Dodaj do ulubionych

Życie na Ziemi z Marsa?

29.08.13, 18:41
Mam problem. Niby poważny człowiek, niby coś ciekawego - ale to: www.kosmonauta.net/pl/astronomia/menu-artykuly-astronomia/astrobiologia/5773-2013-08-29-mars-ziemia.html
bardzo mi się kłóci z matami sinic, datowanymi na 3,5 miliarda lat. Nie rozumiem. To właściwie, gdyby autor sensacji miał mieć rację, KIEDY życie miałoby przybyć z Marsa? 4 miliardy lat temu? Nie kupuję tego.
Ale może się mylę, stąd ten wątek :)
Obserwuj wątek
    • tanebo Re: Życie na Ziemi z Marsa? 29.08.13, 19:15
      Na meteorach. Mamy kilka z Marsa.
    • pomruk Re: Życie na Ziemi z Marsa? 29.08.13, 19:59
      Ta hipoteza - "życie z Marsa" - nie jest nową, nawet pojawiała się na tym forum. Zazwyczaj przyjmuje się, że życie przywędrowało w ten sposób z Marsa w okresie tzw. wielkiego bombardowania, które trwało w okresie 4,1 do 3,8 mld lat temu, a charakteryzowało sie szczególnie częstymi kolizjami planetoid i komet z planetami. Pytanie, czy zgodne jest to z najstarszymi datowaniami śladów życia na Ziemi. Na Grenlandii mamy grafit, prawdopodobnie - sądzimy to po składzie izotopowym - biogennego pochodzenia, datowanie wskazuje na wiek 3,8 mld lat. Trochę gorzej z kryształkami cyrkonu z Australii, znalezione w nim diamenciki i kawałki grafitu miały nieco odmienny, "biologiczny" stosunek C13/C12, zaś datowanie dawało 4,25 mld lat. Tu musielibyśmy przyjąć okres tuż przed "wielkim bombardowaniem" - kolizji i wtedy jednak nie brakowało.
      Na zakończenie: zetknąłem się i z hipotezą powstania życia najpierw na... planecie karłowatej Ceres. Nie takiej dziwnej - Ceres składa się w dużej objętości z lodu, kiedyś prawdopodobnie była to woda ogromnego oceanu.
      Popularny artykuł na temat hipotezy "życie z Marsa" był niecały rok temu w polskim "Newsweeku": link.
      • dawwwkins2 Re: Życie na Ziemi z Marsa? 29.08.13, 20:50
        No tak, ale właśnie o to chodzi, że mamy parę poszlak, że życie na Ziemi istnieje od 3,5-3,8 mld lat. O kryształach cyrkonu też czytałem.
        Problem, jaki widzę, to fakt, iż życie na Marsie musiałoby najpierw tam wyewoluować, potem dopiero przeskoczyć (Tanebo, jasne, że na meteorytach) - trochę brakuje mi na to czasu :)
        • tanebo Re: Życie na Ziemi z Marsa? 29.08.13, 21:02
          Dlaczego? Po pierwsze dlaczego zakładasz że życie na Marsie zaczęło się w tym samym czasie? Mogło powstać wcześniej. Mars to inna planeta. Poza tym nie mówimy tu o bardzo skomplikowanych organizmach. To raczej chemia niż biologia.
          • dawwwkins2 Re: Życie na Ziemi z Marsa? 29.08.13, 21:10
            Obie planety powstały w tym samym czasie. Owszem, Mars wystygł do znośnych temperatur szybciej. Jednak - jakiś czas to zajęło.
            No i pierwsze ryzykowne założenie: od razu powstało życie, nie ma luki powiedzmy 0,5 mld lat na wszelakie nieudane eksperymenta.
            A potem drugie ryzykowne założenie: od razu zostało wytransferowane na Ziemię. To mi się nie podoba. Bo to wygląda na myślenie życzeniowe :)
            • dawwwkins2 3 mld lat 29.08.13, 21:12
              Dodam, że inaczej pojawia się kwestia datowania, o którym wspominam na początku. 3 mld lat temu to życie na Ziemi było już rozwinięte, maty sinicowe i to, o czym wspomina Pomruk. Sporo artefaktów.
            • tanebo Re: Życie na Ziemi z Marsa? 29.08.13, 21:25
              Mamy jakie 100 mln lat w zapasie.
        • pomruk Re: Życie na Ziemi z Marsa? 29.08.13, 21:23
          Przyjmując, że życie zostało zawleczone na Ziemię około 4,0 - 3,8 mld lat temu (śladów w cyrkonie tu nie uwzględniam, mało pewne), mamy setki milionów lat na prebiotyczną fazę procesów na Marsie, wykształcenie tam prostych organizmów i przeniesienie ich na Ziemię... Powiedzmy np. 300 - 400 milionów lat miedzy ustabilizowaniem się marsjańskiego środowiska a uderzeniem "rozsiewającej życie" planetoidy. Czy to mało? Nie mamy wiedzy, jak szybko zachodziły wczesne etapy biogenezy i początkowe stadia ewolucji... mi wydaje się, że jeszcze nie jest to nieprawdopodobne - wydaje się :) Mam wrażenie, że w pierwszych etapach biogenezy istotne były okresy czasu rzędu sto tysięcy lat, w pierwszych etapach ewolucji rzędu milionów lat.
          • dawwwkins2 Re: Życie na Ziemi z Marsa? 29.08.13, 21:29
            No dobra, Ty i Tanebo macie argumenty w ręku, może i tak. Chociaż dla mnie nadal to wszystko jest na styk. Szczególnie to powstanie życia na Marsie i od razu ekspedycja na Ziemię.
            • tanebo Re: Życie na Ziemi z Marsa? 29.08.13, 21:45
              Czyli że jest to stosunkowo łatwe.
    • jack79 Re: Życie na Ziemi z Marsa? 30.08.13, 14:21
      szukanie sensacji na siłę
      niby czemu miało powstać na marsie a nie na ziemi, skoro ziemia większa to i szanse na ziemi statystycznie większe?
      już prędzej powstało na ziemi i zawędrowało tez na marsa ale na marsie wyginęło lub siedzi sobie jakies "byle co" głęboko
      • tanebo Re: Życie na Ziemi z Marsa? 30.08.13, 14:37
        No i na co te pięć miliardów lat ewolucji skoro produkt końcowy nie potrafi nawet czytać ze zrozumieniem?! Wrzuć w control F tlenek molibdenu.
        • dawwwkins2 Zabawne... 30.08.13, 14:48
          Lubię dyskutantów pełnych wiedzy, jaki jest ich interlokutor. Od razu znam swoje miejsce w szeregu :)

          Zapewniłbym cię, że umiem czytać ze zrozumieniem, i że w dodatku wyczytałem w artykule to, co sugerujesz, zostało przeze mnie ominięte :) właśnie dlatego zastanawiam się nad datowaniem i możliwościami ściągnięcia życia z Marsa.
          Z drugiej strony, czy ty uważnie czytałeś moje posty? Bo przecież właśnie różnice w datowaniu np. mat sinic z jednej, a koniecznością pojawienia się tego tlenku molibdenu - sprawiły, że w ogóle swój post napisałem, zacny tanebo... Bo albo coś jest z datowaniem źle, albo może do powstania na Ziemi życia ten tlenek jednak nie był niezbędny, albo... no właśnie, albo czegoś nie wiem, a jeśli nie wiem, to pytam :)
          • tanebo Re: Zabawne... 30.08.13, 15:06
            Jest kwestia którą pomijasz. Kolejność. Ogólnie mamy słabe pojęcie co było na początku formowania się Układu Słonecznego. Np nigdy nie znalazłem wyjaśnienia dlaczego planety są tak różnią się wielkością. A odpowiedzią może być kolejność. Po prostu te największe powstały pierwsze. Nie wiem dlaczego zakładamy że wszystkie powstały równocześnie. To niesie za sobą pewne implikacje - miejsce dogodne do życia w US mogły powstać dużo wcześniej. Np na księżycach Jowisza. A tego też nie bierzemy pod uwagę.
            • dawwwkins2 Re: Zabawne... 30.08.13, 15:12
              Nie, nie pomijam. Uwzględniam, tylko pytam - i mówię, że w ten sposób moim zdaniem tworzymy łańcuch zbudowany coraz bardziej z niesprawdzalnych założeń. Coraz więcej cudów, deusów ex machinae czy "szczęśliwych trafów".

              Twoja uwaga odnośnie kolejności tworzenia się planet ma sens, ale pytanie, jak wielkie są różnice między powstawaniem kolejnych planet. Obserwacje dysków akrecyjnych przy innych gwiazdach chyba nie dają tu na razie twardych danych, natomiast te różnice zapewne nie są ogromne - sto milionów lat?, dwieście? Owszem, sporo, uznałem wasze racje, że taka sekwencja, jaką opisuje ten naukowiec, jest możliwa, tyle że dla mnie to nadal na styk.

              Zresztą w tych założeniach widzę główny problem: one są niesprawdzalne, rośnie natomiast ilość założeń niezbędnych, aby hipoteza funkcjonowała :)
              • tanebo Re: Zabawne... 30.08.13, 15:26
                Myślę że może dać nam to z 0,5 mld lat. I że życie w US trzeba traktować jak jedność. Gdzie leży jego źródło? Być może poza Ziemią.
                • dawwwkins2 Re: Zabawne... 30.08.13, 15:51
                  Widzisz, ale to nadal wishful thinking, bo dowodów żadnych, a poszlaki tak cienkie, że jak powiadała moja babcia, która siedziała w obozie pracy, Berlin przez nie widać :)

                  A pomysł, że Ziemia nie może być źródłem życia, tylko musi być inna planeta czy księżyc Jowisza - to przy obecnym stanie wiedzy fantastyka :) równie dobrze może być tak, jak i tak, znaczy albo Ziemia pierwsza, albo Ziemia w którejś tam kolejności. Na razie to wróżenie ze skorupy żółwia :)
                  • tanebo Re: Zabawne... 30.08.13, 15:56
                    Może i tak ale wtedy znika pytanie:"dlaczego tylko na Ziemi?". Cały Układ traktujemy jako jedno środowisko.
                    • dawwwkins2 Re: Zabawne... 30.08.13, 16:01
                      Zgoda, ja zresztą tak traktuję - dla mnie jest prawdopodobne, że jeśli życie powstało na jednej planecie, ewentualnie księżycu, mogło się w całym układzie rozsiać.
                      Zaskakuje mnie tylko ta łatwość odrzucenia, że życie na Ziemi jest wynalazkiem lokalnym. Dla mnie bardziej prawdopodobne - w sytuacji, kiedy uznajemy, że powstanie życia na jakiejś planecie, czy to Marsie, czy na Ziemi, jest łatwe - wygląda sytuacja, że różne jego warianty powstają osobno na różnych planetach. Co się nie wyklucza z przybyciem kolonistów i albo ich odparciem albo polegnięciem lokalsów i triumfem życia z innego miejsca.
                      • tanebo Re: Zabawne... 30.08.13, 16:12
                        Dla mnie daje to dodatkowe możliwości. Po pierwsze pozwala wytłumaczyć jak życie przetrwało epokę wielkich zderzeń. Czyli przesuwa początek życia. Po drugie wpływa na samą ewolucję. taki transport międzyplanetarny, może nawet wielokrotny jest swoistym filtrem. Można w ten sposób wytłumaczyć dlaczego życie na ziemi wykorzystuje tylko białko lewoskrętne. Bo prawoskrętne nie załapało się na stopa.
                        • jack79 Re: Zabawne... 30.08.13, 16:25
                          >Po pierwsze pozwala wytłumaczyć jak życie przetrwało epokę wielkich zderzeń.

                          chyba w wyobraźni widzisz życie takie jak dziś

                          przecież to właśnie dzięki wielkim zderzeniom życie mogło powstać
                          po takim zderzeniu powstawał pełen gradient ciśnienie, temperatur i różnych warunków
                          to były tygle które zapewniały każde możliwe warunki
                          a jak już zycie powstało w takiej podstawowej formie i rozlazło sie po dużym obszarze to żadne inne zderzenie go usunąc nie mogło
                          tak jak i dziś by nie mogło, zabiłoby zwierzeta, może nawet całą roślinność
                          ale życia z planety nie usunie
                          ta planeta "spleśniała" zupełnie :)
                          • jack79 Re: Zabawne... 30.08.13, 16:54
                            spójrzmy na taki absurd:
                            -zastanawianie sie jak życie przetrwało bombardowanie
                            -założenie że życie przyniósł jakiś kamień bo potężnej eksplozji - czemu nikt sie nie zastanawia jak życie przetrwało na tym jednym kamieniu który wpier2 musiał być poddany udarowi a później podróżował przez pustkę

                            jesli życie mogło przetrwac na kamieniu to na planecie mogło przetrwac nawet zderzenie z drugą planetą
                            • pomruk Re: Zabawne... 30.08.13, 17:05
                              Zastanawiano sie - na jakiej podstawie twierdzisz, ze nie? Na temat przeżycia drobnoustrojów po uderzeniu planetoidy i w drodze przez pustkę jest już trochę badań: przeżyłyby.
                              • jack79 Re: Zabawne... 30.08.13, 17:07
                                ok, nie przeczę
                                tylko czemu w takim razie niketórzyu się zastanawiają "jak życie przetrwało wielkie bombardowanie"
                                wszystko to pestka w porównaniu z przezyciem na kamieniu podróżującym przez kosmos
                                • pomruk Re: Zabawne... 30.08.13, 17:11
                                  Nad wszystkim można się zastanawiać :) Zastanawiają się, jak życie zniosło "wielkie bombardowanie"? Ono miało miejsce ok. 4 mld lat temu, mamy bardzo słabe przesłanki (właściwie jedną słabą) że życie na Ziemi w ogóle istniało przed nim.
                                • tanebo Re: Zabawne... 30.08.13, 17:19
                                  OK. Załóżmy że w Ziemię uderza planetoida wielkości Marsa. Nic nie przeżywa. Ale trzy dni wcześniej uderzyła planetoida wielkości Ceres i to ona przeniosła życie. Czy życie z Ziemi ocalało czy zginęło?
                                  • jack79 Re: Zabawne... 30.08.13, 17:30
                                    > OK. Załóżmy że w Ziemię uderza planetoida wielkości Marsa. Nic nie przeżywa.

                                    no jak nie, na wszystkich okruchach które uleciały (i część z nich powróci) musiało życie przetrwać, na tym polega hipoteza panspermii
                                    jeśli życie może przelecieć z jednej planety na drugą tym bardziej moze przelecieć z tej planety na tą samą
                                    jeśli panspermia jest możliwa, to wyeliminowanie życia na planecie przez zderzenie jest niemożliwe
                                    więc na takie założenie "nic nie przeżywa" się nigdy nie zgodzę :)

                                    • tanebo Re: Zabawne... 30.08.13, 17:44
                                      Dlaczego nie uwzględniasz takich czynników jak energia wydzielona podczas zderzenia? Duża planetoida zniszczy wszystko. Również życie na odłamkach. Mała nie.
                                      • jack79 Re: Zabawne... 30.08.13, 19:58
                                        > Dlaczego nie uwzględniasz takich czynników jak energia wydzielona podczas zderz
                                        > enia? Duża planetoida zniszczy wszystko. Również życie na odłamkach. Mała nie.

                                        nie zniszczy
                                        na pewno będzie pełne spektrum energii jaką odbiorą poszczególne fragmenty
                                        częśc planety się stopi, częśc odparuje, a część po prostu pokruszy i uleci w przestrzeń
                                        zderzenie planet nie potrwa ułamek sekundy tylko co najmniej kilkadziesiąt minut
      • pomruk Re: Życie na Ziemi z Marsa? 30.08.13, 14:42
        Dlatego, że Mars jako pierwszy "dojrzał" geologicznie - i na nim a nie na Ziemi występowały w dalekiej przeszłości lepsze warunki do powstania życia. Powierzchnia Marsa wyraźnie prędzej niż Ziemia osiągnęła stan względnej stabilności. Atmosfera zawierała najwyraźniej sporo tlenu (którego na Ziemi nie było*) a związki utlenione, zwłaszcza tlenek molibdenu odgrywały - zdaniem autora ostatniej pracy - istotną rolę w katalizowaniu pierwszych przemian prowadzących do biogenezy. Co więcej, to Mars w owym okresie miał odpowiedniejszą strukturę zbiorników wodnych - płytkie morza i wysychające kałuże a nie wielki ocean, co odgrywało też rolę w uzyskiwaniu odpowiednich stężeń związków prebiologicznych.
        ------------------------------
        *nie wiem jednak, w jaki sposób organizmy z tlenowej atmosfery mogły przystosować się na Ziemi do warunków beztlenowych, to ciekawa kwestia.
        • jack79 Re: Życie na Ziemi z Marsa? 30.08.13, 15:36
          a skąd założenie że dla powstania życia lepszy jest tlen niż dwutlenek węgla?
          moim zdaniem lepszy jest dwutlenek węgla
          przeciez tlen jest agresywny, pali, utlenia, niszczy!
          to że dziś zwierzęta się nim posługują to wynik miliardów lat przystosowań

          • pomruk Re: Życie na Ziemi z Marsa? 30.08.13, 16:25
            Bo tylko w atmosferze utleniającej mógł powstać tlenek molibdenu, który wg autorów omawianej pracy odgrywał decydującą rolę w biogenezie.
            • jack79 Re: Życie na Ziemi z Marsa? 30.08.13, 16:27
              technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,14516756,Nowe_badania_dotyczace_poczatkow_zycia___wszyscy_jestesmy.html#Cuk
              na szczęście swój brak autorytetu mogę podeprzeć tym zdaniem:
              "Inni badacze uważają, że ziemskie warunki wystarczyły do powstania pierwszych żywych organizmów, a obecność katalizatorów nie jest tu konieczna."

              co to w ogóle za nowy święty graal, tlenek molibdenu, dla mnie to zabawne :)
              • pomruk Re: Życie na Ziemi z Marsa? 30.08.13, 16:46
                Tlenek molibdenu to jedna z propozycji, natomiast zjawiska adsorpcji i katalizy powierzchniowej z całą pewnością odgrywały rolę w powstawaniu życia. W ogóle negowanie roli katalizy jest dla mnie trochę kuriozalne - chyba to typowy "skrót dziennikarski" - czyli przeinaczenie sensu.
    • tanebo Re: Życie na Ziemi z Marsa? 30.08.13, 14:36
      No i na co te pięć miliardów lat ewolucji skoro produkt końcowy nie potrafi nawet czytać ze zrozumieniem?! Tlenek molibdenu coś ci mówi? Hę?!
      • jack79 Re: Życie na Ziemi z Marsa? 30.08.13, 15:33
        po prostu nie łykam tego wziętego z kosmosu żałożenia że życie może powstać tylko w obecności tlenków molibdenu
        na jakiej podstawie taki pomysł w ogóle?
        czy my wiemy jak powstały pierwsze replikanty żeby wiedzieć co im potrzebne do "życia" było?
        żarty jakieś :)
        • pomruk Re: Życie na Ziemi z Marsa? 30.08.13, 16:42
          Nie znam na razie prac autora na temat roli tlenków molibdenu. Z pewnością jednak dużą rolę grały przy biogenezie zjawiska takie jak zjawiska powierzchniowe i kataliza heterogenna. Tlenek molibdenu miał tu odgrywać istotną rolę - zapobiegać wg autora powstawaniu "oleistych, smołopodobnych materiałów" ze złożonych molekuł organicznych - szczegółów jednak nie znam. Wiem z doniesień, ze autor podkreśla też rolę pierwiastka boru w pierwszych etapach biogenezy - i znowu, bor występuje na Marsie w większej ilości niż na Ziemi.
          Zaznaczę, że hipoteza "pochodzimy z Marsa" jest jednak starsza niż świeża koncepcja uwzględniająca role związków molibdenu i boru. Powstała wcześniej, podstawą było zauważenie, ze Mars "dojrzał" szybciej niż Ziemia do biogenezy, zaś panspermia poprzez meteoryty jest jak najbardziej możliwa.
          • jack79 Re: Życie na Ziemi z Marsa? 30.08.13, 16:50
            no a skąd pomysł że planeta musi być dojrzała
            mars teraz jest dojrzały wenus, jowisz
            wszystkie sa dojrzałe więc pewnie życie na nich rodzi się co chwila

            dlaczego nie odwrócić sytuacji?
            moze planeta musi być niedojrzała, musi sie gotowac, meteoryty maja w nią walić a wulkany wybchać, po to by pojawiały się wszelkie możliwe kombinacje warunków związków chemicznych itp.

            > występuje na Marsie w większej ilości niż na Ziemi

            procentowo czy całość masy?
            bo jak procentowo to chyba nie najlepszy argument
            wielkość planety też sie liczy, co z tego ze procentowo mniej czegos skoro miejsc z tym czymś moze byc wiecej bo planeta większa
            • pomruk Re: Życie na Ziemi z Marsa? 30.08.13, 17:03
              Dojrzała w tym sensie, że zakończyła etap akrecji i tworzenia skorupy, zaś zmiany warunków na jej powierzchni nie są już oszałamiająco szybkie i sprzyjają biogenezie. Ja się obecnie uważa, Mars osiągnął taki etap wyraźnie wcześniej niż Ziemia, jakieś 100 mln lat wcześniej, a to dużo.
              Oczywiście, na planecie takiej muszą wybuchać wulkany itd., nie może być "termodynamicznie nieciekawa", tu masz rację.
              Bor: procentowo. Nie rozumiem, czemu nie najlepszy argument? W chemii liczą się głównie stężenia, nie całkowita ilość masy.
              • jack79 Re: Życie na Ziemi z Marsa? 30.08.13, 17:06
                > Bor: procentowo. Nie rozumiem, czemu nie najlepszy argument? W chemii liczą się
                > głównie stężenia, nie całkowita ilość masy.

                statystyka i skala
                odpowiednie stężenie na małym kamieniu jest "słabsze" niż nieodpowiednie stężenie na wielkiej planecie
                bo na niej wystąpią wszelkie możliwe warunki i stężenia w bardzo wielu miejscach
                • pomruk Re: Życie na Ziemi z Marsa? 30.08.13, 17:07
                  Nie rozumiem.
                  • jack79 Re: Życie na Ziemi z Marsa? 30.08.13, 17:14
                    moze takie pytanie pozwoli zrozumieć o co mi biega
                    gdzie łatwiej powstanie życie:
                    na kamieniu wielkości samochodu z idealnym stężeniem molibdenu
                    czy na planecie wielkości ziemi na której stężenie molibdenu jest 10 razy mniejsze
                    • pomruk Re: Życie na Ziemi z Marsa? 30.08.13, 17:48
                      Na kamieniu życie na pewno nie powstanie. Ale na małej planecie ze "sprzyjającą chemią" na pewno szybciej niż na dużej z niesprzyjającą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka