Dodaj do ulubionych

Jest, jak jest

09.04.08, 10:23
W najnowszym TP jest przejmujacy, slodko-gorzki wywiad z Januszem
Szuberem, poeta, zmagajacym sie z ciezka choroba, ktora kilka
dziesiecioleci temu, jako dwudziestolatka, przykula go do wozka.

"Nie moge zniesc tego naszego ogolnonarodowego biadolenia -
splecznego, historycznego, religijnego. Ze jestesmy w zlym miejscu
geopolitycznym, ze mielismy rozbiory, ze wykonczyly nas dwie wojny
swiatowe. Syndrom sierotki Marysi. Kochamy cierpiec i kochamy
narzekac. Rozmawialem niedawno z odnoszacym sukcesy biznesmenem,
ktory potwornie sie martwi tym, ze wlasnie kupil czwarty samochod.
Polak ma nature chlopsko-wielkopostna. Chlopska, bo chlop nigdy nie
powie, ze jest mu dobrze, gdyz zawsze z tego powodu cos grozilo, a
wielkopostna dlatego, ze nieustannie odprawia gorzkie zale."

"Jechalem na wozku, i to nie do prosektorium, tylko do
Stowarzyszenia Pisarzy Polskich [odebrac nagrode Fundacji Kultury
Polskiej, po debiuciue w wieku prawie 50 lat]. Do Domu Literatury. W
takich momentach w niepamiec ida cale polacie mojego zycia,
zwlaszcza te nasycone bolem. Gdybym tematem mojego pisania uczynil
chorobe, moze i powstalyby swietne wiersze, ale ja sam bylbym juz
nie do zniesienia koszmarnym zgredem."

"Nie zaluje, ze nie przezylem tego, co moglem przezyc. Ze nie
zrealizowalem roznych planow. Natomiast nie do darowania w chorobie
jest to, ze obciaza ona takze najblizszych. Moj los zawazyl na losie
innych. Moralna niewygoda. Nic i nikt tego nie usprawiedliwi."

"Mojej wierze wystarczaje Ewangelie, nie interesuja mnie
kaznodziejskie interpretacje. Nie interpretuje choroby wedlug slow
sw. Pawla, ze czego brakuje cierpieniu Chrystusa, ja dopelniam swoim
cierpieniem. Wtedy musialbym poczuc sie wyjatkowy w odkupicielskiej
misji. A to prosta droga do pychy. Przez cierpienie jestem
zdegradowany, a nie wybrany. Jest ono zlem, z ktorym musialem
nauczyc sie zyc. Moze to, co mowie, jest poganskie, ale swojej
postawy nie zmienie."

"Mam ograniczona wyobraznie, wiec nie uprawiam myslenia w duchu "co
by bylo, gdyby". Co by bylo, gdyby trafil sie jakis lekarz i mojej
choroby nie zbagatelizowal, bo przeciez przez wiele lat nikt na
serio jej nie leczyl. Co by bylo, gdybym nie czytal jakichs
bezuzytecznych lektur, a poswiecilbym sie nauce jezyka
tybetanskiego. Nie lubie tego. Jest, jak jest."
Obserwuj wątek
    • isma Nie-soba siebie opowiadac 09.04.08, 10:37
      I kilka wierszy, na smak:

      DOCHODZENIE DO BRZEGU
      Dochodzenie do brzegu, na ostatnich
      Kamieniach rozwiazywanie sznurowadel,
      Sciaganie skarpetek, bose stopy,
      jedna, druga, czwarta, ida
      Po betonowych plytach obmywanych rzeka,
      W nieustanny pomruk, gardlowe odglosy,
      Na druga strone, gdzie kepy olch
      I lozy, i paruje skoszone siano.
      Moja wiedza - niewiedza. Bo skad
      Moglem wiedziec? Inni jakos wiedzieli,
      Wyposazeni byc moze w dodatkowy zmysl
      I pewni siebie na wynos przyjmowali dotyk
      Wody jako cos zwyklego, i dana im byla laska,
      Ktorej mnie odmowiono.

