etele75
23.05.12, 16:48
Mam kochanka od 2 miesiecy. Ja mezatka, on zonaty. Sciemnia od poczatku. Najpierw mi powiedzial, ze ma dorosle dzieci ( 25 i 20 lat ), ze jest zona znudzony. Myslalam, ze to caly czas ta sama zona.Super, to tak samo jak ja. Na 3 czy 4 spotkaniu okazalo sie, ze z ta zona sie po kilku latach rozwiodl, a teraz od 2 lat ma nowa. Ta nowa zona go unieszczesliwia, jest klotliwa, nie chce podrozowac ( podroze to jego najwieksze hobby ). Cos mnie tknelo i weszlam na jego strone na fejsbuku. No coz, wszedzie zdjecia zony. Na stronie zony zdjecia slubne i z podrozy poslubnej. Tak, jakby w ich zyciu nie wydarzylo sie nic poza tym slubem.Jeszcze jedno klamstwo : powiedzial mi, ze jest zonaty od 2 lat, a jest zonaty dokladnie od roku.
Gryzie mnie to od niedzieli, jutro mamy sie spotkac, a mi sie po prostu nie chce.
Co mi sie tez nie podoba, to taki brak inicjatywy z jego strony. Spotykamy sie u mnie kiedy maz jest na delegacji. Juz raz go zaprosilam na obiad. Jutro ma czas miedzy 11.00 rano a 15.00, wiec tez mu musze uszykowac obiad. Nie chce mi sie po prostu. Albo kojarzy mi sie z mezem. Drugiego meza nie potrzebuje. (Juz raz to przerabialam : 2 mezow + stresujaca praca.) Nie moze mnie zaprosic do restauracji ? Albo gdy maz jest w domu zaproponowac spotkania w hotelu ?