Dodaj do ulubionych

Wredna witamina D3 i jej siostra, która zawiodła.

03.01.13, 01:00
Opublikowała się publikacja w New England Journal of Medicine, najbardziej prestiżowym czasopiśmie z zakresu medycyny klinicznej, która wprawiła mnie w przygnębienie.

www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa1205624
O co chodzi? to może po kolei, dla nie wtajemniczonych.

1.
BigPharma ukrywa negatywne wyniki badań
Kolejny dowód, że miliony wywalone na badania kliniczne dostarczają negatywnych dowodów.

2.
Witaminy.
2a. Witaminy sieroty.
Mamy takie witaminy, jak C i E, które tak właściwie to nie wiadomo do czego są potrzebne. Teorie wolnych rodników?
OK! Wit. C. bierze udział w syntezie kolagenu. Tak czy inaczej jej niedobór równa się szkorbut

2b. Witaminy matrony.
Wiadomo do czego są potrzebne w szlakach metabolicznych.
B1, B2, B6, nie mówiąc o PP i B12, i o kwasie foliowym.
Tu wszystko zbadano, opisano. Nie ma o czym mówić.
Bez nich reakcje chemiczne nie będą przebiegać.

2c. Witaminy wiedźmy.
Wiedźmy, bo wciąż o nich mało wiemy. Widzimy, ich efekt działania - wywierają różne tajemnicze działania. A wciąż mało wiemy, jak one to robią.
Te wiedźmy to... witamina A i D3.

Nie uczestniczą one w żadnych reakcjach biochemicznych. Wnikają one do jądra komórkowego i tam zaczynają modyfikować działanie genów.

Witamina A jest aldehydem.
Ale gdy utlenić ją do kwasu, to:....
- kobiety i mężczyźni młodnieją - piling farmakologiczny. Złuszcza się zrogowaciały naskórek z twarzy.
- nastolatki dorośleją - znika trądzik młodzieńczy.
Najważniejsze: niektórzy pacjenci z białaczką zdrowieją!!!!

Jak każda wiedźma ma też i swoje ciemne oblicze: kobieta w ciąży, która ją zażyje w postaci kwasu (nie aldehydu), może urodzić dziecko z wieloma wadami wrodzonymi.

Cicha lecz nie mniej przebiegła jest jej koleżanka - witamina D3.

Pozwolicie, że teraz ponudzę, jak ona zazwyczaj działa. To ważne, bo chciałbym Wam przedstawić, dlaczego ta publikacja tak mnie zasmuciła.

D3 ma zbyt potężne działanie, aby organizm nie kontrolował jej działalności. Tak w zasadzie to D3 nie potrafi jeszcze niczego zbyt wiele.

Organizm musi ją aktywować.
Najpierw rusza wyrobnica - wątroba. Ta ją hydroksykluje na pozycji 1. Zamyka oczy i hydroksyluje.

Teraz nerki.
Tam jest hydroksylacja na pozycji 25. I już rozrabiaka gotowa!
Dla nie wtajemniczonych: hydroksylacja to jest dołączenie grupy OH - tlen z wodorem.
Nerki nie robią tak, jak wątroba. Tak samowolnie, przygłupiasto. One są sterowane poprzez parathormon wydzielany przez przytarczyce (okolica szyi).

Co robi nasza zaktywowana rozrabiaczka?
Kontroluje poziom wapnia - drugiego rozrabiaki, którego organizm cały czas musi mieć pod kontrolą. Bez niej, ten łobuz, nie wniknie przez jelita z przewodu pokarmowego do organizmu.

Nudno? No pewnie, że nudno! Ale zaczekajcie chwilę.

Teraz zaczyna się jazz!

1.Pacjenci z niewydolnością nerek - ze zniszczonymi nerkami nie aktywują naszej rozrabiaczki do 1, 25 hydroksy witaminy D3.

2. Nie wchłania się wapń z jelit.

3. Nie ma łobuza wapnia, więc organizm wzmaga wydzielanie parathormonu

4. Parathormon to jest gaszenie ognia benzyną

5. Parathormon rzuca się na kości, by uwalniać z nich wapń. Niestety z wapniem uwalnia również fosforany, które ten wapń kiełznają. W tkankach odkładają się złogi fosforanów wapnia.

Ok!
Skoro nerki nie produkują 1, 25 kalcitriolu (aktywnej formy D3) to go podajmy!
Mamy! Podajemy, ale ten zabójczy PTH (parathormon) wciąż na wysokim stężeniu!

Nareszcie do rzeczy
Aktywowana wit D3 hamuje wydzielanie PTH.

No to do dzieła!
Stwórzmy taki analog wit. D3 który będzie aktywny, gdy nerki nie działają i który będzie hamował wydzielanie parathormonu PTH bardziej niż zwykła D3 hydroksylowana w typowych miejscach.

Na marginesie ten PTH w nadmiarze to też jest wredny typ!


Firmy farmaceutyczne w zawodach


Abbot był pierwszy. Wypuścił: paracalcitol. Zemplar.
Abbott nigdy nie był firmą farmaceutyczna z prawdziwego zdarzenia. Taka hurtownia, która brała, co jej inni wystawili. Paracalcitol miał nawet ciekawy papier - zmniejszał śmiertelność u pacjentów z przewlekłą niewydolnością nerek. Papier niskiej wiarygodności, a Abbott nie chciał go uwiarygodniać. Dla hurtowni szkoda czasu i ambarasu.

Inne podejście ma Amgen.
To jest firma nastawiana na odkrywanie nowych leków: pierwsze interferony, erytropoetyny - to ich.
Szkoda, że ich analog wit. D3 (cinacalcet) się właśnie był, w tej publikacji fiknął.











Obserwuj wątek
    • kala.fior Re: Wredna witamina D3 i jej siostra, która zawio 03.01.13, 23:09
      Doskonale, dzięki, b. interesujące. Metabolizm a czyta się jak sprawozdanie sportowe!
    • maksimum Re: Wredna witamina D3 i jej siostra, która zawio 04.01.13, 04:28
      nikodem123 napisał:

      > Abbot był pierwszy.

      Moj lekarz nazywa sie Abbot i teraz nie wiem czy mu wierzyc czy leczyc sie samemu.
      • nikodem123 Re: Wredna witamina D3 i jej siostra, która zawio 04.01.13, 20:09
        Weź pod uwagę serial komediowy, w stylu Flip i Flap, chyba z lat 50-tych, Abbott i Costello. :-)
    • w11mil Re: Wredna witamina D3 i jej siostra, która zawio 04.01.13, 17:41
      nikodem123 napisał:
      >Te wiedźmy to... witamina A i D3.
      >Nie uczestniczą one w żadnych reakcjach biochemicznych

      z tego co wiem to wit. A moze byc prekursorem retinalu (widzenie czarno-białe) i przydaje sie gdy nie masz np. marchewek w diecie
      • nikodem123 Re: Wredna witamina D3 i jej siostra, która zawio 04.01.13, 20:34
        Tak, Tak.

        Walnąłem się. Witamina A nie jest aldehydem lecz alkoholem. Nie wiem skąd mi to przyszło do głowy. Retinol to przecież -ol czyli aklkohOL.

        Tak, jej udział w procesach widzenia został opisany dawno. Bardzo dawno. Problem "kurzej ślepoty" - czyli braku widzenia po / przy zmierzchu.

        Dla mnie bardziej ekscytujące było odkrycie receptorów jądrowych dla retynoidów - czyli dla właśnie różnych pochodnych witaminy A i ich wpływ na transkrypcje genów.

        Związek niedoboru witaminy A ze wzmożonym rogowaceniem naskórka (szorstka skora) też był znany. Znany był też związek z rogowaceniem rogówki, który jest chyba najczęstszą przyczyną ślepoty w krajach afrykańskich.
        Tyle, że przed wykazaniem, że wit. A aktywuje geny był całkowicie niewytłumaczalny.

        I to jest właśnie dla mnie fascynujące: co te dwie wiedźmy, wit A i D3 jeszcze wyprawiają, jakie inne czary uskuteczniają, za co jeszcze są odpowiedzialne.

        Ojciec wit. A - beta karoten zwiększa ryzyko raka płuca u palaczy, na przykład.
        • maksimum Re: Wredna witamina D3 i jej siostra, która zawio 04.01.13, 21:15
          www.youtube.com/watch?v=5ecJ_JLRec4
          Where is the change from 20 dollars I gave you?
    • al.1 ad nastroje 05.01.13, 21:28
      nikodem123 napisał:

      > Opublikowała się publikacja w New England Journal of Medicine, najbardziej prestiżowym
      > czasopiśmie z zakresu medycyny klinicznej, która wprawiła mnie w przygnębienie.

      Mnie natomiast przygnebila wiadomosc, gdy spacerowalem sobie dzis po sci.fizyka.pl i dowiedzialem sie, ze odszedl kolega forumowy STS, czyli Stanislaw Sidor [*]
      • maksimum Stanislaw Sidor. 05.01.13, 21:37
        nekrologi.wyborcza.pl/0,11,,195418,Stanis%C5%82aw-Sidor-kondolencje.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka