woynowski1 17.03.12, 18:22 odkrywcy.pl/kat,111402,title,Powstawanie-Ksiezyca-w-dwie-i-pol-minuty,wid,14338563,wiadomosc.html?_ticrsn=5&smg4sticaid=6e1bb Jeżeli tak księżyc, to ziemia podobnie! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alsor brednie 18.03.12, 20:41 Nie ma powodów do aż tak ekstraordynaryjnych spekulacji, odnośnie istnienia rozpalonych kul magmy złożonej z niklu żelaza, itp. Obserwujemy jedynie rozpalone kule gazu, zwane gwiazdami. Odpowiedz Link Zgłoś
maroo123321 Pytanko 19.03.12, 15:57 CZy obiekt wielkości marsa uderzając w ziemię nie powinien wywalić jej z orbity ? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Pytanko 19.03.12, 16:13 Orbita tego marsopodobnego obiektu była zbliżona do ziemskiej. Wg wielu obiekt ten (Theia) narodził się nawet w punkcie libracyjnym L4 lub L5 układu Ziemia-Słońce, poruszając się więc po takiej samej orbicie. Środek masy pary Ziemia - Theia cały czas poruszał się więc po orbicie zbliżonej do ziemskiej , ostateczna zmiana orbity (uwzględniając, że sporo materiału się rozproszyło) nie była wielka. Odpowiedz Link Zgłoś
alsor Re: Pytanko 20.03.12, 18:46 > Orbita tego marsopodobnego obiektu była zbliżona do ziemskiej. Wg wielu obiekt > ten (Theia) narodził się nawet w punkcie libracyjnym L4 lub L5 układu Ziemia-Sł > ońce, poruszając się więc po takiej samej orbicie. Pewnie coś skopali, bo z takiego punktu chyba nie dojdzie do zderzenia. Dwie masy na jednej orbicie zupełnie inaczej fruwają - tam powstaje taka podkowa, czyli patrząc z Ziemi ta druga latałaby po przeciwnej stronie Słońca, po dość obszernym łuku. Dochodzi prawie aż do Ziemi, i tu zawraca, a potem z drugiej strony tak samo. Wenus na orbicie Ziemi: Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Pytanko 20.03.12, 21:39 alsor napisał: > > Orbita tego marsopodobnego obiektu była zbliżona do ziemskiej. Wg wielu o > biekt > > ten (Theia) narodził się nawet w punkcie libracyjnym L4 lub L5 układu Zie > mia-Sł > > ońce, poruszając się więc po takiej samej orbicie. > > Pewnie coś skopali, bo z takiego punktu chyba nie dojdzie do zderzenia. > > Dwie masy na jednej orbicie zupełnie inaczej fruwają - > tam powstaje taka podkowa, czyli patrząc z Ziemi > ta druga latałaby po przeciwnej stronie Słońca, po dość obszernym łuku. > Dochodzi prawie aż do Ziemi, i tu zawraca, a potem z drugiej strony tak samo. > > Wenus na orbicie Ziemi: > To, co pokazujesz to symulacja dla "Wenus - antyZiemi" (Ziemia- niebieskawa/łaciata, Wenus - biała) położonej początkowo w punkcie L3 wzgledem Ziemi, a nie L4 czy L5. I symulacja obejmująca JEDEN cykl ( ok. 300 000 lat) w niby-cyklicznym zachowaniu dla wybranych parametrów. W dłuższym okresie czasu taka sytuacja sie na pewno nie utrzyma - żadne rozwiązanie, wychodzące z punktu L3 nie jest stabilne i dokładnie okresowe (wierzę na słowo mechanikom nieba). Stabilne jest zachowanie dla ciał w punkcie L4 lub L5 - poniżej wyjaśnienie oznaczeń: Ale - stabilne, dopóki jakieś oddziaływanie nie zakłóci w znaczącym stopniu orbity - wtedy ciało zacznie "dryfować" i ostatecznie może (nie musi) zderzyć się z Ziemią. Im większe pętle wokół punktu Lagrange'a wykonuje początkowo ciało, tym łatwiej je z niego wytrącić, więc właściwie nie wiemy jak potężne musiało być to zakłócenie i jakiego rodzaju. Pomysł, ze Theia powstała w takim punkcie Lagrange'a i utrzymywała się w nim przez pewien czas jest jedną z możliwości wytłumaczenia "skąd sie wzięła", ale ciekawym i dość prawdopodobnym. Pamietajmy, ze na początku nasz Układ Słoneczny był bardziej zatłoczony. Coś dramatycznego stało się np. z Uranem, co mocno przesunęło jego oś obrotu - prawdopodobnie też zderzenie/koalescencja dwu wielkich ciał. Uklad Pluton - Charon powstał zapewne też w podobny sposób jak uklad Ziemia -Księżyc. Odpowiedz Link Zgłoś
alsor Re: Pytanko 21.03.12, 17:32 > Ale - stabilne, dopóki jakieś oddziaływanie nie zakłóci w znaczącym stopniu orb > ity - wtedy ciało zacznie "dryfować" i ostatecznie może (nie musi) zderz > yć się z Ziemią. Im większe pętle wokół punktu Lagrange'a wykonuje początkowo > ciało, tym łatwiej je z niego wytrącić, więc właściwie nie wiemy jak potężne mu > siało być to zakłócenie i jakiego rodzaju. Ale takie coś w L3 lub L4 jest stabilne dla 'restricted three body' a nie general. Znaczy dla małych mas w porównaniu z Ziemią, np. sztuczny satelita, albo pył, czy asteroidy. Te punkty L są wyliczane z potencjału Ziemi i Słońca, a gdy trzecia byłaby porównywalna z Ziemią wówczas należy to zupełnie inaczej liczyć (prawdopodobnie w ogóle nie można tego wyliczyć - pozostają symulacje). > Pamietajmy, ze na początku nasz Układ Słoneczny był bardziej zatłoczony. > Coś dramatycznego stało się np. z Uranem, co mocno przesunęło jego oś > obrotu - prawdopodobnie też zderzenie/koalescencja dwu wielkich ciał. > Uklad Pluton - Charon powstał zapewne też w podobny sposób jak uklad Ziemia -Księżyc. Zatłoczenie jest raczej błędną hipotezą z modelu formowania układów z wirujący dysków gazu i pyłu. Rozkład momentu pędu nie pasuje do tego pomysłu... A co do spinów planet, no to one są prawdopodobnie z synchronizacji, a nie z kolizji, znaczy przypadkowe. Oś ziemi: nachylenie 23.5 stopnie nie jest przypadkowe, lecz optymalne - dopasowane... do precesji płaszczyzny orbity i peryhelium. Jest uogólnione prawo Cassiniego dla szybko wirujących ciał, i tam pojawia się optymalne nachylenie, do którego oś zbiega. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Pytanko 21.03.12, 20:16 alsor napisał: > > Ale takie coś w L3 lub L4 jest stabilne dla 'restricted three body' a nie gener > al. L4 lub L5, o nich mówię :). Tak, stabilne gdy trzecie ciało ma znacznie mniejszą masę od Ziemi. Wtedy "obszar stabilnosci" wokół tych punktów jest duży. Ze wzrostem masy trzeciego ciała kurczy się on. Symulacje wykazują, że akurat dla masy równej 10% masy Ziemi - a taką posiadała prawdopodobnie Theia - ten obszar stał sie już bardzo mały i łatwo go było na dodatek opuścić. > > Pamietajmy, ze na początku nasz Układ Słoneczny był bardziej zatłoczony. > > Coś dramatycznego stało się np. z Uranem, co mocno przesunęło jego oś > > obrotu - prawdopodobnie też zderzenie/koalescencja dwu wielkich ciał. > > Uklad Pluton - Charon powstał zapewne też w podobny sposób jak uklad Ziem > ia -Księżyc. > > Zatłoczenie jest raczej błędną hipotezą z modelu formowania > układów z wirujący dysków gazu i pyłu. > Rozkład momentu pędu nie pasuje do tego pomysłu... > No nie, świadectw zatłoczenia masz mnóstwo - wszędzie dowody zderzeń... choćby basen Aitken na Księżycu -nieźle coś tam rąbnęło: Było naprawdę tak tłoczno, ze - jak się ostatnio podejrzewa - Uran początkowo znajdował się dalej niz Neptun, dramatyczne oddziaływania "w tłoku" zamieniły kolejność ich orbit! A sprawa momentu pędu to osobna, długa historia na inną opowiastkę :) > A co do spinów planet, no to one są prawdopodobnie > z synchronizacji, a nie z kolizji, znaczy przypadkowe. > > Oś ziemi: nachylenie 23.5 stopnie nie jest przypadkowe, > lecz optymalne - dopasowane... do precesji płaszczyzny orbity i peryhelium. > Jest uogólnione prawo Cassiniego dla szybko wirujących ciał, > i tam pojawia się optymalne nachylenie, do którego oś zbiega. Hm, z tego co wiem, to rozrzut nachyleń tłumaczony jest zdecydowanie zderzeniami czy też "zlewaniem" planetezymali w ostatniej fazie - badź też zderzeniami "wczesnych planet". Odpowiedz Link Zgłoś
alsor Re: Pytanko 22.03.12, 02:29 > No nie, świadectw zatłoczenia masz mnóstwo - wszędzie dowody zderzeń... choćby > basen Aitken na Księżycu -nieźle coś tam rąbnęło: > > > > Było naprawdę tak tłoczno, ze - jak się ostatnio podejrzewa - Uran początkowo > znajdował się dalej niz Neptun, dramatyczne oddziaływania "w tłoku" zamieniły kolejność ich orbit! Przereklamowane. Mars ma takie rozwałki, że żaden meteor nie pomoże... a Merkury jeszcze gorzej - jakieś fontanny skał musiałby tam szaleć. > Hm, z tego co wiem, to rozrzut nachyleń tłumaczony jest zdecydowanie zderzeniam > i czy też "zlewaniem" planetezymali w ostatniej fazie - badź też zderzeniami "w > czesnych planet". Tak najłatwiej sobie tłumaczyć... a może rotacja Wenus z kolizji: raz że zsynchronizowana z Ziemią, 243 dni, i 243 lata okres tranzytów! Takiej cudownej kolizji w czasie tryliona lat nie było - w całej Galaktyce. Odpowiedz Link Zgłoś