03.10.08, 21:33
Witam:) otoz jestem studentką medycyny 3 roku i ciekawa jestem ile zarabiają
stazyci oraz młodzi lekarze:P??wprawdzie mam tate chirurga ale on pracuje w
zawodzie wiele lat ja coraz bardziej sie skłaniam ze chirurgiem nie bede
raczej pediatria,a wogóle morzeniem moim jest neonatologia czy jak to sie tam
nazywa- leczyc bobasy do 1 roku zycia:) tak wiec ile moge po takiej
specjalizacji zarabiać??i ile stazysta obecnie ma i jakie są palny bo ja
skoncze za 4lata to moze jakos lepiej bedzie z tymi zarobkami? tak ciekawa
jestem a chce tez kiedys wybrać dochodowa specjalizację:)to kto teraz ma
najlepiej z lekarzy??:P aha jak ktos jest zniesmaczony ze patrze juz teraz w
taki sposob ile zarobie na przyszły zawód jakze piekny to przepraszam ale chce
sie za lat kilka ustatkowac z moim chłopakiem w 2010męzem:) i tak sie
zastanawiam ile tak naprawde sie po tych studiach z poczatkuy zarabia czy sama
dam sobie rade bez finansowego wsparcia rodziców?
Obserwuj wątek
    • maga_luisa Re: ile??:P 03.10.08, 21:40
      www.mp.pl/kurier/?aid=32892
      Studentka medycyny nieumiejąca korzystać z google? ;-)
    • slav_ Re: ile??:P 03.10.08, 21:47
      stokrotki, już prawie 22, czy na pewno rodzice pozwalają Ci tak długo siedzieć w
      necie ?
      • stokrotka_malenka Re: ile??:P 03.10.08, 22:01
        tak juz 22:D ale jeszcze z godzinkę posiedze i poczekam na chłopaka:) tak
        studentka medycyny, przepraszam za lietrówki jesli kogos uraziły:)) a i thx za
        link:) a wogóle to jestem w fazie wypalenia zaczełam kliniki wszyscy zachwyceni
        a ja sie pytam czemu ja poszłam na tą medycynę?? tez tak mieliście:/? podobno
        tak mają studenci 6roku, a ja juz teraz czuje wypalenie myslałam ze to bedzie
        tak inaczej:/ze jakoś to bardziej wszystko z energią ze nie bedzie tyle
        papierkowej roboty, a tu co:/przezyłam rozczarownie:| zaraz przeczytam myślałam
        ze tutaj ludzie bardziej się orientuja bo wiadomo ze w artykułach nie zawsze
        pisza prawdę;)
        • extorris Re: ile??:P 03.10.08, 22:06
          jak zaczelas 3 rok to jest to idealny moment zeby zrezygnowac

          zrob to, to zupelnie szczera i powazna rada
          • loraphenus ale ten wpis to prowokacja 03.10.08, 22:09
            jestem o tym przekonany mimo upojenia alkoholowego.
            • extorris Re: ale ten wpis to prowokacja 03.10.08, 22:14
              pewnie tak, ale nawet jesli, moja wypowiedz nalezy traktowac tu zupelnie serio

              zwykle w ciagu pierwszych lat studiow na kazdym roku rezygnuja tacy, co dochodza
              do wniosku, ze nie nadaja sie do zawodu (1-2% studentow)
              kazdy, kto ma watpliwosci powinien zrezygnowac najszybciej jak sie da, aby nie
              marnowac kilku lat zycia
            • stokrotka_malenka Re: ale ten wpis to prowokacja 03.10.08, 22:14
              niestety nie jest to zadna prowokacja:) stwierdze z przykrością jak Ci mogę
              udowodnić?? jestem po 2pierwszych latach biochemia Hrpery Bankowskie fizjologia
              Konturki, histologia Sawicki to wszystko za mna Bochenki i Pituchowe....i miedzy
              innymi dlatego tez nie zrezygnuję za duzo energii juz w to włozyłam i nie widze
              sie w innym zawodzie...spytałam tylko ile zarabia stazysta i neonatolog??? co w
              tym prowokującego:|
              • stokrotka_malenka Re: ale ten wpis to prowokacja 03.10.08, 22:18
                przeraziłam się najbardziej tym jak wygląda prawdziwy paskudny szpital na
                1zajeciach na klinikach i dali nam robic wywiad historie horoby i mnie to
                przeraziło nic przez słuchawki nie słysze a z opukiwaniem jeszcze gorzej, Tata
                ze mi przyjdzie z czasem i mam sie nie przejmować a zwatpiłam bo bardziej tak
                zywo sobie wszystko wyobrazałam a tu to tak jak w ksiegowości sterta papierów do
                wypełniania ale to nie na temat tematem było tylko ile zarabia stazysta i
                neonatolog dziękuje za konkretne odpowiedzi
                • stokrotka_malenka Re: ale ten wpis to prowokacja 03.10.08, 22:21
                  historie choroby* sorry za literówki bbo znów ktoś wpisze ze prowokacja ale mam
                  coś z klawiaturą i jak pisze to mi "zjada":P a tak naprawde Wy zadnych
                  watpliwosci NIGDY nie mieliscie?? zawsze wiedzieliscie ze to jest dla
                  Was??dziwne troche ale rzeczywiscie jak patrze na moje szczesliwe kolezanki to
                  sie zastanawiam
              • young_doc Re: ale ten wpis to prowokacja 03.10.08, 22:19
                Wybacz, ale gdzie Ty odbywałaś praktyki wakacyjne?? Mając rodzinę lekarską nie
                wiesz takich rzeczy?? I dziwisz się że to pachnie prowokacją lub ewentualnie
                całkowitym brakiem zainteresowania zawodem????

                Żeby nie było że jestem nieuprzejmy - w obu przypadkach 1500-2000 zł netto.
                • stokrotka_malenka Re: ale ten wpis to prowokacja 03.10.08, 22:23
                  tak rodzinę lekarska i rodzice mi powiedzieli dosadnie masz iść na medycynę=)
                  raczej wyboru nie miałam:) dobra dzieki juz się lepiej nie odzywam na tym forum
                  bo zaraz mnie tu zjedzą;)
                  • young_doc Re: ale ten wpis to prowokacja 03.10.08, 22:31

                    > tak rodzinę lekarska i rodzice mi powiedzieli dosadnie masz iść na medycynę=)

                    O kurde... wybacz szczerośc ale wygląda na to że zrobili Ci krzywdę, nawet nie
                    zdajesz sobie sprawy z tego jaką. I nie chodzi i tutaj o zarobki, bynajmniej.

                    Jednak jeśli nie masz - będąc osobą dorosła - odwagi sama pokierowac swoim
                    życiem to nie świadczy najlepiej o Twojej dojrzałości. Nie, nie miałem żadnych
                    wątpliwości że medycyna to jest to co zawsze chciałem robi. Nie, nie mam
                    najmniejszych wątpliwości że jesteś dokładnie tą osobą za którą się podajesz. I
                    nie mam żadnych wątpliwości że zdecydowanie powinnaś posłuchac bardzo dobrej i
                    bardzo na serio udzielonej rady Extorisa.
                    Mam za to wielkie wątpliwości czy jesteś już dojrzała dośc by samodzielnie taką
                    decyzję podjąc.

                    Cóż, w każdym razie życzę powodzenia. Przyda się.
                    • stokrotka_malenka Re: ale ten wpis to prowokacja 03.10.08, 22:45
                      tak ale problem jest taki ze nie widze sie w innym zawodzie:):P nie widze się
                      jako historyczka, finansistka, lingwistka nie nie:PP i nikt mi krzywdy nie
                      zrobił:) mam wątpliwości bo naprawde nie zdawałam sobie sprawy ile tu jest
                      papierkowej pracy, jak brzydkie sa szpitale ze to wcale nie wygląda tak pieknie
                      jak w dr hausie:(( ale widze sie jako neonatolog to tak ale jejkuu te szpitale
                      sa niektóre okropne:| zadnych watpliwości?? hmm no byc moze to miałes fajnie:)
                      ja to jestem moze bardziej tym wszystkim przerazona moze zle tez napisałam
                      wypalona:) przerazona tyle tego bład mozna poełnic i wszyscy sa tacy
                      roszczeniowi chodzi mi o pacjentów no nie wiem dziwnie....ale nie zrezygnuje po
                      pierwsze za duzo juz dałam z siebie energii po drugie jak mówiłam nie widze sie
                      w innym zawodzie, a bezrobotna nie chce być:P:) naprawde fajnie ze nie miałes
                      chwoil zwatpienia ja mam ale nie wiem co to moze rzeczywiscie myślałam ze to
                      wszystko inaczej wygląda:) w kazdym razie pozdrawiam :) PS: przepraszam za jezyk
                      ale odpisuje szybko, a i moja wspolokatorka ma podobne watpliwosci moze to tak u
                      niektorych jest ale wolałabym tak z entuzjazmem jak na 1roku:)
              • borderlineonline co ma za znaczenie pensja stażysty? 03.10.08, 22:42
                też myślę ,że to prowokacja.
                nie podam swoich zarobków jako stary wyjadacz,
                w dochodowej specjalności-
                długa droga, i naprawdę duże,
                moi asystenci przed specjalizacją zar4abiają ok. 6000 PLN na rękę w
                szpitalu, z dyżurami ( jeden w tygodniu)
                i ok. 5000PLN w poradni- 6h tygodniowo, tutaj brutto.
                specjalizacja wąska, trudno się dostać, ale dochodowo.
                Mimo upojenia alkoholowego też niucham prowokację.
                • loraphenus dla uważnych osób na forum -jedno zdanie w wypowi 03.10.08, 22:50
                  edzi rzekomej studentki jest kalką zdania które w ostatnich 48godzinach pojawiło
                  się na forum, pod innym nickiem.

                  Zdrowie Państwa lekarzy, dzięki których wiedzy tak wiele się nauczyłem
                  ! Szacunek do mistrzów swych dozgonny będę miał...
                  • borderlineonline podpowiedź 03.10.08, 22:55
                    dla starszego kolegi....please
                    nie mam siły szukać o jakie zdanie chodzi.....
                  • stokrotka_malenka Re: dla uważnych osób na forum -jedno zdanie w w 03.10.08, 22:58
                    ?? przepraszam ale nie rozumiem?? ja jestem tylko pod moim nickiem mozesz spr Ip
                    czy coś:| jestem prostą zwykła studentka, młodą która jeszcze musi sie wielu
                    rzeczy nauczyć ehh:/ widze ze tutraj tylko wszedzie jakiś podstęp ludzie
                    niuchają..hmm...juz sie tu wiecej nie wypowiadam:/wogole tylko jakies
                    zamieszanie wprowadziłam z tego co widze śmieszne dla mnie i przepraszam za
                    poziom ale mam 21lat nie jak coniektórzy tutaj po 50, zegnam:|
                  • sithicus Re: dla uważnych osób na forum -jedno zdanie w w 03.10.08, 23:50
                    Ten fragment że ją zjedzą?
                • young_doc Re: co ma za znaczenie pensja stażysty? 03.10.08, 22:51
                  Co prawda rezydentura, ale w szpitalu kliniczym, więc ppewien kontakt ze
                  studentami posiadam - i na tej podstawie zaryzykuję twierdzenie że to może byc
                  osoba realna. Naprawdę tacy marsjanie się zdarzają, i nie są to przypadki
                  pojedyncze. Zaś pochodzenie z rodziny lekarskiej tylko w moich oczach ten
                  przypadek uwiarygadnia, niestety. A jeśli się myliłem? Trudno, nie pierwszy raz
                  dałem się wpuścic w maliny.

                  Zaś akurat neonaty dołączają do długiej lisy specjlizacji deficytowych, acz
                  niekoniecznie dochodowych/ Można również w nich osiągnąc kwoty z Twojego potu
                  (podobnie jak w mojej), ale czy rzeczywiscie nasza rozmówczyni może na to liczyc?
                • stokrotka_malenka Re: co ma za znaczenie pensja stażysty? 03.10.08, 22:51
                  :) dzięki widze ze jestem prowokatorką<lol2>:D podałabym link na nk ale nie
                  zalezy mi zeby mi ktokolwiek wierzył w cokolwiek:))serdecznie pozdrawiam:)
                  przyszły neonatolog oraz kolezanka pozdrawia przysły chirurg plastyczny równiez
                  z watpiliwościami=) do Pana powyzej mój Tata znacznie wiecej zarabia, chciałam
                  spytac lekarzy na starcie jak to z tym wszystkim jest:) buziaki
                  • young_doc Re: co ma za znaczenie pensja stażysty? 03.10.08, 22:54
                    "przysły chirurg plastyczny"

                    Rodzina lekarska. Zdecydowanie.
                    • stokrotka_malenka Re: co ma za znaczenie pensja stażysty? 03.10.08, 23:09
                      jeszcze na to odpowiem:) pisałam zjada mi literkna klawiaturze:>:) a to o
                      zarobkach ojca tyczyło sie pana border cos tam;)jejjjjjjjjjjjjku nie chce kiedyś
                      byc tak powazna=) jednak młodość jest piekna:P
                      • borderlineonline Twoja młodość 03.10.08, 23:13
                        nie brzmi naturalnie-
                        nie jest szczera i piękna,
                        jest udawana.
                        brzmisz jak prowokacja.
                        • stokrotka_malenka Re: Twoja młodość 03.10.08, 23:27
                          :))pokazałam teraz tego posta mojemu chłopakowi i oboje naprawde mmamy
                          rozrywkę:) jaka udawana młodość?? czy myslisz ze mam 50lat??LOL to dopiero:)
                          wszyscy mi mówia ze wygladam na osobe młodszą:) i co do Marsjan którys z Panów
                          sie wypowiadał...tak praktyki wakacyjne miałam w pięknym szpitalu i chodziłam
                          tylko od czasu do czasu nauczyć sie pobierac krwi po 2roku miałam w przychodni
                          tez normalnie teraz to byłam w takim "prawdziwym szpitalu":/ wogole ta dyskusja
                          jest naprawde bez sensu bo widze ze na mnie tutaj starsi doswiadczeni ludzie
                          podobno inteligentni naskakują:| i moja młodośc no niestety tak 21lat od całkiem
                          niedawna i co znów podstęp mam 60kę??:Dw kazdym razie wszystkim przesyłam gorące
                          buziaczki:)) a nóz sie okaze ze pisze sobie z jakimś moim wykładowcą:Dwięcej
                          luzu lekarze nie weszcie wszedzie podstepu:))wyjdzie wam to na zdrowie:)no i nie
                          wiem moze niech Pan border poczyta posty ze na innych forach tez sie wypowiadam
                          to mi uwierzy:)
                          • marcinoit Re: Twoja młodość 03.10.08, 23:32
                            mmmm po prostu miodzio :)
                            mialem na studiach podobna kolezanke.. nie stety po studiach nadal
                            zachowywala sie idiotycznie.
                            dobrze ze nie jestem nauczycielem akademickim :) mysle ze trup slal
                            by sie gesto
                          • borderlineonline Re: Twoja młodość 03.10.08, 23:32
                            zwyczajnie trudno uwierzyć, że taka infantylność nie jest udawana.
                          • borderlineonline Re: Twoja młodość 03.10.08, 23:32
                            zwyczajnie trudno uwierzyć, że taka infantylność nie jest udawana.
                      • borderlineonline pan border coś tam..... 03.10.08, 23:19
                        to taki rodzaj osobowości-
                        borderline-
                        i tracisz kogoś kogo kochasz.
                        cudowna osobowość na drania,
                        fatalna na partnera w związku.
                        dlatego jestem dobrym szefem-
                        wrednym i deprecjonującym....
                        przynajmniej tak mówią.
                        • marcinoit Re: pan border coś tam..... 03.10.08, 23:26
                          > to taki rodzaj osobowości-
                          > borderline-
                          > i tracisz kogoś kogo kochasz.
                          > cudowna osobowość na drania,
                          > fatalna na partnera w związku.
                          > dlatego jestem dobrym szefem-
                          > wrednym i deprecjonującym....
                          > przynajmniej tak mówią.

                          bardzo ciekawe :) az jestem ciekaw co o mnie mowili :)oczywiscie
                          poza zwyczajowym ham, prostak i zarozumialy skur..el
                          • borderlineonline pokątne ksywki są zawsze 03.10.08, 23:29
                            najciekawsze.
                            A gdzie pracowałes?
                            • marcinoit Re: pokątne ksywki są zawsze 03.10.08, 23:36
                              mialem w swej karierze niechlubny okres "szefowania" z przymusu , po
                              prostu nikt ze starszych sie nie ostal , poza mna :)na szczescie
                              trwalo to krotko bo wlaciciwie bylem juz spakowany. a bylo to w
                              pewnym powiatowym szpitaliku ( pozwolisz ze pomine nazwe
                              miejscowosci ) .
                              • borderlineonline Re: pokątne ksywki są zawsze 03.10.08, 23:38
                                jasne,że pozwolę :-)
                                • marcinoit Re: pokątne ksywki są zawsze 03.10.08, 23:39
                                  mucias gracias a ti :)
                                  • borderlineonline por favor . 03.10.08, 23:43
                                    :-)
                                    no hablo espanol, no bien
                                    • marcinoit Re: por favor . 03.10.08, 23:45
                                      y yo tampoco :)
                                      • borderlineonline Re: por favor . 03.10.08, 23:46
                                        donde estas en El Espana?
                                        • marcinoit Re: por favor . 03.10.08, 23:52
                                          hahah que bonito !! hablas muy bien!! ademas lo que no es facil
                                          encontrar algien quien sabe español.
                                          ahora vivo en una ciudad pequeña pero my bonita que se llama
                                          Cuenca.
                                          • borderlineonline Re: por favor . 03.10.08, 23:55
                                            :-)
                                            Komplementy dla Dinozaura,
                                            moje konwersacje w hiszpańskim kończą się na zamawianiu piwa,
                                            tequilli czy moskitiery. :-)
                                            Czy może zaczynają, a zarazem końćzą :-)
                    • maverick777md Re: co ma za znaczenie pensja stażysty? 04.10.08, 14:59
                      "young_doc napisał:

                      > "przysły chirurg plastyczny"
                      >
                      > Rodzina lekarska. Zdecydowanie."

                      ja to sobie wypraszam takie uogólnianie ;) Ślepa nawiedzona z nielekarskiej rodziny patrząc mymi oczyma. Cześć Young_doc :)
                      • young_doc Re: co ma za znaczenie pensja stażysty? 04.10.08, 15:29
                        Witaj, Maverick. Kopę lat.
                        Jednak przyznasz że dziewczyna najwyraźniej nawet nie zrozumiała sensu tego
                        komentarza, sądząc po jej odpowiedzi.
                        • betty-226 Re: co ma za znaczenie pensja stażysty? 06.10.08, 17:15
                          Zmroziła mnie nieco myśl, że taka osoba będzie neonatologiem... Wiem, po kilku postach na forum nie warto oceniać ludzi, ale cóż... Zmrożenie było spontaniczne ;) nic nie poradzę.


                          Kobieto, jesteś na medycynie, za chwilę będziesz odpowiadać za czyjeś zdrowie i życie. Czyż to nie jest odpowiedni moment na wydoroślenie?
                          Prywatnie sobie można być młódką, niepoważną, niefrasobliwą, bełkoczącą na forum. Ale trzeba mieć trochę powagi w odniesieniu do przyszłego zawodu, który śmieszny jakoś nie jest.
                          Może zbyt idealistycznie na to zerkam, bo lekarzem nie jestem. Nie mam też 50 lat, żeby nie było, że znów jakiś dinozaur medyk naskakuje na biedną młodocianą studentkę.
                          (Dinozaury bardzo lubię - tak na marginesie - za gruboskórność, zmarszczki i poziom ;) )
                • marcinoit Re: co ma za znaczenie pensja stażysty? 03.10.08, 23:03
                  > moi asystenci przed specjalizacją zar4abiają ok. 6000 PLN na rękę
                  w
                  > szpitalu, z dyżurami ( jeden w tygodniu)
                  raczysz zartowac??? to ma byc dochodowa specjalizacja :)
                  • borderlineonline Re: co ma za znaczenie pensja stażysty? 03.10.08, 23:08
                    nie raczę żartować.
                    netto 6,5 tys, bez specjalizacji,
                    w publicznym szpitalu, z etatu-
                    z jednym dyżurem tygodniowo- co oznacza 4 dni pracy plus dyżur-
                    to bardzo dobrze.
                    moi asystenci nie dorabiają na boku.
                    nie chcą.
                    • marcinoit Re: co ma za znaczenie pensja stażysty? 03.10.08, 23:12
                      coz punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia :) jaszcze rok temu
                      bym sie z toba zgodzil :)
                      • borderlineonline jako ich szef 03.10.08, 23:14
                        nie mogę ich rozpuszczać :-)
                        w Polskich warunkach to dobre zarobki,
                        ze szpitalnego etatu.
                        jestem pewien, że się ze mną zgadzasz.
                        :-)
                        • marcinoit Re: jako ich szef 03.10.08, 23:18
                          pewno ze sie zgadzam :)tak tylko chcialem rozkrecic towarzystwo.
                          siedze w robocie nic sie nie dzieje i troche sie nudze :)
                          ale forumowe trole chyba spia wiec nie podchwycily przynety .
                          a swoja droga podoba Ci sie rola szefa??
                          • young_doc Re: jako ich szef 03.10.08, 23:24
                            Zaiste, punkt widzenia może się zmieniac w niesamowitym tempie...
                            Jeszcze niedawno gdyby ktoś mi powiedział że przedstawiane mi będą takie
                            propozycje pracy (a bywały i lepsze) zleciłbym mu pilną wizytę u psychiatry, zaś
                            obecnie zdarza mi się takowe odrzucac dla mojej rezydentury, bo to bardziej
                            rozwojowa posada jest... Czasem ma wrażenie że przez te cztery lata odkąd studia
                            skończyłem jednak bardzo wiele się zmieniło... a czasami nie.
                          • borderlineonline Re: jako ich szef 03.10.08, 23:25
                            nie. Rola szefa - sucks........ :-), jak mówią młode.
                            Lekarze nie nadają się na menedżerów- bo się na tym nie znają.
                            Pomijam finanse i zarzadzanie kontraktem.
                            Myślę o przewodzeniu zespołem. w Polsce to intuicja.
                            Masz system kliniczny- nie uczy jak rozwiązywać sytuacje kryzysowe-
                            w zespole pojawiają się czasem napięcia-
                            a ja mam ochotę im powiedzieć- jak się nie podoba-
                            to wypad.
                            Bo tak mnie uczono.
                            To moje dzieci nauczyły mnie patrzenia z różnych punktów odniesienia.
                            • marcinoit Re: jako ich szef 03.10.08, 23:29
                              > a ja mam ochotę im powiedzieć- jak się nie podoba-
                              > to wypad.
                              cholera jakbym siebie slyszal :)
                              szkoda ze moje dzieciska jeszcze za male na udzielanie takich
                              nauk... choc .. moze niewystarczajaco uwaznie ich slucham??
                              • borderlineonline kiedy tylko 03.10.08, 23:34

                                dzieciska zaczynają gadać-
                                udzielają nam rad.
                                Taka prawda.
                                To pycha nie pozwala nam ich słuachać.
                                • marcinoit Re: kiedy tylko 03.10.08, 23:38
                                  musze chyba zweryfikowac swoja postawe zyciowa...zwlaszcza ze teraz
                                  mam mnustwo czasu na sluchanie.
                                  przez chwile przestraszylem sie ze moja corka moze wyrosnac na kogos
                                  podobnego do autorki watku. masz jakas rade dla mlodszego kolegi jak
                                  uniknac takich bledow wychowawczych??
                                  • borderlineonline Marcinoit - 03.10.08, 23:42
                                    Przeceniasz mnie :)
                                    Mam jedną radę- pogódź się z myślą,że z pewnością popełnisz
                                    błędy przy wychowywaniu dzieci.
                                    inne rady wychowawcze- ...... wiesz gdzie można roztrzaść.
                                    Ważne aby je kochać,
                                    dać im korzenie i skrzydła.
                                    Przerażeniem napawa mnie myśl, że nawet w relacjach z własnymi
                                    dziećmi zaczęto stosować NLP.
                                    Takie czasy.
                                    • marcinoit Re: Marcinoit - 03.10.08, 23:44
                                      no tak tylko tyle i az tyle.
                                      musze sie przyznac ze czasami sam mam ochote lyknac cos na
                                      uspokojenie :)
                                      • borderlineonline na uspokojenie? 03.10.08, 23:46
                                        Po co? :)
                                        Pamiętaj tylko podstawowe techniki manipulacji w NLP-
                                        i dzieciaki Twoje :-)
                                        • marcinoit Re: na uspokojenie? 03.10.08, 23:47
                                          podpowiedz cos na poczatek :)
                                          • borderlineonline nie, no co Ty! 03.10.08, 23:50
                                            To przecież wiedza tajemna!
                                            a ty tak ofen! na forum!
                                            Są ludzie, którzy popadli w paranoję doszukując
                                            się w każdym manipulacji,
                                            wyuczonych technik i wyćwiczonych umiejętności-
                                            dla mnie to raczej sekciarska nowinka-
                                            pośmiewuję się z niej trochę, aczkolwiek
                                            zgłębiam, by być na bieżąco.
                                            • marcinoit Re: nie, no co Ty! 03.10.08, 23:56
                                              no i se wykrakalem :( a tak milo sie rozmawialo. musze nie stety
                                              udac sie do obowiazkow za ktore placi mi Juan Carlos.
                                              pozdrowienia i dziekuje
                                              • borderlineonline mnie też się miło 03.10.08, 23:57
                                                z Tobą gadało.
                                                Ale co Juan to nie Border :-)
                                                • kamina5 Re: mnie też się miło 04.10.08, 00:47
                                                  hej, wiecie co, stokrotka odplynela, ale ja jej wierze, malo tego, sama taka
                                                  bylam. Nie jest latwo mieszkajac w sredniej miejscowosci, pod nieustajaca presja
                                                  rodzinna zostania lekarzem i uczenia sie calymi dniami powiedziec nie i pojsc
                                                  swoja droga. trzeba dorosnac,czy jak tam sie to nazywa, niewazne...
                                                  rodzice niewolnicy systemu sluzby zdrowia - ktorym na tle reszty spol. powodzi
                                                  sie niezle wpajaja taka sama mentalnosc.trudno sie nie oprzec. stokrotko,
                                                  zbuntuj sie , o ile cie na to stac, a neonatologie sobie podaruj.
                                                  buenas noches para todos, aqui se habla mas castellano que se parece :))
                                                  • marcinoit Re: mnie też się miło 04.10.08, 02:34
                                                    hahaha zycie jest pelne niespodzianek :)
                                                    a swiat sie kurczy w zastraszajacym tepie.
                          • borderlineonline Re: jako ich szef 03.10.08, 23:25
                            nie. Rola szefa - sucks........ :-), jak mówią młode.
                            Lekarze nie nadają się na menedżerów- bo się na tym nie znają.
                            Pomijam finanse i zarzadzanie kontraktem.
                            Myślę o przewodzeniu zespołem. w Polsce to intuicja.
                            Masz system kliniczny- nie uczy jak rozwiązywać sytuacje kryzysowe-
                            w zespole pojawiają się czasem napięcia-
                            a ja mam ochotę im powiedzieć- jak się nie podoba-
                            to wypad.
                            Bo tak mnie uczono.
                            To moje dzieci nauczyły mnie patrzenia z różnych punktów odniesienia.
                  • borderlineonline Re: co ma za znaczenie pensja stażysty? 03.10.08, 23:08
                    nie raczę żartować.
                    netto 6,5 tys, bez specjalizacji,
                    w publicznym szpitalu, z etatu-
                    z jednym dyżurem tygodniowo- co oznacza 4 dni pracy plus dyżur-
                    to bardzo dobrze.
                    moi asystenci nie dorabiają na boku.
                    nie chcą.
                  • borderlineonline Re: co ma za znaczenie pensja stażysty? 03.10.08, 23:08
                    nie raczę żartować.
                    netto 6,5 tys, bez specjalizacji,
                    w publicznym szpitalu, z etatu-
                    z jednym dyżurem tygodniowo- co oznacza 4 dni pracy plus dyżur-
                    to bardzo dobrze.
                    moi asystenci nie dorabiają na boku.
                    nie chcą.
              • borderlineonline co ma za znaczenie pensja stażysty? 03.10.08, 22:42
                też myślę ,że to prowokacja.
                nie podam swoich zarobków jako stary wyjadacz,
                w dochodowej specjalności-
                długa droga, i naprawdę duże,
                moi asystenci przed specjalizacją zar4abiają ok. 6000 PLN na rękę w
                szpitalu, z dyżurami ( jeden w tygodniu)
                i ok. 5000PLN w poradni- 6h tygodniowo, tutaj brutto.
                specjalizacja wąska, trudno się dostać, ale dochodowo.
                Mimo upojenia alkoholowego też niucham prowokację.
              • borderlineonline co ma za znaczenie pensja stażysty? 03.10.08, 22:42
                też myślę ,że to prowokacja.
                nie podam swoich zarobków jako stary wyjadacz,
                w dochodowej specjalności-
                długa droga, i naprawdę duże,
                moi asystenci przed specjalizacją zar4abiają ok. 6000 PLN na rękę w
                szpitalu, z dyżurami ( jeden w tygodniu)
                i ok. 5000PLN w poradni- 6h tygodniowo, tutaj brutto.
                specjalizacja wąska, trudno się dostać, ale dochodowo.
                Mimo upojenia alkoholowego też niucham prowokację.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka