Witam wszystkich
Idąc za radą 36.a zakładam nowy wątek i przeklejam z korektami to co napisałam w wątku dla nowych:
Mam 22 lata i choruję na ChAD. Nie jestem pewna, jak długo - albo rok, albo miałam już pierwszy epizod ze 3 lata temu. Nie mam pewności, bo z diagnozowaniem przygodę oczywiście zaczynam. Od dwóch m-cy biorę Depakine i mi pomaga... Chyba. Jak mówią, "szału nie ma", ale pozwala żyć i jakoś funkcjonować. Pani psychiatra próbuje mnie namówić na leczenie ambulatoryjne(nie wiem, czy to dobra nazwa, chyba nie - może raczej oddział dzienny, tzn. miałabym na oddziale przebywać pon-pt, tak od 8 do 14), jednak strasznie się boję... Jak to ma wyglądać, co to będzie, a co ze studiami, rozwojem zawodowym... Co będzie, jak zrezygnuję, czy odbije się to na mojej kondycji, co wtedy w "papierach" umieszczą, itd, itp.
Boję się, co na to wszystko moi rodzice. Bo oczywiście o niczym nie wiedzą.
Zaglądam tu w nadziei na znalezienie odrobinki zrozumienia i porady jakiejś...