No, w końcu forum na którym miejmy nadzieję nie zostanę zlinczowana...a zresztą, linczujcie

Mam pytanie do kobiet, które wchodzą w relacje z żonatymi...Jakie powody Wami kierują, zastanawiałyście się nad tym ? Ok, raz może się zdarzyć, zakochałyscie się, nie wiedząc, że wybranek ma żonkę...ale jeśli żonaci Was po prostu kręcą, są dla Was atrakcyjni...?
Jeśli mając wybór- między panem wolnym, a zajętym, wybieracie tego drugiego, co Wami kieruje...?
Ja, wiedząc, że nie stworzę zdrowego, poważnego związku, wchodzę jedynie w relacje z żonatymi.....boję się prawdziwej bliskosci, odrzucenia, jestem zmęczona tymi gierkami, randkami z wolnymi facetami....a relacja z zonatym powoduje, że strach mija.....dostaję ciepło, opiekę...poczucie bezpieczenstwa (tak, wiem, chore, ale czuję się bezpieczna ), troskę...żałosne, smutne, swiadczące o głodzie miłości...Tak, przyznaję się do tego, wolę to niż NIC...
Jak jest z Wami, jak dajecie sobie radę w tej roli...?
pozdrawiam