Dodaj do ulubionych

Dwunasta planeta

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.02, 23:18
Witam!

Widziałem gdzieś ksiązkę, nawet ładnie wydaną, z cyklu tajemnice wszechrzeczy
pod tytułem jak wątku...

I co Wy na to..?

Bo ja w swej ignorancji znam tylko 9 planet słonecznych wliczajac w to nawet
zdegradowanego Plutona...


Pozdrawiam!

Ignorant
+++


PS Ale teraz na poważnie: co sądzicie o możliwości wystepowania innych planet w
układzie słonecznym, kiedyś głóśno było o hipotetycznej X planecie.., a nawet o
brązowym karle partnerze słońca odległym wystarczająco daleko, aby nie można go
było zauważyć: hipoteza Nemezis...

Nie znalazłem nic poważnego na ten temat, sprawa pachnie jakąś zapomnianą zimną
fuzją jądrową, ale...
Obserwuj wątek
    • Gość: Alex Re: Dwunasta planeta IP: 193.0.117.* 18.03.02, 12:49
      O planecie X było rzeczywiście głośno. Ale wydaje się, że odchodzi ona do
      lamusa historii. Tak jak zakłócenia w ruchu Merkurego wytłumaczono bez
      odwoływania się do istnienia Wulkana (swoją drogą nawet "odkrytego", nikomu nie
      udało się tego oczywiście potwierdzić - chyba że założymy że Spock i spółka
      maczała w tym palce :-)), tak pertubacje w ruchu Urana i Neptuna wywołują
      obiekty pasa Kuipera. Powtarza się odkrycia pasa planetoid. I tak jak Ceres
      mogła aspirować do miana planety (odkrytą ją w 1801 r., gdyby w wciągu
      najbliższych 4 lat nie odkryto dalszych 4 planetoid pewnie uznano by ją za
      planetę), tak Pluton straci te miano
      • Gość: Alex Re: Dwunasta planeta IP: 193.0.117.* 02.04.02, 15:17
        Znalazłem te "cudo", oczywiście w skarbnicy wszelkiej niewiedzy - bibliotece UW
        BUWie. Te wybitne osiągnięcie zostało spłodzone przez Zecharija
        Sitchina "amerykańskiego orientalistę" autora innych wiekopomnych bestsellerów
        Schody do nieba i Genezis jeszcze raz. Tytuły już wskazuja czym ten pan zajmuje
        się. 12 planeta wzieła się z stąd, że autor twierdzi niezgodnie z prawdą, iż
        wedle Sumerów w ukłądzie słonecznym było 12 planet: 9 "normalnych", księżyc,
        słońce i ta 12 Marduk, z której pochodzą kosmici-twórcy człowieka i
        cywilizacji. Typowe denikenowskie brednie przyprawione banalnymi dość
        lekturami, które kontestuje się. Biedni Sumerowie. Znów zostali spadkobiercami
        kosmitów-panteonu bogów sumeryjskich. Znowu brednie o potopie, który zakończył
        epokę lodowcową i cywilizacji Sumerów, która wyskoczyła z nikąd jak Atena z
        głowy Zeusa. Praiwe każde zdanie tej książki wymagałoby komentarza. Reszta więc
        niech będzie milczeniem ... A swoją drogą planeta w układzie słonecznym, która
        krąży po bardzo eliptycznej orbicie wciągu 3800 lat nie zbyt nadaje się na
        miejsce gdzie istnieje życie oparte na białku, inteligentne zycie. Gieniusze
        tacy jak Sitchin nie zauważają, że możliwość egzystencji na takiej planecie dla
        organizmów wysoko rozwiniętych opartych na białku była nie możliwa ...
        Brednie nad bredniami i wszystko brednia
        • Gość: +++ignor Re: Dwunasta planeta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.02, 15:44
          Gość portalu: Alex napisał(a):

          > Znalazłem te "cudo", oczywiście w skarbnicy wszelkiej niewiedzy - bibliotece UW
          >
          > BUWie. Te wybitne osiągnięcie zostało spłodzone przez Zecharija
          > Sitchina "amerykańskiego orientalistę" autora innych wiekopomnych bestsellerów
          >
          > Schody do nieba i Genezis jeszcze raz. Tytuły już wskazuja czym ten pan zajmuje
          >
          > się. 12 planeta wzieła się z stąd, że autor twierdzi niezgodnie z prawdą, iż
          > wedle Sumerów w ukłądzie słonecznym było 12 planet: 9 "normalnych", księżyc,
          > słońce i ta 12 Marduk, z której pochodzą kosmici-twórcy człowieka i
          > cywilizacji. Typowe denikenowskie brednie przyprawione banalnymi dość
          > lekturami, które kontestuje się. Biedni Sumerowie. Znów zostali spadkobiercami
          > kosmitów-panteonu bogów sumeryjskich. Znowu brednie o potopie, który zakończył
          > epokę lodowcową i cywilizacji Sumerów, która wyskoczyła z nikąd jak Atena z
          > głowy Zeusa. Praiwe każde zdanie tej książki wymagałoby komentarza. Reszta więc
          >
          > niech będzie milczeniem ... A swoją drogą planeta w układzie słonecznym, która
          > krąży po bardzo eliptycznej orbicie wciągu 3800 lat nie zbyt nadaje się na
          > miejsce gdzie istnieje życie oparte na białku, inteligentne zycie. Gieniusze
          > tacy jak Sitchin nie zauważają, że możliwość egzystencji na takiej planecie dla
          >
          > organizmów wysoko rozwiniętych opartych na białku była nie możliwa ...
          > Brednie nad bredniami i wszystko brednia

          Witam!

          Alexie!

          Nasza wspólpraca naukowa przyniosła pierwsze owoce...

          Szczerze mówiąc jestem pod wrażeniem Twojego zamozaparcia...
          Bo mnie sie chciało tego czytać nawet nagłówków...

          Gratuluję!

          Ale tak miedzy nami, to:

          Potop podobno jest opisywany w kronikach sumeryjskich..?

          Zreszta czemu nie..?
          Przecież powodzie się zdarzają...

          Ja Wrocławianin doświadczyłem pare lat temu...

          Czemu nie miałoby być szczególnie dużego wezbrania..?
          W czasach Sumerów?

          W tym chyba nie ma nic nadprzyrodzonego..?

          Podobnie jak znanych żydowskich "cudach"...


          Pozdrawiam!

          Ignorant
          +++


          PS Swoją drogą, to pochodzenie S. jest jeszcze bardziej niejasne niż
          Staroeuropejczyków, a nawet Słowian...

          Mamy w tej sprawie jakieś nowe zarządzenia..?
          Jakieś wytyczne do wierzenia..?

          Czy jakieś Oficjum wypowiedziało się w tej sprawie..?
          • Gość: Alex Re: Dwunasta planeta IP: 193.0.117.* 02.04.02, 16:07
            Potop a Sumerowie (i Hebrajczycy)
            Wszelkie opowieści o potopie w basenie morza śródziemnego rzeczywiście pochodzą
            od Sumerów. Teksty mezopotamskie dotyczące tego mitu odkryto jeszcze w XIX
            wieku czyniąc wiele zamieszania - tekst biblijny od nich pochodzi. Wolley
            wydawało się, że odnalazł śledy wielkiej powodzi, która zalała całą
            Mezopotamię - pierwowzoru potopu z mitów. Ale później okazało się, że
            poszczególne osady w różnych miejscach Mezopotamii pochodzą z różnych okresów -
            nie mogą być one pozostałościami jednej wielkiej powodzi, ale świadczą, iż
            Eufrat i Tygrys co jakiś czas wylewa. Rzecz dosyć banalna. Zresztą mit o
            potopie związany jest z jednym z miast sumeryjskich Szarapuk. I rzeczywiście
            mit ten ukształtował się na wskutek smutnych doświadczeń z jakiś powodzi. Ale
            jest jedna rzecz oczywista - nie było jednego potopu, który zalałby duże
            obszary ziemi, czy nawet tylko Mezopotamię. Zresztą co pewien czas pojawia się
            na rynku książki, które wracają do tego starego kotleta
            A co do Sumerów. To badania nad nimi są nadal intensywne i zmieniły trochę
            wizerunek ich nasz w stosunku do tego co można wyczytać w pracach popularnych.
            Wiadomo, że istnieje ciągłość kulturowa między Sumerami a poprzedzającymi ich
            neolitycznymi kulturami na terenie Mezopotamii - Sumerowie mieszkają na terenie
            Mezopotamii od końca paleolitu czyli od zawsze. Wiadomo również, że w
            kształtowaniu cywilizacji między Eufratem i Tygrysem obok Sumerów i semitów
            brał udział również jeszcze jeden lud lokalizowany tylko po nazwach osobowych
            nazwany z stąd ludem X
            • Gość: +++ignor Re: Dwunasta planeta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.02, 16:13
              Gość portalu: Alex napisał(a):

              > Potop a Sumerowie (i Hebrajczycy)
              > Wszelkie opowieści o potopie w basenie morza śródziemnego rzeczywiście pochodzą
              >
              > od Sumerów. Teksty mezopotamskie dotyczące tego mitu odkryto jeszcze w XIX
              > wieku czyniąc wiele zamieszania - tekst biblijny od nich pochodzi. Wolley
              > wydawało się, że odnalazł śledy wielkiej powodzi, która zalała całą
              > Mezopotamię - pierwowzoru potopu z mitów. Ale później okazało się, że
              > poszczególne osady w różnych miejscach Mezopotamii pochodzą z różnych okresów -
              >
              > nie mogą być one pozostałościami jednej wielkiej powodzi, ale świadczą, iż
              > Eufrat i Tygrys co jakiś czas wylewa. Rzecz dosyć banalna. Zresztą mit o
              > potopie związany jest z jednym z miast sumeryjskich Szarapuk. I rzeczywiście
              > mit ten ukształtował się na wskutek smutnych doświadczeń z jakiś powodzi. Ale
              > jest jedna rzecz oczywista - nie było jednego potopu, który zalałby duże
              > obszary ziemi, czy nawet tylko Mezopotamię. Zresztą co pewien czas pojawia się
              > na rynku książki, które wracają do tego starego kotleta
              > A co do Sumerów. To badania nad nimi są nadal intensywne i zmieniły trochę
              > wizerunek ich nasz w stosunku do tego co można wyczytać w pracach popularnych.
              > Wiadomo, że istnieje ciągłość kulturowa między Sumerami a poprzedzającymi ich
              > neolitycznymi kulturami na terenie Mezopotamii - Sumerowie mieszkają na terenie
              >
              > Mezopotamii od końca paleolitu czyli od zawsze. Wiadomo również, że w
              > kształtowaniu cywilizacji między Eufratem i Tygrysem obok Sumerów i semitów
              > brał udział również jeszcze jeden lud lokalizowany tylko po nazwach osobowych
              > nazwany z stąd ludem X

              Witam!

              Ur było nad morzem, więc..?
              Może przypływ..?

              To chyba nowe zarządzenie o rdzenności Sumerów w Sumerze..?

              Pozatem ciekawe jakie to ludy tam zamieszkiwały..?
              Ptrafię wymienić: aryjskich Medów, drawidyjskich Elamitów, i jakieś semickie
              barbarie...

              Pozdrawiam!

              Ignorant
              +++

              PS A jezyk S. ????????????
              • Gość: Alex Re: Dwunasta planeta IP: 193.0.117.* 02.04.02, 16:40
                Gość portalu: +++ignor napisał(a):

                > Ur było nad morzem, więc..?
                > Może przypływ..?
                >
                > To chyba nowe zarządzenie o rdzenności Sumerów w Sumerze..?
                Nie. Jedynym powodem dla którego szukano ojczyzny Sumerów poza Mezopotamią był:
                dziwny język nie podobny do innych (czytaj semickich) i przeświadczenie, że
                cywilizacja w Mezopotamii pojawia się nagle. Te drugie w świetle badań z XX w.
                jest nietrafne. A język. Pamiętajmy, że przed neolitem mówiono dużo większą
                liczbą języków niż obecnie. Neolit a z nim związane rolnictwo, zwiększenie się
                liczby ludzi spowodowało, że wszelkie grupy które nie uległy neolityzacji zostało
                skazane na marginalizacje i zagładę. Proces ten możemy prześledzić na przykłądach
                Afryki Płd (ekspansja ludów Bantu kosztem KhoiSan i Pigmejów) Płd Chin a jeżeli
                rację ma Renfrew to rónież tak należy rozumieć indoeuropeizację Europy i Indii.
                Wcześniej mapa językowa przypominała Papuę z ponad 2 tys. języków, zupełnie nie
                przypominających siebie. To, że język Sumerów nie jest spokrewniony z żadnym
                innym nie jest dziwne. Z tym że Sumerowie współmieszkający w Mezopotamii z
                Semitami i ludem X ulegli semityzacji i utracili język. W każdym razie uchwytna
                jest ciągłość archeologiczna między kulturami arch. od VI tys. p.n.e. do Sumerów.
                >
                > Pozatem ciekawe jakie to ludy tam zamieszkiwały..?
                > Ptrafię wymienić: aryjskich Medów, drawidyjskich Elamitów, i jakieś semickie
                > barbarie...
                Pojawienie się indoeuropejczyków jest niejasne. Nie wiadomo kiedy nastąpiło
                pierwsze spotkanie indoeuropejczyków i mieszkańców Mezopotamii. Wiadomo, że w
                języki indoeuropejskie nie wykazują zbytniego podobieństwa do języków semickich
                prawdopodobnie nie było go zbyt wsześnie. Medowie to bardzo późny okres.
                Podejrzewano o indoeuropejskość Kasytów, ale to palcem po wodzie pisane.
                Elamici - dlaczego drawidyjscy? Była hipoteza wiążąca cywilizację Indusu z
                wpływami kulturowymi Elamu, ale to hipoteza o bardzo słąbych przesłąnkach. Na
                marginesie my nie wiemy kim byli twórcy cywilizacji doliny Indusu. Drawidyjczycy
                (ale dlaczego nie odczytano ich pisma), Arjowie (tak sądzi C.Renfrew, ale
                najpierw Indoeuropejczycy powinni ukształtować się przed III tys. p.n.e., zresztą
                jak chce Renfrew. W każdym razie zwrócił on słusznie uwagę, że najazd Arjów wcale
                nie jest archeologicznie udowodniony i opira się on na tekstach Rigweny), Elamici
                (nie doszukując się pokrewieństw z istniejącymi dziś językami)? Nie odczytano
                pisma tej cywilizacji i bardzo mało o niej wiemy
                Semici - to tak samo twórcy cywilazacji mezopotamskiej jak Sumerowie.
                Najprawdopodobniej Mezopotamia jest także ich kolebką (a nie pustynie arabskie).
                Pamiętajmy, że oprócz koczownikó Semici tworzyli u zarania swej historii
                społeczeństwa osiadłe. Barbaria to taka nie była ...
                A jezyk S. ????????????
                Jak widać można by z tego wykroić kilka conajmniej wątków. Każdy z nich
                zasługiwałby na porządne omówienie, a nie taka pośpieszną odpowiedź ...

        • Gość: Nu! Re: Dwunasta planeta IP: *.bmj.net.pl 02.04.02, 16:12
          Powiedzmy jednak sobie, że wykluczyć istnienia jakiegoś dużego obiektu (rozmiaru Plutona)w pasie Kuipera czy nawet w Obłoku Oorta chyba nie można. Po prostu na dziś nie ma żadnych przesłanek wskazujących na istnienie bądź nieistnienie tegoż.

          Polecam stronę jednego z czołowych badaczy Pasa Kuipera: Davida C. Jewitta
          jego strona osobista: www.ifa.hawaii.edu/faculty/jewitt/index.html
          A to strona poświęcona badaniom pasa Kuipera (aut. D. Jewitt):www.ifa.hawaii.edu/faculty/jewitt/kb.html
          Strona jest w języku angielskim oczywiście, ale dla jak kogoś interesuje, to przeczyta. Nawiasem mówiąc jest to świetny punkt startowy do zgłębiania wspólczesnego stanu badań nad najdalszymi zakątkami Układu Słonecznego.
          Pozdro.
          • Gość: Alex Re: Dwunasta planeta IP: 193.0.117.* 02.04.02, 16:19
            Oczywiście nie można wykluczyć istnienia dużego obiektu w pasie Kuipera. Od
            czasu do czasu znajdujemy obiekty których rozmiary coraz bardziej przypominają
            Plutona. Ale to wszystko. Nie jest to upragniona planeta X
    • Gość: +++ignor Re: Dwunasta planeta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.02, 16:28
      Witam!

      A co do owego Marduka!

      To wysoko-rozwinięta cywilizacja potrafiłaby żyć na takiej komecie z pasa
      Kruipera...

      Ale myslę, że stać by ją było na przeniesienie się na przyjemniejszą planetę...

      Chyba, że oni zamiast krwi mają ciekły metan..?

      Pozdrawiam!

      Ignorant
      +++
      • Gość: LPiotrek Re: Dwunasta planeta IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 03.04.02, 00:19
        ignorant napisal:
        > A może...
        >
        > Ów Marduk obiega dwie gwiazdy..?
        >
        > Kiedyś za czasów komuny obowiązywało prawo, już nie pamietam kogo, mówiące,
        że
        > wystarczy wymysleć coś idiotycznego by czerwoni to natychmiast zastosowali...
        >
        > Może ono obowiązuje równiez daenikenistów..?

        A gdyby taka planetoida miala np. 500 km srednicy
        i mase ok. 10^17 ton ,to moze daloby sie nia stosunkowo
        latwo sterowac ,aby unikac kolizji z potencjalnym zagrozeniem ?
        Jesli poruszalaby sie z predkoscia np. 50 km/sek obiegajac
        dwie gwiazdy odlegle o np. 10 lat swietlnych to czas jej obiegu
        wynosilby okolo 120 tys lat. Zamieszkiwanie na takiej planetoidzie
        mialoby wiele zalet. Jedna z wiekszych zalet mogloby byc
        bezpieczenstwo. Zaledwie przez ulamek promila czasu obiegu taka
        planetoida znajdowalaby sie w poblizu jednej z gwiazd.
        Przez pozostala czesc okresu bylaby mniej narazona na kolizje
        ze stosunkowo duzymi obiektami rzedu kilometrow. Mieszkancy zas
        nie byliby narazeni na podgladanie i ewentualna agresje ze strony
        innych rozwinietych cywilizacji ktore roscilyby sobie prawo
        do danego ukladu gwiezdnego. Zycie na takiej planetoidzie byloby
        znacznie trudniej wykryc ,a jej mieszkancow moznaby ostatecznie znacznie
        latwiej tolerowac wiedzac ze sa goscmi raz na 120tys lat.
        Jezeli jedna z gwiazd stawalaby sie niebezpieczna to mozna by
        tak zmienic trajektorie lotu aby jej juz nie obiegac. Najbezpieczniej
        byloby chyba obiegac gwiazdy na peryferiach galaktyki.
        To wcale nie jest taki idiotyczny pomysl jesli dotyczy cywilizacji
        ktora ma kilka/kilkadziesiat milionow lat i zamierza jeszcze
        przetrwac przez kolejne kilkaset milionow.
        Trzesienia ziemi, wybuchy wulkanow, potopy to i tak pestka w
        porownaniu do zderzenia z planetoida o srednicy kilkuset metrow
        nie mowiac o tych kilometrowych.

        pozdrawiam
        LPiotrek
        • Gość: Stefan Re: Dwunasta planeta IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 03.04.02, 08:30
          LPiotrek:
          > Jesli poruszalaby sie z predkoscia np. 50 km/sek obiegajac dwie gwiazdy
          > odlegle o np. 10 lat swietlnych to czas jej obiegu wynosilby okolo 120 tys
          > lat. Zamieszkiwanie na takiej planetoidzie mialoby wiele zalet. Jedna z
          > wiekszych zalet mogloby byc bezpieczenstwo. Zaledwie przez ulamek promila
          > czasu obiegu taka planetoida znajdowalaby sie w poblizu jednej z gwiazd.

          Jesli sasiedztwo jakiejs gwiazdy jest glownym zagrozeniem, to latwiej go
          uniknac wystrzeliwszy planete w pustke miedzygalaktyczna. Wtedy bylaby daleko
          od jakiejkolwiek gwiazdy przez dluzej niz 120 tys. lat.

          Ale oprocz niebezpieczenstw uniknelaby wtedy rowniez pewnych milych nastepstw
          bliskosci z gwiazdami. Na przyklad stalego doplywu energii.

          - Stefan

          • Gość: LPiotrek Re: Dwunasta planeta IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 04.04.02, 01:07
            Stefan:
            > Jesli sasiedztwo jakiejs gwiazdy jest glownym zagrozeniem, to latwiej go
            > uniknac wystrzeliwszy planete w pustke miedzygalaktyczna. Wtedy bylaby daleko
            > od jakiejkolwiek gwiazdy przez dluzej niz 120 tys. lat.
            >
            No nie. To byloby za proste. Taka podroz bylaby bardzo bardzo dluga i pewnie
            bardzo bardzo trudno ,albo jeszcze trudniej byloby przewidziec gdzie sie
            zakonczy.
            O ile nie zakonczylaby sie po drodze wlasnie ze wzgledu na brak energii
            lub brak niezbednych skladnikow chemicznych. Ostatecznie moznaby przyjac ze
            bardzo zaawansowana cywilizacja jakos by sobie i z tym poradzila. Ale moze
            musialoby sie to odbic na komforcie istnienia na takiej planetoidzie-stacji.
            I wtedy "zlotym srodkiem" bylaby trajektoria obejmujaca dwie niezbyt odlegle
            gwiazdy
            ( np. odlegle o kilka-kilkadziesiat lat swietlnych )

            > Ale oprocz niebezpieczenstw uniknelaby wtedy rowniez pewnych milych nastepstw
            > bliskosci z gwiazdami. Na przyklad stalego doplywu energii.

            Majac wystarczajaca ilosc energii i materii ,dodatkowy doplyw energii
            jest rownie mily co niepotrzebny. Pomysl Stefan: gdybys mial taka karte
            kredytowa na ktora moglbys sobie kupic wszedzie ,co tylko bys zechcial miec,
            to czy potrzebowal bys jeszcze stalego doplywu paczek "zywej gotowki",
            czyli banknotow ??
            Czy te sterty swiezych banknotow znaczylyby dla Ciebie wtedy wiecej niz
            sterty makulatury ? Mialbys tylko dodatkowy problem jak to przechowywac
            tak zeby nie doszlo przypadkiem do samozaplonu.
            Moze mieszkancy takiej planetoidy-stacji wola sie relaksowac w cieple
            tej energii jaka zgromadzili na tej stacji ,zamiast zastanawiac sie
            co by tu zrobic z tego stalego doplywu energii i jakby tu uniknac tych
            dodatkowych "bonusow" w postaci kilkudziesieciu giga albo i tera ton TNT
            ,ktore maja szanse od czasu do czasu otrzymac.

            pozdrawiam
            LPiotrek
    • Gość: +++ignor Re: Dwunasta planeta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.02, 17:04
      Witam!

      Pozatem coś nie gra w okresie obiegu owego Marduka...

      Bo jesli wynosi on 3600 lat...

      To od czasów Sumerów mielibysmy już jego rewizyty w perihelium...

      Kroniki z pewnością by to odnotowały...

      A jeśli pojawiła sie tylko w czasach Sumerów...
      To teraz jest w aphelium...
      Ale to znaczy, że jej okres jest znacznie dłuższy...

      Widać, że chłopcy nie odrobili lekcji...

      Pozdrawiam!

      Ignorant
      +++

      PS Pozatem warto się zastanowić, co ze stabilnościa takiej orbity...

      A może...

      Ów Marduk obiega dwie gwiazdy..?

      Kiedyś za czasów komuny obowiązywało prawo, już nie pamietam kogo, mówiące, że
      wystarczy wymysleć coś idiotycznego by czerwoni to natychmiast zastosowali...

      Może ono obowiązuje równiez daenikenistów..?


      Miałbym wtedy istotny wkład do para-nauki...
    • Gość: Nu! Re: Dwunasta planeta IP: *.bmj.net.pl 02.04.02, 18:10
      E... A może coś jest tam sporego, ale daleko. Fakt, że rozważania o tym nie należą do nauki sensu stricte, ale jest to jednak obszar możliwego. Nie spotkałem sie ponadto z jakim stanowczym wykluczeniem tego rodzaju możliwości, szczególnie jeśli w grę wchodzą odległości naprawdę dalekich orbit okołosłonecznych. Pewnym mankamentem prezentacji wiedzy np. na tematy astronomiczne jest przesadzona dbałość o "naukowość", rozumianą jako "o czy nie mozemy mówić, o tym powinnismy milczeć". Mnie osobiście satysfakcjonuje nawet fakt istnienia tak dużych obiektów jak Waruna (2000km) na dalekich orbitach. Jak ktoś chciałby coś większego, to się musi obejść smakiem (na razie?.)
      • Gość: +++ignor Re: Dwunasta planeta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.02, 18:28
        Gość portalu: Nu! napisał(a):

        > E... A może coś jest tam sporego, ale daleko. Fakt, że rozważania o tym nie nal
        > eżą do nauki sensu stricte, ale jest to jednak obszar możliwego. Nie spotkałem
        > sie ponadto z jakim stanowczym wykluczeniem tego rodzaju możliwości, szczególni
        > e jeśli w grę wchodzą odległości naprawdę dalekich orbit okołosłonecznych. Pewn
        > ym mankamentem prezentacji wiedzy np. na tematy astronomiczne jest przesadzona
        > dbałość o "naukowość", rozumianą jako "o czy nie mozemy mówić, o tym powinnismy
        > milczeć". Mnie osobiście satysfakcjonuje nawet fakt istnienia tak dużych obie
        > któw jak Waruna (2000km) na dalekich orbitach. Jak ktoś chciałby coś większego,
        > to się musi obejść smakiem (na razie?.)

        Witam!

        Oczywiście, że moga istnieć i większe obiekty...
        Ale co innego jest spodziewać się ich, dostrzegać możliwośc...

        A co innego bełkotać po daenikenowsku...

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++
    • Gość: Alex Re: Dwunasta planeta IP: 193.0.117.* 03.04.02, 11:48
      My nawet znamy gwiazdy które są w przestrzeni międzygalaktycznej, jeżeli krążą
      wokół nich planety to szans na bliskie spotkania z innymi ciałami niebieskimi
      jest raczej brak. Oczywiście problemem jest możliwość istnienia stałej orbity
      wokół pary (lub większej ilości) gwiazd. Choć zbyt mało znamy planet wokół
      innych gwiazd aby taką możliwość wykluczyć (orbity położone daleko od gwiazd
      mało raczej nadają się miejsce gdzie może istnieć życie). Istnienie życia na
      ciele niebieskim o tak ekcentrycznej orbicie jak chce autor 12 planety jest
      oczywiście niemożliwe.
      Wracając do Sumerów. Oni uważali za jedną z planet Syriusza. Co pokazuje jaka
      była ich wiedza astronomiczna, Ale skoro Marduk miałby tak dziwną orbitę to co
      można spodziewać się po ich astronomach ..... Oczywiście nie znali oni planet
      za Saturnem, co jest oczywiste.
      Swoją drogą Waruna miała pecha. Gdyby to ją odkryto zamiast Plutona to ona
      uchodziłąby za 9 planetę.
      • Gość: +++ignor Re: Dwunasta planeta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.04.02, 13:58
        Gość portalu: Alex napisał(a):

        > My nawet znamy gwiazdy które są w przestrzeni międzygalaktycznej, jeżeli krążą
        > wokół nich planety to szans na bliskie spotkania z innymi ciałami niebieskimi
        > jest raczej brak. Oczywiście problemem jest możliwość istnienia stałej orbity
        > wokół pary (lub większej ilości) gwiazd. Choć zbyt mało znamy planet wokół
        > innych gwiazd aby taką możliwość wykluczyć (orbity położone daleko od gwiazd
        > mało raczej nadają się miejsce gdzie może istnieć życie). Istnienie życia na
        > ciele niebieskim o tak ekcentrycznej orbicie jak chce autor 12 planety jest
        > oczywiście niemożliwe.
        > Wracając do Sumerów. Oni uważali za jedną z planet Syriusza. Co pokazuje jaka
        > była ich wiedza astronomiczna, Ale skoro Marduk miałby tak dziwną orbitę to co
        > można spodziewać się po ich astronomach ..... Oczywiście nie znali oni planet
        > za Saturnem, co jest oczywiste.
        > Swoją drogą Waruna miała pecha. Gdyby to ją odkryto zamiast Plutona to ona
        > uchodziłąby za 9 planetę.


        Witam!

        Alexie!
        Cieszę się, że przynajmniej mojej, co prawda excentrycznej nieco, orbity nie
        uważasz za absurdalną...

        A co do życia...

        To gdzieś wyszperałem, że jacyś uczeni bawiąc się wodą, CO2, metanem,
        cyjanowodorem i zymś tam jeszcze w T=12K otrzymali aminokwasy...
        I to warunkach niedoboru wody...

        Takie aminokwasy znajdowano w meteorytach...

        Niektórzy poważnie zastanawiają się nad życiem na Jowiszowych xiężycach...

        Pozatem jak ktoś wcześniej napisał taka planetka nadawałaby się na pojazd
        kosmiczny, gdzyż małe zmiany orbity kirowałyby ją do innych gwiazd...

        Piszesz o niskiej wiedzy astronomicznej Sumerów...

        A co powiesz Dogonach, ktorzy raczej nie są spadkobiercami wysokij cywilizacji...
        I choć mocno skompromitował ich Daeniken, to jednak lud ten fascynuje...

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++

        PS Coraz modniejsze stają masywne wieloatomowe cząsteczki gazów, którym ostatnio
        przypisuje nawet nadprzewodnictwo i wystepowanie wysoko-temperaturowej fazy
        skondensowanej...
        Najsłynniejszy jest wciąż hipotetyczny metaliczny wodór...

        Al może można sobie wyobrazić stwory z "krwio-obiegiem" z ciekłego azotu, tlenu..?

        Bo hel nieco za szlachetny...

        A planety?

        Znalazłem gdziesz oszacowanie masy Obłoku Oorta na 40 mas ziemi, więc sporo może
        się tu zmieścić...
        • Gość: Alex Re: Dwunasta planeta IP: 193.0.117.* 03.04.02, 15:34
          Dogonowie to bardzo ciekawa historia, w której nie ma nic tajemniczego, co na
          pierwszy rzut oka wydaje się dziwne, ale jest prawdziwe. Zanim opisano
          niewiarygodną wiedzę Dogonów o Syriuszu (przez brytyjskich antropologów) to do
          tego plemienia trafił pewien Francuz, który miejscowym opowiedział
          niewiarygodne historie o ciele niebieskim, które bardzo ich interesowało. I tak
          Dogoni dowiedzieli się o układzie podwójnym Syriusza i cechach białych karłó.
          Deniken w tym miejscu miał rację. Dogoni dowiedzieli się o Syriuszu od wysoko
          (stosunkowo) rozwiniętej cywilizacji - naszej ziemskiej.
          Co do życia na tak odległych ciałach. Między księżycami Jowisza a planetoidami
          z Pasa Kuipera istnieje zasadnicza różnica. Dzięki siłom pływowym na księżycach
          Jowisza mogą istnieć owe oceany tymczasem planetoidy pewnie odbiorą Trytonowi
          miano najzimniejszego ciała w układzie słonecznym. Zmiany w liczbie
          otrzymywanych promieni słonecznych na owym Marduku zdecydowanie nie pomagałoby
          istnieniu życia. Albo za zimno, albo za gorąco.
          Pozdrowienia
          • Gość: +++ignor Re: Dwunasta planeta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.04.02, 03:46
            Gość portalu: Alex napisał(a):

            > Dogonowie to bardzo ciekawa historia, w której nie ma nic tajemniczego, co na
            > pierwszy rzut oka wydaje się dziwne, ale jest prawdziwe. Zanim opisano
            > niewiarygodną wiedzę Dogonów o Syriuszu (przez brytyjskich antropologów) to do
            > tego plemienia trafił pewien Francuz, który miejscowym opowiedział
            > niewiarygodne historie o ciele niebieskim, które bardzo ich interesowało. I tak
            >
            > Dogoni dowiedzieli się o układzie podwójnym Syriusza i cechach białych karłó.
            > Deniken w tym miejscu miał rację. Dogoni dowiedzieli się o Syriuszu od wysoko
            > (stosunkowo) rozwiniętej cywilizacji - naszej ziemskiej.
            > Co do życia na tak odległych ciałach. Między księżycami Jowisza a planetoidami
            > z Pasa Kuipera istnieje zasadnicza różnica. Dzięki siłom pływowym na księżycach
            >
            > Jowisza mogą istnieć owe oceany tymczasem planetoidy pewnie odbiorą Trytonowi
            > miano najzimniejszego ciała w układzie słonecznym. Zmiany w liczbie
            > otrzymywanych promieni słonecznych na owym Marduku zdecydowanie nie pomagałoby
            > istnieniu życia. Albo za zimno, albo za gorąco.
            > Pozdrowienia

            Witam!
            alex!

            Nie dołuj mnie, przecież racjonalnie się wypowiadam....

            Ale.., czy nie mam żadnych szansna...
            Anielicę już..?

            Pozdrawiam!

            Ignorant
            ++++
            • Gość: Alex Re: Dwunasta planeta IP: 193.0.117.* 04.04.02, 12:35
              Gość portalu: +++ignor napisał(a):

              > Witam!
              > alex!
              > Nie dołuj mnie, przecież racjonalnie się wypowiadam....
              > Ale.., czy nie mam żadnych szans na...
              > Anielicę już..?
              > Niestety kosmita w ciele Kim Basinger nie spadnie Ci do ogródka .... Choć
              zauważono, że opisy kontaktów UFO z ludzmi są coraz bardziej perwersyjny.
              Kosmitom się nudzi? ..... :-)
              A na poważnie. Przecież obiekty pasa Kuipera też mogą być arcyciekawe. To jak
              planetoidy ciała które nie uległy zmianie od kształtowania się ukłądu
              słonecznego. A że nie jedna planeta, a wiele planetoid. Małe też może być piękne.
              Rozmiar nie jest najważniejszy. Sam Pluton sprawia nam cały czas wiele
              przyjemności zagadkami związanymi z nim. A obiektów tego typu jest więcej
              > Pozdrawiam!
              >

              • Gość: +++ignor Re: Dwunasta planeta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.04.02, 13:25
                Gość portalu: Alex napisał(a):

                > Gość portalu: +++ignor napisał(a):
                >
                > > Witam!
                > > alex!
                > > Nie dołuj mnie, przecież racjonalnie się wypowiadam....
                > > Ale.., czy nie mam żadnych szans na...
                > > Anielicę już..?
                > > Niestety kosmita w ciele Kim Basinger nie spadnie Ci do ogródka .... Choć
                > zauważono, że opisy kontaktów UFO z ludzmi są coraz bardziej perwersyjny.
                > Kosmitom się nudzi? ..... :-)

                +++IGNORANT: szkoda... Ale może udsię przetunelować do niej..?

                > A na poważnie. Przecież obiekty pasa Kuipera też mogą być arcyciekawe. To jak
                > planetoidy ciała które nie uległy zmianie od kształtowania się ukłądu
                > słonecznego. A że nie jedna planeta, a wiele planetoid. Małe też może być piękn
                > e.
                > Rozmiar nie jest najważniejszy. Sam Pluton sprawia nam cały czas wiele
                > przyjemności zagadkami związanymi z nim. A obiektów tego typu jest więcej
                > > Pozdrawiam!
                > >
                +++ IGnorant: Jasne, że tak!


    • Gość: Alex Re: Dwunasta planeta powrót do Sumerów IP: 193.0.117.* 04.04.02, 18:46
      A wracając do drugiego watku książki (wątek planety pozaplutonowej jest chyba
      wyczerpany) czyli Sumerów. W archeologii przed okreasem historycznym w
      Mezopotamii wyróżnia się 4 okresy: Hassuna 5800-5500 p.n.e. Samarra 5600-5000
      p.n.e., Halaf 5500-4500 p.n.e. Ubajd 5000-3750 p.n.e. Ponieważ te kultury nie
      znały pisma nie mozna jednoznacznie określić z jakim luden należy je wiązać.
      Jednakże podobieństwa między kulturami (ceramika) Hassuna, Samarra i Ubejd
      wskazują, że jedna z tych kultur pochodzi od następnej. Ludność kultury Ubejd
      (która jako pierwsza rozpowszechnia się na terenie całej Mezopotamii) poprzedza
      cywilizacje Sumerów. Wydaje się, że można mówić iż Sumerowie są nie tylko
      spadkobiercami ale i potomkami ludzi tworzących kulturę Ubajd. Jedynie kultura
      Halaf wykazuje duże różnice w stosunku do innych kultur i wydaje się, że jej
      nosiciele przybyli z zewnątrz. Wykazuje ona olbrzymie podobieństwa do kultur
      Anatolii tam należy szukać jej źródeł. Na tereny gdzioe ona istniała
      rozpowszechnia się kultura Ubajd - nie wiemy czy miał tu miejsce podbój czy
      pokojowa infiltracja. Nie wiemy z jakim etnosem należy wiązać kulturę Halaf
      • Gość: +++ignor Re: Dwunasta planeta powrót do Sumerów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.04.02, 23:06
        Gość portalu: Alex napisał(a):

        > A wracając do drugiego watku książki (wątek planety pozaplutonowej jest chyba
        > wyczerpany) czyli Sumerów. W archeologii przed okreasem historycznym w
        > Mezopotamii wyróżnia się 4 okresy: Hassuna 5800-5500 p.n.e. Samarra 5600-5000
        > p.n.e., Halaf 5500-4500 p.n.e. Ubajd 5000-3750 p.n.e. Ponieważ te kultury nie
        > znały pisma nie mozna jednoznacznie określić z jakim luden należy je wiązać.
        > Jednakże podobieństwa między kulturami (ceramika) Hassuna, Samarra i Ubejd
        > wskazują, że jedna z tych kultur pochodzi od następnej. Ludność kultury Ubejd
        > (która jako pierwsza rozpowszechnia się na terenie całej Mezopotamii) poprzedza
        >
        > cywilizacje Sumerów. Wydaje się, że można mówić iż Sumerowie są nie tylko
        > spadkobiercami ale i potomkami ludzi tworzących kulturę Ubajd. Jedynie kultura
        > Halaf wykazuje duże różnice w stosunku do innych kultur i wydaje się, że jej
        > nosiciele przybyli z zewnątrz. Wykazuje ona olbrzymie podobieństwa do kultur
        > Anatolii tam należy szukać jej źródeł. Na tereny gdzioe ona istniała
        > rozpowszechnia się kultura Ubajd - nie wiemy czy miał tu miejsce podbój czy
        > pokojowa infiltracja. Nie wiemy z jakim etnosem należy wiązać kulturę Halaf


        Witam!

        Alexie!

        Doprawdy dobrze sie czujesz..?
        Nie jesteś przemęczony..?
        Nic Ci sie nie ... ?

        Bo piszesz o VI tys przed Chrystusem...
        I co to było?
        Jakiś neolit?
        Bo przecież wtedy chyba Bałtyk nie zdążył rozmarznąc na dobre...?


        A swoja drogą...

        Mamy jakieś nowe zarządzenia o etnogenezie Sumerów...?


        Wybacz ten ton ale VI tys, to jeszcze w czasie wojny z Gigantami...
        Gdy po ziemi chodziły centaury..?
        A anielice jeszcze nie umiały latać..?

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++



        • Gość: Alex Re: Dwunasta planeta powrót do Sumerów IP: 212.33.87.* 05.04.02, 14:41
          Gość portalu: +++ignor napisał(a):

          > Witam!
          > Bo piszesz o VI tys przed Chrystusem...
          > I co to było?
          > Jakiś neolit?
          > Bo przecież wtedy chyba Bałtyk nie zdążył rozmarznąc na dobre...?
          > Ale na terenie Mezopotamii nie było nigdy lodowca. Neolit na bliskim wschodzie
          pojawił się wcześniej, jeszcze wcześniej. Szczególnie w Palestynie i Anatolii
          (Mezopotamia była trochę zapóźniona). Czy masz coś przeciwko kulturom
          neolitycznym. Wiemy bardzo niedużo o tym okresie, ale jednak pewną wiedzę
          posiadamy ....

          > Mamy jakieś nowe zarządzenia o etnogenezie Sumerów...?
          >Nie rozumiem. Oczywiście gdy nie mamy źródeł pisanych to nie ma pewności jak
          wyglądałą etnogeneza, ale ciągłość miedzy kulturami pozwala sugerować, że Można
          Sumerów wiązać z poprzednimi kulturami na terenie Mezopotamii (z wyjatkiem
          kultury Halaf)
          >
          > Wybacz ten ton ale VI tys, to jeszcze w czasie wojny z Gigantami...
          > Gdy po ziemi chodziły centaury..?
          > A anielice jeszcze nie umiały latać..?O VI tysiącleciu p.n.e. możemy więcej
          wiedzieć niż XV w. w Ameryce. Wszystko zależy od badań i od tego co w ziemi
          pogrzebano i od warunków w których to znalazło się (kultura zywa-k.martwa-
          k.ponownie odkryta). Co do Anielic. Źrółą nic o nich nie mówią, więc nie
          wypowiadam sie na ten temat
          >
          > Pozdrawiam!
          >
          >

    • Gość: Nu! Re: Dwunasta planeta IP: *.bmj.net.pl 15.04.02, 23:57
      A jednak są tacy, których temat ten podnieca niezmiernie i wyciągają z owych domniemań zadziwiające konsekwencje.
      Zobacz:
      www.niejedzenie.pl/planetaX.html

      Cała stronka godna jest zresztą uwagi
      • Gość: +++IGNOR Re: Dwunasta planeta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.04.02, 00:31
        Gość portalu: Nu! napisał(a):

        > A jednak są tacy, których temat ten podnieca niezmiernie i wyciągają z owych do
        > mniemań zadziwiające konsekwencje.
        > Zobacz:
        > <a href="http://www.niejedzenie.pl/planetaX.html"target="_blank">www.niejedzeni
        > e.pl/planetaX.html</a>
        >
        > Cała stronka godna jest zresztą uwagi


        Witam!

        Nie miałem racji zakładając ten wątek...

        Planeta Marduk "istnieje" i nawet "wiadomo", że ma srdnicę dwa razy większą od
        Ziemi ale masę aż 20 czyli jest dwa razy gestsza i ma czrwona atmosferę z tlenków
        żelaża...

        A na dodatek w 2003 przeleci w poblizu Ziemi i ...
        Tak ją przeleci, że się jej bieguny pozmieniają...


        To wszystko mało sensacyjne...

        Bo ta strona należy do klubu niejedzących...

        Którzy nie jedzą i żyją po 150 lat, jeśli nie zginą w wypadku samochodwym...


        To może ja już nie będę się zapisywał do klubu niepijących...

        Bo piwko lub wódeczka to dobra rzecz...

        I można pomarzyć ...

        O Marduku i niejedzeniu...

        Ignorant

        +++
        • Gość: Nu! Porareraksu IP: *.bmj.net.pl 16.04.02, 06:36
          Jako nagrodę za ostateczne zgłębienie tematu dwunastej proponuję relaksującą
          lekturę "Dwa tygodnie od dnia zero. Dziennik naukowca z Sosnowca"
          www.dentro.art.pl/v2.0/kot.htm
          autorstwa Jana Dzbana
          miłej lektury

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka