joanna9969
04.12.12, 20:29
Pan Iron Man jest tak madry ze niczego ponizej powaznej odpowiedzi nie smiem oczekiwac zreszta i zony moga tez i tu pomuc, zaznaczam ze pytam powaznie bez podtekstu i szczerze i wezme pod uwage kazda powazna odpowiedz czy to zony czy to kochanki.
Moje pytanie brzmi, jak w delikatny i subtelny sposob pozbyc sie nachalnego i niechcianego zonatego adoratora, zaznaczam ze znamy sie wiele lat i pracujemy razem widzimy sie codziennie i unikanie nie wchodzi w rachube ogolnie go lubie i za nic nie chcialabym zranic jego uczuc to ogolnie super gosc i berdzo go szanuje a jednoczesnie zupelnie nie pociaga mnie on jako facet pomijajac juz fakt ze jest zonaty, na marginesie w malzenstwie mu sie nie uklada od dawna z czego tajemnicy nie robi nie tylko przedemna, w sumie byloby ok gdyby nie to ze ta jego szczenieca milosc i adoracja nieco mnie juz meczy i osacza, moze mi ktos podpowie wiec co zrobic zeby on sie odkochal rownoczesnie nie urazajac jego uczuc jako czlowieka?