bezstress
25.03.09, 14:43
Moja sytuacja wygląda następująco:
od listopada czekamy na zabieg wycięcia migdałków dziecku. Byliśmy
zapisani na 1 kwietnia. Dziś zadzwoniłam zapytać się o to co
powinniśmy zabrać ze sobą do szpitala i dowiaduję się ,ze zabiegi
odwołane, bo nie mają umowy z NFZ. Pojechałam do NFZu gdzie
dowiedziałam się ,że szpital ma podpisaną umowę na te zabiegi, ale
nie opłaca się ich wykonywać i żeby pisać na nich skargę.
Tymczasem ja od dwóch tygodni siedzę z dzieckiem w domu na
zwolnieniu ,żeby mi się nie rozchorowało (każde pójście do
przedszkola kończy się kolejną anginą) i już naprawdę nie wiem co
robić.
Dodam ,że chodzi o szpital Wojewódzki w Gdańsku