Dodaj do ulubionych

jade na Alaske!

16.04.04, 10:29
na konferencje i bardzo sie ciesze! Alaska w maju, juz sie nie moge doczekac!
Byliscie na konferencjach w ciekawych miejscach?
Obserwuj wątek
    • true_blue Re: jade na Alaske! 16.04.04, 11:26
      Ale fajnie masz!!!
      Ja na razie najbardziej egzotycznie bylam w Buenos Aires, choc Nowy Orlean tez
      byl calkiem-calkiem :-)
      Poza tym rozbijam sie po Europie - w tym roku jade do Lizbony. Czasem to szkoda,
      ze konferencja jest w ciekawym miejscu, bo wcale sie nie ma czasu na zwiedzanie
      :-) Dlatego przewaznie jezdze dzien wczesniej, albo zostaje jeden dzien dluzej
      na miejscu.
      Koniecznie napisz czy znalazlas zloto na Alasce :-))) Kiedy jedziesz?
      Pozdr.
      • true_blue doczytalam, ze w maju :-) (ntxt) 16.04.04, 11:26

    • kot.behemot Ja też chcę na Alaskę! 16.04.04, 21:25
      kuragan napisała:

      > na konferencje i bardzo sie ciesze! Alaska w maju, juz sie nie moge doczekac!
      > Byliscie na konferencjach w ciekawych miejscach?

      Wymienię miejsce najmniej ciekawe: Boston!
      Jak widziałem te tłumy uprawiające jogging wzdłuż brudnawej Charles River, tuż
      obok ruchliwej ulicy, to utwierdzałem się w przekonaniu o wyższości wsiowych
      (albo wręcz dzikich) okolic zachodu Ameryki. ;)


    • staua Re: jade na Alaske! 17.04.04, 03:06
      W paru bylam (Boston mi sie podoba, na tyle, ze jade w czerwcu znowu) -
      najciekawsze to byly chyba Dubrownik i San Diego.
      W grudniu, o ile dobrze pojdzie, jade na Hawaje :-)))
      • true_blue Re: jade na Alaske! 17.04.04, 11:16
        Tez bym chciala na Hawaje :-) Ale czy w grudniu jest tam ladnie?
        A swoja droga ja tez bede w Bostonie w czerwcu.... lece przez Boston do Bristolu
        - byl ktos? Jak tam jest?
        Pozdr.
        • staua Re: jade na Alaske! 17.04.04, 17:43
          Jasne, na Hawajach wlasnie w grudniu jest sezon :-) Ale dlatego bilety sa
          wsciekle drogie... Mam wielka ochote, ale zobacze, jak to wyjdzie finansowo.
          Kuragan, na Alaske w czwerwcu jedzie moj kolega, podobno jest bardzo fajnie
          wtedy - moze oplaca sie wziac troche urlopu po konferencji na zwiedzanie?
          • ex-rak A czym sie kierujecie w wyborze konferencji 17.04.04, 20:21
            na ktore jezdzicie? Miejscem gdzie sie ona odbywa, dobra naukowa tradycja
            poprzednich spotkan czy aktualna lista spikerow?

            Ja z wyboru rzadko wybieram bardzo egzotyczne miejsca. Chyba z pewnego poczucia
            winy, ze sam zwiedzam sobie swiat, a moja rodzinka siedzi sama w domu i nie
            moze brac udzialu w przezyciach zwiazanych ze zwiedzaniem. Wiec taki wyjazd z
            reguly polega na podrozach z i na lotnisko, czekaniu na lotnisku, 8-12
            godzinach wcisnietych w fotel samolotu i wycieczkach na hotelowej smyczy.
            A miejsca w ktorych spedzilem milo czas to:

            jak juz pisalem wsiowe Streamboat Springs w Co. (narciarskie spotkanie),

            Kioto (calkiem inny swiat i klimat),

            Burgenstock (Szwajcaria) - znowu zupelna wies, kompleks hotelowy na szczycie
            gory wiszacy nad wodami jeziora lucerynskiego (chyba tak to mozna nazwac). Z
            mozliwoscia walesania sie po okoliczych halach i szczytach oraz podziwiania
            mniej okolicznych wytarzanych w sniegu, strzepiastych panoram.
            • kot.behemot Teraz to już chyba tylko turystyka... 17.04.04, 21:10
              Wybrałem sobie dziedzinę dość mocno skomercjalizowaną. Moje juz wcześniej nieco
              sceptyczne podejście do wartości konferencji utwierdziło się na "Structure-
              Based Drug Discovery" w Bostonie, w zeszłym roku. Atmosfera miła, ale
              prezentacje (zarówno wykłady, jak i postery) traktujące o rzeczach, które można
              znaleźć w internecie albo literaturze sprzed 10 lat. Nie dlatego, oczywiście,
              że ci ludzie na niczym się nie znają, o nie! Chodzi o to, że to jest nauka
              przeliczalna na pieniądze i nikt nie pokaże interesujących nowości. Zostaje
              więc motyw turystyczny i nawiązywania znajomości (które mogą okazać się
              użyteczne).

              • staua Re: Teraz to już chyba tylko turystyka... 17.04.04, 21:56
                Ex-Rak, ja mieszkalam w Szwajcarii, wiec konferencji w CH nie zaliczam do
                egzotycznych (a bylo ich kilka...na ogol wygladaly tak, jak opisales).
                Kieruje sie tematyka - glikobiologia jest dosc waska, ale konferencji sporo.
                Jak sie trafiaja w ciekawych miejscach, to dobrze. Jak nie, to trudno (np.
                Boston :-))
                • ex-rak Re: Teraz to już chyba tylko turystyka... 18.04.04, 13:44
                  Dla mnie Szwajcaria to tez nie egzotyka, ale kraj gdzie przyjemnie przezylem
                  jedna z konferencji. Egzotyka to raczej wiecej niz 5 godzin spedzonych w
                  samolocie.
                  Z miast to Manhattan mial dla mnie egzotyczny chrakter. Spedzilem tam raptem
                  jedna noc w hotelu na ktoryms tam pietrze. Bylo to z soboty na niedziele, wiec
                  ulice centrum wrzaly, helikoptery dowozily co niektorych spragnionych sztuki
                  delikwentow do teatrow, w knajpach tloki i gwar. Niedziele rano to doskonaly
                  czas na spokojny spacer po gornym i dolnym miescie. Wieze WTC jeszcze staly.
                  Widok lini Manhattanu w promieniach zachodzacego slonca w drodze z JFK byl
                  takze imponujacy.
                  Ale nie jestem pewnien czy caly tydzien bym w NJ wysiedzial.
                  • kuragan Re: Teraz to już chyba tylko turystyka... 19.04.04, 11:00
                    Ja do tej pory nie jezdzilam daleko na konferencje, bo antropolodzy nie sa
                    bogaci i kazda konferencja to szukanie sponsorow (a czasu brak) albo staranne
                    wyliczenia budzetu...
                    To dopiero druga moja konferencja w US, ale zaparlismy sie na te Alaske, bo
                    konferencja tematycznie podchodzi na 100% (a nie za wiele jest takich).
                    Zrezygnowalismy dla niej z Huston, bo bylo albo albo...
                    Najbardziej egzotyczne byly jednak zawsze konferencje w Rosjii. Jest co po nich
                    wspominac...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka