frutto
23.01.06, 19:17
Bardzo mnie to poruszyło.
Taki piękny kościółek, takie piękne otoczenie,i proboszcz, który dużo serca i
pracy włożył w tę świątynię. A także mieszkańcy Starej Miłosnej, którzy także
dbali o tę budowlę. A teraz co! Jak tak można!! Brak mi słów na takie
postępowanie!. Komuś bardzo to wszystko przeszkadzało, skoro w nocy podczas
takich mrozów wyszedł z domu, aby podłożyć ogień.