Dodaj do ulubionych

rodzaje kochanek

15.01.13, 13:15
ja osobiście rozróżniam 3 rodzaje kochanek :
1. takie ,które o żonie nie wiedzą
2. takie ,które o żonie wiedzą ,ale mają nadzieję na związek z misiem ,mają nadzieję ,że okażą się lepsze od nudnej jędzowatej żony
3. takie ,które o żonie wiedzą ,nie chcą nic oprócz sexu ,bzykają się z żonatymi ot tak ,dla sportu

i teraz najbardziej ciekawią mnie motywy postępowania kochanek nr . 3
czy naprawdę mają tak wypaczoną osobowość ,że nie zważają na to ,iż mogą komuś rozbić rodzinę ? czy mają to w dupie i są tak głupie ,że nie biorą pod uwagę konsekwencji ,bo nigdy nie wiadomo kim jest żona i na co ją stać w walce o męża tongue_out a skoro dla nich to tylko sex ,to warto się narażać na nieprzyjemności ? czy nie lepiej poszukać wolnego kolesia do bzykanka ?
czy po prostu są tak zdesperowane ,że jak nic wolnego się nie trafia ,to biorą jak leci ,łapią co popadnie ,byle mu f..t sterczał ?
znam przypadek ,gdy laska twierdząc ,że chodzi jej tylko o seks ,pozwala się posuwać bez zabezpieczenia .można być aż takim głupim ?

zapraszam do dyskusji
Obserwuj wątek
    • facettt Re: rodzaje kochanek 15.01.13, 13:25
      1. takiego przypadku nie znam. To skrajna glupota ukrywac, ze sie ma zone. W kazdej chwili moze sie wydac i afera gotowa.

      2. Oczywiscie, zgoda.

      3. Splycasz problem. W koncu "kochankowanie" to nie tylko seks, to kontakt z drugim NOWYM, czesto interesujacym czlowiekiem. warto chyba dla tych milych chwil znosic i pewne niedogodnosci ?
      • puszka_pandory1 Re: rodzaje kochanek 16.01.13, 08:37
        Zgadzam się. Jestem kochanką "nr 3". Wiem o żonie, wiem, że od żony nie odejdzie choćby nie wiem co i wiem, że poza kilkoma spotkaniami w miesiącu na nic więcej nie mogę liczyć.
        Ale te spotkania są takie, że "warto dla nich znosić wszelkie niedogodności". I nie chodzi tylko o seks. Lubię towarzystwo tego faceta, dobrze się z nim czuję i każde spotkanie daje mi energetycznego kopa na resztę tygodnia. Wyrzuty sumienia względem jego żony mam, ale ja go do niczego nie zmuszam. Jak będzie chciał zakończyć romans-nie będę robić problemów. W życiu piękne są tylko chwile. Howgh! wink
        • stasi1 A wiesz co się stanie jeślli 17.01.13, 21:08
          żona odkryje że jej mąż ją zdradza?
      • granatowawoda Re: rodzaje kochanek 17.01.13, 11:34
        Zadziwia mnie trywializowanie seksu.
        "To tylko seks".
        A seks to najsilniejsza znana człowiekowi pozytywna emocja i przyjemność, szczególnie kiedy dzielona z człowiekiem kochanym - kochanym, a nie oswojonym, zdominowanym, uprzedmiotowionym.
        Myślę, że niektóre furiackie wybuchy legalnych małżonek na tym Forum wypływają z tego że tę prawdę znająsmile
        • ssssuper_kochanka Re: rodzaje kochanek 17.01.13, 15:10
          granatowawoda napisał(a):

          > A seks to najsilniejsza znana człowiekowi pozytywna emocja i przyjemność, szcze
          > gólnie kiedy dzielona z człowiekiem kochanym

          Wielka szkoda, że tylko kochasz ty, bo on to ciebie jedynie posuwa, a jak już skończy to szybko zapomina o twoim istnieniu na dość długi okres czasu. Przypomina sobie, gdy żona mu nie da, albo nie może dać.

          kochanym, a nie oswojonym, zdomi
          > nowanym, uprzedmiotowionym.

          Spróbuj jakiegoś oswoić, zdominować i uprzedmiotowić, bo na tym kochaniu to cieniutko wychodzisz. Wiecznie samotna, poza kilkoma godzinami w miesiącu.

          > Myślę, że niektóre furiackie wybuchy legalnych małżonek na tym Forum wypływają
          > z tego że tę prawdę znająsmile

          Prawda jest taka, że te żony maja na tym forum niezły ubaw takich idiotek jak ty. Łatwe, naiwne i próżne baby, z którymi żaden normalny facet nie chce założyć rodziny, bo wstyd się gdziekolwiek z taką pokazać. Nadajecie się jedynie do szybkiego wyłomotania w krzaczunach, letnią porą, bo jest dużo liści, które świetnie zasłaniają.
          • granatowawoda Re: rodzaje kochanek 17.01.13, 17:53

            "Prawda jest taka, że te żony maja na tym forum niezły ubaw takich idiotek jak t
            > y. Łatwe, naiwne i próżne baby, z którymi żaden normalny facet nie chce założyć
            > rodziny, bo wstyd się gdziekolwiek z taką pokazać. Nadajecie się jedynie do sz
            > ybkiego wyłomotania w krzaczunach, letnią porą, bo jest dużo liści, które świet
            > nie zasłaniają."

            smile
            No, rzeczywiście Twój mąż może być dumny z takiej jak Ty połowicy.
            Klasa.
            Prawdopodobnie też możesz być pewna jego wierności - jeżeli jesteście jak dwie połówki jabłka, to Ci to nie grozi zdecydowanie...
            smile











        • codzien_01 Re: rodzaje kochanek 10.04.13, 12:33
          Coś w tym jest, seks bez uczucia to dość dziwne, żeby z kimkolwiek pójść do łóżka trzeba do niego coś wyjątkowego czuć. Żona jest na co dzień do gotowania, prasowania, sprzątania w ferworze rożnych zajęć zapomina się o sobie a do kochanki lgnie się jak misiu do miodu. A czy łatwo tak zrezygnować wątpię, zwłaszcza jeżeli okazuje się, że są to dwie bliskie sobie połówki, którymi nie zawładną jedynie seks ale coś więcej. Takie chwile są najlepsze, cudowne, magiczne i warto dla nich żyć.
    • laila_7 Re: rodzaje kochanek 15.01.13, 14:48
      nowynick666 napisał:


      > 3. takie ,które o żonie wiedzą ,nie chcą nic oprócz sexu ,bzykają się z żonatym
      > i ot tak ,dla sportu
      >

      Raczej taki rodzaj nie występuje w przyrodzie, lub jest bardzo rzadki. Kobiety raczej nie wiążą się tylko dla seksu, który jest jak to określiłeś dla sportu. To bardziej typowe dla facetów.
      Kobieta szuka w związku, nawet z żonatym czegoś zdecydowanie więcej.
      Więc ja bym zmodyfikowała ten punkt w następujący sposób:
      3. takie, które o żonie wiedzą, chcą przyjaźni, bliskości, seksu i czego tam jeszcze, ale nie interesuje je wspólne życie po grobową deskę i żona tego pana nie stanowi przeszkody

      Taką kochanką jestem i jeśli Cię interesują motywy, to Ci powiem.
      Nie interesuje mnie stały związek, nie wierzę w coś takiego jak wspólne życie z jednym człowiekiem. Mogę związać się z jedną osobą na góra 3-4 lata. Potem motyle w brzuchu się kończą i uważam, że lepiej zmienić, niż się męczyć.
      Oczywiście 10 lat temu spotykałam się z osobami wolnymi. Niestety Ci faceci zaraz się zakochiwali, chcieli wspólnego życia, zamieszkać, dzieci i takie tam. Nie mogli zrozumieć, że nie chcę poświęcać im każdego wieczoru, każdego weekendu. Telefony, smsy, narzucanie się. 'Kocham Cię', 'nie przeżyję jak mnie zostawisz' i takie tam.

      Później odkryłam, że faceci żonaci o wiele lepiej odnajdują się w związku takim, jakiego ja oczekują. Po pierwsze nie zakochują się i nie chcą wiązać na całe życiu. Po drugie mają ograniczony czas na spotkania ze mną, więc i ja mam czas na własne życie, nie duszę się z takim związku. Lepiej znoszą rozstanie, nie narzucają się, gdy ja już chcę zakończyć znajomość.

      Mam nadzieję, że zaspokoiłam Twoją ciekawość, a jeśli nie to mogę jeszcze odpowiedzieć na Twoje pytania:


      > czy naprawdę mają tak wypaczoną osobowość ,że nie zważają na to ,iż mogą komuś
      > rozbić rodzinę ?

      Po pierwsze uważam, że trzeba mieć wypaczoną osobowość, żeby wierzyć w monogamię.
      Po drugie taki typ związku nie rozbija rodziny.

      > czy mają to w dupie i są tak głupie ,że nie biorą pod uwagę ko
      > nsekwencji ,bo nigdy nie wiadomo kim jest żona i na co ją stać w walce o męża :

      Mało prawdopodobne. Otwierając drzwi listonoszowi można natknąć się na świra z siekierą.

      > P a skoro dla nich to tylko sex ,to warto się narażać na nieprzyjemności ? czy
      > nie lepiej poszukać wolnego kolesia do bzykanka ?

      To już wyjaśniłam, że nie jest to tylko seks, a wolni są problematyczni.

      > czy po prostu są tak zdesperowane ,że jak nic wolnego się nie trafia ,to biorą
      > jak leci ,łapią co popadnie ,byle mu f..t sterczał ?

      To też już wyjaśniłam w ogólnym opisie moich motywów postępowania.

      > znam przypadek ,gdy laska twierdząc ,że chodzi jej tylko o seks ,pozwala się po
      > suwać bez zabezpieczenia .można być aż takim głupim ?
      >
      Można, ale to jest akurat głupota, która zazwyczaj szybko kończy się fatalnymi konsekwencjami.
      • facettt Laila... 15.01.13, 15:01
        Bede Ci musial chyba poswiecac wiecej uwagi.

        - Piszesz to, co chce sie uslyszec smile
        • mijo81 Re: Laila... 12.05.13, 00:21
          No na mnie też wrażenie zrobiła smile Najlepsza wypowiedź na tym forum jaką kiedykolwiek czytałem smile
      • ssssuper_kochanka Re: rodzaje kochanek 15.01.13, 17:18
        laila_7 napisała:

        > Kobieta szuka w związku, nawet z żonatym czegoś zdecydowanie więcej.
        > Więc ja bym zmodyfikowała ten punkt w następujący sposób:
        > 3. takie, które o żonie wiedzą, chcą przyjaźni, bliskości, seksu i czego tam je
        > szcze, ale nie interesuje je wspólne życie po grobową deskę i żona tego pana ni
        > e stanowi przeszkody
        >
        > Taką kochanką jestem i jeśli Cię interesują motywy, to Ci powiem.
        > Nie interesuje mnie stały związek, nie wierzę w coś takiego jak wspólne życie z
        > jednym człowiekiem. Mogę związać się z jedną osobą na góra 3-4 lata. Potem mot
        > yle w brzuchu się kończą i uważam, że lepiej zmienić, niż się męczyć.

        Wreszcie trinity prawdę napisałaś. BRAWO!
        No i po co były te wcześniejsze kłamstwa? I tak wszystko się wydało. Zapamiętaj raz na zawsze, że każde kłamstwo wcześniej, czy później się wyda.
        • facettt ??? 15.01.13, 18:50
          ssssuper_kochanka napisał(a):
          Wreszcie trinity prawdę napisałaś.

          masz , dziewcze z Radziwia szajbe na punkcie trinity ?
          ostatecznie w tym roku latem tez bende w Plocku
          - to moge Ci pokazac na czym "kochankowanie sie" polega...
          • laila_7 Re: ??? 15.01.13, 21:46
            facettt napisał:
            > masz , dziewcze z Radziwia szajbe na punkcie trinity ?

            Mam podobne wrażenie smile Chyba aż się zainteresuję co to za osoba i czy rzeczywiście jest do mnie podobna smile
            • ssssuper_kochanka Re: ??? 16.01.13, 09:33
              laila_7 napisała:

              > Mam podobne wrażenie smile Chyba aż się zainteresuję co to za osoba i czy rzeczywi
              > ście jest do mnie podobna smile

              Oj trinity, niedobrze już z tobą, skoro nie poznajesz samej siebie. Czyżby brak seksu przez ostatnie tygodnie doprowadził do zupełnego zaćmienia mózgu?
          • ssssuper_kochanka Re: ??? 16.01.13, 08:39
            facettt napisał:

            > masz , dziewcze z Radziwia szajbe na punkcie trinity ?
            > ostatecznie w tym roku latem tez bende w Plocku
            > - to moge Ci pokazac na czym "kochankowanie sie" polega...

            Sam jesteś chłop z Radziwia, a ja z ćwokami się nie zadaję. Od hołoty ze słodkich ulic również trzymam się z daleka, jak każdy normalny człowiek z płocka. Kochankowaniem lepiej zajmij się z trinity (obecny nick laila_7), ona chętna dla każdego. Zawsze i wszędzie zrobi ci dobrego loda, a ja to jedynie mogę ci przywalić nowiutką patelnią, którą dostałam w prezencie gwiazdowym od męża, przez twą pustą, starczą i łysą łepetynę.
            • facettt kosz za zlamanie regulaminu i uwagi ad personam... 17.01.13, 08:13
              ssssuper_kochanka napisał(a):

              jak zwykle byle co...


              A co myslisz Aniele o seksie na tylnym siedzeniu w SUVie - na Radziwiu przy elewatorze
              z pieknym widokiwme wieczornym na Ostrow Tumski ?
              • ssssuper_kochanka Re: kosz za zlamanie regulaminu i uwagi ad person 17.01.13, 11:46
                facettt napisał:

                > A co myslisz Aniele o seksie na tylnym siedzeniu w SUVie - na Radziwiu przy ele
                > watorze
                > z pieknym widokiwme wieczornym na Ostrow Tumski ?

                Zdecydowanie wolę seks w swoim pięknym domu, albo jak ciepło na moim pięknym, dużym terenie, między wysokimi świerkami, co w tyłek kłują, ze swoim starym i pilnowana przez czworonożną sforę, która radośnie wyje do księżyca.big_grin
                • facettt alez ja nie o tym, dziewcze... 17.01.13, 15:22
                  ilez mozna z jednym chlopem ?
                  nawet na zyrandolu to sie kiedys znudzi.
            • stasi1 To jednak nadal sie spotyka z Trinity? 18.01.13, 10:45
              Skoro przynosi Ci prezenty, widocznie czuje się podle. Chociaż będąc złośliwym powiedziałbym że dał taki prezent abyś nauczyła sie smażyć.
              Na szczęście nie jestem złośliwy
              • jaskok68 Re: To jednak nadal sie spotyka z Trinity? 03.02.13, 17:48
                trinity już dawno poszła w odstawkę. zbyt nachalna była.
              • ssssuper_kochanka Re: To jednak nadal sie spotyka z Trinity? 04.02.13, 13:31
                i jeszcze z joanną big_grin
            • galilea.1 Re: ??? 19.01.13, 20:18
              patelnia na gwiazdkę??big_grin zaloze sie , ze kochanki dostają perfumy i bieliznębig_grin
              • jaskok68 Re: ??? 03.02.13, 17:33
                galilea.1 napisała:

                > patelnia na gwiazdkę??big_grin

                i olej do smażenia

                zaloze sie , ze kochanki dostają perfumy i bieliznębig_grin

                co zostanie po zmarłej teściowej.
      • nowynick666 Re: rodzaje kochanek 15.01.13, 18:51
        laila_7 napisała:

        > Raczej taki rodzaj nie występuje w przyrodzie, lub jest bardzo rzadki. Kobiety
        > raczej nie wiążą się tylko dla seksu, który jest jak to określiłeś dla sportu.
        > To bardziej typowe dla facetów.
        > Kobieta szuka w związku, nawet z żonatym czegoś zdecydowanie więcej.

        jedna z mi znanych kochanek tak twierdzi .chyba ,że kłamie wink

        > 3. takie, które o żonie wiedzą, chcą przyjaźni, bliskości, seksu i czego tam je
        > szcze, ale nie interesuje je wspólne życie po grobową deskę i żona tego pana ni
        > e stanowi przeszkody
        >
        > Taką kochanką jestem i jeśli Cię interesują motywy, to Ci powiem.
        > Nie interesuje mnie stały związek, nie wierzę w coś takiego jak wspólne życie z
        > jednym człowiekiem. Mogę związać się z jedną osobą na góra 3-4 lata. Potem mot
        > yle w brzuchu się kończą i uważam, że lepiej zmienić, niż się męczyć.

        ale nie myślisz ,że rozpieprzasz ,a przynajmniej w znacznym stopniu przyczyniasz się do rozwalenia rodziny misia ? nie przeszkadza ci to ? nie jako kochance ,ale tak moralnie ,jako człowiekowi ? bo może i misiu rozwodu nie chce ,ale zdradzona żona jak się dowie ,to i owszem
        > Oczywiście 10 lat temu spotykałam się z osobami wolnymi. Niestety Ci faceci zar
        > az się zakochiwali, chcieli wspólnego życia, zamieszkać, dzieci i takie tam. Ni
        > e mogli zrozumieć, że nie chcę poświęcać im każdego wieczoru, każdego weekendu.
        > Telefony, smsy, narzucanie się. 'Kocham Cię', 'nie przeżyję jak mnie zostawisz
        > ' i takie tam.

        nie wierzę ,że nie ma wolnych chętnych na seksik bez zobowiązań wink


        > Mam nadzieję, że zaspokoiłam Twoją ciekawość, a jeśli nie to mogę jeszcze odpow
        > iedzieć na Twoje pytania:

        poniekąd zaspokoiłaś .dziękuję smile

        >
        > Po pierwsze uważam, że trzeba mieć wypaczoną osobowość, żeby wierzyć w monogami
        > ę.

        no tu się nie zgodzę

        > Po drugie taki typ związku nie rozbija rodziny.
        >
        ale żona typa może rozbić jak się dowie .a cierpią przeważnie dzieci

        > > czy mają to w dupie i są tak głupie ,że nie biorą pod uwagę ko
        > > nsekwencji ,bo nigdy nie wiadomo kim jest żona i na co ją stać w walce o
        > męża :
        >
        > Mało prawdopodobne. Otwierając drzwi listonoszowi można natknąć się na świra z
        > siekierą.


        eee ,zdradzona żona ma wiecej powodów niż biedny listonosz ...

        > > P a skoro dla nich to tylko sex ,to warto się narażać na nieprzyjemności
        > ? czy
        > > nie lepiej poszukać wolnego kolesia do bzykanka ?
        >
        > To już wyjaśniłam, że nie jest to tylko seks

        czyli przyznajesz ,że to mało prawdopodobne ,że TYLKO seks ?

        • laila_7 Re: rodzaje kochanek 15.01.13, 21:45
          nowynick666 napisał:

          > ale nie myślisz ,że rozpieprzasz ,a przynajmniej w znacznym stopniu przyczynias
          > z się do rozwalenia rodziny misia ? nie przeszkadza ci to ? nie jako kochance ,
          > ale tak moralnie ,jako człowiekowi ? bo może i misiu rozwodu nie chce ,ale zdra
          > dzona żona jak się dowie ,to i owszem

          Uważam, że zapewnienie dyskrecji leży po jego stronie i wbrew pozorom nie jest to takie trudne.

          > nie wierzę ,że nie ma wolnych chętnych na seksik bez zobowiązań wink

          I słusznie, że nie wierzysz, jest multum facetów chętnych na seks bez zobowiązań. Ale to mnie wcale nie interesuje.


          > ale żona typa może rozbić jak się dowie .a cierpią przeważnie dzieci
          >
          O dobro dzieci powinni dbać ich rodzice, w tym tatuś, który powinie:
          a. nie wdawać się w romans
          b. jeśli wda się w romans to potrafić go ukryć
          c. jeśli się nie uda, to przekonać małżonkę, że kocha tylko ją, a to był tylko jednorazowy wybryk i dla dobra dzieci powinni zostać razem

          Jeśli zaś ja będę chciała zadbać o jakieś dziecko to sobie urodzę.

          > czyli przyznajesz ,że to mało prawdopodobne ,że TYLKO seks ?
          >
          Oczywiście, już pisałam, że kobiety raczej nie wiążą się tylko dla seksu.
          • nowynick666 Re: rodzaje kochanek 15.01.13, 22:24
            laila_7 napisała:
            > Oczywiście, już pisałam, że kobiety raczej nie wiążą się tylko dla seksu.

            tylko ja nie piszę o wiązaniu się , a o podejściu kochanki do żonatego ,że tylko o seks chodzi
            • laila_7 Re: rodzaje kochanek 16.01.13, 09:15
              nowynick666 napisał:

              > laila_7 napisała:
              > > Oczywiście, już pisałam, że kobiety raczej nie wiążą się tylko dla seksu.
              >
              > tylko ja nie piszę o wiązaniu się , a o podejściu kochanki do żonatego ,że tylk
              > o o seks chodzi

              OK, napiszę inaczej: uważam, że większość kobiet ( a z całą pewnością ja ) nie tratują romansu z żonatym tylko w kategorii seksu.
              • puszka_pandory1 Re: rodzaje kochanek 17.01.13, 10:35
                I znów się zgadzam.
      • puszka_pandory1 Re: rodzaje kochanek 16.01.13, 08:45
        Witaj w klubie smile Jestem dokładnie w takiej samej sytuacji smile I dobrze, że wiem o żonie i o tym, że jej nie zostawi, bo to mi pozwala uchronić samą siebie od totalnego zauroczenia. Jestem zdziwiona, że taki układ mi odpowiada, nigdy bym siebie o to nie posądzała. Ale jest mi tak dobrze....I jak najbardziej taki typ kochanki nie rozbija rodziny. Jeśli jednak kiedykolwiek się rozwiedzie, to na pewno nie dlatego, że ja tego chcę. A jeśli będzie chciał zakończyć nasz romans, to powiem: "Ok".
        • ssssuper_kochanka Re: rodzaje kochanek 16.01.13, 09:27
          puszka_pandory1 napisała:

          > Witaj w klubie smile Jestem dokładnie w takiej samej sytuacji smile I dobrze, że wiem
          > o żonie i o tym, że jej nie zostawi, bo to mi pozwala uchronić samą siebie od
          > totalnego zauroczenia. Jestem zdziwiona, że taki układ mi odpowiada, nigdy bym
          > siebie o to nie posądzała. Ale jest mi tak dobrze....

          Jeszcze lepiej ci będzie jak zarejestrujesz działalność gospodarczą i zaczniesz przyjmować chętnych na godziny i za kasę. Teraz marnujesz swój drogocenny czas.

          .I jak najbardziej taki typ
          > kochanki nie rozbija rodziny.

          Jasne, a nawet cementuje. Po szybkim wyłomotaniu ciebie na tylnym siedzeniu w samochodzie, facet wraca do żony i uprawią z nią dłuuuugi, namiętny seks przez pół nocy, w małżeńskim łożu. Ale wtedy jest jej dobrze...

          Jeśli jednak kiedykolwiek się rozwiedzie, to na
          > pewno nie dlatego, że ja tego chcę.

          Zgadza się. Dla ciebie nigdy się nie rozwiedzie, bo takich jak ty to może mieć na pęczki, każdego dnia.

          A jeśli będzie chciał zakończyć nasz romans
          > , to powiem: "Ok".

          Tak samo jak wszystkie, które tu po kolei pozakładały te jęczące tematy, że kochanek kopnął w zadek.
          • facettt po co sie tu petasz i jeczysz na tym forum ? 17.01.13, 11:10
            skoro problem kochanek jest ci obrzydliwy ?

            pilnuj swojego Misia + tej calej czteronoznej sfory i slij usmiechy w strone Kolka Rozancowego.

            www.hopaj.pl/35571
            Nikt te bedzie mial do ciebie o to pretensji.
            • ssssuper_kochanka Re: po co sie tu petasz i jeczysz na tym forum ? 17.01.13, 11:34
              facettt napisał:

              > skoro problem kochanek jest ci obrzydliwy ?

              żeby taki głupi facetprzeztrzyt miał zagadkę na resztę swego nędznego życia. big_grin

              > pilnuj swojego Misia + tej calej czteronoznej sfory

              Widzisz tak się głupio składa, że zarówno mój miś jak i ta czworonożna sfora to szaleńczo pilnują mnie. Chwilami czuję się, jakbym była uwięziona. big_grin
              • facettt vidac to niestety... 17.01.13, 11:42
                Chwilami czuję się, jakbym była uwięziona.

                vidac to , niestety.

                To masz tu innne kolko rozancowe - te to uwalnia smile

                moim-zabim-okiem.blog.pl/2009/04/21/nalezy-sie/
                • ssssuper_kochanka Re: vidac to niestety... 17.01.13, 11:50
                  facettt napisał:

                  > To masz tu innne kolko rozancowe - te to uwalnia smile
                  >
                  > rel="nofollow">moim-zabim-okiem.blog.pl/2009/04/21/nalezy-sie/

                  Oj widzę, że ty oblatany jesteś w tych kolkach rozancowych. big_grin
                  • facettt Taki rozaniec... 17.01.13, 15:19
                    ssssuper_kochanka napisał(a):
                    Oj widzę, że ty oblatany jesteś w tych kolkach rozancowych. big_grin

                    troche, chociaz nie calkiem
                    gdyz taki rozaniec tobym szczegolnie chetnie oblecial smile
      • vre-sna Re: rodzaje kochanek 16.01.13, 18:30
        Co za bullshit, odpowiedz sobie na pytanie, ale tak szczerze, czy naprawde nie mozna ulozyc takích relacji z wolnym facetem? Niemozliwe, w moim otoczeniu jest przynajmniej dwoch, kt spelnialiby twoje kryteria (czytaj brak perspektyw w ogolnie przyjetych przez normy spol zalozeníach)
        • vre-sna do laili to bylo nt. 16.01.13, 18:32
        • laila_7 Re: rodzaje kochanek 16.01.13, 22:00
          vre-sna napisała:

          > Co za bullshit, odpowiedz sobie na pytanie, ale tak szczerze, czy naprawde nie
          > mozna ulozyc takích relacji z wolnym facetem? Niemozliwe, w moim otoczeniu jes
          > t przynajmniej dwoch, kt spelnialiby twoje kryteria (czytaj brak perspektyw w o
          > golnie przyjetych przez normy spol zalozeníach)

          Nie twierdzę, że jest to absolutnie niemożliwe. Jednak po pierwsze kilka razy mi się nie udało, a po drugie z żonatym jest to znacznie łatwiejsze i o wiele bardziej prawdopodobne.
          Źle się czułam w sytuacji, gdy mężczyźnie, z którym czułam się związana uczuciowo musiałam powiedzieć, że nie nici z jego planów wspólnego życia. Był nieszczęśliwy i mnie też było przykro z tego powodu.
          Romans z żonatym pod tym względem jest lepszy. On jest szczęśliwy i ja jestem szczęśliwa.
          Co więcej myślę, że skoro zdecydował się na romans ze mną, to zdecydowałby się z inną, która z kolei mogłaby mieć inne podejście i próbować rozbić jego małżeństwo, donieść żonie, zajść w ciążę, więc z tego punktu widzenia romans ze mną jest też bezpieczniejszy dla jego rodziny.
          • vre-sna Re: rodzaje kochanek 17.01.13, 14:21
            A moze wystarczylaby szczerosc? Nie wierze tobie, dorosli ludzie nie wchodza w uklady, kt nie sa przejrzyste, nie wierze w to, ze inteligentna, dojrzala osoba wyjasnia swoje oczekiwania dopiero wowczas, gdy cos musi sie skonczyc
            • laila_7 Re: rodzaje kochanek 17.01.13, 17:45
              vre-sna napisała:

              > A moze wystarczylaby szczerosc? Nie wierze tobie, dorosli ludzie nie wchodza w
              > uklady, kt nie sa przejrzyste, nie wierze w to, ze inteligentna, dojrzala osob
              > a wyjasnia swoje oczekiwania dopiero wowczas, gdy cos musi sie skonczyc

              Nie gdy musi się skończyć. W trakcie.
              Gdy dwie osoby zaczynają się spotykać, to przecież nie omawiają po tygodniu znajomości kwestii wspólnego zamieszkania, powiadania dzieci itp. Dopiero gdy relacja się zacieśnia zaczyna się doprecyzowywać szczegóły. Wtedy okazywało się, że mój facet chce spędzać ze mną więcej czasu niż ja z nim. Chce, żebyśmy dzielili wszystkie zainteresowania, a ja wolę mieć własne. Chce poznać moją rodzinę i przedstawić mnie swojej, ale mnie to nie interesuje. Chce mnie odbierać z pracy, a ja nie mam ochoty się opowiadać o której skończę.
              On więc wyciąga wniosek, że ja nie jestem zainteresowana dalszą znajomością i pyta rozczarowany dlaczego. Ja zaś jestem zainteresowana dalszą znajomością, ale na innych niż on zasadach.

              • vre-sna Re: rodzaje kochanek 18.01.13, 12:46
                Teoretyzujesz. Swoj swego zawsze znajdzie - albo masz niewielkie doswiadczenie, albo ktos ciebie skrzywdzil (co w sumie nie powinno miec znaczenia). Brakuje intuicji, jest wielu wolnych facetow majacych w glebokim powazaniu bliskie i rokujace relacje, argument, ze tylko zonaci spelniaja te kryteria zakrawa na kpine, twoja argumentacja jest mocno naciagana
                • laila_7 Re: rodzaje kochanek 18.01.13, 13:19
                  vre-sna napisała:

                  > Teoretyzujesz.

                  Ja mówię praktycznie o swoich doświadczeniach. Ty teoretyzujesz. Chyba że chcesz powiedzieć, że masz większe doświadczenie niż ja w romansach z żonatymi? Jeśli tak to chętnie posłuchamy.

                  > Swoj swego zawsze znajdzie - albo masz niewielkie doswiadczenie,
                  > albo ktos ciebie skrzywdzil (co w sumie nie powinno miec znaczenia).

                  Jeszcze raz... jeśli uważasz, że masz większe doświadczenie niż ja w romansach z żonatymi, to opowiedz.

                  > Brakuje intuicji, jest wielu wolnych facetow majacych w glebokim powazaniu bliskie i rok
                  > ujace relacje

                  Niestety nic nie rozumiesz. Owszem jest wielu facetów mających w poważaniu bliskie relacje. Ja natomiast mam ich w poważaniu. Interesują mnie faceci, którzy umieją budować bliskie, średnioterminowe relacje.

                  > argument, ze tylko zonaci spelniaja te kryteria zakrawa na kpine

                  Mam nadzieję, że poczucie, iż wiesz lepiej niż ja, kto spełnia moje kryteria poprawia Ci samopoczucie, jednak to właśnie jest kpiną.

                  > , twoja argumentacja jest mocno naciagana

                  Ty za to nie masz żadnych argumentów.
                  • vre-sna Re: rodzaje kochanek 18.01.13, 14:03
                    Mowiąc swoj,mialam na mysli podobne podejscie do relacji, jestes niekonsekwentna, co to znaczy bliskie srednioterminowe? Masochistka jesteś jakas? Albo bliskie ( czas nie odgrywa roli) albo srednioterminowe (stopien zazylosci jest tobie obojetny). Zaklamanie pomaga, gdy powstaje wewnetrzny dyskturs pomiedzy oczekiwaniami a rzeczywistoscia.
                    • laila_7 Re: rodzaje kochanek 18.01.13, 16:18
                      vre-sna napisała:

                      > jestes niekonsekwentna, co to znaczy bliskie srednioterminowe?

                      Bliskie to bliskie, a średnioterminowe to +/- 3-5lat


                      > Masochistka jesteś jakas?

                      Raczej Ty smile

                      > Albo bliskie ( czas nie odgrywa roli) albo srednioterminowe (stopien zazylosci jest tobie
                      > obojetny).

                      OK, to Twoim zdaniem i tak buduj swoje relacje. Ja to widzę inaczej i cenię sobie relacje bliskie średnioterminowe. Uważam, że bliskie długoterminowe przeradzają się wcześniej czy później w nie bliskie długoterminowe i tego właśnie chcę uniknąć.



                      > Zaklamanie pomaga, gdy powstaje wewnetrzny dyskturs pomiedzy oczeki
                      > waniami a rzeczywistoscia.

                      Tu się akurat zgadzam, dlatego wiele małżeństw trwa ze sobą wierząc, co łączy ich jeszcze coś wartościowego. Świetnie też to pasuje to kobiety zdradzonej, która chce wierzyć w wierność męża i skutecznie ją sobie wmawia.
                      • vre-sna Re: rodzaje kochanek 18.01.13, 16:58
                        Wszystkie moje wypowiedzi akurat w tym watku dot ciebie, skad wiec jakies dziwne dywagacje na temat mojej syt zyciowej? Otwierasz sie na tyle, ze wnioski same sie nasuwaja, nie miej wiec pretensji, ze mozesz bycpostrzegana jako zaklamana i zdezorientowana. Masz wybujale ego, w dodatku niespojne (niby pewna siebie i swoich przekonan, a bardzo niepewna relacji, kt moga byc dla ciebie ístotne), stad moj wniosek o zaklamaniu.
                        Z tym, ze szczerze, to twoj problem, mi to wisi.
                        • laila_7 Re: rodzaje kochanek 18.01.13, 20:24
                          vre-sna napisała:
                          > Z tym, ze szczerze, to twoj problem, mi to wisi.

                          Nie, to nie mój problem, tylko moja sprawa. Z problemem nie ma nic do rzeczy.
                          Problem to będzie Twój, gdy Twoja wizja świata legnie w gruzach po zdradzie, której dopuści się Twój małżonek.
                          • vre-sna Re: rodzaje kochanek 19.01.13, 16:25
                            Moja wizja swiata nie polega tylko na teoretyzowaniu, to co pisze jest odzwierciedleniem rzeczywistosci, w jakiej zyje. Dla ciebie to utopia, widac, ze nieosiagalna. Wiele zalezy od nas samych, chociaz to truizm, ale uswiadomienie pomaga - niweluje stan zaklamania chociazby :p
                            • laila_7 Re: rodzaje kochanek 28.01.13, 11:42
                              vre-sna napisała:

                              > Moja wizja swiata nie polega tylko na teoretyzowaniu, to co pisze jest odzwierc
                              > iedleniem rzeczywistosci, w jakiej zyje.

                              Plączesz się koleżanko. Jeśli coś jest rzeczywistością to jest rzeczywistością. A jeśli jest wizją, to jest wizją.


                              > Dla ciebie to utopia, widac, ze nieosiagalna.

                              ... a utopia to utopia, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
                              Proponuję zamiast snuć utopijne wizje popracować trochę nad logiką swoich wypowiedzi.

                              > Wiele zalezy od nas samych, chociaz to truizm, ale uswiadomienie pomaga
                              > - niweluje stan zaklamania chociazby :p

                              Mam obawy, że nikt nie jest w stanie Cię uświadomić na tyle, by zniwelować zakłamanie w którym żyjesz, tworząc utopijną wizję świata, którą nazywasz rzeczywistością.
                              • vre-sna Re: rodzaje kochanek 01.02.13, 22:03
                                I ten brak dystansu dyskwalifikuje, omg, tlumacze, rzeczywistosc jest odbiciem mysli, czyli mamy na nie wplyw poprzez nasze dzialanie,a mysl, marzenie, wizja, to dzialanie poprzedza
      • tadzio_stary_pierdzioch Re: trinity, trzeba tak bylo od razu 17.01.13, 12:32
        wychodzi szydlo z worka
        czyzby ten twoj neanddertal nie chcial sie z toba zwiazac na stale?big_grin
        buhahahahahahahahahahahaha
    • rtq1 Re: rodzaje kochanek 15.01.13, 19:48
      Niewiele mogę dodać do wpisu laili.
      Może to, że "kochankowanie" to też sztuka rozstawania się - najlepiej w przyjaźni.
      To nie jest sport dla desperatów -ek, psycholi -ek, obsesorów -ek itp.
      • granatowawoda Re: rodzaje kochanek 17.01.13, 11:54
        Tu już kiedyś ktoś pisał - w zasadzie kochanki można podzielić na te,które chcą zająć miejsce żony i te, które tego nie chcą.
        Fajne to Forum - pewne rzeczy można sobie poukładać.
        Jedyne, co mnie personalnie boli, to wpisy p. Super Kochanki.
        Tak strasznie dużo w nich cierpienia. Bardzo, ale to bardzo Jej współczuję.

        • ssssuper_kochanka Re: rodzaje kochanek 17.01.13, 11:59
          granatowawoda napisał(a):

          > Jedyne, co mnie personalnie boli, to wpisy p. Super Kochanki.
          > Tak strasznie dużo w nich cierpienia. Bardzo, ale to bardzo Jej współczuję.

          Lepiej powspółczuj sobie samej. Przyda się, bo widać, że z twoim życie coś nie tak, skoro pewne rzeczy układasz sobie na publicznym forum. big_grin
          • granatowawoda Re: rodzaje kochanek 17.01.13, 12:14
            "Przyda się, bo widać, że z twoim życie coś nie
            > tak, skoro pewne rzeczy układasz sobie na publicznym forum. big_grin"

            Doświadczenie i przemyślenia innych ludzi to jedyne dostępne nam narzędzie, by nabrać dystansu do swojego życia.
            Jakie ma znaczenie, czy przeczytam o tym w książce, dowiem się w bezpośredniej rozmowie czy tu, na publicznym Forum?
            Czy w moim życiu jest "coś nie tak" - w życiu każdego człowieka jest "coś nie tak".
            Taki nasz ludzki los...
            smile
            • ssssuper_kochanka Re: rodzaje kochanek 17.01.13, 12:59
              granatowawoda napisał(a):

              w życiu każdego człowieka jest "coś nie t
              > ak".

              O kolejny jasnowidz. Ach te kochanki - wszystkowiedzące BOGINIE SEXU. big_grin
              • granatowawoda Re: rodzaje kochanek 17.01.13, 18:01
                "O kolejny jasnowidz. Ach te kochanki - wszystkowiedzące BOGINIE SEXU. big_grin"

                Nie wiem, dlaczego wszystko sprowadzasz do seksu - to przecież tylko jeden z elementów życia człowieka.
                A życie po prostu jest jakie jest - wielu przede mną doszło do wniosku, że kondycją człowieka jest poczucie permanentnego niespełnienia. To i tylko to napisałam.

                Straszliwie agresywna z Ciebie osoba.
                Dlaczego?
                • facettt niespelnienie rodzi agresje... 17.01.13, 20:02
                  granatowawoda napisał(a):
                  > Straszliwie agresywna z Ciebie osoba.
                  > Dlaczego?

                  niespelnienie rodzi agresje...

                  wot i wsio.
                  • granatowawoda Re: niespelnienie rodzi agresje... 18.01.13, 15:03
                    "niespelnienie rodzi agresje..."

                    U dorosłego człowieka poczucie niespełnienia nie powinno prowadzić do tak bezsensownych aktów.
                    przecież można zastanowić się, co w życiu poprawić, co zaakceptować, co skompensować.
                    Agresywna pisanina na Forum do niczego nie prowadzi.
                    • facettt dobrzi :) 18.01.13, 15:06
                      granatowawoda napisał(a):
                      Agresywna pisanina na Forum do niczego nie prowadzi.

                      dobrzi ...
                      ale jej odbior daje mi sporo radochy. empatyczny jezdem smile
                      • facettt a powazniej : 19.01.13, 10:45
                        facettt napisał:
                        > dobrzi ...
                        > ale jej odbior daje mi sporo radochy. empatyczny jezdem smile

                        a powazniej :
                        znasz pojecie - bycia w matni ?
                        • granatowawoda Re: a powazniej : 19.01.13, 15:10
                          "znasz pojecie - bycia w matni ?"

                          Tak, znam, poczucie totalnej bezradności.
                          Z tej strony na to patrząc - być może taki sposób udzielania się na Forum niesie jakąś ulgę.
                          Ale problemu nie rozwiążesmile
                          • mijo81 Re: a powazniej : 12.05.13, 00:28
                            No nie rozwiąże ... ale wiesz niektózy wolą głośno krzyczeć niż swoje problemy rozwiązywać
        • kochanka_wybitna Re: rodzaje kochanek 17.01.13, 12:18
          granatowawoda napisał(a):

          > Jedyne, co mnie personalnie boli, to wpisy p. Super Kochanki.
          > Tak strasznie dużo w nich cierpienia. Bardzo, ale to bardzo Jej współczuję.

          Co ty jęczysz granatowa, że cię głowa boli?
          Pewnie dawno nikt cię nie przeleciał.
          Zamiast smucić na forum zrób lepiej wyskok na ulicę.
          • granatowawoda Re: rodzaje kochanek 17.01.13, 12:26
            smile
            "Pewnie dawno nikt cię nie przeleciał."
            No, rzeczywiście jesteś Wybitne.
            mam tylko nadzieję, że twój post jest jednak głupszy od Komentującejsmile
    • bittersweet76 Re: rodzaje kochanek 25.01.13, 18:31
      No to teraz już wiem, że jestem wyjątkowa...bo nie pasuję do żadnego rodzaju kochanki, chociaż nią jestem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka