pytup 11.06.11, 13:28 'na ogrodzie' czy 'w ogrodzie' jaka jest poprawna forma ? :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bimota Re: 'na ogrodzie' czy 'w ogrodzie' 11.06.11, 20:08 Nie zawsze, ale to nie forum jezykowe... Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: 'na ogrodzie' czy 'w ogrodzie' 11.06.11, 20:10 Językoznawstwo też nauka :) Odpowiedz Link Zgłoś
kochamrydzyka Na polu. 11.06.11, 22:57 W pewnych rejonach kraju, mowi sie na polu.:)) Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: 'na ogrodzie' czy 'w ogrodzie' 12.06.11, 01:33 Podaj jakis przyklad poprawnego uzycia "na ogrodzie". Mnie przychodzi na mysl tylko "na plocie"... :-) cheers Odpowiedz Link Zgłoś
wladek.6 Hej,myśliciele 12.06.11, 03:07 to musi być coś co występuje na całej powierzchni ogrodu i nie ma określonych preferecji. Np. Zauważyłem dziś rano że mi ziemia pęka na podwórku,a wieczorem ze pęka też na ogrodzie. To chyba nie jest trzęsienie ziemi? Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: Hej,myśliciele 12.06.11, 17:28 Jestes pewny, ze takie zdanie jest poprawne? Wg. mnie "ziemia peka w ogrodzie". Wrsje "na ogrodzie", "na miescie" itp. to typowe rusycyzmy, nienalezace do poprawnego j. polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
wladek.6 Re: Hej,myśliciele 12.06.11, 17:50 smutas napisał: > Jestes pewny, ze takie zdanie jest poprawne? Wg. mnie "ziemia peka w ogrodzie". Nie jestem pewien,ale "w ogrodzie" znaczyloby ze gdzies w jakis pojedynczych osobnych miejscach, "na ogrodzie" zas ze moze byc wszedzie. Podobne "mgla pojawila sie rano na ogrodzie", a "w ogrodzie" to np."siedzialem sobie pod moja grusza w ogrodzie".:) Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: Hej,myśliciele 12.06.11, 18:41 Z ktorej czesci Polski jestescie, Waldku i Bimoto? Z waszych przykladow strasznie traci "Warszawka" i to z okolic Brudna albo Targowka :-) cheers Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Hej,myśliciele 12.06.11, 20:29 smutas: > Wrsje "na ogrodzie", "na miescie" itp. to typowe rusycyzmy Rusycyzmy?! Po rosyjsku jest в caдy i в гoрoде. Przyimka нa w tym kontekście żaden Rosjanin nie zastosuje. Nie dlatego, żeby uważał go za ,,polonizm'', tylko po prostu taki wygibas do głowy mu nie przyjdzie. Czyli to są takie ,,rusycyzmy'', o jakich w Rosji głucho... Natomiast ,,na mieście'' to całkiem polski wyrażans, oznaczający trochę co innego niż ,,w mieście''. Tak jak ,,w Polskę idziemy'' oznacza trochę co innego niż ,,do Polski''. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Hej,myśliciele 13.06.11, 00:01 A ide na ogrod oznacza co innego niz w ogrod ? Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: Hej,myśliciele 13.06.11, 05:35 "Czyli to są takie ,,rusycyzmy'', o jakich w Rosji głucho..." Zapozyczenia jezykowe NIE sa idealnymi kopiami oryginalow. Powstaja czesto przez bledne rozumienie i niepoprawna wymowe "zagranicznych" oryginalow. Dla "Ogolnopolaka" dobrym cwiczeniem jezykowym jest wyprawa do np. Rudy Slaskiej. Oczywiscie zetknie sie z germanizmami a nie rusycyzmami ale chodzi mi o mechanizm a nie wylacznie o wplywy j rosyjskiego. Póć sam Ginter! Nii! Bo jo ide na gruba. (jak mozna isc NA kopalnie, gdy do kopalni trzeba zjechac?) Wiela godzin? Ide na doma... Lub krócej "Ide doma". Do tego dojda jakies dwa wiadra sztromu, sznaps na winklu, żymły i Frydek co je chop jak szrank i dźwigo se pyfko w tasi coby jii wypić (wykirać) kajś na Draj Kajzer Eke albo na Sztauwajerach.... Gdzie mozna dojechac albo baną albo cugiem, a jedno i drugie robi fest larmo. :-) Tak czy inaczej, na j rosyjskim to ja sie znam jak swinia na gwiazdach. Wspomniane przklady sa po prostu wspominane jako rusycyzmy w wiekszosci slownikow j polskiego. Jak wiec masz ochote to wyslij swoje watpliwosci do np: PWN . Przypuszczam, ze to jednak strata czasu :-) cheers Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Hej,myśliciele 13.06.11, 11:23 smutas: > Zapozyczenia jezykowe NIE sa idealnymi kopiami oryginalow. Powstaja > czesto przez bledne rozumienie i niepoprawna wymowe "zagranicznych" > oryginalow. Jasne. Ale akurat przyimki ,,na'' i ,,w'' są w rosyjskim takie same jak w polskim i ich zakresy znaczeniowe są bardzo podobne; przynajmniej kiedy porównamy ,,literacki'' rosyjski z ,,literackim'' polskim (język ,,literacki'' to taka drętwa mowa, unikana jak pożar przez wszystkich literatów). Trudno sobie tu wyobrazić jakieś nieporozumienie historyczne. smutas: > Póć sam Ginter! Tu chyba nie ma żadnego germanizmu? smutas: > Nii! Bo jo ide na gruba. Tu są dwa: niemieckie Grube oraz biernik brzmiący jak mianownik. smutas: > (jak mozna isc NA kopalnie, gdy do kopalni trzeba zjechac?) Moim zdaniem nie ma w tym niczego niemieckiego, a Ty mylisz znaczenia. ,,Na zakład'', ,,na fabrykę'' czy ,,na kopalnię'' są skrótami, oznaczającymi ,,na teren zakładu'', czy fabryki. Na teren kopalni się jeszcze nie zjeżdża. To tak jak ,,na osiedle'', ,,na wieś'' albo ,,na Pragie nie mogie, zmiennik na mnie czeka''. Tak, wiem, że Wysoce Oświeceni Językodawcy nie uznają tych form, ale żywy język słucha ich w tym samym stopniu, co gwiazdy astronomów. Nie sądzę, żeby tak użyte ,,na'' miało cokolwiek wspólnego z niemieckim nach. smutas: > Wiela godzin? Ide na doma... Lub krócej "Ide doma". ,,Na doma'' nie słyszałem, ale jeśli Ślązacy tak mówią, to to może istotnie być germanizm: nach Hause. ,,Doma'' (w znaczeniu ,,do domu'') jest ogólnosłowiańskie. Z oficjalnej polszczyzny już wypadło; pozostało w regionalizmach. W rosyjskim zachowało się ,,domoj'' jako jedyna forma, w bułgarskim ,,domiw'' smutas: > Do tego dojda jakies dwa wiadra sztromu A to co takiego? Prądu nie nosi się wiadrami... smutas: > sznaps na winklu, żymły i Frydek co je chop jak szrank i dźwigo se pyfko w > tasi coby jii wypić (wykirać) kajś na Draj Kajzer Eke albo na Sztauwajerach.... > Gdzie mozna dojechac albo baną albo cugiem, a jedno i drugie robi fest > larmo. :-) Niemieckie są niewątpliwie Schnaps, Winkel, Schrank, Tasche, Drei Kaiser Ecke, Staubweher, Bahn, Zug, fest i Lärm. Nie jestem pewien, co znaczą i skąd pochodzą ,,żymły'' i ,,wykirać''. ,,Kajś'' jest szczeropolskie. Znacznie łatwiej jest rozpoznać w polszczyźnie germanizmy niż rusycyzmy, bo one bardziej ,,odstają''. Niemieckie słowa zostały ,,pożyczone'' stosunkowo niedawno; rosyjskie rozwijały się razem z polskimi o wiele dawniej. smutas: > Tak czy inaczej, na j rosyjskim to ja sie znam jak swinia na gwiazdach. Czyli tak, jak ja na śląskim. smutas: > Wspomniane przklady sa po prostu wspominane jako rusycyzmy w wiekszosci > slownikow j polskiego. Wg mojego doświadczenia mało którzy poloniści znają język rosyjski (znacznie lepiej u nich z angielskim i romańskimi) i są skłonni klasyfikować jako rusycyzm wszystko, czego w polszczyźnie naprawdę mówionej nie lubią, bo odstaje od ich norm języka ,,literackiego''. Termin ,,rusycyzm'' udaje etykietkę merytoryczna, ale w rzeczywistości jest wyzwiskiem. smutas: > Jak wiec masz ochote to wyslij swoje watpliwosci do np: PWN. Nie mam wątpliwości. Ale i tak kliknąłem i otrzymałem komunikat ,,Niestety, limit pytań, które można dziś zadać poradni językowej, został wyczerpany. Prosimy zadać pytanie jutro.'' smutas: > Przypuszczam, ze to jednak strata czasu Też tak uważam. Nie zamierzam powtarzać kliknięcia jutro. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: 'na ogrodzie' czy 'w ogrodzie' 12.06.11, 17:43 Wguglaj sobie... Te formy sa juz praktycznie wymienne... A od siebie... np.: "stol stoi w ogrodzie", "stol jest na ogrodzie"... Nie wydaje mi sie by to bylo niepoprawne. Odpowiedz Link Zgłoś
dawwwkins2 Re: 'na ogrodzie' czy 'w ogrodzie' 12.06.11, 18:26 I ty piszesz o bezmózgach? Spójrz w lustro. Zawsze "w ogrodzie". Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: 'na ogrodzie' czy 'w ogrodzie' 12.06.11, 18:37 Goole to nie jest slownik j. polskiego. W roznych miejscach mozna znalezc od cholery i jeszcze troche niepoprawnych form. Nawet w "profesjonalnych" artukulach zdarzaja sie bledy. Nie trzeba chyba nawet wspominac o tworczosci redaktorow GW :-) pl.wikipedia.org/wiki/Rusycyzm na polu, na stolowce, na miescie, na dworzu, na pokojach / na salonach.... to powszechne niepoprawne formy frazeologiczne. Nie sa to "formy wymienne", tylko bledne. Tak jak mawial pewien moj nauczyciel: Nie mowi sie w Bedziniu, tylko w Bedzinie. Poniewaz poprawnie jest powiedziec "w dupie" a nie "w dupiu". Ergo, twoj przyklad jest bledny, mimo, zo moze byc w powszechnym uzyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: 'na ogrodzie' czy 'w ogrodzie' 13.06.11, 00:03 No to daj linka do slownika, ktory mowi, ze to niepoprawne.. Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: 'na ogrodzie' czy 'w ogrodzie' 13.06.11, 05:44 Inne przykłady poprawnego uzycia "na ogrod" z widokiem na ogród wychodzi okno na ogród gdy na ogród spadły dwie bomby 1000 pomysłów na ogród Jak przystało na ogród włoski, obcyjezykpolski.interia.pl/?md=answers "* Mam pytanie dotyczące słowa "ogród" (lub "ogródek"). Jak powinno się poprawnie mówić: "idę do ogrodu" czy "na ogród"? Wśród moich znajomych zdania są podzielone. Byłbym wdzięczny za odpowiedź (niekoniecznie na łamach "Angory") (marcin.bednarski@optix.pl) Idzie się zawsze do ogrodu, jest się gdzieś w ogrodzie - tylko takie zwroty podają słowniki. Konstrukcje z przyimkiem "na" (iść na ogród, być gdzieś na ogrodzie) uznaje się za niepoprawne, choć być może są one popularne w jakimś regionie Polski. Z drugiej jednak strony idzie się na strych, na taras, na balkon, na pocztę, na stację, na dworzec, na uniwersytet (i to zarówno w znaczeniu 'na studia', jak i 'do budynku'), co dowodzi, iż użycie przyimka "na" jest możliwe. " sjp.pwn.pl/haslo.php?id=33702 A czy ty znalazles jakies wiarygodne zrodlo mowiace, ze "isc na ogrod" jest poprawne? Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: 'na ogrodzie' czy 'w ogrodzie' 13.06.11, 13:35 Akurat podales opinie "eksperta", nie slownika. Moge, oczywiscie, uwierzyc na slowo... Ale to tylko oznacza, ze "slowniki" nie nadazaja... > A czy ty znalazles jakies wiarygodne zrodlo mowiace, ze "isc na ogrod" j > est poprawne? No znalazlem... ludzi dookola. O ile "w ogrodzie" faktycznie sie mowi, to "do ogrodu" nie pamietam kiedy i czy kiedykolwiek slyszalem. Co ciekawe chodzi sie do parku, ale na boisko... Odpowiedz Link Zgłoś
asteroida2 Re: 'na ogrodzie' czy 'w ogrodzie' 12.06.11, 20:24 > Podaj jakis przyklad poprawnego uzycia "na ogrodzie". Mnie przychodzi na mysl > tylko "na plocie"... :-) Mogłoby to być poprawne, jeśli "Ogród" byłby np. nazwą planety. Przykładowo, ludzie mieszkają w Europie (gdy mowa o obszarze), ale sonda kosmiczna może wylądować na Europie (gdy mowa o księżycu Jowisza). Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: 'na ogrodzie' czy 'w ogrodzie' 12.06.11, 20:52 smutas: > Podaj jakis przyklad poprawnego uzycia "na ogrodzie". Po męczącym wpatrywaniu się w motoryzacyjny obłęd, moje oko z przyjemnością spoczęło na spokojnym i dobrze utrzymanym ogrodzie. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
dawwwkins2 Ale to nie to :) 12.06.11, 22:14 Twój przykład jest z innej kategorii. Nie jest zamiennikiem dla "w ogrodzie". Choć zręczny :) Odpowiedz Link Zgłoś
wladek.6 Re: 'na ogrodzie' czy 'w ogrodzie' 12.06.11, 22:21 stefan4 napisał: > Po męczącym wpatrywaniu się w motoryzacyjny obłęd, moje oko z przyjemnością spo > częło na spokojnym i dobrze utrzymanym ogrodzie. Eeeee,takich przykladow ja mam cale kopy,tylko chcialem sie trzymac tematu a nie chwailic sie jak ten Ciura co zamiast o I to II wojnie opowiadal nauczycielowi bo sie akurat tego nauczyl. "Na ogrodzie" jest wtedy cala masa, "na calym moim ogrodzie..", "na przyjemnym ogrodzie", bo to "na" ma przymotnik przed "ogrodzie". Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior Jasio dorósł i sprawdza mamę.... 12.06.11, 19:19 Re: Poprawna polszczyzna tusia-mama-jasia 06.07.10, 17:57 zarchiwizowany Zwracam uwagę, jak najbardziej. Młody mówi ładnie, poprawnie, dużo czytamy itd. Ja jestem wielką entuzjastką poprawnej polszczyzny i żywego słowa i tez mam - jak autorka wątku - hopla na tym punkcie wink Problem rzeczywiście pojawia się w relacjach z innymi dorosłymi, np. w przedszkolu. Bardzo się starałam wybrać miejsce, gdzie mówi się do dzieci poprawnie; jedno przedszkole odpadło, kiedy usłyszałam panie, przesympatyczne zresztą, ale żadna z 3 wychowawczyń nie mówiła na tyle poprawnie, zeby uniknąć błędów w kilkuminutowej wymianie zdań! Jednak personel pomocniczy ma swoje nawyki nie zawsze rodem z literackiej polszczyzny... Zatem dzieci idą się pobawić "na ogrodzie", a na spacer idą "naobkoło". Jak zwróciłam synkowi uwagę, to usłyszałam oburzone "Ale pani Krysia tak mówi!" wink A pani Krysia jest kochana, dzieciaki ją lubią /ja zresztą też/ i jak w ogóle mama śmie słowa pani Krysi uznać za niepoprawne wink Odpowiedz Link Zgłoś