Dodaj do ulubionych

Kto zarabia na grubasach?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.04, 17:30
Prawda jest taka ,że ludzie sami sobie są winni ,że mają nadwagę.Jak ja idę w
gości i mówię ,że nie słodzę ,że nie jem pieczywa i słodyczy to widzę takie
zdziwienie ze strony moich biesiadników.Ale aby być szczupłym i zdrowym
wymaga to od nas samych pewnej dyscypliny i silnego charakteru, nie ulegać
pokusom i systematycznie ćwiczyć .Otyłość to nie mój problem ,mojej rodziny
również nie czego wam wszystkim życzę.Wesołych i pogodnych świąt i nie
przejadajcie się drodzy internauci.
Obserwuj wątek
    • Gość: reaper Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.04.04, 17:51
      właściwie masz rację, choć nie uważam, że aby być szczupłym trzeba zdobywać się
      na wyrzeczenia w stylu niejedzenia pieczywa... ja słodzę 2 łyżeczki, jem
      pieczywko białe, czasem czekoladkę i jestem szczupły. Wiem, ktoś powie, że mam
      farta i niezłą przemianę materii... ale nie... kwestia samodyscypliny powinna
      dotyczyć ilości pochłanianego pokarmu i systematycznego odżywiania się...
      niewątpliwie zdrowy styl życia też jest przydatny. pozdrawiam i życzę w święta
      smacznego białego barszczu z białym pieczywem :)
      • Gość: masz farta Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.westln01.mi.comcast.net 03.04.04, 21:39
        czlowieku czy ty wiesz co piszesz? Moze jednak pora zaczac sie odzywiac
        normalnie...
        • Gość: USA is CRAZY USA, zbrojenia i odchudzanie, oto najwiekszy bizne IP: *.ght.iadfw.net 04.04.04, 06:13
          Gdzies czytalem ze zaraz na drugim m-scu po zbrojeniach jest odchudzanie. Tzn,
          rozne diety odchudzajace, specjalne programy sportowe, przemysl spozywczy,
          odzywki, soczki, psycholodzy, psychiatrzy itp. itd.
          • Gość: Polak Jankes jest jak swinia, zje hamburgera i gorsze rz IP: *.ght.iadfw.net 04.04.04, 06:19
            • Gość: egzotyk Re: Jankes jest jak swinia, zje hamburgera i gors IP: 212.191.80.* 04.04.04, 11:35
              polecam bardzo na schudnięcie - zakochac sie, nie jem juz 2 tyg.:-)
              • Gość: ... Raczej dać się porzucić IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 04.04.04, 21:01
                Zakochanie to jedna metoda na chudniecie a druga to byc porzuconym...nikomu nie
                życzę...ale działa skutecznie i szybko
                • Gość: Paweł Re: Raczej dać się porzucić IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 05.04.04, 20:24
                  Jak żona mnie porzuciła, to schudłem w ciągu 6 tygodni 8 kg. Bez żadnego
                  wysiłku :(
    • starfruit Re: Kto zarabia na grubasach? 03.04.04, 17:52
      Prawda jest taka, że chodzi przede wszystkim o racjonalnie odżywianie, czyli o
      świadomość tego, co się je i dlaczego. Nie chodzi tylko o sylwetkę, ale przede
      wszystkim o zdrowie. Ważna jest różnorodność produktów, pieczywo czy słodycze
      też są potrzebne, tylko należy ich używać z umiarem i rozsądkiem. Dlatego z
      całym szacunkiem, ale gdybym siedziała przy stole, przy którym wygłaszasz swoje
      radykalne credo, droga Marto, tez bym była zdziwiona.
      Wagę mam od lat w zupełnej normie, jedzeniem cieszyć się umiem, bardzo lubię
      gotować, na promocje i smak fast food'ów jestem niezwykle odporna. Pozdrawiam
      • Gość: marta Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.compromis.pl 03.04.04, 19:14
        starfruit ,ja nikomu nie narzucam swojego stylu życia czy jedzenia w
        przeciwieństwie do wszystkich zdziwionych moim sposobem odżywiania.Mnie
        pieczywo czy też słodycze poprostu nie smakują.Pozdrawiam
        • Gość: que? Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.04.04, 16:07
          w takim razie gdzie tu miejsce na "dyscyplinę i silny charakter, nie uleganie
          pokusom i systematyczne ćwiczenie", skoro po prostu nie jesz bo ci nie smakuje?
    • Gość: NIEDOŻYWONY Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.wcm.opole.pl 03.04.04, 18:21
      NA PEWNO FIRMY FARMACEUTYCZNE I TO NIE NA ŚRODKACH "NA ODCHUDZANIE"
      (PROPORCIONALNIE MAŁA KASKA- JAKIEŚ TROCHĘ MILIARDÓW PINIĘDZY)ALE NA
      SPECYFIKACH STOSOWANYCH W LECZENIU POWIKŁAŃ OTYŁOŚCI: CHOROBY
      SERCA,NADCIŚNIENIE,UDARY MÓZGU ITD.MOŻLIWE ZE OKOŁO POŁOWA PRODUKOWANYCH
      LEKARSTW (CÓŻ ZA KASA)STOSOWANA JEST W LECZENIU POWIKŁAŃ NIEWŁAŚCIWEJ DIETY.NIE
      POTRAFIMY SIĘ WIĘC ODŻYWIAĆ I JAKO SPOŁECZEŃSTWO BULIMY NA TO STRASZNĄ KASĘ.I
      NIE CHODZI TU O JEDNO CIASTECZKO U CIOCI WERONIKI NA URODZINKACH,ALE O
      CAŁODOBOWY,TYGODNIOWY,ROCZNY ROZSĄDNY STYL ODŻYWIANIA SIĘ.
      • alyra1111 Re: Kto zarabia na grubasach? 03.04.04, 19:16
        wiem z wlasnego doswiadczenia, ze niewiele wlasciwie znaczy rodzaj jedzenia,
        ile sposob zycia. W Polsce nie mialam samochodu, do swojej praca biegalam
        dziennie 1,5 tam i tylez z powrotem, bo mi tak bylo "na skrozy" blizej niz
        autobusem, mieszkalam na trzecim pietrze, 3X w tygodniu latalam na pol etatu
        jeszcze do liceum, a nie zawsze byly taxi na postoju, a juz na pewno nie po
        poludniu, w miedzyczasie jeszcze po dziecko do przedszkola, wprawdzie blisko
        bylo, ale na pieszo. Mieszkalam kolo "Hortexu" i "kasaty" byly czesto i
        niezaleznie od pory roku na stole, a niezapomniane "paluszki makowe" - jak
        tylko jeszcze w sklepie byly - tez, nie wspominajac o innych "cudach" tamtych
        czasow. Wszystko to bylo jakies inne w smaku zreszta i nie do porownania z
        dzisiejszym pedzonym badziewiem, Ale wracajac do mnie. Mieszkam od 15 lat na
        Zachodzie, parter + polpietro, autem do pracy, na zakupy etc., zreszta jak
        inaczej?, ruchu wiec zadnego, bo walking robie "akcjami" niestety, ale tez
        naprawde nie zawsze jest na to czas. W zw. z tym +20 kg!! Wiem i jestem tego
        pewna: SYSTEMATYCZNY ruch jest tym zaczarowanym slowem.



















        tym nadwaga 20 kg!
        • Gość: Barbara Re: Kto zarabia na grubasach? IP: 81.205.230.* 03.04.04, 22:33
          A ja jak mieszkalam w Polsce mialam samochod, co prawda nie dom ale mieszkanie
          na trzecim pietrze (bez windy)i nie uprawialam zadnych sportow wyczynowo tylko
          rekreacyjnie (mniej niz teraz), zawsze bardzo szczupla. Teraz mieszkam w
          Holandii i rowniez samochod..duzo mniej chodze, mam dom a nie mieszkanie ale
          dalej jestem bardzo szczupla.Mam ten sam rozmiar ubran co w liceum. Chodze trzy
          razy w tygodniu do Welness center i jem z umiarem ( ale w weekend pozwalam
          sobie na czekoladowe szalenstwo)przez caly tydzien.Ostatni posilek o 18:00.
          Tak wiec nie wymawiajmy sie samochodami i brakiem pieter, figura zalezy od nas
          samych:)
    • Gość: Luc autor zbyt uogolnia piszac,ze... IP: 134.93.62.* 03.04.04, 18:58
      ...w krajach zachodnich jest wiecej ludzi otylych. W Niemczech np. nie
      zaobserwowalem ich jakos szczegolnie wiecej niz w Polsce- wydaje mi sie, ze
      jest ich nawet mniej. Jak juz zobacze jakiegos grubasa, to naprawde sa to
      olbrzymy, ale dlatego wlasnie zwracaja na siebie uwage, bo jest ich napreawde
      malo.
      Kolejny artykul z cyklu czarne-biale...
    • Gość: Kiepski Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.04, 19:05
      Nim gruby schudnie to chudy zdechnie.Nauka zaczyna potwierdzać tę
      teorię.oczywiście nie piszę o ,,otyłości olbrzymiej''tylko o lekkiej nadwadze.a
      fast footy to poprostu gówno.Zdrowa żywność(wszystko w miarę i nie za
      dużo ,nawet gorzała piwko cukier-żyjemy w określonym klimacie ) i nikt nie
      będzie zarabiał na ,,dietach odchudzających''.
    • Gość: NOGA TAK JEST! TYLKO CIUT DYSCYPLINY - mowi grubas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.04, 19:31
      racja w 100%
      bylem grubasem ok 110 KG
      doszedlem do tego od 7 roku życia,
      grubas docent pyknik
      NIC tylko dyscypliknka i lekki ruch
      taką zasade wprowadziłem kilkanście lat temu
      zeszło ni stąd do 78 kg - SAMO !- i wyglądalem nędznie
      ale bawiła mnie sytuacja że mnie nie poznają
      teraz od kilku lat waga normalna do wzrostu 86-90kg
    • Gość: olinka Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.lan / *.limes.com.pl 03.04.04, 19:35
      Do trzydziestki spalałam bez problemu. Teraz muszę bardzo uważać nie tylko na
      to co jem, ale ile i kiedy. W ciągu ostatnich miesięcy zrzuciłam 8 kg. I nie
      sprawiło mi to większych cierpień. Staram się dużo ruszać. Wsłuchuję się w swój
      organizm i wiem kiedy mogę sobie pozwolić na szaleństwo. Potrafię z jednej
      zwykłej kajzerki zrobić 5 kanapeczek i zjadam je na dwa posiłki. Wcale nie
      czuję głodu. Między posiłkami piję duże ilości wody mineralnej. Ponieważ mam
      rodzinę, dużo czasu spędzam w kuchni. Nie jadam posiłków mięsnych, mimo, że je
      przygotowuję. Nie czuję się bohaterką, ale mam cichą satysfakcję, że jednak
      panuję nad moim ciałem. Dziwię się natomiast niektórym moim znajomym, które nie
      znają granic w obżarstwie, ciągle tylko narzekają na niestrawności i zawracają
      głowę lekarzom.
      • alyra1111 Re: Kto zarabia na grubasach? 03.04.04, 19:43
        kajzereczke na piec kanapeczek podzielic hahahah!! i takie tam inne bzdety
        jestes lepsza niz hinduscy eremici i do umartwiania sie masz juz tylko
        kroczeczek :)))
        • Gość: olinka Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.lan / *.limes.com.pl 03.04.04, 20:13
          przecież pisałam, że nie cierpię :))) poza tymi kanapkami jadam jeszcze obiady,
          a czasami cos słodkiego :)
    • Gość: domino Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.chello.pl 03.04.04, 20:53
      Mam podobne odczucia jak marta: jako nastolatka zawsze miałam lekką nadwagę,
      nie do zbicia, jeżeli mamusia stale coś podtyka pod nos. I ogromne kompleksy,
      że żaden chłopiec nie zwraca na mnie uwagi. Brzmi naiwnie, ale dla
      kilkunastoletniej dziewczyny to było spore upokorzenie podpieraćściany na
      kolejnych szkolnych dyskotekach. W zasadzie tak naprawdę mogłam wziąść się za
      siebie dopiero, kiesy dorosłam i mamusia przestała mieć nade mną władzę (a
      miała..). Ale też nijak było zgubić parę kilogramów. Wreszcie odkryłam złoty
      środek: na wakacjach zaczęłam codziennie rano biegać i po miesiącu były efekty.
      Ale po powrocie do miasta ciężko było utrzymaćten stan. Na trzecim roku studiów
      wyjechałam do niemiec: ze stresu przybyło mi jakieś 10 kilo. Nie mogłam na
      siebei patrzeć, a kiedy kolega z akademika spytał pierwszwego dnia po powrocie
      ze świąt bożego narodzenia w polsce, czy znów przytyłam, powiedziałam "dość".
      Zaczęłam codziennie rano biegać - akademik stał pod lasem. Z ograniczeniem
      jedzenia nie było trudno, wręcz przeciwnie - stypendium było tak marne, że
      pamiętam doskonale okres, kiedy na śniadanie jadłam galaretkę winary
      przywiezioną z polski. Dziś, znowu w polsce, nie biegam wprawdzie rano
      (niestety, u nas ludzie nadal dziwne się patrzą, kiedy człowiek wychodzi
      pobiegać - zresztągzie? Mam jechaćna drudi koniec warszawy, czy latać w kółko
      po szkolnym boisku? Dobrze, że chociaż kilka ścieżek rowerowych zrobili).
      Bardzo pilnuję jedzenia - taki uraz żeby nie utyćzostanie mi z tamtych
      nastoletnich niekochanych lat - tak jak marta nie tknę białego pieczywa, unikam
      słodyczy - a ludzie nie mogą tego zrozumieć. Skoro ja nikogo nie namawiam na
      siłe do mojego trybu życia, dlaczego krytykuje i wyśmiewa się mój? Proszę, nie
      mówcie że to obsesja anorektyczki - ja niąnie jestem, a mój ojciec, który
      twierdzi, że jestem chudzielcem rozmawiając wczoraj ze mną przyznał się, że
      cholesterol wyszedł mu 270, kiedy norma dopuszczalna wynosi 200...
      Acha, zapomniałabym: nie mam rano jak biegać, ale za to codziennie przechodzę
      jakieś4 km. Po prostu tylko kawałek drogi w mieście pokonujęautobusem lub
      tramwajem - reszta z buta.. Lubięsięruszać. To chyba najlepszy sposób na
      wszelkie bolączki związane z otyłością.
      Wesołych i smacznych świąt! Zamiast wgapiać sięw tv i pilnować miejsca przy
      stole, idźcie na spacer - robi się naprawdę wiosennie!
      • Gość: maya do Domino IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.04.04, 00:20
        Hej!Chcialam zapytac cie o jogging. Czy wczesniej potrzebna jest rozgrzewka?Jak
        powinna wygladac?Czy najlepiej biegac rano czy wieczorem? Po posilku czy przed?
        Od dawna sie zbieram i mam teraz powod, bo chce stracic tu i owdzie. Ile razy w
        tygodniu polecasz biegac i przez ile minut? Dzieki z gory.
        • Gość: Kain Re: do Domino IP: *.zacheta.net 04.04.04, 09:23
          Bieganie moze okazac sie zbyt malym wysilkiem (nawet nie wiesz ile trzeba sie
          namachac by stracic np. 1 pączka).
          Ja raczej lece w druga strone (musze nabierac ciala niz je tracic), wiec mam
          wiedze raczej z nabijania masy ale:
          - organizm zaczyna spalac wlasny tluszcz dopiero po ok 40 minutach stalego
          wysilku. Wczesniej daje sobie rade korzystajac np. z cukrow. Najefektywniejsze
          sa dlugie marszobiegi, w miare spokojnym tempem, nie po asfalcie/betonie
          (wstrzasy dla kregoslupa). Jesli sie zziajasz i padniesz to tez nie jest
          najlepiej bo przechodzi sie w faze tlenowa i stad leci sporo energii miast z
          wlasnego tluszczu (do czego kobiety wszak daza).
          - rozgrzewka jest wymagana przed kazdym wysilkiem, to wprowadza i przygotowuje
          organizm do zwiekszonej pracy. Pomaga to takze uniknac kontuzji. Dobrze robi
          tez rozgrzewka polaczona ze stretchingiem (rozciaganie miesni)
          - NIE JEDZ NIC WIECZOREM. Wszystko co zjesz po 18 bedzie zalegalo w organizmie
          az do rana. Jesli musisz to albo malutko, a najlepiej nic wiecej niz np. serek,
          jogurt albo cos takiego latwo przyswajalnego, bialkowego.
          - W czasie wysilku wydzielaja sie rozne endorfinki i takie tam, mogace dawac
          lepsze samopoczucie. Wiec jak poganiasz rano to bedziesz sie lepiej czula caly
          dzien :). Na poczatku bedzie Ci ciezko, bo beda zakwasy, i zmeczenie ale z
          czasem to minie i bedziesz szczesliwsza. Te zwiazki sa podobne do tych
          wydzielanych w czasie orgazmu tylko ich duuuzo mniej, a szkoda ;).
          • Gość: que? Re: do Domino IP: *.aster.pl / *.acn.pl 04.04.04, 16:18
            a możesz coś napisać o nabieraniu ciała? :)
        • Gość: domino Domino do Mai IP: *.chello.pl 04.04.04, 19:25
          Ja tego nie nazywam joggingiem, tylko bieganiem. Bo w istocie ja zrywałam
          sięrano z łóżka, piłam trochęwody, żeby po powrocie nie miećjęzyka do pasa, i
          leciałam w las. Codziennie na czczo 40 minut biegu, nie za szybko, ale teżnie
          zbyt wolno, jak jużnie mogłam, bo np. było pod górkę, to szłam parenaście
          metrów i znowu. Po pierwszym razie nie mogłam przez tydzień normalnie chodzić,
          bo cośsobie nadwerężyłam i kulałam, więc uważaj - nie przeforsuj organizmu. Na
          początku też płuca Ci odpadną - taki to ma urok. Ale po mniej więcej tygodniu
          poczujesz sięzupełnie dobrze. Tylko pamiętaj - biegaj systematycznie. Raz na
          ruski rok nic Ci nie da. Ja biegałam każdego dnia i codziennie rano to była
          męka, bo wiedziałam, ile mnie czeka wysiłku, nie chciało się. Ale potem, jak
          wracałam, rzeczywiście miałam więcej siły, no i po raz kolejny pokonałam
          własnąsłabość- cudowne uczucie. Nie robiłam żadnych rozgrzewek, ale może
          należy - nie wiem, spytaj jakiegoś Fachowca;)
          Najfajniejsze jest to, że możesz sobie pozwolić na cośdobrego w ciągu dnia, bo
          i tak następnego ranka to spalisz. Więc człowiek nie ma wyrzutów sumienia, nie
          głodzi się, nie obżera, jest git.
          Pozdrawiam,

          domino
          • Gość: maya do Domino i Kain'a IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.04.04, 22:44
            Serdecznie dziekuje wam za rady:-)Zabieram sie za bieganie za 2 tygodnie.
            Jestem pewna ze polubie jogging. Zakwasow sie nie boje; w zewszlym roku jakos
            je przezylam po Aerobiku.Tez uwazam sie ruch to najlepszy sposob na zrzucenie
            kilogramow. Wczesniej jak sie wiecej ruszalam, jak mieszkalam w Polsce to bylo
            ok, waga byla w sam raz. Teraz mieszkam w Kanadzie i niestety tragedia- 165 cm
            i 62 kilogramy (23 lata):-( Nie udaje mi sie jesc do 18.00 jak wczesniej bo
            zanim dotre do domu to jest juz po 18.00 i zazwyczaj sama gotuje wiec jemy z
            mezem pozno.Ale mam nadzieje ze bieganie mi pomoze. Zalezy mi zwlaszcza na
            uksztaltowaniu posladkow, tali i ud.
            Dziekuje raz jeszcze i pozdrawiam:-)))
    • Gość: akfa Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.04, 22:36
      Ale skłonność do tycia to także kwestia wieku. Czemu o tym nie piszecie? Po 40
      zaczynamy tyć i nie ma na to rady. Trzeba by chyba całkiem przestać jeść,żeby
      nie tyć. Ruch oczywiście jest sprawą podstawową. Wesołych Świąt!
    • Gość: dietetyczka 7 tys kalorii to 3,5 tys. TIK-Taków, a nie kilogra IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 03.04.04, 23:04
      m tłuszczu, autorowi pomyliły się kalorie z kilokaloriami, a na 1kg tłuszczu
      przypada 10 tys. kilokalorii
      • Gość: NIe-dietetyk Re: 7 tys kalorii to 3,5 tys. TIK-Taków, a nie ki IP: *.p.lodz.pl 04.04.04, 11:19
        Malutka, 1kg czystego tłuszczu to 9000kcal, ale autor miał na myśli tłuszcz
        odkładający się w organiźmie człowieka, który zawiera pewna ilosc wody, co
        sprawia, że każdy kilogram TKANKI TŁUSZCZOWEJ zawiera ilośc tłuszczu która daje
        7000kcal. Po co sie wymądrzać?
      • Gość: kret Re: 7 tys kalorii to 3,5 tys. TIK-Taków, a nie ki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.04.04, 22:42
        A ja proponuje żebyś zajrzała na opakowanie Tic Taców to zobaczysz że tak
        naprawdę jeden dropsik ma 2 KILOkalorie a nie 2 kalorie.
    • Gość: zadowolony Jem słodycze, chleb, mięso, IP: *.blich.krakow.pl 03.04.04, 23:29
      ziemniaki, makarony itp. Jem kiedy mam ochotę i to, na co mam ochotę. Słodyczy
      jem nawet dużo. Jem to co lubię, mam nadwagę i jakoś mi to nie przeszkadza za
      bardzo. Nie widzę powodu, dla którego miałbym odmawiać sobie przyjemności.
      • Gość: zadowolona:) Re: Jem słodycze, chleb, mięso, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.04, 23:34
        a do tego jeszcze pizza , spagetti mniam mniam
        pozdrawiam i ide cos przekasic
      • Gość: Dziadek 60 lat Jem wszystko, mam nadwgę, czuję sie świetnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 16:24
        Przemysł zarabia i na otyłych i na chudych i na odchudzających się. Niech sobie
        zarabia, są z tego miejsca pracy. Każdy powinien życ wg swojej metody. Czasem
        krócej czasem dłużej, ale w poczuciu sensu i w dobrym samopoczuciu. Żal mi tych
        przerażonych nadwagą, żal mi tych smutnych odchudzających się. Najbardziej żal
        mi tych co próbują sie odchudzic i nic im sie nie udaje. Ludzie! Nie dajcie sie
        zwariować! Gruby czy chudy - co za różnica. Bądź człowiekiem życzliwym dla
        innych, rozsądnym, nie straszącym bliźniego a będziesz miał przyjaciół, pracę,
        rodzine i poczucie sensu życia. To naprawdę wystarczy!
        • malamaga Re: Jem wszystko, mam nadwgę, czuję sie świetnie 04.04.04, 23:15
          brawo dziadek 60 lat!!!!
          nareszcie jakiś rozsądny głos
          Gratuluję podejścia do siebie, do życia. Po cóż tracic tyle czasu i energii na
          zamartwianie się, odchudzanie, wręcz UMARTWIANIE się? Aby mieć satysfakcję-
          jestem szczuplejsza od koleżanki? Jestem szczupły, zdrowy i smutny? Bo
          wszystkiego sobie odmawiam?
          Czy nie szkoda życia?
          Ja też jem wszystko, mam nadwagę, nie daje zarobić producentom specyfików na
          odchudzanie
          I czuje się świetnie

    • Gość: Marika Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.elblag.dialog.net.pl 03.04.04, 23:46
      Dziwko nic nie wiesz o otylosci.
      • alyra1111 Re: Kto zarabia na grubasach? 03.04.04, 23:56
        dziwko?! Gdzie ty sie wychowalas?!!! Kann es sein, ze Ssama nia jestes?
    • Gość: ESmeralda Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.onlink.net 04.04.04, 01:08
      Bedac w Polsce minelam na ulicy kolezanke ,ktorej nie rozpoznalam ale ona
      rozpoznala mnie.Nie moglam uwierzyc oczom.Przedemna stala strasznie otyla
      rozwora.Moja mama powiedziala jej ale pani dobrze wyglada ,pani Jadziu a Jadzia
      powiedziala ze dobrze jej sie powodzi. Jak moglas cos takiego powiedziec
      zapytalam w domu,przeciez ona wyglada jak potwor,wazy chyba 150 kg.A moja mama
      na to a ty wygladasz jak bidusia chociaz mieszkasz w Kanadzie.Faktycznie 35
      lat, 160 cm wzrostu,59 kg toz to czysty Oswieciem.Gdzie mi do takiego dobrobytu
      jak 150 kg zywej wagi.Mimo wszystko wole swoja kanadyjska biede niz polski
      dobrobyt.Wesolych swiat i zurku bez bialego chlebusia mimo wszystko zycze . :)
    • Gość: Henryk Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.elictc01.md.comcast.net 04.04.04, 01:37
      Polsce jest jeszcze daleko do typowej gospodarki kapitalistycznej, zatem na
      grubasach nie ma zarobku, a raczej sa tylko straty. Jak w wiekszosci ze
      wszystkiem. W krajach zachodnich zarobek na grubasach jest niewyobrazalny. Mowi
      sie officjalnie jakie sa to straty dla kraju, ile milionow sie wydalo na ten
      cel. Ale tak naprawde na to wydano pieniadze nasze z podatkow. A komu wlozono
      te pieniadze do kieszeni, firmom farmaceutycznym, medycznym, i.t.p.
      Bardzo lawo jest doprowadzic spoleczenstwo do otylosci, co jest wykazana w
      komentowanym artykule!
    • Gość: Rafal z Washington Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.ctc.edu 04.04.04, 01:44
      Wydaje mi sie ze nie tylko wieksze porcje dodaj kilka kilogramow, i powoduja
      wiekszy wzrost, szczegolnie u nastolatkow; ale takze sterydy. Sterydy w miesie
      z krow, swin itd. Z tego produkcja jest wieksza i mozna sprzedac za taniej, ale
      to przechodzi tak samo na ludzi. Wiekszosc nastolatkow w High Schools (liceach)
      jest znacznie wyzsza od tych kilka lat temu. I kolko sie zamyka, bo jak ktos
      jest wiekszy, to oczywiscie musi jesc wiecej. Ale o ile wiecej... i czy napweno
      musi??....
    • Gość: kanadyjka Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.qc.sympatico.ca 04.04.04, 03:25
      Pozwole sobie skomentowac jedno zdanie “Dorośli zaś mogą pójść do restauracji,
      w której za 30-40 dol. mogą zjeść tyle, ile chcą”..
      Popularne bufety “all you can eat” czyli w tlumaczeniu “ zjesz ile
      mozesz “ kosztuja w Kanadzie od $6 do ok $14 w czasie Lunchu od
      $10 do $ 25 w czasie obiadu ( dolary kanadyjskie ).
      Restauracje te sa nie tylko dla doroslych. Chodza tam cale rodziny z dziecmi.

    • Gość: roman co mam zrobic zre wszystko potem ide zwymiotowac IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.04.04, 03:39
      Waga spadla 9 kg ale ja czuje sie coraz gorzej slabo spie pije i niewiem czy
      warto sie odchudzac koledzy maja 20 kg nadwagi ale mowia ze czuja sie swietnie
      spia uprawiaja sex i sa zadowoleni z zycia olewaja nadwage Przy 176 waze 86 kg
      kiedys bylo 96 ale czulem sie znacznie lepiej moze ktos mi cos poradzi.
      Wieczorem dostaje malpiego rozumu zjadlbym konia z kopytami a rano mam wyzuty
      sumienia
      • Gość: gosia Re: co mam zrobic zre wszystko potem ide zwymioto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 11:34
        Nabierz dystansu do siebie i do kilogramów-a jesli nie potrafisz to odwiedz
        psychiatrę bądz psychologa-to nie żart,mogą Ci b.pomóc.(najlepiej prywatnie-
        masz szanse zostać wysłuchany)W tym chudnieciu przeciez nie chodzi o masę tylko
        o to żeby być szczęsliwym,i nie mieć na starosc 100 chorób
      • astygmatyk ZRE WSZYSTKO - WYSZEDLEM Z TEGO 04.04.04, 12:30
        Mialem sie jeszcze gorzej bo wazylem jak ty kolo 90 kg przy wzroscie 170cm.
        Co robic? PRZESTAN JESC PO POLSKU I RUSZAJ SIE.
        1) Przestan "smarowac" chleb, skoncz z maslem, margaryna etc. Pomysl, ze jedna
        lyzka tluszczu to ok. 150kcal, co rowna sie ok. 2km biegu.
        2) Skoncz ze smietana, kwasna smietana, tlustym mlekiem
        3) Nie jedz smazonego ani frytowanego, bo to jak gabka nasiaknieta tluszczem.
        4) Pamietaj, ze nawet najchudsze mieso/wedliny zawiera przynajmniej 20%
        tluszczu. Dlatego jedz mieso w umiarkowanych ilosciach, najlepiej gotowane.
        Choc wydaje sie to dziwne, chudy bialy ser tez zawiera wszystkie potrzebne
        proteiny, bo tak jak mieso jest produktem pochodzenia zwierzecego.
        5) Pij jedynie czysta wode, bo wszystkie inne napoje zawieraja ogromne ilosci
        cukru, a wiec kalorii. Po schudnieciu mozna troche polasuchowac, ale w czasie
        okresu chudniecia nawet wiekszosc sokow owocowych jest zbyt kaloryczna.
        Postaraj sie regularnie biegac, albo jezdzic na rowerze. Nie wazna jest
        szybkosc, ale odleglosc. Bieg piecio kilometrowy to 350 do 400 kcal. Poniewaz
        wysilek fizyczny przyspiesza przemiane materii (chudniecie) wiec jesli bedziesz
        jadl bezposrednio po biegu/podnoszeniu ciezarow etc. to schudniesz predzej.
        Nie proboj NIGDY glodowki bo prowadzi ona tylko do oslabienia organizmu. Oprocz
        wymienionych wysokokalorycznych produktow, jedz wszystko na co masz ochote i
        ruszaj sie, czyli biegaj, najlepiej codziennie. Jesli masz naprawde daleko do
        pracy zastap bieganie rowerem. Nawet spacer jest dobry, ale musi byc bardzo
        szybki i trwac przynajmniej godzine, zeby pomagal w schudnieciu.
      • Gość: obserwator2 Do Romana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 21:12
        Tak się składa, że ja przez ostatnie 8 tygodni schudłem 8,5 kg i czuję się ...
        świetnie. Nie jest to moje pierwsze odchudzanie. Moje życie przypomina pracę
        lodówki. Parę minut ostrego chłodzenia i kwadranse łapania ciepła z
        nieszczelności, aż do ponownego właczenia agregatu.

        Mniej więcej co dwa lata gubię przez 3 miesiące 12 kg i potem o jedzeniu
        specjalnie nie myslę (nie obżeram się, ale i nie uprawiam ascezy w tym czasie).

        Podstawową zasadą, którą najpierw sam wymysliłem, a potem znalazłem
        potwierdzenie w literaturze, to zapewnić organizmowi w czasie odchudzania
        PODWYZSZONĄ ilość protein (białka). W moim przypadku, powinno to być ok. 100g
        czystego białka dziennie.
        NIE WYSTARCZY MAŁO JEŚĆ byle czego. Przy niedostatecznym białku zaczniesz
        szybko marnieć. Jeśli białka ma być dużo, a kalorii mało, to trzeba wybierać
        produkty o dużym stosunku białka do kalorii. Należy tu:
        chudy twaróg, białko jaja, białe mięso, dorsz, cielęcina, etc.
        Jeśli dodasz do tego sałatę, pomidory, kiszoną kapustę, brokuły, jabłka,
        truskawki itp. i skomponujesz dietę 1000kcal i 100g białka - sukces
        gwarantowany.
        Podkreślam mocno: jeśli zjesz dziennie 3 kromki z masłem o wartości 1000kcal i
        nic więcej, to schudniesz, ale wkrótce organizm zacznie zużywa własne mięśnie i
        organy wewnętrzne, a Ty się wykończysz.
    • Gość: Maryla Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.dsl.tamu.edu 04.04.04, 05:19
      Mieszkam w USA, aby zachowac sylwetke jem 3 razy dziennie i sa to porcje jak
      dla 5 latka plus przynajmniej 3 owoce dziennie. Codziennie niezmiennie chodze
      na szybkie spacery z psem przez 45 - 60 min, regularnie cwicze. Jak przyjezdzam
      do Polski to jem 5 razy dziennie, pozwalam sobie na wszytko i nie tyje, a nawet
      zrzucam kilogram do dwoch. Jestem z Krakowa, mam mieszkanie w centrum i
      wszedzie chodze na piechote!!!

      Nawet wsrod pielegniarek jest tutaj bardzo duzo osob z nadwaga i to
      nieustannie bardzo mnie dziwi, bo kto jak kto, ale personel medyczny powinien
      wiedziec co jest zdrowe i w jakich ilosciach.

      Godzinna przerwa na lunch to zbyt krotko aby pojechac do porzadnej restauracji,
      a kanapek do pracy to raczej nikt nie przynosi, stad najprosciej i najszybciej
      pojsc do restauracji "fast food."

      Jeszcze jedno spostrzezenie, warto sie przyjrzec co Amerykanie kupuja w
      supermarketach, owoce i warzywa w znikomych ilosciach, jezeli juz to mrozonki,
      lub puszki, duzo mielonej wolowiny, kurczaki, to co najtansze...

      Natomiast Azjaci, ktorzy po przyjezdzie tutaj nie tyja, maja koszyk wypelniony
      prawie samymi jarzynami.
      • Gość: gosc USA Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.proxy.aol.com 04.04.04, 05:45
        Ten artykul jest bardzo trafny , sa pewne niescislosci , all you can eat jest
        tanie na osobe chyba 8dol USa, bylem tam ze dwa razy w ciasgu 12 laT, w
        Kaliforni nawet nie pamietam nazwy ale jest to siec, . przemyslowe zywienie,
        przychodza najbiedniejsi , glownie Latynosi calymi rodzinam wielodzietni itd,
        wstretne jedzenie , w tzw fast food przybytkach bywam tez dwa trzy razy w roku,
        w pracy mam kafeterie , jedzenie bardzo dobre i rozmaite, lecz glownie gotujemu
        sami w domu , raz - dwa razy w tygodniu idziemy cos zjesc do tajskiej lub
        chinskiej , czasami wloskiej czy greckiej restauracji, problem w Stanach z
        jedzeniem to taniosc i ogromne porcje , nie do przejedzenia , oraz puste
        kalorie oraz brak ruchu. Ja pracuje w biurze, komputer , malo chodzenia ,
        narady itp , i chodze jak sie zmobilizuje i swiadomie ide najlepiej z psem ,
        ale trzeba miec samodyscypline, jak plywam w czasie lunchu to jest lepiej lub
        ide do gymu, i ci ze sklonnoscia do tycie jak ja maja problem bo musz sie
        pilnowac.Znowu musze zrzucic przynajmniej 8 kilo. Pozdrawiam z Poludniowej
        Kaliforni, Marek
        • Gość: ewusia51 Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.dial.spiritone.com 04.04.04, 07:54
          Marek a co myslisz o sposobie spedzania wolnego czasu przez przecietnego
          Amrerykanina ? Przesiadanie sie z auta na fotel przed telewizorem z paczka
          chipow, puszka pop sody i jeszcze wiecej. I generalna tolerancja dla
          obrzydliwie wygladajacych grubasek w leginsach z wiszacym do kolan brzuchem. Po
          5 latach pobyty w USA ciagle mnie to rusza gdy widze takie potwory. To jest
          jeszcze jedno uzaleznienie i chyba nawet gorsze niz inne uzywki. Zarcie jest
          tanie i wszedzie dostepne. Z przyjemnoscia wracam do Polski by poogladac
          przyzwoicie wygladajacych Rodakow. TAK TRZYMAC !!!! I nie dajmy sie zwiesc
          iluzjom dobrobytu USA !!!! Wesolych Swiat zycze wszystkim !!!!!
          • Gość: camel Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.dip.t-dialin.net 04.04.04, 18:13
            > przyzwoicie wygladajacych Rodakow. TAK TRZYMAC !!!! I nie dajmy sie zwiesc
            > iluzjom dobrobytu USA !!!! Wesolych Swiat zycze wszystkim !!!!!

            nie badz naiwny.. zobacz jak wygladaja dzieci w szkole. jaks czas temu
            odbieralem z kolezanka jej corke ze szkoly. tyle otylych dzieciakow dawno nie
            widzialem. jak ja bylem w podstawowce to w klasie mielismy 1 dziewczyne
            ze "srednia" nadwaga i koniec. tarz podobno to norma ze polowa ma problemy z
            nadwaga juz w wieku 7-8 lat.

            camel
    • Gość: Szmatan Kalorie i Kilokalorie IP: *.chello.pl 04.04.04, 10:44
      Autor jest oczywiście nieukiem i nie odróżnia kilokalorii od kalorii. Skoro
      arytkuł znajduje się w dziale nauka można by troszeczkę uważać. Jeżeli ktoś na
      tej samej zasadzie pomyli gramy z kilogramami (i będzie pisał "przeciętny
      amerykanin ma nadwagę 15 gramów") to będzie brzmiało to niedorzecznie.
      Nie wspominając o tym, że kalorie to przestarzała i w zasadzie nic nie mówiąca
      jednostka energii uparcie stosowana tylko w dietetyce.
    • Gość: aga Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.qdnet.pl 04.04.04, 11:58
      a nikt nie wspomni o tych którzy zarabiaja na tych biednych otyłych próbując
      ich odchudzić?(Czy raczej wcisnąć im stosy poradników, ksiązek o zdrowym
      zywieniu a takze tony tzw.zdrowego jedzenia,nie mowiac juz o telemarketowych
      syfach w stylu magicznych plasterków czy cud wkladek do butow;)To troche jak
      zamkniete kolo, bo przeciez bez naprawde szczerych checi i solidnej wiedzy na
      ten temat nie da sie schudnąć..Nie mówiac o klubach fitnessu,proponujacych
      klientom szybkie zrzucenie wagi-nie jestem im przeciwna ale czyz to nie jest
      rowniez zerowanie na grubasach?
      • astygmatyk Re: Kto zarabia na grubasach? 04.04.04, 13:22
        > Nie mówiac o klubach fitnessu,proponujacych
        > klientom szybkie zrzucenie wagi-nie jestem im przeciwna ale czyz to nie jest
        > rowniez zerowanie na grubasach?

        Wedlug twojej logiki, lekarz proponujacy choremu na raka kuracje tez "zeruje"
        na pacjencie.... Coz, zdecydowanie najlepsze sa Msze Za Ojczyzne. Tam sie nie
        ZERUJE tam sie ZAMAWIA
        • Gość: que? Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 04.04.04, 16:25
          jeśli lekarz bierze za to kasę, a do tego jego metody są nieskuteczne to jest
          to jak najbardziej żerowanie.
    • Gość: Ja tez mam nadwagę Re: Kto zarabia na grubasach? IP: 62.233.163.* 04.04.04, 14:51
      Witajcie siostry i bracia grubaski. Zamiast odmawiać sobie wszystkiego lepiej zafundowac sobie trochę ruchu. Codziennie spedzacie przed telewizorem masę czasu. I pewnie w pozycji horyzontalnej. Kupic sobie rowerek treningowy. Codzienna dawka kilkuset spalonych kalori da w przeciągu roku kilka-kilkanaście kilogramów mniej. Oczywiscie nie nadrabiać tego zwiekszona konsumcją. Mniej kilogramów i wiecej ruchu, samo zdrowie. Mam zamiar w ten sposób zrzucic do końca wakacji 15 kilogramów. Na razie zrzuciłem 2. Oczywiście zmniejszona konsumcja tez. Ale nie wiele. Pozdrawiam i zyczę wytrwałości.
      • Gość: camel Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.dip.t-dialin.net 04.04.04, 18:08
        rowerek treningowy?? a nie lepszy zwykly?
        a co do zrzucania kilogramow. proponuje jedzenia salatek. ostatnio zrobilem
        sobie salatke z:
        truskawek
        oliwek
        bananow
        salaty
        koperku
        pamaranczy
        sera bialego
        i kilku innych dodatkow.
        pycha!
    • Gość: Indy Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.wmgalicja.krakow.pl 04.04.04, 16:36
      >Prawda jest taka ,że ludzie sami sobie są winni ,że mają nadwagę(...)Ale aby
      >być szczupłym i zdrowym
      >wymaga to od nas samych pewnej dyscypliny i silnego charakteru,

      Nikt nie jest winien sam sobie ze nie ma silnego charakteru i silnej woli
    • Gość: henry miller Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.158.123.243.Dial1.Chicago1.Level3.net 04.04.04, 16:55
      henry miller powiedzial ze amerykanie to narod ktory zje wszystko byle tylko
      przyprawione bylo keczupem i musztarda
    • Gość: camel Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.dip.t-dialin.net 04.04.04, 18:05
      ludzie jak ludzie, winne sa promocje i zarcie za grosze. w wrtykule byla jedna
      rzecz prawdziwa. promocje. ludzie lapia sie na reklamy chipsow, hamburgwero i
      wogole taniego jedzenie. Wiadomo, jest trzeba, ale chyba do tego warto sie
      ruszac, i o ile z naklaniac ludzi do jedzenie nie trzeba to do ruszania juz
      tak. Zawsze ymowka jest brak czasu i brak kasy. I o tym mowil artykul, o tym,
      ze "biedni" zra do bolu, byle tanio. Bogaci, wola mniej, ale zdrowiej. W sumie
      na to samo wychodzi. Zestaw w mcDonald kosztuje chyba 10 PLN, za to mozna juz
      niezla salatke zrobic.

      camel
      • Gość: Marek Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.proxy.aol.com 04.04.04, 18:19
        Pare osob mowilo cos o cwiczeniach . otoz z moiich obserwacji, w ubieglym roku
        trenowalem szybki chod do maratonu w Los Angeles, cztrey razy w tygodniu, w
        soboty robilismy duze mile otoz sporo bylo osob z brzuchami
        • Gość: camel Re: Kto zarabia na grubasach? IP: *.dip.t-dialin.net 04.04.04, 20:50
          > soboty robilismy duze mile otoz sporo bylo osob z brzuchami
          ale te brzuchy tak same z siebi enie urosly. troche im w tym pomogli
          wlasciciele. tak to jest. teoretycznie latwiej jest zapobiegac, niz "leczyc".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka