al.1
07.06.12, 01:38
Pytanie, które mnie nurtowało odkąd wyniosłem jako taką wiedzę o pierwiastkach, było: Jak to jest, że żyjąc w świecie pierwiastków i ich związków (nazwijmy je twardymi), niektóre z nich (nazwijmy je lekkimi), przeważnie gazy, są przezroczyste. Czy to oznacza, że elektrony oraz ich jądra atomowe są przezroczyste mimo największych gęstości w przyrodzie panujących w jądrach atomowych?
A teraz implikacja. Skoro gazy: tlen, azot, wodór, hel i cała masa innych są przezroczyste, a przecież w powietrzu ściśle do siebie przylegają, dlaczego uczeni nie chcą przyjąć do wiadomości, że z eterem jest podobna sprawa. Mianowicie, że jest to również monolit. Składniki eteru przylegają do siebie. Mimo iż pozornie w kosmosie wieje pustką (analogicznie jak "pustą" - przezroczystą - wydaje się być atmosfera ziemska), nie można przeczyć, że świat kosmicznej przestrzeni nie może mieć swojej struktury.
--
Śniło mi się, że grałem na prawym skrzydle, ale jak się obudziłem, to tego skrzydła już nie było