Dodaj do ulubionych

Prowokacja "świńska" TVN24

29.07.09, 01:33
No, do diabła, spać nie można - my tu na forum ciężko pracujemy, a nasz forumowy leitmotive ogrywają w telewizorze!

www.tvn24.pl/0,1612050,0,1,kopacz-o-prowokacji-skandal--beda-konsekwencje,wiadomosc.html
Pytanie min. Kopacz (pewnie też właśnie się obudziła):"...jak jest realizowany kontrakt, jeśli pacjentowi nie udziela się świadczenia..."

Czyżby dziennikarze nie czytali naszych dyskusji? At, leniuszki.
My wiemy - to szkoła praktyki: >Bezdotykowe Mycie Nóg "Sucha Stopa"<
Obserwuj wątek
    • avacef PS instrukcja, czy ktoś widział? 29.07.09, 10:41
      Min. Kopacz powołuje się na instrukcję postępowania z pacjentami podejrzanymi o AH1N1, która dotarła (?) do wszystkich jednostek sz.
      Do mnie nie dotarła.


      Czy ktoś ją widział lub wie gdzie jest?
      (oczywiście - instrukcję, nie p. Kopacz, ta - oby jak najszybciej pozostawała w ukryciu i zapomnieniu na wieki).
      • cccykoria Re: PS instrukcja, czy ktoś widział? 29.07.09, 12:23
        Ja widzialam:),ale tylko instrukcje ktora daja w samolocie...

        Wiadomo tej drugiej instrukcji NIE bo dr nie jestem ..

        I spotkalam sie z WIELKA ZLEWKA ze strony dr.Zero pytan z
        wielka buzia "O CO PANI CHODZI ?" itp

        Czy pacjent ,ktory mowi ,ze wrocil ze Stanow i ma
        objawy ,jest rownoznaczne z tym ,ze pacjent mowi ze jest
        zarazony wirusem?

        Co pozostalo pacjentowi -DOKSZTALCAC SIE ,szukac pomocy w
        necie itp

        W telewizji wczoraj mowili ,ze wyjatkowo w Polsce grypa
        przechodzi lagodnie .Pacjenci ,ktorzy sa zarazeni po
        stwierdzeniu( tu CI maja SZCZESCIE ze dr ich sluchali
        itp ) ,moga leczyc sie w domu ,a nie byc hospitalizowani -
        WYSOKIE KOSZTY.............

        • young_doc Kara za "niemanie spotkania" 29.07.09, 22:10
          "Jak podkreśla reporter, podczas wizyty w trzech szpitalach, mimo że kaszlał i
          miał katar nie spotkał się z żadnym lekarzem."

          " [min. Kopacz] Zapowiedziała, że wobec lekarzy i dyrektorów placówek, w których
          był reporter, zostaną wyciągnięte konsekwencje."
          • avacef Re: Kara za "niemanie spotkania" 29.07.09, 23:56
            Czy uważasz, że pacjent niewłaściwie zabiegał o spotkanie w szpitalu z lekarzem,
            czy też że żaden lekarz nie powinien był spotkać się z tym pacjentem w żadnym z
            trzech szpitali.
            A może żaden lekarz nie został poinformowany przez personel o tym pacjencie,
            oczekującym pomocy?
            • young_doc Re: Kara za "niemanie spotkania" 30.07.09, 16:18
              Instrukcje te jakoś bardzo tajne nie są , wystarczy poszukac zamiast podejrzewac
              wszystkich dookoła:
              www.mp.pl/kurier/?aid=45822&PHPSESSID=C6203448F5D84F6CB0BECF9B3E9DC8C9
              Kary nałożone na szpitale na podstawie doniesień prasowych (!!!) biją rekordy
              populizmu. Rozumiem że oskarżony przez dziennikarza (któremu oczywiście na
              sensacji absolutnie nie zależy) prawa do złożenia jakichkolwiek wyjaśnień...
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6874570,Milionowe_kary_za_odsylanie_pacjentow.html
              - Sprawdzam, czy popełniono błędy. Rejestratorka poszła po lekarza. Kiedy
              wróciła do pacjenta, już go nie było - twierdzi Leszek Wójtowicz, dyrektor
              Szpitala Czerniakowskiego.

              Jak było naprawdę - nie wiem. Ale uważam że albo żyjemy w państwie prawa gdzie
              zarzuty rozstrzygane są przez bezstronny sąd, albo w państwie gdzie dowolny
              minister ma arbitralne prawo osądzac lekarzy bez troszczenia się o jakieś
              głupoty w rodzaju materiału dowodowego. Pod względem mentalności politycy
              pomiędzy ugrupowaniami różnią się zaiste niewiele.
              • avacef Re: Kara za "niemanie spotkania" 30.07.09, 22:37
                Jest różnica pomiędzy deklaracją ministra, że "instrukcja dotarła do wszystkich
                jednostek" a faktem, że stamtąd nie dotarła (np do mojej).
                Jasne, że można ją znaleźć w internecie, tylko co to ma wspólnego z deklaracjami
                ministerstwa o swych rzekomych działaniach dystrybucyjnych?

                Co do reszty - pełna zgoda.
                Nie wiemy jak było, znamy sprawę z mediów, które są tu stroną, również
                relacjonując wypowiedzi ze szpitala, zatem - są tu mało wiarygodne.

                Ale nie odnosisz się do meritum mojego pytania:
                Jak powinni postąpić pracownicy SZ w tej sprawie - zgodnie z instrukcją?
                Czy lekarza powinno się zawiadomić celem "spotkania" z pacjentem i czy on
                powinien się spotkać?

                Czy instrukcja zwalnia wszelkich lekarzy nie będących wskazanymi w instrukcji od
                ustawowego obowiązku udzielenia pomocy?

                Faktem jest, że do spotkania z lekarzem nie doszło (nie wiemy dlaczego).
                To właśnie mnie zastanawia.
                • young_doc Jak powinni się zachowac pracownicy... 30.07.09, 22:53
                  Jeżeli pacjent zgłasza się do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej lub
                  szpitalnego oddziału ratunkowego albo izby przyjęć w szpitalu innym niż zakaźny
                  z objawami grypopodobnymi, obowiązują następujące zasady postępowania:

                  Lekarz podstawowej opieki zdrowotnej (lekarz izby przyjęć) dokonuje wywiadu
                  epidemiologicznego i klinicznego, przeprowadza badanie fizykalne pacjenta. W
                  przypadku stwierdzenia kontaktu z osobą chorą na grypę A/H1N1 lub przybycia w
                  ciągu ostatnich 7 dni z kraju, gdzie szerzy się epidemicznie nowa grypa A/H1N1
                  lekarz kieruje pacjenta do szpitala zakaźnego (oddziału zakaźnego), gdzie
                  stosowane są procedury określone wcześniej przez Konsultanta Krajowego do spraw
                  Chorób Zakaźnych.

                  Uwaga:
                  # Jeżeli nie ma możliwości niezwłocznego przyjęcia pacjenta z objawami
                  grypopodobnymi, w oczekiwaniu na badanie pacjent powinien być oddzielony od
                  innych pacjentów oczekujących w izbie przyjęć (poczekalni).
                  # Pacjent powinien być poinformowany o podstawowych środkach ograniczających
                  szerzenie się zakażeń (np. unikanie kontaktu twarzą w twarz, higiena kaszlu itd.).
                  # Ewentualny transport do szpitala zakaźnego odbywa się środkami transportu
                  indywidualnego, z tym że nie ma konieczności dezynfekcji pojazdu.

                  Jeśli to nie jest odpowiedzią na Twoje pytanie to już do cholery nie wiem o
                  jest. Zresztą jak dojdzie do nas epidemia, a nie pojedyncze zachorowania - co
                  najpewniej w ciągu paru miesięcy będzie miało miejsce - to powyższe zalecenia
                  będą budziły tylko pusty śmiech w poczekalniach wypełnionych setkami osób
                  chorych na grypę.

                  Nie rozumiem tez czy według Ciebie ministerstwo ma wszystkie swoje zalecenia
                  rozsyłac imiennie do wszystkich lekarzy listem poleconym czy co? Do mojego
                  szpitala pismo podobnej jeśli nie identycznej treści przyszło już z miesiąc
                  temu, przysłał je sanepid.

                  I jaki ustawowy obowiązek udzielenia pomocy masz na myśli? Grypa w okresie
                  wylęgania nie jest stanem zagrożenia życia, lekarz nie ma obowiązku izolacji
                  osób podejrzanych o ptasią grypę (ani też prawnych możliwości wykonania tego
                  wbrew woli pacjenta). Lekarz w poradni specjalistycznej - np. dermatolog czy
                  psychiatra ma obowiązek leczyc grypę???? Lekarz pogotowia???? Chirurg na bloku
                  operacyjnym????
                  • avacef Re: Jak powinni się zachowac pracownicy... 30.07.09, 23:36
                    Ależ oczywiście, że to właśnie jest odpowiedź.

                    Pytanie pojawiło się dlatego, że właśnie nic z tych rzeczy się NIE STAŁO wg opisu "prowokacji" TVN.
                    Nie doszło do żadnej z wymienionych w instrukcji procedur!!
                    I ja też nie wiem, a chciałbym, - dlaczego?
                    A Ty jak myślisz?

                    Zgadzam się, że instrukcja nie jest na czas epidemii, ale na razie obowiązuje.

                    > Nie rozumiem tez czy według Ciebie ministerstwo ma wszystkie swoje zalecenia rozsyłac imiennie...

                    Moim zdaniem nie. Ale ministra twierdzi przed kamerami, że 'dotarło do wszystkich jednostek', (w domyśle- ona to sprawiła albo sprawdziła!).
                    A tak naturalnie nie było, nie do wszystkich i nie z ministerstwa.
                    To po co się kreować na aktywistę, gdy nic nie zrobiono?

                    > I jaki ustawowy obowiązek udzielenia pomocy masz na myśli?
                    Grypa w okresie wylęgania nie jest stanem zagrożenia życia...<

                    Obecnie - jest, w świetle współczesnej wiedzy. Ale nie o to chodzi.
                    Przecież bez badania pacjenta nie wiadomo czy to chodzi o grypę!
                    Ponadto, o zagrożeniu (lub nie) życia czy nagłym pogorszeniem zdrowia lekarz decyduje wyłącznie na podstawie osobistego badania chorego.
                    Bez badania nie można takiego zagrożenia wykluczyć, nie mówiąc już o obowiązku zgłoszenia choroby zakaźnej i innych procedurach.
                    Nie można odesłać chorego bez badania, zaocznie.
                    W innym poście cytowałem odp. zapisy KEL i Ust.
                    Jak chcesz odnajdę link, ale myślę że go czytałeś.

                    Pozdro.



                    • extorris Re: Jak powinni się zachowac pracownicy... 31.07.09, 03:44
                      > Przecież bez badania pacjenta nie wiadomo czy to chodzi o grypę!

                      oj casio, casio
                      a z badaniem to moze wiadomo?
                      • avacef Re: Jak powinni się zachowac pracownicy... 31.07.09, 10:48
                        Po prostu - przed badaniem nic stwierdzić na pewno nie można, więc prawo
                        nakazuje wydawać orzeczenia PO BADANIU.
                        Inaczej lekarze byliby niepotrzebni i wystarczyłaby wikipedia.
                        Logiczne.
                        Instrukcja umożliwia wdrożenie postępowania dopiero na podstawie danych z
                        badania (wymienia obawy pozwalające uznać, że jest zagrożenie, lub uznać, że
                        case 'nie podpada' pod instrukcję).
                        Dokonywanie orzeczeń i kwalifikacji o zagrożeniu zdrowia/braku bez badania jest
                        alogiczne i bezprawne.
                        Proste.
                        • pct3 Re: Jak powinni się zachowac pracownicy... 31.07.09, 13:17
                          Dokonywanie orzeczeń i kwalifikacji o zagrożeniu zdrowia/braku
                          bez badania jest alogiczne i bezprawne.


                          jedna z nielicznych wypowiedzi w ostatnim czasie z którą zgadzam się
                          w 100 %
                          To niewiarygodne, ale tkwiąc w kesonie SZ robię tak jak piszesz.
                          Pielęgniarki na IP wznoszą oczy do nieba, że nie "wykopuję" od razu
                          pacjentów przychodzących bez skierowania, tylko przed ewentualnym
                          odesłaniem
                          badam pacjenta.
                  • pct3 Re: Jak powinni się zachowac pracownicy... 31.07.09, 08:43
                    I jaki ustawowy obowiązek udzielenia pomocy masz na myśli? Grypa
                    w okresie wylęgania nie jest stanem zagrożenia życia, lekarz nie ma
                    obowiązku izolacji osób podejrzanych o ptasią grypę (ani też
                    prawnych możliwości wykonania tego wbrew woli pacjenta). Lekarz w
                    poradni specjalistycznej - np. dermatolog czy psychiatra ma
                    obowiązek leczyc grypę????


                    On właśnie dokładnie tego nie rozumie.
                    Avacef myśli, że konstytucyjne prawo dostępu do leczenia połączone z
                    obowiązkowym i powszechnym ubezpieczeniem powoduje właśnie to: że
                    dermatolog ma leczyć każdą grypę która się znajdzie w jego polu
                    widzenia (w NFZ), a także ma przeszczepiać serca i to natychmiast -
                    nie może odmówić, Avacef wyraźnie powiedział, że nieistnienie
                    warunków określających zakres świadczeń implikuje takie konsekwencje.
                    Oczywiście skubaniec, jako inteligentny, opakowuje to inaczej.
                    On nie każe wprost dermatologowi przeszczepiać serca, on tylko mówi
                    że istnieje do wywiedzenia w teorii taki obowiązek, a skoro tak, to
                    dermatolog winien natychmiast zrezygnować z pracy dla NFZ.
                    Avacef nie przyjmuje innej wersji.
                    Komentarz do powyższego znajdziemy w odpowiedzi Avacefa na post kogo
                    innego, w tym albo innym wątku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka