karishmada34
24.05.15, 19:51
Kochane poradźcie mi co robić sytuacja jest bardzo patowa:
Poznaliśmy się rok temu - on był z kobietą 8 lat i mają dziecko ,gdy go poznałam byli już 2 lata po rozstaniu ( zabiegał o nią przez ten okres a ona go nie chciała )
Rozpoczął nowy etap ze mną i co ? - odbiło jej zaczeła o niego walczyć , płaczem ,dzieckiem itp .. przez to zaczęło się psuć , rozstaliśmy się na miesiąc ( w tym czasie sypiał z nią ) ,chciał powrotu -wróciłam i przez miesiąc znowu było cudownie , ale z czasem ja nie byłam już taka słodka i miła bo czułam,że coś jest nie tak... on powtarzał ,że robię paranoje i w Kwietniu w święta po wypiciu wódki - przyznał się ,że z nią sypiał pezez cały czas .. zadzwoniłam do niej i potwierdziła,że jak tylko ja i on mieliśmy gorsze dni sypiała z nim bo go kocha a on za każdym razem mówił,że to koniec ze mną .. Zerwałam kolejny raz .
Ale kocham go bardzo- nie mogłam zapomnieć , nie jadłam nie piłam nie spałam to był koszmar - spotkaliśmy się w Maju i.. wróciliśmy do siebie ( znowu w tej przerwie sypiał z matką swojego dziecka, ale twierdzi,że chce być ze mną , że cały syf już wyszedł ,gdyż ponownie jego była dzwoniła do mnie z pretensjami,że znowu wracam do niego,że ona go kocha i zrobi wszystko aby z nim być ) Jesteśmy razem postawiłam warunki aby nie widywał się z byłą a kontakty ograniczył tylko do wiadomości o dziecko i gdy małą zabiera do siebie , na co on ,że go ograniczam i wymyślam,bo on nic złego nie robi ,nie zdradza mnie i jest ze mną , jak ja mam przestać być tak chorobliwie zazdrosna ? Jak Wy to widzicie ? Proszę nie komentujcie tego złośliwie- wiem,że to irracjonalna decyzja o powrocie- ale ja go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego