maeg1
16.08.07, 09:12
Moj kochany Tata od dwoch lat byl poddawany ,jak sie okazuje,
szarlatanskiemu leczeniu. Znany profesor (chirurg, urolog) ze
szpitala MSWiA zalecal mu na powiekszona prostate picie ziolek.
Efekt jest tego taki, ze Tata ma nowotwor prostaty do
natychmaistowego leczenia operacyjnego lub radioterapii. Moja mam
zmarla przed prawie szesnastu laty na nowotwor piersi, teraz Tata
choruje. Mogloby sie wydawac, ze profesorska opieka w najlepszym
szpitalu w Polsce daje gwarancje zdrowia i solidnego leczenia.
Przestrzegam wzystkich przed zaleceniami owego pana prof. dr
hab. !!!!!!