tara34
20.02.08, 13:41
nie mogę uwierzyć w to co się stało ,będzie zapewne o tym
głośno ,ale po co to komu życia nikt nie wroci........
a sprawa wygląda tak,dziewczynka lat 15 z objawami przeziębienia
przyjechała do lekarza o własnych nogach ,lekarz podejrzewa
sepsę ,dziecko zostaje przyjęte w oddział ,podano antybiotyk
(dziecko z alergią)nastepuje wstrząs anafilaktyczny ,dziecko
umiera ...............pytam dlaczego tak się stało ,czy matka
zapomniała wspomnieć ,że dziecko choruje na alergię .........nic nie
wskazywało ,że tak może się stać .............jest to dramat nie
tylko dla rodziny dla całego srodowiska .........wiem powiecie
zmarła na sepsę ,może .............jak unikać takich błędów
oddział ten i szpital nie jedną posocznicę zdiagnozował i uratował
nie jedno życie .........dlaczego teraz tak się stało?