foebe
06.04.10, 21:43
Pierwsze słyszę, żeby sterydowe leki przeciwzapalne, stosowane np. w astmie,
miały wyłącznie "miejscowe" działanie. Autor artykułu zapewne zapomniał o tym,
że jednym ze skutków ubocznych terapii glikokortykosteroidami może być zespół
Cushinga - nie taki znowu straszny, jednak dość uciążliwy.
Rozumiem, że ten artykuł ma mieć charakter popularny, ale tytuł działu "nauka"
zobowiązuje do minimalnej ścisłości.
Kolejną informacją, która nie dość, że nieprawdziwa, to jeszcze szkodliwa,
jest "usuwanie zwierząt z domu" jako sposób na eliminację alergenu. Problem
polega na tym, że alergeny - pewne białka - zawarte np. w sierści lub ślinie
zwierząt domowych utrzymują się mimo skrupulatnego oczyszczania z nich
mieszkania nawet przez dwa lata. I nie pomoże tu zmiana zasłon i wyrzucenie
dywanów. Jeżeli ktoś ma naprawdę poważną alergię np. na sierść psa powinien
najpierw zadbać o nowy porządny dom dla psa a później... o nowy dom dla
siebie, w którym będzie miał pewność, że alergenu nigdy nie było.
Swoją drogą należy bezwzględnie przestrzegać rodziców, którzy chcą
"uszczęśliwić" swoje pociechy pieskiem czy kotkiem, żeby pierwszym krokiem na
drodze do zaopiekowania się zwierzęciem był test alergii na sierść tego
zwierzęcia wszystkich członków rodziny. Niestety, skutki nieprzemyślanego i
nieprzygotowanego wprowadzenia zwierzaka do domu bywają tragiczne i dla dzieci
(np. nagłe wystąpienie astmy) i dla zwierząt (bezdomność, a nawet
nieuzasadnione uśpienie).