Dodaj do ulubionych

LHC -odkrycie składników elektronu ?

07.03.16, 18:29
Tu jest ciekawy artykul (ostroznie do zawartych tam interpretacji!):
newscenter.lbl.gov/2015/02/20/what-to-expect-next-from-the-lhc-worlds-largest-particle-accelerator/

Tu jest powiekszony obrazek:

https://1t2src2grpd01c037d42usfb.wpengine.netdna-cdn.com/wp-content/uploads/sites/2/2015/02/Alicetraces.jpg

Mnie zaintrygowaly obiekty/tory wygladajace jak plaskie spiralki/sinusoidy, bo takie
powinny byc obrazy torow czesci skladowych elektronu/pozytonu w polu elektromagnetycznym. Gdyby sie jeszcze okazalo, ze takie trajektorie
moga dawac czastki o masie 1/4 lub 1/6 masy elektronu i o ladunku
jakby od -1/4 do + 1/4 ladunku elektronu... to bylbym całkowicie zadowolony
z takiego finalu ok. 10 letniej pracy nad budowa wszelkiej masy.

Przyjmijmy uklad wspolrzednych z poczatkiem w lewym dolnym rogu obrazka.
Os pionowa Y w zakresie od 0,00 do 1,00. Os pozioma X w zakresie od 0,00 do 1,00.

Tu sa te najbardziej wyrazne tory obiektow:

Obiekt 1.
Y od 0,52 do 0,54
X od 0,32 do 0,39

Obiekt 2.
Y od 0,52 do 0,54
X od 0,57 do 0,64

Obiekt 3.
Y od 0,32 do 0,34
X od 0,54 do 0,57
Obserwuj wątek
    • al.1 Re: LHC -odkrycie składników elektronu ? 08.03.16, 19:53
      Masa ma m.in. charakter ilosciowy. Znaczy to tyle, ze o cialo, które zawiera w sobie wiecej fundamentalnego skladnika materii, ma wieksza mase. Oczywiscie ten ilosciowy charakter nie przeklada sie na równolicznosc atomowa ciala. Sprawa jest oczywista, gdyz cialo namagnesowane ma wieksza mase niz to samo cialo rozmagnesowane. Elektron pewnikiem sklada sie z pewnej liczby (gestosci) fundamentalnego skladnika materii (eteru, mozna go równie dobrze nazwac pramateria) który (elektron) powstaje w obecnosci kazdej formy materii, bowiem kazda jej postac jest magnesem. Masa jest wynikiem ruchu obrotowego cial i ich struktury wewnetrznej. Jadro atomowe równiez sklada sie z tego samego eteru, z tym ze gestosci jakie w nim panuja sa najwieksze w przyrodzie. O grawitacji, jak ja nalezy rozumiec, pisze m.in. tu:
      www.eioba.com/a/4f0v/gravity-how-to-understand-it
      • pies_na_teorie Re: LHC -odkrycie składników elektronu ? 12.03.16, 22:47
        al.1 napisał:

        > Masa ma m.in. charakter ilosciowy. Znaczy to tyle, ze o cialo, które zawiera w
        > sobie wiecej fundamentalnego skladnika materii, ma wieksza mase.
        >
        Ok. z tym, ze masa moze byc roznie zakrecona/zorientowana i wtedy przyjmuje
        forme materii albo antymaterii. Jest pelna rownowaga materii i antymaterii we
        Wszechswiecie.

        > ... cialo namagnesowane ma wieksza mase niz to samo cialo rozma
        > gnesowane.
        >
        Tak by mi pasowalo, ale gdzie sa jakies twarde dowody ?

        > Elektron pewnikiem sklada sie z pewnej liczby (gestosci) fundamental
        > nego skladnika materii (eteru, mozna go równie dobrze nazwac pramateria)
        >
        ... i gestosc dla elektronu/pozytonu jest prawie najwyzsza, do takiej gestosci
        rozkladaja mase tzw. czarne dziury i w pewnych okolicznosciach moga ja
        produkowac ze skladnikow elektronu.

        > (elektron) powstaje w obecnosci kazdej formy materii,
        >
        Raczej tak: kazda masa sklada sie z tego co elektron.

        > bowiem kazda jej postac jest magnesem. Masa jest wynikiem ruchu obrotowego
        > cial i ich struktury wewnetrznej.
        >
        Moim zdaniem, to bardzo obiecujacy kierunek rozwazan.

        > Jadro atomowe równiez sklada sie z tego samego eteru, z tym ze gestosci ja
        > kie w nim panuja sa najwieksze w przyrodzie.
        >
        Tak, nukleony zbudowane sa z tego samego, co elektron/pozyton ... ale
        gestosc nukleonow jest znacznie mniejsza. Szybkie elektrony przelatuja
        przez jadra, jak przez sito (doswiadczenia juz z lat 60-tych), co dyskwalifikuje
        kwarkowa budowe.

        > O grawitacji, jak ja nalezy rozumiec, pisze m.in. tu:
        > rel="nofollow">www.eioba.com/a/4f0v/gravity-how-to-understand-it
        >
        Z ciekawoscia poczytam.
        Pozdrawiam.


        • al.1 Re: LHC -odkrycie składników elektronu ? 16.03.16, 00:43
          pies_na_teorie napisał:

          > Ok. z tym, ze masa moze byc roznie zakrecona/zorientowana i wtedy przyjmuje
          > forme materii albo antymaterii. Jest pelna rownowaga materii i antymaterii we
          > Wszechswiecie.

          Móglbys przytoczyc jakies zródla, które potwierdzaja równowage materii z antymateria?

          > > ... cialo namagnesowane ma wieksza mase niz to samo cialo rozmagnesowane.
          > >
          > Tak by mi pasowalo, ale gdzie sa jakies twarde dowody ?

          Najlepiej byloby przeprowadzic doswiadczenie umieszczajac elektromagnes na wadze. Nastepnie wlaczyc go. Ogromna sila jaka posiada elektromagnes mogacy udzwignac kilka ton zelaztwa musialaby miec przelozenie na jego wage, tym samym na akumulacje pola magnetycznego (eteru) w nimze.
          Takie doswiadczenie na wzrost wagi pod wplywem namagnesowania zostalo przeprowadzone i potwierdzone:
          pinopa.republika.pl/Magnes_Masa.html
          Pozdrawiam

          • pies_na_teorie Równowaga materii i antymaterii. 24.03.16, 00:38
            al.1 napisał:
            ...
            > Móglbys przytoczyc jakies zródla, które potwierdzaja równowage
            > materii z antymateria?
            >
            Dosc powszechnie panuje poglad, ze na poczatku powstala materia
            i antymateria z tym, ze materii bylo ciut wiecej. Ponoc ta cud-nadwyzka
            tworzy cala mase Wszechswiata, a prawie cala materia i cala
            antymateria ulegly anihilacji zamieniajac sie w promieniowanie.

            Pozostaje to w sprzecznosci z doswiadczeniami, poniewaz antymaterie
            mozna wytwarzac doswiadczalnie oraz powstaje w sposob naturalny,
            np. przy rozpadach jader atomowych.
            pl.wikipedia.org/wiki/Pozyton

            ...lub w błyskawicach przy przekrecaniu sie elektronow w pozytony:
            wyborcza.pl/1,75476,8942742,Pioruny_wytwarzaja_antymaterie.html

            Ostateczne wykazanie, ze elektron ma strukture wewnetrzna i moze
            przekrecic sie na pozyton, byloby tez dowodem na rownowage
            materii i antymaterii we Wszechswiecie.
            • nikodem321 Re: Równowaga materii i antymaterii. 25.03.16, 16:46
              pies_na_teorie napisał:


              > Pozostaje to w sprzecznosci z doswiadczeniami, poniewaz antymaterie
              > mozna wytwarzac doswiadczalnie oraz powstaje w sposob naturalny,

              >
              > ...lub w błyskawicach przy przekrecaniu sie elektronow w pozytony:
              > wyborcza.pl/1,75476,8942742,Pioruny_wytwarzaja_antymaterie.html
              >

              Ależ tam nic takiego nie pisze!
              Żadne elektrony nie przekręcają się w pozytony.

              > Ostateczne wykazanie, ze elektron ma strukture wewnetrzna i moze
              > przekrecic sie na pozyton, byloby tez dowodem na rownowage
              > materii i antymaterii we Wszechswiecie.

              Ale nie wykaże, bo elektrony się nie przekręcają.
              • pies_na_teorie Re: Równowaga materii i antymaterii. 25.03.16, 19:17
                nikodem321 napisał:
                ...
                > > Pozostaje to w sprzecznosci z doswiadczeniami, poniewaz antymaterie
                > > mozna wytwarzac doswiadczalnie oraz powstaje w sposob naturalny,

                > >
                > > ...lub w błyskawicach przy przekrecaniu sie elektronow w pozytony:
                > > rel="nofollow">wyborcza.pl/1,75476,8942742,Pioruny_wytwarzaja_antymaterie.html
                > >
                >
                > Ależ tam nic takiego nie pisze!
                > Żadne elektrony nie przekręcają się w pozytony.
                >
                To skad sie biora pozytony, ktore nastepnie anihiluja z elektronami,
                dajac charakterystyczne promieniowanie ?

                >
                > > Ostateczne wykazanie, ze elektron ma strukture wewnetrzna i moze
                > > przekrecic sie na pozyton, byloby tez dowodem na rownowage
                > > materii i antymaterii we Wszechswiecie.
                >
                > Ale nie wykaże, bo elektrony się nie przekręcają.
                >
                Skad taka pewnosc ?
                • nikodem321 Re: Równowaga materii i antymaterii. 25.03.16, 23:06
                  pies_na_teorie napisał:

                  > To skad sie biora pozytony, ktore nastepnie anihiluja z elektronami,
                  > dajac charakterystyczne promieniowanie ?

                  Ależ to proste!
                  Przecież to nawet wikipedia opisuje od dobrych kilku lat.

                  Elektrony w silnym polu elektromagnetycznym w chmurze burzowej są rozpędzane do prędkości takich, że przy zderzeniu się z atomami atmosfery produkują kwanty gamma nawet o energii 10 MeV.
                  Samym elektronom nic się nie dzieje. Nie znikają, nie przekręcają się.

                  Te kwanty gamma trafiają w jądra pierwiastków atmosfery i tu następuje kreacja par: elektron i pozyton.
                  Do takiej kreacji wystarczy foton o energii o energii circa 1,1 MeV.

                  I koniec tajemnicy.

                  Piorun w sprzyjających warunkach potrafi wygenerować kwanty gamma o energii 10 MeV, a to wykreowania pozytonu wystarcza 1,1 MeV.

                  I już.

                  > > > Ostateczne wykazanie, ze elektron ma strukture wewnetrzna i moze
                  > > > przekrecic sie na pozyton, byloby tez dowodem na rownowage
                  > > > materii i antymaterii we Wszechswiecie.
                  > >
                  > > Ale nie wykaże, bo elektrony się nie przekręcają.
                  > >
                  > Skad taka pewnosc ?

                  Stąd, że elektrony się nie przekręcają.
                  • pies_na_teorie ziemskie blyski gamma e-p 26.03.16, 15:45
                    nikodem321 napisał:

                    > pies_na_teorie napisał:
                    >
                    > > To skad sie biora pozytony, ktore nastepnie anihiluja z elektronami,
                    > > dajac charakterystyczne promieniowanie ?
                    >
                    > Ależ to proste!
                    > Przecież to nawet wikipedia opisuje od dobrych kilku lat.
                    >
                    > Elektrony w silnym polu elektromagnetycznym w chmurze burzowej są rozpędzane do
                    > prędkości takich, że przy zderzeniu się z atomami atmosfery produkują kwanty g
                    > amma nawet o energii 10 MeV.
                    ...
                    > I koniec tajemnicy.
                    >
                    Nie tak szybko i nie ta droga. Oczywiscie jakies tam interpretacje sa, ale nawet sami
                    badacze widza slabe punkty roznych koncepcji. Wiekszosc zjawisk obserwuje sie
                    jednak w stefie rownikowej, gdzie elektony nie maja prawa osiagnac wymaganego
                    poziomu energii:

                    Na równiku pole to jest w przybliżeniu prostopadłe do pola elektrycznego,
                    w takiej konfiguracji elektrony, zamiast poruszać się ruchem przyspieszonym
                    wzdłuż linii sił pola elektrycznego, zaczynają dryfować w kierunku do niego
                    prostopadłym, nie osiągając odpowiednio wysokich energii.


                    zrodlo:
                    pl.wikipedia.org/wiki/Ziemski_b%C5%82ysk_gamma#Mechanizm_powstawania

                    [...]
                    > > > > Ostateczne wykazanie, ze elektron ma strukture wewnetrzna
                    > > > > i moze przekrecic sie na pozyton, byloby tez dowodem na rownowage
                    > > > > materii i antymaterii we Wszechswiecie.
                    > > >
                    > > > Ale nie wykaże, bo elektrony się nie przekręcają.
                    > > >
                    > > Skad taka pewnosc ?
                    >
                    > Stąd, że elektrony się nie przekręcają.
                    >
                    "Nie bo nie" nie jest przekonujaca argumentacja.
                    • nikodem321 Re: ziemskie blyski gamma e-p 26.03.16, 18:14
                      pies_na_teorie napisał:

                      > > > > Ale nie wykaże, bo elektrony się nie przekręcają.
                      > > > >
                      > > > Skad taka pewnosc ?
                      > >
                      > > Stąd, że elektrony się nie przekręcają.
                      > >
                      > "Nie bo nie" nie jest przekonujaca argumentacja.

                      A skąd wiesz, że nie urodzisz potomka przez pączkowanie?
                      Masz na to jakiś dowód?
                    • nikodem321 Re: ziemskie blyski gamma e-p 26.03.16, 18:33
                      pies_na_teorie napisał:


                      > Nie tak szybko i nie ta droga. Oczywiscie jakies tam interpretacje sa, ale nawe
                      > t sami
                      > badacze widza slabe punkty roznych koncepcji. Wiekszosc zjawisk obserwuje sie
                      > jednak w stefie rownikowej, gdzie elektony nie maja prawa osiagnac wymaganego
                      > poziomu energii:
                      >
                      > Na równiku pole to jest w przybliżeniu prostopadłe do pola elektrycznego,
                      > w takiej konfiguracji elektrony, zamiast poruszać się ruchem przyspieszonym
                      > wzdłuż linii sił pola elektrycznego, zaczynają dryfować w kierunku do niego
                      > prostopadłym, nie osiągając odpowiednio wysokich energii.

                      >
                      > zrodlo:
                      > pl.wikipedia.org/wiki/Ziemski_b%C5%82ysk_gamma#Mechanizm_powstawania

                      Wszystko się zgadza. Tyle co to ma do rzeczy?
                      • pies_na_teorie Re: ziemskie blyski gamma e-p 26.03.16, 19:43
                        To ma do rzeczy, ze wg wielu ludzi sa rozne watpliwosci,
                        w przeciwienstwie do Niego, ktory twierdzi, ze wszystko jest
                        proste i nie ma zadnej tajemnicy.
                        • nikodem321 Re: ziemskie blyski gamma e-p 26.03.16, 20:42
                          Wiesz! Są tacy ludzie, którzy mają wątpliwości czy elektron jest podzielny.
          • pies_na_teorie Ubytek elektronow w przyspieszanych wiazkach 26.03.16, 16:00
            al.1 napisał:

            > pies_na_teorie napisał:
            >
            > > Ok. z tym, ze masa moze byc roznie zakrecona/zorientowana i wtedy
            > > przyjmuje forme materii albo antymaterii. Jest pelna rownowaga
            > > materii i antymaterii we Wszechswiecie.
            >
            > Móglbys przytoczyc jakies zródla, które potwierdzaja równowage materii z antyma
            > teria?
            >
            Moze trafi sie tu nam doswiadczalnik i potwierdzi, ze w akceleratorach ciagle
            trzeba uzupelniac (pompowac) wiazke elektronow, bo czesc przekreca sie na
            pozytony gwaltownie hamujac i anihilujac, czemu towarzysza rozne promieniowania.

            Znajda sie tacy, co powiedza, ze elektrony uderzaja w obudowe. No to wtedy sie
            zapytamy, czy jak sie przyspiesza protony, to czy ich rowniez ubywa podobnie ?
            • nikodem321 Re: Ubytek elektronow w przyspieszanych wiazkach 26.03.16, 18:19
              pies_na_teorie napisał:

              > Moze trafi sie tu nam doswiadczalnik i potwierdzi, ze w akceleratorach ciagle
              > trzeba uzupelniac (pompowac) wiazke elektronow, bo czesc przekreca sie na
              > pozytony gwaltownie hamujac i anihilujac, czemu towarzysza rozne promieniowania

              Na forum EZOTERYKA pewnie wielu takich znajdziesz.

              • pies_na_teorie Re: Ubytek elektronow w przyspieszanych wiazkach 26.03.16, 19:46
                Poprosze jednak o jakas konkretna/merytoryczna polemike.
                Ok. ?
                • alabard Re: Ubytek elektronow w przyspieszanych wiazkach 26.03.16, 20:36
                  Merytoryczna dyskusjia: Yyy? Co?
          • pies_na_teorie Generowanie swiatla z atomow. 26.03.16, 16:09
            al.1 napisał:
            ...
            > Móglbys przytoczyc jakies zródla, które potwierdzaja równowage materii z
            > antymateria?
            >
            Z atomow moze wychodzic szerokie spektrum promieniowania
            elektromagnetycznego, w tym charakterystyczne.

            Warunkiem koniecznym powstania fali elektromagnetycznej jest
            wystapienie zmiennego pola elektrycznego, ktore generuje pole
            magnetyczne itd.

            Jedyna mozliwoscia wydaje sie zmiana znaku elektronu tj.
            przekrecenie na pozyton itd.

            No bo jakie moze byc inne wytlumaczenie za wyjatkiem
            mechaniczno kwantowego machania rekami przy braku
            modeli 3D ???
            • nikodem321 Re: Generowanie swiatla z atomow. 26.03.16, 18:23
              pies_na_teorie napisał:

              > Jedyna mozliwoscia wydaje sie zmiana znaku elektronu tj.
              > przekrecenie na pozyton itd.
              >
              > No bo jakie moze byc inne wytlumaczenie za wyjatkiem
              > mechaniczno kwantowego machania rekami przy braku
              > modeli 3D ???

              Wystarczy machać w 3D rękami, kartkując dowolny podręcznik do fizyki.
              • pies_na_teorie Re: Generowanie swiatla z atomow. 26.03.16, 19:50
                Po przekartkowaniu prosze napisac jak w atomie dziala zmienne
                pole elektryczne, ktore umozliwia generowanie fal e-m.

                Moze byc streszczenie...
                • alabard Re: Generowanie swiatla z atomow. 26.03.16, 20:33
                  E? Co?
    • tornad1 Re: LHC -odkrycie składników elektronu ? 15.03.16, 15:08
      Jestes rzeczywiście Pies na teorie. I to nie jakis tam jamnik tylko z rasy wilczurow. Ja się na tym nie
      znam, ale wydaje mi się, ze sprawa jest dość zlozona. Zanim zaczne się tym interesować w stopniu
      umozliwiajacym zredagowania konkretnego lub politycznie poprawnego pytania, chciałbym się
      dowiedzieć jakie predkosci maja te dwie lecące na czolowe zderzenie wiazki czastek? I co na to
      relatywiści? no bo zakładam, ze kazda z wiazek ma predkosc bliska c, one się zderzają zatem jaka jest
      ich predkosc w zderzeniu? Czy 2 c czy więcej. A może mniej bo może się w to, jak we wszystko,
      wciskać te najgienialniejsza w dziejach nauki teorie, zgodnie z która predkosci nie wolno
      arytmetycznie dodawać lecz jedynie je relatywistycznie "skladac".
      Twoje rozwazania mozna interpretować jako przebiegajace w jednej prostopadlej do kierunku ruchu
      plaszczyznie. Czy Chlopcy z tego zderzacza nie planuja czasem wykonania trzeciej drogi, na której
      będą mogli znowu rozpedzac to co tam trzeba i walic tym w ten obrazek, który zapodales.
      No bo wiosna a NSF zbiera wniosku o dalsze dofinansowanie badan w okreslonym chyba do polowy
      kwietnia terminie.
      Pzdr
      Tornad
    • nikodem321 Żenada! 16.03.16, 19:23
      Elektron ma się z czegoś składać.

      Żenada - poniżej poziomu tego forum.
      • pies_na_teorie doucz sie :) 16.03.16, 21:36
        www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/589533,Elektrony-nie-sa-najmniejsze-Wlasnie-je-rozbito
        • pomruk Re: doucz sie :) 17.03.16, 00:28
          Hej, może ty byś spróbował jednak rozumieć ta fizykę, zamiast pouczać innych o konieczności nauki?
          Przecież w artykule wyraźnie mowa o kwazicząstkach - przedstawienie tego jako dowód na "podzielność" elektronu jest wyjątkowo bałamutnym uproszczeniem redaktora. Kwazicząstki są formalnym opisem *złożonych* (nie jedno czy kilkucząstkowych!) układów, których to układów pewne cechy można w ograniczonym zakresie opisać przy użyciu formalizmu w pewnym stopniu podobnym do opisu cząstek, ale cząstkami w znaczeniu takim jak cząstki elementarne zdecydowanie nie są. I z pewnością elektron im się nie rozpadł :)
          Polecam na początek:
          pl.wikipedia.org/wiki/Kwazicz%C4%85stka
          • meritumek Re: doucz sie :) 17.03.16, 09:04
            pomruk napisał:

            > Polecam na początek:
            > pl.wikipedia.org/wiki/Kwazicz%C4%85stka

            dzięki za ciekawy link
          • pies_na_teorie bledne modele 17.03.16, 21:59
            pomruk napisał:

            ...
            > Kwazicząstki są formalnym opisem *złożonych* (nie jedno czy kilkucząstkowyc
            > h!) układów, których to układów pewne cechy można w ograniczonym zakresie opisa
            > ć przy użyciu formalizmu w pewnym stopniu podobnym do opisu cząstek, ale cząstk
            > ami w znaczeniu takim jak cząstki elementarne zdecydowanie nie są. I z pewności
            > ą elektron im się nie rozpadł :)
            >
            To tak samo odnosi sie do kwarkow... nikomu nie udalo sie rozdzielic np. nukleonu na
            oddzielne kwarki. Ciekawa sprawa, wiec zalozono, ze kwarki nie moga wystepowac pojedynczo. No to moze w przypadku elektronu jest tak samo... ze cz. skladowe nie moga wystepowac pojedynczo, a co?

            > Polecam na początek:
            > rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Kwazicz%C4%85stka
            >
            To zalosne, ale takie sa skutki braku lub przyjecia blednych modeli geometrycznych
            obiektow i zjawisk. Potem trzeba wszystko naciagac uzywajac coraz to nowych bytow
            niby "na niby", kuglarstwa i abstrakcji matematycznych... aby nadazac za realnymi
            wynikami doswiadczen/obserwacji...Nabieram takiego, coraz to wiekszego przekonania.
            • pomruk Re: bledne modele 17.03.16, 23:03
              pies_na_teorie napisał:
              > To tak samo odnosi sie do kwarkow...
              Zdecydowanie nie odnosi się. Kwarki nie są wynikiem oddziaływań układów wielce złożonych, których pewne cechy chcemy dla uproszczenia opisywać formalizmem cząstkowym. W każdym razie nikt ich dziś tak nie traktuje, w żadnym znanym mi podejściu.
              Kwazicząstkami są natomiast np. fonony - niby-cząstki odpowiadające modom drgań sieci krystalicznej. Rzeczywistymi "cząstkami" są tu np. jony (o ile sieć jest jonowa), ich drgania można rozłożyć na składowe mody (drgania normalne), składowym drgań przypisać naturę bozonów.
            • majka_monacka Re: bledne modele 18.03.16, 13:43
              pies_na_teorie napisał:

              > >
              > To zalosne, ale takie sa skutki braku lub przyjecia blednych
              > modeli geometrycznych obiektow i zjawisk. Potem trzeba
              > wszystko naciagac uzywajac coraz to nowych bytow
              > niby "na niby", kuglarstwa i abstrakcji matematycznych...
              > aby nadazac za realnymi wynikami doswiadczen/obserwacji..
              >.Nabieram takiego, coraz to wiekszego przekonania.

              Nie ma w tym nic żałosnego. Po prostu, spotykając zjawiska coraz bardziej odległe od naszych codziennych doświadczeń, musimy posługiwać się abstrakcjami matematycznym i strukturami pasującymi do pomiarów.
              Jeśli nie pasują one do nowszych pomiarów, to uznajemy je za błędne i wprowadzamy nowe.
              To naturalna właściwość wszystkich modeli, a tylko takimi operujemy w wyższych pietrach naszego poznania, gdzie posługujemy się wyłącznie pojęciami abstrakcyjnymi.

              Fajnie jest, jeśli nasze modele i przewidywania na ich podstawie, możemy porównać z bezpośrednimi obserwacjami zmysłowymi. To pozwala na natychmiastową korektę modeli. Czasem jeszcze można porównać model z naszymi wyobrażeniami. Ale co robić, gdy wyniki pomiarów i dopasowany do nich model przekracza granice naszej wyobraźni? Nic,.... pozostaje tylko dalej myśleć i wykonywać nowe pomiary.
              • speedyhawk Re: bledne modele 18.03.16, 14:41

                Model to jest model. Ani błędny, ani prawdziwy.

              • kumoter40 Re: bledne modele 20.03.16, 20:38
                Pan Pies ma rację :). szaman wymyślał kontakty z duchami aby mieć z czego żyć i nie skończyć w kotle. mag wytwarzał złoto aby mieć utrzymanie i nie zostać skróconym o głowę. obecny naukowiec wymyśla najgłupsze modele aby nie utracić grantów. nic się nie zmieniło od zarania. nie atakujcie i nie obszczekujcie ludzi, którzy próbują cokolwiek wymyślać, chyba że im tego myślenia zazdrościcie.
                • speedyhawk Re: bledne modele 20.03.16, 22:43

                  kumoter40 napisał:

                  > nie atakujcie i nie obszczekujcie ludzi,
                  > którzy próbują cokolwiek wymyślać, chyba że im tego myślenia zazdrościcie.

                  Żeby coś wymyśleć trzeba wpierw zrozumieć co już wymyślono.

                  • kumoter40 Re: bledne modele 21.03.16, 19:01
                    mylisz się kolego. ludzie dzielą się na nielicznych wymyślaczy i całą resztę pochłaniających wiedzę nie wiadomo po co, czyli takie ludzkie pendrivy. moim zdaniem.
                    • pies_na_teorie Model elektronu/pozytonu 21.03.16, 21:17
                      kumoter40 napisał:

                      > mylisz się kolego. ludzie dzielą się na nielicznych wymyślaczy i całą resztę po
                      > chłaniających wiedzę nie wiadomo po co, czyli takie ludzkie pendrivy. moim zda
                      > niem.
                      >
                      Wkrotce bedzie uproszczony model elektronu/pozytonu (trzeba zrobic pogladowy
                      obrazek/foto obiektow). Opisowo na przykladzie monet juz poszlo :)
              • pies_na_teorie Re: bledne modele 21.03.16, 21:08
                majka_monacka napisała:
                ...
                >
                > Nie ma w tym nic żałosnego. Po prostu, spotykając zjawiska coraz bardziej odleg
                > łe od naszych codziennych doświadczeń, musimy posługiwać się abstrakcjami matem
                > atycznym i strukturami pasującymi do pomiarów.
                > Jeśli nie pasują one do nowszych pomiarów, to uznajemy je za błędne i wprowadza
                > my nowe.
                >
                Niestety, nie jest tak jak być powinno. Niewielki braki/dziury modelu mozna korygowac,
                ale nie szyc laty wieksze od naprawianego ubranka. Przykladem jest kosmologia, zamiast
                odstawic do lamusa modele nie pasujace do coraz to nowych wynikow obserwacji, wprowadza sie nowe byty o wplywie wiele wiekszym od dotychczasowych (c. materia i
                energia).
                ...

                > Ale co robić, gdy wyniki pomiarów i dopasowany do nich model przekracza
                > granice naszej wyobraźni? Nic,.... pozostaje tylko dalej myśleć i wykonywać
                > nowe pomiary.
                >
                Uznac stare modele za bledne, nie latac, nie tworzyc nowych abstrakcyjnych
                bez zrozumienia. Wykonywac pomiary i obserwcje, czekac na poszerzenie
                granic wyobrazni. Inaczej droga moze prowadzic na manowce.

                Wymaganie "na dzien dobry" dla kazdej teorii, hipotezy to
                model geometryczny E3, przedstwiajacy opisywane obiekty
                i zwiazane z nimi zjawiska.

                Mechanika kwantowa nie ma takich modeli. Wiec kwarkow, gluonow
                ... i calej resztymenazerii nie mozna traktowac powaznie.
      • hetman_twardowski Re: Żenada! 31.03.16, 17:58
        > poniżej poziomu tego forum.

        Przecież to jest niemożliwe... błehehe!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka