Dodaj do ulubionych

Zgubili pacjetke

13.09.08, 11:23
www.tvn24.pl/12690,1564594,0,1,zgubili-pacjentke,wiadomosc.html

Nie pamietam teraz kto wypowiadal sie w obronie dr(ogladalam
to tvp ) "ze mogli ja zostawic sama ,bo nie byla
ubezwlasnowolniona"
Czy maja racje?

Chyba tak do konca nie jest prawda .Ostatnio ,gdy moja
babcie z zapaleniem pluc zabralo pogotowie do szpitala ,dr
z pogotowia czekala ,dopoki nie przyjdzie dr z oddzialu
wewnetrznego.Ja oczywiscie dojechala i razem czekalysmy.
Obserwuj wątek
    • szlachcic Re: Zgubili pacjetke 14.09.08, 19:24
      boje sie dyskutowac z lekarzami forumowymi na powyzszy temat bo mnie
      zapytaja czy ja czegos nigdy nie zgubilem
      i znowu przegram
      • obs2 Re: Zgubili pacjetke 14.09.08, 19:43
        Szlachcic, na ten temat po prostu nie da się dyskutować w oparciu o
        podany link.
        Nie wiemy jakie było rozpoznanie psychiatryczne i stan psychiczny
        oraz po co jechała na kardiologię.
        Powiem tak: można sobie wyobrazić sytuację w której pacjentka
        szpitala psychiatrycznego jest przewożona na kardiologię i NIE
        WYMAGA stałego dozoru personelu. A i można sobie wyobrazić sytuację
        dokładnie odwrotną. Więc dyskusję na ten temat wg mnie kończy takie
        stwierdzenie: "jeżeli wymagała dozoru, to personel popełnił błąd, a
        jeżeli nie wymagała dozoru, to kwestią do dalszej dyskusji jest
        sprawa zabezpieczenia polskich szpitali- mam na myśli to że póki co
        praktycznie wchodzi do nich i wychodzi kto chce".
        Jak widać, można to i owo systemowi wytknąć i poprawiać, ale akutat
        w tym konkretnym przypadku tak naprawdę nie wiemy, co się stało.
        • cccykoria Re: oki obs2 14.09.08, 20:33
          Zgadzam sie z tym co piszesz. Zastanawia mnie jedna rzecz.
          Skoro oddzial psychiatryczny ,kierowal ja na
          kardiochirurgie ,to w wypisie powinno byc ,ze " dalsze
          leczenie" w szpitalu podane miasto i oczywiscie oddzial.

          Ostatnio pomagalam chorej kobiecie samotnej z demencja
          starcza.
          Szpital wypisal ja z oddzialu chirurg. i skierowal do
          hospicjum ( nazwa miasta),tak powinno byc w wypisie i bylo.
          Dalej jezeli osoba nie jest ubezwlasnowolniona ,moze
          odmowic leczenia itp ,ale musi to dac na pismie(tzn
          podpisac odpowiedni dokument) ,nawet jakby miala zaburzenia
          swiadomosci itp.Takie zycie ,szkoda rodziny ,co teraz przezywa
          • snajper55 Re: oki obs2 14.09.08, 20:55
            cccykoria napisała:

            > Zgadzam sie z tym co piszesz. Zastanawia mnie jedna rzecz.
            > Skoro oddzial psychiatryczny ,kierowal ja na
            > kardiochirurgie ,to w wypisie powinno byc ,ze " dalsze
            > leczenie" w szpitalu podane miasto i oczywiscie oddzial.

            Nie jest napisane, że szpital psychiatryczny skierował ją na leczenie na
            kardiologię. Najprawdopodobniej miała być jedynie zbadana i wrócić do szpitala
            psychiatrycznego (jeśli wyniki badań nie nakazywałyby czego innego).
            Najprawdopodobniej cały czas była ona pacjentką szpitala psychiatrycznego, który
            po ucieczce pacjentki ją wypisał. Najprawdopodobniej...

            S.
            • slav_ Re: oki obs2 14.09.08, 21:16
              W oddziale nie można realizować badan pacjentom którzy nie są do tego oddziału przyjęci (pomijam jakąś kompletną partyzantkę).
              Do "zbadania" pacjentka powinna być przysłana do poradni na konsultację. Można jeszcze było wstępnie ocenić ja w IP (czy przyjęcie jest zasadne jeśli nie było uzgodnione) ale formalnie do czasu "odmowy" (musi go zbadać lekarz z oddziału do którego jest skierowanie) pacjent ma status "skierowany do szpitala" i od momentu przewieziona do IP do momentu "odmowy" jest pod opieką IP.
            • cccykoria Re: Snajper 14.09.08, 21:58
              Oczywiscie mogla byc taka wersja jak podajesz ,ale
              bardziej sklaniam sie do wypowiedzi slava ,ze ma racje.
              Jezeli to co napisali i mowili w tv jest prawda -na
              oddzial kardiologiczny .
        • slav_ Re: Zgubili pacjetke 14.09.08, 21:06
          Masz oczywiście rację - kolejny kompletnie bzdurny artykuł w którym brak informacji poza jedną - pretensje do "lekarzy którzy zgubili pacjentkę" (?).

          Jeśli pacjentka została wysłana z psychiatrii na kardiologie do dalszego leczenie to w otoczeniu pacjentki od momentu opuszczenia pierwszego oddziału do momentu (fizycznego) dotarcia na oddział drugi nie było ANI JEDNEGO LEKARZA (!).

          JEDYNĄ (!) możliwością wysłania pacjentki do leczenia z jednego szpitala do drugiego jest WYPISANIE jej z oddziału pierwszego (skąd zdziwienie rodziny ? wypis mógł być wykonany i przesłany później, w momencie przekazania pacjentki potrzebne jest skierowanie), danie zlecenia na transport sanitarny (transporty planowe pacjentów stabilnych są realizowane bez lekarza) - i na tym kończy się rola oddziału pierwszego - pacjent jest przewieziony do IP szpitala drugiego i tam przyjęty na Oddział (jeśli przyjęcie jest wcześniej uzgodnione to pacjent jest przyjęty do oddziału i dopiero tam widzi go lekarz).

          Tak więc sadzę że żaden lekarz nie miał okazji "zgubić pacjentki". Tylko komu to przeszkadza mieć pretensje do "lekarzy którzy zgubili pacjentkę"?

          • obs2 Re: Zgubili pacjetke 14.09.08, 21:18
            hm, problem jest inny. Pacjent psychiatryczny to pacjent specyficzny.
            Pytanie brzmi: czy w przypadku tej pacjentki jej stan psychiczny
            pozwalał na pozostawienie jej bez dozoru fachowego? Własnie o ów
            transport chodzi- piszesz, że stabliny pacjent nie wymaga obecności
            lekarza. OK. Ale pacjent psychiatryczny musi być traktowany inaczej.
            Przecież już w samych przepisach dotyczących chociażby transportu na
            przymusową hospitalizację osoby z tendencjami samobójczymi wymagana
            jest obecność co najmniej pielęgniarki - wiem że były ogromne wojny
            o to że nie zostali tu uznani ratownicy medyczni, nie wiem za to jak
            się to skończyło w dobie istnienia zespołów ratownictwa typu "P".
            Oczywiście tu nie ma mowy o tendencjach samobójczych.
            Ale prosty wymóg szczególnej troski o pacjenta nakazuje wyjątkowo
            wnikliwie spojrzeć na pacjenta psychiatrycznego. Ktoś taki nie
            powinien "siedzieć na krzesełku w IP lub czymś w tym rodzaju w
            oczekiwaniu na przyjęcie". I tu BĘDZIE można winić lekarzy.
            Bo to lekarze odpowiadają za los pacjenta- w tym przypadku ktoś kto
            pacjenta skierował na kardiologię, po prostu wypisał i po prostu
            zlecił transport, może mieć postawiony zarzut oparty na braku
            przewidywania negatywnych skutków które można było przewidzieć.
            • slav_ Re: Zgubili pacjetke 14.09.08, 21:27
              Nie doprowadzaj sprawy "ad absurdum" transport sanitarny realizowany
              przystosowanym do tego środkiem lokomocji przez ludzi fachowo do tego
              przygotowanych (sanitariusz/pielęgniarka/ratownik) spełnia swoje zadanie
              dostatecznie dobrze a za bezpieczeństwo pacjenta w jego trakcie odpowiada zespół
              transportujący.
              • obs2 Re: Zgubili pacjetke 15.09.08, 17:56
                to nie jest "ad absurdum".
                Stawiasz w jednym szeregu sanitariusza, ratownika i pielęgniarkę.

                Sanitariusz - to w ogóle nie jest ktoś do nadzoru nad pacjentem
                psychiatrycznym.
                Pielęgniarka - nie ma ich w karetkach.
                Ratownik- wg mnie jest kompetentny, ale są opory (poniekąd słuszne)
                przed używaniem zespołów ratowniczych do celów transportu
                somatycznie stabilnego pacjenta.
                A jak było? Pewnie wiozła karetka transportowa z sanitariuszem,
                który posadził panią na krzesełku w okolicach czegoś w rodzaju izby
                przyjęć. To nie jest do końca w porządku, prawda?
                • extorris Re: Zgubili pacjetke 15.09.08, 19:03
                  zgodnie z tym co bylo napisane w tekscie ta kobieta byla przyjeta na izbie
                  przyjec i skierowana na oddzial

                  zanim zbadal ja lekarz z oddzialu, zanim przygotowano dla niej lozko siedziala
                  na korytarzu i po pewnym czasie sobie poszla

                  1. jesli w szpitalu psychitrycznym nagle sie pogorszyla, to najpierw wyslali ja
                  na kardiologie, a nastepnie zrobili wypis bo zostala tam przyjeta (wiec musieli
                  ja wypisac z psychiatrii)
                  2. zostala przyjeta bo przeszla przez izbe przyjec na oddzial
                  3. na oddziale nikt jej nie "pilnowal" wiec sobie poszla

                  problem tu polega na tym, ze oddzialy "zwykle" nie sa przygotowane do opieki nad
                  pacjentami psychiatrycznymi, ktorzy z roznych dziwnych powodow moga zapragnac
                  sie oddalic
                  tam jest za malo personelu, ktory moze ja obserwowac przez caly czas, nie ma
                  zamykanych drzwi na oddzialy, portierow ...

                  z drugiej strony jesli nie byla ubezwlasnowolniona a jej wyjscie z oddzialu nie
                  stanowilo dla niej bezposredniego zagrozenia zdrowia lub zycia to nie bylo
                  zadnych mozliwosci prawnych aby ja zatrzymac

                  to na prawde wszystko jedno skad i kiedy by wyszla:
                  z izby, z karetki, z oddzialu, z sali, z korytarza
                  nie bylo ani mozliwosci organizacyjnych aby ja upilnowac, ani mozliwosci
                  prawnych aby ja sila zatrzymac

                  ci co transportowali ja ze szpitala psychiatrycznego nie ponosza zadnej winy - z
                  tresci artykulu wynika ze odstawili ja na IP
                  tu ich rola sie konczy
                • slav_ Re: Zgubili pacjetke 15.09.08, 21:12
                  Transport sanitarny w przypadku przekazywania stabilnego pacjenta z oddziału do oddziału ma za zadanie PRZEWIEŹĆ pacjenta a punktu A do punktu B. Nie ma go leczyć ani ratować mu życia. Profesor medycyny w karetce do tego celu nie jest potrzebny.

                  Lekarz zlecający transport jednostce takowe transporty oficjalnie realizującej ma pełne prawo zakładać że transport będzie realizowany w warunkach i przez osoby do tego przygotowane - obowiązek zapewnienia tego spoczywa na jednostce transportującej a NIE na lekarzu zlecającym.

                  > A jak było? Pewnie wiozła karetka transportowa z sanitariuszem,
                  > który posadził panią na krzesełku w okolicach czegoś w rodzaju izby
                  > przyjęć. To nie jest do końca w porządku, prawda?

                  Ale CO "jest nie w porządku"? Bo z treści artykułu w żaden sposób nie można ocenić przebiegu zdarzeń.

                  Natomiast mogę przypuszczać - co piszę - że w otoczeniu pacjentki nie było "lekarzy którzy mogli by ja zgubić" w stosunku do których to artykułowane są pretensje.
                  • obs2 Re: Zgubili pacjetke 16.09.08, 17:01
                    > Transport sanitarny w przypadku przekazywania stabilnego pacjenta
                    > z oddziału do oddziału ma za zadanie PRZEWIEŹĆ pacjenta a punktu A
                    > do punktu B. Nie ma go leczyć ani ratować mu życia. Profesor
                    > medycyny w karetce do tego celu nie jest potrzebny.

                    Ale co najmniej ratownik tak. Jest tu fundamentalna różnica czy
                    pacjentkę niestabilną psychicznie (może psychotyczną, najpewniej
                    tak) transportowano z sanitariuszem, czy z ratownikiem. Zresztą z
                    tego co wiemy było podejrzenie OZW. Jesli tak, to już na pewno
                    ratowniczy zespół P, do rozważenia zespół S.

                    > zakładać że transport będzie realizowany w warunkach i przez osoby
                    > do tego przygotowane - obowiązek zapewnienia tego spoczywa na
                    > jednostce transportującej a NIE na lekarzu zlecającym.

                    A guzik prawda. To lekarz zlecający decyduje. To on wzywa transport
                    sanitarny, albo zespół ratowniczy, wskazując, czy wystarczy P, czy
                    trzeba S. I lekarz ponosi konsekwencje takiej decyzji w sferze tej,
                    czy dany transport mógł zabezpieczyć odpowiednio.
                    A wiemy, że zwykły transport sadza na krzesełku, a ratownicy czy
                    lekarz z ratownikami nie odjadą bez przekazania dalszym kompetentnym
                    pracownikom pacjenta.




                    • slav_ Re: Zgubili pacjetke 16.09.08, 18:03
                      >A guzik prawda. To lekarz zlecający decyduje.

                      Niby o czym? Ma sprawdzać "papiery" i CV ludziom którzy przyjechali karetka przewieźć pacjenta? I co, powiedzieć "nie dam pacjentki bo mi się sanitariusz nie podoba"? Za to czy zatrudniony na danym stanowisku ma odpowiednie kompetencje odpowiada jego pracodawca a nie lekarz zlecający.
                      Nie zauważyłem żeby w materiale występował wątek złej kwalifikacji do transportu (tu decyzja zlecającego). Pacjentka nie była w kaftanie w szale psychicznym ani nie było to zatrzymanie krążenia.

                      > A wiemy, że zwykły transport sadza na krzesełku, a ratownicy czy
                      > lekarz z ratownikami nie odjadą bez przekazania dalszym kompetentnym
                      > pracownikom pacjenta.

                      Żarty sobie stroisz z tym "zwykłym transportem"? Nie wiedziałem że lekarz z ratownikiem są w zespole po to by nie "sadzać na krzesełku". KAŻDY "transport" ma przekazać pacjenta (i jego dokumentację) "kompetentnym pracownikom" kolejnej jednostki. Lekarz (ratownik) nie jest akurat do tego w ogóle potrzebny.
                      • obs2 Re: Zgubili pacjetke 16.09.08, 19:12
                        > Niby o czym? Ma sprawdzać "papiery"

                        nie. Wzywam zespół P to nie sprawdzam czy są to ratownicy z
                        papierem. Zakładam że są. Ale to ja decyduję, czy ma to być zespół
                        P, czy transportowy.

                        > Żarty sobie stroisz z tym "zwykłym transportem"?

                        Nie. Dziesiątki razy wzywałem transporty z przychodni i szpitala,
                        dziesiątki razy uczestniczyłem w transportach jako lekarz zespołu
                        pogotowia (przed i w trakcie ery ratownictwa), oraz wiele razy
                        przyjmowałem pacjentów z transportu w szpitalu.
                        To co Tobie jawi się jako prosta rzeczywistość oparta o kilka zasad,
                        mi jawi się jako praktycznie złożony świat w którym podstawa to kto,
                        skąd gdzie czym i z czym kieruje do transportu.
                        Wiem ze Twoje podejście jest zdrowe, za to moje- życiowe,
                        dostosowane do tu i teraz.
          • cccykoria Re: Zgadzam sie z Toba slav 14.09.08, 21:35
            Przyznaje sie ,ze 1 moje myslenie bylo takie.Po dluzszym
            zastanowieniu ,pomylilam fakty ,watek o mojej babci ,nie
            mial nic wspolnego z ta aytuacja.
            Chyba wine za to ponosza ratownicy, ktorzy pozostawili
            pacjentke bez opieki?






            • slav_ Re: Zgadzam sie z Toba slav 14.09.08, 22:08
              Tak na prawdę tego nie wiemy.
              "Pomysłowość" ludzka połączana z bałaganem stwarza sporo możliwości.
              Artykuł (tradycyjnie) nie zawiera istotnych informacji - co oczywiście nie
              stanowi przeszkody przed stawianiem zarzutów lekarzom jak to zwykle.
              Najważniejsza jest informacja czy skierowanie było wcześniej uzgodnione. Jednak
              tak czy inaczej odpowiedzialność lekarzy za samo "zgubienie" pacjentki jest
              raczej wątpliwa.
        • szlachcic Re: Zgubili pacjetke 14.09.08, 21:54
          jak zwykle naciagasz za bardzo rzeczywistosc
          jak uwazasz ze ze szpitala kazdy moze tak sobie wyjsc nawet ten
          nieubezwlasnowolnionmy to trudno
          na to argumentow nie mam
          • maga_luisa Re: Zgubili pacjetke 14.09.08, 22:47
            szlachcic napisał:

            > jak zwykle naciagasz za bardzo rzeczywistosc
            > jak uwazasz ze ze szpitala kazdy moze tak sobie wyjsc nawet ten
            > nieubezwlasnowolnionmy to trudno
            > na to argumentow nie mam


            Rozumiem, że jeśli szlachcic trafi do szpitala na Izbę Przyjęć, to powinien go
            ktoś pilnować podczas oczekiwania na lekarza i zatrzymać go siłą, gdyby
            zapragnął wyjść na zewnątrz?
            • szlachcic Re: Zgubili pacjetke 15.09.08, 17:48
              maga_luisa napisała:

              > Rozumiem, że jeśli szlachcic trafi do szpitala na Izbę Przyjęć, to
              >powinien go ktoś pilnować podczas oczekiwania na lekarza
              i .zatrzymać go siłą, gdyby zapragnął wyjść na zewnątrz?

              Luiso juz na jedno pytanie dot "stomatologa lapowkarza" mi nie
              odpowiedzialas
              ale zadam pytanie mimo ze nie sadze ze odpowiesz

              Czy widzisz roznice miedzy przyjsciem do szpitala czlowieka zdrowego
              i wyjciu przed zarejestrowaniem sie i pojsciu w sina dal
              a przywiezieniem pacjentki ze szpitala psychiiatrycznego na
              kardiologie innego szpitala zarejestrowaniu jej, a po stwierdzeniu
              ze jej nie ma wypisaniu jakby nic sie nie stalo
              Drugie pytanie na jakiej postawie pacjentka zostala wypisanA??????

              Prosze o odpowiedz na te 2 pytania
              1 - tak/nie
              2- w jednym zdaniu
              • snajper55 Re: Zgubili pacjetke 15.09.08, 18:29
                szlachcic napisał:

                > a przywiezieniem pacjentki ze szpitala psychiiatrycznego na
                > kardiologie innego szpitala zarejestrowaniu jej,

                Na jakiej podstawie twierdzisz, że ją zarejestrowano ?

                > a po stwierdzeniu ze jej nie ma wypisaniu jakby nic sie nie stalo

                To nie kardiologia ją wyrejestrowała, tylko szpital psychiatryczny. A co miał
                zrobić ? Łóżeczko w nieskończoność trzymać ? Posiłki do pustego łóżeczka podawać ?

                > Drugie pytanie na jakiej postawie pacjentka zostala wypisanA??????

                Na tej, że oddaliła się w nieznane.

                S.
                • szlachcic Re: Zgubili pacjetke 15.09.08, 19:04
                  Lawirujesz jak zwykle wyrywajac z kontekstu poszczegolne fakty
                  wiec zapytam tak
                  Czy biorac pacjentke do innego szpitala z jakiegos powodu mozna w
                  wypisie napisac ze poszla do domu?
                  Tu jest typow sytuacja ze szpital jeden przekazuje dtrugiemu
                  odpowiedzialnosc za pacjenta. O to mi chodzi
                  Powiedz ze tak jest jak jest ale to norma w Polsce i prokurator moze
                  nas pocalowac w dupe
                  Tylko nie mow ze to jest normalne
                  • snajper55 Re: Zgubili pacjetke 15.09.08, 20:14
                    szlachcic napisał:

                    > Lawirujesz jak zwykle wyrywajac z kontekstu poszczegolne fakty
                    > wiec zapytam tak

                    Nie. Najpierw odpowiedz na moje pytanie. Na jakiej podstawie twierdzisz, że po
                    przywiezieniu na kardiologię ją zarejestrowali.

                    S.
              • maga_luisa Re: Zgubili pacjetke 15.09.08, 19:41
                szlachcic napisał:



                >
                > Czy widzisz roznice miedzy przyjsciem do szpitala czlowieka zdrowego
                > i wyjciu przed zarejestrowaniem sie i pojsciu w sina dal
                > a przywiezieniem pacjentki ze szpitala psychiiatrycznego na
                > kardiologie innego szpitala zarejestrowaniu jej, a po stwierdzeniu
                > ze jej nie ma wypisaniu jakby nic sie nie stalo

                Nie.


                > Drugie pytanie na jakiej postawie pacjentka zostala wypisanA??????

                Pacjent, który oddala się samowolnie z miejsca leczenia, otrzymuje wypis
                poświadczający ten fakt.

                Wszystko to dotyczy osób NIEUBEZWŁASNOWOLNIONYCH.

                Szpitale nie posiadają personelu służącego do pilnowania pacjentów w poczekalni.
                Wyjątek stanowią chorzy agresywni i niebezpieczni dla innych lub siebie samych.
                Chory w każdej chwili ma PRAWO, i jest to prawo niezbywalne, do rezygnacji z
                dalszego leczenia w takiej formie, jaką uzna za stosowną.


                • szlachcic Re: Zgubili pacjetke 15.09.08, 20:36
                  ze nie widzisz roznicy to zle

                  Inne pytanie

                  Pacjentka zostala wypisana z psychiatryka gdzie?
                  Do innego szpitala czy do domu?
                  Do innego szpitala!!!!!! a ze zginela szybko aby sie zgadzalo
                  wypisano ja do domu
                  czyz nie?
                  hjak uwazasz ze tk jest dobrze i to norma to powiedz ze tak jest
                  Nie mow ze to normalne
                  To czy to jest norma nie wiem, to ze to jest nienormalne jestem
                  pewien
                  • slav_ Re: Zgubili pacjetke 15.09.08, 21:18
                    > Pacjentka zostala wypisana z psychiatryka gdzie?
                    > Do innego szpitala czy do domu?
                    > Do innego szpitala!!!!!! a ze zginela szybko aby sie zgadzalo
                    > wypisano ja do domu

                    Nie wiemy jaka jest faktyczna treść i tryb wypisu.
                    Nie wiemy jaki był tryb skierowania.
                    Nie wiemy czy przyjecie było uzgodnione.
                    Nie wiemy czy była przyjęta.
                    Nie wiemy z którym momencie "przyjmowania" opuściła szpital.

                    Co chcesz jeszcze komentować ?
                    • szlachcic Re: Zgubili pacjetke 15.09.08, 22:25
                      slav_ napisał:

                      > Co chcesz jeszcze komentować ?

                      mimo ze o pewnych sprawach nie wiemy nienormalne jest w tym
                      przypadku to ze pacjentka nie zostala wypisana z psychiatryka a
                      zostala przewieziona do innego szpitala
                      Ty usprawiedliwiasz drugi szpital bo "pacjentka sobie poszla" i ten
                      szpital nie jest zobowiazany jej pilnowac (tu powiedzmy mozesz miec
                      racje)
                      i usprawiedliwieasz szpital pierwszy ze "pacjentke jak zginela w 2
                      szpitalu wypisano" bo jej nie ma i juz
                      Karetka biorac pacjentke bierze za nia odpowiedzialnosc i na ta
                      chwile zdejmujac ja z psychiatryka
                      Karetka nastepnie przekazuje pacjenta komus w szpitalu docelowym
                      Albo szpital docelowy wzial za nia juz odpowiedzialnosc albo karetka
                      tej odpowiedzialnosci sie nie pozbyla

                      Analizujac wszystko wyrywajac z calej drogi pacjenta zawsze
                      doszukasz sie mniej czy wiecej naciaganego usprawiedliwienia
                      Tylko ze na sprawe trzeba spojrzec calosciowo

                      Ani przez moment nie bylo sytucji w ktorej nikt za nia nie odpowiadal

                      • slav_ Re: Zgubili pacjetke 15.09.08, 23:49
                        >przypadku to ze pacjentka nie zostala wypisana z psychiatryka a
                        >zostala przewieziona do innego szpitala

                        Skąd wiesz że nie została wypisana?

                        > Ty usprawiedliwiasz drugi szpital bo "pacjentka sobie poszla"

                        gdzie? cytat proszę

                        > i usprawiedliwieasz szpital pierwszy ze "pacjentke jak zginela w 2
                        > szpitalu wypisano"

                        cytat proszę

                        > Albo szpital docelowy wzial za nia juz odpowiedzialnosc albo karetka
                        > tej odpowiedzialnosci sie nie pozbyla


                        GDZIE tutaj są "lekarze którzy zgubili pacjentkę"

                        bo cały czas chodzi mi tylko o zasadność o formułowania oskarżeń wobec LEKARZY - taki jest jednoznaczny wydźwięk artykułu
                        • andnow2 bo w szpitalu rządzą lekarze, to chyba oczywiste 16.09.08, 00:02
                          slav_ napisał:

                          > GDZIE tutaj są "lekarze którzy zgubili pacjentkę"
                          > bo cały czas chodzi mi tylko o zasadność o formułowania oskarżeń
                          > wobec LEKARZY
                          > - taki jest jednoznaczny wydźwięk artykułu
                          • slav_ Re: bo w szpitalu rządzą lekarze, to chyba oczywi 16.09.08, 00:22
                            >bo w szpitalu rządzą lekarze

                            ciekawe, nie zauważyłem tego jakoś

                            rozumiem że jak palacz w szpitalu za mało do pieca podrzuci to tez będą za to
                            odpowiedzialni lekarze?
                        • szlachcic Re: Zgubili pacjetke 16.09.08, 17:56
                          slav_ napisał:

                          > Skąd wiesz że nie została wypisana?

                          wypisana zostala i zadzwonila po pogotowie bo chcialo jej sie jechac
                          na kardiologie
                          Problem kardiologiczny zastal ja gdy byla pacjetka psychiatryka
                          albo psychiatryk ma odpowiedzialnosc za nia ciagle albo przejmuja to
                          inni
                          Mi jest trudno powiedziec jakie sa procedury i kto prawnie jest
                          kryty a kto nie
                          Pewne jest ze jezeli jest pewna luka co do odpowiedzialnosci za
                          takiego pacjenta to to normalne nie jest
                          Ty swoim tekstem poszczegolnie usprawiedliwiasz wszystkich
                          Argumenty masz takie ze wyciagasz z kontekstu sprawy poszczegolne
                          etapy przemieszczania pacjenta
                          te etapy sa 3
                          -pobyt w psychiatryku
                          -przewoz na kardiologie
                          -szpital docelowy

                          Ja nie wiem kto odpowiada za pacjentke, nie znam procedur, wydaje mi
                          sie ze tej dziury nie ma w kontekscie odpowiedzialnosci za pacjenta
                          Jezeli jest dziura w prawnej odpowiedzialnosci za pacjenta w takich
                          przypadkach jest to zle

                          Wydzwiek Twojego tekstu jest taki
                          - psychiatryk jest niewinny
                          - o karetce nic nie mowisz wiec tez
                          - szpital docelowy takze niewinny
                          - nic nie mowisz o dziurze w odpowiedzialnosci za takiego pacjentA

                          > gdzie? cytat proszę

                          albo mowisz ze tam popelniono blad albo nie widzisz nic ich bledu

                          > bo cały czas chodzi mi tylko o zasadność o formułowania oskarżeń
                          >wobec LEKARZY taki jest jednoznaczny wydźwięk artykułu

                          prosze o cytat w ktorym mowie cos o lekarzach
                          • slav_ Re: Zgubili pacjetke 16.09.08, 18:07
                            >prosze o cytat w ktorym mowie cos o lekarzach

                            To JA mówię o lekarzach - a dokładniej o tym że raczej nie mogli (lekarze)
                            "zgubić pacjentki". A artykuł wyraźnie formułuje takie oskarżenia.
                            Tylko o tym.
                          • slav_ Re: Zgubili pacjetke 16.09.08, 18:10
                            > Wydzwiek Twojego tekstu jest taki
                            > - psychiatryk jest niewinny
                            > - o karetce nic nie mowisz wiec tez
                            > - szpital docelowy takze niewinny

                            KTÓREGO tekstu???
                            • szlachcic Re: Zgubili pacjetke 16.09.08, 22:49
                              slav_ napisał:

                              > KTÓREGO tekstu???

                              takstow co piszesz w tym watku
                          • snajper55 Re: Zgubili pacjetke 16.09.08, 18:12
                            szlachcic napisał:

                            > - nic nie mowisz o dziurze w odpowiedzialnosci za takiego pacjentA

                            A za ciebie kto jest odpowiedzialny ?

                            S.
                            • szlachcic [...] 16.09.08, 22:54
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • 4tore Re: Zgubili pacjetke 16.09.08, 23:26
                                przepraszam szlachcic, ale tez sie kompromitujesz, uzywajac
                                pejoratywnej nazwy psychiatryk, kiedy jest to oddzial psychiatrii i
                                na nim tez znajduja sie chorzy ( a moze twoim zdaniem "psychiczni").
                                Zwracam tylko uwage, iz reprezentujac sprawy pacjentow musisz sie
                                jakos do tego odniesc.
                                • szlachcic Re: Zgubili pacjetke 17.09.08, 17:17
                                  4tore napisała:

                                  > przepraszam szlachcic, ale tez sie kompromitujesz, uzywajac
                                  > pejoratywnej nazwy psychiatryk,

                                  a co Ty na taka moja wymowke ze to po prostu najkrocej jak sie da?
                              • slav_ Re: Zgubili pacjetke 16.09.08, 23:27
                                W tym wątku nie ma wpisu moderatora.
                                • szlachcic Re: Zgubili pacjetke 17.09.08, 17:19
                                  w lapaniu za slowka musze przyznac jestes dobry

                                  a co do usuniecia mojego postu przez snajpera to potwierdzil on
                                  tylko to co w nim bylo
                                  tak trzymac snajper
                              • snajper55 Kto jest odpowiedzialny za pacjenta ? 17.09.08, 01:32
                                szlachcic napisał:

                                > - nic nie mowisz o dziurze w odpowiedzialnosci za takiego pacjentA

                                Zamiast ataku personalnego oczekuję odpowiedzi na proste pytanie:

                                Kto jest za ciebie odpowiedzialny, Szlachcic ?

                                S.
                • andnow2 otóż to 15.09.08, 22:41
                  maga_luisa napisała:

                  > Szpitale nie posiadają personelu służącego do pilnowania pacjentów
                  > w poczekalni.
                  > Wyjątek stanowią chorzy agresywni i niebezpieczni dla innych lub
                  > siebie samych.


                  ta chora była właśnie niebezpieczna dla siebie samej i wymagała
                  opieki.

                  • extorris Re: otóż to 15.09.08, 22:51
                    skad wiesz ze byla niebezpieczna???

                    fakt hospitalizacji w oddziale psychiatrycznym o tym nie przesadza
                    powiedzialbym nawet, ze przytlaczajaca wiekszosc pacjentow takich oddzialow nie
                    stanowi zagrozenia ani dla siebie ani dla otoczenia

                    i maja dokladnie takie same prawa jak osoby u ktorych nie rozpoznano zaburzen
                    psychicznych
                    a zatem maja prawo opuscic oddzial szpitalny w kazdej chwili nie informujac o
                    tym nikogo
                    • andnow2 życie pokazało 15.09.08, 23:38
                      extorris napisał:

                      > skad wiesz ze byla niebezpieczna???


                      że kobieta nie potrafiła pokierować swoim postępowaniem.

                      Życie pokazało również, po raz kolejny niestety, że z
                      przewidywalnością w polskich szpitalach nie jest najlepiej.

                      A już Mikołaj Rej przestrzegał przed takim rozwojem wydarzeń, że
                      Polak i przed szkodą i po szkodzie głupi.
    • maga_luisa Dobra, już wiem jak było 15.09.08, 22:57
      Częściowo ubezwłasnowolniona pacjentka z zespołem psychoorganicznym i depresją w
      wywiadzie była skierowana z oddziału psychiatrii na izbę przyjęć internistyczną
      z podejrzeniem ostrego zespołu wieńcowego. "Na konsultację" - tam tak robią.
      Po wykluczeniu zawału poszła sobie "w długą", nikt jej nie miał na oku.

      No niestety błąd jak wielbłąd i olbrzymie niedopatrzenie.

      Coś tam zdecydowanie "nie gra", jeśli chodzi o odpowiedzialność za wymagających
      nadzoru pacjentów.
      • cccykoria Re" 2 szpitale ,dwie rozne 16.09.08, 13:53
        procedury postepowania z pacjentami "Ordynator szpitala
        psychiatrycznego mowi ,ze wymagala nadzoru stalego ,a rzecznik
        drugiego szpitala ,ze nie.

        "Ustalenie jej pobytu (szuka ja fundacja itaka policja
        rodzina),moze byc trudne , jak znalezienie winnych jej
        zaginiecia"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka