czarny4u
24.08.11, 09:57
No może jeszcze nie dosłownie ale prędzej czy później będę.
Jesteśmy po ślubie parę lat. Biorąc pod uwagę różne czynniki dochodzę do wniosku,
że Ona prędzej czy później mnie zdradzi. Dlatego, odchodzę, mimo, że bardzo ja kocham.
Zostawiam małe dziećmi i niespłaconym kredytem.
Małżeństwo w dzisiejszych czasach nie ma sensu. Kobiety potrzebują motyli w brzuchu i ogierów co je rżną.
Brak moralnych zahamowań, ogólna degrengolada wartość powoduje, że to nie ma sensu.
Czekanie, na to kiedy trafi się ogier na złotym koniu i straci dla niego głowę jest bez sensu.
Lepiej uprzedzić fakty i działać.