Gość: fajny ziom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 19:24 fajnie! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tetraktis Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego 29.09.04, 21:36 Miło że są dowody. A co z np. darwinistami , jeśli masz dowody na poparcie teorii Darwina czeka na Ciebie 40 000 dolarów.( Od kilku lat czeka ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza z bagien cała genetyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 22:07 to jedno wielkie potwierdzenie teorii Darwina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: cała genetyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 01:06 dobre. szkoda tylko, ze nikt jeszcze do tego nie doszedl. opublikuj ta zlota mysl. Odpowiedz Link Zgłoś
lahhijala orginał BIBLI wiwili BOGA 23.01.05, 20:08 www.intellact.com\o.jpg Cały zapis to poezja , kształt liter zapisuje też muzykę. www.intellact.com\72.wav Żydom biblie napisały słowa boże potem to skryby przepisywali, a tu slowa boże napisane ręką bożą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: u biblia IP: 193.151.36.* 29.10.04, 15:44 zarówno naukowcy jak i entuzjaści tematu mielą swoje chaotyczne teorie bez początku i konkluzji a warstw fałszu jest już tyle że historyczna prawda o czasach najdalszych pewnie nigdy nie wyplynie na powierzchnię ludzkiej kultury. Dzieje sie też tak, ponieważ naukowcy dość często w archeologi i antropologi stosują metody wsteczne - tzn dopasowują znaleziska do istniejących teorii a nie budują teorii w oparciu o doświadczenie - z pewnością wyczuwając niebezpieczeństwo ujawnienia prawdy o człowieku ukrytej gdzieś w początkach ludzkiej rasy (odmiany) a która zupełnie by nie pasowała do naszych ukochanych fałszów w które wierzymy i rozwijamy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to ja Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.nsw.bigpond.net.au 30.09.04, 11:49 jesli masz dowody na poparcie kreacjonizmu, nagrode otrzymasz na tamtym swiecie. Tyz piknie jak mawial baca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oszołomobójca Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.biology.univ.gda.pl 30.09.04, 12:52 > Miło że są dowody. A co z np. darwinistami , jeśli masz dowody na poparcie > teorii Darwina czeka na Ciebie 40 000 dolarów.( Od kilku lat czeka ) ...a co ma wspolnego archeologia starozytna z teoria Darwina ? Nie widze zwiazku ani sporu. Swieta ksiega Majow "Popol Vuh" tez konczy sie lista historycznych krolow i najazdem Hiszpanow. Ale nikt z tego powodu nie traktuje, zajmujacych jej pierwsze rozdzialy, historii o stworzeniu Slonca czy wyprawie braci-blizniakow do piekla i ich meczu z piekielnymi wladcami. Tak jest tez z Biblia - zawiera rozne materialy: traktaty teologiczne, przypowiesci moralne, mity, hymny, przepisy rytualne i - KRONIKI HISTORYCZNE. Jedno drugiego nie uwiarygadnia ani tez nie obniza wartosci tego drugiego. te 40 000 dolarow to marna kasa i nikt z tych co maja dowody (zadna filozofia - kazde dziecko przedstawi setki dowodow - to caly dorobek wspolczesnej biologii) nie znizy sie zeby brac ja od jakisch oszolomow. Mozliwe tez, ze kreacjonisci nie chca wydac nagrody, bo nie przyjmuja dowodow do wiadomosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DSD Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: 212.33.88.* 30.09.04, 13:03 To są dowody na istnienie części tego co obecnie nazywamy Biblią w VI w. p.n.e., nie na to, że opisuje ona PRAWDZIWE spotkania Mojżesza z Bogiem etc. Znamy jeszcze starsze tabliczki z eposem o Gilgameszu, czy są one dowodem na istnienie bogów sumeryjskich? Zresztą, jakieś zapisy modlitw etc. musiały istnieć znacznie wcześniej w historii Izraela. Jak ma wyglądać dowód na poparcie teorii Darwina? Chodzi o kość dinozaura z wyrytym napisem 'Stworzyła mnie ewolucja, nie Bóg'? Mamy szereg faktów z genetyki, paleontologii, morfologii etc. i można je najłatwiej wytłumaczyć przyjmując działanie doboru naturalnego. Trudno będzie znaleść przekonujący 'dowód' na to, co działo się setki milionów lat temu. Ja sam tłumaczę sobie to tak: 'Mogę zobaczyć, że dobór działa tu i teraz. Nie mogę natomiast zobaczyć, jak Bóg stwarza coś na moich oczach. A więc teoria Darwina, przy wszystkich swoich założeniach i słabościach jest i tak o niebo lepsza od kreacjonizmu. Co więcej, jest ona teorią naukową, a kreacjonizm nie'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 19:44 Mnie najbardziej bawi fakt, że kreacjonizm i ewolucja mogą współistnieć - czemu Bóg nie mógł stworzyć świata 6000 lat temu tak, żeby wyglądał tak, jakby życie rozwijało się zgodnie z teorią Darwina? I dlaczego 6000 lat a nie 3 dni? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DSD Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: 212.33.88.* 01.10.04, 15:24 Sam o tym myślałem ;-))) No cóż, jeśli Bóg jest wszechmogący, to może wszystko. Tylko po co bawi się w taki sposób z ludźmi? Pułąpka na osoby o słabej wierze? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OKO Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 11:04 Pytanie: po co? kładzie na łopatki każdego piewcę hipotezy boskiego pochodzenia świata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 01:23 Pytanie "po co" i niemoznosc znalezienia na nie odpowiedzi, podobnie jak brak mozliwosci udowodnienia istnienia Boga mozna interpretowac w dwa sposoby. Jezeli Bog istnieje to jest tym kim mowi, ze jest - Bogiem. Soro jest Bogiem czlowiek go nie ogarnie. Na pytanie "po co" zna odpowiedz tylko Bog. Twierdzenie, ze cos/ktos nie istnieje tylko dlatego, ze sie tego nie da udowodnic jest nielogiczne. Brak znajomosci odpowiedzi na pytanie "po co" swiadczy jedynie o tym, ze na to pytanie nie jestesmy w stanie odpowiedziec. Ewolucjonista przechodzac kolo krowy zobaczyl zywy przyklad potwierdzajacy jego teorie. Kreacjonista zobaczyl stworzenie. Ewolucjonista widzac telefon komorkowy wie, ze aparat nie wyewoluowal. Zostal zaprojektowany przez inteligentne istoty. Kreacjonista wie to samo. Ewolucja - przypadkowe zmiany - miala rzekomo stworzyc wszechobecnie panujacy porzadek. Jedno z podstawowych twierdzen teorii informacji mowi, ze losowe zmiany powoduja przyrost entropii. Wystarczy losowo zmienic czesc kodu Windows zeby sie o tym przekonac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OKO Fikcyjny "cel" - prawdziwe cierpienia i śmierć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 11:04 Mnie nie interesuje jakiś abstrakcyjny Bóg z jego jeszcze bardziej abstrakcyjnym "celem", którego nie jestem w stanie pojąć i zaakceptować. To czysta fikcja i bałamutna pseudofilozofia. Postaraj się przekonać do tego "niezrozumiałego celu" tych, którzy cierpią na nieuleczalne choroby i umierają w straszliwych męczarniach, dzieci ginące w konwulsjach z głodu, ludzi katowanych, mordowanych lub palonych żywcem itd itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: Fikcyjny "cel" - prawdziwe cierpienia i śmier IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 17:59 Nie wiem czy mnie dobrze zrozumiales. To nie ma znaczenia czy kogos do czegos przekonam czy tez nie. Tak nawiasem mowiac nie licze na to, ze kogos tu do czegos przekonam. Chodzi jedynie o to, ze sam fakt, ze cos wydaje sie byc niewytlumaczalne czy wrecz abstrakcyjne, nie jest w zadnym wypadku dowodem, ze to cos jest niemozliwe badz nie istnieje. Jest ogromna ilosc abstrakcji w wiekszosci z nauk, ze wspomny tylko matematyke, i sam fakt, ze ktos czegos nie rozumie nie poddaje w zadnym stopniu w watpliwosc prawdziwosci tych abstrakcyjnych "tworow". Tak nawiasem mowiac, gdybys chcial przeczytac Biblie i wylaczyc swoje uprzedzenia, doszedl bys pewnie do miejsca w ktorym ona mowi, ze doskonaly swiat stworzony przez Boga zostal w pewien sposob skazony. To oczywiscie jest taka "teologia", ktora pewnie cie nie interesuje, ale Biblia nie twierdzi, ze obecny swiat jest doskonaly; niemniej jednak nosi znamiona doskonalosci. A tego chyba nie zakwestionujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OKO Re: Fikcyjny "cel" - prawdziwe cierpienia i śmier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 02:25 Świat nosi znamiona doskonałości? To zależy jak definiować ową doskonałość. Owszem, jest zdumiewający i często nieobjaśnialny, ale to bynajmniej nie oznacza doskonałości. Nigdy i nigdzie nie twierdziłem, że niewytłumaczalne nie istnieje - to twoja nadinterpretacja. Dziwacznym jednak byłoby, gdyby marny człowiek zdołał "skazić" doskonały twór Boga, a ten ostatni tego nie przewidział. Bo albo dzieło wymknęło się Bogu spod kontroli albo tworzenie doskonałego świata po to aby został "skażony" jest perfidną zabawą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anza Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: 201.128.252.* 04.10.04, 19:03 > Jezeli Bog istnieje to jest tym kim mowi, ze jest - Bogiem. Soro jest Bogiem > czlowiek go nie ogarnie. Na pytanie "po co" zna odpowiedz tylko Bog. Odpowiedz: Nie wszystko co lsni jest zlotem, aczkolwiek niektórzy sprzedaja swiecidelka, oszukujac, wmawiajac ze sa one zlotem. A po co? Zeby zarobic kase. Bedziesz im wierzyc, bo tak ci powiedzieli? > Twierdzenie, ze cos/ktos nie istnieje tylko dlatego, ze sie tego nie da > udowodnic jest nielogiczne. Brak znajomosci odpowiedzi na pytanie "po co" > swiadczy jedynie o tym, ze na to pytanie nie jestesmy w stanie odpowiedziec. Odpowiedz: Bardziej nielogiczne jest upieranie sie, ze cos/ktos, czego nigdy nie mozna bylo zobaczyc, tudziez udowodnic jego istnienia, istnieje, bo istnieje i kropka. No tak, brak znajomosci odpowiedzi, nie powinno byc pretekstem, na wymyslanie odpowiedzi, z której mozna byc zadowolonym egoistycznie i wygodnie, bez wciekania w detaly. > Ewolucjonista przechodzac kolo krowy zobaczyl zywy przyklad potwierdzajacy jego teorie. Kreacjonista zobaczyl stworzenie. Odpowiedz: Ewolucjonista nie widzial w krowie przykladu potwierdzajacego zadnej teorii. Ewolucjonista badaniami chce potwierdzic swoje teorie, i najczesciej je potwierdza. Ewolucja ni daje sie sama sobie, tylko jest uwarunkowana. Niestety kreacjonista tylko obserwa i ma na wszystko taka sama odpowiedz z braku dowodów. > Ewolucjonista widzac telefon komorkowy wie, ze aparat nie wyewoluowal. Zostal > zaprojektowany przez inteligentne istoty. Kreacjonista wie to samo. Odpowiedz. A co ma rozwój technologii do tego tematu? Otóz nawet komórki zaewolucjonowaly, od prototypów, typu "cegly". Wszystko ewolucjonuje, zeby poprawic swoja przydatnosc. Czy kreacjonista zadaje sobie takie pytanie? Naprawde watpie. > Ewolucja - przypadkowe zmiany - miala rzekomo stworzyc wszechobecnie panujacy > porzadek. Jedno z podstawowych twierdzen teorii informacji mowi, ze losowe > zmiany powoduja przyrost entropii. Wystarczy losowo zmienic czesc kodu Windows > zeby sie o tym przekonac. Odpowiedz: Ewidetny brak informacji na temat. Ewolucja nie jest przypadkowa. Istnieja dowody na rozwój na przyklad pewnych czesci ciala, powiedzmy szyji zyrafy. Ewolucja byla tu uzalezniona od otoczenia. Takze samo wszpózycie miedzy gatunkami ma duzy wplyw na ewolucje. Na przyklad w Japonii istnieje krab, który upodambnia sie do twarzy samuraja. A dlaczego? Dlatego ze podczas pewnej wojny utpilo sie wielu bojowników, i emperator ze swoja babcia zatopili sie, zeby wróg ich nie uwiezil. ktos znalazl kraba, który upodobnil sie do wojownika i pomyslal, ze to ich duchy sa wcielone w te kraby. Od tego czsu jest zabronione lowic te kraby i jako wynik, morze Japonii jest pelne tego typu krabów. Jak widac nie ma to nic wspólnego do kodów do programacji komputera. Nic sie nie dzieje przypadkowo na tym Swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sam Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.arcor-ip.net 30.09.04, 15:29 za te glupie 4o ooo baksów nie zrobie z siebie malpy. Choc czasem malpy sa wiele szczesliwsze od ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sobota Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.poczta.okay.pl 03.10.04, 11:12 Ta wiadomosc - o nagrodzie-to jakas manipulacja.Przeciez fakt ze czlowiek powstal w drodze ewolucji nie budzi juz zadnych kontrowersji wsrod naukowcow. Wsrod ignorantow-tak.Nawet watykanska kongregacja d/s wiary uznala ewolucje tylko twierdzi, ze na jakims etapie rozwoju czlowiek otrzymal dusze. Ciekawi mnie czy Neandertalczyk wg nich mial juz dusze,bo okazuje sie ze nie byl wcale tak tepy jak przypuszczano. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sobota Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.poczta.okay.pl 03.10.04, 16:31 A Lucy o ktorej pisze v4v sprzed 3,5 miliona lat(homo ergaster?)-pochowana z kwiatami ale bez krzyza - miala juz dusze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak www.scienceagainstevolution.org IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 01:10 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beowulf Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.compuless.pl 19.01.05, 09:29 KRETYN! Jakie dowody?! Na co ? ze napisy na tabliczkach byly z VI w pne? no i co z tego przeciez ogolnie wiadomo, ze biblia to zbitek o wiele starszych fragmentow innych religii. Poza tym na dowodow potwierdzajacych ewolucje jest wiecej liter w biblii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zaraz ? Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.arcor-ip.net 29.09.04, 23:29 Jak w VI wieku przed nasza era - nie kumam dzis albo co ? To biblie pisali paresetlatek przed chrystusa narodzinami ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blekota Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 07:21 Stary testament - tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: didymos Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 09:02 tak Stary Testament zostal spisany duuuzo wczesniej przed Chrystusem! a Nowy Testament opowiada o Chrystusie i ten zostal spisany w I w n.e. razem tworza Biblie Odpowiedz Link Zgłoś
llukiz Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego 30.09.04, 16:37 Starego testament nie było przed chrystusem, a nawy jest ze średniowiecza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OKO Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 11:27 Sęk w tym, że na powstanie Nowego Testamentu w I w n.e. nie ma żadnego dowodu. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że nie istnieje żaden pierwotny tekst którejkolwiek Ewangelii. Przechowały się jedynie któreś tam z rzędu odpisy z odpisów, które przez stulecia były to poszerzane, to przykrawane bądź zmieniane - zależnie od potrzeby chwili. Najstarszy zachowany do dziś rękopis Ewangelii, uznany za kanoniczny, pochodzi z początku V wieku, czyli powstał ponad 400 lat po wydarzeniach, których dotyczy. Sporządził go św. Hieronim (ok. 347-420), któremu papież Damazy I zlecił opracowanie jednolitego tekstu całej Biblii (Starego i Nowego Testamentu) oraz ogłoszenie dzieła w całości w języku łacińskim (Vulgata). Tak więc to, co dziś traktowane jest jako "słowo boże" to jedynie kompilacja różnych starych tekstów greckich, opowieści utrwalonych w tradycji oraz myślenia życzeniowego, wszystko razem przykrojone pod potrzeby polityczne walczącego o dominację w ówczesnym świecie kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pisaty Re: I co w tym dziwnego.Ludzie zawsze,odkąd.... IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 30.09.04, 00:00 ...nauczyli się pisać tworzyli różne bzdury.Ci z przed naszej ery nie różnią się zbytnio od tych dzisiejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytaty Re: dla pisatego IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.04, 10:07 Gość portalu: pisaty napisał(a): > ...nauczyli się pisać tworzyli różne bzdury.Ci z przed naszej ery nie różnią > się zbytnio od tych dzisiejszych. Oj mylisz się pisaty i to bardzo. Żydzi z VI w.p.n.e. byli dużo mądrzejsi od dzisiejszych i dlatego napisana przez nich biblia jest wzorem dla żyjących w naszych czasach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Garus Re: dla pisatego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 10:41 > ...napisana przez nich biblia jest wzorem dla żyjących w > naszych czasach Dla jednych jest dla innych nie :) A i tak jestem pewien, że zdecydowana większość z tych, dla których jest wzorem nawet jej nie przeczytała. Może na owe czasy to Ci Żydzi byli mądrzy, ale ludzkość ciągle jest w procesie ewolucji i na mój gust Bilia to po prostu historia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nino Re: dla pisatego IP: 213.77.45.* 30.09.04, 10:50 JEST Prawdziwą Prawdą a ludzkość raczej się cofa w tym "procesie"( i nie chodzi mi w cale o osiągnięcia w nauce i technice ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titt Re: dla pisatego IP: *.botany.gu.se 30.09.04, 11:54 To proponuje ja przeczytac. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: dla pisatego 30.09.04, 13:19 Gość portalu: Garus napisał(a): Może na owe czasy to Ci Żydzi byli mądrzy, ale > ludzkość ciągle jest w procesie ewolucji i na mój gust Bilia to po prostu > historia. A do ktorego momentu historycznego odnosi sie wedlug ciebie ten fragment? (1) Któż uwierzy temu, cośmy usłyszeli? na kimże się ramię Pańskie objawiło? (2) On wyrósł przed nami jak młode drzewo i jakby korzeń z wyschniętej ziemi. Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. (3) Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic. (4) Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści, a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego. (5) Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie. (6) Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich. (7) Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich. (8) Po udręce i sądzie został usunięty; a kto się przejmuje Jego losem? Tak! Zgładzono Go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu został zbity na śmierć. (9) Grób Mu wyznaczono między bezbożnymi, i w śmierci swej był [na równi] z bogaczem, chociaż nikomu nie wyrządził krzywdy i w Jego ustach kłamstwo nie postało. (10) Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem. Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pańska spełni się przez Niego. (11) Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie. (12) Dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy, i posiądzie możnych jako zdobycz, za to, że Siebie na śmierć ofiarował i policzony został pomiędzy przestępców. A On poniósł grzechy wielu, i oręduje za przestępcami. (Ks.Izajasza 53:1-12) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v4v Re: dla pisatego IP: *.crowley.pl 30.09.04, 14:27 takiego koncertu resentymentu nie ma chyba nigdzie poza ta bajka... Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: dla pisatego 30.09.04, 15:35 Gość portalu: v4v napisał(a): > takiego koncertu resentymentu nie ma chyba nigdzie poza ta bajka... resentyment m IV, D. -u, Ms. ~ncie; lm M. -y książk. «uraza, niezadowolenie, niechęć» Czy uraza moze dotyczyc spraw, ktore jeszcze nie mialy miejsca w czasie powstawania danego tekstu? Niezadowolenie - kto mialby byc niezadowolony? Niechec - czyja do kogo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v4v Re: dla pisatego IP: *.crowley.pl 30.09.04, 16:07 eh... w twoim przypadku nie wystarczy przeczytac, zeby zrozumiec. jesli slyszales kiedys o krytyce chrzescijanstwa (tak tak, sa tacy ludzie), to zapewne obilo ci sie o uszy, ze duza czesc z nich uwaza chrzescijanstwo za religie resentymentu. na czym to polega? bajka o lisie i kruku: kruk siedzi na drzewie i 3ma ser w dziobie. lis go prosi i prosi, zeby mu go dal. 1wsza wersja konczy sie wypuszczeniem sera z dzioba, lis odchodzi zadowolony. 2ga wersja - lis ma juz dosc proszenie i odchodzi mowiac pod nosem NA PEWNO TEN SER NIE BYL DOBRY. to jest wlasnie resentyment. jesli jeszcze nie kapujesz, o co mi chodzilo, to napisze tak: jak ktos cale zycie czegos nie moze osiagnac, to w koncu zaczyna sam siebie oszukiwac, ze to on jest ten lepszy. szczegolnie sprytny przypadek: tu na ziemi jest okropnie, ale w niebie dostaniemy nagrode. za to ci, co teraz maja dobrze, beda cierpiec katusze. sprawiedliwosc Kalego uskuteczniona. chrzescijanstwo jest religia resentymentu. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: dla pisatego 30.09.04, 16:27 Gość portalu: v4v napisał(a): > eh... > w twoim przypadku nie wystarczy przeczytac, zeby zrozumiec. > > jesli slyszales kiedys o krytyce chrzescijanstwa (tak tak, sa tacy ludzie), Toz ja z nimi od paru lat walcze na roznych forach. > to zapewne obilo ci sie o uszy, ze duza czesc z nich uwaza chrzescijanstwo za > religie resentymentu. A o tym akurat nie slyszalem. > > jak ktos cale zycie czegos nie moze osiagnac, to w koncu zaczyna sam siebie > oszukiwac, ze to on jest ten lepszy. > szczegolnie sprytny przypadek: tu na ziemi jest okropnie, ale w niebie > dostaniemy nagrode. za to ci, co teraz maja dobrze, beda cierpiec katusze. > sprawiedliwosc Kalego uskuteczniona. Jezeli nawet z A wynika B, to prawdziwosc B nie jest wcale dowodem na pprawdziwosc A. Czy ktores wyznanie chrzescijanskie glosi, ze ktos bedzie w niebie tylko dlatego, ze byl ubogi materialnie na ziemi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v4v Re: dla pisatego IP: *.crowley.pl 30.09.04, 16:43 1. po co na sile porownojesz implikacje do rownowaznosci? nie pisalem nic, co sugerowaloby takie przejscie logiczne. mnie chodzi o to, co jest w glowach ludzi. 2. jesli juz chcesz bawic sie w logike, to napisze tak: wiesz, co bylo zdaniem b w mojej poprzedniej wypowiedzi? na twoim miejscu nie przywolywalbym tu implikacji, poniewac jesli b jest falszywe (a wg mnie jest), to co bys nie podstawial do a, zawsze wyjdzie ci falsz. stawia to ciebie i twoich pobratymcow w paskudnej sytuacji... :-) lapiesz? :-) 3. z mojej strony eot, bo widze, ze zaczyna sie belkot zamiast argumantow. juz mnie to nie cieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: dla pisatego 30.09.04, 16:49 Gość portalu: v4v napisał(a): > 1. po co na sile porownojesz implikacje do rownowaznosci? Dlaczego uwazasz, ze porownuje? nie pisalem nic, co > sugerowaloby takie przejscie logiczne. mnie chodzi o to, co jest w glowach > ludzi. Rozne rzeczy. > 2. jesli juz chcesz bawic sie w logike, to napisze tak: > wiesz, co bylo zdaniem b w mojej poprzedniej wypowiedzi? na twoim miejscu > nie przywolywalbym tu implikacji, poniewac jesli b jest falszywe (a wg mnie > jest), Nie udowodniles tego. :-) A jezeli zakladasz, ze chrzescijanstwo jest falszywe, to kwestia tego, czy jest ono religia resentymentu, czy nie, nie ma znaczenia. to co bys nie podstawial do a, zawsze wyjdzie ci falsz. Falsz czego? Implikacji? stawia to ciebie> > i twoich pobratymcow w paskudnej sytuacji... :-) lapiesz? :-) To wlasnie w Biblii jest napisane, ze jezeli chrzescijanstwo jest prawdziwe, jestesmy najbardziej pozalowania godni ze wszystkich ludzi. > 3. z mojej strony eot, bo widze, ze zaczyna sie belkot zamiast argumantow. Tak uwazasz? :-( To moze ty napiszesz, do czego dokladnie odnosi sie zacytowany przeze mnie fragment? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: dla pisatego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 22:59 Muszę Ci powiedzieć Arcyk, że dla mnie ten fragment też zawsze był rewelecją. A swoją drogą, to ciekawe jak te dupki wyjaśniają jego istnienie w żydowskim tekście, nigdy nie słyszałem co o tym mówią (chrześcijanie żydom tekst włożyli, czy co? Albo moze go niezauwazający omijają) Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: dla pisatego 01.10.04, 08:02 Gość portalu: Ja napisał(a): > Muszę Ci powiedzieć Arcyk, że dla mnie ten fragment też zawsze był rewelecją. Sluchales napisanego do tych slow fragmentu "Mesjasza" Haendla? > A swoją drogą, to ciekawe jak te dupki Polecam ci cytat "KK 16. Ci wreszcie, którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii, w rozmaity sposób przyporządkowani są do Ludu Bożego. Przede wszystkim więc naród, który pierwszy otrzymał przymierze i obietnice i z którego narodził się Chrystus wedle ciała (por. Rz 9,4-5), lud dzięki wybraniu szczególnie umiłowany ze względu na przodków, albowiem Bóg nie żałuje darów i wezwania (por. Rz 11,28- 29)." www.pomoce.plock.opoka.org.pl/dokumenty/vaticanum2_07.htm wyjaśniają jego istnienie w żydowskim > tekście, nigdy nie słyszałem co o tym mówią Swego czasu zalozylem na forum Izrael watek o zydowskiej interpretacji psalmu "Dixit dominus": (1) Dawidowy. Psalm. Wyrocznia Boga dla Pana mego: Siądź po mojej prawicy, aż Twych wrogów położę jako podnóżek pod Twoje stopy. (2) Twoje potężne berło niech Pan rozciągnie z Syjonu: Panuj wśród swych nieprzyjaciół! (3) Przy Tobie panowanie w dniu Twej potęgi, w świętych szatach [będziesz]. Z łona jutrzenki jak rosę Cię zrodziłem. (4) Pan przysiągł i żal Mu nie będzie: Tyś Kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka. (5) Pan po Twojej prawicy zetrze królów w dniu swego gniewu. (6) Będzie sądził narody, wzniesie stosy trupów, zetrze głowy jak ziemia szeroka. (7) Po drodze będzie pił ze strumienia, dlatego głowę podniesie. (Ks.Psalmów 110:1-7) Strasznie sie nasi starsi bracia w wierze wykrecali. :-( Nie chca uznac, w kim wypelnily sie slowa tego psalmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OKO Biblijny knot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 11:33 "I wreszcie: spośród wszystkich rad, jakich możemy obecnie udzielić, najważniejszą jest ta, by dołożono wszelkich starań, iżby nikt nie miał sposobności przeczytać choćby niewielkiego fragmentu ewangelii w swoim języku narodowym i żeby z takiej sposobności nie skorzystał..." (Z instrukcji wewnątrzkościelnej sporządzonej za pontyfikatu papieża Juliusza III (1550-1555) * * * Wydawać by się mogło, że jednym z największych obowiązków każdego katolika, obowiązków religijnych, zawsze było czytanie i poznawanie Biblii. Otóż nie. Wielokrotnie w swej historii Kościół wszelkimi sposobami starał się powstrzymywać swoich wiernych przed samodzielnym czytaniem "świętej księgi" Kościoła. Również obecnie katolicy nie zadają sobie w tej materii zbyt wiele trudu, zadowalając się odczytywanymi podczas różnych obrzędów fragmentami Biblii. Może to się wydawać nieco dziwne, ale dla człowieka, który Biblię przeczytał – wszystko staje się jasne. Nawet podchodząc do lektury w sposób wysoce tolerancyjny nie sposób oprzeć się uczuciu wstydu i oburzenia. Na każdym kroku mamy do czynienia z bzdurami, alogicznymi stwierdzeniami, wewnętrznymi sprzecznościami, okrucieństwem i głupotą. Jeśli jeszcze czytelnik jest choć trochę zaznajomiony z nauką Kościoła, to musi się zmierzyć z ewidentnymi sprzecznościami tej nauki z przekazem biblijnym. Dla ateisty jest to natomiast prawdziwa kopalnia religijnej głupoty, okrucieństwa i bezduszności. Sama myśl, że ten "paszkwil na człowieka" może stanowić źródło naszej cywilizacji musi spowodować ciężką antyreligijną alergię. I choć o Biblii napisano już wiele krytycznych opinii, to jednak wychodząc z założenia, że głosów rozsądku nigdy dosyć, rozpoczynamy serię artykułów poświęconych temu tematowi. Ten i następny artykuł będą poświęcone księdze Rodzaju. Tekstem źródłowym jest Biblia Tysiąclecia wydana w Poznaniu w 1980 roku przez Wydawnictwo Pallottinum (Wydanie III poprawione). Opis Stworzenia świata i człowieka. 1.Rozdz. 1, 3-5: "Bóg stworzył światłość i nazwał ją dniem, zaś ciemność nocą." Ale przecież Słońce, Księżyc i inne ciała niebieskie Bóg stworzył dopiero w dniu czwartym (Rodz. 1, 14-19). O ile wiadomo światłość jest bezwzględnie uzależniona od istnienia światła. Jak jednak mogło docierać do Ziemi światło, skoro nie istniało ani Słońce, ani żadna inna gwiazda. Czyżby to Bóg był naturalnym źródłem fotonów? 2. Rozdz. 1, 5: "[...]I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy." Skoro Słońce zostało stworzone w dniu czwartym, to w jaki sposób został odmierzony czas po jakim upłynął dzień? Ile trwał ten dzień? Czym od poranku różnił się wieczór? Chyba nie położeniem Słońca na niebie, skoro go jeszcze nie było. 3. Rozdz. 1, 6-8: Bóg oddziela wody sklepieniem, które nazywa niebem. Ponad niebem powinna więc znajdować się woda. O ile mnie pamięć nie myli to w przestrzeni kosmicznej nie stwierdzono obecności wody. Niektórzy twierdzą nawet, że występuje tam próżnia. Gdzie więc podziała się ta woda? Czyżby posłużyła jako budulec ciał niebieskich? Niewątpliwie gwiazdy składają się przeważnie z wodoru. Występuje w nich również tlen. Być może Bóg rozdzielił cząsteczki wody na atomy wodoru i tlenu. Tylko gdzie podziała się ta cała masa tlenu? 4.Rozdz. 1, 9-10: Bóg osusza ziemię. Czy na pewno nie mógł jej od razu stworzyć tak jak być powinno? Co z tą jego wszechmocą? 5. Rozdz. 1, 11-13: Bóg stwarza rośliny lądowe. Po pierwsze; o ile nam wiadomo życie powstało w morzach i tam rozwinęły się pierwsze rośliny i zwierzęta. Co prawda, rośliny jako pierwsze skolonizowały ziemię, ale już wtedy w morzach istniało bogate życie. Po drugie; czym żywiły się biedne roślinki skoro przecież nie było jeszcze Słońca? Niestety bez cukrów trudno przeciętnej zieleninie funkcjonować w miarę przyzwoicie. A do zrobienia glukozy roślinki potrzebują światła. Do tego zaś jest potrzebna w miarę bliska gwiazda. 6. Rozdz. 1, 20-22: Bóg stwarza zwierzęta morskie i ptaki. Oto więc mamy świat pełen morskich zwierząt i ptaków. Wiemy jednak, że najpierw na ziemi pojawiły się prymitywne płazy, potem gady i w wyniku ewolucji z gadów powstały ptaki. Problem jest tylko w tym, że dobry Bóg gady i inne stworzenia lądowe stworzy dopiero w dniu szóstym, a teraz upłynął właśnie "wieczór i poranek - dzień piąty". I to jest problem. Albo Mojżesz czegoś niedosłyszał, czy też źle zrozumiał boskie przesłanie, albo Bóg wprowadził go w błąd, albo też oszukał ludzkość pozorując ewolucję. Ja osobiście mam jeszcze jedno wytłumaczenie. Moim zdaniem Bóg tego świata nie stworzył, a przed Mojżeszem próbował po prostu zaszpanować. Tak to bywa z bogami. 7. Rozdz. 1, 26: Bóg, rzekomo jeden, zwraca się do siebie w liczbie mnogiej. To jest troszeczkę dziwne. Nie sądzę również aby była to form pluralis majestatis. Tym bardziej, że w oryginale występuje tutaj hebrajskie słowo "elohim", które oznacza "bogowie". ("Horyzont" 3 (8)). Wygląda więc na to, że na początku ten bóg nie był wcale sam. Co się stało z jego towarzyszami? W walce o władze Jahwe mógł posunąć się do wszystkiego. Policja niestety, ze względu na upłynięcie okresu przedawnienia, nie może się tym zająć. 8. Rodz. 1, 28: Bóg zwraca się do ludzi w słowach: "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się [..]". Ideał ludzkiego życia wg boga to gromada dzieci. Ale Kościół uczy, ze chociaż życie w stanie małżeńskim jest chwalebne, to idealne życie chrześcijanina powinno się toczyć w celibacie. Na piedestale stawiana jest dziewica jako najdoskonalsza forma człowieka. Ideał chrześcijański jest więc sprzeczny z nakazem Boga. Wbrew boskiemu rozkazowi występuje także Paweł (List do Koryntian, 7) traktujący małżeństwo jako zło konieczne, a celibat jako prawdziwie błogosławiony stan. 9. Rozdz. 2, 2-3: Bóg ustanawia dzień siódmy jako dzień święty. Jak wiemy chodzi tutaj o sobotę, a mówiąc dokładniej o dobę trwającą od zachodu słońca w piątek do zachodu słońca w sobotę. Ten sposób liczenia dni jest widoczny w opisie stworzenia świata i zgodny ze starożytną tradycją narodu żydowskiego. Kościół jednak ustanowił niejako wbrew woli Najwyższego jako dzień święty pierwszy dzień tygodnia, tzn. niedzielę, na pamiątkę zmartwychwstania Jezusa. Zmienił przy tym sposób określania dni tak, że niedziela zahacza o poniedziałek (licząc wg pierwotnej metody). Jezus jednak zmartwychwstał w sobotę, zgodnie z obowiązującym obecnie sposobem liczenia dni. Jezus zmartwychwstał w żydowską niedzielę, ale licząc wg sposobu chrześcijańskiego była to jednak nadal sobota. 10. Rozdz. 2, 4-7: jest to drugi opis stworzenia człowieka. Dowiadujemy się tutaj, że Bóg stworzył człowieka zaraz po stworzeniu nieba i ziemi. Nie istniało jeszcze żadne życie na ziemi, ponieważ "[..] Pan Bóg nie zsyłał deszczu na ziemię [...]". Opis ten jest ewidentnie sprzeczny z pierwszym opisem stworzenia świata i człowieka. Jeśliby księga ta była pisana była pod natchnieniem Boga, to czy możliwa by była taka sprzeczność. Nawet, gdyby autorem tej księgi był jeden człowiek, to przecież nie przeczyłby sobie już na drugiej stronie. 11. Rozdz. 2, 15: Bóg umieszcza człowieka w ogrodzie, "[...] aby uprawiał go i doglądał." Oto jest prawdziwa przyczyna stworzenia człowieka. Bóg potrzebował ogrodnika. Ponieważ najwidoczniej lubił przechadzać się po ogrodzie Eden, potrzebny mu był ktoś kto będzie o ten ogród dbał. Ta prawda, choć napisana na drugiej stronie Biblii, do nikogo jednak nie dociera. No cóż, “mają oczy, a nie patrzą”. 12. Rozdz. 2, 16-17: Bóg umieszcza człowieka w ogrodzie Eden i zakazuje mu spożywania owoców z drzewa poznania dobra i zła. Będąc wszechmocnym i wszechwiedzącym Bóg niewątpliwie wie, że człowiek złamie ten zakaz. Po co więc umieścił to drzewo w Edenie? Albo nie wiedział jakie będą tego skutki, a więc nici z wszechwiedzy, albo też wiedział. Jeśli jednak zdawał sobie sprawę z tego co się stanie, to zn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OKO Biblijny knot c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 11:36 12. Rozdz. 2, 16-17: Bóg umieszcza człowieka w ogrodzie Eden i zakazuje mu spożywania owoców z drzewa poznania dobra i zła. Będąc wszechmocnym i wszechwiedzącym Bóg niewątpliwie wie, że człowiek złamie ten zakaz. Po co więc umieścił to drzewo w Edenie? Albo nie wiedział jakie będą tego skutki, a więc nici z wszechwiedzy, albo też wiedział. Jeśli jednak zdawał sobie sprawę z tego co się stanie, to znaczy, że w jego planie stworzenia upadek człowieka był przewidziany. To z kolei oznacza, że Adam nie ponosi żadnej winy za to nieposłuszeństwo, ponieważ taka była wola Boga, przed którą nie mógł przecież się uchylić. Nieuchronnie prowadzi to do konkluzji, ze wolna wola nie jest możliwa w sytuacji wszechwiedzącego i wszechmocnego Boga, ale to temat na zupełnie inny artykuł. Warto tu jednak zwrócić uwagę na jeden aspekt. Otóż wygląda na to, że Bóg - doprowadzając do takiej sytuacji - starał się przerzucić winę na człowieka za jego nędzną i pełną cierpienia dolę. Przez to doprowadzając do pełnego uzależnienia od siebie, wierności oraz strachu spowodowanego poczuciem winy i odpowiedzialności za śmierć i cierpienie. To naprawdę podłe. Podłe jest również to, że umieszcza przed nosem człowieka źródło wiedzy, jakże przecież doniosłej, a następnie zakazuje mu z niej korzystać. To zwyczaj, który charakteryzuje bardzo wielu bogów, szczególnie tych Jedynych. 13. Rozdz. 2, 18-19, 21-23: Bóg stwarza zwierzęta lądowe, ptaki, a w końcu kobietę jako pomoc dla człowieka. Kolejna, nad wyraz oczywista sprzeczność z pierwszym opisem stworzenia świata. Autor mógł się chyba zdecydować na jeden z nich. Oba nie mogą być prawdziwe i jedynie dopuszczalne. 14. Rozdz. 2, 19-20: Człowiek nazywa wszystkie zwierzęta. Należy przyznać, że musiało to być dość męczące i długotrwałe zajęcie. Samych owadów znamy milion gatunków. Przyjmując, że na nazwanie każdego owada potrzebował około 5 minut (na początku szło to dość szybko, ale później musiał nieźle się namyślać, żeby nie powtórzyć żadnej nazwy), to zajmując się tym całą dobę (bez chwili wytchnienia) musiał stracić ok. 10 lat. A to tylko owady. Co z resztą? Na to zajęcie życia by mu nie starczyło. A na pewno skończyłby się dla niego okres zdolności do rozmnażania i to na długo zanim pojawiła się kobieta. Opis wygnania człowieka z Raju. 15.Rozdz. 3, 1: Na scenę wchodzi wąż. Nieszczęsny beznogi gad musiał się w historii bardzo wiele wycierpieć w wyniku czterech wersetów z Biblii. Czym lub kim jest ów wąż. Autor twierdzi, że "... był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe...". Był więc albo bardzo inteligentnym zwierzęciem, albo też był to diabeł w skórze węża. Jeśli był to diabeł, to wyjątkowo barbarzyńsko prezentuje się nam Bóg skazując wszystkie, przecież niewinne węże na czołganie się na brzuchu i jedzenie prochu, którego zresztą te nieposłuszne gady nie jedzą. To typowe dla tego Boga. Ma on bowiem w zwyczaju stosować zasadę odpowiedzialności zbiorowej i to nawet w przypadku, gdy o winie nie można nawet mówić. Jeśli natomiast było to zwierzę, to znaczy, że Bóg stworzył inne, oprócz człowieka inteligentne zwierzę. Mądrzejsze jednak od człowieka, bo nie dało się otumanić Jahwe. Kolejny problem to pytanie o pochodzenie zła. Ponieważ wszystko stworzył Bóg, więc również szatan musiał być jego dziełem. Jeśli tak było to znaczy, że albo bóg stworzył również zło, albo zło stworzył szatan. Jeśli zło stworzył bóg, to nie jest on doskonale dobry. Gdyby bowiem był doskonale dobry, wszystko co stworzył byłoby dobre. Oznacza to, że zło musi być elementem natury boga. Zło i okrucieństwo. Jest bowiem okrucieństwem tworzyć zło wiedząc jakie pociągnie to dla ludzi skutki. Bóg najwyraźniej lubi krzyki cierpiących i umierających. Opcja druga: Bóg nie stworzył zła - prowadzi do konkluzji, że istnieje byt przez Boga niestworzony. Nie mógł go jednak stworzyć szatan. Będąc dziełem doskonale dobrego Boga nie mógł posiadać w sobie żadnych "zalążków" zła. Tym samym zło musiało istnieć samo przez się. Prowadzi to do wniosku, że zło było siłą równie potężną i wieczną jak Bóg. Bez względu na opcję oficjalne cechy Boga przekazywane przez Biblię nie pokrywają się z logicznymi wnioskami jakie można z tych przekazów wysnuć. 16.Rozdz. 3, 8-11: Bóg przechadza się po ogrodzie Eden i szuka człowieka. To dość niezwykłe, że niematerialny duch, jakim jest Bóg, przechadza się "...w porze kiedy był powiew wiatru...". Bardziej jednak niezwykłe jest to, że wszystkowiedząca istota o nieograniczonej mocy nie może sobie poradzić ze znalezieniem dwóch mizernych stworzonek. Ciekawe czy gdyby Adam się nie odezwał, to Bóg by ich znalazł. 17.Rozdz. 3, 14: Bóg przeklina węża. Dziwne zwyczaje ma ów Bóg. Jeśli bowiem szatan wcielił się w węża, aby kusić człowieka, to karanie biednego, bezmyślnego gada jest wyjątkowo podłe. Jeśli jednak to wąż = szatan, to należy uznać, że na świecie żyje wyjątkowo wiele gatunków szatanów, zresztą wszystkie to niemowy. 18.Rozdz. 3, 22-23: Bóg wyrzuca ludzi z raju. Robi to , bo "Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło: niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki". I teraz wyjaśnia się nam prawdziwa przyczyna wygnania człowieka z raju. Jest nią zwyczajna zazdrość. Bóg nie może przecież dopuścić, aby człowiek stał się taki jak on. Dzięki swemu nieposłuszeństwu zdobył on wiedzę na temat dobra i zła (przestał więc być zwierzęciem, a stał się istotą rozumną). Jeśliby jednak zdobył nieśmiertelność stałby się Bogiem. A to przecież jest niedopuszczalne. 19.Rozdz. 4, 17. Kain płodzi syna ze swoją żoną. Kain po zabiciu brata zamieszkał w kraju Nod na wschód od Edenu. Tam też ożenił się. Pozostaje pytanie z kim ? Czytamy bowiem Rodz. 3, 20: "Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących", oraz Rodz. 4,1-2: "(...) A ona poczęła i urodziła Kaina, (...). A potem urodziła jeszcze Abla, jego brata." Tak więc Biblia stwierdza jednoznacznie, że matką wszystkich ludzi jest Ewa, która miała dwóch synów (po śmierci Abla jeszcze jednego, Seta). Skąd, więc wzięła się żona Kaina. Nie można go przecież posądzać o kazirodczy stosunek z matką. Tym bardziej, że Kain także miał tylko syna, a ten jakoś jednak znalazł żonę. Jedynym wyjaśnieniem tej sprawy może być stwierdzenie, że Bóg stworzył jednak trochę więcej ludzi. Tylko czemu Biblia nie wspomina o tym ani słowem? Na razie na tym koniec. Ale już chyba wyraźnie widać, że Biblia, to "arcydzieło ludzkiej literatury", jest jedną wielką niedoróbką. Autorzy to nie tylko amatorzy i nieudolni kłamcy, ale też ludzie co najmniej "ociężali umysłowo". Judaizm i chrześcijaństwo kompromitują się ogłaszając tak "niedopracowane" dzieło za jedynie prawdziwe "Słowo Boże". A swoją drogą to naprawdę ciekawe ile wysiłku ludzkiego rozumu trzeba było włożyć w zbudowanie całego skomplikowanego systemu interpretacyjnego, który pozwoliłby zmienić ten stek bzdur w źródło "cywilizacji". Polecam wszystkim lekturę Biblii na ponure zimowe wieczory. To naprawdę może być zabawne. Jakub Kozielec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: OKO, wypadł! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 19:58 Znam takich, co swoją pseudointeligencję i pseudoautorutet budują wskazujac wyższość nad innymi współczesnymi. Ale dokumentowanie swojej inteligencji i wiedzu na porównaniu z kosmologiczną wiedzą biblisty sprzed 2600 lat to chyba już "czysty trepizm". OKO, jeszcze lepiej wypadniesz jak się przyrównasz do pitekantropusa! A swoją drogą, to nic nie stoi na przeszkodzie żebyś dziś napisał swoją wersję, kto wie moze za 2600 lat ktoś cię pochwali. Spadaj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OKO Do muzeum! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 10:55 Nie tylko kosmologiczna wiedza biblistów, ale wiedza jako taka, a również myśl społeczna i propagowane wzorce obyczajowe kwalifikują Biblię wyłącznie do muzeum historii człowieka. I tam jest jej miejsce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Do muzeum! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 19:37 Gość portalu: OKO napisał(a): > Nie tylko kosmologiczna wiedza biblistów, ale wiedza jako taka, a również myśl > społeczna i propagowane wzorce obyczajowe kwalifikują Biblię wyłącznie do > muzeum historii człowieka. I tam jest jej miejsce! Też ją tam widziałem. Podobnie historię Długosza. Nic jej ten pobyt nie szkodzi. Twoje myśli nie mają szansy się tam dostać. Wypadł! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OKO Re: Do muzeum! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 06:56 Kroniki Długosza rzeczywiście stanowią dość luźną interpretację historii, niemniej same opisane w nich fakty nie są raczej kwestionowane i mają potwierdzenie w innych źródłach, np. zagranicznych. Biblia to zbiór przypowieści, wynikających niewątpliwie z ówczesnego życia, jednak stanowi ono tylko kanwę, a nie znajduje ścisłe odzwierciedlenie w tekstach. Nie kwestionuję wartości kulturowej Biblii, ale jej znaczenie historyczne. Nie konkuruje tez z tym dziełem, niepotrzebnie zatem wysilasz się na złośliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anza Re: OKO, wypadł! IP: 201.128.252.* 05.10.04, 00:10 Wlasciwie, to Oko zadal sobie troche trudu na poczytanie, rozwazenie i zrozumienie co jest w Biblii napisane. Wychodzi na to, ze Ty tego nie zrobiles i w ciemno wierzysz. W mojej opinii, ma cala racje. Ta ksiazeczka jest lepsza od Agaty Christie, tylko ze jakos wiecej tam morderstw, cudzolózstwa, oszustwa, strachu, konserwowania tylku za plecami zony, etc. Same cudo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: Biblijny knot c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 01:43 OKO, dlaczego poswiecasz tyle miejsca na dowodzenie, ze nieprawda jest to w co niewierzysz? biblia istnieje juz kilka tysiecy lat i jeszcze nie bylo takiego, ktoremu udalo sie w niej znalezc blad. Wielu jest natomiast takich, ktorych jej nie rozumie. Ograniczenia umyslowe nalozone na ciebie, innymi slowy fakt, ze czegos nie rozumiesz, albo wydaje ci sie, ze jest glupie, nie jest chyba dowodem prawdziwosci twoich twierdzen, niuwazasz? Jeszcze do niedawna nauka byla na etapie plaskiej ziemi. A Biblia juz od tysiacleci utrzymuje ze: It is He who sits above the CIRCLE of the earth, and its inhabitants are like grasshoppers [etc.]" Isaiah 40:22 (NKJ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anza Re: Biblijny knot c.d. IP: 201.128.252.* 05.10.04, 00:13 To jest tylko dowód na to, ze nie wierzy sie w top co ne jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Visus W "raju" nie rosły jabłka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 11:13 " biblia istnieje juz kilka tysiecy lat i jeszcze nie bylo takiego, ktoremu udalo sie w niej znalezc blad." "Jedenaścioro przykazań" - taki tytuł nosi książka opublikowana w Rzymie przez dwoje dziennikarzy współpracujących z katolickim dziennikiem "Avvenire". Autorzy - Roberto Beretta i Elisabetta Broli - demaskują mity ze Starego i Nowego Testamentu. Jest to solidne studium oparte na analizie autentycznych tekstów. Przedmowę do książki napisał biskup Gianfranco Ravasi, członek Pontyfikalnej Komisji do spraw Dóbr Kulturalnych Kościoła - faktyczny minister kultury Watykanu. Wyraził się z uznaniem o pracy wykonanej przez dziennikarzy, którzy "niczym ogary tropili miejsca podejrzane i dziwaczne". Autorzy twierdzą, że Jezus nie urodził się 25 grudnia, a tym bardziej nie w grocie, w której ogrzewały go osiołek i wół; ponadto udowadniają, że Jezus był niski, ciemnej karnacji i - według współczesnych kanonów urody – brzydki. Gdy umierał, liczył lat czterdzieści albo więcej. Józef nie był starcem, gdy poślubiał Marię, lecz młodym mężczyzną pomiędzy 18 a 24 rokiem życia. Był kimś dużo znaczniejszym niż prostym cieślą, raczej pracował jako nadzorca robót budowlanych i był dobrze wykształcony. Święty Piotr nie został ukrzyżowany głową w dół. Szaweł, późniejszy Święty Paweł, nie spadł z konia doznawszy olśnienia na drodze do Damaszku. Autorzy twierdzą także, że Bóg nie podyktował Mojżeszowi dziesięciorga przykazań i nigdy nie zostały wyryte na kamiennych tablicach. Powszechny potop nie trwał czterdziestu dni, lecz jeden rok. Żydzi nigdy nie przeszli przez Morze Czerwone. Dawid nie zabił Goliata. Wieloryb nie połknął Jonasza. Mieszkańcy Jerycho nie mogli słyszeć trąbiących wojsk Jozuego, ponieważ - jak wynika z badań archeologicznych - w czasach Jozuego miasto od dawna nie istniało. Ewa w Raju, jeśli już zjadła jakiś owoc, to figę albo pomarańczę. Watykan życzliwie odnosi się do tej publikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: W "raju" nie rosły jabłka IP: 57.66.193.* 05.10.04, 12:32 Zastanawiam sie, czy ty rzeczywiscie szukasz prawdy, czy tylko ot tak cos tu piszesz. Napisales obszerna liste "wydarzen", ktore zdaniem autorow sie nie wydarzyly, badz przebiegaly inaczej. Nie wiem czy czytales Biblie i czy jestes swiadomy, Biblia nic nie mowi na o co najmniej polowie wydarzen z twojej listy. Znajdz w Bibli teks, ktory mowi, ze na tym drzewie (o ktore zapewne ci chodzilo) w "raju" rosly jablka? Gdzie w Biblii podana jest data narodzin Jezusa? Gdzie jest napisane, ze byl przystojny? Wrecz przeciwnie, Izajasz (Stary Testament) prorokowal, ze Jezus nie bedzie przystojny. (...) Jezeli chodzi o druga czesc listy, o rzeczy o ktorych Biblia rzeczywiscie mowi, to sprawa ma sie nastepujaco. Od wielu lat archeolodzy, fizycy, chemicy i inni naukowcy, z wiadomych powodow, usiluja znalezc w Biblii bledy. Jedni utrzymuja, ze je znalezli i przez kilka lat wygrzewaja sie w blaskach slawy tylko po to, zeby kolejne obszerniejsze badania poddaly w watpliwosc rzekome "odkrycia" poprzednikow. Nie wiem czy sobie zdajesz sprawe z tego, ze istnieje ponad 28 000 manuskryptow i innych zrodel historycznych potwierdzajacych nie tylko autentycznosc przekazu Biblijnego, ale rowniez zawartych w nim faktow historycznych. Na drugim miejscu pod wzgledem "ilosci dowodow" znajdule sie, o ile dobrze pamietam, Iliada z zaledwie kilkoma tysiacami odniesien. Z zupelnie niezrozumialych dla mnie powodow cytujesz wypowiedzi jakich osobistosci kK z Watykanu. Co ma z tym wspolnego Watykan? Czy to ktos z Watykanu napisal biblie? A moze oni sa z jakichs tajemnych powodow bardziej wiarogodni w tych sprawach? Jezeli tak, to skad to wiadomo? Czy zastanawiales sie dlaczego masz uprzedzenia do Biblii? Co, oprocz tego, ze nie jestes w stanie jej zrozumiec, jest tam na tyle dziwnego, ze wywoluje w tobie takie a nie inne odruchy? Zalozmy na chwile, ze Bog istnieje i, ze jest autorem Biblii. Ktore miejsce w Biblii byloby wtedy nielogiczne? Zalozmy, ze Bog nie istnieje. Wtedy sama logika traci racje bytu. Pojecie "sensu" jest bezsensu. Juz o tym pisalem. Skoro ewolucja (szyli szereg losowych zmian) jest odpowiedzialna za to co dzis mamy, nic nie ma sensu ani celu. Ewolucja nie postawila sobie zadnego celu, wiec jej domniemane twory rowniez tego celu nie moga znac ani miec. Jedynym sensownym i logicznym zalozeniem, jest wiec stwierdzenie, ze istnieje cos/ktos co nadalo temu wszystkiemu jakis kierunek i cel. Jedni to cos nazywaja Bogiem inni nie. Z logicznego punktu widzenia twierdzenie, ze tego "cosia" nie ma jest pozbawione podstaw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Debata IP: 57.66.193.* 05.10.04, 12:48 Reprinted from www.ex-atheist.com Przedrukowane z www.ex-atheist.com ANALYZE THIS! THE GAME DESIGNER ARGUMENT LIFE'S PURPOSE AND MEANING In an atheistic philosophy, there are certain things that concern the reality of life that must be accepted as illusion because, without God, that is the only thing they can be. We live our lives as if they have a real and genuine purpose. Most people will say that their lives have meaning, regardless of their philosophy. But a life that is created by chance, and natural selection, can have no inherent or objective purpose or meaning. Instead, such a life can only have a self-assigned, subjective meaning. A non-objective, self-assigned meaning is purely imaginary! It is a subjective opinion of what can only be a subjective reality. Conversely, a life created by design and a designer, such as the one described in Christianity, is given an objective purpose; its meaning is genuine and inherent. We may have different, subjective opinions as to what that purpose is, but these are subjective opinions concerning an objective reality. As a demonstration of the imaginary quality of self-assigned, subjective purpose, examine the tumultuous life of 'Andy'. When Andy was in school, he decided that his goal in life was to become a doctor and help alleviate the pain of his patients. This was the self-assigned purpose he gave to his life; without this purpose, his life would have very little meaning. For 6 years, this self-assigned purpose motivated him to get up each morning. Then he became very ill and his hopes of becoming a doctor vanished. So he married a very handsome woman and put her on a pedestal. Her love gave his life meaning. His sole life's purpose was to love this incredible woman; without her, his life would have very little meaning. Unfortunately, his wife felt the same way about another man and, after 5 years of marriage, she divorced Andy. Andy then decided to buy a Harley, because he knew that his bike would never leave him for another man. That bike gave Andy's life meaning; his purpose was to become one with the wind. Then he wrecked it...so he turned to chess...he would become the best chess player in the world... The above scenario doesn't allow me to equate subjective, self-assigned purpose with objective, inherent designed purpose. I see the above as latching on to one diversion after another in a desperate attempt to avoid the reality of a meaningless life. What makes the purpose created by God any less subjective than the purpose created by man? I would think that the designer of any instrument or creature would be the one to consult in matters of the design and purpose of his design. If the designer states that the purpose of his instrument is to remove and place screws, then he has declared that purpose as the objective purpose. The opinion of such a designer, wouldn't qualify as an opinion, but rather it becomes the objective purpose of the instrument. There is nothing to stop us from turning the instrument around and using its handle to pound in nails (and I am not one to decry the usefulness of employing a screwdriver in this manner), however, that usage would not be the objective purpose for which the instrument was created. God is, by definition, the author or designer of life. A designer designs with intention. Only the designer is in a position to know his intention; all others can only speculate concerning his intention. For example, players, without the set of instructions for a new board game, can only have opinions as to how the game is designed to be played. They don't know, with certainty, the objective intent of its designer. But when the designer reveals the objective purpose of the game through written instructions and rules, he objectively states his intention. The designer is the authority concerning his design; he is the objective authority when it comes to purpose of the design because only he can know, with certainty, its purpose. He may attempt to make that purpose known to others, but that attempt would make it open to interpretation. But to agree that the designer’s expressed intentions as to how the game is to be played, are just as subjective as one’s own interpretation of the game, would be like saying to another, "We know what you think you mean, but we disagree that you really mean it.” Skeptics may say that Christians deceive themselves into believing that there is a god, in order to supply their lives with an objective purpose. Of course, whether or not this god exists remains open to debate. Skeptics, however, reject the concept of a deity, and, therefore, reject any concept of an objective purpose to their lives, but emotionally maintain that their lives have a purpose, a purpose that can only be imaginary. At least there is the possibility that our God is real, and we don’t have to pretend that our lives have meaning. MORALITY This same argument can be used to make a case for God's standard of morality. Just go through and substitute 'morality' for 'meaning' or 'purpose'. God's standards of morality are objective, because He is the designer of Life. OBJECTIONS Some may say that they refuse to play the game that God has designed. The game that He has designed, however, is the Game of Life. If you are alive, you are already in the game, like it or not. It isn't a question, then, of refusing to play, but if you are going to play to win or play to lose. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atheist Re: W "raju" nie rosły jabłka IP: *.crowley.pl 05.10.04, 13:29 Gość portalu: pak napisał(a): > istnieje ponad 28 000 manuskryptow i innych zrodel historycznych > potwierdzajacych nie tylko autentycznosc przekazu Biblijnego, ale rowniez > zawartych w nim faktow historycznych. Co za bzdury, nawet historycznosc osoby Jeszu jest coraz czesciej kwestionowana. Ty zyjesz w 15 wieku? Telawiwski dziennik „Ha’aretz” opublikował poważny artykuł znanego archeologa, autora dzieł o historii starożytnego Bliskiego Wschodu, prof. Zeeva Herzoga, który twierdzi, że sto lat badań archeologicznych w Palestynie, Syrii, Egipcie i Mezopotamii nie potwierdza biblijnego opisu wydarzeń. polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1013266&MP=1 > Zalozmy na chwile, ze Bog istnieje i, ze jest autorem Biblii. Ktore miejsce w > Biblii byloby wtedy nielogiczne? I PRZYKŁAD. Jahwe żałuje dzieła stworzenia człowieka: "I rzekł Bóg: uczynię ludzi na obraz Nasz i podług podobieństwa Naszego.." (IMoj: I,26) "Pożałował wtedy Wiekuisty, że stworzył człowieka na ziemi i ubolewał w sercu Swoim." (I Moj:VI,6) II PRZYKŁAD. Zakaz oglądania Pana pod groźbą śmierci: "I rzekł Wiekuisty do Mojżesza: Znijdź, przestrzeż lud, aby się nie porywał do Wiekuistego, aby widzieć, bo padłoby zeń mnóstwo." (II Moj: XIX,5) "I rzekł Wiekuisty do Mojżesza: Tak powiesz synom Izraela, i wyście widzieli, żem z nieba przemawiał do was." (II Moj: XX, 22) III PRZYKŁAD. Wszechmocny deklaruje dozgonną mściwość: "Ja, Wiekuisty, Bóg twój, Bóg zawistny, pomny winy na synach, na wnukach i prawnukach tych, którzy mnie nienawidzą." (II Moj: XX, 5) "Opoka, On, nieskazitelne zrządzenia Jego, bo wszystkie drogi Jego prawem. Bóg rzetelny i bez krzywdy, sprawiedliwy i prawy On." (V Moj: XXXII, 4) IV PRZYKŁAD: Raz jeszcze o "oglądaniu" Pana: "I rzekł Wiekuisty (do Mojżesza): Nie będziesz jednak mógł zobaczyć oblicza Mojego, gdyż nie może ujrzeć Mnie człowiek i pozostać żywym." (II Moj: XXXIII, 20) "I rozmawiał Wiekuisty z Mojżeszem twarze w twarz, jakoby rozmawiał kto z towarzyszem swoim; poczem wracał do obozu.." (II Moj: XXXIII, 11) V PRZYKŁAD. O pohańbieniu niewiasty: "A kto shańbi kobietę zamężną, kto shańbi żonę bliźniego swego, wydani będą na śmierć, hańbiący i shańbiona." (III Moj: XX, 10) "A gdy pan spał z kobietą i obcował z nią a ona niewolnicą, oddaną mężowi, lecz jeszcze nie wykupiona, albo wolnością jeszcze niedarowaną; śledztwo niechaj będzie, nie będą zabici, gdyż zwolniona nie była." (III Moj: XIX, 20) VI PRZYKŁAD. O cudzoziemcach: "A gdy zamieszka u ciebie cudzoziemiec, w kraju waszym, nie uciskajcie go! Jak każdy z krajowców między wami będzie u was cudzoziemiec, zamieszkały przy was, i będziesz go miłował jak samego siebie; gdyż cudzoziemcami byliście na ziemi Micraim [tj. Egpit - przyp.BM]." (III Moj: XIX, 33-34) "Cudzoziemcowi możesz lichwę dawać, ale bratu twemu nie dawaj lichwy, aby błogosławił ci Wiekuisty, Bóg, twój we wszelkim przedsięwzięciu rąk twoich, na ziemi, do której wchodzisz, abyś ją posiadł." (V Moj: XXIII, 21) VII PRZYKŁAD. Jahwe nakazuje okraść Egipcjan: "Nie kradnij" (II Moj: XX, 15) "A tak wyciągnę rękę Moją i porażę Micraim wszystkimi cudami Moimi, których dokonam pośród niego. (..) i będzie, że gdy pójdziecie, nie pójdziecie z niczym. Lecz wypożyczy każda niewiasta u sąsiadki swojej i u mieszkanki domu swego - naczyń srebrnych i naczyń złotych i szat i włożycie to na synów waszych i na córki wasze i złupicie Micrejczyków." (II Moj: III, 20-22; II Moj: XII, 35-36) VIII PRZYKŁAD. Jahwe nakazuje zabijać: "Nie zabijaj" (II Moj: XX, 13) "Jeżeliby miał kto syna rozpustnego i krnąbrnego, któryby nie słuchał głosu ojca swego i głosu matki swojej... ukamienują go wszyscy mieszkańcy miasta kamieniami na śmierć." (V Moj: XXI, 18-21) "Kto uderzy ojca swego, albo matkę swoją, śmiercią ukarany będzie." (II Moj. XXI, 1) "Jeżeli w podkopie schwytany będzie złodziej, a pobitym zostanie na śmierć, nie będzie o niego winy krwi." (tamże: XXII,1) "Kto ofiaruje bogom, oprócz Wiekuistemu, wytępiony będzie." (tamże: XXII,19) "Tedy rzekł Wiekuisty do Mojżesza: Wyprowadź bluźniercę za obóz i niech... ukamienuje go zbór cały." (III Moj: XXIV,14) "Jeślibyś usłyszał, że w którymkolwiek z miast twoich.. powiadają.. pójdźmy, a służmy bogom cudzym.. to pozabijaj mieszkańców miasta tego ostrzem miecza.. i bydło też podaj ostrzu miecza." (V Mój: XIII,13-16) IX PRZYKŁAD. O miłości bliźniego: "Nie miej w nienawiści brata twojego w sercu twoim i napominać napominaj bliźniego twego, abyś nie ponosił grzechu za niego; nie pomstuj i nie chowaj gniewu na synów narodu twego, a miłuj bliźniego twego jak samego siebie: jam Wiekuisty." (III Moj: XIX: 16-18) "Jeżeli zaś zajdzie wypadek, tedy ustanowisz życie za życie, jeżeli oko za oko; jeżeli ząb za ząb; jeżeli ręka za rękę; jeżeli noga za nogę." (II Moj: XXI, 23-24) "Złamanie za złamanie; oko za oko; ząb za ząb: jako on zadał kalectwo człowiekowi, tak i jemu niech zadane będzie." (III Moj: XXIV,20) X PRZYKŁAD. O tym, że bóg kocha wszystkich ludzi. "Bo też miłuje On (Bóg) ludy.." (V Moj: XXXII,3) "Oto ustawy i prawa, które starać się powinniście spełniać na ziemi, którą oddaje Wiekuisty, Bóg ojców twoich, tobie, abyś ją posiadł po wszystkie dni, w których żyć będziesz na ziemi: do szczętu zburzycie wszystkie miejsca, na których służyły narody, którymi zawładniecie, bogom swoim.. I rozwalicie ofiarnice ich, i skruszycie posągi ich i poświęcone gaje ich spalicie, rzeźby też bóstw ich rozbijecie, a zgładzicie imię ich z miejsca onego." (V Moj: XII,1-3) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: W "raju" nie rosły jabłka IP: 57.66.193.* 05.10.04, 16:10 Ludzie podwazali prawdziwosc Biblii od wiekow. To nie jest wymysl wspolczesnych. Sam fakt poddawania czegos w watpliwosc swiadczy jedynie o tym, ze ktos zadaje pytania. O niczym wiecej. Co to znaczy, ze historycznosc osoby Jezusa jest coraz czesciej kwestionowana? Przez kogo jest kwestionowana? Wymieniles jednego naukowca, ktory opublikowal "powazny" artykol. Rozumiem, ze uzyles slowa "powazny artykol" zeby podkreslic jego nieomylnosc? Nie zyje w 15 wieku tylko w 21. A to stwarza mozliwosc siegniecia do internetu gdzie znajdziesz odpowiedzi na liste "sprzecznosci", ktora zawarles w swoim poscie. Dla przykladu jeden link www.shields- research.org/42_Questions/ques17.htm. Zauwazylem, ze wiekszosc z wypisanych przez ciebie bledow w Biblii dotyczyla szeroko rozumianej kwestii moralnej: zabijanie, kradzez, zemsta, nierowne traktowanie. Izrael byl wtedy panstwem teokratycznym. Grzech karalo sie smiercia. Takie bylo prawo. Ten sam Bog, ktory powiedzial "miluj swojego nieprzyjaciela" nakazal wybic cale plemiona i ludy; Izrael mial nieoszczedzac nikogo ani kobiet ani dzieci. Gdzie w tym widzisz sprzecznosc czy brak logiki? Bog, ktory twierdzi, ze jest miloscia, powiedzial rowniez, ze jednym z jego praw jest to, ze kara za "grzech" jest smierc. Widzisz w tym brak logiki albo sprzecznosc? Czy normalny rodzic, ktory jest gotow skoczyc za dzieckiem w ogien, nie bedzie tego dziecka karal? Czy w tym tez jest sprzecznosc? Czy w teologii Biblii, ktora utrzymuje, ze pelen milosci Bog zrobil "niebo dla dobrych" i "pieklo dla zlych" tez jest sprzecznosc? Moim zdaniem nie. Gora sw. Heleny zaczyna dymic. Ostatnia eksplozja tego wulkanu w ciagu godzin wyzlobila kanian wielkosci jednej trzeciej Grand Canian. Naukowcy twierdza, ze woda plynac przez GC w ciagu setek milionow lat wyzlobila to co teraz widzimy. Skoro jedna trzecia GC powstala w kilka godzin ile czasu mogl sie formowac Wielki Kanion? Kazdy, w zasadzie fakt, mozna interpretowac na wiele sposobow. Im mniej danych tym wiecej spekulacji. Nie wiem czy wiesz, ze srednica Slonca systematycznie maleje. Gdyby nasz uklad sloneczny mial paredziesiat milionow lat, powierzchnia Slonca stykalaby sie kilkadziesiat milionow lat temu z powierzchnia Ziemi. Z reszta artykol, na temat ktorego mielismy dyskutowac, zdaje sie potwierdzac cos tam z Biblii, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Visus Re: W "raju" nie rosły jabłka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 12:14 W zasadzie należałoby pozostawić cię w spokoju w twoim błogostanie niewiedzy, którą nieustannie wspierasz jedynym aksjomatycznym argumentem: "skoro jest coś, to musi mieć jakiś sens, a skoro jest sens, to musiał mu go nadać Bóg". Przy okazji wyplatasz różne bzdury, nie tylko o rzekomo potwierdzających fakty biblijne manuskryptach, a nawet bzdury astrofizyczne. Otóż, na historyczność Jezusa nie ma nawet ćwierci dowodu naukowego. Żadne z zachowanych kronik (przede wszystkim J.Flaviusa) nie wspominają słowem o takiej postaci, która przecież - gdyby odgrywała jakąś rolę społeczną czy polityczną - musiałaby zostać odnotowana. Kilkadziesiąt milionów lat temu średnica Słońca zasadniczo nie różniła się od obecnej, ale wypalając paliwo i zmniejszając swą masę, a tym samym grawitację, Słońce będzie stopniowo "puchło" i z czasem (za ok. 5 mld lat) pochłonie wszystkie planety tzw. wewnętrzne, łacznie z Ziemią i Marsem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atheist Re: Biblijny knot c.d. IP: *.crowley.pl 05.10.04, 13:14 Gość portalu: pak napisał(a): > OKO, dlaczego poswiecasz tyle miejsca na dowodzenie, ze nieprawda jest to w >co niewierzysz? > biblia istnieje juz kilka tysiecy lat i jeszcze nie bylo takiego, ktoremu > >udalosie w nej znalezc blad. Poczytaj cos innego niz kazania proboszcza, to dowiesz sie zrobiono juz to pare wiekow temu, szczegolnie w epoce Oswiecenia. Biblia to bajka, tyle ze bardziej krwawa od Czerwonego Kapturka np. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: Biblijny knot c.d. IP: 57.66.193.* 05.10.04, 13:22 Zapewne w kolejnym poscie zasypiesz nas owymi dowodami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: dla pisatego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 19:49 Gwoli ścisłości - dzisiejsi Żydzi są potomkami tylko niewielkiej części z dawnych dwunastu rodów Izraela... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inanna szkoda ze nikt nie zajmuje sie tym co bylo przed p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 11:03 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: innana nikt nie zajmuje sie badaniem matriarchatu?!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 11:07 temat znacznie ciekawszy!dosc juz tych patriarchalnych "odkryc"!polecam "od Kobiety do mezczyzny i z powrotem"Jolanty Brach Czainy, oraz ksiazki Deschnera"I znowu zapial kur" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: nikt nie zajmuje sie badaniem matriarchatu?!! IP: *.itpp.pl 30.09.04, 12:55 Zajebiście ciakwy temat - szkoda że nie ma żadnych źródeł pisanych, które możnaby odkryć, hje hje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oszołomobójca Re: nikt nie zajmuje sie badaniem matriarchatu?!! IP: *.biology.univ.gda.pl 30.09.04, 12:59 > temat znacznie ciekawszy!dosc juz tych patriarchalnych "odkryc"!polecam "od > Kobiety do mezczyzny i z powrotem"Jolanty Brach Czainy, oraz ksiazki > Deschnera"I znowu zapial kur" nie ma czegos takiego jak odkrycia patriarchalne i matriarchalne. Sa tylko dobrze udokumentowane i slabo udokumentowane. spoleczenstwami matriarchalnymi, jak tez sladami matriarchatu w innych spoleczenstwach (dziedziczenie wladzy krolewskiej u brytyjskich Piktow !!) zajmuja sie etnolodzy, historycy itp. tak samo jak patriarchalnymi. Ale ze to jednak rzadkie zjawisko w skali globalnej (nawet skrajnie pierwotne kultury sa czesciej patriarchalne <http://www.andaman.org./book/chapter11/text11.htm> wiekszosc czytelnikow interesuje sie bardziej Biblia. Stad GW i inni beda raczej pisac o tym. Mnie to akurat nie dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ehc Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 11:57 fajnie? eh... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ro duck Moabici - Izraelici 0:0 IP: *.betanet.pl 30.09.04, 12:35 bo tak naprawdę to był remis :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: teoretyk Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: 137.158.128.* / *.uct.ac.za 30.09.04, 15:16 Komentarz dla "Tetrakisa". Zadnej naukowej teorii nie da sie "potwierdzic". Sa tylko fakty zgodne z ta teoria i fakty jej przeczace. Jesli znajdzie sie choc jeden fakt, ktory jakiejs teorii przekonujaco zaprzecza (nie daje sie objasnic w jej ramach), to teoria zaraz przestaje byc wiarygodna i wszyscy szukaja nowej. Dotyczy to tak samo teorii Darwina, jak teorii wzglednosci czy mechaniki kwantowej w fizyce, czy teorii dryfu kontynentow w geofizyce. Biologia nie zna zadnego faktu, ktory by teorii Darwina (zreszta nieco ulepszonej od jego czasow) definitywnie zaprzeczal. Istnieja problemy jeszcze nierozwiazane (np te slawne "brakujace ogniwa"), nad ktorymi biolodzy pracuja, ale zaden z rozwiazanych juz problemow nie dostarczyl zaprzeczenia tej teorii. Dlatego tymczasowo uwazamy, ze teoria Darwina jest prawdziwa. Jesli okaze sie nieprawdziwa, to trzeba bedzie ja POPRAWIC, ale nie odrzucic. Nowa teoria bedzie musiala objasnic, dlaczego teoria Darwina tak dobrze dzialala dla tak wielkiej liczby obserwacji. Na pewno nie zastapi jej "kreacjonizm", ktory jest dzielem nieukow fanatycznie kochajacych swoja religie i nie ma nic wspolnego z nauka - chocby dlatego, ze kreacjonisci znaja prawde bez sprawdzania czegokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v4v Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.crowley.pl 30.09.04, 15:50 zgadzam sie w calej rozciaglosci. komentarz co do 'brakujacego ogniwa': co ma nim byc? czy nie wystarczy zyjacy szympans lub szczatki wymarlych hominidow? a co z 'lucy'? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: teoretyk Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: 137.158.128.* / *.uct.ac.za 30.09.04, 16:11 Nie chce sie wymadrzac w nieswojej dziedzinie (nie jestem biologiem). O szczegoly trzeba by zapytac biologow. Moja amatorska odpowiedz: "brakujace ogniwa" to skoki w zmianach ewolucyjnych, wskazujace, ze musialy istniec formy posrednie, ktorych dotad nie znaleziono w terenie. Biolodzy sa przekonani, ze predzej czy pozniej wszystkie sie znajda (kazdy, kto probowal grzebac w Ziemi, wie, ze takie znaleziska nie sa czeste ani latwe). Wielki problem robia z tego tylko maniacy-kreacjonisci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sobota Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.poczta.okay.pl 03.10.04, 10:56 Dokladnie! Blizej nam genetycznie do szympansow-98% zgodnosci ,niz szympansom do goryli czy orangutanow.Jesli to nie potwierdzaloby ,ze mielismy kiedys wspolnego przodka ,to cala genetyka -o kant i do kosza . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: view_source biblia - najstarsze dzielo science-fiction!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 16:47 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .. stary dylemat: wiedziec a wierzyc... IP: *.utc.com 30.09.04, 16:56 dlatego ludzie buduja wieze Babel..:-) Odpowiedz Link Zgłoś
jacek.69 Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego 30.09.04, 21:58 Wszyscy pochodzimy od Żydów, czy chcemy, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: memengwa Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.beskid.net / 80.51.254.* 01.10.04, 11:59 Nie możliwe;))wprost nie normalne,jaki CZAAAD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sobota Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.poczta.okay.pl 02.10.04, 20:34 Kreacjonisci twierdza:Bog zainicjowal Wielki Wybuch. Naukowcy wiedza ,ze po 33 minutach gdy Wszechswiat sie rozszerzyl i ostygl -mogly powstac jadra atomow, po 12 miliardach - nasze slonce ,po dalszych 4,5 miliardach - Ziemia a na niej Istoty tak inteligentne i rozumne jak my -piszacy na tym forum. Jesli tak ,to Bog musial planowac.Czy w kontekscie powyzszego da sie jeszcze wierzyc w Boga z Biblii ,ktory nie wiedzial czym sie skonczy eksperyment z Adamem i Ewa w raju? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: 137.158.128.* / *.uct.ac.za 02.10.04, 21:08 A czy Bog potrafi stworzyc kamien tak ciezki, zeby nie mogl go uniesc? Ktokolwiek zanalizuje ten problem w sposob scisle logiczny dojdzie do wniosku, ze pojecie wszechmocy jest sprzeczne z zasadami logiki. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego 03.10.04, 15:05 Gość portalu: obserwator napisał(a): > Ktokolwiek zanalizuje ten problem w sposob scisle logiczny dojdzie do wniosku, > ze pojecie wszechmocy jest sprzeczne z zasadami logiki. Wsechmoc Polega na tym, ze Bog moze zrobic wszystko, co zechce. A nie chce stwarzac takich kamieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atheist Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.crowley.pl 03.10.04, 18:06 arcykr napisał: > Bog moze zrobic wszystko, co zechce. A nie chce > stwarzac takich kamieni. A skad ty mozesz wiedziec co Bog chce albo nie. Nie badz smieszny, bo zalosny juz jestes. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego 05.10.04, 08:25 Gość portalu: atheist napisał(a): > A skad ty mozesz wiedziec co Bog chce albo nie. Bog nie chce przeczyc sam sobie. A wiedze mam miedzy innymi stad: www.newadvent.org/summa/ www.newadvent.org/cathen/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atheist Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.crowley.pl 05.10.04, 13:32 Zakazujac Bogowi przeczyc samemu sobie odbierasz mu przymiot wszechmocy. Niestety albo twoja "wiedza" to twoje widzimisie - pierwszy objaw schizofreni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: 137.158.128.* / *.uct.ac.za 03.10.04, 19:40 Drogi arcykr, juz ktos tu panu powiedzial, ze panskie wypowiedzi to belkot. Nie chcialem tlumaczyc oczywistosci, ale widze, ze specjalnie dla pana musze. Z tym ciezkim kamieniem to jest tak. Przypuscmy, ze Bog moze stworzyc kamien tak ciezki, ze go nie uniesie. Wtedy nie moze go uniesc, wiec nie moze wszystkiego, ergo nie jest wszechmocny. Przypuscmy wiec, ze nie moze go stworzyc. Wtedy tez nie moze wszystkiego, bo nie moze stworzyc takiego kamienia - i znowu wychodzi, ze nie jest wszechmocny. Zalozenie, ze jest wszechmocny, prowadzi do zaprzeczenia tego zalozenia, a wiec musi byc falszywe. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego 05.10.04, 08:29 Gość portalu: obserwator napisał(a): Przypuscmy, ze Bog moze stworzyc kamien tak > ciezki, ze go nie uniesie. Nie moze, bo nie chce. Wtedy nie moze go uniesc, wiec nie moze wszystkiego, > ergo nie jest wszechmocny. Wszechmoc poleca na tym, ze Bog robi wszystko, co zechce. A takich kamieni nie chce ani stwarzac, ani podnosic. Przypuscmy wiec, ze nie moze go stworzyc. Wtedy tez > nie moze wszystkiego, bo nie moze stworzyc takiego kamienia - i znowu wychodzi, > > ze nie jest wszechmocny. Ale to nie przeczy mozliwosci robiebia tego, co Bog chce. Podobnie nie przeczy wszechmocy Boga, to ze nie moze On czynic zla, np. klamac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: 137.158.128.* / *.uct.ac.za 05.10.04, 11:58 Szanowny arcykr, uporczywym powtarzaniem glupstw moze pan znudzic dyskutantow i zniechecic do dalszej dyskusji, ale to nie znaczy, ze ma pan racje i kogokolwiek przekonal. Panski ostatni post dowodzi, ze nie rozumie pan nawet znaczenia slow w jezyku polskim. Paradoks, ktory przytoczylem, pokazuje, ze Bog niektorych rzeczy nie moze nawet gdyby chcial. Podlega wiec ograniczeniom, a wobec tego nie jest wszechmocny. O tym, czego Bog chce a czego nie chce, nie wie nikt na swiecie, bo nawet w Biblii jest napisane, ze Bog nigdy nie rozmawial z zadnym czlowiekiem po Mojzeszu, wiec tym bardziej pan, marny robaczku o malym rozumku, nie moze tego wiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego 05.10.04, 12:51 Gość portalu: obserwator napisał(a): Paradoks, ktory przytoczylem, pokazuje, ze Bog niektorych rzeczy nie moze nawet gdyby chcial. A czy moglby zrobic cos niedobrowolnie? Podlega wiec ograniczeniom, a > wobec tego nie jest wszechmocny. Wedlug definicji, ktora przytoczylem - jest. O tym, czego Bog chce a czego nie chce, nie > wie nikt na swiecie, bo nawet w Biblii jest napisane, ze Bog nigdy nie > rozmawial z zadnym czlowiekiem po Mojzeszu, W ktorym miejscu jest to napisane? Prosze o dokladny cytat. wiec tym bardziej pan, marny > robaczku o malym rozumku, nie moze tego wiedziec. Wiem, bo jest moim Ojcem. Pragnie na przyklad zbawienia wszystkich ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atheist Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.crowley.pl 05.10.04, 13:35 arcykr napisał: > Wiem, bo jest moim Ojcem. Pragnie na przyklad zbawienia wszystkich ludzi. Zbawienia od czego? Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego 05.10.04, 17:23 Gość portalu: atheist napisał(a): > Zbawienia od czego? Od wszelkiego zlego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ob Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: 137.158.128.* / *.uct.ac.za 05.10.04, 16:27 Panie arcykr, to jest zameczanie dyskutantow przez uporczywe powtarzanie nonsensow i odmowe proby zrozumienia. A na panskie pytanie: > O tym, czego Bog chce a czego nie chce, nie > > wie nikt na swiecie, bo nawet w Biblii jest napisane, ze Bog nigdy nie > > rozmawial z zadnym czlowiekiem po Mojzeszu, > W ktorym miejscu jest to napisane? Prosze o dokladny cytat. odpowiadam: Widocznie nie czytal pan biblii. To jest napisane gdzies na koncu ksiegi opisujacej dzieje Mojzesza. Nie moge wskazac dokladnej linijki w tekscie, bo jestem za granica i nie mam tu biblii ze soba. Ale radze po prostu przeczytac te ksiege, akurat ten fragment jest ciekawy i daje sie czytac latwo. Wroce do Polski 17 listopada i wtedy moge sam poszukac, ale pewnie do tamtego czasu to forum juz wygasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego 05.10.04, 17:26 Gość portalu: ob napisał(a): To jest napisane gdzies na koncu ksiegi > opisujacej dzieje Mojzesza. Nie moge wskazac dokladnej linijki w tekscie, bo > jestem za granica i nie mam tu biblii ze soba. Zaden problem: www.pik-net.pl/biblia/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: 137.158.128.* / *.uct.ac.za 05.10.04, 17:53 Dziekuje za podeslanie zrodla. Sluze cytatem: (10) Nie powstał więcej w Izraelu prorok podobny do Mojżesza, który by poznał Pana twarzą w twarz, (11) ani równy we wszystkich znakach i cudach, które polecił mu Pan czynić w ziemi egipskiej wobec faraona, wszystkich sług jego i całego jego kraju; (12) ani równy mocą ręki i całą wielką grozą, jaką wywołał Mojżesz na oczach całego Izraela. (Ks.Powt.Prawa 34:1-12) Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego 06.10.04, 07:56 W Izraelu nie znaczy w ogole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: 137.158.128.* / 155.232.250.* 06.10.04, 13:01 Do arcykr: Twierdzi pan, ze Bog rozmawial z ludzmi spoza Izraela? To jest juz najczystsze maniactwo. W Biblii napisano o Izraelu, bo dla LUDZI, ktorzy pisali Biblie, swiat poza Izraelem nie istnial. Oczywiscie chodzilo o wszystkich, ktorzy w Boga wierza (wtedy byli to tylko Izraelici). Jesli w nastepnym poscie stwierdzi pan, ze Bog rozmawial z panem, to zostanie pan uznany za chorego umyslowo. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego 06.10.04, 13:12 Gość portalu: obserwator napisał(a): > Do arcykr: Twierdzi pan, ze Bog rozmawial z ludzmi spoza Izraela? Na przyklad ze swieta Faustyna. www.faustina.ch/index_pl.htm W Biblii napisano o Izraelu, bo dla LUDZI, ktorzy pisali> > Biblie, swiat poza Izraelem nie istnial. Czytal pan(i) np. Ksiege Izajasza? Oczywiscie chodzilo o wszystkich, > ktorzy w Boga wierza (wtedy byli to tylko Izraelici). Jesli w nastepnym poscie stwierdzi pan, ze Bog rozmawial z panem, to zostanie pan uznany za chorego umyslowo. Jezus powstrzymal mnie przed samobojstwem na dworcu glownym w Krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: 137.158.128.* / *.uct.ac.za 06.10.04, 14:49 A slowo stalo sie cialem. Nie warto z panem dalej dyskutowac. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego 07.10.04, 07:36 Gość portalu: obserwator napisał(a): > A slowo stalo sie cialem. Nie warto z panem dalej dyskutowac. (4) A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, (5) aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej. (1 list do Koryntian 2:4-5) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atheist Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.crowley.pl 05.10.04, 13:37 arcykr napisał: > > Przypuscmy, ze Bog moze stworzyc kamien tak > > ciezki, ze go nie uniesie. > Nie moze, bo nie chce. Nawet gdyby Bog istnial to ty nie moglbys wiedziec czego on chce a czego nie. > Wszechmoc poleca na tym, ze Bog robi wszystko, co zechce. A takich kamieni > nie chce ani stwarzac, ani podnosic. To czego chce a nie chce Bog to tylko twoje widzimisie. > Podobnie nie przeczy wszechmocy Boga, to ze nie moze On czynic zla, np. klamac. Wlasnie, ze przeczy, skoro nie moze czegos zrobic, nie jest wszechmocny. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego 05.10.04, 17:29 Gość portalu: atheist napisał(a): > Nawet gdyby Bog istnial to ty nie moglbys wiedziec czego on chce a czego nie. Wiem, bo znam nauczanie Kosciola. > > Wlasnie, ze przeczy, skoro nie moze czegos zrobic, nie jest wszechmocny. Wedlug definicji wewnetrznie sprzecznej rzeczywiscie nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CuNiO Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: 213.76.162.* 23.11.04, 22:32 Z tym podnoszenie kamienia to, że tak napiszę się nie popisałeś. Zastanów się, co to znaczy podnieść coś w przestrzeni kosmiczej i dojdziesz do wniosku, że cała nasza ludzka ziemska logika jest tam do bani, sama sobie zaprzecza (zakładając, że Bóg miałby coś ,,podnosić'' w przestrzeni kosmicznej naszego wszechświata) I w ten sam sposób można zaprzeczyć każdemu twierdzeniu wynikającemu z naszych ludzkich doświadczeń - w ten sposób nie można analizować Boga i być zamkniętym do poznanych już prawd, to że czegoś nie rozumiemy nie znaczy, że jest nielogiczne. A żeby dać ci jeszcze do myślenia - jak logicznie wytłumaczyć zasadę nieoznaczoności Heisenberga?? A może skoro już tu zmierzamy, to kiedy powstał czas i po co? Miłych rozmyślań na dłuuugie zimowe wieczory :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 15:25 Uwielbiam to podniecanie się paradkosami. Czy jesteś w stanie doścignąć żólwia, który wyruszy przed tobą wcześniej o jedną minutę? Jestem w stanie wykazać ci ściśle logicznie, że nie potrafisz żółwika doścignąć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: 137.158.128.* / *.uct.ac.za 03.10.04, 19:35 Ten "paradoks" z zolwiem matematyka rozwiazala juz bardzo dawno. Jego rozwiazanie znaja wszyscy, ktorzy na studiach uczyli sie rachunku rozniczkowego. Drogi P.S.J., niech Pan nie nudzi tylko sie troche poduczy. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego 02.10.04, 21:10 Dlaczego uwazasz, ze nie przewidzial? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sobota Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.poczta.okay.pl 03.10.04, 10:42 bo by nie karal za cos co sam stworzyl.Nie wiedzial tez czy- bodaj ze Abraham - nie zabije swego syna na probe , musial zeslac aniola w ostatniej chwili.A wg Ciebie -w chwili tworzenia przewidzial ,ze juz w XXw paru lebskich facetow z bombkami atomowymi moze rozpieprzyc ziemie wraz z nami i zniweczyc jego boski plan? Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego 03.10.04, 14:54 Gość portalu: sobota napisał(a): > bo by nie karal za cos co sam stworzyl. Co masz na mysli? Nie wiedzial tez czy- bodaj ze Abraham - > nie zabije swego syna na probe , musial zeslac aniola w ostatniej chwili. Po to zeslal, zeby Abraham syna nie zabil. A wg > Ciebie -w chwili tworzenia przewidzial ,ze juz w XXw paru lebskich facetow z > bombkami atomowymi moze rozpieprzyc ziemie wraz z nami i zniweczyc jego boski > plan? Nie w chwili "tworzenia" ani nawet stworzenia. Po prostu Bog wie wszystko i zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sobota Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.poczta.okay.pl 03.10.04, 16:26 Nie w chwili "tworzenia" ani nawet stworzenia. Po prostu Bog wie wszystko i > zawsze. To jest tak odkrywcze ,ze juz nie mam zadnych argumentow. Odpowiedz Link Zgłoś
arcykr Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego 03.10.04, 17:11 Bo mam racje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 20:02 arcykr napisał: > Bo mam racje. I to jest czysta prawda! Tak trzymiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atheist Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.crowley.pl 03.10.04, 18:04 Biblia to bardzo krawa bajka (nie powinny czytac ja dzieci przed 18), napisana bardzo dawno temu. Ot cala historia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 20:04 Czy czytanie historii Polski Pistów, Jagiellonów - też ograniczymy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atheist Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.crowley.pl 03.10.04, 21:07 Od wiary w szewczyka dratewke nikt jeszcze nie zginal za to od wiary w zydowskiego bozka calkiem sporo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: 57.66.193.* 05.10.04, 13:27 Sorry, ale jezeli to ma byc dowod to wystarczy miec inteligencie deflina, zeby go obalic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 19:40 I tu zgadzam się z Tobą, Paku. Trochę pokory i tolerancji po obu stronahc nie zawadzi. Pozderki, Ja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 19:35 Gość portalu: atheist napisał(a): > Od wiary w szewczyka dratewke nikt jeszcze nie zginal za to od wiary w zydowski > ego bozka calkiem sporo A od wiary w bajki towarzysza Iljicza? Też tak dokladnie polczyłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atheist Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.crowley.pl 05.10.04, 21:53 To religianci twierdza ze skoro Szatan moze, to i oni moga? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.lib.unimelb.edu.au 24.11.04, 09:58 Jaka autentycznosc? kazda bajka czy legenda ma w sobie element prawdy: kiedys byli krolowie, ksiezniczki, zamki, zydzi, Kocheni itp., ale nie o to przeciez chodzi, ale o to, czy ST (Tora) zostala napisana przez boga czy nie? A juz w XIX wieku odkryto, ze pisali ja zwykli ludzie: jahwista, elohista itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chrześcijanka i tu cię przywiało Kaganie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:25 Nikt mi już nie wmówi, że nie szukasz Boga. Ty nawet już na inne tematy nie chcesz rozmawiać i we wszystkim negujesz Stwórcę. Wiesz, taki był Szaweł (Saul) czyli św. Paweł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 19:03 a czy księgę rzyrody piszą ludzie czy przyroda? naukowe prawa są dziełem ludzi czy przyroda samą w sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiotrPSP Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.cariboo.bc.ca 31.01.05, 06:38 Gość: OKO 03.10.2004 11:27 napisal: "Sęk w tym, że na powstanie Nowego Testamentu w I w n.e. nie ma żadnego dowodu. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że nie istnieje żaden pierwotny tekst którejkolwiek Ewangelii. Przechowały się jedynie któreś tam z rzędu odpisy z odpisów, które przez stulecia były to poszerzane, to przykrawane bądź zmieniane - zależnie od potrzeby chwili. Najstarszy zachowany do dziś rękopis Ewangelii, uznany za kanoniczny, pochodzi z początku V wieku, czyli powstał ponad 400 lat po wydarzeniach, których dotyczy. Sporządził go św. Hieronim (ok. 347-420), któremu papież Damazy I zlecił opracowanie jednolitego tekstu całej Biblii (Starego i Nowego Testamentu) oraz ogłoszenie dzieła w całości w języku łacińskim (Vulgata). Tak więc to, co dziś traktowane jest jako "słowo boże" to jedynie kompilacja różnych starych tekstów greckich, opowieści utrwalonych w tradycji oraz myślenia życzeniowego, wszystko razem przykrojone pod potrzeby polityczne walczącego o dominację w ówczesnym świecie kościoła." Dodam tyle: Istnieja hipotezy nastepujace: Maria Magadalena nie byla prostytutka tylko potomkinia jakiegos krola - podobnie jak Chrystus byl potomkiem Davida i ta Maria byla jego zona. Mieli oni corke sare ktora tez mial dzieci. Maria Magdalena miala byc nastepczynia Chrystusa i ponoc ona jest autorka tekstu znanego obecnie jak ewangelia swietego Jana. Cesarz Konstantyn ktory wprowadzil Chrzescijanstwo byl kaplanem boga slonca i zostal ochrzczony dopiero gdy braklo mu sil przed smiercia zeby sie bronic. Ten poganin mial duzy wplyw na wybor i tresc ewangelii jak je znamy dzisiaj. Maria Magdalena nie "pasowala" do silnie patriarchalnego spoleczenstwa rzymnskiego wiec zostala zharlotyzowana zeby nie wszystko on niej trzeba byla poamietac. Chrystus nie byl Bogiem tylko postacia historyczna wiec wiele pamieci o nim zostalo zatartej. I do dzisiaj kobiety nie sa ksiezami ani papiezami a ksieza dzwigaja ciezar celibatu. Istnieja w Berlinie jakies spore fragmenty ewangeli Marii Magdaleny (rozne od ewangelii swietego Jana) starsze niz te fragmenty wspomniane w powyzszym cytacie z postu goscia "OKO". Hej Klik, co ty na to? Znowu tylko niezwiazane i obdrzydliwe fantazje zamiast nieco zadumy nad historia i niespodziankami z przeszlosci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Violetta666 Re: Potwierdzono autentyczność tekstu biblijnego IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 08.03.05, 20:55 Witam. nie bede sie tu raczej rozpisywac i nic nie bede wam wciskac ale - ''Kazdy myślący człowek jest ateistą'' Pozdrowienia moje gg to 7981196 Odpowiedz Link Zgłoś