Dodaj do ulubionych

Zapach kobiety

22.01.10, 18:28
Zastanawiam się, czy w trakcie badania ochotniczki nie myły się przez trzy doby z rzędu. W sumie to chyba nie powinny były, dla zachowania rygorów metodologicznych.
Obserwuj wątek
    • bezrobotny55 Re: Zapach kobiety 23.01.10, 12:28
      Już czuję ten"ładny" zapach kobietki, nie mytej przez 3 dni i noce, jeszcze
      latem, w zatłoczonym autobusie (konserwa miejska, z angielskiego demobilu, bez
      otwieranych okien), w godz. szczytu, gdy na zewnątrz jest 35 stopni na plusie.
      • maruda.r Re: Zapach kobiety 23.01.10, 13:10
        bezrobotny55 napisał:

        > Już czuję ten"ładny" zapach kobietki, nie mytej przez 3 dni i noce,

        **************************

        Ciesz się więc, że użyto koszulek...

        • rumcajs68 Re: Zapach kobiety 23.01.10, 13:25
          Na dobrą sprawę, one nie powinny były myć się jeszcze przynajmniej kilka dni przed eksperymentem, żeby nie nasiąkły jakimiś zapachami, które później przedostaną się na koszulki.
        • mazen17 Re: Zapach kobiety 23.01.10, 17:10
          Wlasnie, tez nie rozumiem...powinni uzyc majteczek, wielu studentow by sie
          ucieszylo. U mnie na studiach dziewczyny zawsze narzekaly ze facecie kradna
          brudne majteczki z pralni...
          • maruda.r Re: Zapach kobiety 23.01.10, 22:06
            mazen17 napisał:

            > Wlasnie, tez nie rozumiem...powinni uzyc majteczek, wielu studentow by sie
            > ucieszylo. U mnie na studiach dziewczyny zawsze narzekaly ze facecie kradna
            > brudne majteczki z pralni...

            ******************************

            Pewnie naukowcy organizujący badania byli na studiach (czasami miewam
            wątpliwości) i znają tego typu opowieści. I dlatego nie mogli sobie pozwolić na
            to, by króliki doświadczalne oddalały się z materiałem badawczym. Stąd te mniej
            ryzykowne koszulki.



    • bezrobotny55 Re: Zapach kobiety 23.01.10, 12:35
      Takie badanie i wąchanie kobietki, najlepiej wychodzi ludom w dżungli,one ich
      wabią bez majtek, a oni po zapachu odróżniają, która jest gotowa do prokreacji.
      Ale w warunkach XXI wieku, gdy królują powszechnie różne pachnidła i
      dezodoranty, jaki to ma sens, takie badanie? I co, nawet jak któryś samiec, w
      autobusie czy tramwaju, albo w biurze, kapnie się, która z koleżanek zamężnych
      ma właśnie okres godowy - to co zaatakuje ja znienacka? Albo któraś z panien
      nęci zapachem, to co, gwałt gotowy? Jakaś bzdura z tymi badaniami, po co to komu
      i na to wydawać pieniądze? Wiele chorób czeka na odkrycie leku i ratunek dla
      umierających, np. na różne na odmiany raka?
      • tetlian Re: Zapach kobiety 23.01.10, 16:06
        > Ale w warunkach XXI wieku, gdy królują powszechnie różne pachnidła i
        > dezodoranty, jaki to ma sens, takie badanie?

        Każde badanie ma sens. Każda wiedza jest wartościowa. Dzięki takim badaniom
        możemy się więcej dowiedzieć o człowieku, jego przodkach i mechanizmach
        ewolucyjnych, które doprowadziły do takie stanu.


        > i na to wydawać pieniądze? Wiele chorób czeka na odkrycie leku i ratunek dla
        > umierających, np. na różne na odmiany raka?

        Nie Twoje pieniądze. Ty jak wydasz kasę na np. nowy telewizor, to jakoś nikt nie
        będzie miał pretensji do Ciebie, że nie przeznaczyłeś ich na pomoc głodującym
        dzieciom.

        Poza tym poszukiwaniem lekarstw na różne choroby zajmują się zupełnie inni
        ludzie. To tak jakbyś miał pretensję to budowniczych, że budują domy, zamiast
        naprawiać zepsute samochody, których przecież jest tyle na świecie.
      • kornel-1 Re: Zapach kobiety 23.01.10, 17:26
        bezrobotny55 napisał:
        >Jakaś bzdura z tymi badaniami, po co to komu i na to wydawać
        > pieniądze? Wiele chorób czeka na odkrycie leku i ratunek dla
        > umierających, np. na różne na odmiany raka?


        Odpowiedź tetliana nie zawiera sensownych argumentów, przedstawię to inaczej. Badania mogą być (i zapewne są) wstępem do identyfikacji substancji zapachowej bezpośrednio odpowiedzialnej za reakcję mężczyzn. Wydzieleniem lub syntezą takiego związku (który zapewne zostanie zaklasyfikowany do grupy feromonów) jest bez wątpienia zainteresowany przemysł kosmetyczny i perfumeryjny. Pozostaje kwestia - kto finansował te badania. Jeśli przemysł - to trudno mieć do kogokolwiek pretensje. Jeśli rząd (czyli podatnicy) to można znaleźć tu potencjalne znaczenie w dziedzinie obronności kraju. Żołnierze armii przeciwnika spryskani taką substancją rzucają się na siebie (rzucając karabiny precz, też).

        Kornel
        • rumcajs68 Re: Zapach kobiety 23.01.10, 18:42
          kornel-1 napisał:

          Żołnierze armii przeciwnika spryskani taką sub
          > stancją rzucają się na siebie (rzucając karabiny precz, też).

          Hmmm, masz na myśli, że nagle się sobie spodobają, czy też na odwrót - zaczną się tłuc, bo im gwałtownie wzrośnie poziom testosteronu? Jeśli to pierwsze, czy uważasz, że facet poleci nawet za małpą, jeśli będzie pachnieć jak kobieta podczas owulacji? A jeśli drugie: skąd pewność, że nie rzucą się jeszcze chętniej na przeciwnika, niekoniecznie przy tym odrzucając karabiny?
          • kornel-1 Re: Zapach kobiety 23.01.10, 18:57
            rumcajs68 napisał:
            > Hmmm, masz na myśli, że nagle się sobie spodobają,

            Tak. Porównaj: Gay bomb plan by US lub Gay bomb.

            Kornel
            PS. Moja uwaga dot. wypowiedzi tetliana dotyczyła tylko wydatkowania pieniędzy.
            • rumcajs68 Re: Zapach kobiety 23.01.10, 19:35
              Zapomniałeś dodać, że projektanci tej broni otrzymali Ig Nobla za swój pomysł :)

              Natomiast jak najbardziej się zgadzam co do sensowności prowadzenia takich badań. Wydaje mi się jednak, że w warunkach bojowych znacznie lepiej sprawdziłoby się spryskanie taką substancją żołnierzy przeciwnika, gdy obie strony są dla siebie niewidoczne (np. gdy siedzą w okopach). W takiej sytuacji nigdy przecież nie wiadomo na 100%, czy nie walczymy z armią owulujących samic.
              • rumcajs68 Re: Zapach kobiety 23.01.10, 19:38
                Oczywiście chodziło mi o spryskanie własnych żołnierzy, żeby zmylić przeciwnika.
        • mozart Re: Zapach kobiety 23.01.10, 18:53
          "Jeśli rząd (czyli podatnicy) to można znaleźć tu potencjalne znaczeni
          > e w dziedzinie obronności kraju. Żołnierze armii przeciwnika spryskani taką sub
          > stancją rzucają się na siebie (rzucając karabiny precz, też)."

          Kornelu,
          zupelnie jakbys cytowal "Kongres Futurologiczny" Stanislawa Lema:

          "Jakiż tego szaleństwa pierwszy wymiar? Otóż ani w pierwszym rzędzie
          technologiczny, ani cywilizacyjny. Lem zdaje się podkreślać, że pierwszą
          dziedziną, która w najbliższej perspektywie może ulec kryzysowi, jest kultura i
          funkcjonujące w niej systemy wartości. A zatem nie w tym rzecz, jakie w
          najbliższym czasie wynajdziemy techniczne gadżety, ale w tym, czy ich zjawienie
          się nie wesprze czynników rozpadowych, działających przeciw tradycyjnym systemom
          etycznym, które dotychczas utrzymywały w ryzach życie społeczne. Bo wszak jedyny
          kataklizm, który w Kongresie futurologicznym zachodzi „realnie”, to wybuch
          anarchicznych ruchów rewolucyjnych, zwalczanych przez państwo środkami
          psychemicznymi, któremu towarzyszy — równie anarchiczne — rozpasanie instynktów
          konsumpcyjnych, z naciskiem na wyzwoloną z wszelkich zahamowań erotykę. Instynkt
          niszczenia chodzi tam pod rękę z nieopanowaną skłonnością do drażnienia ośrodków
          rozkoszy, a prymitywizm ideologii z wyrafinowaniem środków, jakimi dla
          utrzymania porządku dysponują rządzący. Jeśli więc traktować Kongres jako
          proroctwo, to w tej akurat sferze — choć z groteskowym przerysowaniem — autor
          przewidywał całkiem akuratnie, a przygłupi anarchista, noszący się w opowiadaniu
          z fuzją, z której zamierza zabić papieża, zmaterializował się niespodzianie w
          jedenaście lat później w postaci Alego Agçy. Reszta w tej opowieści jest ułudą,
          wcale nieźle zakotwiczoną w realiach, nieco jednak innego rodzaju."

          za
          solaris.lem.pl/ksiazki/beletrystyka/kongres-futurologiczny/92-fragment-kongres
          • maruda.r Re: Zapach kobiety 23.01.10, 22:17
            mozart napisała:

            ***

            Zdaje się, że pomysł Lema miał bardziej praktyczny wymiar - w postaci środków
            bojowych:

            pl.wikipedia.org/wiki/Psychotoksyczne_%C5%9Brodki_truj%C4%85ce
        • maruda.r Re: Zapach kobiety 23.01.10, 22:08
          kornel-1 napisał:

          Żołnierze armii przeciwnika spryskani taką sub
          > stancją rzucają się na siebie (rzucając karabiny precz, też).

          *********************

          Temat rozwinięty przez Lema i Monty Pythona, o ile dobrze pamiętam.

    • lud68 [...] 23.01.10, 19:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • yzco_yzdeim_ycajbej konkluzja... 23.01.10, 20:40

      No ale jaka jest konkluzja, pani Olu ?

      Proszę dopisać:

      Czypa ma pachnieć czypą !
      ... a nie fiołkami.

      Czy tak ?
      • kornel-1 Re: konkluzja... 23.01.10, 21:00
        yzco_yzdeim_ycajbej napisał:
        > Czypa ma pachnieć czypą !
        > ... a nie fiołkami.
        > Czy tak ?


        Nie tak. Panie nosiły koszulki. Przecież nie majtki były wąchane przez mężczyzn.

        Praca wskazuje, że naturalny zapach kobiety w okresie płodnym może wpływać na poziom testosteronu u mężczyzn. To jest konkluzja badań.

        Kornel
        • yzco_yzdeim_ycajbej Re: konkluzja... 23.01.10, 21:43
          kornel-1 napisał:
          ...
          > Nie tak. Panie nosiły koszulki. Przecież nie majtki były wąchane przez mężczyzn
          >
          >
          ...
          > Kornel

          Nie bądz naiwny, Kornel. Musisz brać poprawkę na pruderię i hipokryzję.

          No powiedz sam, czy do owulacji dochodzi pod pachami ?
          • tetlian Re: konkluzja... 23.01.10, 22:02
            > No powiedz sam, czy do owulacji dochodzi pod pachami ?

            Nie musi. Owulacja wpływa na całe ciało. Nie chodzi tylko o zapach. Podczas
            owulacji nawet rysy twarzy kobiety stają się bardziej pociągające. Jeśli chcesz
            wiedzieć więcej obejrzyj film "Czysta Nauka - Seks". Tu jest pierwsza cześć:

            www.youtube.com/watch?v=i7Q90ou-Fr0
          • kornel-1 Re: konkluzja... 23.01.10, 22:16
            yzco_yzdeim_ycajbej napisał:
            > No powiedz sam, czy do owulacji dochodzi pod pachami ?

            No, ale do sekrecji feromonów u człowieka dochodzi poprzez gruczoły apokrynowe, czyż nie? Uważasz, że więcej jest feromonów w śluzie z pochwy, niż w pocie?

            Human Pheromones:
            Integrating Neuroendocrinology and Ethology


            Kornel
      • rumcajs68 Re: konkluzja... 23.01.10, 21:05
        yzco_yzdeim_ycajbej napisał:

        > Czypa ma pachnieć czypą !
        > ... a nie fiołkami.

        A skąd ta pewność, że nie jest na odwrót?
    • stefan4 Re: Zapach kobiety 24.01.10, 11:23
      Trochę mnie dziwi poważne podejście kolegów do kolejnej rewelacji ogłoszonej przez Olę, ScienceDaily. Jakieś badanie spod ciemnej gwiazdy, nie wiadomo ani kto co zbadał, ani jakimi metodami, ani jakie osiągnął wyniki (np. po co pobierano ślinę od mężczyzn), ani, najważniejsze, przez kogo finansowane.

      Czy myślicie, że miliony kobiet, które myją się i upachniają czymś innym niż własne feromony, popełniają błąd z punktu widzenia atrakcyjności dla mężczyzn? Czy łatwiej by znalazły partnera, gdyby tego nie robiły?

      - Stefan
      • 4v Re: Zapach kobiety 24.01.10, 12:12
        > Czy łatwiej by znalazły partnera, gdyby tego nie robiły?

        Pewnie tak. Zapach kobiety jest bardzo ważny, tylko nie każdy o tym wie.
        Podobnie zresztą, jak zapach mężczyzny dla kobiety. Ludzie nie patrzą na to od
        tej strony, a szkoda. Rozumienie własnej seksualności jest w społeczeństwie na
        bardzo niskim poziomie, nie ma się co później dziwić, że związki, małżeństwa itp
        są takie nieudane, jeśli stan wiedzy jest niemal zerowy. Do tego dochodzi
        egoizm, pruderia, lenistwo....

        ... to co piszą w tym artykule dla mnie to oczywista oczywistość. Jak bym
        czytał że 2+2=4. Naprawdę jest sens o tym pisać? Widać jest, jeśli ludzie tego
        nie wiedzą. Podobnie pewnie nie wiedzą, że pigułki antykoncepcyjne blokują (czy
        tam osłabiają) atrakcyjny zapach kobiety dla mężczyzny. Nie wiem jak tak
        można... gdy kobieta nie pachnie przyjemnie.

        No i nie chodzi o to by się w ogóle nie myć, na Boga, co innego feromony a co
        innego smród bakterii pożywiających się na pocie. Jak kogoś podnieca smród, to
        tylko na zasadzie skojarzeń, albo jakiejś potrzeby "mocnych wrażeń". pewnie są
        tacy ludzie. dewiacji jest sporo, a o wielu wcale się nie mówi, tak są obrzydliwe :)
        • bret.2 Re: Zapach kobiety 24.01.10, 15:42
          Podzielę jednak opinie Stefana ,niech perfumami zajmują się koncerny farmaceutyczne za własne olbrzymie pieniądze a nie nauka publiczna (choć faktycznie nie wiadomo kto to finansuje)Po zatem dziś zupełnie inne elementy wartościowują dobór naturalny.
        • kornel-1 Re: Zapach kobiety 24.01.10, 16:34
          4v napisał:
          > ... to co piszą w tym artykule dla mnie to oczywista
          oczywistość
          .
          > Jak bym czytał że 2+2=4. Naprawdę jest sens o tym pisać?


          Hm. Ale, co jest oczywistością? Mnie na przykład zdziwiło, że powąchanie koszulki zmienia poziom testosteronu: że zmiana jest tak natychmiastowa i nadająca się do detekcji.
          W badaniach zabrakło mi wąchania koszulki wyperfumowanej (ale nie feromonem, po prostu ładnie pachnącej): jeśli i wówczas poziom testosteronu by się zmienił, to wnioski z badań byłyby zupełnie inne (wąchanie neutralnej koszulki to nie to samo).

          > Podobnie pewnie nie wiedzą, że pigułki antykoncepcyjne blokują (czy
          > tam osłabiają) atrakcyjny zapach kobiety dla mężczyzny.


          Jeśli to prawda (a nie wiem), to brak atrakcyjnych bodźców ze strony kobiety sprzyja trwałości związku ;-).

          Kornel
          • stefan4 Re: Zapach kobiety 24.01.10, 17:13
            kornel-1:
            > Mnie na przykład zdziwiło, że powąchanie koszulki zmienia poziom testosteronu:
            > że zmiana jest tak natychmiastowa i nadająca się do detekcji.

            A ja przypuszczam (ale badań nie robiłem), że poziom testosteronu w facetach rośnie od różnych rzeczy kojarzących się z płcią piekną. Przede wszystkim od widoku kobiety, w końcu jesteśmy raczej wzrokowcami niż węchowcami. Szczególnie, jeśli ta kobieta wie, jak się ruszać, żeby to na facetów działało. I jeszcze od wypowiadanych przez nią słów i tonu tej wypowiedzi. I od sytuacji erotycznych z często oglądanych filmów. I od własnych fantazji seksualnych. Na niektórych działają nawet krótkie firanki w oknie, wcale niezawierające feromonów, bo im się kojarzą z minispódniczkami.

            I na końcu być może również od zapachów; ale najpierw od tych będących ostatnio w modzie, a dopiero potem od ,,naturalnych''.

            Reakcja na niektóre z tych bodźców jest ,,wrodzona'', a na inne kulturowa. Ale niezależnie od tego, czy wrodzona czy kulturowa, jest równie silna. Jeśli badania cytowane przez panią Olę dowodzą czegoś przeciwnego, to niech pani Ola, zamiast wwąchiwać się w bieliznę, głośno i wyraźnie powie, że właśnie obalono klasykę Pawłowa na temat odruchów warunkowych.

            - Stefan
            • kornel-1 Re: Zapach kobiety 24.01.10, 17:25
              A je chętnie zapoznałbym się z wynikami pomiarów stężenia testosteronu u mężczyzn, którym podano do wąchania majtki prosto z hurtowni, mówiąc, że nosiła je Paris Hilton ;-)

              Kornel
              • stefan4 Re: Zapach kobiety 24.01.10, 21:17
                kornel-1:
                > A je chętnie zapoznałbym się z wynikami pomiarów stężenia testosteronu u
                > mężczyzn, którym podano do wąchania majtki prosto z hurtowni, mówiąc, że nosiła
                > je Paris Hilton ;-)

                Myślę, że silniejszy efekt osiągnięto by sadzając ich na tylnym siedzeniu samochodu. Mało kto ma jakieś wspomnienia związane z Paris Hilton, ale pierwsze doznania erotyczne większości Amerykanów dotyczą tylnych siedzeń w samochodach. Oczywiście zakładam, że badanie zostanie przeprowadzone w Ameryce, bo gdzież by indziej?

                - Stefan
                • kornel-1 Re: Zapach kobiety 24.01.10, 21:33
                  stefan4 napisał:
                  > Mało kto ma jakieś wspomnienia związane z Paris Hilton, ale pierwsze
                  > doznania erotyczne większości Amerykanów dotyczą tylnych siedzeń w samochodach


                  No, ale ty zmierzasz do bodźcowania wspomnieniami, ja miałem na myśli fantazje ;-)

                  k.
    • eeeee1 Zapach kobiety 28.01.10, 21:42
      ciekawy czy gdyby mezczyzni mieli za zadanie wąchać rozne gatunki
      ryb to za najatrakcyjniejszy uznaliby zapach śledzia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka