Głodny? Nie, pracuję

28.10.10, 15:28
Natychmiast wprowadzić 1-godzinną przerwę na lunch i SJESTĘ !!!
    • scorpinor Re: Głodny? Nie, pracuję 28.10.10, 17:46
      A potem siedź w dziadowskiej robocie od 7 do 20...
      • rojberek Re: Głodny? Nie, pracuję 29.10.10, 15:51
        Gorzej, że w czasie lunchu, też w większości przypadków się potem pracuje... za darmo!
    • altavitae A gdzie sa przepisy BHP! 28.10.10, 20:44
      Mysle ze to da sie podciagnac pod BHP..gdzie "H" znaczy " higiena" pracy..w tym takze utrzymywanie organizmu w pelnej umyslowej i fizycznej kondycji.
      Brak posilku i brak przerwy na lunch..jest nieproduktywne !..nie regeneruje sil i intelektu !
      Organizm ludzki wymaga przerwy intelektualnej i fizyczne co 4 godziny !
      Na zachodzie..albo przynajmniej tu..w Kanadzie pracownik ma co najmniej 15 minut przerwy na posilek co kazde 3.5-4 godziny.
      Niektorzy maja 30-45 albo i wiecej czasu w ciagu dnai na porzadne zregenerowanie sil.
      To dziala w najlepszym interesie nie tylko pracownika ..ale i PRACODAWCY!
      Jesli polscy bossowie tego nie rozumieja ..zal za doope sciska.
      Menazerki im sie zachcialo ..a prostych zasad nie pojmuja !
      • wobo1704 Re: A gdzie sa przepisy BHP! 28.10.10, 21:33
        art. 134 KP.
        Każdy pracownik ma prawo do 15 minutowej przerwy w pracy.
        Niektóre grupy zawodowe mają prawo do dodatkowych przerw.
        • julita165 Re: A gdzie sa przepisy BHP! 29.10.10, 16:34
          wobo1704 napisał:

          > art. 134 KP.
          > Każdy pracownik ma prawo do 15 minutowej przerwy w pracy.
          > Niektóre grupy zawodowe mają prawo do dodatkowych przerw.

          Tylko jak w ciągu tych 15 minut zjeść coś innego niż kanapka przy biurku. W najlepszym razie jakiś wstrętny fast food ? Ja nie jem w pracy bo wieczorem nie chce mi się nic szykować, rano nie mam czasu a w firmie sprzedają takie dania że jak bym się tym żywiła ważyłabym chyba setkę :-)
          • q-ku miło że Polacy chcą być do 20tej w robocie;-) 29.10.10, 18:51
            bo tak się skończy 8 godzin plus godzina na lunch i godzina na małe przerwy
      • lorl2 Re: A gdzie sa przepisy BHP! 29.10.10, 12:29
        > Na zachodzie..albo przynajmniej tu..w Kanadzie pracownik ma co najmniej 15 minu
        > t przerwy na posilek co kazde 3.5-4 godziny.
        To jak długo tam siedzice w robocie, że macie przerwy co 4 godziny?
        U nas 4 godziny to połowa dniówki.
    • bimota Głodny? Nie, pracuję 28.10.10, 21:03
      Kanapki tez niezdrowe ?
    • alter303 Głodny? Nie, pracuję 28.10.10, 23:47
      A w Turcji pracodawca ma obowiązek zapewnić posiłek !!! A u nas....
      • bimota Re: Głodny? Nie, pracuję 29.10.10, 12:02
        U nas wode i.. pieniadze. MAsz problem z ich wymiana na posilek ?
    • przekorny_plus Głodny? Nie, pracuję 29.10.10, 06:27
      W uniwersytecie w Modenie w godzinach lunchu budynek jest zamykany na wszystkie spusty. Kto nie wyjdzie na czas - musi zostać do końca przerwy. We Francji i Anglii nie do pomyślenia jest, by na miejscu nie było restauracji, gdyż pracuje się od 9 do 17 lub 18. A u nas - kanapka jedzona w szkole ukradkiem w czasie dyżuru na korytarzu.
      • marcinmarcin12 Re: Głodny? Nie, pracuję 29.10.10, 12:32
        a w Angli nauczyciele, wozni i sekretarki maja 75min nieplatnego lanchu w czasie kturego chybcikiem cos polykaja a potem prowadza spolecznie rozne zajecia albo zalatwiaja sprawy uczniow ( ja sam na 5 lanczow pracuje "spolecznie 4 a w teoretycznie 1 wolny zawsze ktos sie przyplacze), kolejny przyklad, nowy wielki szpital, pielegniarki maja 90 min lanczu ale: siedza w malej salce na odziele (wyjscie do miasta lub kawiarni na uboczu niemozliwe - ubranie ochronne - w czasie tej niby przerwy nagle wypadki, prosby o pomoc, prosby o pomoc ze strony rodzin zone w ciagu prawie
        roku nie byla w stanie usiasc na dluzej niz 20 min.
        Wczyscy zwolennicy lanczu w Polsce skoncza jak Anglicy pracujac "dobrowolnie" w czasie nieplatnej przerwy
    • vhv Głodny? Nie, pracuję 29.10.10, 12:09
      To nie pracownik ma poczucie, że by być dobrym pracownikiem nie należy odchodzić z miejsca pracy tylko pracodawca.
    • brena76 W pewnej firmie... 29.10.10, 12:17
      pamiętam jak pracodawca zrobił specjalne zebranie i uświadamiał "czarnuchów" w swojej firmie, że każda nie wykorzystana roboczominuta to stracone pieniądze. Szlag by go trafił, jakby zobaczył, że pracownik od 15 minut nie wpatruje się w komputer i go "rujnuje" - żreć to w domu, tu nie stołówka... Ewentualnie możesz jeść, tylko te 30 minut odpracujesz. I taka fylozofia ogólnie króluje.
    • teresa104 A ja mam i czas, i stołówkę 29.10.10, 12:22
      ale tak potwornie nie lubię stołówkowego smrodu na ubraniu i tego poobiadowego rozmamłania, że wolę wytrzymać parę godzin na głodniaka, a po pracy na luzie pójść gdzieś na dobry obiad, który będę mogła celebrować, zamiast łykać naprędce i myć zęby w pracowym kiblu.
    • calidris Głodny? Nie, pracuję 29.10.10, 12:23
      Oczywiście że w pracy kanapki - obiad wieczorem
    • b-free Głodny? Nie, pracuję 29.10.10, 12:25
      Ja pracuje sobie w Czechach. Mamy obowiazkowa przerwe na obiad - czy ja wykorzystasz czy nie i tak musisz byc w pracy 8:30h.

      Ciezko sie do tego bylo przyzwyczaic ale teraz juz jest to standard. O 11 w pracy nie ma prawie nikogo.

      Teraz juz ciezko mi sobie wyobrazic dzien pracy bez tej przerwy. A czy przyniose obiad ze soba czy nie - przerwe mam i moja w tym glowa jak ja wykorzystam i kiedy.
      • panna_migota Re: Głodny? Nie, pracuję 29.10.10, 12:33
        Super badania! Cieszę się, że w końcu ktoś ruszył ten temat. Niejedzenie w pracy to nie wina ludzi, ale pracodawców.
        Pracuję już 13 lat zawodowo, w kilku firmach przez ten czas i nie jem, a dlaczego:
        1. Bo szef nie lubi jak się wychodzi w czasie pracy (ewentulanie można zjeść kanapkę czy batonik, ale nad klawiaturą by nie tracić czasu)
        2. Biura znajdują się w obskurnych i przypadkowych budynkach, prawdziwych biurowców z restauracjami na dale jest bardzo mało.
        3. Jedzenie kupowane w restauracji bywa drogie, 12 - 16 zł za obiad i to codziennnie to w skali miesiąca spora kwota.
        Śmieszą mnie wpisy o BHP, a którego pracodawcę to obchodzi? I który pracownik wyjedzie do swojego szefa o tym, że BHP to mu gwarantuje 15 min. przerwy? Ludzie nie oszukujmy się, większość zachowuje się tak bo pracodawcy w Polsce mają w nosie w jakich warunkach pracują ich podwładni.
    • luni8 było 29.10.10, 12:37
      gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90442,8574788,Polak_pracujacy_to_Polak_glodny.html
      Zabrakło tutaj informacji iż "badanie przeprowadzono w największych miastach Polski: Warszawie, Katowicach, Poznaniu, Wrocławiu, Gdańsku i Krakowie." na "reprezentatywnej próbie 1000 Polaków pracujących na stanowiskach umysłowych" czyli badania zrobiono na grupie osób które właśnie do tzw. szybkich posiłków ma największy dostęp.

      Ciekawy bajer że paru znajomych pracuje w domu i zasadniczo ci którzy nie mają stałej partnerki też rzadko jada normalne posiłki
    • rojberek Przerwa na lunch? Nie dziękuję! 29.10.10, 12:55
      Potem w czasie tej przerwy muszę dodatkowo pracować (za darmo) na rzecz pracodawcy, bo i tak nigdzie nie wyjdę na tą 1h z pracy, bo niby gdzie mogę zdążyć czy za co mam kupować obiady na mieście?
      Przerwa na lunch w firmie to prosty sposób na wykorzystanie (nielegalne) pracownika do wykonywania dodatkowej, niepłatnej, pracy.
    • absurdello Jak 68% Polaków nie je w pracy, to 29.10.10, 13:06
      gdzie w tym czasie som ?
    • floress Głodny? Nie, pracuję 29.10.10, 13:54
      "Według doktora Tomasza Sobierajskiego, socjologa z Uniwersytetu Warszawskiego, taki obraz współczesnego pracującego Polaka wynika przede wszystkim ze złych nawyków żywieniowych oraz z tego, że Polacy nie odczuwają jeszcze konieczności zapewnienia sobie przerwy na lunch."

      Taki obraz to przede wszystkim:
      1. Brak dłuższej przerwy na obiad - jak w parę minut zjeść obiad?
      2. Brak miejsca do zjedzenia posiłku - u mnie nie ma nawet jakiegoś pokoju socjalnego. Gdzie mam z tym kurczakiem siedzieć? Przy biurku? Stołówka, Restauracja? Byłoby super.
      3. Nawet jeśli jest restauracja w pobliżu, to jednak ciężko wydać codziennie kilkanaście złotych na obiad. No i poza tym pkt 1 się kłania.
      4. Ale co do punktu pierwszego, większość woli być wcześniej w domu, niż godzinę dłużej pracować z powodu przerwy.
    • mariusz2010 Głodny? Nie, pracuję 29.10.10, 14:16
      Do pracy przychodzi się pracować, a nie obżerać.
      PRACA, PRACA, PRACA, PRACA....
      Im mniej się je, tym mniejszy garb wyrośnie.
    • kinnes Głodny? Nie, pracuję 29.10.10, 14:32
      Już nie płaczcie tak lemingi z korporacji, że nie ma gdzie jeść w pracy i szef nie pozwala po po prostu nie chce wam się d. ruszyć i w domu przygotować posiłku. szkoda żeby szef pozwalał na wypady w czasie pracy do restauracji na dole i zasiadanie do dwudaniowego posiłku w czasie pracy. chcecie pracować 8 godzin a nie 9 z godzinną przerwą na lunch to róbcie jedzenie w domu. Ja dzień wcześniej robię sobie obiad do pracy mięso+warzywa+ryż i odgrzewam w mikrofali w pracy w 2 minuty, zjadam w 5. szef nawet nie mruknie, ale reszta załogi siedzi głodna i warczy im w brzuchu cały dzień, ale na papierosa przerwa 10 minut zawsze musi być.
      • purpleeyes przynajmniej masz mikrofalę 29.10.10, 17:29
        ja pracuję w kancelarii i nie mam ani mikrofali ani dostępu do dystrybutora z wodą, codziennie taszczę 1,5 wody, żeby nie umrzeć z pragnienia. Na jedzenie na mieście mnie absolutnie nie stać i nigdzie nie odgrzeję jedzenia. Nie jem kanapek tylko rożne sałatki warzywne, ale to nie to samo co ciepłe danie.
    • avonkosmetyki unia europejska 29.10.10, 14:49
      w innych krajach ue jest przerwa u nas tez powinna byc.
    • ozzyplus Głodny? Nie, pracuję 29.10.10, 15:32
      Pan Sobierajski błysnął :)
    • rojberek Re: Głodny? Nie, pracuję 29.10.10, 15:50
      polski_zapatero napisał:

      > Natychmiast wprowadzić 1-godzinną przerwę na lunch i SJESTĘ !!!

      Nigdy w życiu!
      • purpleeyes Re: Głodny? Nie, pracuję 29.10.10, 17:32
        Zgadzam się! pracowałam w kancelarii, w której była taka przymusowa przerwa godzinna a w praktyce nie miałam nawet 5 minut na kanapki, jak się zbuntowałam i zaczęłam wychodzić byle gdzie, chociażby na godzinny spacer, bo nie stać mnie jedzenie na mieście, to nie przedłużono ze mną umowy, dzięki Bogu:)
    • intelligo Głodny? Nie, pracuję 29.10.10, 17:35
      A ja jem w pracy! Sałatki, obiadki itp. - czasem tylko jabłko, ale tylko wtedy, gdy nie odczuwam głodu.
      Siedzę w robocie do wieczora i nie wyobrażam sobie głodowania.
      Ale to prawda z tym wstydem.
      Moje koleżanki wstydzą się zjeść nawet suchą bułkę, chowają się z nią do łazienki.
      Dla mnie to chore.
    • baymama Re: Głodny? Nie, pracuję 29.10.10, 17:46
      A ja nie chcę być w pracy ani minuty dłużej niż potrzeba!
      • kaz-133 Re: Głodny? Nie, bo zuje liscie Koka:)) 31.10.10, 01:35
        By nie byc glodnym w pracy i miec do niej chec, nalezaloby sprawdzic zwyczaje stosowane w Ameryce Poludniowej.
        Zucie lisci Koka. Skoro zaspakajaja one glod, wiec zapewne zapobiega to tyciu a tym samym takze wielu innym chorobom.
        Ciekawe tylko, czy w Polsce legalne byloby to wobec prawa, bo przeciez lisc to nie czystakokaina:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja