Dodaj do ulubionych

Leczenie sprawcow wypadkow-koszty

27.08.08, 00:22
Dlaczego w Polsce sprawcy wypadkow komunikacyjnych, bedacy pod
wplywem substancji psychoaktywnych (alkohol, narkotyki) nie ponosza
kosztow swojego leczenia?
Jaka jest wasza opinia w tej sprawie? Macie ochote skladac sie np.
na zabiegi ratujace zycie, turnus na OIOM-ie i wielomiesieczna
rehabilitacje dla takich pacjentow?
Obserwuj wątek
    • dwimmerling Re: Leczenie sprawcow wypadkow-koszty 27.08.08, 00:37
      Szczerze mowiac,ja caly czas jestem za tym,aby pijani/nacpani
      sprawcy placili OSOBISCIE /a nie ze skladki/ za swoje leczenie ORAZ
      za leczenie ofiar.Uwazam rowniez,iz to samo powinno tyczyc sie osob
      powodujacych wypadki po zlamaniu przepisow ruchu drogowego /w
      stylu,150 na liczniku przy ograniczeniu do 50/,wszystko zgodnie z
      mysla:"lamiesz zasady-ponosisz konsekwencje".
      • m.algorzatka Re: Leczenie sprawcow wypadkow-koszty 27.08.08, 00:51
        Rowniez palacze, alkoholicy, osoby otyle powinny oplacac koszty leczenia chorob,
        bedacych konsekwencja tych nalogow. Bo niby dlaczego nie, sami sa sobie winni.
        • snajper55 Re: Leczenie sprawcow wypadkow-koszty 27.08.08, 00:57
          m.algorzatka napisała:

          > Rowniez palacze, alkoholicy, osoby otyle powinny oplacac koszty leczenia chorob,
          > bedacych konsekwencja tych nalogow. Bo niby dlaczego nie, sami sa sobie winni.

          Czyli leczenie uzależnień na koszt uzależnionych ?

          S.
        • loraphenus ale to nierealne 27.08.08, 00:58
          bo zaraz odezwą się obrońcy konstytucyjnej równości jak i obrońcy przeciwko
          dyskryminacji ofiar..

          bo przecież taki bezrobotny pijący i palący, który do żadnej pracy się nie
          nadaje, bo mu się "nie kalkuluje" to ofiara i cierpiący, potrzebujący pomocy z
          podatków naszych.
          • dwimmerling Wiesz Loraphenus,to mnie najbardziej boli... 27.08.08, 02:09
            > bo przecież taki bezrobotny pijący i palący, który do żadnej pracy
            się nie
            > nadaje, bo mu się "nie kalkuluje" to ofiara i cierpiący,
            potrzebujący pomocy z
            > podatków naszych.

            Wlasnie o to chodzi.Taki pijaczek,ktory nigdy w zyciu nie zhanbil
            sie nawet nieuczciwa praca,jak zwykle chleje od tygodnia na nasz
            koszt,po czym cos sobie zrobi i przywozony jest do szpitala,od reki
            ma wszystkie badania,jak jeszcze niedaj boze uderzyl sie w glowke od
            razu jedzie na TK-"bo mu sie nalezy"...Nawiasem mowiac-na te badania
            normalny czlowiek musi czekac niewiadomo ile...Trzustka od chlania
            mu siadzie-a co,zapraszamy na darmowe leczenie...
            Nie wiem,jak to rozwiazac.Nie jestem za eutanazja.Z drugiej strony-
            moze zlikwidowac wszelkie zasilki dla bezrobotnych?Sa przeciez
            wszelkie przytulki,braty alberty,caritasy,etc-menele z glodu nie
            zdechna,a jak na wodke zabraknie,to moze nawet coponiektorzy zaczna
            pracowac...
        • super-reset Re: Leczenie sprawcow wypadkow-koszty 27.08.08, 19:29
          Palacze, alkoholicy, osoby otyłe powinny płacić wyższą składkę
          zdrowotną.Bo i ryzyko chorób wyższe.
          Amatorzy wspinaczki wysokogórskiej powinni płacić ubezpieczenie.
          Sprawcy wypadków powinni pokrywać koszty leczenia wszystkich ofiar,
          w tym siebie.
          Proste? Proste, ale nie w tym socjalistycznym kraju.
    • p.atryk 41 stanow w USA... 27.08.08, 01:47
      ...stosuje tzw. Alcohol Exclusion Law- kierowcy pod wplywem alkoholu
      lub narkotykow sa wyjeci spod ubezpieczenia medycznego (rowniez
      prywatnego, jesli takowe posiadaja).

      Nadmieniam jedynie tytulem informacji.

      • loraphenus P.artyku, ale u nas jest Polska, 27.08.08, 02:28
        i człowiek pijący i bumelant to sacrum w socjaliźmie

        zresztą za chwilę opiszę pewne zdarzenie w odrębnym wątku...
    • p.atryk A moze to nie mentalnosc... 27.08.08, 20:24

      Czy aby na pewno spoleczenstwo byloby przeciwne pokrywaniu szkod (w
      tym kosztow leczenia) przez pijanych kierowcow z wlasnej kieszeni?
      Moze spoleczenstwu nikt o tym zwyczajnie nie powiedzial?

      Leczenie pijanego kierowcy-sprawcy powaznego wypadku to kwoty
      spokojnie przekraczajace 100 tys. zlotych (rzad wielkosci). Tych
      pieniedzy brakuje wszedzie-od onkologii po programy profilaktyczne.

      Jeszcze krotki komentarz do ubezpieczen i roznicowania stawek.

      Ubezpieczenia amerykanskie sa zarzadzane dosc profesjonalnie i
      przekonywanie, ze dzialaja zgodnie z prawami ekonomii, nie jest
      chyba konieczne.
      Widoczna jest jednak tendencja do ujednolicania (upraszczania)
      stawek. Wynika to m.in. stad, ze tzw. prescreening pacjenta (badania
      pod katem istniejacych schorzen i czynnikow ryzyka) bywal zbyt
      kosztowny w stosunku do efektow. Stad nadcisnieniowcy, cukrzycy,
      otyli, palacze, itd. placa te same stawki, co ludzie zdrowi
      (ubezpieczenia na zycie moga ciagle wymagac tego typu badan).
      • extorris Re: A moze to nie mentalnosc... 27.08.08, 21:20
        ale w jaii sposob pijany kierowca ma pokryc koszty leczenia, gdy nie da sie od
        niego wyegzekwowac nawet 200 zl za wytrzezwialke?
        • snajper55 Re: A moze to nie mentalnosc... 30.08.08, 01:28
          extorris napisał:

          > ale w jaii sposob pijany kierowca ma pokryc koszty leczenia, gdy nie da sie od
          > niego wyegzekwowac nawet 200 zl za wytrzezwialke?

          Od jednego nie nie da się wyegzekwować, ale od innego da się. Na przykład od
          pijanego prawnika rozbijającego się swoją terenówką można by trochę kasy ściągnąć.

          S.
    • slav_ Re: Leczenie sprawcow wypadkow-koszty 27.08.08, 21:29
      Odpowiem Ci jak by to wyglądało w wykonaniu polskim.

      Jedynym efektem było by to że...nfz przestał by szybciutko płacić za leczenie tych osób (ewentualnie ich ofiar każąc szpitalowi dochodzić kosztów od sprawcy) :-)

      Szpitale musiały by masowo procesować się o pieniądze (w dużej mierze całkowicie nieściągalne). Raj dla prawników i komorników bo za nieskuteczna egzekucje tez trzeba płacić :-)
      Przy sprawności naszego systemu sądowego może jakieś grosze, po latach... Przy ustawowym obowiązku leczenia nawet w razie niemożności wyegzekwowania opłaty to zabiło by szpitale publiczne.
      • p.atryk Panowie... 27.08.08, 23:35
        Extorris-trudnosci z egzekucja naleznosci nie oznaczaja,ze nie ma
        jej z czego egzekwowac.
        Wiekszosc ludzi ma w Polsce cos do zajecia-dlaczego nie obciazyc np.
        hipoteki nieruchomosci? W sytuacjach istotnie beznadziejnych
        sprawdzalby (mozna powolac) chyba jakis fundusz gwarancyjny (a la
        nieubezpieczeni od OC kierowcy).

        Slav- oczywiscie, ze NFZ nie placilby za takie przypadki-w tym caly
        sens. Szpital (nie zwiazany w takiej sytuacji umowa i stawkami NFZ)
        moglby wystawic fakture jak na leczenie "out-of-pocket".

        W USA sie to sprawdza, niesciagalne naleznosci (nie tylko DUI ale
        ogolem)to z reguly nie wiecej niz 5% wplywow.
        • slav_ Re: Panowie... 28.08.08, 00:16
          > W USA sie to sprawdza

          dla tego piszę o wersji polskiej

          >fundusz gwarancyjny (a la
          >nieubezpieczeni od OC kierowcy).

          Obecnie leżą na kontach pieniądze od firm ubezpieczeniowych z tzw podatku Religi (od OC) których... nie można wydać na leczenie ofiar wypadków bo nie istnieją przepisy które by to umożliwiały.
          Nawiasem mówiąc system zdrowotny nie jest w stanie zgromadzić informacji które były by w stanie powiązać ofiarę wypadku ze sprawcą i obciążyć go kosztami. Zważywszy na problemy proceduralne (szpital nie jest stroną a powiązanie sprawcy z ofiarą to sprawa karna) jak również szpital nie jest w stanie (formalnie) zidentyfikować przypadku w którym sprawca jest np. ofiarą własnego pijaństwa (bo dopiero to rodzi odpowiedzialność finansową) czarno to widzę bez rozprawy w sądzie - a na to trzeba czasu liczonego w latach.
    • szlachcic Re: Leczenie sprawcow wypadkow-koszty 28.08.08, 10:41
      p.atryk napisał:

      > Dlaczego w Polsce sprawcy wypadkow komunikacyjnych, bedacy pod
      > wplywem substancji psychoaktywnych (alkohol, narkotyki) nie
      ponosza kosztow swojego leczenia?

      Do tego mozna byloby dolaczyc Zientarskiego ktory jezdzi po moescie
      200km/h
      ale ciekawsze jest jedno
      dlaczego Wy jestescie tacy rozsadni i praktyczni w tematach w
      ktorych zmiany maja dotyczyc pacjentow
      w temtach lekarskich rozsadek pryska
      dlaczegotak jest?
      • andnow2 tylko gwoli ścisłości relacji 28.08.08, 11:14
        szlachcic napisał:

        > Do tego mozna byloby dolaczyc Zientarskiego ktory jezdzi po
        > moescie 200km/h


        jak donosiły media ekspertyza prędkości wykazała ok. 140 km/h, a nie
        200.
        • dwimmerling ...a co to zmienia...? 28.08.08, 16:17
          > jak donosiły media ekspertyza prędkości wykazała ok. 140 km/h, a
          nie
          > 200.

          To zasadniczo i tak o conajmniej 70km/h za szybko...
          • andnow2 Zmienia to ścisłość relacji 29.08.08, 13:31
            dwimmerling napisał:

            > ...a co to zmienia...?
            • dwimmerling 200km wyhamowane do 140km...rzeczywiscie,zmienia.. 29.08.08, 14:12
              ...tylko efekt dziwnie podobny...Nadal-conajmniej 2 razy
              przekroczona dopuszczalna predkosc.
              • andnow2 140 wyhamowane do 70 byłoby uczciwiej 29.08.08, 23:22
                dwimmerling napisał:

                > 200km wyhamowane do 140km...rzeczywiscie,zmienia..
                > ...tylko efekt dziwnie podobny...Nadal-conajmniej 2 razy
                > przekroczona dopuszczalna predkosc.


                Ja oczywiście nie apologetyzuję, ani nie bronię szybkiej jazdy w
                mieście, ale tych sensacyjnych, nie trzymających się realiów
                oskarżeń też nie uważam za uczciwe.

                Oto link do relacji na interia.pl zatytułowanej: "Zientarski jechał
                140 km/h!":

                motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news/zientarski-jechal-140-kmh,1138956,3491


                omawiającej ekspertyzę prędkości auta.

                No i cytat dotyczący prędkości po wyhamowaniu, w momencie
                zderzenia: "Analiza wykazała, że prędkość ferrari w momencie
                zderzenia się z przeszkodą to ok. 70-100 km/h."
                • p.atryk Pan radca andnow2... 30.08.08, 01:00
                  ...jednak tylko niektore ekspertyzy bieglych odrzuca. Te pasujace do
                  jego koncepcji baaardzo powaza :).

                  Nie bedzie tu analizy wplywow Wlodzimierza Zientarskiego (ojca
                  kierowcy-sprawcy wypadku), naczelnego AutoMoto Sport i wieloletniej
                  prominentnej osobie w srodowisku dziennikarstwa motoryzacyjnego i w
                  srodowisku bieglych. Nie, absolutnie! Takiej analizy i tezy
                  o "sitwie", itp. nie bedzie :).

                  Poza co to za tym "jakosc " ekspertyzy, gdzie biegli nie moga
                  okreslic ,kto siedzial za kierownica a kto na siedzeniu pasazera-
                  przy predkosci 70 km/h??????

                  ROTFL :DDD

                  No i to Ferrari, ktore rozpadlo sie na czesci i splonelo od
                  uderzenia "z predkoscia 70 km/h" nie budzi watpliwosci pana radcy
                  andnowa2. Ja widzialem Polskie Fiaty 125p, ktore wytrzymywaly takie
                  zderzenia w jednym kawalku :).

                  Wybiorcze to uwielbienie dla ekspertyz, baaardzo wybiorcze :)
                • snajper55 A dlaczego nie 150 wyhamowane do 100 ? 30.08.08, 01:24
                  Dlaczego sobie wybierasz te dolne granice podanych przedziałów prędkości ? Czy
                  niższe prędkości są uczciwsze od wyższych ?

                  Pirat drogowy jechał z prędkością TRZYKROTNIE większą niż dozwolone w tym
                  miejscu 50 km/godz.

                  Trudno się potem dziwić, że na naszych drogach ginie tylu piratów drogowych,
                  którzy za nic mają swoje i cudze życie.

                  S.
                  • andnow2 bo obowiązuje zasada "in dubio pro reo", 31.08.08, 08:39
                    snajper55 napisał:

                    > A dlaczego nie 150 wyhamowane do 100 ?
                    > Dlaczego sobie wybierasz te dolne granice podanych przedziałów
                    > prędkości ? Czy niższe prędkości są uczciwsze od wyższych ?


                    zgodnie z którą nie dające się usunąć wątpliwości należy
                    interpretować na korzyść sprawcy.

                    Chociaż, jak wynika na przykład z wywiadu z Włodzimierzem
                    Zientarskim dla Vivy:

                    www.polki.pl/viva_artykul,10010500.html?ph_content_page_no=2

                    to wcale nie jest pewne, kto jest sprawcą tego wypadku, bo nie ma
                    również pewności, kto prowadził auto.

                    • snajper55 Re: bo obowiązuje zasada "in dubio pro reo", 31.08.08, 10:15
                      andnow2 napisał:

                      > to wcale nie jest pewne, kto jest sprawcą tego wypadku, bo nie ma
                      > również pewności, kto prowadził auto.

                      Pewnie jakiś pijany w sztok lekarz, który uciekł z miejsca wypadku.

                      S.
                      • andnow2 Masz jakąś wiedzę o tym pijanym w sztok lekarzu? 31.08.08, 10:53
                        snajper55 napisał:

                        > > to wcale nie jest pewne, kto jest sprawcą tego wypadku, bo nie
                        > > ma również pewności, kto prowadził auto.
                        >
                        > Pewnie jakiś pijany w sztok lekarz, który uciekł z miejsca
                        > wypadku.


                        To podziel się tą wiedzą z prokuraturą, spełniając swój obywatelski
                        obowiązek.
                        • snajper55 Re: Masz jakąś wiedzę o tym pijanym w sztok lekar 31.08.08, 12:50
                          andnow2 napisał:

                          > snajper55 napisał:
                          >
                          > > Pewnie jakiś pijany w sztok lekarz, który uciekł z miejsca
                          > > wypadku.
                          >
                          > To podziel się tą wiedzą z prokuraturą, spełniając swój obywatelski
                          > obowiązek.

                          Widzisz słowo "pewnie" w moim poście ? To się nad nim zastanów, proszę.

                          S.
                          • p.atryk Masz poczucie humoru,Snajper :) 31.08.08, 16:06
                            "zastanow sie"?
                            Niezle :)
        • szlachcic Re: tylko gwoli ścisłości relacji 28.08.08, 17:31
          andnow2 napisał:

          > jak donosiły media ekspertyza prędkości wykazała ok. 140 km/h, a
          >nie 200.

          ale to nadal pozostaje przyczyna wypadku i nadal jest zdecydowanie
          przekroczony przepis
          jakby teraz Zientarski mial oddawac za leczenie pamietelby troche
          dluzej ze sie nie jezdzi przekraczajac pradkocs dwukrotnie
          ba ja bym andonow poszedl dalej, zakladamy ze Zientarskiemu
          udowadniaja wine co nie jest takie pewne, jako prawnik wiesz ze
          winnym moze zostac górka, wyrok sadu w takich przypadkach powinien a
          prawo to umozliwiac ze za kolejne przekroczenie predkosci odebranie
          prawa jazdy na zalozmy rok
          • dwimmerling Re: tylko gwoli ścisłości relacji 28.08.08, 17:41
            >wyrok sadu w takich przypadkach powinien a
            > prawo to umozliwiac ze za kolejne przekroczenie predkosci
            odebranie
            > prawa jazdy na zalozmy rok

            Nieee,szlachcic,na debili na drogach to nie podziala...Wsiadzie do
            auta,tydzien moze pojezdzi normalnie,bo bedzie pamietal,ile lezal i
            bedzie dalej jezdzil "normalnie".W przypadku polskiego spoleczenstwa
            jedynym rozwiazaniem jest solidna kara finansowa.Od przekroczenia
            predkosci o,dajmy na to,30km/h 1000pln.I powiedzmy,3000 za kazde
            kolejne 10km/h-i nagle idiota gazujacy 140 na drodze z ograniczeniem
            50km/h dwa razy by sie zastanowil,czy oplaca mu sie wyrzucic prawie
            20tys pln...
            • andnow2 niedawno dyskutowano współmierność kary do czynu 28.08.08, 20:59
              W innym wątku i w innym kontekście raziła nadmierna represyjność.

              Stary Marks miał jednak rację, że punkt widzenia zależy od punktu
              siedzenia.
              • dwimmerling To ja Ci cos powiem,Andnow... 28.08.08, 21:15
                Gowniarz przywalajac w przystanek nowym,ladnym i duzym
                samochodem,przy predkosci 150km/h zabija kobiete i jej dwoje
                dzieci,jedna osoba konczy z powaznym uszczerbkiem na
                zdrowiu /testowal prezent urodzinowy/.Tutaj nie ma dyskusji pt."blad
                w sztuce,czy powiklanie"-jechal 150 na zwyklej,dwupasmowej drodze w
                granicach miasta,w terenie wybitnie zabudowanym /blokowisko/.Nie
                wyrobil na zakrecie&przywalil w przystanek,scinajac wyzej wymienione
                4 osoby.Mamusia i Tatus prawnicy.Synek wyrok pol roku w zawieszeniu
                na rok czasu oraz grzywna...1000pln.
                I Ty,andnow,masz jeszcze czelnosc cos zarzucac lekarzom,jako
                srodowisku?Nawet Twoja prawnicza bezczelnosc powinna miec pewne
                granice...
                /dane osobowe i szczegoly w "opowiesci" zmienione.Historia jako taka-
                autentyczna/
                • szlachcic Re: To ja Ci cos powiem,Andnow... 29.08.08, 16:59
                  dwimmerling napisał:

                  > I Ty,andnow,masz jeszcze czelnosc cos zarzucac lekarzom,jako
                  > srodowisku?

                  ale tu nie mozna miec pretensji do adwokatow
                  oni wykorzystuja tylko oszolomskie prawo jakie nie oni ustalili
                  po drugie to sedzia jest odpowiedzialny za wyrok a nie adwokat czy
                  prokurator, to on wywaza pieprzenie adwokata i prokuratora
                  inna sprawa ze w tym zasranym kraju wielokrotnie juz widzialem
                  sytuacje ze prokurator zada mniej niz potem daje sedzia
                  nie da sie ukryc ze to tez jest chora dzialka tego zasranego kraju
                  • p.atryk I tu sie mylisz, "szlachcic" 29.08.08, 18:36
                    szlachcic napisał:

                    > ale tu nie mozna miec pretensji do adwokatow
                    > oni wykorzystuja tylko oszolomskie prawo jakie nie oni ustalili

                    W kazdym dotychczasowym Sejmie prawnicy byli najliczniej
                    reprezentowana grupa zawodowa. Logiczne jest tez, ze to prawnicy
                    rozdaja karty w komisjach sejmowych, pracujacych nad ustawami.
                    Reszta poslow glosuje na ustawe pod dyktando szefa klubu
                    parlamentarnego.
                    Totez twierdzenie,ze prawnicy sa odpowiedzialni za stan prawa w
                    Polsce jest w pelni uzasadnione.
              • p.atryk Pan adnow2 wyraznie laskaw dla piratow drogowych.. 28.08.08, 22:25
                Vide sprostowanie w przypadku wypadku Zientarskiego ("tylko" 140
                km/h przy ograniczeniu do 50 km/h!!!). Oczywiscie panu andnow2
                umknelo, ze biegli stwierdzili 140 km/h W CHWILI ZDERZENIA, po
                uprzedniej probie hamowania. Przed uderzeniem Zientarski pomykal
                wedlug bieglych swobodnie 200 km/h.

                Komentarz w sprawie ponoszenia konsekwencji piractwa drogowego
                ("punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia") jak najbardziej
                zasadny...w stosunku do pana andnow2.
                • extorris Re: Pan adnow2 wyraznie laskaw dla piratow drogow 28.08.08, 22:34
                  chocby zaostrzyc kary do obligatoryjnego dozywocia za jakiekolwiek wykroczenie
                  drogowe, to nic to nie da, gdy system sadowy bedzie niewydolny
                  nawet wiecej - absurdalnie wysokie kary za wykroczenia drogowe zwieksza tylko
                  mozliwosci ich unikania

                  jesli teraz placi sie mandat 300 to sensowna lapowka dla policjanta wynosi 100 zl
                  wielu policjantow nie bedzie ryzykowac dla 100 zl
                  jesli kara ma wyniesc 3000 to 1000 zlotowa lapowka bedzie nie do pogardzenia

                  poza tym jak czesto zdarzylo sie wam przekroczyc predkosc o 30 km/h?
                  jak czesto nie zauwazyliscie ograniczenia do 40 na dwupasmowce?
                  jak czesto jechaliscie autostrada 160?
                  • p.atryk Totez proponuje jedynie... 28.08.08, 22:45

                    ...ponoszenie pelnej odpowiedzialnosci za wlasne leczenie sprawcow
                    wypadkow pod wplywem alkoholu i narkotykow.

                    Zagadnienie scigania i karania piratow drogowych przekracza granice
                    tego watku.
                    • extorris Re: Totez proponuje jedynie... 28.08.08, 23:53
                      ale jak odroznic kogos kto swiadomie lamie przepisy od kogos uzaleznionego, a
                      wiec chorego?

                      byc moze bardzo wzrosnie wykrywalnosc choroby alkoholowej po wprowadzeniu
                      takiego przepisu

                      gyby NFZ mial prawo dochodzic odszkodowania z OC sprawcy za rozliczone koszty
                      leczenia ofiar (wraz z samym sprawca) moze mialoby to rece i nogi

                      pozostaje jednak problem wypracowania mechanizmu ustalenia sprawstwa i rowniez
                      procentowego udzialu, takiego, aby trwajace w nieskonczonosc procesy odwolawcze
                      nie uniemozliwily funkcjonowania systemu i nie zatkaly systemu sadownictwa
                      • p.atryk Dokladnie tak, Extorris... 28.08.08, 23:58
                        Zasada jest zdrowa- kwestia jej wdrozenia w zycie. Natomiast nie
                        wiem dlaczego leczenie mialoby byc pokrywane z OC pijanego kierowcy-
                        skoro OC wyklucza odpowiedzialnosc ubezpieczyciela za szkody
                        powstale w takich sytuacjach.
                        Zreszta slusznie- naleznosc powinna obciazyc bezposredniego sprawce,
                        co jest od dawna uznawane za sluszne i sprawiedliwe dzialanie w 41
                        stanach USA.
                      • dwimmerling Re: Totez proponuje jedynie... 29.08.08, 13:03
                        Extorris-jak ktos jest nachlany,niech nie siada za kolko.Proste.I
                        bez pieprzenia,ze ethylismus chronicus,etc.
                        A ze sady sie zatkaja?JUZ SA ZATKANE.Szkoda,ze jakos nikt nie
                        pomysli o dyzurach sedziowskich,na wzor lekarskich...:)

                        Co do przekraczania predkosci:

                        >jesli teraz placi sie mandat 300 to sensowna lapowka dla policjanta
                        >wynosi 100 zl
                        >wielu policjantow nie bedzie ryzykowac dla 100 zl
                        >jesli kara ma wyniesc 3000 to 1000 zlotowa lapowka bedzie nie do
                        >pogardzenia

                        ...a czy to ma znaczenie,ze gosc zaplaci 1tys pln policjantowi,czy
                        3tys na mandacie?Nie ma.Wazne,ze zaplaci-i juz jakos to odczuje.

                        >poza tym jak czesto zdarzylo sie wam przekroczyc predkosc o 30 km/h?
                        >jak czesto nie zauwazyliscie ograniczenia do 40 na dwupasmowce?
                        >jak czesto jechaliscie autostrada 160?

                        Punkt dla Ciebie.Z jednym malym "ale":przekroczyc predkosc o 30km/h
                        poza miastem,czy jechac 160 na autostradzie,a zapierdniczac 160
                        przez centrum miasta to pewna roznica.Poza miastem-niech sie debile
                        zabiajaja,ich sprawa.Na autostradzie-taka predkosc to norma.W
                        miescie-proba morderstwa polaczona z tentamen suicidii...
                        • p.atryk Co do choroby alkoholowej... 29.08.08, 13:11
                          Od dawna nie jest ona uznawana za okolicznosc lagodzaca w polskim
                          prawie. I dobrze, informacji na temat uzaleznien jest wokol dosc-
                          uzalezniony nie moze twierdzic ,ze "nie wiedzial" o swoim
                          uzaleznieniu.
                          Tym bardziej, ze profesjonalne leczenie uzaleznien przysluguje w
                          Polsce kazdemu chetnemu- nie trzeba nawet byc ubezpieczonym w NFZ.
                        • extorris Re: Totez proponuje jedynie... 29.08.08, 16:44
                          a nie widzisz zwiazku?

                          > ...a czy to ma znaczenie,ze gosc zaplaci 1tys pln policjantowi,czy
                          > 3tys na mandacie?Nie ma.Wazne,ze zaplaci-i juz jakos to odczuje.

                          gdzie beda wtedy policjanci: w miescie czy na autostradzie?
                • andnow2 nie łaskaw dla piratów, a dba o rzetelność relacji 29.08.08, 13:35
                  p.atryk napisał:

                  > Pan adnow2 wyraznie laskaw dla piratow drogowych..

                  • p.atryk [...] 29.08.08, 14:29
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • szlachcic Re: niedawno dyskutowano współmierność kary do cz 29.08.08, 16:52
                andnow2 napisał:

                > W innym wątku i w innym kontekście raziła nadmierna represyjność.

                bo lekarzy razi nadmierna represyjnosc do nich samych
                innych by palili na stosie
                to jest wlasnie myslenie lekarzy
                Kali ukrasc kriowe dobrze Kalemu ukrasc zle
            • szlachcic Re: tylko gwoli ścisłości relacji 29.08.08, 16:50
              dwimmerling napisał:

              > W przypadku polskiego spoleczenstwa
              > jedynym rozwiazaniem jest solidna kara finansowa

              a ja sie nie wycofalem z tego aby gdy udowodni sie ttakiemu
              zientarskiemu aby placil
              ja ide dalej, on by zaplcil i dlej jezdzil, nie koniecznie by mial
              wypadek, a szansa bylaby duza aby go znowu capneli za sama predkosc
              bez wypadku i szkod

      • slav_ Re: Leczenie sprawcow wypadkow-koszty 28.08.08, 13:11
        dlaczego Wy jestescie tacy rozsadni i praktyczni w tematach w
        ktorych zmiany maja dotyczyc pacjentow (...)

        "My" jesteśmy ZAWSZE rozsądni i praktyczni - we wszystkich poruszanych to sprawach tylko tobie nie zawsze to "pasuje" więc to odrzucasz - a akceptujesz tylko to co tobie odpowiada. To świadczy o twoich wąskich horyzontach a nie o naszym "wybiórczym rozsądku".

        Przyjmij do informacji - ZAWSZE rozsądni i praktyczni.
        Ten wątek to tylko kolejne potwierdzenie tego :-)
    • 4tore Re: Leczenie sprawcow wypadkow-koszty 30.08.08, 15:28
      Jedyne rozwiazanie: wspolplacenie za leczenie
      oraz sankcje karne, nie polegajace li tylko na mandacie, tylko
      zabieraniu na czas jakis prawa jazdy.
      Ja akurat mam auto na polskich numerach, ale kolega ma na
      niemieckich i non stop mu przysylaja fotki oraz mandaty za zle
      parkowanie, przekroczenie predkosci o 5-10 km. W BDRze siec radarow
      gestsza, a za grubsze przekroczenia i wykroczenia mozna stracic
      prawo jazdy na tydzien - dwa - kilka miesiecy. To boli chyba
      bardziej, niz uderzenie po kieszeni.
      Dzieki temu jezdzi sie tu zdecydowanie przyjemniej, a do predkosci
      200kmh przeznaczone sa autobahny, a nie Warsaw by night.

      • snajper55 Re: Leczenie sprawcow wypadkow-koszty 30.08.08, 15:48
        4tore napisała:

        > Jedyne rozwiazanie: wspolplacenie za leczenie
        > oraz sankcje karne, nie polegajace li tylko na mandacie, tylko
        > zabieraniu na czas jakis prawa jazdy.
        > Ja akurat mam auto na polskich numerach, ale kolega ma na
        > niemieckich i non stop mu przysylaja fotki oraz mandaty za zle
        > parkowanie, przekroczenie predkosci o 5-10 km.

        Różnica polega na tym, że u nas odpowiada kierowca, a w Niemczech pewnie
        właściciel samochodu. Dlatego zdjęcie i mandat mogą przesłać Twojemu koledze, a
        u nas muszą znaleźć kierowcę. Dopiero planowana reforma prawa drogowego ma to
        zmienić, i gęba pirata na zdjęciu nie będzie potrzebna. Dopiero wtedy będzie
        można robić fotki także z tyłu oraz karać motocyklistów, dziś gwiżdżących sobie
        na fotoradary.

        S.
        • 4tore Re: Leczenie sprawcow wypadkow-koszty 30.08.08, 18:25
          Ale przyznasz, ze gdyby sankcje byly nie stuzlotowe, a grubo wieksze
          i z konfiskata prawka na kwartal np., to mialoby to lepsze efekty.
          Zreszta jak sprawca wypadku mialby pokrywac wszystkie koszty
          leczenia, jeden dzien IOMu w Europie to srednio 800 - 1000 Euro
          (dane usrednione z Niemiec, beneluksu i Skandynawii).
          • p.atryk Strasznie opiekuncza jestes... 30.08.08, 21:10
            A kogo to obchodzi (oprocz sprawcy), w jaki sposob mialby on pokryc
            rachunki? Jego problem.
            Wpadl mi niedawno w oko artykul, w ktorym opisywano przypadek
            pewnego 19-to latka. Kupil wieczorem skrzynke piwa i flaszke,
            poszedl na impreze, a rano wracajac z imprezy rozwalil sie na jakims
            murku, ktory przypadkowo stanal mu na drodze.
            Bedzie teraz placil rachunki (ca. 240 tys. $) przez dlugi, dlugi
            czas. Moze i ze 30-40 lat, ale bedzie je placil.
            • maga_luisa Re: Strasznie opiekuncza jestes... 30.08.08, 21:19
              Zastanawiam się (bez opiekuńczości), jakie narządzie w Polsce zapewniłoby
              ściągalność takiego zobowiązania finansowego od przeciętnego "bezrobotnego" z
              mojej gminy. I co, jeśli ściągnięcie byłoby niewykonalne ?
              • cccykoria Re: Strasznie opiekuncza jestes... 30.08.08, 21:37
                maga_luisa napisała:

                > Zastanawiam się (bez opiekuńczości), jakie narządzie w Polsce
                zapewniłoby
                > ściągalność takiego zobowiązania finansowego od
                przeciętnego "bezrobotnego" z
                > mojej gminy. I co, jeśli ściągnięcie byłoby niewykonalne ?

                Sad zamienia na kare wiezienia ,albo na " prace publiczne":D
              • p.atryk Luizo...:) 30.08.08, 21:49
                Przecietny "bezrobotny" z Twojej gminy chyba ma jakies hektary albo
                inna chalupe? Mozna ja obciazyc hipotecznie, stoi cos na
                przeszkodzie?
                W przypadku absolutnej, 200% niesciagalnosci (przyjme za realny prog
                5%, jak w innych krajach)-placilby fundusz gwarancyjny. Byc moze
                wydzielony z ubezpieczenia OC-podobnie jak w tej chwili przy wypadku
                z winy nieubezpieczonego kierowcy.
                Takie rozwiazania istnieja w Polsce, np. fundusz alimentacyjny (i
                jakos dzialaja).
                • 4tore Re: Luizo...:) 31.08.08, 09:33
                  Szanowny oponencie,
                  Fundusz alimentacyjny jest jest to jawny sponsoring roznych d...ow,
                  od ktorych niewydolne panstwo nie jest w stanie sciagnac paru
                  nedznych groszy na utrzymanie dziecka, w zw. z czym placimy wszyscy
                  podatnicy placacy podatki w Polsce.
                  Jedno, co mi sie w Stanach moze podobac, to sciganie alimenciarzy.
                  Twoje rozumowanie skadinad sluszne (bo brawure i bezmyslnosc nalezy
                  karac) ma tez inna bledna sciezke - moze wlasnie obciazonoby
                  hipoteke i w przypadku najmniejszej niesplacalnosci ladowalby taki
                  bezrobotny na ulicy, mysle, ze mogloby nawet dojsc do machinacji
                  bankowych, wykorzystywania niewiedzy, przewagi, mogloby naprawde
                  dojsc do duzych naduzyc.
                  Sprawca moze sie w Polsce dobrze wykrecic i kary sa czesto drobne,
                  niewspolmierne, tak naprawde karani sa ci spoza nepotycznych
                  srodowisk i bez pieniedzy.
                  Sluszna wydawalaby sie konfiskata samochodu (np. chociazby do czasu
                  oddania prawa jazdy), dozywotni zakaz prowadzenia, to wystarczajaco
                  bije po kieszeni i po morale (zwl. polskim).
                  Oraz: prace publiczne i jeszcze raz: zrobic cos dla innych, ciezko
                  popracowac, to naprawde dobrze robi na myslenie.
                  • p.atryk 4tore 31.08.08, 16:19
                    4tore napisała:


                    > Fundusz alimentacyjny jest jest to jawny sponsoring roznych
                    d...ow,
                    > od ktorych niewydolne panstwo nie jest w stanie sciagnac paru
                    > nedznych groszy na utrzymanie dziecka, w zw. z czym placimy
                    wszyscy podatnicy placacy podatki w Polsce.

                    To samo-podatnicy placa za kosztowne leczenie pijanych sprawcow
                    wypadkow. To rowniez sponsoring plus ukryte wspieranie alkoholizmu.



                    > Jedno, co mi sie w Stanach moze podobac, to sciganie alimenciarzy.
                    > Twoje rozumowanie skadinad sluszne (bo brawure i bezmyslnosc
                    nalezy
                    > karac) ma tez inna bledna sciezke - moze wlasnie obciazonoby
                    > hipoteke i w przypadku najmniejszej niesplacalnosci ladowalby taki
                    > bezrobotny na ulicy, mysle, ze mogloby nawet dojsc do machinacji
                    > bankowych, wykorzystywania niewiedzy, przewagi, mogloby naprawde
                    > dojsc do duzych naduzyc.

                    No ja mysle, ze ladowalby na ulicy (ew. w lokalu zastepczym)- a jak
                    sobie to inaczej wyobrazasz? Gdyby obawial sie machinacji, moglby
                    wynajac prawnika. Nawet mamy jednego na forum, ktory wyraznie
                    sprzyja kierowcom DUI-moze podjalby sie jego sprawy gratis?


                    > Sprawca moze sie w Polsce dobrze wykrecic i kary sa czesto drobne,
                    > niewspolmierne, tak naprawde karani sa ci spoza nepotycznych
                    > srodowisk i bez pieniedzy.
                    > Sluszna wydawalaby sie konfiskata samochodu (np. chociazby do
                    czasu oddania prawa jazdy), dozywotni zakaz prowadzenia, to
                    wystarczajaco bije po kieszeni i po morale (zwl. polskim).
                    > Oraz: prace publiczne i jeszcze raz: zrobic cos dla innych, ciezko
                    > popracowac, to naprawde dobrze robi na myslenie.

                    Tu masz racje-takie rozwiazania stosuje sie na swiecie w stosunku do
                    sprawcow wykroczen drogowych.

                    Ja jednakze swiadomie zawezilem tematyke watku w poscie otwierajacym
                    do sprawcow wypadkow:

                    1.bedacych pod wplywem substancji psychoaktywnych (alkohol,
                    narkotyki i inne substancje chemiczne)
                    2.wymagajacych interwencji medycznej

                    ...i problemu: kto powinien placic za ich leczenie?

                    Kwestie leczenia ofiar wypadkow, scigania piratow drogowych, itd.,
                    aczkolwiek interesujace-rozmywaja dyskusje.
            • extorris Re: Strasznie opiekuncza jestes... 30.08.08, 21:52
              ile taki czlowiek jest w stanie zaplacic rocznie $10k? 15?
              bedzie splacac to 25 lat?
              przez 25 lat nie majac szans na oszczednosci, normalne zycie
              wydawanie wszystkich zarobionych pieniedzy w poczet dlugu przez taki czas jest
              demoralizujace
              osoba, ktora lamala prawo jezdzac po pijanemu, byc moze alkoholik, dostanie
              bardzo silny bodziec, aby zrezygnowac z jakiejkolwiek legalnej pracy, jesli ja miala
              takie przepisy to prosty sposob na wyprodukowanie przestepcy
              przeciez komornik nie zajmie mu pieniedzy ktore ukradnie

              czlowieka ze stala praca zamieniasz w nielegalnego uciekiniera, wyrzutka,
              zlodzieja, moze morderce

              nie tylgo ze wzgledu na humanitaryzm, ale tez i ze wzgledu na wlasne
              bezpieczenstwo nie bede popieral takich rozwiazan
              • p.atryk Technicznie rzec biorac,Extorris... 30.08.08, 22:30
                ...propagujesz zasade ustepowania przestepcom, czyz nie? W obawie
                przed wzrostem przestepczosci, oczywiscie.
                Natomiast wiekszosc kryminologow od lat uwaza, ze jedynym
                rozwiazaniem, ograniczajacym rozkwit przestepczosci jest
                nieuchronnosc kary. Czyli w tym przypadku-placz i plac, trudno.

                Przyklad jest dosc skrajny ( te 240 tys $ rachunku do zaplacenia),
                ale przecietne rachunki nie sa tak wysokie. Przypuszczalbym, ze
                mieszcza sie w przedziale 10-50 tys $.

                Poza tym, gdyby ktos podzielal Twoje zdanie w USA (i obawy, co do
                stoczenia sie na zla droge tego kierowcy), moglby go wspomoc
                finasowo w tej kwestii (donacje charytatywne na specjalne konto, tax
                deductible). Mlody czlowiek bylby na pewno bardzo zbudowany takim
                wsparciem, byc moze na tyle, by pozostac jednak praworzadnym
                obywatelem :).
    • aelithe Re: Leczenie sprawcow wypadkow-koszty 31.08.08, 00:12
      Prywatnie uważam, że koszty powinien pokryć BFZ, ściągnąć z polisy OC, a
      Towarzystwo Ubezpieczeniowe powinno odebrać kwotę kompensacji od delikwenta z
      kosztami egzekucji.
      Tak było by najprościej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka