Gość: terminator
IP: *.rrcnet.com
31.08.02, 20:30
Slazacy sa ocenzurowani
Forum internetowe GW , czasopisma chcacego byc
widzianym na obszarze kraju jak rowniez przez media
zagraniczne jako gazeta tolerancyjna i otwarta
dopuszcza sie cenzury i to tym gorszej cenzury, bo
wobec slabszych pewnie nie odkryje prawdy jesli powiem
ze narod Slaski jest jedna ze slabszych grup
mniejszosciaowych w Polsce. O ile dostrzega sie
potrzeby Ukraincow i Baialorusinow lub innych grop o
tyle wogole nie dostrzega sie potrzeb Slazakow. Jakis
czas temu wyslalem na forum internetowe Gazety
Wyborczej
post zatytulowany "Jak zajebali nasz Haymat" pomysl na
tytul, przyznaje nie byl zbyt wysmakowany, ale moim
celem nie byla chec obrazenia kogokolwiek a jedynie
sprowokowanie do dyskusji i przemyslen wobec naszej
ziemi ojczystej, Slaska bedacej tym wlasnie dla
Slazakow a jakims tam obszarem Polski dla Polakow,
przybylych tutaj najczesciej na przelomie lat 60/70-
tych. W swoim poscie zawarlem tezy i przemyslenia
Slazaka bedacego czescia tej ziemi i zamieszkujacego
Slask od niezliczonych pokolen, jakkolwiek tezy te
byly jednoznacznie sprzeczne z obowiazujaca doktryna
propagandowa panstwa Polskiego, ktory tym samym
probowal szukac legitymacji do swojego niepodzielnego
panowania na tej mojej Slaskiej ziemi. To niczego
nieusprawiedliwia fakt ze w Polsce w panstwie chcacym
uchodzic za demokratyczny i probujacym byc wzorem dla
panstw postradzieckich walczacych z trauma sowieckiego
panowania uniemozliwia sie swobodne wypowiadanie grup
narodowosciwych nie mogacych w jakikolwiek inny sposob
manifestowac swoich racji. W panstwie ludzi biednych
gdzie rzadko ktokolwiek siega po ksiazke, w ktorych
media zostaly podporzadkowane jedynie slusznym racja
warszawskiej centrali i ich ludziom, odbiera sie prawo
slusznego glosu nam Slazakom ktorzy byli i budowali ta
ziemie z wszystkimi jej wadami i zaletami od przeszlo
tysiaclecia, jakie to niesprawiedliwe. Nie chce by moj
glos jednego z milionow Slazakow rozsypanych na Slasku
i calym swicie brzmial pretensjonalnie, jakkolwiek nie
znajduje zadnego usprawiedliwienia dla takich dzialan
majacych na celu godzenie w Slazakow. W swoim poscie
nie zawarlem zadnych obrazliwych sformulowan czy to
wobec polakow lub innych osob w swoich tezach i
przemysleniach zawarlem mysli ktore sa wspolne dla nas
wszystkich Slazakow i z ktorymi sie identyfikujemy,
jakkolwiek mogly by one sie niepodobac tym ktorzy
probuja ubezwlasnowolnic Slazakow i Slask. Tym samym
zakrawa na niemal skandal fakt ze osoby narodowosci
Polskiej moga sie wypowiadac bez zadnych ograniczen na
wszystkie tematy ich posty nie sa w zaden sposob
cenzorowane mimo oszczerczych i nieprawdziwych
wypowiedzi wobec Slazakow. To prwawda ze Slazacy pod
wplywem takich atakow dlugo nie pozostaja dluzni, ale
czy mozna sie temu dziwic, czyz nie mamy swietego
prawa do obrony i to obrony jak najbardziej
humanitarnej przez kreowanie i dzielenie sie z innymi
wlasnymi przemysleniami, dlaczego odbiera sie nam to
prawo, czy gazeta wyborcza jest rzeczywiscie
demokratycznym organem prasowym a moze jest tylo
demokratyczna dla swoich polskich ziomkow. Pytania ,
pytania, pytania...
Jestem ciekaw jak zareagowali by internauci w sensie
globalnym mam tu na mysli uzytkownikow calej sieci
internet na postfaszystowskie traktowanie Slazakow, na
kreowanie oskarzen wobec nich w faszystowskiej tresci,
byly udowodnone przypadki kiedy takie instytucje
bardzo znane instytucje medialne mialy powazne klopoty
w wyniku analogicznego traktowania slabszych grup
narodowosciwych, lub etnicznych.
Wszyscy ci co sa zainteresowani moimi poprzednimi
wypowiedziami zapraszam do katalogu osla lawka na
katowickim forum internetowym.
Jakkolwiek polska zamierza wejsc do UE pytam sie czy
unia taka jak chceilibysmy zeby byla bedzie przymykac
oczy na takie traktowanie grup narodowosciwych,
przypomne ze Czechach Slazacy sa zarejstrowana grupa
narodowa majaca wlasne organizacje i zrzeszenia,
liczebnie wieksza od Polakow mimo to Polacy sa tez
uznana mniejszoscia na smiesznosc wiec zkrawa fakt ze
Slazacy bedac wlodarzami tej ziemi od ponad
tysiaclecia nie maja wlasnych organizacji, a taki stan
rzeczy jest tolerowany, jak dlugo jeszcze.