Dodaj do ulubionych

szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu

25.03.09, 14:43
Moja sytuacja wygląda następująco:
od listopada czekamy na zabieg wycięcia migdałków dziecku. Byliśmy
zapisani na 1 kwietnia. Dziś zadzwoniłam zapytać się o to co
powinniśmy zabrać ze sobą do szpitala i dowiaduję się ,ze zabiegi
odwołane, bo nie mają umowy z NFZ. Pojechałam do NFZu gdzie
dowiedziałam się ,że szpital ma podpisaną umowę na te zabiegi, ale
nie opłaca się ich wykonywać i żeby pisać na nich skargę.
Tymczasem ja od dwóch tygodni siedzę z dzieckiem w domu na
zwolnieniu ,żeby mi się nie rozchorowało (każde pójście do
przedszkola kończy się kolejną anginą) i już naprawdę nie wiem co
robić.
Dodam ,że chodzi o szpital Wojewódzki w Gdańsku
Obserwuj wątek
    • extorris Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 25.03.09, 15:52
      jedyne rozsadne rozwiazanie to emigracja

      serio
    • snajper55 Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 25.03.09, 16:11
      bezstress napisała:

      > już naprawdę nie wiem co robić.

      Znaleźć inny szpital, który taki zabieg wykona.

      S.
      • sybi.lla Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 25.03.09, 17:59
        Szkoda że jesteś z Gdańska(moje ulubione miasto),na Slasku "załatwiłabym" taki
        zabieg od reki.Spróbuj w NIEPUBLICZNYM, tam takiej łaski nie robia.
        • m.algorzatka Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 25.03.09, 18:34
          ...""zalatwilabym""? Tak bezinteresownie?
          • sybi.lla Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 25.03.09, 18:50
            Jesteś lekarzem małgorzatko i może dlatego nie potrafisz sobie wyobrazić że
            mozna coś dla kogoś zrobić bezinteresownie.
            • yorik Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 26.03.09, 18:50
              sybi.lla napisała:

              > Jesteś lekarzem małgorzatko i może dlatego nie potrafisz sobie wyobrazić że
              > mozna coś dla kogoś zrobić bezinteresownie.
              To znaczy, że ty te migdałki usuniesz, czy sfinansujesz zabieg?
              bo ja bym się pisał na taki układ.
              Mogę prosić namiary na priv?
              • sybi.lla Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 27.03.09, 14:38
                Napisz co chciałbys usunąc....I masz jak w banku.
                Podam termin i nie nadstawie kieszeni.
                Wystarczy "dziękuje"
        • marcinoit Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 25.03.09, 19:07
          > Szkoda że jesteś z Gdańska(moje ulubione miasto),na
          Slasku "załatwiłabym" taki
          > zabieg od reki.Spróbuj w NIEPUBLICZNYM, tam takiej łaski nie robia.

          no i oto mamy doskonaly przyklad mentalnosci rodem z PRL
          magiczne slowo "zalatwic" czyli nie kupic ,nie dostac wiec co?
          ukrasc???
          komu "ukradla bys " mijesce w kolejce oczekuacych aby "zalatwic"
          zabieg autorcer postu???
          • m.algorzatka Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 25.03.09, 19:31
            A moze ona ma swoja prywatna klinike i dobre serduszko.
          • sybi.lla Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 25.03.09, 22:34
            Prosiłam kiedys, zebys anestezjologu nie odpisywał na moje posty.
            Jesteś tu jedyna osoba z która nie mam ochoty prowadzic ani madrych ,ani
            głupich,ani w ogóle zadnych innych dyskusji.
            Ale skoro tak bardzo chcesz.Bo rozumie że chcesz?.
            Gdybyś nie chciał to nie zaczepiałbys mnie,a tak własnie to odbieram.
            Wiec odpowiem.
            Wiekszośc moich przyjaciół,znajomych prowadzi NZOZ-Y.
            Zaden problem zoperować dziecku migdałki.
            Nie kradnac komuś miejsce,ale może poswiecajac sie i zostajac w pracy dłużej pół
            godziny na prosbe koleżanki.
            Co za problem zoperować jedna osobe wiecej,skoro bardzo komuś zależy.
            Jak widać szpitale państwowe juz w ogóle robia łaske że przyjmuja pacjentów.
            Mam taką słabośc do chorych,a zwłaszcza do chorych dzieci.
            A z drugiej strony masz zupełną racje,taka mam mentalnośc własnie rodem z PRL.I
            dobrze mi z tym.Ale PRL to juz chyba nie Twój problem.
            A Ty marcin ile mozesz zrobić dla obcego człowieka?
            Pomijając obowiazek wykonywania pewnych czynności wynikajacych z umowy o prace i
            pobierania pensji,CO?
            • young_doc Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 25.03.09, 23:11
              Sy.billo, nie żebym chciał potępiac chęc pomocy, ale własnie takie praktyki
              omijania kolejek "dla znajomych" NFZ próbuje (z typowa dla tej instytucji
              skutecznoscią) ukracac. Jest to przykład pewnych niejasnosci etycznych w prostej
              z pozoru sprawie.
              • vlad Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 25.03.09, 23:17
                dżizass, nie wszędzie sa kolejki, naprawde na Śląsku w niepublicznym szpitalu
                można to zrobić w przciągu max paru tygodni. Nie wierzysz- zadzwoń (33)8184685
                • young_doc Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 25.03.09, 23:35
                  Nie chodzi mi o ten konkretny zabieg - zdaję sobie sprawy że niepowikłane
                  migdałki niejeden NZOZ przyjmie z pocałowaniem ręki - ale o ideę przyśpieszenia
                  zabiegu ze szczytnych pobudek w sytuacji kiedy zakładamy że istnieje do niego
                  kolejka. Czy dla osób na końcu kolejki jest jakaś różnica czy ich zabieg opoźni
                  się z przyczyn altruistycznych czy też innych? Efekt netto pozostaje ten sam.
            • marcinoit Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 26.03.09, 11:44
              > Ale skoro tak bardzo chcesz.Bo rozumie że chcesz?.
              przeceniasz sie :) ja nie dyskutuje bo niby o czym mozn by z Toba
              dyskutowac?? co najwyzej komentuje glupoty ktore wypisujesz.
              > A z drugiej strony masz zupełną racje,taka mam mentalnośc własnie
              rodem z PRL.I
              > dobrze mi z tym.Ale PRL to juz chyba nie Twój problem
              coz , potrafie zrozumiec sentyment jakim dzaysz czasy minione kiedy
              moglas "zalatwoiac" rozne sprawy (czytaj -krasc )ale zeby zaraz
              robic z tego cnote???
              > A Ty marcin ile mozesz zrobić dla obcego człowieka?
              podejrzewam ze duzo wiecej od Ciebie chocby z uwagi na to ze duzo
              wiecej wiem i umiem :)
              • sybi.lla Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 26.03.09, 15:42
                Taki jesteś narcyz ,piękny ,mądry i w ogóle
                Wiedza kapie uszami ,cnoty wylewaja sie każdą mozliwą stroną.
                Samo "DOBRO".
                Prawie jak... IDEAŁ?
                Szkoda tylko że,jest to tylko i wyłacznie Twoje zdanie.
                Marny anestezjologu.
                • madzia.fe Pytiania sybilli. 26.03.09, 16:03
                  sybi.lla napisała:


                  > Marny anestezjologu.
                  Na podstawie jakich faktów obrażasz marcinoita sybillo?
                  Dlaczego nazywasz go w tak pogardliwym tonie marnym anestezjologiem?
                  Agresywna, wulgarna, niemiła.
                  Taką masz postawę.
                  Raczej nie zdradza ona osoby o ugruntowanej pewności siebie,
                  dojrzałej, zdystansowanej i mądrej.
                  • sybi.lla Re: Pytiania sybilli. 27.03.09, 14:46
                    Już odpowiadam.
                    Marcin wiele razy obrażał mnie i kilku innych osobników.Doszłam do wniosku że ma
                    takie hobby.
                    Ja nie mam ochoty na pogaduszki z nim.
                    Prosiłam wiele razy aby nie odpisywał na moje posty.
                    Niestety marcin nie potrafi sobie tego odmówic.
                    Czy tak trudno spełnić czyjąs prośbę?
                    Uważam że jest marnym anestezjologiem,bo nikt o tak wspaniałym zdaniu na własny
                    temat ,dobrym anestezjologiem być nie może.
                    Takie mam zdanie i mam do niego prawo.
                    A może to tylko doktorom wolno obrażac?
                    Przepraszam ,lekarzom,bo nie sadze aby marcin był kims wiecej niz lekarzem.
                    • madzia.fe Re: Pytiania sybilli. 27.03.09, 14:57
                      A jaki jest Twój zawód Sybillo?
                      Ja wolałabym aby opiekował się mną lekarz o dobrej samoocenie
                      i bez kompleksów, pewnie,że fajnie gdyby przy tym był skromny i
                      wiedział czym jest pokora- bo tylko taka osoba wzbudziłaby moje
                      zaufanie.
                      • sybi.lla Re:madziu. 27.03.09, 17:10
                        Oczywiście że cenie sobie mądrych lekarzy ,dobrych fachowców.
                        I wiem jedno,żaden wartościowy lekarz nie bedzie sie z tym obnosił i stroił
                        piórka jak paw.
                        Dobry lekarz nie ogłasza całemu swiatu,jak bardzo jest dobry,bo nie musi tego robic.
                        Swoją postawą,umiejetnosciami i wiedzą doprowadza do tego ze to inni mówią o nim
                        dobrze.
                        Marny...np.anestezjolog bedzie całemu światu ogłaszał że jest mądry,dobry
                        fachowiec,wspaniały lekarz.Szkoda tylko że poprócz niego nikt inny takiego
                        zdania nie ma na jego temat.
                        • madzia.fe Re:madziu. 27.03.09, 20:13
                          Widzisz- zgadzam się z Tobą, że dobry i pewien swej wartości
                          specjalista nie trąbi o tym całemu światu i nie musi udowadniać swej
                          klasy- istnieje coś takiego jak skromność .
                          Niestety- u młodych osób- a marcinoit jest taką osobą-
                          kiedy pojawiają się sukcesy zawodowe, pojawia sie czasem pycha i
                          chęć ogłoszenia całemu światu jakim jest się świetnym lekarzem.
                          To czas przynosi pokorę i dystans.
                          myślę, że takie generalizowanie i patrzenie przez sztywne ramy- bez
                          chęci chocby zrozumienia złożoności ludzkiej natury, i, subtelności
                          czasem, różnic miedzy nami, też jest typowe dla młodego wieku,
                          dla zawziętości i zaciętości.
                          Tak to widzę.
                          • marcinoit Re:madziu. 27.03.09, 21:46
                            no no , czuje sie zaszczycony tak wielkim zainteresowaniem :)
                            widze ze wystarczy Wam kilka postow zeby "rozgryzc" czlowieka.
                            a nawet ocenic wiek :) dotychczas myslalem ze potrafia to jedynie wrozki a tu prosze ,taka niespodzianka :)
                            to ze sybiii interpretuje tekst tak jak jej wygodnie to juz standard ale widze ze madzia tez posiada te zawdziwiajaca umiejetnosc .
                            niestety Moje Kochane wsze postrzeganie zeczywistosci nie ma wplywu na to jaka ta zeczywistosc jest. to ze znam sie na medycynie lepiej niz sybiii jest poprostu faktem, niezaleznie co Ona o tym sadzi.
                            to ze dla Was Drogie PAnie udawanie glupszego niz sie jest to synonim pokory to juz Wasz problem.
                            dla mnie wyrazem zarozumialosci jest wyglaszane opini o czlowieku na podstawie internetowych postow. istnieje zasadnicza roznica miedzy nazwanie kogos glupcem a powiedzeniem ze mowi glupoty. wiekszos tu piszacy wylapuje te roznice Wy najwrazniej nie.:) pozdrawiam i zycze spotykania tylko ludzi glupszych od Was napewno poczujecie sie szczesliwsze.
                            • madzia.fe marcionoit 28.03.09, 07:41
                              Ochłoń,
                              przeczytaj spokojnie moje posty,
                              tam nie ma ani słowa o Tobie- poza pytaniem dlaczego sybilla Cię
                              obraża,
                              reszta moich słów nie jest ani przez chwilę kierowana do Ciebie.
                              Ani o Tobie.
                              A obrona poprzez drwinę- wymowna.
                              Nie wkładaj mnie do jednego worka z sybilla,
                              i bądź uprzejmy nie mówić do mnie w liczbie mnogiej.
                              odpowiedziałeś na posty dwóch spierających się osób spinając je
                              razem-
                              szklanka wody, i nie schlebiaj sobie- nie poświęcam czasu na analizy
                              Twojego charakteru,
                              podkreślę Ci to jeszcze raz- moje posty są ogólne- nie ma tam ani
                              słowa personalnie skierowanego do Ciebie.
                              Może Ty umiesz ocenić czy ktoś jest głupszy od Ciebie czy tez nie-
                              ja tej zdolnosci nie posiadam,
                              a źródłem szczęścia dla mnie niekoniecznie musi być dla mnie
                              ranging głupoty.
                              Może Ty się czujesz zaszczycony- ja się czuję urażona, bo to Ty
                              usiłujesz zrobić ze mnie idiotkę, i to w tani sposób-
                              zaprzeczasz w tym poscie sam sobie.
                              Bo właśnie dokonujesz oceny drugiej osoby na podstawie kilku,
                              pobieznie przeczytanych postów.
                              • marcinoit Re: marcionoit 28.03.09, 11:12
                                Niestety- u młodych osób- a marcinoit jest taką osobą-
                                kiedy pojawiają się sukcesy zawodowe, pojawia sie czasem pycha i
                                chęć ogłoszenia całemu światu jakim jest się świetnym lekarzem.
                                To czas przynosi pokorę i dystans.
                                to nie bylo skierowane do mnie??? no coz niech bedzie :) moze
                                sprobujesz sie wyrazac bardziej precyzyjnie, unikniemy niemilych
                                pomylek.
                                do jednego wrka z sybilla "wlozylas" sie niejako sama. choc byc moze
                                wynika to z drobnego niedomowienia :)
                                co do ochloniecia sprawiasz wrazenie bardziej podekscytowanej niz
                                ja, moze wiec skorzystaj z wlasnej rady ,ktora nota bene jest
                                nieglupia.
                                nie przypominam sobie bym nazwal Ciebie czy sybiii glupia. nie
                                przerzecze , zdarzylo mi sie obdarzyc tym epitetem jednego czy 2
                                uczestnikow tego forum :( coz jestem tylko czlowiekiem.
                                generalnie jesli juz oceniam staram sie oceniac wypowiedzi a nie
                                osoby. dla tego malo prawdopodobne jest abym nazwal sybill "marna
                                pielegniarka" natomiast bez skrupulow powiem ze publiczne
                                obiecywanie "zalatwienia" czegos jest infantylnym sposobem
                                podbudowanie swojego poczucia wartosci.
                                > A obrona poprzez drwinę- wymowna
                                tu sie z Toba zgodze choc zapewne mamy zupelnie co innego na mysli :)
                                pozdrawiam i zycze milego dnia
                                • madzia.fe chłodniej 28.03.09, 11:30
                                  no, na spokojnie Ci przyznam, że zapętliłam się w swoim poście,
                                  i nie do końca precyzyjnie wyraziłam swoją myśl-
                                  co sprawiło, ze w swej popędliwości wrzuciłeś mnie do sybilli.
                                  zgadzam się z Twoimi odczuciami co do publicznego popisywania
                                  się "załatwianiem" zabiegów- i do wniosków jakie z tego płyną.
                                  Co do ekscytacji- To masz rację- sprawiam wrażenie, ale nie jestem
                                  bardziej podekscytowana od Ciebie , Ja????? W życiu!
                                  Ja jestem jak ten głaz niewzruszona i stabilna
                                  :-)
                                  Lektura postów daje tylko pozorny obraz osoby, która je pisze.
                                  Uśmiechu na cały dzień.
                            • madzia.fe Re:madziu. 28.03.09, 07:44
                              I pokora nie jest dla mnie synonimem udawania głupszej niż jestem.
                              Przeciwnie Marcinoit.
                              Pokora wiąże się z wiedzą i doświadczeniem, ale i dojrzałością.
                              Kostka lodu na rozpalone czoło dobrze robi.
                              • marcinoit Re:madziu. 28.03.09, 11:17
                                > I pokora nie jest dla mnie synonimem udawania głupszej niż jestem.
                                > Przeciwnie Marcinoit.
                                > Pokora wiąże się z wiedzą i doświadczeniem, ale i dojrzałościa
                                trudno soie nie zgodzic , szkoda tylko ze nie dalo sie tego
                                wywnioskowac z twoich poprzednich wpisow.
                                co do kostki lodu, napewno przydala by sie sybill :) czy Tobie tez,
                                sama ocen bo jesli o mnei chodzi juz od bardzo dawna zadne
                                internetowe wpisy nie sa w stanie przyprawic mnie o palpitacje .
                                czego i Tobie zycze.:)

    • aelithe Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 25.03.09, 18:40
      taka duża a taka ... naiwna

      NFZ ma podpisane umowy z każdym i na wszystko, i to nawet w przelocie z NFZ; a
      jak porozmawiasz ze szpitalem, to za nic nie płaci.
      • bezstress Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 25.03.09, 22:47
        Czy to jest zgodne z prawem ,że odmawiają mi zabiegu, który był już
        zaplanowany? Przecież zapisując mnie na konkretny termin musieli
        wiedzieć jakie mają limity.. Obawiam się, że niestety nie wpadłam na
        to ,że bez łapówki nic nie uzyskam. Pewnie przyjęli na miejsce
        mojego dziecka kogoś innego. Nie mam sumienia dalej męczyć dziecka
        kolejnymi antybiotykami i chyba zdecyduję się na zabieg prywatny co
        oczywiście wiąże sie z braniem kredytu. Szlag mnie trafia,że
        pracując całe życie za wszystkie usługi medyczne muszę płacić.
        • snajper55 Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 25.03.09, 22:57
          bezstress napisała:

          > Czy to jest zgodne z prawem ,że odmawiają mi zabiegu, który był już
          > zaplanowany? Przecież zapisując mnie na konkretny termin musieli
          > wiedzieć jakie mają limity..

          Oprócz zabiegów planowych wykonywane są zabiegi w trybie pilnym. Dlatego zabiegi
          planowe często są przesuwane na późniejsze terminy.

          > Obawiam się, że niestety nie wpadłam na
          > to ,że bez łapówki nic nie uzyskam. Pewnie przyjęli na miejsce
          > mojego dziecka kogoś innego. Nie mam sumienia dalej męczyć dziecka
          > kolejnymi antybiotykami i chyba zdecyduję się na zabieg prywatny co
          > oczywiście wiąże sie z braniem kredytu. Szlag mnie trafia,że
          > pracując całe życie za wszystkie usługi medyczne muszę płacić.

          Dlaczego nie poszukasz szpitala, w którym nie trzeba długo czekać ?

          S.
          • bezstress Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 25.03.09, 23:01
            Mam już obdzwonione wszystkie szpitale(pomogła mi pani z NFZ)
            najbliższe terminy na czerwiec. Tymczasem moja córka choruje prawie
            non stop, przerwy między chorobami nie trwają dłużej niż tydzień. Ja
            nie mam sumienia szpikować jej antybiotykami kolejne 3mies. Teraz
            akurat jest moment kiedy jest zdrowa i muszę to wykorzystać.
            • bezstress Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 26.03.09, 15:26
              Chyba racja ,że załatwienie czegokolwiek to kwestia trafienia na
              osobę życzliwą. Dziś od rana jeździłam po szpitalach prosząc o
              przyjęcie dziecka na jakiś rozsądny termin. W czwartym z kolei
              szpitalu jedna pielęgniarka zlitowała się nad nami. Powiedziała,
              żebyśmy czekali jeśli nie zgłosi się jakiś pacjent na badanie
              przedoperacyjne to wpuści nas na jego miejsce. No i udało się,
              dziecko zostało zbadane, narazie anestezjolog nie zgodził się na
              zabieg z powodu osłabienia dziecka po ostatniej chorobie, ale 6
              kwietnia jeśli córcia trochę sie wzmocni będziemy mieli zabieg.
              Mam więc poczucie ,że jeszcze są życzliwi i bezinteresowni ludzie.
              • sybi.lla Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 26.03.09, 15:50
                Załatwianie czegoś dla dobra kogoś,dla jednych jest cnotą ,a dla innych trudno
                powiedzieć czym właściwie jest.
                Może w hiszpańskim środowisku to jest skur....stwo.
                Mnie sprawia dużo przyjemności jeśli moge cos dla kogos zrobic.
                Nawet jeżeli wiąże sie to z mentalnością PRL.
                Nie załatwiam worka cementu i tony piachu,tylko przyspieszam operacje chorego
                dziecka(obcego).
                I tylko przemądrzały anestezjolog nie potrafi tego zrozumiec.
                Ale mam to w d....
        • obs2 Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 26.03.09, 20:38
          > Szlag mnie trafia,że
          > pracując całe życie za wszystkie usługi medyczne muszę płacić.

          Chyba niechcący i z innymi intencjami napisałeś coś najmądrzejszego na świecie.
          Tak, za każdą usługę medyczną trzeba płacić.
          I argument posiadania ubezpieczenia nie ma tu wiele do rzeczy, tzn. ma, ale jest
          to ubezpieczenie obowiązkowe i powszechne, a to chyba oczywista oczywistość, że
          oznacza zarazem: badziewne.
          Nie jest winą lekarzy iż nie można z niego zrezygnować.
          A poza tym to Twoje słowa są genialnym podsumowaniem: NIE MA DARMOWEJ USŁUGI
          MEDYCZNEJ.
          A z tą która Ci się należy (bo należy) w ramach ubezpieczenia, masz kłopot, no
          bo- ubezpieczenie badziewne (obowiązkowe, powszechne).
          No i wracamy do punktu wyjścia.
    • barabara6 Re: szpital odmówił wykonania planowanego zabiegu 31.03.09, 02:22
      "Pojechałam do NFZu gdzie dowiedziałam się ,że szpital ma podpisaną umowę na te
      zabiegi, ale nie opłaca się ich wykonywać i żeby pisać na nich skargę."

      A ja proponuję napisać skargę na NFZ, że tak nisko wycenił ten zabieg, że
      żadnemu szpitalowi nie opłaca się go wykonać. Wtedy NFZ wyceni zabieg wyżej (tzn
      zapłata pokryje co najmniej koszty wykonania zabiegu) i problem zostanie rozwiązany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka