Dodaj do ulubionych

Lekarze ukrywają zarobki by przyzwalano na strajk

02.02.08, 10:46
Lekarze ukrywaja zarobki i ukrywaja kwoty jakie wlasnie wywalczyli
by miec przyzwolenie spoleczenstwa na strajki
w tym kraju musi znalezc sie druga Margaret Thatcher ktora powie
lekarzom ze maja prawo skladac grupowo wypowiedzenia po uprzednim
umowieniu sie jednak pozniej to panstwo ma przewage
Mysle ze ona w 3 miesiace zrobilaby porzadek z doktorkami
sila doktorkow jest proporcjonalna do czasu jaki pozostal do konca
wypowiedzenia
90 dni przed odejsciem doktorek jest silny i butny
30 dni przed koncem, doktorek zaczyna sobie zdawac sprawe ze kij ma
2 konce
Ostatniego dnia doktorek wycofuje wypowiedzenie
do tego potrzeba albo normalnego dyrektora szpitala, czyli w
sytuacji gdzie 90% z nich jest z politycznego klucza jest to nie do
wykonania
Perfidia lekarzy jest tym wieksza ze o podwyzkach plac w SZ nie
rozmawia NIGDY wraz z pielegniarkami - ZAWSZE osobno
Oczywiscie zdaja sobie sprawe z tego ze latwiej jest osignac cel
TYLKO dla siebie, ze nie starczy dla pielegniarek ich nie interesuje
Takie rozwiazywanie problemu swiadczy takze o dyrekcji ktora ze woli
rozwiazac problem lekarzy bo politycznie jest to lepiej (90% z nich
to polityczny wybor szefa lecznicy)

PS skasujecie kolejny raz watek propagandzisci?
Obserwuj wątek
    • aron2004 Re: Lekarze ukrywają zarobki by przyzwalano na s 02.02.08, 11:13
      konieczna jest lustracja majątkowa lekarzy i weryfikacja moralna!

      To absurd żeby lekarz zarabiał więcej niż rolnik! Praca rolnika jest
      o wiele cieższa!
      • mamamisiasia Re: Lekarze ukrywają zarobki by przyzwalano na s 02.02.08, 12:10
        co do rolnikow- mam w rodzinie takiego jednego. Krusu nie chcialo mu sie placic,
        bo balowal, pracowac sie nie chcialo, bo po co. A jak przyszla starosc i choroba
        to sie zarejestrowal w UP i ma takie same swiadczenia jak wszyscy pracujacy i w
        tej samej stoi kolejce do lekarza co kazdy pracujacy. I tu jest pies pogrzebany.
        Kazdy sie czepia lekarzy, a pieniadze uciekaje gdzie indziej.
        • aron2004 Re: Lekarze ukrywają zarobki by przyzwalano na s 02.02.08, 12:16
          bzdura kto ma hektary nie może zarejestrować sie na bezrobotnym
        • atenka11 Re: Lekarze ukrywają zarobki by przyzwalano na s 02.02.08, 18:15
          Dokladnie tak jest. Mozna do tego dodac wszystkich pracujacych na
          czarno.
    • mobydick71 Bzdury 02.02.08, 12:54
      Bzdury pleciesz szlachcic że aż słabo się robi.
      1. na początku strajków lekarze proponowali pielęgniarkom wspólne działania ale
      związki pielęgniarskie nie zgodziły się
      2. rząd przeprowadził ankiety w szpitalach (w działach finansowych) i wyszło że
      lekarze mniej dostają niż się rząd spodziewał
      3. lekarze są silni nawet 12 godzin przed końcem wypowiedzenia bo znalezienie
      pracy nie stanowi dla lekarza teraz żadnego problemu.
      Ale jakoś przywykłem że twoje posty niewiele mają wspólnego z rzeczywistością.
      • slav_ Re: Bzdury 02.02.08, 13:15
        Nie karm.
        Strata czasu, wiem co mówię :-).
        Przecież widzisz jak sie biedaczek szamoce bo trafia w próżnię z tymi swoimi
        bzdurami.
        Niech sobie z aronem gada. Świetnie się dogadują. Nie przeszkadzaj im.
        • mobydick71 Re: Bzdury 02.02.08, 13:19
          OK, masz rację, spróbuję.
          • maverick777md Re: Bzdury 02.02.08, 13:30
            Nie martw się - mnie też ciężko było się powstrzymać przed odpowiedzią na tą durną prowokację i jak widzisz jednak się skusiłem ;)
            • kzet69 Re: Bzdury 02.02.08, 15:07
              ja też bo otwarty nóż w kieszeni kłuje pzdr
      • szlachcic Re: Bzdury 02.02.08, 17:43
        mobydick71 napisał:


        > 1. na początku strajków lekarze proponowali pielęgniarkom wspólne
        >działania ale związki pielęgniarskie nie zgodziły się

        no bo wam nie ufaja, bo wiedza ze zawsze robione byly w konia

        > 2. rząd przeprowadził ankiety w szpitalach (w działach
        finansowych) i wyszło że lekarze mniej dostają niż się rząd
        >spodziewał

        juz o tym pisalem
        wyszlo ze
        lekarz IIst - 9500zl
        lekarz I st - 8900zl

        minimalnie sie moge mylic
        oczywiscie mowimy o zarobkach a nie o pensji zasadniczej
        Banialuki o pensjach zasadniczych juz nie dzialaja

        > 3. lekarze są silni nawet 12 godzin przed końcem wypowiedzenia bo
        >znalezienie pracy nie stanowi dla lekarza teraz żadnego problemu.

        tak samo mysleli gornicy na wyspach

        > Ale jakoś przywykłem że twoje posty niewiele mają wspólnego z
        >rzeczywistością.

        Jakos Tusk nie daje sie robic w banialuki
        a jeszcze 3 miesiace temu modliliscie sie do niego

        • obs2 Re: Bzdury 02.02.08, 22:00
          > juz o tym pisalem
          > wyszlo ze
          > lekarz IIst - 9500zl
          > lekarz I st - 8900zl


          OK. więc powiedz nam- i to pytanie już padło - dlaczego lekarze
          walczą o 5000 dla lekarza bez specjalizacji i o 7500 zł dla lekarza
          ze specjalizacją? Przecież walczą o takie ZAROBKI (w ramach wymiaru
          etatu), a nie o taką PENSJĘ ZASADNICZĄ. Czy wierzysz że lekarze
          walczą o ZMNIEJSZENIE zarobków?
          Powiem Ci tak. W państwowym POZ gdybym pracował na etat, dostawałbym
          dokładnie 4032 zł brutto, co uchodzi za niezłą pensję, jest wiele
          niższych. Nie ukrywam, że owa pensja wynika z niedawnej podwyżki-
          nie neguję faktu iż podwyżkę otrzymałem. Mam II st. specjalizacji.
          Daleko mi do 7500 pensji brutto z etatu. Moje 4032 zł (hipotetyczne,
          bo jestem na stawce godzinowej, ale tyle byłoby z etatu), to
          oczywiście "pełne brutto", na rękę dostałbym dwa tysiące kilkaset.
          Ludzie zaś zaraz słysząc twoje 9500, czy nie daj Boże kopaczowe
          13000, myślą, że to kasa, która pojawia się nam co miesiąc na
          kontach.
          Otóż drodzy pacjenci. Biorąc "normalnego" lekarza, takiego zwykłego
          POZetowca, chirurga z poradni czy szeregowego szpitalnego
          rzeźnika, "zwykłego" pediatrę itp, itd, to ten ktoś, jeżeli pracuje
          na etat, to widzi z tej pracy co miesiąc mniej więcej 2 do 3 tysięcy
          (netto). Są tacy, którzy mają JESZCZE MNIEJ, może trochę więcej.
          Etat za 7500, 9000 czy wreszcie urojenia minister rzędu 13000, to
          coś jak myślenie o Alpach czy Himalajach z perspektywy Tatr.



          • szlachcic Re: Bzdury 03.02.08, 11:20
            obs2 napisał:

            > OK. więc powiedz nam- i to pytanie już padło - dlaczego lekarze
            > walczą o 5000 dla lekarza bez specjalizacji i o 7500 zł dla
            >lekarza ze specjalizacją?

            walczycie o taka pensje zasadnicza a jak wiesz sa pochodne co
            oczywiscie skrywacie i zarobki sa znacznie wieksze od pensji
            zasadniczej, czyz nie?
            zrozum wiec jedno pensja zasadnicza nie musi rownac sie zarobkom i
            na ogol sie nie rowna w zadnym zawodzie
            propagandzisci do publicznej wiadomosci podaja pensje zasadnicza bo
            to ona ma zmalipulowac spoleczenstwo i spowodowac przyzwolenie na
            strajki - patrzcie pan docent pa 1800zl miesiecznie, musimy go
            poprzec - tak to dziala
            rozumiesz czy nie rozumiesz

            ja juz pomijam absurdy typu, sam slyszalem - lekarz pogotowia
            pracuje 600 godzin w miesiacu
            niedlugo wam bedzie trzeba przestawic dobe na 100 godzin bo 24
            godzinna was ogranicza, a pracowici jestescie jak mrowy

            Powinien byc zakaz dodatkowej pracy jak masz etat w PZOZ
            z prostego powodu, nie nalezy dzialac u konkurencji, ja tak mam i
            uwazam to za b rozsadne w punktu widzenia pracodawcy
            nadal jestem wolnym czlowiekiem i moge odejsc, nie powoluje sie na
            jakies debilskie normy europejskie ze nie moge pracowac wiecej niz
            48 godzin w tygodniu a jednak moge - bo w sumie tak jest
            dlaczego ja nie moge pracowac powyzej 48 godzin a wy mozecie?
            wez mi to wytlumacz
            Za orez wzieliscie jeden z wielu bardzo kretynskich przepisow UE ale
            tym razem Wam on pasuje, kazda glupota byle dzialala na nasza
            korzysc przestaje byc glupota
            Wy oczywiscie macie inne zdanie, ale propaganda musi dzialac
            mam nadzieje ze rozsadny pod tym wzgledem Tusk nie podda sie
            politycznemu naciskowi waszego srodowiska i do tego dojdzie

            Poza tym spojrz na calosc Waszych tutaj wpisow
            Dziwisz sie ze zaden rzad z Wami nie moze dojsc do porozumienia?
            ja nie



            • slav_ Re: Bzdury 03.02.08, 11:47
              >ja nie

              Janie, Dębica !
            • obs2 Re: Bzdury 04.02.08, 07:49
              > walczycie o taka pensje zasadnicza a jak wiesz sa pochodne co
              > oczywiscie skrywacie

              no to powtórzę. Walczymy o takie ZAROBKI. O takie brutto!

              Moje brutto ze wszystkim wynosiłoby (gdybym miał etat) 4032 zł. Więc
              walczę o 7500 zł. Nie znam nikogo kogo pensja zasadnicza wynosiłaby
              7500 tysięcy, czy cała pensja (z tymi jak to nazywasz pochodnymi)
              wynosiłaby 9000 czy 13000.

              > zrozum wiec jedno pensja zasadnicza nie musi rownac sie zarobkom

              tak, mówimy o zarobkach.

              > Powinien byc zakaz dodatkowej pracy jak masz etat w PZOZ

              wiesz co to oznacza? Niemal 100 % wakatów w firmach państwowych.
              Sam pracuję tu i tu i na Boga, nie jest to praca u konkurencji, z
              tej przyczyny, że do państwowego przychodzą zupełnie inne osoby niż
              do prywatnego. A jeśli przychodziłyby te same, to byłoby to
              działanie NA KORZYŚĆ państwowego (finansowanego ze środków
              publicznych!) systemu. Nie rozumiesz tego? Ktoś płaci socjalistyczną
              obowiązkową składkę, i zwalnia miejsce w kolejce, bo chce zapłacić
              drugi raz u prywatnego? Gdzie tu konkurencja? Raczej państwo powinno
              się odwdzięczyć sektorowi prywatnemu za ewidentną pomoc, jaką ów
              sektor niesie.


    • p.atryk Perelka myslenia,az zal czlowieka 03.02.08, 00:28
      A kogo obchodzi "przyzwolenie spoleczenstwa"? Podanie trzeba skladac
      o zgode na protest? LOL

      Tylko dotkliwe protesty maja szanse na sukces (vide celnicy).
      A "przyzwolenia spoleczenstwa" raczej nie bylo.
      Co ciekawsze , kierowcy (ktorzy najbardziej ucierpieli w tym
      protescie) nie poszli z lyzkami do opon bic celnikow, ale
      postanowili zablokowac miasto-centrum administracyjne kraju.

      Kierowcy widac inteligentniejsi od samozwanczej szlachty forumowej
      i wiedza do kogo kierowac pretensje.
      • aron2004 chcą teraz 3 średnie krajowe, za 2 lata zechcą 6 03.02.08, 08:58
        lekarze już mają 10 000 zł miesięcznie ( w Lublinie i okolicach). Za
        rok, dwa znów zastrajkują bo będą chcieli po 20 000 zl miesięcznie.
        Wspomnicie moje słowa.
        Jeżeli Tusk nie zatrzyma tej spirali żądań to będzie katastrofa.
        • obs2 Re: chcą teraz 3 średnie krajowe, za 2 lata zechc 04.02.08, 08:06
          > lekarze już mają 10 000 zł miesięcznie

          co to znaczy mają?
          Za ile pracy?

          weźmy praktykę grupową: 3 lekarzy z maksymalnymi populacjami.
          To jest na działalność praktyki: 7500 osób x 75 zł+ 562 500 zł.
          Miesięcznie - około 45 000.

          I teraz same odejmowania:
          - opieka całodobowa 6000
          - badania - kilka tysięcy
          - 3 pielęgniarki: 10 000 brutto.
          - media
          - budynek
          - ubezpieczenie praktyki.
          - księgowa
          - wywóz śmieci i odpadów
          - i na pewno jeszcze kilkanaście innych pozycji kosztowych

          Szef takiej firmy, załóźmy że jest nim jeden z tych 3 lekarzy, poza
          odrynacją lekarską ma na głowie: księgowość (w sensie współpracy z
          księgową), korespondencję z NFZ (czasem doby braknie), ZUS, US,
          Sanepid itp itd. NIE MA LUDZKIEJ SIŁY BY MIAŁ 10 000 zł miesięcznie,
          z tego wyliczenia jasno to wynika, a nawet gdyby jako szef zbliżał
          się do tego (oczywiście BRUTTO), to za kilkanaście godzin pracy
          dziennie (8 godzin przyjmowania pacjentów i drugie tyle papierków i
          uganiania się z urzędami).
          Aron - ty masz swoje obserwacje, a życie ma swoją matematykę.
          No chyba że drukują pieniądze.

          • obs2 Re: chcą teraz 3 średnie krajowe, za 2 lata zechc 04.02.08, 08:08
            w 5 linijce miało oczywiście być

            > To jest na działalność praktyki: 7500 osób x 75 zł = 562 500 zł.

            • maga_luisa Obs 05.02.08, 13:30
              Próbowałam mu to tłumaczyć
              Nie działa
              Szkoda czasu
          • aron2004 Re: chcą teraz 3 średnie krajowe, za 2 lata zechc 04.02.08, 19:03
            lekarz ma 10 000 zł miesięcznie, bo odmawia pacjentowi wizyt
            domowych i podstawowych badań.
            Rozumiesz?
      • szlachcic Re: Perelka myslenia,az zal czlowieka 04.02.08, 08:04
        p.atryk napisał:

        > A kogo obchodzi "przyzwolenie spoleczenstwa"? Podanie trzeba
        >skladac o zgode na protest? LOL

        alez ty inteligentny lekarz musisz byc
        Przyzwolenie na walke o podwyzki, a metodami na to sa wypowiedzenia
        skladane po uprzednim umowieniu sie i nie po to aby sie zwolnic
        tylko po to aby szantazowac
        Elito narodu pomysl troche

        • p.atryk Mniej belkotliwie,prosze 04.02.08, 12:28
          Umowy (aneksy w przypadku zmiany stawek) negocjuje dyrektor szpitala
          i lekarz. Podpisuje dyrektor szpitala i lekarz. Gdzie tu jest
          miejsce na "przyzwolenie spoleczenstwa"?

          Nie pisze tego personalnie do "szlachcica", ale by troche zmienic
          myslenie lekarzy. "Opinia publiczna", "przyzwolenie spoleczne", itp.
          bzdury to argumenty majace usprawiedliwiac indolencje wladzy. Who
          cares?
          • szlachcic Re: Mniej belkotliwie,prosze 04.02.08, 12:39
            p.atryk napisał:

            > Umowy (aneksy w przypadku zmiany stawek) negocjuje dyrektor
            szpitala
            > i lekarz. Podpisuje dyrektor szpitala i lekarz. Gdzie tu jest
            > miejsce na "przyzwolenie spoleczenstwa"?

            policz do 10, wyluzuj troche
            przyzwolenie spoleczne dot strajkow
            jeseli masz problem ze zrozumieniem najprostszego tekstu nie dyskutuj

            Dyrektor powinien jednoczesnie rozwiazywac ew problem w
            ynagrodzeniach i lekarzy i pielegniarek
            jest inaczej, lekarze to wiedza bo do tego daza w mysl zasady byle
            dla nas starczylo
            zrozum to w koncu, uzywam najpostszych slow w ojczystym jezyku
            mimo tego nie rozumiesz
            • p.atryk Owszem... 04.02.08, 12:58
              Istotnie,uzywasz najprostszych slow w ojczystym jezyku . I nawet
              przy tak ograniczonym zasobie slownictwa, twoje wypowiedzi sa
              nieprzejrzyste, belkotliwe i nielogiczne.
              Co to znaczy "przyzwolenie spoleczne dot strajkow"? Rozwin te
              bzdure,jesli potrafisz w miare czytelnie, na przykladzie z ulubionym
              pytaniem "tak/nie". Z kontekstu wynika przeciez,ze uwazasz je za
              niezbedny element strajkow.
              Uwazam,ze zwyczajnie nie rozumiesz pojec, ktorymi operujesz.
              • szlachcic Re: Owszem... 04.02.08, 17:32
                p.atryk napisał:

                > Co to znaczy "przyzwolenie spoleczne dot strajkow"? Rozwin te
                > bzdure,jesli potrafisz w miare czytelnie, na przykladzie z
                ulubionym pytaniem "tak/nie". Z kontekstu wynika przeciez,ze
                >uwazasz je za niezbedny element strajkow.

                upublicznianie TYLKO wielkosci pensji zasadniczej ktora nie jest
                jedynym skladnikiem wynagrodzenia jest manipulowaniem
                Dlaczego jest manipulowaniem? Dlatego ze jest czas strajkow i nalezy
                przedstawic spoleczenstwu powod.
                ten pseudo-powod ma zapewnic przyzwolenie spoleczne

                nie da sie tego powiedziec bardziej prosto. Mysle ze ktos po 3
                klasach szkoly podstawowej powinien zrozumiec
                Wy macie 6 lat najciezszych z mozliwych studiow - to jest wasza
                opinia na temat studiow
                • p.atryk Tego sie spodziewalem-wielkie zero 05.02.08, 13:10
                  1.Nie potrafisz okreslic "co to jest przyzwolenie spoleczne". Co nie
                  przeszkadza ci szermowac na lewo i prawo tym terminem. Typowe dla
                  ciebie.
                  2.Nie potrafisz wykazac, ze "przyzwolenie spoleczne" jest niezbedne
                  strajkujacym o podwyzki. Jak widac na przykladzie chocby celnikow-
                  nie jest ono potrzebne nikomu.
                  Podsumowujac-lekarze wg. ciebie oklamuja w sprawie wysokosci
                  zarobkow, by zyskac:
                  - cos, czego (pkt. 1) nie potrafisz nawet nazwac
                  -cos, co jest im potrzebne jak trampki w zimie (pkt.2)
                  To sa wlasnie te twoje perelki mysli. :DDD

                  Bezladny slowotok na granicy strumienia swiadomosci jest moze i
                  ciekawa technika literacka u Joyce'a, ale u ciebie wynika raczej z
                  intelektualnych ograniczen.
                  • szlachcic Re: Tego sie spodziewalem-wielkie zero 05.02.08, 14:21
                    p.atryk napisał:

                    > 1.Nie potrafisz okreslic "co to jest przyzwolenie spoleczne".

                    a jako inteligentny czlowiek nie wiesz co to jest?

                    > 2.Nie potrafisz wykazac, ze "przyzwolenie spoleczne" jest
                    >niezbedne strajkujacym o podwyzki.

                    Przyzwolenie spoleczne jest potrzebne aby rzad ktory ma te podwyzki
                    dac slyszal takze glos ludu ktory popiera lekarzy i strajki
                    Gdyby glos ludu byl - "konowaly maja i tak duzo" szanse na wyrwanie
                    szantazem podwyzek bylyby mniejsze
                    stad zalezy wam na przyzwoleniu spolecznym, wiec zabiegacie o niego
                    podawajac do publicznej wiadomosci jacy jestescie biedni i jak male
                    macie pensje, ukrywacjac zarobki rzeczywiste
                    dlaczego nie pokazujecie PITa?

                    rozumiesz juz czy jeszcze nie doktorku
            • marcinoit Re: Mniej belkotliwie,prosze 06.02.08, 00:22
              > zrozum to w koncu, uzywam najpostszych slow w ojczystym jezyku
              > mimo tego nie rozumiesz
              to sie ćwoku niemyty naucz jeszcze jakiegos jezyka nie bedziesz musiał pieprzyc banialuk na forum.
              ze tez Wam sie jeszcze nie znudzilo gadac z tym dupkiem bez wyobrazni , wiedzy i wykształcenia. kiedys musialem gadac z takimi zarozumialymi dupkami bo mi za to placili,ale przeciez na forum nikt nie placi za dyskusje ze swinią o gwiazdach wiec po jaka cholere z Nim gadacie??? pozdrawiam z oddali
              • jef_f Re: Mniej belkotliwie,prosze 06.02.08, 04:34
                marcinoit napisał:

                > > zrozum to w koncu, uzywam najpostszych slow w ojczystym jezyku
                > > mimo tego nie rozumiesz
                > to sie ćwoku niemyty naucz jeszcze jakiegos jezyka nie bedziesz musiał pieprzyc
                > banialuk na forum.
                > ze tez Wam sie jeszcze nie znudzilo gadac z tym dupkiem bez wyobrazni , wiedzy
                > i wykształcenia. kiedys musialem gadac z takimi zarozumialymi dupkami bo mi za
                > to placili,ale przeciez na forum nikt nie placi za dyskusje ze swinią o gwiazda
                > ch wiec po jaka cholere z Nim gadacie???


                hmmm.....ciekawe czy ten post zostanie skasowany?

                Dzisiaj usunieto moj post, mimo ze byl w porownaniu z tym tekstem, wyjatkowo
                kulturalny.
                • aron2004 Re: Mniej belkotliwie,prosze 06.02.08, 13:34
                  u nas na wsi nie ma przyzwolenia społecznego na podwyżki pensji dla
                  lekarzy. Żaden rolnik nie twierdzi, ze lekarz powinien jeździć
                  samochodem lepszym niż ma, czyli Jeepem Grand Cherokee
                • szlachcic Re: Mniej belkotliwie,prosze 06.02.08, 13:42
                  jef_f napisał:

                  > hmmm.....ciekawe czy ten post zostanie skasowany?
                  > Dzisiaj usunieto moj post, mimo ze byl w porownaniu z tym tekstem,
                  >wyjatkowo kulturalny.

                  nie zostanie usuniety a jak tak to pod presja
                  lekarzy sila jest wzajemna adoracja tu na forum, poieranie i obrona
                  kazdej bzdury jaka powie lekarz
                  oni naprawde wierza w to co tu wypisuja
                  • maszar Re: Mniej belkotliwie,prosze 06.02.08, 18:53
                    "oni naprawde wierza w to co tu wypisuja"

                    rzecz jasna w przeciwieństwie do światłych informatyków - oni nie wierzą w
                    wypisywane przez siebie bzdury;
                    ale czemu się dziwić - informatyk stoi na poziomie moralnym małorolnego busiarza...
                    • szlachcic Re: Mniej belkotliwie,prosze 06.02.08, 20:38
                      > ale czemu się dziwić - informatyk stoi na poziomie moralnym
                      >małorolnego busiarza...

                      smiesznie to brzmi z ust lekarza
                      ale nich ci bedzie na zdrowie
                  • nico72 Re: Mniej belkotliwie,prosze 06.02.08, 18:58
                    szlachcic napisał:


                    > lekarzy sila jest wzajemna adoracja tu na forum, poieranie i obrona
                    > kazdej bzdury jaka powie lekarz
                    > oni naprawde wierza w to co tu wypisuja

                    Ale jak ci się to forum nie podoba to dlaczego nie znikniesz? Nikt na siłę nie
                    trzyma.
    • aaki te szlachcic 03.02.08, 10:41
      lekarze maja swoj związek zawodowy,pielegniarki maja swój.
      oba sa powołane do troski o interesy konkretnej grupy zawodowej.
      • szlachcic Re: te szlachcic 04.02.08, 08:01
        aaki napisała:

        > lekarze maja swoj związek zawodowy,pielegniarki maja swój.
        > oba sa powołane do troski o interesy konkretnej grupy zawodowej.

        pieknie powiedziane
        z punktu widzenia pracodawcy jak i obu grup zasadne jest rozwiazanie
        problemu zadan placowych we wspolnym gronie
        to ze dyrektorzy robia to osobno to swiadczy o braku u nich
        podstawowych cech menagerskich
        to ze lekarze chca sami wywalczyc podwyzki to zasada kto pierwszy
        ten lepszy
        a pielegniarki wam nigdy nie ufaly, bo wiedza co prezentujecie i co
        o nich myslicie
        Ale moge zgodzic sie z tym ze to glownie wina dyrektorow szpitali
    • zyg_maz Re: Lekarze ukrywają zarobki by przyzwalano na s 04.02.08, 20:34
      Niestety, nie jest mi nawet dane wiedziec kto "wycina " moje
      wypowiedzi. Gdy podaje kwote 13 980 zl zarobiona w miesiacu przez
      jednego z lekarzy Szpitala Klinicznego im. Przemienienia Panskiego w
      Poznaniu, informacja natychmiast znika !!!!! Brawo!!!!
      • nico72 Re: Lekarze ukrywają zarobki by przyzwalano na s 04.02.08, 20:41
        Pewnie admin. A oprócz pensji padły też inwektywy. I to ze względu na nie pewnie
        wątek został usunięty.
        • aron2004 Re: Lekarze ukrywają zarobki by przyzwalano na s 04.02.08, 21:05
          polscy lekarze nie zasługują na wyższe pensje niż minimalna. Jak się
          nie podoba to nikt w Polsce na siłę nie trzyma - do widzenia. I nie
          wracajcie!
          • nico72 Re: Lekarze ukrywają zarobki by przyzwalano na s 04.02.08, 21:32
            Nie mam zamiaru wracać.
    • zyg_maz Re: Lekarze ukrywają zarobki by przyzwalano na s 06.02.08, 20:56
      Jeszcze raz się zastanówcie bo jeśli odejdziecie, możecie mieć
      problemy ze znalezieniem pracy - mieli usłyszeć od swojego dyrektora
      lekarze, którzy zwolnili się z sieradzkiego szpitala. Myśleli, że to
      tylko straszak. Nie posłuchali i postawili na swoim. W piątek nie
      przyszli do pracy. Teraz mogą mieć problem. Bo większość szpitali
      ich nie chce.

      Dyrektorzy ZOZ-ów z okolicach Sieradza jak zaklęci powtarzają to
      samo zdanie: - Nie potrzebuję lekarzy - mówi Bożena Łaz, dyrektor
      szpitala w Wieluniu.

      - Ja też nie mam wakatów - dodaje Dariusz Kapciak, szef ZOZ w
      Zduńskiej Woli. - Poza tym po co mi kłopot z ludźmi, którzy nie byli
      zadowoleni z poprzedniej pracy?

      Obydwaj przekonują, że ich zgodność jest przypadkowa. I pewnie tak
      jest, bo ich szpitali nic nie łączy. Każdy ma innego właściciela -
      starostę powiatowego.

      Ale w szpitalach podległych Urzędowi Marszałkowskiemu opinia w
      sprawie buntowników też jest identyczna.

      - Każdego odeślę z kwitkiem - zdradza szef jednego z marszałkowskich
      szpitali w Łodzi. - Wolę dać zarobić więcej moim pracownikom.

      - Nigdy w życiu ich nie zatrudnię - mówi Mieczysław Pilarczyk, szef
      drugiego sieradzkiego szpitala. - Przecież byli niezadowoleni z
      naprawdę dobrych pensji. Ja lepszych nie dam.

      I to już nie jest przypadek.

      - Na spotkaniu dyrektorów umówiliśmy się, że nie będziemy sobie
      podkupywać lekarzy i pielęgniarek - mówi Dariusz Kałdoński, dyrektor
      szpitala, z którego odeszło 37 lekarzy. - Przed tym ostrzegałem.

      Porozumienie zawarto w ubiegłym tygodniu, dosłownie w przeddzień
      kryzysu w Sieradzu. Tajniki układu zdradza "Gazecie" inny dyrektor,
      który prosi o zachowanie anonimowości: - Urząd marszałkowski uważa,
      że w podległych mu placówkach pensje muszą być podobne. Uznaliśmy,
      że będą tylko wtedy, kiedy nie będziemy się między sobą licytować
      ani dawać złego przykładu innym. Właśnie dlatego buntownicy mają
      szlaban w całym województwie. Bo wszyscy lekarze dostali już
      podwyżki. Niemałe, ale wciąż chcą więcej. Do tego po dodatkowe
      pieniądze ustawiają się pielęgniarki, salowe czy psycholodzy, którzy
      od piątku strajkują w "Kochanówce". Nie mamy innego sposobu, by
      powstrzymać kolejne fale roszczeń.

      W urzędzie marszałkowskim o porozumieniu dyrektorów oficjalnie nikt
      nic nie wie. Ale poza protokołem urzędnicy chętnie przyznają, że
      patronowali układowi dyrektorów i zalecają szlaban dla buntowników.

      Co na to sieradzcy lekarze, którzy mogą zostać bez pracy?

      Są zaskoczeni, bo nie spodziewali się takiego obrotu sprawy. - Jeśli
      ktoś będzie chciał wyciągnąć wnioski z tej sytuacji, zrobi to bez
      mojego komentarza - ucina jeden z lekarzy do piątku pracujących w
      Sieradzu.

      W sieradzkim szpitalu w piątek zwolniło się 37 lekarzy. Większość to
      specjaliści: interniści, kardiolodzy, diabetolodzy, neonatolodzy.
      Dyrektor zaproponował im 3,5 tys. brutto. Lekarze chcieli o tysiąc
      złotych więcej.

      W szpitalu wciąż jest trudna sytuacja. Nie ma przyjęć na
      położnictwo. Interna jest całkowicie zablokowana, bo z czterech
      oddziałów wewnętrznych zostały dwa. - Plan na ten tydzień? Muszę tak
      zorganizować pracę szpitala, byśmy mogli udzielać pomocy wszystkim
      pacjentom w stanach nagłych.

      Buntownicy mogą powrócić na dawne miejsca pracy. Ale na warunkach,
      jakie stawia dyrektor: pensja dla lekarza 3,5 tys. brutto i póki NFZ
      nie da dodatkowych pieniędzy nie ma dyskusji o kolejnych podwyżkach.


      Nareszcie !!! Na bruk z nimi !!!!! Hieny !!!!
      • aron2004 Re: Lekarze ukrywają zarobki by przyzwalano na s 06.02.08, 21:08
        każdy lekarz który zwolni się z pracy powinien zostać pozbawiony
        prawa do jakiejkolwiek pracy na terytorium Polski oraz praw
        emerytalnych!!!
        • nico72 Re: Lekarze ukrywają zarobki by przyzwalano na s 06.02.08, 21:24
          A ty się jeszcze wypowiadasz złodzieju?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka