Witam! Jak w temacie. Nie znam sie na tym calkiem, ale kreci mnie to. Mialam okazje juz byc z uleglym, ale on spodziewal sie czegos mocniejeszego i sie rozeszlo, bo ja po prostu nie mialam doswiadczenia. Nie mam go, ale chce sie rozwinac w tym temacie. Szukalam w necie, ale takie dziwne czesto sa opowiesci ludzi, ktorzy juz sa w zaawansowanym temacie i dla nich to juz calkiem naturalne. Dodam, ze {zwiazek} sie jeszcze w sumie nie zaczal. Bylo jedno spotkanie, w calowaniem stop i dawaniem lajtowych polecen. Jeszcze sie nie znamy. Moze sie po prostu krepujemy. Jak przelamac lody. Jak zaczac, poplynac? Chce sie nakrecic i rozkrecic, ale jednoczesnie nie chce przegiac w druga strone. Jak pokierowac niewolnikiem, by nie uciekl zanim ja sie rozkrece...
Ma ktos doswiadczenia? Jakis skrocony kurs, porady, podpowiedzi? Pozdrawiam