Dodaj do ulubionych

dowalić kochance

21.11.12, 23:30
Drogie Panie i Panowie!
Widzę, że moja niespełna jednodniowa obecność na forum wywołała poruszenie.
Cóż, zawsze lubiłam być w centrum uwagi, ale to już chyba lekkie przegięcie.

Pierwszy wątek do którego zajrzałam dziś, ten o szacunku do płci własnej i pierwsza fuzzystone, czeka na moją odpowiedź w nim. Sama niestety nie ma nic do powiedzenia w temacie.
W tym samym wątku, również chyba.ze nie ma nic do powiedzenia na temat, który poruszyła autorka i pisze o mnie.
Cóż za brak szacunku obu pań dla autorki wątku, która przecież chciała rozmawiać o czymś konkretnym, a nie o mnie.

W kolejnym wątku, po wypowiedzi seriz, str-ess wyraża swoją tęsknotę w związku z moją nieobecnością.
A dalej jeszcze sssssuper_kochanka ( nie mylić z Lailą, choć obie są szczęśliwymi żonami ) też pisze o mnie.

Dalej już nie przeglądałam, zapoznam się z tą radosną twórczością w kolejnej wolnej chwili, lub gdy będę miała zwiększoną potrzebę zainteresowania ze strony obcych mi osób.

Teraz czuję się wręcz winna, że przez pewien czas skoncentrowałam się na czymś innym, nie byłam świadoma, że wasze życie jest do tego stopnia beznadziejne, że już tak krótka moja nieobecność wywoła wasz złe samopoczucie. To zupełnie jak silne uzależnienie.
Jak też zauważyłam, wiele wypowiadających się dziś osób po prostu nie ma nic do powiedzenia na temat, który porusza autor wątku, więc pisze o mnie.
Nie jest to niestety uprzejme w stosunku do autora wątku, który nie jest winny mojej popularności na forum.

Żeby więc pomóc osobom, które zakładają różne wątki, żeby porozmawiać na konkretne tematy, a także wszystkim swoim fanom ułatwić komunikację, założyłam wątek specjalnie dla Was.
Tu możecie wyrażać swoje zainteresowanie względem mojej osoby, która ubarwia wasze smutne dni smile
Obserwuj wątek
    • spiderman47 Re: dowalić kochance 22.11.12, 08:21
      trinity, ze ty rozumem nie grzeszych, to wiadomo.
      przeciez temat jak dla ciebie jest NA CZASIE i kto, jak kto, wlasnie ty powinnas miec w nim najwiecej do powiedzenia, chocby dlatego, ze wciaz opluwasz byla zone tego swojego belzebuba.
      nie tylko opluwasz, ale tez klamiesz i dopisujesz sobie na temat tej kobiety wymyslone historie.
      dlatego tez wszyscy sa ciekawi twojego zdania, choc wiadomo, jakie ono bedzie, wszak jestes przewidywalna.
    • str-ess Re: dowalić kochance 22.11.12, 08:29
      Trinity polecam dobrego psychiatre. Pseudologia, mitomania lub też kłamstwo patologiczne, zespół Delbrücka – patologiczna skłonność do kłamania, zatajania prawdy i opowiadania zmyślonych historii, przedstawiających najczęściej opowiadającego w korzystnym świetle. Pseudologia różni się tym od zwykłego kłamstwa, że osoba opowiadająca sama nie jest w stanie oddzielić prawdy od własnej fantazji.
      • trinity_0308 Re: dowalić kochance 22.11.12, 09:17
        Ciekawy tekst, tylko po co się powtarzać. Czyżby kolejny objaw niskiej samooceny smile Paranoiczna chęć zwrócenia na siebie uwagi? Biedactwo, dobrze, że masz to forum, bo inaczej nic dobrego już by ci nie pozostało.
    • ssssuper_kochanka Re: dowalić kochance 23.11.12, 11:05
      trinity, głąbie kapuściany, ciężko ci pojąc, ze nie każdy mąż to łajdak zdradzający żonę. Wbij sobie do tego pustego łba, że żadna z nas nie pobiegnie do sądu z pozwem rozwodowym, tylko dlatego, bo tak chce jakaś psychiczna lafirynda z forum.
      Nie ośmieszaj się utrzymanko szympansa. big_grin
      • trinity_0308 Re: dowalić kochance 23.11.12, 19:31
        ssssuper_kochanka napisał(a):

        > trinity, głąbie kapuściany, ciężko ci pojąc, ze nie każdy mąż to łajdak zdradza
        > jący żonę. Wbij sobie do tego pustego łba, że żadna z nas nie pobiegnie do sądu
        > z pozwem rozwodowym, tylko dlatego, bo tak chce jakaś psychiczna lafirynda z f
        > orum.
        > Nie ośmieszaj się utrzymanko szympansa. big_grin

        Ciekawa wypowiedź, choć nie wiem na jaki temat smile
        Masz rację, nie każdy mąż to łajdak zdradzający żonę. Zdarzają się też zdradzający, którzy nie są łajdakami, oraz łajdacy, którzy wcale nie zdradzają. No i Ci przykładni pod każdym względem.
        Masz rację, żony zazwyczaj nie biegają do sądu z wnioskiem rozwodowym po zdradzie. Doskonale wiedzą, że nie mają szans na udowodnienie winy, więc wolą siedzieć cicho i pokornie czekać na rozwój wypadków. Gdyby miały szanse na udowodnienie winy i wydarcie alimentów, to w podskokach na czterech łapach w zębach by z tym pozwem do sądu biegły.
        • malena34 Re: dowalić kochance 23.11.12, 21:14
          Droga T
          1 dowody zdrady majac zony tez nie skladaja pozwow gdyz czesto wykazuja sie madroscia zyciowa czego paniom kochankom brakuje
          2 szkoda, ze nie uzywasz rozumu w celu w jakim bog go ludziom dal czyli wyciagania wnioskow, kojarzenia i dystansu do siebie samej
          3 obrazajac inne kobiety nic nie wnosisz a szkoda bo majac doswiadczenie moglabys pomoc kolezankom
          4 a tozwod mozna wziac bez udawadnia winy
          5 sa wyobraz sobie zony, ktore sa niezalezne, stac je na utrzymanie siebie i dzieci i nie musza czekac na alimenty
          6 zycie nie jest bialo czarne i niestety czesc facetow do was nie odchodzi a zycie zon nie jest bajka
          Pozdr
          Mal
          • trinity_0308 Re: dowalić kochance 23.11.12, 21:38
            malena34 napisała:

            > Droga T
            > 2 szkoda, ze nie uzywasz rozumu w celu w jakim bog go ludziom dal czyli wyciaga
            > nia wnioskow, kojarzenia i dystansu do siebie samej

            Gdybym nie miała dystansu do siebie, na pewno by mnie tu nie było smile

            > 3 obrazajac inne kobiety nic nie wnosisz a szkoda bo majac doswiadczenie moglab
            > ys pomoc kolezankom

            Zauważ tylko cofając się nieco wstecz, że nie ja zaczęłam obrażanie smile

            > 4 a tozwod mozna wziac bez udawadnia winy

            no tak smile nawet w większości przypadków tak właśnie jest, o czym pisałam

            > 5 sa wyobraz sobie zony, ktore sa niezalezne, stac je na utrzymanie siebie i dz
            > ieci i nie musza czekac na alimenty

            Nie muszę sobie wyobrażać, znam takich bardzo wiele smile Nigdy pisząc o tym gatunku żon, który w moim odczuciu jest godzien krytyki nie mam na myśli wszystkich żon. Wręcz przeciwnie, oprócz tych samodzielnych i zaradnych, są też dobre, kochające, umiejące dbać o dzieci, związek i posiadające inne liczne zalety.

            > 6 zycie nie jest bialo czarne i niestety czesc facetow do was nie odchodzi a zy
            > cie zon nie jest bajka

            No nawet większość facetów nie odchodzi. Powiedziałabym nawet, że zdecydowana większość. I to bardzo dobrze. Z zasady jestem za szczęśliwością i uwielbiam patrzeć, gdy ktoś ma fajne życie. Nie lubię natomiast tkwienia w marazmie, narzekania, ale nie podejmowania żadnych prób, żeby to zmienić. Uważam, że powinno się układać sobie życie tak, żeby być zadowolonym, co też robię i co spotyka się z krytyką, którą biorę na klatę, nadal kibicując wszystkim innym szczęśliwym i dążącym do szczęścia.

            • rybka64 Re: dowalić kochance 01.02.13, 15:18
              ale tu klotnia
        • marantisa Re: dowalić kochance 23.11.12, 21:26
          trinity_0308 napisała:
          > Gdyby miały szanse na udowodnienie winy i wydarcie alimentów, to w podskokach na czterech > łapach w zębach by z tym pozwem do sądu biegły.

          Ty tępa lafiryndo tylko o kasie myslisz!
          Może nie biegnie, bo widzi szanse dla związku? Moze mimo wszystko go kocha? Moze jest w stanie wybaczyć chwile z takim jak ty kurwiszonem, co dla męzczyzny i tak nic nie znaczyły?
    • gabbie Re: dowalić kochance 24.11.12, 10:21
      a moze wcale nie o dowalanie chodzi

      tylko o otwarcie Ci oczu na coś czego jeszcze nie rozumiesz

      solidnie dokopalaś zonie swojego gogusia i wciąż nie chcesz zobaczyć, że ona jest człowiekiem i stąd właśnie to zainteresowanie sie wzięlo
      • trinity_0308 Re: dowalić kochance 24.11.12, 11:01
        gabbie napisała:

        > a moze wcale nie o dowalanie chodzi
        >
        > tylko o otwarcie Ci oczu na coś czego jeszcze nie rozumiesz
        >
        > solidnie dokopalaś zonie swojego gogusia i wciąż nie chcesz zobaczyć, że ona je
        > st człowiekiem i stąd właśnie to zainteresowanie sie wzięlo

        Skąd wniosek, że nie widzę w niej człowieka? Widzę w niej człowieka, który pewnie jak każdy inny ma wiele zalet. Uważam natomiast, że była złą żoną, oraz średnią matką.

        Poza tym Gabbie rozmawiać o tym czy się mylę czy mam rację można by długo i namiętnie.
        Poczytaj jednak wypowiedzi spiderka, super kochanki, wybitnej kochanki, marantisy, chybaze, wiemwszystko, laili, wiecznie bzykanej i powiedz co Twoim zdaniem jest ich celem na tym forum?

        Moim celem jest pokazanie alternatywnego sposoby myślenia, z którym wiem, że wiele osób się nie zgodzi. Nie uważam jednak, że można kogoś oceniać jednoznacznie nie zdając go, a to się bardzo powszechnie robi w naszych społeczeństwie. Dlatego pisząc to co piszę pozwalam wymienionym wyżej osobom się wyrzuć i obnażyć płytki sposób myślenia i podejścia do życia.

        Moja postawa może się komuś nie podoba, ale tylko ja na tym forum wiem jaką naprawdę jestem osobom i w odniesieniu do siebie cenię zdanie moich najbliższych, a krzyki na forum nie dotykają mnie osobiście. Wyobrażam sobie jednak, że jest wiele osób pogubionych w swoich związkach, na których takie jednoznaczne i wcale nie koniecznie trafne opinie mogą wywierać negatywny wpływ.

        Poczytaj posty, których jedynym celem jest obrażenie mnie i powiedz, cz się pod nimi podpisujesz.
        Zapewniam Cię, żeby gdyby dyskusja na forum toczyła się z takimi osobami jak Ty, wyglądała by inaczej.

        Jeszcze raz podkreślam, nie uważam, że żony to istoty z gruntu złe. Uważam, że bywają złe żony i źli mężowie, lub też po prostu pary niedopasowane i każda ze stron tego układu ma prawo zmienić swoje życie, ułożyć je od nowa. I uważam, że mówienie 'najpierw rozwód, potem nowy partner/partnerka' jest objawem braku zrozumienia realiów życiowych. Jeśli ktoś chce tak postępować, jego prawo, ale jeśli równocześnie obraża tych, którzy chcą inaczej moim zdaniem myli się.
        • gabbie Re: dowalić kochance 24.11.12, 13:04
          najpierw rozwod czy rozstanie to nie jest objaw braku rozumienia realiow zyciowych tylko objaw szacunku dla dotychczasowego partnera

          romansowanie na boku, ukrywanie tego jest oszukiwaniem i tyle

          mówisz jak typowa młoda, niedoświadczona kobieta, nawet to co pojawiło się w tym wpisie czyli krytykowanie byłej żony nawet w roli matki o tym świadczy. Zwyczajnie ani Ty ani zadna kochanka nie ma do tego prawa, chyba ze rzeczywiscie byłaby to matka patologiczna ale z tego co czytam to nie jest taki przypadek.
          • trinity_0308 Re: dowalić kochance 24.11.12, 13:37
            gabbie napisała:

            > najpierw rozwod czy rozstanie to nie jest objaw braku rozumienia realiow zyciow
            > ych tylko objaw szacunku dla dotychczasowego partnera
            >
            > romansowanie na boku, ukrywanie tego jest oszukiwaniem i tyle

            Gabbie, masz absolutne prawo do takiego zdania i zapewne jest ono bardziej bliskie ogólnie panującemu poczuciu moralności.
            Realia są jednak takie, że wiele małżeństw po prostu się nie układa, ale małżonkowie nie decydują się na odejście od siebie ze względów praktycznych, mają dorosłe dzieci, ale też wspólny dom i rozstanie wszystko by komplikowało. Żyją obok siebie.
            Dopiero gdy w życiu któregoś z nich pojawia się nowe uczucie, decydują się coś zmienić, tak było na świecie, jest i będzie.

            Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy w rodzinie są małe dzieci, życie układa się dobrze, małżeństwa spędzają razem wspólne dni wolne, wakacje, codziennie siadają razem do wspólnej kolacji i nagle jednemu z nich, bo nie zawsze to jest mąż, coś odpala. Taka sytuacja z punktu widzenia moralnego jest zupełnie inna.

            >
            > mówisz jak typowa młoda, niedoświadczona kobieta, nawet to co pojawiło się w ty
            > m wpisie czyli krytykowanie byłej żony nawet w roli matki o tym świadczy. Zwycz
            > ajnie ani Ty ani zadna kochanka nie ma do tego prawa, chyba ze rzeczywiscie był
            > aby to matka patologiczna ale z tego co czytam to nie jest taki przypadek.

            Mało dojrzałe jest stwierdzenie z Twojej strony, że ani ja ani żadna kochanka nie ma prawa skrytykować innej kobiety w roli matki. Dzielisz w ten sposób ludzi na kategorie, a to nigdy nie prowadzi do niczego dobrego.
            Fakty są jednak takie, że ta kobieta w skutek swojego postępowania doprowadziła do choroby jednego ze swoich dzieci. Nie chcę wdawać się w szczegóły tej historii, bo byłoby to nie fair wobec tego skrzywdzonego dziecka przede wszystkim, ale uważam, że takie postępowanie może zostać skrytykowane przez każdego w każdej sytuacji, gdyż jest ono bardzo ewidentne.

            Nie tylko w patologicznych rodzinach rodzice krzywdzą dzieci. Podam Ci inny przykład. Koleżanka z pracy, wykształcona osoba, tłumacz, dziewczyna naprawdę na poziomie urodziła córkę. Chciała, by jej dziecko było szczupłe i nie miał problemów z otyłością, która chyba w jej rodzina była problemem. W związku z tym ściągała mleko i rozcieńczała je wodą. Wpędziła tym córkę w poważne problemy, które ciągną się już przez kilka lat. Sytuacja jest moim zdaniem jednoznaczna, że postąpiła źle. Każdy może to ocenić jak chce, ale ma prawo to zrobić, bez względu na to czy ma 16 czy 60 lat, jest żoną, matką czy kochanką. Moim zdaniem postąpiła źle, choć nie jest to żadna patologia.
            Na tej samej zasadzie oceniam postępowanie kobiety, która jest byłą żona mojego partnera.
            • gabbie Re: dowalić kochance 24.11.12, 14:24
              rodzice popełniają błędy ale to nie jest powód zeby ich zaraz zdradzac, bądź też porzucać matkę dzieci i owe dzieci, i co niestety częste, skazywać ich na obniżony standard życia (tak, Trinity, samotnym matkom jest bardzo ciężko)

              i na pewno nie kochankom oceniać coś o czym niewiele wiedzą bo co naprawdę wiesz o tej żonie, którą tak krytykujesz? to co czasem mis powiedział bo nie sądze zeby ona CI się zwierzyła

              swoją drogą bardzo częste jest, że kochanki oraz rózne next uważają, że są/byłyby lepsze dla dzieci niż rodzona matka, a potem mają wiele wyrozumiałości dla siebie samych jak popełniają błedy wobec własnych dzieci. W przypadku problemów z pasierbami oczywiście jak zawsze też winna jest ich matka, bo przeciez nie kochanka ani tym bardziej ich ojciec.
              • trinity_0308 Re: dowalić kochance 24.11.12, 14:39
                gabbie napisała:

                > rodzice popełniają błędy ale to nie jest powód zeby ich zaraz zdradzac, bądź te
                > ż porzucać matkę dzieci i owe dzieci, i co niestety częste, skazywać ich na obn
                > iżony standard życia (tak, Trinity, samotnym matkom jest bardzo ciężko)

                Gabbie, nie uważam, że błędy, które popełniła ta kobieta wobec dzieci są powodem, żeby ją zdradzać. Są powodem, że ją krytykuję jako matkę i to zresztą sporadycznie, bo to jest akurat sprawa, w którą jak najmniej chcę być zaangażowana. Tak samo zresztą tych błędów jest winny mój obecny partner, bo nawet jeśli sam ich nie popełniał ,to na nie patrzył i nie zareagował w porę, nie przewidział skutków.
                Wiem, że samotnym matkom jest bardzo ciężko. Nasz przypadek nie ma z tym nic wspólnego, bo jego dzieci są dorosłe. Niemniej kobieta, która zostaje sama z dzieckiem/dziećmi ma bez dwóch zdań przerąbane.

                >
                > i na pewno nie kochankom oceniać coś o czym niewiele wiedzą bo co naprawdę wies
                > z o tej żonie, którą tak krytykujesz? to co czasem mis powiedział bo nie sądze
                > zeby ona CI się zwierzyła
                >

                Od niego wiem stosunkowo mało. Zdecydowanie więcej od jednej z ich córek, od teściów, którzy często przebywali w ich domu, on jego rodzeństwa, szczególnie żony brata, która przez dłuższy czas utrzymywała z nią relacje, które potem ze względu na ich toksyczność zerwała zerwała, jeszcze przed ich rozwodem.
                Wiem również, że jej matka odmówiła jej pomocy podczas rozwodu, twierdząc, że sama popsuła swój związek, więc niech sama sobie radzi.
                Wiem o tej kobiecie sporo, oceniam ją na podstawie opinii wielu osób z jej otoczenia, oraz faktu, że się od niej odsunęły. I na pewno wiem więcej niż Ty smile

                > swoją drogą bardzo częste jest, że kochanki oraz rózne next uważają, że są/były
                > by lepsze dla dzieci niż rodzona matka, a potem mają wiele wyrozumiałości dla s
                > iebie samych jak popełniają błedy wobec własnych dzieci. W przypadku problemów
                > z pasierbami oczywiście jak zawsze też winna jest ich matka, bo przeciez nie k
                > ochanka ani tym bardziej ich ojciec.

                Nie znam co prawda żadnego takiego przypadku, ale skoro tak twierdzisz, to pewnie tak jest smile
                • gabbie Re: dowalić kochance 24.11.12, 14:58
                  to dobrze, ze widzisz, źe tatuś winien tak samo i tak samo winien, że małżeńśtwo się posypało, nie spodziewaj się, że będzie inny w związku z Tobą, on taki juz jest, a okres miodowy kiedys sie skończy

                  zal mi tej żony, nie wyobrażam sobie aby moja własna matka kiedykolwiek tak zachowała sie wobec mnie lub ja wobec któregoś z moich młodych, faktycznie przekichane ma kobieta. To że cała rodzina Twojego misia ją obgadała to swiadczy jedynie o tym, że trzymają jego stronę, nie są obiektywni. Dodatkowo, ja, rodzona córka mojej ukochanej matki, też przechodziłam okres buntu wobec niej i też jakby ktoś mnie posłuchał wtedy to moja mama zostałaby nieciekawie odmalowana (wstyd mi za to ale tak było - smarkata byłam i głupia).

                  jesli nie znasz przypadku kiedy next uważa, że jest lepsza od rodzonej matki dzieci to wystarczy poczytać forum, z czasem te przypadki zaczniesz obserwować również w życiu, niestety

                  • fuzzystone Re: dowalić kochance 24.11.12, 17:02
                    Gabbie, daj spokój - Trynity zawsze odwraca kota ogonem, miesza się w zeznaniach. Daj spokój - niech dziewczyna pożyje sobie w przekonaniu że Pana Boga za nogi złapała. Ona jest z tych, którzy zrozumieją dopiero, jak im życie pięścią między oczy przyłoży - prędzej czy pózniej wszyscy na tyłku siadają, więc i na nią przyjdzie kolej, w najmniej spodziewanym momencie. Tylko że wtedy nie będzie się chwalić na forum smile
                    • spiderman47 Re: dowalić kochance 24.11.12, 17:41
                      Daj spokój - niech dziewczyna pożyje sobie w przekonaniu że Pana Boga za no
                      > gi złapała.


                      zlapala, ale belzebuba za rozporekbig_grinbig_grinbig_grin
                  • trinity_0308 Re: dowalić kochance 24.11.12, 19:12
                    gabbie napisała:

                    > zal mi tej żony, nie wyobrażam sobie aby moja własna matka kiedykolwiek tak zac
                    > howała sie wobec mnie lub ja wobec któregoś z moich młodych, faktycznie przekic
                    > hane ma kobieta. To że cała rodzina Twojego misia ją obgadała to swiadczy jedyn
                    > ie o tym, że trzymają jego stronę, nie są obiektywni. Dodatkowo, ja, rodzona có
                    > rka mojej ukochanej matki, też przechodziłam okres buntu wobec niej i też jakby
                    > ktoś mnie posłuchał wtedy to moja mama zostałaby nieciekawie odmalowana (wstyd
                    > mi za to ale tak było - smarkata byłam i głupia).

                    Podoba mi się Twoja logika smile Wszyscy się mylą co do tej kobiety: jej dziecko, jej matka, jej teściowie, ja, co oczywiste. Ale jest jedna osoba, która zna ją dobrze i wie jak jest wspaniała - TY!
                    Każdy ma jakiś powód Twoim zdaniem, żeby niesłusznie ją oczerniać.
                    Jaki więc jest Twój powód, że masz pewność, iż ona była dobrą żoną i matką?

                    • gabbie Re: dowalić kochance 25.11.12, 15:03
                      taki powód mam, że niejdno w życiu widziałam i róznych ludzi z bliska poznałam i ich sytuację

                      to co piszesz jest typowe i mega banalne, to co się za tym kryje również jest generalnie takie samo w każdej sytuacji, różnią się jedynie niuanse

                      stąd moje wnioski, a Ty se po niej jeździj jak CI lzej, nikt mający zdrowe standardy nie kupi wersji, że żona zła a oszustka kochanka i podly, fałszywy mąz to anioly, zdziwisz ale takich ludzi jest jednak większość
                      • trinity_0308 Re: dowalić kochance 25.11.12, 19:44
                        Aaaa no to wszystko wyjaśnia. Tak jest ,bo Ty wiesz, że tak jest i kropka smile
                        Ten argument kończy dyskusję.

                        Tylko wiesz co. Choćbyś nie wiem jak broniła tej kobiety, nie zniknie Twoja obawa, że kiedyś skończysz tak samo, jako zdradzona żona, bo jakaś młoda dziewczyna zawróci w głowie Twojemu ślubnemu. Nie zmienisz też tego, że ona przegrała swoje życie, choćby nie wiem jak była cudowna w Twoich oczach, nie zmienisz tego, że jest cholernie nieszczęśliwa i co więcej nie rozumie dlaczego. Odwrócili się od niej wszyscy i jeśli przyczyną tego jest jej wspaniałość, to niech tak pozostanie.
                        • str-ess Re: dowalić kochance 25.11.12, 21:58
                          trinity_0308 napisała:
                          > Nie zmienisz też tego, że ona przegrała swoje życie, choćby nie wiem jak była cudowna w Twoich oczach, nie zmienisz tego,
                          > że jest cholernie nieszczęśliwa i co więcej nie rozumie dlaczego.

                          Z pewnością jest szczęśliwa i wygrała lepsze, nowe życie, bez zdrajcy-oszusta!!!
                          Przegrała swoje życie za to inna żdzira- amatorka geriatryków, która teraz zajmuje się jego wiotkimi genitaliami! Do czasu, aż dziadek znajdzie sobie kolejna, młodszą czyli nowe, obce ciało! Facet, który zdradził raz, zdradzi następny i następny i nastepny i następny.......
                        • czy-ktos-widzial-dziubdziuba Re: dowalić kochance 25.11.12, 22:58
                          Wygrała żona, bo pozbyła się męża szmaciarza z mózgiem w spodniach
                        • ssssuper_kochanka Re: dowalić kochance 11.01.13, 14:01
                          trinity_0308 napisała:

                          > Tylko wiesz co. Choćbyś nie wiem jak broniła tej kobiety, nie zniknie Twoja oba
                          > wa, że kiedyś skończysz tak samo, jako zdradzona żona, bo jakaś młoda dziewczyn
                          > a zawróci w głowie Twojemu ślubnemu

                          No, tak to tylko potrafi napisać głupia kochanka, którą cudzy mąż obraca po kątach. big_grin

                          Nie zmienisz też tego, że ona przegrała sw
                          > oje życie, choćby nie wiem jak była cudowna w Twoich oczach, nie zmienisz tego,
                          > że jest cholernie nieszczęśliwa i co więcej nie rozumie dlaczego. Odwrócili si
                          > ę od niej wszyscy

                          a później poszli do niej na święta i już z nią pozostali, a głupia trinity zmieniła nicka na forum.
                          big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • vre-sna do trinity 12.01.13, 15:40
      Manipulacja, zaklamanie, niepewnosc. Twoje wypowiedzí sa tak smutne, czlowiek spelniony nie ma w sobie takiej presji w kompulsym wrecz udowadnianiu swojego szczescia.
      • vre-sna Re: do trinity 12.01.13, 15:54
        Oraz ten intrygujacy ekshibicjonizm, ty w ogole jestes prawdziwa?
      • vre-sna Re: do trinity 12.01.13, 16:03
        Kompulsywnym*
      • facettt do Vre-sny... 12.01.13, 16:16
        vre-sna napisała:
        Twoje wypowiedzí sa tak smutne, czlowiek spelniony nie ma w sobie takiej presji w kompulsym wrecz udowadnianiu swojego szczescia.

        Trafilas w dziesiatke...
        Ostanio (od roku) nie mam zadnej kochanki i tez mi smutno, nie czuje sie spelniony i cierpie...
        Moze wykazesz troche empatii i pomozesz mi pozbyc sie tych negatywnych emocji ?
        • ssssuper_kochanka Re: do Vre-sny... 13.01.13, 11:25
          trinity_0308 napisała:

          > Realia są jednak takie, że wiele małżeństw po prostu się nie układa, ale małżon
          > kowie nie decydują się na odejście od siebie ze względów praktycznych, mają dor
          > osłe dzieci, ale też wspólny dom i rozstanie wszystko by komplikowało. Żyją obo
          > k siebie.

          Jasnowidz normalnie jakiś. big_grin
          Materacem ich jesteś, czy zapierniczasz jako służąca u tych ludzi, podglądając i podsłuchując ich w życiu prywatnym?

          > Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy w rodzinie są małe dzieci, życie układa
          > się dobrze, małżeństwa spędzają razem wspólne dni wolne, wakacje, codziennie si
          > adają razem do wspólnej kolacji i nagle jednemu z nich, bo nie zawsze to jest m
          > ąż, coś odpala. Taka sytuacja z punktu widzenia moralnego jest zupełnie inna.

          TŁUMOKU popaprany, a małżeństwa z dorosłymi dziećmi to nie siadają do wspólnej kolacji, nie spędzają wspólnie dni wolnych i wakacji?

          > Fakty są jednak takie, że ta kobieta w skutek swojego postępowania doprowadziła
          > do choroby jednego ze swoich dzieci. Nie chcę wdawać się w szczegóły tej histo
          > rii, bo byłoby to nie fair wobec tego skrzywdzonego dziecka przede wszystkim, a
          > le uważam, że takie postępowanie może zostać skrytykowane przez każdego w każde
          > j sytuacji, gdyż jest ono bardzo ewidentne.

          Patrzcie jaka litościwa się nagle zrobiła. big_grin
          Nie chce postępować nie fair wobec skrzywdzonego dziecka.
          Ty nie masz KRETYNKO po prostu co napisać, bo wszystko sobie zmyśliłaś.
          Do psychiatry jazda, po silne leki.
          Normalnie aż dziwne, że sąd nie ukarał takiej wyrodnej matki.

          > Nie tylko w patologicznych rodzinach rodzice krzywdzą dzieci. Podam Ci inny prz
          > ykład. Koleżanka z pracy, wykształcona osoba, tłumacz, dziewczyna naprawdę na p
          > oziomie urodziła córkę. Chciała, by jej dziecko było szczupłe i nie miał proble
          > mów z otyłością, która chyba w jej rodzina była problemem. W związku z tym ścią
          > gała mleko i rozcieńczała je wodą. Wpędziła tym córkę w poważne problemy, które
          > ciągną się już przez kilka lat. Sytuacja jest moim zdaniem jednoznaczna, że po
          > stąpiła źle.

          A tu potrafiłaś opisać, jak koleżanka z pracy postąpiła z własnym dzieckiem?
          I jesteś fair wobec tego skrzywdzonego dziecka?

          > Gabbie, nie uważam, że błędy, które popełniła ta kobieta wobec dzieci są powode
          > m, żeby ją zdradzać. Są powodem, że ją krytykuję jako matkę i to zresztą sporad
          > ycznie, bo to jest akurat sprawa, w którą jak najmniej chcę być zaangażowana.

          To już teraz popełniła błędy wobec wszystkich swoich dzieci? big_grin I wszystkie strasznie skrzywdziła?
          Największą krzywdę to tylko i wyłącznie ty wyrządziłaś tym dzieciom. Usilnie i po chamsku próbowałaś zabrać im ojca. Na szczęście nie udało się, bo twój ogłupiały kochaś przejrzał wreszcie na oczy, zobaczył z jaką kanalią ma do czynienia, może nawet poczytał toje wypociny na forum i szybciutko rozum wrócił mu do głowy. Kopnął w rozbabrane dupsko psychiczną szmaciarę i wrócił do żony - tam gdzie jego miejsce.
          Będzie facet miał nauczkę na cale życie, że z byle kim nie należy się zadawać i takie szmaty jak ty omijać szerokim łukiem, bo nie dość, że z życia piekło zrobią, to jeszcze zmyślone kłamstwa będą bazgrać na forum.
          • vre-sna do ssssuper... 13.01.13, 12:45
            Przeciez trinity to byt wymyslony. Ona jest zbyt upierdliwa i zbyt niepewna siebie.
          • facettt gdzie drzewko ? 15.01.13, 13:03
            po hollere tekst do trynity podpinasz pod moim ?
            • ssssuper_kochanka w lesie i to nie jedno 15.01.13, 17:23
              facettt napisał:

              > po hollere tekst do trynity podpinasz pod moim ?

              bo idealnie pasujecie do siebie.
              • facettt prania nie zapomnij wywiesic 01.02.13, 15:22
                z pewnoscia ci sie jeszcze przyda:
                demotywatory.pl/1622213/Kondomy
        • jaskok68 Re: do Vre-sny... 03.02.13, 17:57
          facettt napisał:

          > Ostanio (od roku) nie mam zadnej kochanki i tez mi smutno, nie czuje sie speln
          > iony i cierpie...
          > Moze wykazesz troche empatii i pomozesz mi pozbyc sie tych negatywnych emocji ?

          następny żebrak internetowy. trinity możesz po mnie przejąc bo mi się juz znudziła.
          • facettt kosz za naruszanie regulaminu 03.02.13, 18:48
            jaskok68 napisał(o):
            jak zwykle, byle co.
            • tadzio_stary_pierdzioch Re: kosz za naruszanie regulaminu 04.02.13, 15:10
              jasio/facettt, kosz w makowke nie uwiera?
      • trinity_0308 Re: do trinity 04.02.13, 11:11
        vre-sna napisała:

        > Przeciez trinity to byt wymyslony. Ona jest zbyt upierdliwa i zbyt niepewna sie
        > bie.

        vre-sna napisała:

        > Manipulacja, zaklamanie, niepewnosc. Twoje wypowiedzí sa tak smutne, czlowiek s
        > pelniony nie ma w sobie takiej presji w kompulsym wrecz udowadnianiu swojego sz
        > czescia.

        A jak nazwałabyś gadanie z bytem, który uważasz za wymyślony? Czy to świadczy o Twojej pewności siebie, spełnieniu. Czy też szczęście, które Cię przepełnia skłania Cię do krytykowania osoby, którą uważasz za wymyśloną.
        A może to co piszesz o mnie najlepiej odzwierciedla to, kim Ty jesteś? Zakłamaną, niepewną siebie manipulantką, która na forum odnajduje choć trochę radości mogąc napisać coś paskudnego o osobie, której nie znasz? Myślę, że tak. I to smutne. Zamiast czytać i cytować to książki psychologiczne skorzystaj z porady specjalisty.
        • tadzio_stary_pierdzioch Re: do trinity 04.02.13, 14:11
          > A może to co piszesz o mnie najlepiej odzwierciedla to, kim Ty jesteś? Zakłaman
          > ą, niepewną siebie manipulantką, która na forum odnajduje choć trochę radości m
          > ogąc napisać coś paskudnego o osobie, której nie znasz? Myślę, że tak. I to smu
          > tne. Zamiast czytać i cytować to książki psychologiczne skorzystaj z porady spe
          > cjalisty.





          o ja nie moge...........
          przyganial kociol garnkowibig_grinbig_grinbig_grin
          przeciez robisz dokladnie to samo bylej zonie tego swojego kapucyna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka