Dodaj do ulubionych

Podatkiem ich, podatkiem

IP: 156.17.97.* 02.08.01, 11:54
Wydaje mi się, że dobrym lekarstwem na branie łapówek (nie tylko przez lekarzy)
byłyby skuteczne urzędy skarbowe: jeśli ktoś (jak opisani w Gazecie panowie
doktorzy) wydaje więcej niż oficjalnie zarabia, to niech płaci podatek od
nieujawnionych źródeł dochodu (tak to się chyba nazywa), który wynosi około
70%. Przy okazji byłaby to jakaś rekompensata za bezpłatne korzystanie ze
sprzętu zakupionego za często spore, ale zupełnie nie-prywatne pieniądze.
Obserwuj wątek
    • Gość: lekarz Re: Podatkiem ich, podatkiem IP: *.kolbuszowa.sdi.tpnet.pl 02.08.01, 12:30
      Tomku!
      Osobiście uważam, że społeczeństwo nie ma zielonego pojęcia o pracy lekarzy-
      szczególnie zabiegowych. Jest to praca katorznicza - wyczeroujaca fizycznie,
      emocjonalnie i umysłowo. Efekty korzystne są prawie natychmiastowe - dlatego
      kocham swój zawód. 70% pieniedzy, które mam oddać - to pieniądze na:
      - zbędnych urzędników tysięcy urzędów
      - zapomogi dla facetów pijacych od rana
      - kuroniówki dla osób nie pracujących
      - fundacji, z których politycy przepompowuja pieniądze do własnych kieszeni itp.
      NIE ZGADZAM SIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!NIECH PRACUJĄ TAK JAK JA.
      • Gość: Tomek Re: Podatkiem ich, podatkiem IP: 156.17.97.* 02.08.01, 14:43
        Gość portalu: lekarz napisał(a):

        > Tomku!
        > Osobiście uważam, że społeczeństwo nie ma zielonego pojęcia o pracy lekarzy-
        > szczególnie zabiegowych. Jest to praca katorznicza - wyczeroujaca fizycznie,
        > emocjonalnie i umysłowo. Efekty korzystne są prawie natychmiastowe - dlatego
        > kocham swój zawód. 70% pieniedzy, które mam oddać - to pieniądze na:
        > - zbędnych urzędników tysięcy urzędów
        > - zapomogi dla facetów pijacych od rana
        > - kuroniówki dla osób nie pracujących
        > - fundacji, z których politycy przepompowuja pieniądze do własnych kieszeni itp
        > .
        > NIE ZGADZAM SIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!NIECH PRACUJĄ TAK JAK JA.

        To, że oficjalne wynagrodzenie lekarzy za ich pracę jest żenujące nie podlega
        dyskusji. Jednak nie jest to żadnym usprawiedliwieniem do brania łapówek bądź
        praktyk typu: najpierw opieka w prywatnej praktyce, potem zabieg w publicznym
        szpitalu. 70% to podatek od dochodów nieujawnionych (czyli łapów), gdyby Pan
        pracował w klinice prywatnej, to płaciłby podatek odpowiednio mniejszy, czyli
        taki jak reszta podatników. Zamiast więc kombinować jak tu sobie na boku dorobić,
        proponuję znaleźc lepiej płatną pracę.
        PS. Przepraszam za ten ostatni argument, ale jest on tak samo demagogiczny, jak
        twierdzenie, że podatki idą tylko na urzędasów i obiboków - idą też na: szkoły,
        uczelnie, policję, straż pożarną, lekarzy, pielęgniarki ... i całą sferę poza-
        przemysłową sferę budżetową.
    • Gość: Smok Re: Podatkiem ich, podatkiem IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.01, 18:30
      Pani Magdo, dziekuje za naprawdę szczery i niestety prawdziwy artykuł. Jestem
      żoną lekarza od 15 lat: jestem dumna z tego, że nie bierze, mimo, że jeździmy
      samochodem, który lat ma prawie tyle, co nasze małżeństwo.
      Mam bardzo dużo do powiedzenia na temat "brania", mam też osobiste
      przemyślenia, które można streścić tak:
      1. Wyższe pensje i tak niczego nie zmienią: zgadzam sie z wypowiedzią jednego z
      lekarzy, że apetyt rośnie w miarę jedzenia.
      2. Nie wierzę, że bez odgórnej ingerencji proceder "brania" się skończy: rosną
      nowe rzesze lekarzy, którzy dziś już liczą na to, że za lat parę też będą
      brać,jak ich starsi koledzy
      3. Niestety, nie ma "brania" bez "dawania": pacjenci z niewiadomej przyczyny
      lekarzy "biorących" uważają za lepszych niż "niebiorących". Poza tym, "dawanie"
      to troche zaklinanie choroby, nieważne przed czy po- to myslenie
      typu : "Dałem,więc na pewno się poprawi"
      4. Wniosek: moim zdaniem jest tylko jedna droga: jak napisał pan Tomek: podatki
      i jeszcze raz podatki. Niech pacjent zapłaci, jeśli chce, ale niech z tego
      korzyści czerpie i szpital (przecież sprzęt należy do szpitala), i lekarz. I
      niech jedna i druga strona zapłaci zwyczajny podatek od darowizny. No, i
      pacjent mógłby sobie tękwotę odpisać!
      Nie oszukujmy się: branie nie jest nieetyczne, to najzwyczajniejsze w świecie
      przestępstwo: utajnienie dochodów. Kto samodzielnie prowadzi działalność, wie,
      że urzad skarbowy nie daruje mu nawet złotówki. No a co z willami i samochodami
      lekarzy? W świetle miłościwie nam panujacego prawa to przestępcy podatkowi.
      Jedyne, co pozostaje, aby ukrócić ten proceder (nie liczmy na prawa rynku, nie
      ta branża)to zmienić prawo: zalegalizować łapówki jako darowizny i ścigać bez
      litości tych, którzy bogacą sie nie wiedzieć skąd (dotyczy to wszystkich, w tym
      lekarzy)
      Myslę, że "Gazeta" jest świetnym organem, na łamach którego można taką krucjatę
      rozpocząć.
      Osobom zainteresowanym chętnie podam moją skrzynkę pocztową.
      • Gość: Miki Re: Podatkiem ich, podatkiem IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.01, 19:01
        Żal Ci Smoku kasy kolegów męża, nie?
        • Gość: Smok Re: Podatkiem ich, podatkiem IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.01, 21:22
          Z przyjemością porozmawiam na ten temat-daj tylko namiar na siebie.
      • Gość: Dorrit Re: Podatkiem ich, podatkiem IP: *.proxy.aol.com 03.08.01, 02:17
        Gość portalu: Smok napisał(a):


        > Mam bardzo dużo do powiedzenia na temat "brania", mam też osobiste
        > przemyślenia, które można streścić tak:
        > 1. Wyższe pensje i tak niczego nie zmienią: zgadzam sie z wypowiedzią jednego z
        > lekarzy, że apetyt rośnie w miarę jedzenia.


        Owszem, zmienia. W Londynie lekarz za jeden 10-cio godzinny nocny dyzur
        niedzielny na pogotowiu zarabia 500 funtow. Do pracy dowozi go i przywozi do domu
        sluzbowy samochod. Wlasny skromny samochod typu Renault moze kupic sobie za
        rownowartosc miesiecznej pensji i jeszcze troche na zycie zostanie do pierwszego.
        Dom kupuje w wieloletnich niskooprocentowanych ratach.


        > 2. Nie wierzę, że bez odgórnej ingerencji proceder "brania" się skończy: rosną
        > nowe rzesze lekarzy, którzy dziś już liczą na to, że za lat parę też będą
        > brać,jak ich starsi koledzy


        Nowe rzesze lekarzy jak rekiny rzuca sie na miejsca pracy w UE i bez litosci
        wyzreja z roboty kazdego gorszego i glupszego od siebie. A Twoje wnuki bedzie
        znachor leczyl, jesli Polakom masz do zaproponowania tylko "odgorne ustawy"
        zamiast pieniedzy.


        > 3. Niestety, nie ma "brania" bez "dawania": pacjenci z niewiadomej przyczyny
        > lekarzy "biorących" uważają za lepszych niż "niebiorących". Poza tym, "dawanie"
        > to troche zaklinanie choroby, nieważne przed czy po- to myslenie
        > typu : "Dałem,więc na pewno się poprawi"


        Lekarzy nigdy nie weryfikowal i nie bedzie weryfikowal pacjent, tylko jego
        pracodawca: Rada Szpitala, uczelnia, konsorcjum ubezpieczeniowe. Na Zachodzie
        sluzba zdrowia to wielki biznes a nie zasciankowe ckliwe idealy cioci Kloci.
        > 4. Wniosek: moim zdaniem jest tylko jedna droga: jak napisał pan Tomek: podatki

        >
        > i jeszcze raz podatki. Niech pacjent zapłaci, jeśli chce, ale niech z tego
        > korzyści czerpie i szpital (przecież sprzęt należy do szpitala), i lekarz. I
        > niech jedna i druga strona zapłaci zwyczajny podatek od darowizny. No, i
        > pacjent mógłby sobie tękwotę odpisać!


        Po,co? Wystarczy wysokie prywatne ubezpieczenie, ktore pokryje wszystkie
        konieczne wydatki. Bedzie tez motywowac lekarza do daleko posunietych
        oszczednosci na pacjencie, ale nie ma niestety rzeczy doskonalych na tym
        najlepszym ze swiatow. Adwokaci tez dobrze zarobia :).



        > Myslę, że "Gazeta" jest świetnym organem, na łamach którego można taką krucjatę
        rozpocząć.


        Kobieto, jaka krucjate? Nie badz smieszna! Musimy po prostu jak najszybciej wejsc
        do UE i dostosowac polski rynek uslug medycznych do standartow prawnych
        cywilizowanego swiata.
        • Gość: pacjent Re: Podatkiem ich, podatkiem IP: 192.168.31.* / *.nasze.pl 03.08.01, 06:50
          > Musimy po prostu jak najszybciej wejsc
          > do UE i dostosowac polski rynek uslug medycznych do standartow prawnych
          > cywilizowanego swiata.
          Własnie, zgadzam się z Tobą w zupełnosci.Wreszcie lekarze przestaną darmo
          korzystać ze sprzętu szpitalnego w prywatnej praktyce. Czekam na ten rynek usług
          medycznych z niecierpliwoscią bo mam nadzieje że wykosi on lekarzy-partaczy
          którzy najgłośniej krzyczą o małych zarobkach ale z siebie nic nie są w stanie
          dać, bo studia skończyli za pieniądze.A wydaje im się że jak juz je skończyli, to
          musza mieć etat w szpitalu i we wszystkich możliwych przychodniach. Inżynierowi
          po studiach nikt nie gwarantuje pracy w wyuczonym zawodzie. Jak mu sie praca nie
          podoba, bo np. za mało płatna, to szuka innej choćby miał zmienić zawód. I wy
          panowie lekarze też weźcie pod uwagę taka ewentualność. Zwłaszcza Ci, którzy nie
          radzicie sobie w swoim zawodzie.

          • Gość: maksio Re: Podatkiem ich, podatkiem IP: *.man.bialystok.pl 05.08.01, 19:08
            jesteś niekonsekwentny, zaczynasz swoją orację "musimy wejść do UE" a
            kończysz "Jak mu sie praca nie podoba, bo np. za mało płatna" ależ szanowny
            pacjencie: w UE praca lekarza należy do najlepiej płatnych zawodów!!! Nikt z
            lekarzy w UE nie narzeka na swoją pracę.
            i ja mam nadzieję że za kilka lat przestanę narzekać.
            na koniec jedno sprostowanie: wśród absolwentów AM jest naprawdę duże
            bezrobocie, i nikt nie krzyczy że mu się coś należy. Coś ci się pokręciło z
            postulatami sierpniowymi, to w nich się wszystko należało
        • Gość: Tomek Re: Podatkiem ich, podatkiem IP: 156.17.97.* 03.08.01, 09:10
          Gość portalu: Dorrit napisał(a):

          > Gość portalu: Smok napisał(a):
          > Po,co? Wystarczy wysokie prywatne ubezpieczenie, ktore pokryje wszystkie
          > konieczne wydatki. Bedzie tez motywowac lekarza do daleko posunietych
          > oszczednosci na pacjencie, ale nie ma niestety rzeczy doskonalych na tym
          > najlepszym ze swiatow. Adwokaci tez dobrze zarobia :).
          >
          Czyli proponujesz rozwój enklawowy, taki jak w krajach Ameryki Pd. - ci, których
          będzie na to stać, będą mieć znakomitą opiekę medyczną, dla pozostałych zaś -
          znachor. Zawsze poraża mnie argument, że jakaś tam grupa zawodowa musi zacząć
          zarabiać tak, jak na Zachodzie - tak naprawdę to wszyscy musimy zacząć tak
          zarabiać, problem tylko skąd wziąć pieniądze na te zarobki (przepraszam,
          oczywiście wystarczy zabrać urzędnikom darmozjadom, a nasz kraj zacznie płynąć
          mlekiem i miodem).
          Disclaimer: nie jestem urzędnikiem, zaś wszystkim narzekającym na przerosty w
          administracji polecam rozmowę z kimś, kto miał do czynienia z biurokracją UE, do
          której standardów tak zawzięcie dążymy.
      • Gość: mufik Re: Podatkiem ich, podatkiem IP: 62.154.173.* 03.08.01, 11:57
        Szanowna Pani,
        uwazam ze Pani stwierdzenia sa troche naiwne. Pani
        stwierdzenie ze Pani sie nie zgadza z "braniem " przez
        malzonka darow / lapowek to tak samo jak podcinanie
        galezi na ktorej sie siedzi. Pozwoli Pani ze popre to
        nastepujaco:
        -Jestem żoną lekarza od 15 lat: jestem dumna z tego, że
        nie bierze, mimo, że jeździmy samochodem, który lat ma
        prawie tyle, co nasze małżeństwo.
        Co zrobi Pani jak ten samochod sie zepsuje ? Starczy na
        nowy czy moze szanowni rodzice doloza ?

        > 1. Wyższe pensje i tak niczego nie zmienią: zgadzam sie
        z wypowiedzią jednego z> lekarzy, że apetyt rośnie w
        miarę jedzenia.

        To prawda ze apetyt rosnie w miare jedzenia ale to nie
        prawda ze wyzsze pensje nic nie zmienia. Wyzsze pensje to
        mozliwosc zmniejszenia godzin pracy i zwiekszenia
        mozliwosci podnoszenia kwalifikacji zawodowych a co za
        tym idzie i zarobkow. Wiec te pensje juz cos zmienia

        > 2. Nie wierzę, że bez odgórnej ingerencji proceder
        "brania" się skończy: rosną nowe rzesze lekarzy, którzy
        dziś już liczą na to, że za lat parę też będą brać,jak
        ich starsi koledzy

        Nie mozna ogolnikowac i kriminalizowac przyszlych
        lekarzy. Wprowadzenie normalnych warunkow wynagrodzen i
        rozliczen a takze rosnace bezrobocie w srodowisku
        medycznym na pewno bedzie mialo wplyw na w duzej mierze
        samoczynne zmniejszenie problemu "brania"


        > 4. Wniosek: moim zdaniem jest tylko jedna droga: jak
        napisał pan Tomek: podatki i jeszcze raz podatki. Niech
        pacjent zapłaci, jeśli chce, ale niech z tego korzyści
        czerpie i szpital (przecież sprzęt należy do szpitala), i
        lekarz. I niech jedna i druga strona zapłaci zwyczajny
        podatek od darowizny. No, i > pacjent mógłby sobie
        tękwotę odpisać!

        Podatki jeszcze nigdy niczego nie rozwiazaly. Skuteczna
        reforma zdrowia i reforma podatkowa oraz prywatne kasy
        chorych rozwiazaly by w 90% ten caly problem. A pacjent
        moglby odpisac zaplacone jako obcizenia na utrzymanie
        zdrowia (przynajmniej tak jest to w Niemczech).

        No a co z willami i samochodami lekarzy? W świetle
        miłościwie nam panujacego prawa to przestępcy podatkowi.

        Szanowna Pani mam wrazenie czy myle sie widzac pewna
        zazdrosc miedzy napisanymi wierszami ? Nie kazdy majacy
        wille i samochod jest przestepca. Przestepstwo musi byc
        najpierw udowodnione !. Doradctwo w firmie
        farmaceutycznej jest dobrze wynagradzane. Dlaczego tego
        nie robic ? Jezeli firma za doradctwo daje zachogni
        samochod do prywatnego uzytku , to nie jest to zadnym
        przestepstwem to tylko maly przyklad. Nie mozna ogolnie
        powiedziec ze lekarz mieszjkajacy w willi jest
        lapowkarzem albo przestepca. Moj ojciec tez byl lekarzem
        i wybudowal wille przed 15-tu lat. Byl lapowkarzem ? Nie
        pieniadze dostal w duzej mierze od nas z Berlina ale wg.
        Pani stwierdzenia bylby juz lapowkarzem.

        > Jedyne, co pozostaje, aby ukrócić ten proceder (nie
        liczmy na prawa rynku, nie > ta branża)to zmienić prawo:
        zalegalizować łapówki jako darowizny i ścigać bez litości
        tych, którzy bogacą sie nie wiedzieć skąd (dotyczy to
        wszystkich, w tym lekarzy)

        Tu mam dla Pani inna propozycje. W Polsce ida wybory.
        Prosze dobrze zapoznac sie z planami wyborczymi
        przystepujacych partii i wybrac tych najlepszych. Jezeli
        zrobia to wszyscy to moze przyjdzie prawdziwa reforma
        zdrowia i problem zniknie.

        Na koniec jeszcze jedno pytanie. Maja Panstwo potomkow ?.
        Jak chce Pani zapewnic im przyszlosc i wyksztalcenie
        nauke j. obcych itd. Chyba nie z pensji "nie bioracego"
        meza. Czy moze jest Pani zdania ze potomek ma miec lepij
        i ma byc np. tokarzem (szwaczka) z uregulowanym trybem
        zycia tzn. 8 godzin przy maszynie i do domu bez dyzurow,
        nadgodzin i stresu po zabiegach. ?
        Zamiast nawolywac do krucjaty zastanowil bym sie nad ta
        mozliwoscia.

        (Przepraszam nie mam polskiej trzcionki ale chyba jest
        wszystko czytelne)

        z powazaniem


        Waldemar
      • Gość: lekarka Re: Podatkiem ich, podatkiem IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.01, 00:33
        Co za naiwnosc, ze korupcje i lapownictwo wsrod lekarzy da sie zlikwidowac odgornie? Przeciez to
        wlasnie "gora" bierze: przeciez nie stazysta, tylko ordynator, profesor, etc. A w polskim, feudalnym
        ustroju medycyny sa to osoby nie do ruszenia. Nie badzmy dziecmi.
      • Gość: maksio Re: Podatkiem ich, podatkiem IP: *.man.bialystok.pl 05.08.01, 19:00
        tylko jedn argument na cały bzdurny tekst: czy lekarz przed wojną brał łapówkę?
        Nie, bo nie musiał! A teraz byle robol przychodzi, rzuca 100 zł na stół z miną
        bogacza i żąda lewgo zwolnienia czy zaświadczenia. Robotnika stać na taki gest,
        bo wie że zarabia 2-3 razy wiecej niż lekarz w przychodni, a lekarz wie że go
        nie stać żeby nie wziąć, bo za te 100 zł zapłaci za komitet rodzicielski
        dziecka, albo kupi mu zimową kurtkę.
    • Gość: s Re: Podatkiem ich, podatkiem IP: 212.77.192.* 03.08.01, 03:13
      z

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka