Dodaj do ulubionych

Męski rak jest nie do oszukania

16.08.13, 19:51
Rak prostaty !

Męski rak jest wrażliwy na stężenie męskich hormonów.
Finasteryd, hamulcowy w produkcji męskich hormonów, hamuje rozwój "męskiego raka". Skutecznie. Są papiery ważne od wielu lat. Stosowany już rutynowo w leczeniu raka prostaty.

Finasteryd w małej dawce jest zarejestrowany jako lek przeciwko łysieniu męskiemu.
W szamponach też.

No to może łykajmy finasteryd!
Co prawda mogą pojawić się problemy z kuśką, ale za to czuprynka na głowie zgęstnieje.

Te pomysły nie są od rzeczy.

Gdyby ktoś chciał zacząć łykać finasteryd, aby uniknąć zgonu z powodu raka prostaty, to mam "chłodzące" wiadomości.

NEJM - New England Journal of Medicine ( najbardziej prestiżowe czasopismo z zakresu medycyny klinicznej, chociaż kornel-1 uważa je za badziewne czasopismo) przedstawia 18 lat obserwacji.

Łykanie finasterydu zmniejsza ryzyko zachorowania na raka prostaty, ale życia nie wydłuża.

HA! Ha!

O to jest tajemnica medycyny!
Warto jest łykać finasteryd, aby mieć czuprynę, ale "przeznaczenia" nie oszukamy.

www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa1215932?query=featured_home




Obserwuj wątek
    • dum10 Najlepsze sa pomidory 16.08.13, 20:41
      jak twierdzi Majka Monacka, ktora chociaz nie ma prostaty jest doskonalym lekarzem
      chorob umyslowych. Mnie wyleczyla z fobii dogmatow ludzkich.
      Ja tylko dodam ze swojej strony, ze moja zona (tez nie ma prostaty) mowila mi,
      ze pomidory na prostate musza byc gotowane. (?)
      Kobiety wiedza wiecej o mezczyznach niz mezczyzni o sobie. I tak powinno byc.
      • nikodem123 Re: Najlepsze sa pomidory 16.08.13, 21:32
        Jeśli Twoja żona razem z majką-monacką przygotują publikację, którą wydrukuje NEJM...
        Nie ma sprawy!
        Stosuję się do wszysktiego
    • al.1 Tani i prosty sposób 30.08.13, 18:51
      Poniżej zacytowałem (moje tłumaczenie) fragmenty z nw. strony:

      “...Jak się okazuje, jest tani, bezpieczny, chemoprewencyjny środek na raka prostaty. Nazywa się selen. Ale praktycznie nic nie zostało zrobione, aby o tym mówić. ...”
      ...
      “...Chociaż dokładny sposób działania selenu nie jest jeszcze dokładnie poznany, okazuje się, ze minerał powoduje apoptozę komórek nowotworowych poprzez wyzwalanie kaspazy-3, cysteinowo- asparaginianowej proteazy zaprzęgniętej w "fazę realizacji" programowanej śmierci komórkowej (apoptozy). ...”

      bigthink.com/devil-in-the-data/what-you-should-know-about-selenium
      I znów się okazuje, że co tanie i skuteczne jest wyciszane przez grupy interesów farmaceutycznych.
      • pomruk Re: Tani i prosty sposób 30.08.13, 20:17
        A co ty gadasz o wyciszaniu? Prewencyjne działanie selenu jest znane (choć randomizowane badania na naprawdę dużą skalę dopiero trwają) i w aptekach masz wiele jego preparatów. Amerykańska FDA zezwoliła już producentom na umieszczanie na opakowaniach informacji, ze "selen zapobiega niektórym rodzajom nowotworów". Popularne są preparat selenu, w których ten pierwiastek jest związany z drożdżami. Sam zażywam selen (w połączeniu z witaminą E i m. in. kwasem alfaliponowym) jako antyoksydant w bardziej złożonym preparacie.
        • al.1 Re: Tani i prosty sposób 31.08.13, 09:14
          pomruk napisał:

          > A co ty gadasz o wyciszaniu?
          Cyt.:
          "Prostate cancer is the second leading cause of cancer death in American men, so you'd think that if a cheap, safe, effective chemopreventive agent for prostate cancer were discovered, the U.S. government (which pays the bill for treatment of the elderly, via Medicare) would want to get word out fast. As it turns out, there is a cheap, safe, chemopreventive agent for prostate cancer. It's called selenium. But virtually nothing has been done to get the word out."
          Chyba że ja to źle interpretuję
          • pomruk Re: Tani i prosty sposób 31.08.13, 13:55
            Oczywiście, nie przyszło Ci do głowy, że te słowa mogą być nieprawdziwe?
            • pomruk Re: Tani i prosty sposób 31.08.13, 14:07
              Mówiąc ściślej: FDA (bo to ona jako instytucja rządowa odnosi się do tych spraw) wydała oświadczenie na temat selenu, stwierdzając, że może on zapobiegać wielu postaciom raka. Jednocześnie zaznacza, że istniejące dotąd badania są ograniczone i jak dotąd nie prowadzą do jednoznacznych wniosków. Tym niemniej preparaty selenowe mogą być (i są) obecnie reklamowane jako zapobiegające powstawaniu wielu postaci raka. Pamietaj, że FDA to powiażniejsza instytucja niż goniące za sensacja strony intenetowe i jej oświadczenia muszą mieć podłoże eksperymentalne.
              • nikodem123 Witamina E jest bE ! 01.09.13, 00:20
                pomruk!
                Tę witaminę E to po co zażywasz?

                Przecież wszystkie dobrze zaprojektowane badania pokazały, że jej suplementacja przynosi więcej szkody niż pożytku.

                Chyba, że o czymś nie wiem.
                • pomruk Re: Witamina E jest bE ! 01.09.13, 17:45
                  Owszem, suplementacja witaminą E jest szkodliwa, wiem.
                  Tym niemniej (pisałem już o tym, wiec co tam) mogę zdradzić, ze jestem cukrzykiem (typ 2) i zażywam te witaminę jako antyoksydant w preparacie nastawionym głównie na powstrzymanie neuropatii cukrzycowej. Dodam, że ilość tej witaminy w wieloskładnikowym preparacie jest mała (dziennie biorę 60% zapotrzebowania).
                  O ile wiem, działanie witaminy E na cukrzyków było wg wielu badań pozytywne, ale i tu mieliśmy sprzeczne doniesienia. Powinienem jednak ponownie przejrzeć doniesienia, wiec nie wypowiadam się kategorycznie.
                  • nikodem123 Re: Witamina E jest bE ! 03.09.13, 18:27
                    Ja też się nie wypowiadam, bo już dawno niczego w tym temacie nie czytałem i nie szukałem.
                    • pomruk Re: Witamina E jest bE ! 07.09.13, 21:09
                      Ja też nie szukałem ostatnio, ale o ile pamietam, selsn i witamina E mają działać synergicznie jako utleniacze.
                      • pomruk Korekta 07.09.13, 21:11
                        Miało być "selen i witamina E mają działać synergicznie jako przeciwutleniacze", co to paluchy niesforne wypisują...
                        • nikodem123 A co z wodą? 08.09.13, 17:18
                          E!

                          Ja tam na takie drobiazgi nie zwracam uwagi, bo przecież wiem, "co autor miał na myśli".

                          Natomiast zastanowiła mnie ta nanobąbelkowana woda.
                          Zakładam, co przychodzi mi bardzo trudno, że nie jest to nowa forma homeopatii. Jej zaletą ma być dostarczanie dodatkowych porcji tlenu.
                          No to, hej, haj, HELOŁ!
                          Czy ktoś spróbował zbadać jakie szkody taka "utlenowana" woda może wyrządzać?
                  • al.1 Re: Witamina E jest bE ! 07.09.13, 15:49
                    Trza zmienic diete.
                    www.alternativemedicine.com/food-recipes/healing-foods/curing-type-2-diabetes-food
                    • pomruk Re: Witamina E jest bE ! 07.09.13, 21:15
                      Każdy diabetyk zmienia dietę. Musi. Ale twierdzenie, ze dietą da się wyleczyć zaawansowaną cukrzycę jest fałszywe, aczkolwiek zmiana diety i sposobu życia może - o ile wiem - wystarczająca w bardzo wczesnych stadiach.
                      • al.1 Prowadzone badania 08.10.13, 22:36
                        Być może ekstrakt z lści drzewa oliwnego będzie odpowiedzią?

                        www.greenmedinfo.com/blog/olive-leaf-nature%E2%80%99s-answer-diabetes-treatment
              • al.1 Re: Tani i prosty sposób 08.09.13, 12:42
                pomruk napisał:

                > Pamietaj, że FDA to powiażniejsza instytucja niż goniące za sensacja strony intenetowe i jej
                > oświadczenia muszą mieć podłoże eksperymentalne.

                Z ta powaga bym nie przesadzal. Chlopaki moze I staraja sie, ale swoje za uszami maja.
                Lektura:
                www.collective-evolution.com/2013/08/16/fda-finally-admits-chicken-meat-contains-cancer-causing-arsenic
                • nikodem123 Re: Tani i prosty sposób 09.10.13, 00:03
                  Dlaczego Twoje posty opierają się na źródłach typu "Fakt", "Super ekspres" czy "Nie do wiary"?
                  • al.1 Re: Tani i prosty sposób 09.10.13, 16:12
                    nikodem123 napisał:

                    > Dlaczego Twoje posty opierają się na źródłach typu "Fakt", "Super ekspres" czy
                    > "Nie do wiary"?

                    Co kwestionujesz? Zauwaz, ze w podawanych materialach, sa wyniki prac ludzi którzy sa naukowcami, badaczami - doktorami, profesorami - zdobyli oni swoje wyksztalcenie uprawniajace ich do przeprowadzania badan i wyciagania wniosków. Styk z nauka jest tu wyrazny. A ze czasami badania takie nie sa lub nie moga byc przeprowadzane z powodu róznych ograniczen w sposób jaki reguluja to procedury postepowania naukowego, nie mozna takich wniosków ignorowac. Badania owe, choc przeprowadzone bez 100% zgodnosci z procedurami naukowymi, moga byc bardziej odkrywcze niz te, bedace w zgodzie z nimi. Ostatecznie, zapoznanie sie z nimi nic nie kosztuje. Nikt nie musi tego czytac. Natomiast jesli wyniki prac zawieraja falszywe wnioski, to chyba mozna je tu zmiazdzyc. Forum Nauka powinno byc otwarte na prace wszystkich, którzy sie nauka zajmuja.

                    --
                    beforeitsnews.com/economics-and-politics/2013/10/pharmaceutical-firms-paid-thousands-to-attend-meetings-of-panel-that-advises-the-fda-on-pain-killers-2457164.html
                    • nikodem123 Re: Tani i prosty sposób 09.10.13, 21:47
                      Problem z takimi doniesieniami jest taki.

                      Posłużę się dykteryjką Zygmunta Kałużyńskiego, jak funkcjonują tabloidy.

                      W Pałacu Buckingham gaśnie światło.

                      Następnego dnia tabloidy piszą:
                      "W Pałacu Buckingham wczoraj wieczorem zgasło światło (1). Nieopodal siedziby Królowej znaleziono w śmietniku przepalony wibrator (2). Doświadczony elektryk potwierdza: - Niesprawny wibrator może spowodować utratę zasilania budynku (3)."
                      Mógłbym jeszcze dodać: "Na nasze pytanie o pożycie seksualne Królowej rzecznik prasowy Pałacu wykazał zażenowanie i całkowicie odmówił komentarza".

                      Masz 3 (4) prawdziwe informacje, które doprowadzają do pozornie logicznej konkluzji, a w istocie całkowicie fałszywej: wieczorem tak Królowa dokazywała z wibratorem, że aż korki strzeliły. Nawet rzecznik prasowy Pałacu jest tym zażenowany.

                      Podobnie jest z Twoimi doniesieniami i źródłami.
                      • al.1 Re: Tani i prosty sposób 10.10.13, 13:55
                        Podajesz przyklady nieadekwatne. To nie jest tlumaczenie tego samego zdarzenia, tylko stosowanie innych metod (leczenia tych samych chorób). Wez pod uwage ponizszy material. Co zrobili naukowcy, a co robi niezalezny badacz.
                        www.greenmedinfo.com/blog/please-stay-away-these-drugs-type-2-diabetes
                        No i gdzie nauka nie daje rady, tam sa alternatywne rady. Zle? Wyrzadzaja nimi szkode?
                        tv.greenmedinfo.com/woman-rejects-chemo-cures-lymphoma-with-juicing
                        • nikodem123 Re: Tani i prosty sposób 10.10.13, 20:38
                          al.1!
                          Podałeś w pierwszym linku doskonały przykład: "W Pałacu zgasło światło, bo Królowa dokazywała z wibratorem" .

                          Treść merytoryczna tego linku na tyle dla mnie zaciekawiła, że założyłem cały nowy wątek poświęcony rozebraniu na części tego tekstu i wykazaniu sposobów manipulacji.

                          Będzie dla Ciebie zaskoczeniem.
                          Moja konkluzja jest taka: wpisuje się on strategię marketingową Big Pharmy :-D

                          I gdzie tu masz "niezależnych" "naukowców"?
                          Poczytaj:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,32,147372614,147372614,Manipulacje_niezaleznych_naukowcow_w_medycynie.html
                    • pomruk Re: Tani i prosty sposób 10.10.13, 16:58
                      On kwestionuje poziom oraz wiarygodność Twoich źródeł. Rzeczywiście, niemal zawsze są najpodlejszej jakości, praktycznie nigdy nie cytujesz źródeł naukowych, zamiast nich podając za źródła np. sensacyjne portale. Wyraźnie unikasz też - wbrew temu co mówisz - podawania wyników prac, podając jedynie opinie na temat tych wyników. Prawdopodobnie nie zdajesz sobie nawet sprawy z tego, jak wygląda opublikowany wynik pracy naukowca, bo stale popełniasz ten sam błąd.
                      • al.1 Re: Tani i prosty sposób 11.10.13, 14:27
                        Widzimy sprawe z róznych prspektyw. Ja juz mówilem, ze badania naukowe chocby prowadzone z zachowaniem obowiazujacych procedur, niekoniecznie musza byc wiarygodne. Natomiast te z niepelnym ich zachowaniem moga byc bardzo trafne. Ilez to bylo leków dopuszczonych (które powinny obowiazywac ostre rygory testowe), a które po pewnym czasie okazaly sie bardziej szkodliwe niz pomocne. Zeby nie byc goloslownym, zajrzyj chocby na www.polonika.fr/wiadomosci/378-czarna-lista-szkodliwych-lekow.html
                        Oczywiscie bedzie to dla Ciebie – jak przypuszczam – niewiarygodne zródlo. A skoro zródlo niewiarygodne to i pewnikiem informacje w nim tez za takowe uznasz. Osobiscie nie slyszalem, zeby producent czegokolwiek szukal wad w swoim produkcie i informowal o tym swiat. Natomiast na stronach, które okreslasz jako niewiarygodne (podkreslam: strony a nie to co jest publikowane), sa wnioski, spostrzezenia, rady, naukowców – specjalistów w swoich dziedzinach. A gdy odwoluja sie do naturalnych i sprawdzonych metod leczenia, gdzie konwencjonalna medycyna jest bezradna, to przeciez jest to tylko godne pochwaly. Poza tym, badacze ci wnikliwie przygladaja sie lekom i ich skutkom negatywnym, co jest dobra rzecza dla zachowania “higieny” w tej branzy. Firmy farmaceutyczne absolutnie nie sa zainteresowane lekami naturalnymi, tanimi lub darmowymi, na które nie obowiazuja patenty. I tu jest ta sprzecznosc interesów. Moga sie znalec przypadki, ze ci badacze sie pomylili, nie zaprzeczam, ale nie oznacza to, ze w innych nie moga miec racji. Jeszcze jedna istotna rzecz to to, ze gdyby sie okazalo, ze pisza nieprawde, to przeciez od tego sa ludzie pilnujacy interesów firm, zeby takie sprawy kierowac do sadu. W materialach tych (które zalaczalem) sa odniesienia do badan. Natomiast jak czytam jakis artykul np. z Nature, to nawet mi do glowy nie przyjdzie, zeby sprawdzac czy praca byla peer reviewed, ilu bylo wspólautorów, w jaki sposób badania byly prowadzone, czy próba byla wystarczajaco slepa. Chodzi o sedno sprawy.
                        • pomruk Re: Tani i prosty sposób 11.10.13, 17:48
                          al.1 napisał:

                          > Widzimy sprawe z róznych prspektyw.

                          Czy pytanie o prawdziwość doniesień jest "inną perspektywą"? Ja znam tylko taką, o nieprawdziwych rzeczach nie chcę dyskutować, gdyż nie dostrzegam sensu takiej dyskusji.


                          >Ja juz mówilem, ze badania naukowe chocby prowadzone z zachowaniem obowiazujacych procedur, niekoniecznie musza byc wiarygodne. Natomiast te z niepelnym ich zachowaniem moga byc bardzo trafne.

                          To jakieś nieporozumienie. Miarą wiarygodności jest właśnie wierność metodzie naukowej, jeśli się od niej oddalimy, wyniki badań mają znaczenie po prostu zerowe i mogą służyć jedynie do świadomego wprowadzania w błąd. Dziwię się, ze muszę przypominać o tym na tym forum. Jak zresztą ocenisz trafność badań prowadzonych nierzetelnie? Nawet jak ktoś oceni trafnie coś odgadując w mistycznym transie - bez żadnych badań - trafność tego odgadnięcia musi być przecież i tak potwierdzona w porządny sposób, prawda? Po cóż wiec wykonywać coś nierzetelnie, jeśli i tak musimy to powtórzyć porządnie?

                          >Ilez to bylo leków dopuszczonych (które powinny obowiazywac ostre rygory testowe), a które po pewnym czasie okazaly sie bardziej szkodliwe niz pomocne.

                          To się zgadza, ale jaki to ma związek z tematem? Czy może wyobrażasz sobie to tak, ze rzetelne badania naukowe dopuściły szkodliwe leki, a następnie nierzetelne wyprowadziły badaczy z błędu? ;-)


                          >Zeby nie byc goloslownym, zajrzyj chocby na www.polonika.fr/wiadomosci/378-czarna-lista-szkodliwych-lekow.html
                          > Oczywiscie bedzie to dla Ciebie – jak przypuszczam – niewiarygodne
                          > zródlo. A skoro zródlo niewiarygodne to i pewnikiem informacje w nim tez za tak
                          > owe uznasz.

                          Oczywiście, ze źródło jest niewiarygodne. Natomiast jeśli chodzi o informacje w nim zawarte, to chyba znowu mamy jakieś nieporozumienie i to ostre. Przepraszam, ale czy ty nigdy nie używałeś jakiegoś leku? Przecież na każdej ulotce każdego leku jest cała litania skutków ubocznych i przeciwwskazań. Czy sądziłeś do tej pory, ze używane mogą być leki wyłącznie bez działań niepożądanych? W takim razie żyłeś w świecie magii.
                          Chemoterapia używana w walce z nowotworem czyni spustoszenie w organizmie - choćby wypadanie włosów i straszne mdłości. Używamy jej jednak ze względu na to, ze korzyści przewyższają szkody. Jeśli tak nie jest, albo jeśli odkryjemy lek o lepszym stosunku korzyści do szkód, z pierwszego rezygnujemy. Ale chyba nie pod wpływem odkryć pseudonaukowwów czy artykułów w "Fakcie"? Chyba pod wpływem nowych badań?

                          Dalej- czy naprawdę uważasz, że te twoje źródło odkryło, że jakiś lek powoduje skutki uboczne? Przecież to też wynik jakiś badań czy naukowych doniesień, w ostateczności cytat z ulotki dołączanej do leku. Dlaczego wiec ich nie zacytować? Czemu z uporem sięgać po niewiarygodne źródła, skoro ma się wiarygodne?



                          • al.1 Re: Tani i prosty sposób 11.10.13, 21:05
                            pomruk napisał:

                            > Czy pytanie o prawdziwość doniesień jest "inną perspektywą"? Ja znam tylko taką
                            > , o nieprawdziwych rzeczach nie chcę dyskutować, gdyż nie dostrzegam sensu taki
                            > ej dyskusji.

                            Wszystko zalezy od tego co kto uwaza za prawdziwe. A te prawdziwe i nieprawdziwe sa po obu stronach.

                            > >Ja juz mówilem, ze badania naukowe chocby prowadzone z zachowaniem obowiaz
                            > > ujacych procedur, niekoniecznie musza byc wiarygodne. Natomiast te z niepelnym
                            >> ich zachowaniem moga byc bardzo trafne.
                            >
                            > To jakieś nieporozumienie. Miarą wiarygodności jest właśnie wierność metodzie n
                            > aukowej, jeśli się od niej oddalimy, wyniki badań mają znaczenie po prostu zero
                            > we i mogą służyć jedynie do świadomego wprowadzania w błąd. Dziwię się, ze musz
                            > ę przypominać o tym na tym forum. Jak zresztą ocenisz trafność badań prowadzony
                            > ch nierzetelnie? Nawet jak ktoś oceni trafnie coś odgadując w mistycznym transi
                            > e - bez żadnych badań - trafność tego odgadnięcia musi być przecież i tak potwi
                            > erdzona w porządny sposób, prawda? Po cóż wiec wykonywać coś nierzetelnie, jeśl
                            > i i tak musimy to powtórzyć porządnie?

                            Badania przeprowadzone w sposób zgodny z procedurami nie daja gwarancji skutecznosci i bezpieczenstwie leków. Jest to weryfikowane przez skutki jakie sie manifestuja niekiedy po latach w zdrowiu (niezdrowiu) pacjentów którzy je uzywaja. I jest znane wiele przypadków, ze leki które dostaly blogoslawienstwo zamiast pomagac szkodzily. Natomiast nie trzeba przeprowadzac badan w odniesieniu do tych (np. naturalnych), które sa sprawdzone od setek lat, ale nie tylko nie zalecane przez medycyne konwencjonalna, ale zbrodniczo nie doradzane, co wiecej zakazujace tych naturalnych stosowanie.
                            Ta wiarygodnosc jest bardzo widoczna – jesli chcesz konkretnego przykladu – na zatwierdzonych lekach psychotropowych przez FDA, które przynosza wiecej szkód niz pozytku. Skad sie biora te shooting sprees? Przeciez to jest najwieksza plaga Ameryki, nie majaca równych sobie w swiecie.
                            I co oni tam laduja? M.in. uzalezniajace opiaty.
                            >
                            > To się zgadza, ale jaki to ma związek z tematem? Czy może wyobrażasz sobie to t
                            > ak, ze rzetelne badania naukowe dopuściły szkodliwe leki, a następnie nierzetel
                            > ne wyprowadziły badaczy z błędu? ;-)

                            O nie, nie. Ci badacze tych rzetelnie przeprowadzonych badan dostrzegaja szkody jakie sa czynione przez te leki. I za to im chwala. Jesli jakis lek jest skuteczny, nie szkodzacy ubocznie wiecej niz leczaco, to jest OK.
                            >
                            > >Zeby nie byc goloslownym, zajrzyj chocby na www.polonika.fr/wiadomosci/378-czarna-lista-szkodliwych-lekow.html
                            > > Oczywiscie bedzie to dla Ciebie – jak przypuszczam – niewiary
                            > godne
                            > > zródlo. A skoro zródlo niewiarygodne to i pewnikiem informacje w nim tez
                            > za tak
                            > > owe uznasz.
                            >
                            > Oczywiście, ze źródło jest niewiarygodne.

                            Aha, czyli informacja z daty podanej na stronie:
                            “W ubiegłą sobotę francuski minister zdrowia, Xavier Bertrand zapowiedział publiczne ogłoszenie listy lekarstw znajdujących się pod ostrym nadzorem ze względu na ich szkodliwe skutki uboczne. Dziś listę opublikowały francuskie media.”
                            jest niewiarygoda? Nie bylo takiego ministra, I nic takiego nie mialo miejsca?

                            > Natomiast jeśli chodzi o informacje w
                            > nim zawarte, to chyba znowu mamy jakieś nieporozumienie i to ostre. Przeprasza
                            > m, ale czy ty nigdy nie używałeś jakiegoś leku? Przecież na każdej ulotce każde
                            > go leku jest cała litania skutków ubocznych i przeciwwskazań. Czy sądziłeś do t
                            > ej pory, ze używane mogą być leki wyłącznie bez działań niepożądanych? W takim
                            > razie żyłeś w świecie magii.

                            Przeczytaj powyzszy cytat jeszcze raz (ostry nadzór, ze wzgledu na szkodliwe skutki uboczne). Przeciez tych leków, które skutkuja ubocznie w stopniu akceptowalnym, nie wymieniaja.

                            > Chemoterapia używana w walce z nowotworem czyni spustoszenie w organizmie - cho
                            > ćby wypadanie włosów i straszne mdłości. Używamy jej jednak ze względu na to, z
                            > e korzyści przewyższają szkody. Jeśli tak nie jest, albo jeśli odkryjemy lek o
                            > lepszym stosunku korzyści do szkód, z pierwszego rezygnujemy. Ale chyba nie pod
                            > wpływem odkryć pseudonaukowwów czy artykułów w "Fakcie"? Chyba pod wpływem now
                            > ych badań?

                            Sa przypadki wyzdrowien bez koniecznosci chemioterapii. Nie twierdze, ze ona jest nieskuteczna (choc oczywiscie nie zawsze). Ale moge sie powolac, ze nawet lekarz powiedzial ze chemioterapia nie pomoze pacjentowi a on (zdiagnozowany na 3 miesiace zycia) ozdrowial za sprawa medycyny alternatywnej. Uwazasz, ze zrobil zwrot w zlym kierunku?

                            >
                            > Dalej- czy naprawdę uważasz, że te twoje źródło odkryło, że jakiś lek powoduje
                            > skutki uboczne? Przecież to też wynik jakiś badań czy naukowych doniesień, w os
                            > tateczności cytat z ulotki dołączanej do leku. Dlaczego wiec ich nie zacytować?
                            > Czemu z uporem sięgać po niewiarygodne źródła, skoro ma się wiarygodne?

                            Przeciez te skutki uboczne musialy skutkowac jeszcze uboczniej skoro zainteresowalo sie tym ministerstwo i posunelo do tak radykalnego dzialania.

                            • pomruk Re: Tani i prosty sposób 11.10.13, 22:34
                              al.1 napisał:

                              > pomruk napisał:
                              >
                              > > Czy pytanie o prawdziwość doniesień jest "inną perspektywą"? Ja znam tylk
                              > o taką
                              > > , o nieprawdziwych rzeczach nie chcę dyskutować, gdyż nie dostrzegam sens
                              > u taki
                              > > ej dyskusji.
                              >
                              > Wszystko zalezy od tego co kto uwaza za prawdziwe. A te prawdziwe i nieprawdziw
                              > e sa po obu stronach.
                              >

                              Za prawdziwe uznaję to, co udowodnione, wykazane. Drugie zdanie jest nieuzasadnionym sloganem.


                              >
                              > Badania przeprowadzone w sposób zgodny z procedurami nie daja gwarancji skutecz
                              > nosci i bezpieczenstwie leków. Jest to weryfikowane przez skutki jakie sie mani
                              > festuja niekiedy po latach w zdrowiu (niezdrowiu) pacjentów którzy je uzywaja.

                              A skutki manifestujące się po latach nie są przedmiotem badań??? Przedmiotem czego w takim razie??? Irracjonalnych domysłów? Każdy lek jest śledzony nieustannie, także po jego wprowadzeniu do użytku. Nawiasem mówiąc, link który zamieściłeś, jest po prostu tego dowodem. Nie zauważyłeś tego?

                              > Natomiast nie trzeba przeprowadzac badan w odniesieniu do tyc
                              > h (np. naturalnych), które sa sprawdzone od setek lat, ale nie tylko nie zaleca
                              > ne przez medycyne konwencjonalna, ale zbrodniczo nie doradzane, co wiecej zakaz
                              > ujace tych naturalnych stosowanie.

                              To stwierdzenie jawnie fałszywe. Leki "sprawdzone od setek lat" są wycofywane właśnie z uwagi na częste i silne działania uboczne. Podam jeden przykład, jedną kategorię: leki przeciwbólowe i nasenne. Co używano przez setki lat? Np. nalewkę z opium. Dzieciom dawano makówki w szmatce do ssania, by nie płakały. Nie wiedziałeś o tym? Dziś jedynym środkiem tego typu jest spotykana jeszcze kodeina, ale i na nią przyjdzie niedługo czas - po prostu dlatego, ze są znacznie mniej szkodliwe środki syntetyczne, a kodeinę oddzielają z tabletek narkomani.

                              > Ta wiarygodnosc jest bardzo widoczna – jesli chcesz konkretnego przykladu
                              > – na zatwierdzonych lekach psychotropowych przez FDA, które przynosza wi
                              > ecej szkód niz pozytku. Skad sie biora te shooting sprees? Przeciez to jest naj
                              > wieksza plaga Ameryki, nie majaca równych sobie w swiecie.

                              Czy odkryłeś coś, o czym inni nie maja pojęcia? Wykaż, ze to prawda, nie wydumka.


                              >
                              > O nie, nie. Ci badacze tych rzetelnie przeprowadzonych badan dostrzegaja szkody
                              > jakie sa czynione przez te leki. I za to im chwala. Jesli jakis lek jest skute
                              > czny, nie szkodzacy ubocznie wiecej niz leczaco, to jest OK.

                              Cieszę się, ze się tu zgadzamy, ale właściwie jacy naukowcy nie dostrzegają szkód czynionych przez leki? Zdaje się, ze rzeczywiście nigdy nie spotkałeś się z ulotką leku ani badaniami nad tym. Czy zresztą sądzisz, że leki na liście twego postu zostały wskazane przez szamanów?

                              > >

                              >
                              > Aha, czyli informacja z daty podanej na stronie:
                              > “W ubiegłą sobotę francuski minister zdrowia, Xavier Bertrand zapowiedzia
                              > ł publiczne ogłoszenie listy lekarstw znajdujących się pod ostrym nadzorem ze w
                              > zględu na ich szkodliwe skutki uboczne. Dziś listę opublikowały francuskie med
                              > ia.”
                              > jest niewiarygoda? Nie bylo takiego ministra, I nic takiego nie mialo miejsca?
                              >
                              Po co się wygłupiasz? Niewiarygodne pod względem oceny leków. Już pierwsze zdanie "Zamieszczamy czarną listę leków dostępnych we Francji o udowodnionych szkodliwych skutkach ubocznych" jest bzdurą. Wszystkie leki dostępne we Francji mają udowodnione szkodliwe skutki uboczne - o ile zostały przebadane i nie mają charakteru placebo (tu piję do wielu "ziół"). Jeśli to negujesz, jesteś niebezpieczny!


                              > Przeczytaj powyzszy cytat jeszcze raz (ostry nadzór, ze wzgledu na szkodliwe sk
                              > utki uboczne). Przeciez tych leków, które skutkuja ubocznie w stopniu akceptowa
                              > lnym, nie wymieniaja.

                              Przeczytałem. Należy uważać na te leki, które mają poważne skutki uboczne. I co w tym nowego? Czy naukowcy twierdzą "nie należy na nie uważać?" Kto wskazał na potrzebę uwagi i kto będzie oceniał ich szkodliwość? To, o czym pisze (niechlujnie) źródło jest częścią oczywistej praktyki.



                              > Sa przypadki wyzdrowien bez koniecznosci chemioterapii. Nie twierdze, ze ona je
                              > st nieskuteczna (choc oczywiscie nie zawsze). Ale moge sie powolac, ze nawet le
                              > karz powiedzial ze chemioterapia nie pomoze pacjentowi a on (zdiagnozowany na 3
                              > miesiace zycia) ozdrowial za sprawa medycyny alternatywnej. Uwazasz, ze zrobil
                              > zwrot w zlym kierunku?

                              Gdyby medycyna alternatywna działała, przestała by być alternatywną. Stałaby się medycyną. Tak najkrócej mogę to określić. Owszem, jest wiele przypadków wyzdrowień samoistnych i błędnych diagnoz. I co w związku z tym? Zawiesić racjonalność? Kończy się to tragicznie. Znam z własnego doświadczenia przypadek osoby, której zaproponowano "alternatywne" leczenie raka i powiem, że w życiu nie spotkałem się z podlejszym oszustwem. Wyzbywała się majątku by kupić jakieś zioła...

                              >
                              > Przeciez te skutki uboczne musialy skutkowac jeszcze uboczniej skoro zaintereso
                              > walo sie tym ministerstwo i posunelo do tak radykalnego dzialania.
                              >

                              Nie rozumiem. Leki są śledzone przez cały czas stosowania, odkrywa się nowe sposoby ich stosowania, odkrywa nowe skutki uboczne. Odkrywa lepsze metody, stare odsuwa. Kiedyś chorych na kiłę smarowano maścią z rtęcią. Potem wymyślono skuteczniejsze środki, co nie oznacza, ze rtęć nie działała. Lecz z wynalezieniem nowych metod leczenia skutki uboczne, akceptowalne na pewnym etapie stały się wkrótce nieakceptowalne. Lecz powiedz ty mi teraz - co z tego wynika dla tematu naszej dyskusji, a więc tego, ze podejrzanie często przytaczasz kiepskie źródła a unikasz ścisłych?
                              • al.1 Re: Tani i prosty sposób - cz. I 18.10.13, 22:16
                                pomruk napisał:

                                > Za prawdziwe uznaję to, co udowodnione, wykazane. Drugie zdanie jest nieuzasadn
                                > ionym sloganem.

                                Tak powinno byc. Ale obracamy sie w sferze medycyny. To co (rzekomo) udowodnione, ze jest cacy, po pewnym czasie okazuje sie byc be. Podobnie ma sie sprawa z niezaleznymi badaczami. Wyszukaja szkodliwosci, opublikuja liste, ale okazuje sie ze nie wszystko co podali jest szkodliwe dla zdrtowia. Wiec o czym mowa?
                                Przyklad pierwszy lepszy – statyny:
                                nowadebata.pl/2011/11/08/statyny-medyczna-pomylka
                                > A skutki manifestujące się po latach nie są przedmiotem badań??? Przedmiotem cz
                                > ego w takim razie??? Irracjonalnych domysłów? Każdy lek jest śledzony nieustan
                                > nie, także po jego wprowadzeniu do użytku. Nawiasem mówiąc, link który zamieści
                                > łeś, jest po prostu tego dowodem. Nie zauważyłeś tego?

                                Z jednej strony sa sledzone, ale z drugiej strony przymyka sie oko, albo zezwala na szkodliwe medykamenty, czy urzadzenia. Dobrze, ze niezalizni badacze (ludzie nauki nota bene) sprawuja funkcje kontrolna. Przyklad:
                                Zródlo:
                                www.vaccinationinformationnetwork.com/ten-reasons-to-throw-out-your-microwave-oven
                                Zródlo zródla:
                                humansarefree.com/2013/09/ten-reasons-to-throw-out-your-microwave.html
                                Zródlo zródla zródla:
                                humansarefree.com/2013/09/microwave-oven-hidden-hazards-complete.html
                                Podalem kilka zródel, bo zwykle spotykam sie z zarzutem, ze zródlo jest niewiarygodne. Informacje zawarte w tym materiale sa warte wziecia pod uwage. Bez wzgledu na to, czy przeprowadzone zostaly przez “dochodzeniowców” zgodnie w 100% z procedurami naukowymi, czy tez wystarczyly badania jednoznacznie wskazujace na szkodliwosc mikrofalówek bez koniecznosci zachowania calej procedury. Nie zajmuje stanowiska odnosnie ww. materialu, bo sie na tym nie znam, ale ci co sie znaja, moga:
                                -Potwierdzic slusznosc wniosków
                                -Uznac wszystkie za falszywe
                                -Uznac czesc z nich za sluszne
                                A jezeli chociaz jeden dla zdrowia bedzie kluczowy, to warto bylo sie z nim zapoznac. Zaden naukowiec przy zdrowych zmyslach, nie bedzie sobie zadawal trudu, by pisac glupoty aby tylko straszyc.

                                > To stwierdzenie jawnie fałszywe. Leki "sprawdzone od setek lat" są wycofywane w
                                > łaśnie z uwagi na częste i silne działania uboczne. Podam jeden przykład, jedną
                                > kategorię: leki przeciwbólowe i nasenne. Co używano przez setki lat? Np. nalew
                                > kę z opium. Dzieciom dawano makówki w szmatce do ssania, by nie płakały. Nie wi
                                > edziałeś o tym? Dziś jedynym środkiem tego typu jest spotykana jeszcze kodeina,
                                > ale i na nią przyjdzie niedługo czas - po prostu dlatego, ze są znacznie mniej
                                > szkodliwe środki syntetyczne, a kodeinę oddzielają z tabletek narkomani.

                                Podales przyklad na leki niesprawdzone. Ja mialem na mysli inne leki naturalne. Owoce I warzywa bogate w witamine C, w mikroelementy I dobroczynne zwiazki chemiczne (kurkuma, buraki czerwone I cale bogactwo innych). A przede wszystkim leki z zabronionej marihuany, skuteczne na mnóstwo chorób. Nawet na padaczke.
                                edition.cnn.com/2013/08/07/health/charlotte-child-medical-marijuana/index.html
                                To co tanie I skuteczne FDA chce ograniczac!

                                > Wykaż, ze to prawda, nie wydumka.

                                Oczywiscie, ze moge to zrobic, bo czytalem na temat skutków (wiec materialy do odszukania) I zwiazków leków uspokajajacych z nieobliczalnymi reakcjami ich “zazywaczy”.
                                • al.1 Re: Tani i prosty sposób - cz. II 18.10.13, 22:27
                                  > ale właściwie jacy naukowcy nie dostrzegają szkód czynionych przez leki? Zdaje się, ze
                                  > rzeczywiście nigdy nie spotkałeś się z ulotką leku ani badaniami nad tym. Czy zresztą sądzisz, że
                                  > leki na liście twego postu zostały wskazane przez szamanów?

                                  Nie ci naukowcy, którzy w jednym kraju wykazuja szkodliwosc, ale ci co w innych krajach ta szkodliwosc toleruja. Sa pewne leki w jednych krajach dozwolone a w innych zabronione.

                                  > Przeczytałem. Należy uważać na te leki, które mają poważne skutki uboczne. I co
                                  > w tym nowego? Czy naukowcy twierdzą "nie należy na nie uważać?" Kto wskazał na
                                  > potrzebę uwagi i kto będzie oceniał ich szkodliwość? To, o czym pisze (niechlu
                                  > jnie) źródło jest częścią oczywistej praktyki.

                                  Co ma do tego zródlo (okreslone niechlujnym)? Uwazac, to I wycofac. Stoi wyraznie:
                                  "Usunięty z rynku "Me. dia tor" ktory był przyczyną ponad 500 zgonów we Francji (statystyki potwierdzonone przez badania) nie jest przypadkiem odosobnionym. Wkrótce zostaną wycofane kolejne dwie molekuły: "A r. co xia", zwiększająca ryzyko zawału serca oraz "Ch. am pix", wielokrotnie oskarżany przez pacjentów, wywołuje myśli samobójcze. Wśród listy kontrowersyjnych leków są również bardzo znane i popularne. Należą do nich m.in. lek na trądzik Ro.ac cu tane, amerykańska pigułka odchudzająca Al. li, szczepionka Ga rda sil, zabezpieczająca przed rakiem szyjki macicy, pigułka antykoncepcyjna Ell. an oe, którą zażywa sie do 5 dni po niezabezpieczonym stosunku.

                                  Molekuły nadzorowane są przez agencję bezpieczenstwa sanitarnego, jednak badania nad szkodliwością leków prowadzą wyłącznie laboratoria, które są ich producentami. Dzisiejsze opublikownie listy wywołało we Francji polemikę na temat konieczności powołania niezależnych laboratorium do prowadzenia badań nad lekami."
                                  Czy to sa nieprawdziwe informacje?

                                  > Gdyby medycyna alternatywna działała, przestała by być alternatywną. Stałaby si
                                  > ę medycyną. Tak najkrócej mogę to określić. Owszem, jest wiele przypadków wyzdr
                                  > owień samoistnych i błędnych diagnoz. I co w związku z tym? Zawiesić racjonalno
                                  > ść? Kończy się to tragicznie. Znam z własnego doświadczenia przypadek osoby, kt
                                  > órej zaproponowano "alternatywne" leczenie raka i powiem, że w życiu nie spotka
                                  > łem się z podlejszym oszustwem. Wyzbywała się majątku by kupić jakieś zioła...

                                  Nie w tym rzecz. Kwestionujesz wiarygodnosc stron, które daja cenne informacje. Leczenie konwencjonalne tak, ale jak zawodzi, to naturalne wypróbowane srodki lecznicze potrafia zdzialac cuda. Ale jak widze nie jest to na forum mile widziane, bo tych naukowców nie traktuje sie tu powaznie. Nikt nie bedzie wyludzal pieniedzy za rady jaka diete stosowac (tania I skuteczna), a jaka rzucic.

                                  > Nie rozumiem. Leki są śledzone przez cały czas stosowania, odkrywa się nowe spo
                                  > soby ich stosowania, odkrywa nowe skutki uboczne. Odkrywa lepsze metody, stare
                                  > odsuwa. Kiedyś chorych na kiłę smarowano maścią z rtęcią. Potem wymyślono skute
                                  > czniejsze środki, co nie oznacza, ze rtęć nie działała. Lecz z wynalezieniem no
                                  > wych metod leczenia skutki uboczne, akceptowalne na pewnym etapie stały się wkr
                                  > ótce nieakceptowalne. Lecz powiedz ty mi teraz - co z tego wynika dla tematu na
                                  > szej dyskusji, a więc tego, ze podejrzanie często przytaczasz kiepskie źródła a
                                  > unikasz ścisłych?

                                  Te “podejrzane” wlasnie dezawuuja niektóre, zaliczane przez Ciebie do tych scislych. Jeszcze raz powtórze – tu gdzie jest styk pieniadza z nauka, nalezy byc bardzo ostroznym. Przyklad: Producenci leków psychotropowych tak je kleca, zeby jednoczesnie uzalezniac ludzi, nie obciazac ich kieszeni I udostepniac powszechnie. Podalem wczesniej link do materialu.

                                  My tu sie chyba nie dogadamy. Nie mam na tyle czasu zeby kontynuowac dyskusje (a jeszcze zalegam z odpowiedziami w wielu watkach - tu i nie tylko - ale niestety nie jestem w stanie do nich dojsc).

                                  Reasumujac:
                                  Nie twierdze, ze wszystkie materialy na które sie powoluję sa w 100% wiarygodne.
                                  Zamieszczam je, bo niektóre z nich zawieraja interesujace i cenne informacje od ludzi nauki.
                                  Pozatym, rolą forum jest nie tylko edukowanie, ale I szukanie slabych punktów w nauce. To zdanie moze sie wydac paradoksalne, niemniej fakty swiadcza, ze tak w istocie jest. Sa przypadki, ze nauka “oficjalna” serwuje idiotyzmy, do których nie chce sie przyznac. Ale poniewaz jest to nauka, wiec ta, ma prawo goscic na forum. Nie wiem skad taka awersja do publikacji niezaleznych (utytulowanych równiez) badaczy. Chyba mozna wyniki ich badan dyskutowac? Nonsens “oficjalno”naukowy jest w takiej samej mierze równy nonsensowi “nieoficjalno”naukowemu, a madrosc “oficjalno”naukowa równa madrosci “nieoficjalno”naukowej.
                                  • pomruk Odpowiedź, podsumowanie. 18.10.13, 22:57
                                    Może odpowiem, wracając do początku - pierwszej mej reakcji. Zwracałem uwagę, że posługujesz się źródłami na poziomie "Faktu". Na takim poziomie ani nie chcę ani nie potrafię dyskutować. W szczególności na pewno nie będę tracił czasu na żmudne sprawdzanie, które z sensacyjnych doniesień jest zafałszowane, które naświetlone w "specyficzny" sposób, typowy dla tabloidów, w którym są ziarna prawdy i gdzie te ziarna tkwią. Takie są bowiem problemy z materiałami podłej jakości - na samą weryfikację i identyfikację problemu należałoby tracić mnóstwo czasu. A wiec w praktyce - nie widzę w ogóle materiału, nad którym można by i warto było dyskutować. Gdyby zależało ci na dyskusji, dostarczyłbyś materiału na poziomie. Ponieważ notorycznie tego nie robisz, sądzę, ze takowy albo nie istnieje, albo Ci na takiej akurat dyskusji nie zależy.
                                    Na pewno problem szkodliwości leków jest ważny i interesujący. Ale też jest delikatny i bardzo źle widzę internetowe opinie, które często wołają już nie o pomstę do nieba, ale nasuwają w najgorszych chwilach czarną myśl o potrzebie cenzurowania internetu. Chętnie bym posłuchał czegoś merytorycznego na ten temat. Np. Nikodem123 często porusza te zagadnienia. Ale zalewu poplątanych doniesień na miernym poziomie, jawnych bzdur wśród sygnalizacji istotnych problemów, poprzetykanych żalami do naukowców wraz z dziwnymi oskarżeniami trącącymi teoriami spiskowymi po prostu nie trawię. I sądzę, że ich miejsce nie tu. Nie ten poziom po prostu - do tego się to sprowadza.
                                    Tak, że rzeczywiście się nie dogadamy.
                                    • al.1 Re: Odpowiedź, podsumowanie. 19.10.13, 00:45
                                      pomruk napisał:


                                      > Gdyby zależało ci na dyskusji, dostarczyłbyś materiału na poziomie. Ponieważ notorycznie
                                      > tego nie robisz, sądzę, ze takowy albo nie istnieje...
                                      Prosze bardzo. Powiesz pewnie, ze zródlo niewiarygodne. Oto przyklad rzetelnosci badan naukowych:

                                      tv.greenmedinfo.com/cnn-outs-pfizer-fraud-owning-government
                                • nikodem123 Re: Tani i prosty sposób - kolejna porcja głupot 20.10.13, 16:28
                                  al.1 tym razem wziąłeś na tapetę statyny.

                                  Przeczytałam zlinkowany artykuł.
                                  Tam głupstwo goni za głupstwem!!!

                                  Nie będę omawiać zdanie po zdaniu, bo mam ciekawsze zajęcie niż polemizowanie z idiotami z internetu.
                                  Jednak, aby nie być gołosłownym przytoczę dwa przykłady.

                                  1.
                                  "Jednak z uwagi na to, że pośród badanych ataki serca były rzadkością, w liczbach bezwzględnych wynik ten oznacza, że terapii statynami, trwającej 4.3 lata, należy poddać aż 60 pacjentów, aby uchronić jednego z nich przed pojedynczym atakiem serca."

                                  Otóż NNT (number needed to treat) na poziomie ca. 1:250 to jest BARDZO PRZYWOITY wynik. Osoba, która takie głupstwa wygaduje, zamiast chodzić na zajęcia z EBM, musiała wódkę pić, i to w dużych ilościach.

                                  2.
                                  "Według Seneff należy też spożywać pokarmy dostarczające organizmowi mleczany, które mogą być wykorzystane jako paliwo zamiast glukozy i tłuszczów. Będą to na przykład kwaśna śmietana i jogurty"

                                  To jest głupota taka, że aż zęby bolą.
                                  Nie chce mi się tłumaczyć, co jest w tym głupiego, bo każdy podręcznik do biochemii to tłumaczy jawny tekstem.
                                  Powiem tylko - na prawdę na wykłady z biochemi nie warto przychodzić, będąc pod wpływem LSD!

                                  i dalej
                                  "a także – dla osób, które je tolerują – mleko zwierające laktozę, którą organizm zamienia na mleczany."

                                  O przemianie wody w wino czytałem w Biblii. Natomiast o przemianie laktozy w mleczany Biblia nie wspomina. O cudach książki do biochemii nie piszą.
                        • nikodem123 Re: Tani i prosty sposób 11.10.13, 18:28
                          Al.1
                          Nie rozumiem, dlaczego nie chcesz się ustosunkować do mojego postu, gdzie Ci wykazałem, że Twoi "niezależni" badacze promują leki posiadające patent Big Pharmy, gnębiąc grupę leków, która patent straciła.
                          Zdanie po zdaniu wykazałem manipulacje i zwykłe kłamstwa.

                          Metodyka badań klinicznych jest jedna i nazywa się Evidence Based Medicine, w skrócie EBM.
                          Wszystko, co nie spełnia standardów EBM możesz sobie wsadzić... w kieszeń.
                          • al.1 Re: Tani i prosty sposób 11.10.13, 20:05
                            Spoko. Ustosunkuje sie. I do wczesniejszego w tym watku tez. Na razie jestem zajety innymi rzeczami. Udzielam sie tez na innych forach, gdzie jestem winien odpowiedzi, no i sie nie wyrabiam.

                            --
                            www.greenmedinfo.com/blog/why-law-forbids-medicinal-use-natural-substances

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka