szlachcic
02.02.08, 10:46
Lekarze ukrywaja zarobki i ukrywaja kwoty jakie wlasnie wywalczyli
by miec przyzwolenie spoleczenstwa na strajki
w tym kraju musi znalezc sie druga Margaret Thatcher ktora powie
lekarzom ze maja prawo skladac grupowo wypowiedzenia po uprzednim
umowieniu sie jednak pozniej to panstwo ma przewage
Mysle ze ona w 3 miesiace zrobilaby porzadek z doktorkami
sila doktorkow jest proporcjonalna do czasu jaki pozostal do konca
wypowiedzenia
90 dni przed odejsciem doktorek jest silny i butny
30 dni przed koncem, doktorek zaczyna sobie zdawac sprawe ze kij ma
2 konce
Ostatniego dnia doktorek wycofuje wypowiedzenie
do tego potrzeba albo normalnego dyrektora szpitala, czyli w
sytuacji gdzie 90% z nich jest z politycznego klucza jest to nie do
wykonania
Perfidia lekarzy jest tym wieksza ze o podwyzkach plac w SZ nie
rozmawia NIGDY wraz z pielegniarkami - ZAWSZE osobno
Oczywiscie zdaja sobie sprawe z tego ze latwiej jest osignac cel
TYLKO dla siebie, ze nie starczy dla pielegniarek ich nie interesuje
Takie rozwiazywanie problemu swiadczy takze o dyrekcji ktora ze woli
rozwiazac problem lekarzy bo politycznie jest to lepiej (90% z nich
to polityczny wybor szefa lecznicy)
PS skasujecie kolejny raz watek propagandzisci?