      HORTUS CONCLUSUS
      Z zielonego stromego popiolu
      Sygnaturki nad klasztornym urwiskiem,
      Smoczej luski ceglastych dachowek,
      Blachy szronow cetkowanych rdzami,
      Cieplych tynkow barwy pustynnego piasku,
      Ktore pija swiatlo oleiste
      Nawet z niskich, snieg niosacych, chmur
      Lub pecznieja w ciemnym miodzie skrzypiec,
      Kiedy latem najprawdziwszy ogrod
      Tu, na patio, z iskrami swietlikow
      I wysokie coraz nizej sie zapada,
      Wiec ten obraz, fiszbinami zaluzji
      Rownoleznikowo pociety, przez szyby
      Jest mi teraz darem i ikona.

      LENA
      Zmieniles sie, mowi z wyrzutem Lena.
      Teraz juz bym sie z toba nie zaprzyjaznila
      Ani zadedykowala polowy tamtej ksiazki.
      Zgoda, zmienilem sie, Leno.
      I wcale nie na awantaz, jak by powiedziala moja babka Maria.
      W tej nieruchomej podrozy na oslep
      Przez prawdomowne ekrany wstecznego lusterka.
      Nie przesadzamy jednak, zawsze cos za cos,
      Skoro nie-soba siebie sobie opowiadamy,
      Jak chocby podczas pisania
      Tego wiersza-nie-wiersza (nie zebym
      Zaprzestal wierzgac przeciw oscieniowi Pana)
      Za cale usprawiedliwienie majac
      Slowo "literatura".

      MALY TRAKTAT O ANALOGIACH
      W samochodzie, przed synagoga w Lesku
      Czekajac na madame M.R.,
      Obserowalem pszczole probujaca od wewnatrz
      Sforsowac pochyla tafle szyby,
      Jej wysilki ukladajace sie w prosta
      Przypowiesc o egzystencji "w ogole".
      Wzialem do reki notes, w ktorym teraz
      Odnotowuje to zdarzenie, i przy jego pomocy
      Nakierowalem owada w strone uchylonych drzwi,
      Wierzac, chociaz nie do konca, ze kiedys
      Ktos podobnie postapi ze mna.
      • mamalgosia Re: Nie-soba siebie opowiadac 05.04.09, 08:52
        "sięgam po jogurt zastanawiając się
        Co mam sobie dziś do powiedzenia"
      • mader1 Re: Nie-soba siebie opowiadac 06.04.09, 00:31
        Bo skad
        > Moglem wiedziec? Inni jakos wiedzieli,
        > Wyposazeni byc moze w dodatkowy zmysl
        > I pewni siebie na wynos przyjmowali dotyk
        > Wody jako cos zwyklego

        takie prawdziwe... każdy człowiek ma całe obszary takiej wiedzy- niewiedzy
    • mamalgosia Re: Jest, jak jest 05.04.09, 08:53
      Ismo, nie od dziś wiem, że to najtrudniejsze. Własny krzyż nieść
    • nikaa818 Re: Jest, jak jest 06.04.09, 08:45
      tak...słodko-gorzki wywiad, wiersze przejmujące...

      Poza tym zgadzam się z autorem,iż
      "Polak ma nature chlopsko-wielkopostna. Chlopska, bo chlop nigdy nie
      powie, ze jest mu dobrze, gdyz zawsze z tego powodu cos grozilo, a
      wielkopostna dlatego, ze nieustannie odprawia gorzkie zale."
      Tak mi sie to skojarzyło - u mnie w domu rodzinnym na pytanie "co
      słychac?" odpowiadano zwykle "stara bida", i tu nastepował wywód
      potwierdzający , że jest źle a będzie pewnie jeszcze gorzej.
      Nauczyłam się , na szczęście, odpowiadać inaczej,gdy mnie kto teraz
      pyta, choc to trudne bo takie sformułowania się kodują.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka