Dodaj do ulubionych

Jestem zdradzonym mężem

24.08.11, 09:57
No może jeszcze nie dosłownie ale prędzej czy później będę.
Jesteśmy po ślubie parę lat. Biorąc pod uwagę różne czynniki dochodzę do wniosku,
że Ona prędzej czy później mnie zdradzi. Dlatego, odchodzę, mimo, że bardzo ja kocham.
Zostawiam małe dziećmi i niespłaconym kredytem.

Małżeństwo w dzisiejszych czasach nie ma sensu. Kobiety potrzebują motyli w brzuchu i ogierów co je rżną.

Brak moralnych zahamowań, ogólna degrengolada wartość powoduje, że to nie ma sensu.
Czekanie, na to kiedy trafi się ogier na złotym koniu i straci dla niego głowę jest bez sensu.
Lepiej uprzedzić fakty i działać.


Obserwuj wątek
    • mistake3 Re: Jestem zdradzonym mężem 24.08.11, 23:42
      Też jestem facetem, ale Twój styl jest conajmniej żenujący. Jak tak się w stosunku do niej zachowujesz i odzywasz , to w sumie się nie dziwie. Może zastanów się nad sobą co robisz nie tak, a później wyciągaj wnioski. Kobiety zazwyczaj, są wrażliwe, nie wszystkie oczywiście, ale potrzebują uczucia, wsparcia, opiekuńczości, namiętności i zrozumienia. Pomyśl o tym.
      • e-droczek Re: Jestem zdradzonym mężem 25.08.11, 15:29
        W jakim sensie żenujący? Skąd wiesz jak się wobec niej zachowuje?
        • sabbbinka Re: Jestem zdradzonym mężem 25.08.11, 15:37
          Zgadzam się z autorem postu facet myśli i przewiduje wie czego może oczekiwać ….profilaktyka przede wszystkim po co cierpieć …przypominam tylko ,ze jedno w życiu jest pewne w 100% jeśli się urodzisz ,to ze kiedyś musisz umrzeć ….wiec może od tego trzeba zacząć smile
    • perrier Re: Jestem zdradzonym mężem 26.08.11, 11:05
      No nie, rzeczywiscie! Profilaktyka!

      Kobieta jeszcze nic nie zrobila. Rozbijasz rodzine tylko dlatego, ze przypuszczasz, wydaje Ci sie, masz przeslanki, ze wczesniej czy pozniej Ona Cie zdradzi.

      Do tego zostawiasz zone z kredytem do splacenia. No gratulacje! Rzeczywiscie zachowanie godne kochajacego meza!

      Idac torem Twojego myslenia proponuje zrezygnowac z pracy. Jestem przekonana, ze czeka Cie tam wiele nieprzyjemnosci (wczesniej czy pozniej), jakis kolega podlozy Ci swinie (wczesniej czy pozniej). Czekaja Cie nieprzyjemnosci (wczesniej czy pozniej). Po co czekac? To co, ze prace lubisz, to co, ze jestes w niej dobry... skoro tak czy siak bedziesz musial tam cierpiec (wczesniej czy pozniej) to lepiej juz teraz przerwac to pasmo czekajacych Cie cierpien.

      Profilaktycznie mozesz tez strzelic sobie w leb. Po co szerzyc glupote na forum...

      Twoj pomysl rozwodu popieram jednak z calego serca. Z takim dupkiem przy boku zadna normalna kobieta nie moze byc szczesliwa.
      • ronald.tusk Widać facet nie może znieść, że widzi pasek od 30.08.11, 21:53
        stringów swojej żony, gdy ta w obecności kolegi z pracy schyla się po dokumenty z dolnej szuflady. Szczerze? Wcale mu się nie dziwie...
    • czarny4u Re: Jestem zdradzonym mężem 28.08.11, 00:51
      To nie jest tak jak myślicie. Dzisiejsze czasy rozwalają mnie, żadnych reguł, żadnych norm.
      Moralność na poziomie szamba. Codziennie czyta się w gazeta kto z kim kogo zostawił, żeby nawiązać nowy wspaniały niebotyczny związek.
      A ja mam to w dupie. Widzę po zachowaniu żony jak reaguje na zaczepki innych.
      Po prostu zastanawiam się, po co być z jedna kobietą skoro życie mija?
      Widzę też jak inne kobiety reagują na flirt, który im proponuję.
      • perrier Re: Jestem zdradzonym mężem 29.08.11, 12:46
        "Po prostu zastanawiam się, po co być z jedna kobietą skoro życie mija? "

        No i mamy sedno sprawy! To pytanie powinienes sobie byl zadac przed slubem i przed plodzeniem dzieci. Teraz jest juz troche za pozno.

        Zwalasz wszystko na zone: skoro swiat jest szambo i kobiety flirtuja, to Twoja zona tez. Nie przyszlo Ci do glowy, ze flirt i zdrada to dwie rozne rzeczy?

        Nie podoba Ci sie swiat jaki jest, wiec postanowiles skorzystac i rzucic sie w to szambo. Po co prowadzic normalne zycie, zyc w przykladnej rodzinie, skoro lada moment zona byc moze przyprawi Ci rogi? smile)

        Serdecznie jej wspolczuje.
        • czarny4u Re: Jestem zdradzonym mężem 31.08.11, 10:46
          perrier napisała:

          > Nie przyszlo Ci do glowy, ze flirt i zdrada to dwie rozne rzeczy?

          Nie, nie różne, flirt równie boli jak zdrada. Może nawet bardziej.
      • agarena73 Re: Jestem zdradzonym mężem 01.09.11, 17:43
        Wnioskuje, ze Ty chyba czytasz zle gazety, jesli mozna je gazetami nazwac.
        Dlaczego kierujesz sie tym co jest narzucane, dlaczego nie idziesz wlasnym torem ?!
        Jesli Twoja zona reaguje na zaczepki innych, to byc moze tego potrzebuje, nie dostaje tego od Ciebie? Mam wrazenie, ze nie wiesz wogole w ktorym miejscu w zyciu jestes.
        Twoje wypowiedzi sa zgorzkniale. A przeciez swiat dookola nie jest taki zly, wystarczy Dobrze sie rozejrzec.
      • karolinasdfgh_12345 Re: Jestem zdradzonym mężem 15.02.22, 17:02
        Spoko- Ty możesz flirtować, ale Twoja żona. to już kompletne dno moralne, gdy odezwie się do innego faceta...
    • agus-ia76 Re: Jestem zdradzonym mężem 28.08.11, 02:41
      a! czyli chce ci sie pobzykac na boku i głupa palisz ze żonka cie zdradza
      dobre!
      • czarny4u Re: Jestem zdradzonym mężem 29.08.11, 12:47
        Nie, Po porostu stwierdziłem, że model związku w dzisiejszych czasach jest do kitu.
        Po co trwać razem?
        • agus-ia76 Re: Jestem zdradzonym mężem 30.08.11, 21:01
          jak wam źle ze sobą to pewnie ,że po co sie męczyc
          ale uwierz że sa pary samowystarczalne, jest im tak dobrze ze soba ,iż nikt wiecej nie jest im potrzebny do szczęscia i stąd instytucja małzenska , bo tak jest bezpieczniej
    • sauerkraut Re: Jestem zdradzonym mężem 04.12.11, 20:52
      Ciekawy ruch, ale są tacy (np lider pewnej prawicowej partii) którzy idą jeszcze dalej, i żeby zdradzie przeciwdziałać na wszelki wypadek się nie żenią.
    • hellish_monster Re: Jestem zdradzonym mężem 05.12.11, 16:54
      po prostu nie potrafisz zadbać o swoją kobietę, więc niczym ten tchórz i słaba jednostka - wycofujesz się. i dobrze. sam się eliminujesz, a ona znajdzie sobie kogoś lepszego i mocniejszego.

      jednak ludzie, to mają czasami nasrane w głowach...
      • agus-ia76 Re: Jestem zdradzonym mężem 05.12.11, 18:47
        brawo monster!!!!
      • atrytka niemożność puszczania bąków... 15.12.11, 12:34
        czytałam, że niemozność puszczania bąków, rodzi posrane pomysły w mózgu... smile
        • hellish_monster Re: niemożność puszczania bąków... 15.12.11, 20:30
          znaczy się - autor wątku się powstrzymywał baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo długo
          • atrytka Re: niemożność puszczania bąków... 15.12.11, 22:55
            ano, baaaaardzo długo, za długo... sad
        • agus-ia76 Re: niemożność puszczania bąków... 15.12.11, 21:17
          big_grin
          • mistake3 Re: niemożność puszczania bąków... 04.01.12, 09:18
            Stary weź się w garść, życie jest jakie jest i nie zmienisz świata. Każdy w pewien sposób lubi czuć się atrakcyjny. To co piszesz to jakieś bzdury. Nie rozbijaj sobie związku, tylko dlatego, że żona jest atrakcyjna. Nie sądzisz, że to płytkie i sposób w jaki to postrzegasz..........................
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka