andnow2 17.11.07, 16:06 oto link do polskiego tłumaczenia ciekawego artykułu Reymera Kluevera w Sueddeutsche Zeitung: wiadomosci.onet.pl/1452060,2678,chorzy_z_biedy,kioskart.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aron2004 Re: Chorzy z biedy 17.11.07, 16:26 w USA pozbawieni ubezpieczenia zdrowotnego są głównie ludzie o innym kolorze skóry niż biały, tak że tamtejszych ludzi to tak bardzo nie wzrusza. Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk O, ekspert :) 17.11.07, 16:43 Aron,juz nie tylko swietnie znasz zasady publicznej opieki medycznej W UE , ale i socjologiczne aspekty systemu opieki zdrowotnej w USA? Slowo "bzdurzysz" to za malo-klapiesz jezorem z beztroska pieciolatka-bez wiedzy, bez sensu i bez odpowiedzialnosci za slowo. Andnow-takich historii jest wiecej. W 300 mln populacji znalezienie kilkudziesieciu samotnych matek, wychowujacych czternascioro dzieci w zabitej dechami dziurze nie jest jakims problemem. Co zainteresowalo ciebie w tym artykule,ze zdecydowales sie go tu zaprezentowac? Bo nie odniosles sie do tekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: O, ekspert :) 17.11.07, 17:13 czyli co, twierdzisz, że pozbawieni opieki zdrowotnej w USA to głównie biali, a obywatele o innym kolorze skóry mają w większości taką opiekę zapewnioną? Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk Re: O, ekspert :) 17.11.07, 18:44 Jedyne co twierdze to to,ze jak zwykle nie masz pojecia o czym piszesz. A nie mam ochoty tracic czasu na jalowe polemiki z argumentami typu "aronowi cos sie wydaje", albo "aron cos uslyszal w telewizji". Owszem, moge sie z ciebie posmiac od czasu do czasu jesli taka role sobie obrales na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
andnow2 skąd wskazanie tego linku ... 17.11.07, 18:36 p.atryk napisał: > Andnow-takich historii jest wiecej. W 300 mln populacji znalezienie kilkudziesieciu samotnych matek, wychowujacych czternascioro dzieci w zabitej dechami dziurze nie jest jakims problemem. > Co zainteresowalo ciebie w tym artykule,ze zdecydowales sie go tu zaprezentowac? Bo nie odniosles sie do tekstu. Osobiście nie znam USA, a przede wszystkim nigdy tam nie byłem. Skoro jednak problem ubezpieczeń zdrowotnych wydaje się być jednym z ważniejszych punktów programów wyborczych wszystkich kandydatów, to pewnie coś jest na rzeczy. Z drugiej strony, Polacy lubią odwoływać się często do rozwiązań amerykańskich. Nie do końca jestem przekonany, że czynią to świadomie i z pełnym rozeznaniem tamtejszych uwarunkowań. Boję się, że wielu moich współrodaków tęskni za systemem, o którym ma wiedzę niewiele większą od mojej. Stąd wskazanie linku do tego artykułu może będzie przyczynkiem do wypełnienia tej luki edukacyjnej. Odpowiedz Link Zgłoś
p.atryk Re: skąd wskazanie tego linku ... 17.11.07, 19:50 Artykul jest zabawny. Tak, zabawny. Ilustrowanie problematyki systemu opieki zdrowotnej w USA przypadkiem niezoperowanego 50 lat temu wstecz (!!!-inna epoka,inne zasady) rozszczepu podniebienia??? "Bohatera" artykulu nie bylo stac na plytowa proteze dentystyczna, czesciowo korygujaca rozszczep (ca.1000-1500 $) ? Przy 1350 $ miesiecznego dochodu? W takie bajki nie uwierze-w rok by spokojnie odlozyl. Druga sprawa to kolejny mit 50 mln Amerykanow (w tym z klasy sredniej!), ktorzy 'nie moga sobie pozwolic" na ubezpieczenie medyczne. Owszem,moga-tylko musieliby np. jezdzic starszym samochodem albo mieszkac w mniejszym domu. Wolny kraj-kwestia priorytetow zyciowych. Dostep do lekarza-Ameryka to duzy kraj z obszarami slabo zaludnionymi i nie dziwi mnie,ze niektore miejscowosci lekarzy nie maja. Zwyczajnie, nie oplaca sie prowadzic praktyki. Stad do lekarza niektorzy moga miec i 100 mil w jedna strone. Ponizej okreslonego, rocznego progu dochodow Amerykanie moga korzystac z finasowanych publicznie programow ubezpieczeniowych typu Medicaid (od 1965 r.). I korzystaja- blisko 50% srodkow wydawanych na opieke zdrowotna w USA pochodzi ze srodkow publicznych (Medicaid/Medicare). Dla porownania w Polsce (wg. szacunkow) 66% wydatkow na zdrowie to srodki publiczne (NFZ, MZOiS, samorzady lokalne). Odpowiedz Link Zgłoś
jachuw Re: skąd wskazanie tego linku ... 17.11.07, 20:01 jest tu na forum kilku radykałów, którym marzy się system całkowicie prywatnych i dobrowolnych ubezpieczń zdrowotnych i całkowicie prywatnej służby zdrowia. Niemniej jest to margines opinii i większość na tym forum szuka optymalnego rozwiązania. Problem z systemem polega właśnie na tym, że spektrum możliwości jest bardzo szerokie i zawiera się w przedziale od całkowicie liberalnego jak w USofA do socjalnego-szwedzkiego. Każdy z nich ma swoje zalety i wady. To jest oczywiście generalnie dużo szerszy wybór funkcjonowania państwa - jest to kwestia światopoglądowa. Problem u nas polega nie na tym, że nasz socjalny system jest niewłaściwy moralnie, ale bardziej na tym, że nas na niego po prostu nie stać. Mam w rodzinie kilku lekarzy i ilekroć poruszam z nimi tę kwestię, mówią, że przrażałaby ich sytuacja, w której pozwolilby człowiekowi cierpieć i nawet umrzeć nie dlatego, że nie są w stanie mu pomóc, tylko dlatego, że człowiek ten nie ma ubezpieczenia... Odpowiedz Link Zgłoś