nikt26
23.02.11, 11:38
Jestem kochanką juz prawie od roku, on ma żone i dzieci ja tez mam za plecami męża i dziecko.Spotykamy sie regularnie raz w tygodniu .Ten mój romans jest chyba troszkę inny niż te, o których tu czytam.Chyba jest taki bez zobowiązan, nie rozmawiamy o przyszłosci ,nic sobie nie obiecujemy i nie wyznajemy sobie miłosci,chociz raz mu sie wymknęło"kocham" ale udałam ze nie słysze. Sama nie wiem dlaczego to pisze??Probuje sobie wmowic ,ze jest to romans bez zobowiazan???Boje sie ze zaczynam sie zakochiwac?!moze powinnam to zakonczy ,bo juz za długo to wszystko trwa? Jest mi z NIM dobrze,zawsze czekam z niecierpliwoscia na kolejne spotkanie.