Gość: tendernda
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.09.09, 00:09
Moją małżonkę (jesteśmy w trakcie rozwodu) wyraźnie kokietuje jakiś obleśny
samiec, podobno z Wesołej. Nie dość że pisze jej jakieś pisma przeciwko mnie,
to na dodatek robi jej zakupy i późnym wieczorem odjeżdża do domu. Moja
teściowa (dentystka) mieszkająca w Kałuszynie, prawdopodobnie ma zająć się
jego sztuczną szczęką. Facet, podobno wykorzystuje kobiety, dlatego ta jego
szczęka chyba ja się zajmę osobiście. Czy ktoś wie coś więcej na ten temat?
Kto z Wesołej zajmuje się sprawami rozwodowymi?