Gość: Alex
IP: 193.0.117.*
05.03.02, 14:31
Kilka dni temu po raz kolejny podważano zdolność Tyranozaura do szybkiego
biegania (badania skali, liczono jaką część masy T.Rexa powinny stanowić
mięśnie, aby mógł być on szybkobiegaczem - liczba była zbyt absurdalna, aby
mogła być prawdziwa). Nie jest to pierwszy sygnał, żę T.Rex mógł być
zwierzęciem cokolwiek ociężałym - proporcje kości jego nóg nie przypominają
zwierząt szybkobiegających, ale tych które poruszają dosyć wolno. Wynik ten po
raz kolejny przypomina o teorii J.Hornera, który próbuje przekonać świat, że
T.Rex nie był drapieżnikiem, a padlinożercą. Są poszlaki za opowiedzeniem się
za tą obrazobujczą hipotezą (w móżgu olbrzymi ośrodek odpowiedzialny za węch,
krótkie łapki, które nie dotykały się, miały wielkość rąk człowieka T.Rex mógł
podnieść nimi raptem 65 kg, żeby nadające się do miażdzenia kości), ale są i
takie które świadczą o tradycyjnym spojrzeniu na T.Rexa (jak na gada olbrzymi
mózg, stereoskopowe widzenie, rozwinięte ośrodki w mózgu odpowiedzialne za
widzenie). Problem czy T.Rex był drapieżnikiem czy padlinożercą ma dalsze
implikacje - rzutuje na nasze postrzeganie zachowań społecznych tego
mięsożercy - Sue, której szkielet stał się powodem wojny zakończonej w sądzie,
za życia miała złamana nogę (kość się zrosła) - jeżeli była drapieżnikiem, to
ktoś - partner - musiał się nią opiekować - na podstawie tego zaczęto sądzić,
że Tyranozaury żyły w monogamicznych parach (wszystko oczywiście maksymalnie
upraszczam aby zbytnio się nie rozwodzić).
Jak sądzicie drapieżnik czy padlinożerca?
Pozdrowienia