qfiz 29.09.11, 19:11 (wystrzelono na razie odpowiednik Saluta; schemat docelowego odpowiednika Mira można zobaczyć po kliknięciu na zdjęciu; Chiny konsekwentnie przejmują pałeczkę ) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pomruk Re: Tiangong I 29.09.11, 19:58 Małe tylko zastrzeżenie: raczej prototyp, i to mniejszy, stacji typu Salut. Stacja ta bowiem nie posiada jeszcze systemu podtrzymywania życia, koniecznego dla dłuzszego pobytu załogi. Dlatego też Tiangong 1 będzie słuzyła do testów bezzałogowych (manewr zbliżenia, cumowanie, wspólny lot). Po lotach bezzałogowych przewiduje się jeden-dwa z załogą, ale niezbyt długie. Operacyjną stacją bedzie dopiero Tiangong 2, wystrzelona w roku 2013 lub 2014. Tiangong jest ponadto dwa razy mniejszy (ściślej - ma 2 razy mniejszą masę) od Saluta. Co nie zmienia faktu, że Chińczycy ostro prą do przodu. I tego, ze zbudowanie modułowej stacji typu Mir będzie doprawdy świadectwem uzyskania statusu kosmicznego supermocarstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
qfiz Tiangong 1 to istotnie wydmuszka 30.09.11, 00:02 ale Tiangong 2 Launch 2013 (planned) Mass 20,000 kilograms Length 14.4 metres Diameter 4.2 metres Salut 4 Mass 18,500 kg Length 15.8 m Width 4.15 m Odpowiedz Link Zgłoś
qfiz Tiangong 1 a Falcon Heavy 03.10.11, 00:25 o i pomruk gdzie indziej polemizuje ze mną w oddzielnie założonym przesz siebie wątku: Ameryka_Chiny_i_Kosmos Saturna 5 już nie ma Długi Marsz już jest... wersja 5 będzie gotowa (zgodnie z harmonogramem) już wkrótce Falcon Heavy też wtedy ma już być - przynajmniej czysto ... teoretycznie chiński program powtarza (póki co w analogicznym tempie) porzuconą w latach 80ch ścieżkę rosyjską i amerykańską lat 60-ch i 70ch z docelowym załogowym lądowaniem na Marsie chiński program działa i jest konsekwentnie i (póki co) bez widocznych zatarć realizowany amerykański, który usiłowano sklecić naprędce - więdnie w obliczu kryzysu z powodu kolejnych (zabójczych) cięć budżetowych - prywaciarze go nie zastąpią (przynajmniej dopóki nie podzielą wszystkich działek na Księżycu, a to zajmie im jeszcze pokolenie lub nawet trzy, cztery następne) do tego czasu Chińczycy przemalują Srebrny Glob na czerwono, na środku umieszczą 1 wielką i 4 mniejsze żółte gwiazdki, a od spodu przyczepią mu kilka gigantycznych czerwonych flag i dla pewności dorzucą napis na dachu Domu Niebiańskiego Spokoju: Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Tiangong 1 a Falcon Heavy 03.10.11, 01:47 A owszem, polemizuję i z Tobą:) W swoim wątku skupiłem się na sprawach technicznych, mówiłem więc bardziej konkretami, przywołujac ostatnie rozwiązania techniczne strony amerykańskiej. Wygląda na to, że i Ty nie zorientowałeś sie jeszcze w tym, jak szerokim frontem w tej chwili toczą sie starania amerykańskie i jak duży udział maja w nich już w tej chwili "prywaciarze". Długi Marsz 5 i Falcon Heavy mają być gotowe w tym samym czasie, ale Falcon będzie dwukrotnie potężniejszy. To chyba dobre świadectwo tego, że "prywaciarze" coś tam znaczą. Długi Marsz 5 nie bedzie czymś wyjątkowym - obecnie USA posiadają 2 rakiety podobne do Długiego Marszu 5 zaś Rosjanie jedną i Europa jedną. Można sie upierać, że Chiny prowadza swój program w analogicznym tempie jak Rosjanie niegdyś. Między pierwszym lotem "sojuzopodobnego" statku a rozpoczęciem budowy stacji typu Mir upłynie ok. 17 - 19 lat (u Rosjan to było 19 lat). No dobrze, ale zauważmy że jest to niemal kopiowanie drogi, rozpoczętej przez innych z opóźnieniem około 35-letnim! Trochę sporo, by w realnym czasie wyjść na prowadzenie. Załogowe lądowanie Chińczyków na Ksieżycu być może będzie możliwe do zrealizowania około roku 2025-2030. No cóż, na te lata może przypadać amerykańska misja typu "głęboka przestrzeń" i mogą odbywać się komercyjne loty wokołoksiężycowe. To, co uderza jednak w staraniach strony amerykańskiej to dwie sprawy. Pierwsza - to bardzo dużo programów prowadzonych obecnie równolegle. Byłoby to niepokojące z uwagi na rozpraszanie kapitału właśnie w sytuacji, gdyby było to wszystko programy finansowane "z jednego wora". W sytuacji, gdy one są jedynie w małej części dotowane z pieniędzy publicznych, daje to ogromny handicap nad innymi w postaci konkurencji, która ozdrowieńczo wpływa na koszta przedsiewzięć. Nie jest tajemnicą, że SpaceX robi to samo co bardziej centralnie sterowane programy, tylko że ... kilka razy taniej. I jakoś nie widać po nim "tandety". Wszyscy wiedzą doskonale zresztą, że rzadowe programy kosmiczne potrafią pożerać gigantyczne ilosci pieniędzy w porownaniu z pierwotnymi planami. Drugą - użycie zupełnie nowych technologii w ostatnim czasie. Przykładowo - obecne prace SpaceXu nad rakietą, ktorej obydwa człony i wynoszony przez nią statek orbitalny lądować bedą przy użyciu silników rakietowych w miejscu startu! Nie chcę pomniejszać osiągnieć chińskich i ich nie kwestionuję. Stwierdzam tylko (ponownie) że po kilku latach "zastoju i beznadzieji" coś się w astronautyce amerykańskiej ruszyło. By to pokazać, też podam ładne obrazki, tyle że nie będę odpowiadał wizerunkiem "Stars and Stripes" (żaden ze mnie amerykanofil ;)) Są to budowane obecnie (nie studia koncepcyjne!!!) prototypy amerykańskich pojazdów załogowych: Dragon firmy SpaceX (lądownik): CST100 firmy Boeing (lądownik): MPCV/Orion firmy Lockheed (lądownik) (na zamówienie NASA i wg jej planów): I dwa pojazdy o których mniej wiemy (ale NASA je nieco dofinansowuje również): Dream Chaser firmy Sierra Nevada: Space Vehicle firmy Blue Origin: Odpowiedz Link Zgłoś
qfiz Re: Tiangong I 02.10.11, 23:43 o i gazeta też w końcu o tym poinformowała: Chiny_wyniosly_na_orbite_modul_stacji_kosmicznej Odpowiedz Link Zgłoś