Dodaj do ulubionych

Linkoteka z tekstami ID.

27.05.11, 20:59
forum.gazeta.pl/forum/w,32,125541522,125541522,Darwin_zlapany_w_pulapke_na_myszy_.html
tutaj:

forum.gazeta.pl/forum/w,32,125579268,125579268,_ID_subtelne_dopasowania_.html
czy tutaj:

forum.gazeta.pl/forum/w,32,125584785,125584785,Przeobrazenie_zupelne_owadow_a_neodarwinizm_.html
Juz jeden dzielny sie znalazl.SZCUN DLA NIEGO !!! Potrafie docenic kazdego bohatera/kamikadze!

Lektura uzupelniajaca:

www.sfinia.fora.pl/genesis,36/nieredukowalna-zlozonosc-pseudonaukowa-koncepcja,5714.html
www.sfinia.fora.pl/genesis,36/ewolucja-nie-jest-taka-jaka-wczesniej-sadzilismy-quot,5717.html
www.sfinia.fora.pl/genesis,36/definicja-projektu-richarda-dawkinsa-ostateczny-boeing-747,5622.html
www.sfinia.fora.pl/genesis,36/abiogeneza-w-prawdziwym-zwierciadle,5682.html
www.sfinia.fora.pl/genesis,36/wielki-projekt-zycia,5578.html


www.sfinia.fora.pl/genesis,36/nieredukowalna-zlozonosc-pod-wzgledem-funkcji,5734.html

Obserwuj wątek
    • kinemator Re: Linkoteka z tekstami ID. 28.05.11, 10:23
      A coś peer- reviewed?
      • noveyy777 Re: Linkoteka z tekstami ID. 28.05.11, 11:29
        tekscie są odnosniki do literatury zródłowej baranie. Najpierw przeczytaj ,pozniejkinemator napisał:

        > A coś peer- reviewed?
        >
        W każdyżdym jednym tekscie sa odnosniki do literatury zrodlowej baranku, tylko najpierw nalezy rozumiec co to "literatura fachowa".
        • pr0fes0r Re: Linkoteka z tekstami ID. 28.05.11, 11:32
          forum.gazeta.pl/forum/w,32,125579268,125579268,_ID_subtelne_dopasowania_.html
          Gdzie w tym wpisie jest jakikolwiek odnośnik, cfaniaczku?
          • noveyy777 Re: Linkoteka z tekstami ID. 28.05.11, 12:33
            pr0fes0r napisał:

            > forum.gazeta.pl/forum/w,32,125579268,125579268,_ID_subtelne_dopasowania_.html
            > Gdzie w tym wpisie jest jakikolwiek odnośnik, cfaniaczku?
            >
            Te informacje znadziesz w każdym ,nowszysm,podstawowym podreczniku do biochemii. Nigdy nie pomyslałem ZE MOGE MIEC DO CZYNIENIA Z AZ TAKIMI GłABAMI !
        • kinemator Re: Linkoteka z tekstami ID. 28.05.11, 12:17
          > > A coś peer- reviewed?
          > >
          > W każdyżdym jednym tekscie sa odnosniki do literatury zrodlowej baranku,
          W twoich nie ma - to tylko zbiór cytatów, obrazków, własnych przemyśleń i linków.

          Np tak wygląda odniesienie do literatury fahcowej:
          A.E. van't Hof, N. Edmonds, M. Dalíková, F. Marec, and I. J Saccheri. 2011. Industrial melanism in British peppered moths has a singular and recent mutational origin," Science 332:958-960.

          Skoro czujesz się na siłach, żeby nazywać innych baranami to spróbuj opublikować swoje wypociny w jakimś recenzowanym czasopiśmie, pod swoim tytułem naukowym i nazwiskiem. Wtedy będziemy wiedzieli, że jest jakakolwiek podstawa by zwracać uwagę na to co piszesz. Nauki nie uprawie się pod ksywka na sfini.
          • noveyy777 Re: Linkoteka z tekstami ID. 28.05.11, 12:36
            kinemator napisał:

            > > > A coś peer- reviewed?
            > > >
            > > W każdyżdym jednym tekscie sa odnosniki do literatury zrodlowej baranku,
            > W twoich nie ma - to tylko zbiór cytatów, obrazków, własnych przemyśleń i linkó
            > w.
            >
            > Np tak wygląda odniesienie do literatury fahcowej:
            > A.E. van't Hof, N. Edmonds, M. Dalíková, F. Marec, and I. J Saccheri. 2011. Ind
            > ustrial melanism in British peppered moths has a singular and recent mutational
            > origin," Science 332:958-960.

            I własnie takie odnośniki tam, gdzie trzeba mozesz baranie znalezć. Najpierw nalezy miec obycie z nauka ,zeby umic to zauwazyc.
            • kinemator Re: Linkoteka z tekstami ID. 28.05.11, 16:16
              W twoich tekstach odnośników na poparcie twoich twierdzeń nie ma.

              > I własnie takie odnośniki tam, gdzie trzeba mozesz baranie znalezć. Najpierw
              > nalezy miec obycie z nauka ,zeby umic to zauwazyc.

              Wiem, że nauki nie uprawia się na forach internetowych pod pseudonimem.
              • noveyy777 Re: Linkoteka z tekstami ID. 28.05.11, 19:51
                kinemator napisał:

                > W twoich tekstach odnośników na poparcie twoich twierdzeń nie ma.
                >
                > > I własnie takie odnośniki tam, gdzie trzeba mozesz baranie znalezć. Na
                > jpierw
                > > nalezy miec obycie z nauka ,zeby umic to zauwazyc.

                > Wiem, że nauki nie uprawia się na forach internetowych pod pseudonimem.
                >

                Dopóki będziesz sie koncentrował na personaliach ,zamiast się koncentrować na tym ,co kto napisał , to dalej będziesz tkwił w swoim błędzie.

                forum.gazeta.pl/forum/w,32,125619534,125619534,Sad_nad_Darwinem_.html
                Zapraszam ,bo tutaj skonczyłem.
                • kinemator Re: Linkoteka z tekstami ID. 28.05.11, 22:43
                  > Dopóki będziesz sie koncentrował na personaliach ,zamiast się koncentrować n
                  > a tym ,co kto napisał , to dalej będziesz tkwił w swoim błędzie.

                  Ja uważam, że ty jesteś w błędzie.

                  www.youtube.com/watch?v=w1m4mATYoig
                  • kala.fior Re: Linkoteka z tekstami ID. 29.05.11, 00:55
                    kinemator napisał:

                    > Ja uważam, że ty jesteś w błędzie.
                    >
                    > www.youtube.com/watch?v=w1m4mATYoig

                    świetny Cyklad, dzięki za link
                    • kala.fior errata "wyklad" of course 29.05.11, 00:56
                      • kinemator Re: errata "wyklad" of course 29.05.11, 18:13
                        Inne ciekawy:
                        The Collapse of Intelligent Design:Kenneth R. Miller
                        www.youtube.com/watch?v=Ohd5uqzlwsU
                        • kala.fior Re: errata "wyklad" of course 01.06.11, 23:38
                          Świetny wykład, znalem oczywiście proces z Dover, natomiast Miller pokazał bardzo interesująca historie tegoruchu i metamorfozy tej poczwarki z Kreacjonizmu na ID (po kompromitacji Kreacjonizmu jako poglądu "naukowego") i najnowszej (tu Novey nastaw uszu, idzie nowe!) z ID na "Analizę krytyczna ewolucji".

                          Plus masę innych ciekawych faktów (jak bakterie trawiące nylon), gorąco polecam !
                      • kinemator Re: errata "wyklad" of course 30.05.11, 00:31
                        A tu film dokumentalny o procesie w Dover:
                        www.youtube.com/watch?v=OVVDeIKCCn8
                        • marcinlet Re: errata "wyklad" of course 30.05.11, 23:57
                          Po co się wdajecie z debilem w dyskusję. Spamuje tymi swoimi głupotami, przez niego ciekawe kiedyś forum upadło.
                    • noveyy777 Piękny 'cykad'.-cykanie bez konkretów. 29.05.11, 17:24
                      kala.fior napisał:

                      > kinemator napisał:
                      >
                      > > Ja uważam, że ty jesteś w błędzie.
                      > >
                      > > www.youtube.com/watch?v=w1m4mATYoig
                      >
                      > świetny Cyklad, dzięki za link
                      >
                      Rzeczywiście Coyne i Dawkins pięknie cykają ,bo wystarczy poczytac ich ksiazki. Ale nie kazdy umysl potrafi to pojąć:-)

                      https://zjadamyreklamy.blox.pl/resource/mozg_kalafior.jpg
                  • noveyy777 Dziadkowie Coyne i Dawkins do tablicy cz:1 29.05.11, 17:11
                    kinemator napisał:

                    > > Dopóki będziesz sie koncentrował na personaliach ,zamiast się koncentr
                    > ować n
                    > > a tym ,co kto napisał , to dalej będziesz tkwił w swoim błędzie.

                    > Ja uważam, że ty jesteś w błędzie.
                    >
                    > www.youtube.com/watch?v=w1m4mATYoig


                    Masz prawo uwazac, ale jeszcze opisz ,co uwazasz, poniewaz nie moge ogladac filmow na you-tube (takie warunki pracy w terenie [srodek lasu, ptaki zaby,szczupaki,dziki; radiowy net]).
                    A nawet jakbym mógł ,to nie ma jak zacytować. A nawet jakbym mogl zacytowac ,to tak sie nie dyskutuje. Twoim obowiazkiem jest sprecyzowac twoje wnioski i ewentualnie odniesc tam ,gdzie trzeba.

                    Widziałem tam nazwiska dziadkow Jerrego i Richrda. Chetnie podyskutuję o ich tezacj (choć UCZYNIłEM to wielokrioć wykazując im manipulacje).

                    np tutaj (to dyskusja z banialukami Jerrego):


                    www.sfinia.fora.pl/genesis,36/lynn-margulis-atakuje-neodarwinizm,5566.html
                    >"Gdy dyskutuje się o biologii ewolucyjnej, Lynn Margulis staje się
                    dogmatyczna, ignorancka, do tego intelektualnie nieuczciwa. Zasługuje na
                    szacunek nie tylko za jej wczesne prace o symbiozie, ale za upór w trwaniu
                    przy swoich poglądach w obliczu znacznej opozycji.".


                    Hipoteza endosymbiozy nie tylko nie jest oczywistą projekcją z przeszłości
                    ewolucji,ale wręcz
                    jest to mit.:
                    www.sfinia.fora.pl/genesis,36/ewolucja-endosymbiozy-czy-byla-latwa-najstarsze-eukarioty,4946.html

                    >"Jest ona wręcz religijna w swoim fanatyzmie!"

                    Jak to się mawia: "dowalił gocioł garnkowi".

                    Stara gwardia sie wykrusza:)


                    >"Gen odpowiedzialny za przesunięcie nozdrzy ancestralnego wieloryba na czubek
                    jego głowy (..) zostanie „zafiksowany", podobnie, jak geny, które w tym samym
                    czasie powodują transformację kończyn przednich w płetwy. Nie ma „rozpadu"
                    tych dobrych genów w procesie reprodukcji.".


                    Przy rozmnażaniu płciowym tak mogło (zakładając!) być: lepsza szczęka mogła
                    się spotkać z lepszym ogonem, lepsza płetwa z lepszym nosem. Tak mogło być
                    ,ale czy tak było? Tutaj też musi działac selekcyjne wymiatanie (rozmnażanie
                    płciowe co najwyżej może przyśpieszyć ewolucję) i nawet nie wiadomo w których
                    konkretnie genach muszą nastapić zmiany , żeby wieksze zmiany ewolucyjne
                    zaszły (jest to problem poddawany intensywnym badaniom od 50 lat.).
                    Nie ma rzetelnie sprecyzowanego mechanizmu ewolucji. Jest tylko (gołosłowne)
                    zapewnianie: mutacje+dobór naturalny=nowe plany budowy. Czyli nie ma DOWODOW
                    na ewolucję i biologia musi się z tym faktem pogodzić.


                    "[geny]Zostają „zafiksowane" (..) ponieważ wszystkie są dobre, np.jak inne
                    geny, odpowiedzialne za utratę włosów, redukcję kończyn tylnych, utratę uszu
                    zewnętrznych, itp.".


                    Stary numer z rękawicą: jak dotrzemy pod strzechy z wieścią ,że ryby
                    "wyewoluowały utratę oczu", to lud łyknie ,że
                    nietoperze wyewoluowały latanie i echolokację;-).
                    Innymi słowy Coyne popełnia błąd logiczny poprzez zastosowanie złej analogii (Azor jest ssakiem, Kowalski jest ssakiem =Azor jest Kowalskim).

                    Degradacja, redukcja ma dowodzić budowania od podstaw i prowadzić do złozoności?
                    To nie argumentacja w tym kierunku panie Coyne;-)

                    Nie w tym kierunku ,ponieważ zeby rybie zanikły (nie wykształciły się oczy) najczęsciej wystarczy jedna mutacjach w (nieredukowalnie złozonej) KASKADZIE genetycznej, sterujacej narządogenezą oczu u tych zwierząt (i nie tylko u tych zwierzat). Wiec chyba wypadałoby wyjaśnić W JAKI SPOSOB na poziomie MOLEKULARNYM ta (nieredukowalnie złozona) KASKADA genetyczna mogła wyewoluować ?

                    "Wyjaśnienia" dziadka Dawkinsa-jego naiwne rysuneczki w slepym zegarmis, które pokazują mityczną sekwencję ewolucji oczu na poziomie "fenotypu"(na kartce pamieru) zdowego na umyśle biochemika (czy genetyka, a i laika) NIGDY nie przekonają. No ale chłopaki/naukowcy z Forum Gzety łykają takie kity:-).

                    https://2.bp.blogspot.com/_VKV21aZSnjc/R4gMTaaePgI/AAAAAAAAAIk/lPIe2Y0_s00/s320/evolution_of_eye.jpg

                    >"Każda z tych zmian zachodziła na przestrzeni milionów lat i widzimy te
                    zmiany //*stopniowo kumulujące się w skamielinach*\\"


                    Koeljna manipulacja: nie widać zadnej //*kumulacji drobnych zmian*\\. Znajduje
                    sie jedynie
                    skamieniałe organizmy , (które ewentualnie!) uznaje się za gatunki bazalne.

                    >"Natomiast analiza genetyczna, dzięki której możemy zlokalizować dokładnie
                    geny odpowiedzialne za zarówno nowe cechy, jak i nowe gatunki"


                    NOWE GATUNKI- "np. przemeblowania w chromosomach (rekombinacja [czy
                    wspomniana poliploidalność] u roślin)" , które z myszy nie czynią nic innego ,
                    jak inne odmiany (podgatunki) myszy, które, co najwyżej, już nie mogą się
                    krzyzować. CECHY-Nietolerancja laktozy, albinizm, kolor oczu.

                    "Toż to istne szaleństwo. Geny stają się „zafiksowane" (utrwalone),
                    tzn. zaczynają charakteryzować cały gatunek, ponieważ wpływają one
                    pozytywnie na przetrwanie i reprodukcję.".


                    Może Coyne przyhamuje ,jak ta informacja przedrze się przez inhibitor, który
                    ma na mózgu "Podważanie selekcyjnego wymiatania"?
                    usenet.gazeta.p(*)2411q%241%40inews.gazeta.pl%3E
                    Na racjonaliście.pl było o tym napisane, w sieci jest komentowane...HARDO!

                    >"Pokazuje to, że łącząc różne mutacje można stworzyć coś nowego, można
                    zamienić roślinę ancestralną w kalafior, kalarepę, brukselkę czy kapustę .".


                    Bzdura i manipulacja: takie zmiany zachodzą głównie poprzez zmiany we
                    frekwencji genów,
                    mutacje są bardzo mało istotne.

                    >"A jeśli te zmiany zwiększały „przydatność" w naturze, jak np. połączenie
                    cech, które zmieniły pradawnego artiodaktyla w wieloryba, dlaczego dobór
                    naturalny nie miałby tworzyć czegoś nowego?"


                    Jak to łatwo zostawić w głowie laika , że wieloryby z równą łatwością powstają
                    z lądowych czworonogów,
                    jak różne rasy psów: kapusta, kalarepa i brukselka. Jakby Coyne zaczął uczyć
                    tego na lekcjach biologii
                    i ktoś by o tym doniósł zostałby chyba zwolniony jako niekompetentny. Nie
                    wierzę ,że Coyne nie odróznia zmian
                    mendlowskich od neodarwinowskich.

                    >"od tetrapodów do ptaków"

                    Teropodów.(....)"


                    I tak dalej i tak dalej....Tak ze wybacz--dziadkowie Dawkins, COyne oraz PZ Myers nie są zadnymi autorytetami (choc polemiki z ich tezami nie unikam . Sa przewidywalni)(....)
                    • noveyy777 Dziadkowie Coyne i Dawkins do tablicy cz:2 29.05.11, 17:19
                      (....)

                      https://2.bp.blogspot.com/_VKV21aZSnjc/R4gMTaaePgI/AAAAAAAAAIk/lPIe2Y0_s00/s320/evolution_of_eye.jpg

                      eyedesignbook.com/
                      https://eyedesignbook.com/eyelogo-origTN.jpg

                      A teraz trochę z rzeczywistosci biochemicznej ,a nie artystycznej twórczości Richarda Dawkinsa:

                      Zacytujmy Behe'ego.

                      Michel Behe w swojej książce "Czarna skrzynka Darwina" napisał: "Dawkins
                      zaprezentował wyimaginowaną sekwencję poszczególnych kroków w ewolucji oka.
                      Było to możliwe w komputerze, gdzie symulacja opisywała taka ewolucję na
                      poziomie tkanek, ale czy było to możliwe na poziomie molekularnym
                      (biochemicznym) i prawdziwych tkanek"?



                      Darwin nie wiedział, w jaki sposób nawet prosta światłoczuła


                      plamka reaguje na światło. Nie wiedział, co się dzieje, gdy foton w pierwszym
                      rzędzie


                      pada na siatkówkę i jakie procesy zachodzą dalej. Odpowiedzi na to pytanie
                      udzieliła dopiero


                      biochemia,
                      Z punktu widzenia biochemii proces widzenia wygląda dość skomplikowanie.
                      Najpierw


                      foton światła oddziałuje z cząsteczką zwaną 11-cis-retinalem, która w mgnieniu oka


                      przekształca się w trans-retinal. To wymusza z kolei zmianę kształtu silnie
                      związanego z retinalem


                      białka, rodopsyny. Ze zmianą strukturalną rodopsyny idzie w parze zmiana jej
                      zachowania.


                      Białko to nazywane jest teraz metarodopsyną II. Przyczepia się ono do innego
                      białka


                      zwanego transducyną. Transducyna wiąże się następnie z cząsteczką zwaną GTP.
                      Połączona


                      molekuła – GTP-transducyno-metarodopsyna II – oddziałuje teraz z
                      fosfodiesterazą, białkiem


                      znajdującym się w wewnętrznej membranie komórki. Fosfodiesteraza nabywa w ten
                      sposób


                      zdolność do odcinania cząsteczek cGMP, obniżając ich koncentrację w komórce.
                      Molekułę


                      cGMP wiąże też inne białko błonowe, zwane kanałem jonowym, które działa
                      podobnie do


                      bramy wjazdowej, regulując liczbę jonów sodu w komórce. Gdy zmniejsza się
                      ilość molekuł cGMP, kanał jonowy zamyka się, powodując obniżenie koncentracji
                      dodatnio


                      naładowanych jonów sodu. Potencjał elektryczny w błonie komórkowej traci tym samym


                      stan równowagi, a to wywołuje wysłanie impulsu do mózgu przez nerw optyczny i
                      zachodzi


                      widzenie. W komórce zachodzą ponadto inne reakcje, które zapobiegają
                      wyczerpaniu zasobów


                      11-cis-retinalu, cGMP i jonów sodu.


                      Aby umożliwić kolejny cykl procesu widzenia, trans-retinal przekształca się za
                      pomocą


                      enzymu w trans-retinol, który ma dwa dodatkowe atomy wodoru; następnie inny enzym


                      przemienia tę cząsteczkę w 11-cis-retinol, a trzeci enzym odejmuje dodane
                      wcześniej dwa


                      atomy wodoru i tak proces widzenia dochodzi do punktu wyjścia –
                      11-cis-retinalu. Może rozpocząć


                      się kolejny cykl procesu widzenia. 36 Uderza fakt, jak wiele trzeba elementów, by


                      proces widzenia mógł w ogóle dojść do skutku. Według Behe’ego na poziomie
                      molekularnym


                      zaczynają się schody dla neodarwinizmu"

                      Potrafisz podwazyć powyższe wnioskowanie ? Link bedzie pozostawiony bez odpowiedzi, chce przeczytać ,co Ty masz do powiedzenia kinoAMATORZE !:-).


                      pozdrawiam.

                    • kinemator Re: Dziadkowie Coyne i Dawkins do tablicy cz:1 29.05.11, 18:12
                      > kinemator napisał:
                      >
                      > > > Dopóki będziesz sie koncentrował na personaliach ,zamiast się ko
                      > ncentr
                      > > ować n
                      > > > a tym ,co kto napisał , to dalej będziesz tkwił w swoim błędzie.

                      > ]
                      > > Ja uważam, że ty jesteś w błędzie.
                      > >
                      rel="nofollow">www.youtube.com/watch?v=w1m4mATYoig
                      >
                      > Masz prawo uwazac, ale jeszcze opisz ,co uwazasz,
                      Uważam, że jestes w błędzie jeżeli chodzi o TE i ID:
                      - mieszasz teorię ewolucji z hipotezami dotyczącymi powstania życia

                      - używasz "słabej" wersji(właściwie to Behe) nieredukowalnej złożoności która nie stanowi wyzwania dla TE(albo przynajmniej nie takie jakie kreacjoniści by chcieli).

                      - nie potrafisz zdefiniować projektu(właściwe to Behe) w sposób który byłby użyteczny nawet do rzeczy zaprojektowanych przez człowieka.
                      Z orzeczenia Kitzmiller vs Dover:
                      "Unlike biological systems, human artifacts do not live and reproduce over
                      time. They are non-replicable, they do not undergo genetic recombination, and they are not driven by natural selection. (1:131-33 (Miller); 23:57-59 (Behe)). For
                      human artifacts, we know the designer’s identity, human, and the mechanism of
                      design, as we have experience based upon empirical evidence that humans can
                      make such things, as well as many other attributes including the designer’s abilities, needs, and desires. (D-251 at 176; 1:131-33 (Miller); 23:63 (Behe); 5:55-
                      58 (Pennock)). With ID, proponents assert that they refuse to propose hypotheses
                      on the designer’s identity, do not propose a mechanism, and the designer,
                      he/she/it/they, has never been seen. In that vein, defense expert Professor Minnich
                      agreed that in the case of human artifacts and objects, we know the identity and
                      capacities of the human designer, but we do not know any of those attributes for
                      the designer of biological life. (38:44-47 (Minnich)). In addition, Professor Behe
                      agreed that for the design of human artifacts, we know the designer and its
                      attributes and we have a baseline for human design that does not exist for design of biological systems. (23:61-73 (Behe)). Professor Behe’s only response to these
                      seemingly insurmountable points of disanalogy was that the inference still works in science fiction movies. (23:73 (Behe)).
                      It is readily apparent to the Court that the only attribute of design that
                      biological systems appear to share with human artifacts is their complex
                      appearance, i.e. if it looks complex or designed, it must have been designed.
                      (23:73 (Behe)). This inference to design based upon the appearance of a
                      “purposeful arrangement of parts” is a completely subjective proposition,
                      determined in the eye of each beholder and his/her viewpoint concerning the
                      complexity of a system. Although both Professors Behe and Minnich assert that
                      there is a quantitative aspect to the inference, on cross-examination they admitted
                      that there is no quantitative criteria for determining the degree of complexity or
                      number of parts that bespeak design, rather than a natural process. (23:50 (Behe);
                      38:59 (Minnich)). As Plaintiffs aptly submit to the Court, throughout the entire
                      trial only one piece of evidence generated by Defendants addressed the strength of the ID inference: the argument is less plausible to those for whom God’s existence is in question, and is much less plausible for those who deny God’s existence. (P-718 at 705).

                      - nie przedstawiasz argumentów za ID. Falsyfikacja TE z automatu nie potwierdzi ID. Z orzeczenia Kitzmiller vs Dover:
                      "irreducible complexity “is not a test of intelligent design; it’s a test of evolution”.
                      Co do braku dowodów:
                      "On cross-examination, Professor Behe admitted that: “There
                      are no peer reviewed articles by anyone advocating for intelligent design supported by pertinent experiments or calculations which provide detailed rigorous accounts of how intelligent design of any biological system occurred.” (22:22-23 (Behe)).
                      Additionally, Professor Behe conceded that there are no peer-reviewed papers
                      supporting his claims that complex molecular systems, like the bacterial flagellum, the blood-clotting cascade, and the immune system, were intelligently designed. (21:61-62 (complex molecular systems), 23:4-5 (immune system), and 22:124-25 (blood-clotting cascade) (Behe)). In that regard, there are no peer-reviewed articles supporting Professor Behe’s argument that certain complex molecular structures are “irreducibly complex.”17 (21:62, 22:124-25 (Behe)). In addition to failing to produce papers in peer-reviewed journals, ID also features no scientific research or testing. (28:114-15 (Fuller); 18:22-23, 105-06 (Behe))."

                      - w sumie spora część twoich wywodów to argument z niewiedzy. "nie wiem jak coś mogło powstać więc Bóg to stworzył"

                      To tyle na podstawie tych krótkich fragmentów twoich wypocin które dało się przeczytać bez oczopląsu.

                      Oczywiście sprytne jest odwoływanie się do biochemii, mikrobiologii, bo to są rzeczy które laik nie jest w prosty zweryfikować i jest spora szansa, że nikomu ewolucji konkretnego rozwiązania w konkretnym organizmie nie chciało się badać.
                      Za to laik jest w stanie sprawdzić, że większość osób zajmujących się biologią akceptuje TE(niezależnie od wyznania lub jego braku i niezależnie od specjalizacji) i co ciekawsze, po wyroku zakazującym nauki ID w szkołach, temat ID ucichł:) Teraz walkę z TE w szkołach w USA prowadzi się pod szyldem "academic freedom":)
                      • noveyy777 Re: Dziadkowie Coyne i Dawkins do tablicy cz:1 30.05.11, 00:08
                        kinemator napisał:

                        KinoAMATOR---jakbyś rozumiał ,co wklejasz ,to byś zrozumiał ,ze w swoich tekstach pokazalem ,ze to nieprzawda (m in na tym forum!). Wlasnie na przykladzie K.Millera, tak głupiego i niekonsekwentnego manipulatora,ze az dziadek Coyne sie z niego nabija :)

                        www.sfinia.fora.pl/genesis,36/jerry-coyne-o-wierze-bez-fundamentu,5634.html
                        Koncze z toba kinoAMATORZE (gawedziarzu), bo musze sie zajac wazniejszymi sprawani niz reformowaniam niereformowalnego i rzucaniem grochem o beton. Co ty głuptoku myslisz ,ze noveyy nie zna tworczosci Millera i in.? Zna ,a ty nie znasz ,a tym bardziej nie rozumiesz,wiec pozostaje ci tylko bez stosowania rozumy uzywanie KOPIARKI--WKLEJARKI. Jak wam nieraz nie wstyd....

                        • kinemator Re: Dziadkowie Coyne i Dawkins do tablicy cz:1 30.05.11, 00:30
                          > KinoAMATOR---jakbyś rozumiał ,co wklejasz ,to byś zrozumiał ,ze w swoich teksta
                          > ch pokazalem ,ze to nieprzawda (m in na tym forum!).
                          W tym co wkleiłem większość dotyczyło zeznań samego Behego. Chcesz powiedzieć, że wiesz lepiej od samego Behego co w sądzie zeznał a czego nie?

                          A to też ciekawy kwiatek z zeznań Behego:
                          "First, defense expert Professor Fuller agreed that ID aspires to “change the ground rules” of science and lead defense expert Professor Behe admitted that his broadened definition of science, which encompasses ID, would also embrace astrology. (28:26 (Fuller); 21:37-42 (Behe))."

                          > Wlasnie na przykladzie K.Millera, tak głupiego i niekonsekwentnego manipulatora,ze az dziadek Coyne sie z niego nabija :)
                          To dotyczyło wiary w boga a nie zeznań Millera w Kitzmiller vs Dover. Akurat czytam blog Coyne`a i wiem, że mieszanie wiary z nauką go drażni.

                          > Co ty głuptoku myslisz ,ze noveyy nie zna tworczosci Millera i in.?
                          Najwyraźniej nie znasz tego co Behe zeznał w sądzie.
                          • noveyy777 Argumentacja czy ataki personalne? 30.05.11, 12:15
                            kinemator napisał:

                            > > Co ty głuptoku myslisz ,ze noveyy nie zna tworczosci Millera i in.?
                            > Najwyraźniej nie znasz tego co Behe zeznał w sądzie.
                            >

                            Co mnie to obchodzi co Behe zenzal w sądzie ? Jak to sie ma do pompy jonowej AT-P-azy czy mozliwości ewolucji holometaboli u owadów ? Mam dostęp do podręczkików z biologii molekularnej i biochemii ,zajmuje sie tymi sprawami 10 lat i sam potrafie cocenic ,kiedy ktos gada glupoty,a kiedy mowi z sensem. Co do mozliwości ewolucji biochemicznego procesu widzenia Behe ma rację. Odnieś się do tego ,co napisalem ,a nie mi tu opinie personalne jakichs mitomanow cytujesz. Miller (co wykazalem w tutaj zamieszczonych tekstach) tyle razy w otwartch debatach z Behe wyszedl na glupka ,ze daj sobie z nim spokoj. MNIE INTERESUJA EWENTUALNE/MOLEKULARNE EWOLUCYJNE MODELE OBALAJACE TEZY BEHEEGO (jak proba Matzkego o ktorej pisze nowe opracowanie) ,a nie pierdoly popychane przez pseudo-filozofów i oszustów rónzch : millerow i dawkinsow. ALBO ZE MNA DYSKUTUJ NA GRUNCIE BIOLOGII I BIOCHEMII,albo daj sobie spokój.

                            A jak juz przy procesie Behego (a wlasciwie na ktorym byl 'bieglym'), to tytaj sobie poczytaj:
                            (ostatni post)
                            www.sfinia.fora.pl/genesis,36/nieredukowalna-zlozonosc-pod-wzgledem-funkcji,5734.html
                            Koncze z toba ,bo nie lubisz nauki.

                            nara.
                            • kinemator Re: Argumentacja czy ataki personalne? 30.05.11, 12:59
                              > Koncze z toba ,bo nie lubisz nauki.
                              To nie przypadkiem twoja tfurczośc panie naukowcu?

                              OT-Czy arka Noego wszystko zmieściła? na pl.sci.biologia

                              Niektórzy utrzymują, iż twierdzenie, jakoby cały
                              świat flory i fauny miał się zmieścić na jednym statku jest co najmniej
                              niepoważne. Tymczasem nie ma powodu, by nie ufać tej dokładnej relacji,
                              zwłaszcza jeśli się ją dokładnie przeczyta.
                              [...]
                              3)Drapieżniki,a jest ich malutki procent w królestwie zwierzat, mogły jeść
                              inne zwierzęta, których Bóg nakazał zabrać po siedem z każdego rodzaju.
                              Niektóre-jak niedzwiedzie mogły przejść hibernacje. No i w końcu-za sprawą
                              cudu-Jezus wytrzymał bez wody i jedzenia 40 dni.
                              4)Kolczatka i kangury mogły dotrzeć do Arki Noego ,ponieważ między
                              kontynentami mogły się wytworzyć pomosty lądowe.

                              A to leniwiec w drodze z góry Ararat do Ameryk Południowej:
                              www.youtube.com/watch?v=ES32UFlPOUA
                              Strach pytać kto z załogi arki miał "zaszczyt" przenosić ludzkie pasożyty:)
                              • noveyy777 Nie dyskutujemy o Arce Noego! 30.05.11, 14:31
                                Dyskutujemy o biologii molekularnej. Na tematy religijne mozemy sobie podyskutować prywatnie. Co ma pojemność Arki Noego do nieredukowalnej złozoności ? Coś ci się facio w głowie pomieszało. Widzę jednak ,ze o biochemii z Tobą nie pogadam ;tutaj dopisałem coś na twoim poziomie (mam nadzieję ,bo Mendla uczą już w gimnazjum).

                                forum.gazeta.pl/forum/w,32,125619534,125672073,Znalazl_sie_odwazny_cz_1.html
                                • kinemator Re: Nie dyskutujemy o Arce Noego! 30.05.11, 16:03
                                  > Dyskutujemy o biologii molekularnej.
                                  Może ty dyskutujesz. Ja nie jestem biologiem i nie mam możliwości zweryfikowania twoich opinii. Mogę tylko wskazać oczywiste błędy typu "wygląda na zaprojektowane więc zostało zaprojektowane" lub braki w podstawowych definicjach.

                                  Z tego co wiem to Miller, Behe, Coyne, PZ Myers czasami odpowiadają na maile więc zbierz swoje najlepsze argument i spróbuj dyskutować z nimi. Tutaj wracamy do tematu jak powinno się uprawiać naukę. Twoja postawa: wrzucę na jakiś forum kilobajty tekstu z dziedziny która rozumie promil ludzi okraszone masą obrazków nie ma nic wspólnego z uprawianiem nauki.
                                  Ma za to dużo wspólnego z nawracaniem. Podobną taktykę stosują świadkowie Jehowy. W ich ulotkach tez jest dużo tekstu(tylko łatwiej go zweryfikować) - wszystko nastawione jest na zrobienie wrażenia na czytającym, tutaj nazwisko profesora, tam cytat, tam trudne słowo typu rybosom, helisa, rna. Jak ktoś nie wie jak uprawia się naukę może się nabrać.

                                  > Na tematy religijne mozemy sobie podyskutować prywatnie.
                                  Skoro temat arki poruszyłeś na pl.sci.biologia to myślałem, że to też temat "naukowy":)
                                  • kala.fior Paradoks Noveya 30.05.11, 23:43
                                    Otóż czytasz podręczniki i artykuły naukowe z biologii molekularnej od lat i zdobyłeś imponującą wiedzę.

                                    Darzysz oczywiście zaufaniem autorów tychże dziel, może nawet niektórych podziwiasz.

                                    Ale czy zdajesz sobie sprawę ze nie ma kreacjonistów wśród tych setek uznanych nazwisk w tych dziedzinach, publikujących w renomowanych i "peered reviewd" pismach, pracujących na czołowych uniwersytetach i będących autorami twoich podręczników?

                                    A ludzi nie uznających darwinowskiej ewolucji (a najnowszym wariancie) uznaje się ogólnie ze ignorantów lub oszołomów ("morrons").

                                    Czy zdajesz sobie sprawę z paradoksalności tej sytuacji?

                                    Czy nigdy nie przyszło ci na myśl że może to ty się mylisz a nie elita biologii molekularnej ?
                    • marcinlet Re: Dziadkowie Coyne i Dawkins do tablicy cz:1 30.05.11, 23:59
                      noveyy777 napisał:
                      > Masz prawo uwazac, ale jeszcze opisz ,co uwazasz, poniewaz nie moge ogladac fil
                      > mow na you-tube (takie warunki pracy w terenie [srodek lasu, ptaki zaby,szczupa
                      > ki,dziki; radiowy net]).

                      Jama Smoka Wawelskiego...
          • marcinlet Re: Linkoteka z tekstami ID. 30.05.11, 23:54
            kinemator napisał:

            > Skoro czujesz się na siłach, żeby nazywać innych baranami to spróbuj opublikowa
            > ć swoje wypociny w jakimś recenzowanym czasopiśmie, pod swoim tytułem naukowym
            > i nazwiskiem.
            Publikował. Przecież to jest sam Maciej Giertych.
        • marcinlet Re: Linkoteka z tekstami ID. 30.05.11, 23:53
          noveyy777 napisał:

          > W każdyżdym jednym tekscie sa odnosniki do literatury zrodlowej baranku, tylko
          > najpierw nalezy rozumiec co to "literatura fachowa".
          Nie ma "literatury fachowej" pisanej przez kreacjonistów.
    • ka_p_pa Re: Linkoteka z tekstami ID. 28.05.11, 11:56
      Noveyy, okrutne lanie dostajesz na sfini. Ty masochista jesteś.
      • noveyy777 Re: Linkoteka z tekstami ID. 28.05.11, 12:38
        ka_p_pa napisał:

        > Noveyy, okrutne lanie dostajesz na sfini. Ty masochista jesteś.

        Tak ,tak--zwłaszcza od tego "fachowca od ewolucji";-))

        www.sfinia.fora.pl/genesis,36/ot-andrzeju-chyba-nas-zaszczyt-kopnie,5735.html
        Zapraszam do watku 'Sad nad Darwinem' Napisany na twoim poziomie.
        • ka_p_pa Re: Linkoteka z tekstami ID. 28.05.11, 15:42
          Pogięło cię, co ty mi tu świra Gdulę linkujesz?
          • noveyy777 Re: Linkoteka z tekstami ID. 28.05.11, 19:54
            ka_p_pa napisał:

            > Pogięło cię, co ty mi tu świra Gdulę linkujesz?

            1) Daje 1 podaje liki do wlasnych dyskusji, a na wolnych forach moze kazdy dyskutowac o ile trzyma sie regulaminu.

            2) Pan Gdula jak już.

            3)Ty jesteś świrem i w dodatku NIEUKIEM.

            4)W tym watku juz koncze--teraz wasz ruch:

            forum.gazeta.pl/forum/w,32,125619534,125619534,Sad_nad_Darwinem_.html
            • noveyy777 Jeszcze jedno: kapiszony przeczytajcie koniecznie! 28.05.11, 20:05
              Albo wchodzicie do tego watku i DOSTARCZACIE DOWODY NA WASZE WIERZENIA, forum.gazeta.pl/forum/w,32,125619534,125619534,Sad_nad_Darwinem_.html

              https://creationism.org.pl/ksiazki/polskie/sad-nad-darwinem/sad-nad-darwinem/sad-nad-darwinem.jpg

              Albo mozecie w to miejsce meldować:

              https://digart.img.digart.pl/data/img/vol3/21/39/miniaturki400/2646596.jpg
              • pr0fes0r Re: Jeszcze jedno: kapiszony przeczytajcie koniec 28.05.11, 20:40
                Misiu nieredukowalny, napisałeś:

                "W każdyżdym jednym tekscie sa odnosniki do literatury zrodlowej baranku, tylko najpierw nalezy rozumiec co to "literatura fachowa". "

                No więc w tymtym twoim tekście odnośników do literatury źródłowej nie ma, są tylko śliczne obrazki. I nie wykręcaj się podręcznikami, bo nie o nich była mowa, i nie tego dotyczył twój wpis.
                • noveyy777 Re: Jeszcze jedno: kapiszony przeczytajcie koniec 28.05.11, 21:08
                  pr0fes0r napisał:

                  > Misiu nieredukowalny, napisałeś:
                  >
                  > "W każdyżdym jednym tekscie sa odnosniki do literatury zrodlowej baranku, tylko
                  > najpierw nalezy rozumiec co to "literatura fachowa". "
                  >
                  > No więc w tymtym twoim tekście odnośników do literatury źródłowej nie ma, są ty
                  > lko śliczne obrazki. I nie wykręcaj się podręcznikami, bo nie o nich była mowa,
                  > i nie tego dotyczył twój wpis.


                  Słuchaj, a raczej czytaj---opracowanie opracowaniu nierowne. Tam ,gdzie uznam za stosowne zamieszczam linki, tam gdzie informacje dotycza wiedzy na poziomie LO, nie musze tego robic. Jezeli jestes głabem, to zmien nicka (juz ci to pisalem). I ja sie przed nikim nie wykreacam ,tym bardziej przed taką ciemną masą jak ty.
                  • pr0fes0r Re: Jeszcze jedno: kapiszony przeczytajcie koniec 28.05.11, 23:54
                    Oczywiście że się wykręcasz, tyle że w sposób nieredukowalnie nieudolny. Wedle jakiejż to nowatorskiej interpretacji określenie "każdy jeden tekst" nie odnosi się do wszystkich tekstów? Plączesz się w zeznaniach, boćwinko.
                    • noveyy777 Profesorze zapraszam na wykład !:-). 29.05.11, 16:25
                      pr0fes0r napisał:

                      > Oczywiście że się wykręcasz, tyle że w sposób nieredukowalnie nieudolny. ...

                      Czyżbyś zauważył merytoryczne błędy w moim opracowaniu ? Czy tylko masz mi do zarzucenia ,ze nie dopisałem iz owe wiadomości czerpałem podręcznika do biochemii (czy biologii molekularnej) takiego , a takiego ? OK-profesorku. O tym iz doświadczanie zaobserwowano ,ze rozmiksowane rybosomy ,w warynkach in vitro, potrafią się SAMOistnie łaczyć w kompleksy rybosomowe napisano już w pierwszym wydaniu polskim podstawowego podręcznika do biochemii autorstwa Stryera (który to był rok ? Lata 70-dziesiate?). O Oprócz tego rybosomy w warunkach in vivo występują w postaci podzielonej na dwie większe podsjednostki (pisałem tutaj o tym jakieś 3 tygodnie zx kawałekiem w osobnym tekscie ,a bardziej szczegółowy opis znajduje się w moim [zalinkowanym] opracowaniu 'Wielki Projekt Zycia'), które łaczą się ze sobą przed translacją (o tym nauczają już chyba w wyższych klasach gimnazjum). Nowsze badania wykazały dlaczego tak się dzieje (chodzi o domeny ,które pozwalają się łaczyć odpowiednim białkom- i o tym też pisałem we wspomnianych tekstach).

                      Jeżeli chodzi o mikrotubule ,to czyż nie rozpoznałeś animacji ? Ona pochodzi z jednego z najbardziej popularnych filmow o zyciu komorki wyprodukowanego przez unoversytet Harvarda.

                      Jeżeli chodzi o dopasowanie substratu do enzymu ,to nawet obrazek pogladowy pochodzi z popularnego podręcznika do biochemii (z resztą w kazdym podręczniku do biochemii można znalezć takie ilustracje--nawet w tych z lat 60-siatych).

                      Drogi profesorze---masz dziwny sposób zdobywania od kogoś wiedzy. Jest to zdobywanie poprzez agresywne wyrywanie. Typowa WYRWA !

                      Jeżeli zjawiska ,które opisałem do tego stopnia cię zafascynowały że aż nie miesciło ci się w głowie ,że takie cuda są mozliwe, to po prostu wystarczyło wprost zapytać o zródła zamiast uciekać się do takiej zabawnej partyzantki.

                      Na poczatku pomyślałem ,żes złośliwy (moja culpa!), ale po południu minie oswieciło ,że ty po prostu chcesz się UCZYC:-).

                      pozdrawiam i polecam się na przyszłość !

                      • pr0fes0r Re: Profesorze zapraszam na wykład !:-). 29.05.11, 17:29
                        Brukiewko kochana, nie sil się na złośliwości, bo ci nie wychodzą; nie oczekiwałem, i jak widać słusznie, że przyznasz się do błędu, ale dobrze że potrafiłeś przynajmniej naprawić swój błąd. Nie jesteś zatem nieredukowalnie nieuczciwym dyskutantem, a już się zaczynałem tego obawiać.
                        • noveyy777 Re: Profesorze zapraszam na wykład !:-). 29.05.11, 23:57
                          pr0fes0r napisał:

                          > Brukiewko kochana, nie sil się na złośliwości, bo ci nie wychodzą; nie oczekiwa
                          > łem, i jak widać słusznie, że przyznasz się do błędu, ale dobrze że potrafiłeś
                          > przynajmniej naprawić swój błąd. Nie jesteś zatem nieredukowalnie nieuczciwym d
                          > yskutantem, a już się zaczynałem tego obawiać.
                          >
                          Dziękuję za słowa uznania-ty tez zyskałeś w moich oczach. Nie rozumiem w dalszym ciagu o jaki BLAD ci chodzi ,ale widze ze juz wszystko wyjasnione.

                          pozdrawiam
            • krwawyhegemon Re: Linkoteka z tekstami ID. 30.05.11, 22:09
              A propos tego świra Gduli.

              Tu jakiś cierpliwy człowiek zbiera jego wygłupy.
              forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=47&t=26360&start=0
    • marcinlet Re: Linkoteka z tekstami ID. 30.05.11, 23:51
      Na pewno wszyscy są zainteresowani.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka