kredka87
03.03.09, 15:11
Chciałam się spytać co sądzicie o specjalizacji z urologii,
zwłaszcza kiedy myśli o niej kobieta. Jestem studentką medycyny,
niedawno zastanawiałam się na nefrologią, lecz to chyba nie jest to.
Interesuję się tematyką związaną z refluksem, kamicą, nowotworami
dróg moczowych, problemami z nietrzymaniem moczu, ale również
fizjologią nerek, dializaoterapią (wiem, że to ostatnie tyczy się
nefrologii). Słyszałam, że to jedna z "zamkniętych" specjalizacji
dla "zwykłych" absolwentów medycyny, a już kobiecie wyjątkowo trudno
się tam przebić. Pytam się też, bo nie mam zbyt dużego zacięcia
chirurgicznego, dałabym sobie radę fizycznie?, czy mogłabym po
odbyciu jej zająć się głównie poradnictwem, diagnostyką, drobnymi
zabiegami?Myślę że np. cystoskopia czy zakładanie cewnika jest
kwestią wprawy u mnie. Czy poszlibyście z "takimi" problemami do
kobiety - urologa? Z góry dziękuje za wszelkie konstruktywne
odpowiedzi.