sapiezanka
01.04.02, 21:00
Witam.
Zmeczyly mnie robotki na drutach, do ktorych zagonil mnie jeden z forumowiczow( niejaki LICEUM/forum2), wiec
dla odprezenia chce zadac kilka pytan.
Didok pisal:
"Jesli chodzi o czterowymiarowa przestrzen jako zamknieta
hiperprzestrzen, to przyznaje, mam z tym klopoty (moze by mi pomoglo, gdyby mi
ktos zechcial wyjasnic ktory wymiar jest zamkniety?)..."
Czy nie jest tak, ze jesli mamy do czynienia ze sferä/powierzchniä kuli,
to wymiary dlugosci i szerokosci sä w jakims sensie "zamkniete" przez
zakrzywienie kätowe sfery rowne 360 stopni*?
Pytam o prosta. Definicja prostej wywodzi sie z plaskiej geometrii
Euklidesa. Prosta to najkrotszy odcinek miedzy punktami A i B, ale
na plaskiej przestrzeni! Do takiej ta definicja byla stworzona.
(A moze sie myle?) Taka prosta na sferze staje sie polokregiem
( patrz poludniki) albo okregiem ( patrz rownik i rownolezniki).
Czym jest okrag jesli nie rodzajem ODKSZTALCENIA PROSTEJ
(plaskiej!) o zerowej krzywiznie katowej do krzywej o zakrzywieniu
kätowym 360stopni ? Takie odksztalcenie zakrzywia prosta w krzywä
typu okräg. Mowienie o okregu (lub polokregu) jako o prostej o plasz
czyznie niezerowej moze ma jakis sens, ale jest sporym naduzyciem
wzgledem uzywanego pojecia. Mowienie o rowniku albo o poludnikach
jako prostych na sferze jest olbrzymim uproszczeniem. Przyklad:
Mam drut, prosty jak drut i pilke plazowa i tym prostym drutem chce
owinac pilke. Co robie? Prosty drut odksztalcam rownolegle do zakrzy
wienia pilki i uzyskuje w ten sposob krzywa, ktora zamyka sie w okregu.
A (zewnetrzne) zakrzywienie katowe drutu zamknietego w okrag,
od zerowego przechodzi w trzystuszescdziesieciostopniowe!
Gdyby opisac poludniki sfery/powierzcni kuli na 2.wspolrzednych
x ( dlugosc poludnikow) i k (katy zakrzywienia poludnikow),
to poludniki = polokregi mialyby na x wytyczonä takä samä, stalä dlugosc.
Natomiast na wspolrzednej k, katy zakrzywienia poludnikow zawieralyby
sie od 0 (zera) stopnia - punkt bieguna A do 180 stopni - punkt bieguna B.
Gdyby opisac rownik i rownolezniki powierzchni kuli na 2. wspolrzednych
x (dlugosc rownoleznikow) i k (käty zakrzywienia rownoleznikow),
to dlugosc rownoleznikow zawieralaby sie na wspolrzednej x od 0 (zera)
stopnia na biegunie A, dalej roslaby do swojego maksimum X - w polowie
czyli rowniku, i z powrotem malalaby do 0 (zera) na biegunie B.
Natomiast na wspolrzednej k käty zakrzywienia rownoleznikow i
rownika bylyby stale i wynosily 360stopni.
( Odksztalcenie dlugosci rownoleznikow zgodne jest z zakrzywieniem
samej sfery/ powierzchni kuli i jej "wysokosciä" od bieguna A do bieguna B).
Gdyby powierzchnie kuli/ sfere opisac przy pomocy czterech wektorow:
- znanych 3. wymiarow: x- dlugosci, y- szerokosci i z -wysokosci oraz
k- zakrzywienia kätowego, to jesli zakrzywienie kätowe potraktujemy jako
4.wymiar moze okazac sie, ze scala on pozostale 3wymiary do ksztaltu sfery.
Wektor k nie musi byc wspolrzedny do pozostalych wektorow
wspolrzednych x, y i z. Jesli nie musi byc wspolrzedny, to jaki moze byc?
I jeszcze jedno, czy nie jest tak, ze w trojkacie (trzy punkty zakrzywienia
kätowego o sumie 180stopni), kwadracie ( cztery punkty zakrzywienia
kätowego o sumie 360stopni) i wszystkich innych figurach geometrycznych
"zamkniecie" dlugosci, szerokosci i wysokosci implikuja w pewnym sensie käty?
Serdecznie pozdrawiam
- "zakrzywiona" sapiezanka