Gość: KrzysztofPlebs
IP: *.wesola.3.pl / 172.16.9.*
24.05.03, 03:47
Usłużny burmistrz wazeliniarz Andrzej Jastrzębski załatwił szefowi
powiatowemu SLD w Mińsku Mazowieckim Stanisławowi Szepietowskiemu ( buźki
mają podobne, tak samo ograniczone mimo okularów)fuchę dla jego syna -
Piotra, który od niedawna "robi" w wesołowskiej kulturze. W zamian za to
Szepietowski załatwił synalkowi burmistrza Pawłowi Jastrzębskiemu fuchę w
Agencji przy programie kolczykowania bydła "Ajax" w Mińsku Mazowieckim. A
ponieważ była firma Jastrzębskiego szła słabo ( jak Wesoła pod jego rządami)
niektórzy jej pracownicy żeby uniknąć wypłacenia im odpraw z prywatnej
kieszeni ojca i syna Jastrzębskich ... zaczęli pracować w wesołowskim
urzędzie, np. w wydziale komunikacji paniusia - była pracownica
Jastrzębskiego biznesmena - zastąpiła człowieka z wyższym wykształceniem. W
zamian za kampanię wyborczą drugiego nieudacznika i podobnie jak Jastrzębski
oskarżonemu o poświadczenie nieprawdy Bogdana Wilka - wiceburmistrzem został
Janusz Prządka. A żeby zamknąć dziób niejakiemu Siwkowi ( to ten nie od koni
tylko maszyn do szycia uczyniono z jego syna konserwatora w urzędzie
dzielnicy. Przy okazji to nie "Kaczor", a Jastrzębski i jego banda zmechowsko-
betonowa "odstrzeliła" ponad 40 pracowników urzędu, w tym Gayera, Gałązkę,
Juzalę. Tak trzymać! panowie sympatycy sali myśliwskiej w
Klubie "Kościuszkowiec"