Dodaj do ulubionych

Romans nastolatków

15.07.16, 15:32
Cześć, mam na imię Ola i mam 20 lat. Moja historia jest dość nietypowa i chcę obiektywnej opnii na ten temat. Od ponad dwóch lat tkwię w romansie z zajętym facetem. Zaczęło się od pocałunku po alkoholu (wtedy również byłam zajęta ale rozpadło się to w krótkim czasie po tym zdarzeniu). Na początku uznaliśmy to za młodzieńczy wybryk i tyle, nie wracamy do tego. Potem jednak zaczęły się spotkania, rozmowy i zbliżyliśmy się do siebie. Po kilku miesiącach on to zakończył, ja nie protestowałam i wydawało się, że wszystko wróciło do normy, jednak potem znowu się zaczęło. Tym razem zakochaliśmy się w sobie, były obietnice, że zaczniemy normalnie, od początku. Przez kilka miesięcy byliśmy wolni i było cudownie, jednak on znowu mnie zostawił. Możecie wierzyć lub nie, nie spaliśmy ze sobą więc wiem, że nie chodziło mu tylko o jedno. Dowiedziałam się, że mnie okłamywał, nie ufam mu już, jednak on mówi, że chce to wszystko naprawić, jednoczesnie nic nie robiąc w tym kierunku konkretnego. Nie wiem czy walczyć o to wszystko, kocham go i chcę spędzić z nim resztę życia i wiem, ze teraz na pewno go stracę, bo mam propozycję wyjazdu na stałe za granicę. Nie wiem czy spróbować skoro jestem pewna, ze to ten i nie wyobrażam sobie życia bez niego czy odpuścić i zacząć wszystko od początku i pogodzić się z myślą, że niektórych rzeczy nie da się naprawić.
Obserwuj wątek
    • facettt nie przejmuj sie. 16.07.16, 07:41
      olaa789 napisał(a):
      kocham go i... chcę spędzić z nim resztę życia


      nie przejmuj sie.
      w wieku 20-tu lat takie bzdury chodza czlowiekowi po glowie, ale potem to przechodzi.
      • 3-mamuska Re: nie przejmuj sie. 16.07.16, 19:07
        Dokładnie , ochłoń nie trzymaj sie rękoma i nogami niestabilnego głupiego faceta.
        Dorośnij ,przeżyj cos ,na zakładanie rodziny i szukanie tego jednego jedynego masz czas.
        Wszystke związki/małżeństwa które były zawierane w okolicy 20 urodzin rozpadły sie prędzej czy pozniej.
    • frees.tyler Re: Romans nastolatków 31.08.16, 10:55
      Jedź za granicę, zawsze możesz go po kilku miesiącach zaprosić do siebie smile ale to on w końcu zajęty jest czy nie? bo jak cię zostawił dla innej to później też cię zostawi dla kolejnej... niestety, niektórzy z nas są strasznymi chamami...
    • glukoza84 Re: Romans nastolatków 17.09.16, 11:48
      No to tak obiektywnie: nie trać czasu na kogoś, kto Cię co chwilkę zostawia. Tu nawet nie chodzi o to czy to się da odbudować czy nie, tylko że nie ma z kim budować...Jesteś bardzo młoda, to za wcześnie na podejmowanie decyzji o tym że chcesz spędzić z kimś resztę życia. Jedź za granice, ucz się, pracuj, daj sobie spokój z Panem niezdecydowanym. Zakochasz się nie raz, daj sobie szansę spotkania kogoś wartościowego, kto potrafi podejmować wiążące decyzje. A zresztą co to znaczy "naprawić to", czyli zapewnić że już nigdy Cię nie zostawi ? Może zrobi to za miesiąc, za rok za pięć lat jak będziesz uwikłana w kredyty, dzieci, to dopiero problem. A liczą się czyny nie słowa. Powiedzieć, przysiąc można wszystko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka