasna i to za duza kase. Wyzywac
      sie artystycznie - malowac, projektowac, bizuterie robic. Wlasne firme zalozyc,
      chocby od "konserwacji powierzchni plaskich". W NFZ koniecznie! Strony www
      robic. Jak sie wykulo cala medycyne, to jakiegosc fachu sie nauczymy!
    • maszar Re: Co może robić lekarz? 11.06.07, 08:39
      zawsze można zostać busiarzem;
      chociaż jest to zajęcie obarczone poważnymi objawami ubocznymi (przynajmiej w
      obrębie ściany wschodniej)
      • dinozaur47 Re: Co może robić lekarz? 11.06.07, 09:20
        Można z pomocą funduszy europejskich założyć usługi transportowe dla pacjentów
        do specjalistów w Brześciu , we Lwowie , w Schwedt czy w Cottbus .

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka