Drogie Panie i Panowie!
Widzę, że moja niespełna jednodniowa obecność na forum wywołała poruszenie.
Cóż, zawsze lubiłam być w centrum uwagi, ale to już chyba lekkie przegięcie.
Pierwszy wątek do którego zajrzałam dziś, ten o szacunku do płci własnej i pierwsza fuzzystone, czeka na moją odpowiedź w nim. Sama niestety nie ma nic do powiedzenia w temacie.
W tym samym wątku, również chyba.ze nie ma nic do powiedzenia na temat, który poruszyła autorka i pisze o mnie.
Cóż za brak szacunku obu pań dla autorki wątku, która przecież chciała rozmawiać o czymś konkretnym, a nie o mnie.
W kolejnym wątku, po wypowiedzi seriz, str-ess wyraża swoją tęsknotę w związku z moją nieobecnością.
A dalej jeszcze sssssuper_kochanka ( nie mylić z Lailą, choć obie są szczęśliwymi żonami ) też pisze o mnie.
Dalej już nie przeglądałam, zapoznam się z tą radosną twórczością w kolejnej wolnej chwili, lub gdy będę miała zwiększoną potrzebę zainteresowania ze strony obcych mi osób.
Teraz czuję się wręcz winna, że przez pewien czas skoncentrowałam się na czymś innym, nie byłam świadoma, że wasze życie jest do tego stopnia beznadziejne, że już tak krótka moja nieobecność wywoła wasz złe samopoczucie. To zupełnie jak silne uzależnienie.
Jak też zauważyłam, wiele wypowiadających się dziś osób po prostu nie ma nic do powiedzenia na temat, który porusza autor wątku, więc pisze o mnie.
Nie jest to niestety uprzejme w stosunku do autora wątku, który nie jest winny mojej popularności na forum.
Żeby więc pomóc osobom, które zakładają różne wątki, żeby porozmawiać na konkretne tematy, a także wszystkim swoim fanom ułatwić komunikację, założyłam wątek specjalnie dla Was.
Tu możecie wyrażać swoje zainteresowanie względem mojej osoby, która ubarwia wasze smutne dni