oldnick5
16.09.11, 12:41
Uważam, że mój bystry zięć Damian (inżynier-informatyk po PW pracujący obecnie w kalifornijskich guglach) wczoraj coś odkrył, czyli sformułował - może i niechcący, ale przypuszczam, że jako pierwszy na świecie - ważny postulat/uzupełnienie do testu Turinga, i dlatego poświęcam temu wydarzeniu całkiem odrębny post.
Mianowicie Damian, po przeczytaniu podesłanego mu artykułu i po "wypróbowaniu" tego kompa, napisał do mnie w mejlu: Pięknie, lecz można pogadać z nim tylko o banialukach. Nie da się razem rozwiązać problemu...
Mam nadzieję, że to "Kryterium Damiana" - żądanie "wspólnego rozwiązania problemu" - wejdzie odtąd na stałe (choć nie od razu, rzecz jasna) do encyklopedycznych omówień hasła "Test Turinga". [Z zastrzeżeniem proporcji, dla mnie to taka sama nowość, jaką dla filozofów, swego czasu, było popperowskie kryterium falsyfikacyjne]
Stanisław Remuszko
www.remuszko.pl